Umowa celna Unii Europejskiej ze Stanami Zjednoczonymi jest oceniana przez większość komentatorów jako kapitulacja. Niezależnie od tego, czy Europa przyparta do muru przez Donalda Trumpa miała w ręku jakieś realne argumenty, warto spojrzeć na wynik negocjacji przez pryzmat interesów branży samochodowej, największego eksportera do USA. Wystarczy rzut oka na raporty finansowe spółek motoryzacyjnych, żeby wyrobić sobie opinię w sprawie znaczenia 15-procentowych ceł dla tej branży
Choć Ursula von der Leyen robi dobrą minę do złej gry, a Donald Trump nazwał porozumienie celne z Unią Europejską „wielkim sukcesem Europy”, to właściciele największych europejskich koncernów chyba mają dziś kwaśne miny. Oczywiście umowa usuwa niepewność co do tego, jakie będą koszty sprzedawanie różnych europejskich produktów w USA, ale już widać, że warunki handlu będą dramatycznie trudne.
- Osiem najważniejszych dylematów inwestycyjnych na najbliższą dekadę [POWERED BY CITIBANK HANDLOWY]
- Agenci AI, czyli rewolucja. Nie tylko w zakupach, ale też w płatnościach. Jak to zmienia przyszłość handlu? [POWERED BY VISA]
- Które spółki z branży oprogramowania nie przegrają z AI? Analitycy zrobili stress-testy. Czy po spadku wartości o 30% są już okazje inwestycyjne? [POWERED BY SAXOBANK]
15% cła na eksport do USA to „sukces negocjacyjny” Europy?
Podstawowa stawka celna dla europejskich producentów ma bowiem wynosić 15%. Owszem, to mniej niż „proponowane” wcześniej 30%, ale wciąż bardzo dużo. Biorąc pod uwagę, że Europa wysyła do USA towary warte 600 mld dolarów rocznie, amerykański budżet „przytuli” z tytułu dodatkowych ceł co najmniej 70-80 mld dolarów (przy założeniu, że będzie wysyłanych tyle samo towarów, a to wcale nie jest takie pewne). W zamian za to Europa nie ugrała dosłownie nic. Poza tym możliwe będą wyższe stawki celne na niektóre farmaceutyki i żywność. Nie wiadomo, jak z będzie z cłami na europejskie wino i inne alkohole.
Unia Europejska w zamian za zgodę na 15% cła obiecała kupić amerykańską energię o wartości 750 mld dolarów rocznie, zainwestować 600 mld dolarów w budowę fabryk w USA i kupić „ogromne” ilości amerykańskiej broni. Nic nie słychać, by w zamian Donald Trump zgodził się na dodatkowe opodatkowanie w Europie amerykańskich bigtechów albo egzekucję europejskiego prawa na takich firmach jak Alphabet (właściciel Google) czy Meta (właściciel Facebooka, Instagrama i Whatsappa). Chyba że istnieją jakieś dodatkowe ustalenia, dotyczące np. obecności amerykańskich wojsk w USA, o których nie wiemy.
Czytaj więcej o umowie handlowej między Unią Europejską i USA zakładającej 15% cła importowego:
Branża dóbr luksusowych (LVMH, Kering, Prada, Hermes czy Gucci) może jakoś zniesie cła w wysokości 15%, bo drogie ciuchy, biżuteria i kosmetyki są sprzedawane przy wysokich marżach. Dla branży FMCG (Nestle i podobne firmy) oraz motoryzacyjnej stawka 15% jednak może być dość wysoka. Zwłaszcza że do tej pory eksport samochodów do USA był obłożony stawką jedynie 3,5%. Czy takie opodatkowanie zniszczy konkurencyjność europejskich samochodów w USA?
To ważne pytanie, bo sprzedaż aut osobowych w USA to mniej więcej 16 mln sztuk rocznie, z czego niemal połowa pochodzi od producentów spoza Ameryki. A najwięksi eksporterzy samochodów do Ameryki pochodzą z Europy (a także z Azji). Jeśli spojrzymy na statystyki pod kątem producentów samochodów, to najbardziej mogą ucierpieć Volvo, Mazda, Volkswagen i Hyundai. Każda z tych firm ponad połowę swojej zagranicznej sprzedaży umieściły właśnie w USA.
Problem polega na tym, że rentowność europejskich producentów samochodów nie jest wystarczająco wysoka, by mogły wziąć na siebie dodatkowe 11,5% cła (o tyle netto wzrośnie „opodatkowanie” eksportu samochodów do Ameryki) i pozostawić bez zmian ceny samochodów sprzedawanych w Ameryce. Rzut oka na ich sprawozdania finansowe pozbawia w tej kwestii jakichkolwiek wątpliwości, choć sytuacja różnych koncernów wygląda odmiennie. Większość z nich będzie musiała podnieść ceny, co ograniczy ich konkurencyjność w Stanach Zjednoczonych i zmniejszy przychody (chyba że przeniosą tam produkcję).












ZAPISZ SIĘ NA NASZE NEWSLETTERY:
