28 lipca 2025

Z czego złożyć dochodowy i w miarę stabilny portfel inwestycji na kolejnych 10 lat? Część analityków uważa, że pasywne inwestowanie już nie wystarczy

Z czego złożyć dochodowy i w miarę stabilny portfel inwestycji na kolejnych 10 lat? Część analityków uważa, że pasywne inwestowanie już nie wystarczy

Wojny walutowe, wojny celne, kryzys migracyjny, kryzys inflacyjny, kryzys klimatyczny… Jak stworzyć portfel inwestycyjny na kolejne 10 lat, gwarantujący porządne stopy zwrotu i relatywnie niską zmienność? Jedne imperia słabną, inne powstają, a to wywołuje wielkie napięcia geopolityczne. To wszystko powoduje, że niezwykle szybko zmieniają się realia gospodarcze, odradza się inflacja i rośnie ryzyko dla naszych pieniędzy. Z czego mógłby się składać sensowny portfel inwestycyjny na 10 lat? O tym jest dzisiejszy tekst w „Subiektywnie o Finansach”

Najsłynniejszy inwestor wszechczasów Warren Buffett zawsze radził: nie trać kapitału. Ochrona zgromadzonego majątku to priorytet dla każdego inwestora, szczególnie w obliczu niepewności gospodarczej i geopolitycznej. W nadchodzących latach możemy spodziewać się dalszych turbulencji – wojen walutowych, handlowych, podwyższonej inflacji. Trzymanie całości pieniędzy w gotówce lub na lokatach bankowych prawdopodobnie nie zapewni ochrony realnej wartości pieniądza.

Zobacz również:

Dlatego, mając długoterminowe oszczędności, warto je podzielić na kilka części – jedną ulokować w bankach (na możliwie najwyżej oprocentowanych depozytach), drugą w obligacjach skarbowych, trzecią na globalnych rynkach kapitałowych, a czwartą w „twardych” aktywach – np. metalach szlachetnych. To może być pomysł, który zabezpieczy realną wartość pieniądza przez najbliższą dekadę (a może i dłużej).

Inwestując na globalnych rynkach kapitałowych w tak niestabilnych czasach, trzeba postawić na dywersyfikację geograficzną kapitału oraz na wybór najbardziej perspektywicznych sektorów gospodarki. Na szczęście w dzisiejszych czasach są narzędzia, które pozwalają robić to wygodnie, w smartfonie. Cały świat inwestycyjny możemy mieć w kieszeni i zarządzać inwestycjami na bieżąco.

—————————–

ZAPROSZENIE:

Portfel inwestycji – złożony z funduszy ETF odzwierciedlających najlepsze indeksy sektorowe lub z akcji wybranych spółek – możesz łatwo i tanio zbudować za pomocą platformy inwestycyjnej Freedom24. To europejski broker internetowy oferujący dostęp do ponad 1 mln instrumentów finansowych notowanych na globalnych rynkach.

Freedom24 jest częścią grupy Freedom Holding Corp. notowanej na amerykańskiej giełdzie NASDAQ (ma tam kapitalizację rzędu 10 mld dolarów). Platformie zaufało ponad 500 000 klientów w Europie (ponad 35 000 w Polsce). Ściągnij aplikację Freedom24, zarejestruj się w kilka minut i przetestuj inwestowanie także za pomocą tej platformy.

Ważna informacja: Inwestowanie zawsze wiąże się z ryzykiem nie tylko braku zysków, ale też utraty części lub nawet całości kapitału. Ani prognozy na przyszłość, ani wyniki osiągnięte w przeszłości nie stanowią gwarancji przyszłych rezultatów. Przed podjęciem decyzji inwestycyjnych przeprowadź własną analizę lub skonsultuj się z doradcą.

—————————–

Rosną niepokoje, a wraz z nimi inflacja i zmienność na rynkach

Zmienność to słowo-klucz, jeśli rozmawiamy o nowym podejściu do inwestowania. Rośnie ona w wyniku zwiększającej się niestabilności politycznej i gospodarczej. W ostatnich latach widać to oczywiście mocno w notowaniach surowców, walut i akcji, jednak można to również pokazać na kilku wskaźnikach.

Jednym z nich jest Geopolitical Risk Index opracowany przez Dario Caldara i Matteo Iacoviello. Jest miarą ryzyka geopolitycznego, która odzwierciedla częstotliwość pojawiania się w najważniejszych gazetach i portalach wzmianek obrazujących rosnące rozedrganie geopolityczne (zlicza artykuły zawierające słowa związane z wojną, terroryzmem i napięciami politycznymi). Indeks służy do oceny wpływu ryzyka geopolitycznego na świat inwestorów. Od 2020 r. wszedł na wyższy poziom.

Notowania Geopolitical Risk Index

Źródło: New York Life Investments

Innym wskaźnikiem, na który warto zerknąć, jest Citigroup Economic Surprise Index – czyli indeks niespodzianek gospodarczych. Stanowi sumę różnic między oficjalnymi wynikami gospodarczymi a prognozami. Wartości „indeksu niespodzianek” rosną wraz z ożywieniem gospodarczym, a spadają wraz z pogorszeniem się sytuacji gospodarczej. Jak widać na historycznym wykresie notowań tego wskaźnika, od 2020 r. jego wartość wyraźnie wzrosła.

Citigroup Economic Surprise Index – Global

Źródło: MacroMicro

Niepewność podbija ceny towarów i usług, a ta bije w nasze portfele. A dokładniej dokonuje cichej erozji wartości pieniądza, dosłownie zjada kawałeczek po kawałeczku realną wartość banknotów i monet. Co prawda od trzech lat ceny rosną w tempie wolniejszym niż w roku 2022, ale w świetle rozwijającego się konfliktu na Bliskim Wschodzie inflacja raczej będzie podwyższona. 

Notowania globalnego wskaźnika CPI

Źródło: MFW

Te okoliczności przytaczam po to, by dać dowód, że skończyła się era bezpiecznego trzymania pieniędzy w bankach. Długoterminowe oszczędności przynajmniej częściowo trzeba inwestować w rzeczy, które dają szansę na ochronę przed inflacją. Jedni powiedzą, że takimi aktywami są nieruchomości, inni – że złoto. Jeszcze inni szansy będą upatrywać w obligacjach indeksowanych inflacją.

W ostatnich 200 latach najwyższą stopę zwrotu powyżej inflacji dawały akcje największych spółek. Mają one zdolność przerzucania inflacji na klientów, a zatem ich zyski rosną, a wraz z nimi dywidendy i wyceny rynkowe.

Pasywne inwestowanie już nie wystarczy?

Skoro widzimy, że trzymanie wszystkich pieniędzy „w skarpecie” czy na lokacie w banku nie daje wielkich nadziei na ochronę realnej ich wartości, warto rozważyć ulokowanie części długoterminowego portfela na rynku kapitałowym. Podstawowa strategia to zakup jednostki funduszu przyjmującego ekspozycję na cały globalny rynek akcji. A więc pośredni zakup udziału w 500-1000 największych światowych korporacji. To maksymalna dywersyfikacja – są tam spółki z wszystkich branż, kontynentów i obszarów walutowych.

Jednak część analityków uważa, że i to już nie jest wystarczające rozwiązanie. Choć przecież indeks MSCI World w 10 lat poszedł w górę o ok. 180%, gdy skumulowana globalna inflacja w tym okresie wyniosła ok. 39%, a w Polsce ok. 52%. MSCI World okazał się o wiele słabszy od niektórych indeksów krajowych czy sektorowych. Turecki indeks XU100 w tym okresie urósł o szalone 1160%, a węgierski BUX o ok. 360%. Amerykański technologiczny Nasdaq 100 na fali rozwoju Big Techów wystrzelił o około 420%.

Szczególnie dużo daje do myślenia rok 2025, w którym korelacja pomiędzy poszczególnymi rynkami akcji znacznie spadła w porównaniu do ostatnich 20 lat, a wyraźnie widać to w odniesieniu do amerykańskiego rynku akcji, który zachowuje się wyjątkowo słabo – wskazują analitycy portalu Morningstar.

Korelacja między indeksami rynków rozwiniętych, wschodzących i USA (po lewej – 20 lat, po prawej – 2025 rok)

Źródło: Morningstar

W porównaniu do wielu sektorów MSCI World również wypada blado. W 10 lat rósł on średniorocznie o 11,3%. Niby sporo. Jednak spójrzmy na osiągnięcia wybranych indeksów sektorowych – one zawstydzają ten indeks globalnych akcji. I tak, MSCI World Semiconductors & Semiconductor Equipment Index – czyli indeks grupujący akcje producentów półprzewodników – rósł w okresie ostatnich 10 lat po 29% średniorocznie! To deklasacja MSCI World.

Takich indeksów sektorowych, które pobiły z łatwością szeroki rynek globalnych akcji, jest więcej – wymieńmy choćby MSCI World Information Technology Index (indeks globalnych spółek sektora IT rósł 21% średniorocznie), MSCI ACWI Select Gold Miners IMI Index (indeks globalnych spółek kopiących złoto rósł 14% średniorocznie), MSCI USA Financials Index (indeks amerykańskich spółek finansowych) – rósł po 13% średniorocznie.

Notowania MSCI World na tle MSCI World Semiconductors & Semiconductor Equipment Index (lipiec 2015 = 100)

Źródło: MSCI

Trudno w to uwierzyć, ale indeks globalnego rynku akcji pobiły nawet niektóre indeksy sektorowe z naszej warszawskiej giełdy. Otóż w 10 lat indeks WIG-Informatyka urósł o 510%, a WIG-Gry (skupiający producentów gier) o około 340%. Nawet WIG-Nieruchomości grupujący polskich deweloperów poszedł w górę o 280%, czyli o około 100 punktów procentowych bardziej niż MSCI World!

Nie namawiamy do skupiania się na polskim rynku akcji, bo to byłoby popełnianie powszechnego błędu home bias. Taki błąd polega na kupowaniu „tego, co się zna”, czyli spółek z lokalnej giełdy. Tymczasem dywersyfikacja geograficzna, jak pokazaliśmy, porównując krajowe indeksy z indeksem globalnym, ma wielkie znaczenie i może przyczynić się do osiągnięcia dużych zysków.

Namawiamy jednak do odważniejszej selekcji, do niespoczywania na laurach pasywnego inwestowania. Nawet gdy mocny trend wzrostowy już trwa, można próbować go gonić i dobrze na tym wyjść. Udowodniło to badanie ekspertów firmy doradczej AJ Bell, którzy sprawdzili, że gdyby inwestor na początku każdego roku w ostatniej dekadzie pakował swoje pieniądze w fundusz sektorowy, który spisał się najlepiej w minionym roku, to osiągnąłby stopę zwrotu około 155% i byłby to wynik lepszy niż w przypadku strategii kontrariańskiej (ok. 75%) i innych.

Czytaj też to:

czy warto oszczędzać w dolarze

historycznie wysokie ceny amerykańskich akcji

umowa celna ue usa

Jak skonstruować portfel inwestycyjny na kolejne 10 lat?

Jak skonstruować portfel funduszy i akcji na kolejne 10 lat? Ponieważ świat wszedł w fazę turbulencji, konieczna jest dywersyfikacja geograficzna i sektorowa. Rośnie grono ekspertów, którzy twierdzą, że słabe zachowanie amerykańskiej giełdy i tragiczna kondycja dolara w pierwszej połowie 2025 r. to ledwie preludium do dalszych problemów jankeskich aktywów.

Ale jest też spore grono analityków, którzy uważają, że Ameryka – kosztem słabszej waluty – się obroni. Tańszy dolar plus cła nałożone przez prezydenta Trumpa na tyle poprawią konkurencyjność gospodarki USA, że to właśnie amerykańskie akcje będą hitem inwestycyjnym kolejnej dekady.

Rynki rozwinięte – wzrost i inflacja w latach 2024-25

Źródło: Haver Analytics / PIMCO

Jeśli jednak zastanawiacie się, czy w ogóle budować portfel złożony głównie z akcji i funduszy akcji, czy może nie postawić na złoto lub obligacje, to przypominamy, że w długim terminie dywersyfikacja się opłaca. Dlaczego? Bo gwarantuje dość wysokie zwroty przy zacnej nagrodzie za podejmowane ryzyko – to mierzone jest wskaźnikiem Sharpe’a.

I widać to choćby w poniższej tabelce, która pokazuje średnioroczne wskaźniki Sharpe’a dla portfeli wypełnionych różnymi aktywami. Najwyższy wskaźnik – czyli największą nagrodę za ryzyko – dawał w latach 1990-2025 portfel złożony w 60% z akcji i w 40% z wielu innych aktywów. Najniższą nagrodę dawało postawienie na sam indeks S&P500.

Średnioroczne wskaźniki Sharpe’a dla wybranych portfeli

Źródło: PIMCO

Warto zerknąć na to, co prognozują analitycy Vanguard – konglomeratu inwestycyjnego, który spopularyzował fundusze ETF i który specjalizuje się w inwestowaniu długoterminowym. Otóż kategoriami aktywów, które w tym okresie mogą najbardziej zyskać na wartości, są – wedle Vanguard – amerykańskie akcje typu value (czyli pisząc w skrócie: akcje spółek o ustabilizowanej pozycji, wypłacających dywidendy), które mają przynieść 6,3–8,3% średniorocznie. W tej kategorii „zaszyte” są takie sektory jak: sektor spożywczy, budowlany, FMCG (czyli dobra konsumpcyjne szybko zbywalne).

Co ciekawe, inną wysoce zyskowną kategorią mają być akcje rynków rozwiniętych z wyłączeniem USA – mają przynieść 6–8% średniorocznie. Warto zauważyć niezwykle apetyczny kąsek pod postacią surowców – to jest powszechna opinia, że mogą one być w najbliższych latach bardzo dobrą inwestycją, a analitycy Vanguard prognozują, że dadzą zarobić 4,9–6,9% średniorocznie. Te prognozy pokazują z kolei, że wiele będzie się zmieniało, napięcia geopolityczne nie odejdą w siną dal – wręcz przeciwnie… Poniżej tabelka pokazująca prognozy Vanguard na najbliższe 10 lat.

Źródło: Vanguard

Podsumowując, nadchodzące 10 lat to okres, kiedy nie tylko trzymanie pieniędzy w banku nie wystarczy, by ochronić ich wartość, ale nawet i proste strategie inwestowania w cały świat za pomocą jednego funduszu ETF może nie przynieść oczekiwanych wyników. Świadoma dywersyfikacja, globalny horyzont, selekcja sektorowa oraz połączenie aktywów o stałym dochodzie (priorytetem ochrony majątku) z tymi, które w erze inflacji mogą wygenerować najwyższe stopy zwrotu – to może być najlepsza strategia.

—————————–

ZAPROSZENIE PARTNERA PUBLIKACJI:

Portfel inwestycyjny – złożony z funduszy ETF odzwierciedlających najlepsze indeksy sektorowe lub z akcji wybranych spółek – możesz łatwo i tanio zbudować za pomocą aplikacji i platformy inwestycyjnej Freedom24. To europejski broker internetowy oferujący dostęp do szerokiej gamy instrumentów finansowych takich jak akcje, ETF-y, opcje i inne. Platforma umożliwia inwestowanie na ponad 15 światowych giełdach – w tym amerykańskich, europejskich i azjatyckich – z jednego konta inwestycyjnego.

Freedom24 jest częścią grupy Freedom Holding Corp. notowanej na amerykańskiej giełdzie NASDAQ, która ma kapitalizację rynkową na poziomie ok. 10 mld dolarów oraz ponad 500 000 klientów w Europie. Freedom24 oferuje usługi zarówno dla początkujących, jak i doświadczonych inwestorów, którzy chcą dywersyfikować swoje portfele i inwestować globalnie. Klienci z Polski mogą liczyć na pełną polskojęzyczną obsługę klienta, a także dedykowanego opiekuna konta, który wspiera w codziennej obsłudze, odpowiada na pytania i pomaga w korzystaniu z platformy.

Jak zacząć? Trzeba założyć konto na platformie Freedom24 – jest to bezpłatne, w 100% odbywa się online i nie zajmie więcej niż 10 minut. Potem trzeba zasilić to konto pieniędzmi za pomocą przelewu bankowego lub karty bankowej. A potem już możesz kupować wybrane ETF-y (albo inne rzeczy). Do odebrania jest do 20 darmowych akcji w ramach bonusu powitalnego (szczegóły są przy zakładaniu konta). Zobacz też sekcję informacji (najważniejsze wiadomości z rynków) oraz sugestii inwestycyjnych (pomysły inwestycyjne – czasem dość ryzykowne, warto uważać).

Pamiętaj, że to Twoje pieniądze i Twoje decyzje. Inwestowanie zawsze wiąże się z ryzykiem nie tylko braku zysków, ale też utraty części lub nawet całości kapitału. Ani prognozy na przyszłość, ani wyniki osiągnięte w przeszłości nie stanowią gwarancji przyszłych rezultatów. Przed podjęciem decyzji inwestycyjnych przeprowadź własną analizę lub skonsultuj się z doradcą. Przeznaczaj na inwestowanie tylko te pieniądze, które gotowy jesteś stracić.

—————————–

Artykuł jest częścią akcji edukacyjnej, którą „Subiektywnie o Finansach” prowadzi wspólnie z Freedom24, platformą inwestycyjną oferującą możliwości lokowania pieniędzy na światowych giełdach.

Źródło okładki: unsplash

Subscribe
Powiadom o
28 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Aleksander
8 miesięcy temu

Firmy doradcza zarabiaja na nie-pasywnych produktach, wiec trudno zeby z ich badan cos innego wychodzilo 🤷

Admin
8 miesięcy temu
Reply to  Aleksander

Tyż prowda ;-). Ale w ciągu ostatnich kilku lat napisało do mnie sporo czytelników niezadowolonych z prezentowanych im wizji, iż inwestowanie pasywne jest jedynym sensownym sposobem lokowania oszczędności. Średnia rynkowa w porównaniu z inwestowaniem „tematycznym” dało znacznie gorsze wyniki, niż dawało w poprzednich dekadach. Nie powiem, że się „skończyło”, ale nie wydaje mi się, żeby było optymalne dla 100% oszczędności

Benon
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Ale inwestycje sektorowe są bardzo ryzykowne, łatwo obstawić nie tego konia, podobnie jak z pojedynczym spółkami (vide Intel vs NVIDIA). Etf na indeks all world lub acwi to zakład o rozwój światowej gospodarki, w miarę zdywersyfikowany i wazony kapitalizacja, więc zwycięzcy znaczą wiecej, a przegrani wypadają z wyścigu. Wybierając taki produkt jesteś rynkowym przeciętniakiem, ale dla 99% rodaków, którzy w większości w ogóle nie inwestują, taki instrument byłby długoterminowo wystarczający. Alternatywnie life strategy vanguarda 80/20 lub 60/40 przy mniejszej tolerancji na ryzyko również zrobi robotę. Przypomnę tez, że aktywnie zarządzane produkty w zdecydowanej większości długoterminowo nie biją własnych benchmarków, a… Czytaj więcej »

Admin
8 miesięcy temu
Reply to  Benon

Zgadzam się, ryzyko przy inwestowaniu „tematycznym” jest wyższe. I nie dla każdego będzie odpowiednia strategia mająca duży udział inwestycji „tematycznych”. Natomiast problem w tym, że np. ogólny ETF All World przestał być zakładem o rozwój światowej gospodarki (bo świat to już nie jest „jedna drużyna”, tylko walczące ze sobą obozy). Podobnie strategia 60/40 nie jest już „standardem bezpiecznego inwestowania” (bo akcje i obligacje przestały się nawzajem „hedgować”). To oczywiście nie przekreśla sensu inwestowania w ETF typu All World, ale wyniki takiego inwestowania od kilku lat są znacznie „bardziej gorsze” niż zwykle. Dlatego w moim portfelu oprócz takich ETF-ów są „tematyczne”… Czytaj więcej »

Marcin
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

A poda Pan przykład? I jakiś okres, kiedy ta srednia pasywna była niższa niż srednia tematyczna? Najlepiej przy podobnej zmiennosci i podobnym obsunieciu.

Admin
8 miesięcy temu
Reply to  Marcin

Eee, to za łatwe. Wystarczy wziąć ETF technologiczny (któryś z iShares Information Technology) i porównać z ETF-em All World. Rynek bardzo się „sfragmentował” i różnice między szerokimi indeksami i tematycznymi się powiększyły

armi
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Panie Macieju, z całym szacunkiem ale analiza wsteczna zawsze skuteczna. Wiadomo, że jak wybierzemy ETFy tematyczny lub geograficzny wstecz to zawsze znajdziemy taki, który pobił rynek (to nie nowość – to było zawsze), powiem więcej… po co mamy wybierać rzeczony ETF na technologię? Lepiej było wybrać NVidia.
Wybierając ETF na cały rynek lub rynek rozwinięty bierzemy średnią… ale w tej średniej jest więcej wygranych niż przegranych i o to w tym wszystkim chodzi.

Last edited 8 miesięcy temu by armi
Admin
8 miesięcy temu
Reply to  armi

Szczerze? Nie wiem czy dziś wybrałbym ETF All World na 100% portfela. Raczej żeglowałbym w kierunku ETF-a tematycznego dla branży Tech w USA dla części pieniędzy. Jasne, że analiza wsteczna zawsze skuteczna, ale np. w ETF-ach zbrojeniowych, inwestujących w kopalnie uranu, w złoto, czy w kryptowaluty jestem już od kilku dobrych lat, więc to nie jest w moim przypadku teoretyzowanie „co by było gdybym dziesięć lat temu zainwestował w Nvidię”, tylko praktyczne obserwacje na własnych pieniądzach. Aczkolwiek Nvidii nie kupiłem, szkoda 😉

Marcin
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Skąd wiadomo, który sektor będzie „modny” wśród inwestorów przez następne 10 lat? Tego nie da się stwierdzić. Łatwo się podsumowuje przeszłość

Admin
8 miesięcy temu
Reply to  Marcin

Na pewno nie jest to łatwe. Gdyby było, to wszyscy inwestujący byliby miliarderami 😉

Jakub
8 miesięcy temu

Przepraszam, ale co Wy porównujcie? Wybrane sektory które wystrzeliły w ostatnich latach z dużo szerszym globalnym indeksem? A gdzie są sektory na których ludzie stracili w tym samym okresie? To by dopiero dało prawdziwy obraz tego na co inwestor się pisze gdy chce wybrać jeden sektor.

W analizie przeszłości każdy jest mądry. Tyle że inwestor musi wybrać ścieżkę na przyszłość, a tam nie ma tak łatwo.

Admin
8 miesięcy temu
Reply to  Jakub

No, ale jak się weźmie wszystkie sektory, wystawi średnią to wyjdzie szeroki rynek. Więc to naturalne, że się bierze wybrane sektory. I oczywiście, wiadomo, że jedne dadzą ekstra-zarobek, a drugie stratę. Chodzi o to, żeby bilans był wyższy niż średnia. W moim portfelu ETD-owo funduszowym z „odchyłów od szerokiego rynku” do tej pory minus dawały tematy dotyczące spółek „żyjących” ze starzenia się społeczeństw i wschodzącej demograficznie Azji, a plus dawały „tematy” energetyczno-nuklearne, zbrojeniowe i kryptowalutowe oraz „polskie” (zwłaszcza średnie spółki prywatne). Ogólnie na plus

Paulina
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Jak się weźmie 100 zarabiających najniższą krajową i 2 co zarabiają 20-krotność średniej krajowej to też wyjdzie szeroki rynek z ciekawymi liczbami ;). Podobnie jest jak ludzie widzą średnią krajową i zastanawiają się kto tyle zarabia – niewielu i tutaj niewielu udaje się dobrze wstrzelić na rynek z tak długim horyzontem inwestycyjnym. Wracając do inwestycji min. 10-letnich to przy obecnych zmianach kulturowych, wchodzeniu w politykę prezesów firm czy postępie medycyny to jest to czysta ezoteryka oraz wróżenie z gwiazd. Oczywiście patrząc na procent składany należy decydować się na tak długi horyzont, ale jeśli nie pracujemy w branży w której mamy… Czytaj więcej »

Admin
8 miesięcy temu
Reply to  Paulina

Nie ma jednej metody dobrej dla każdego – na pewno pasywne inwestowanie nadaje się dla niezaawansowanych posiadaczy niedużego kapitału. Ale część z nich już widzi, że „pasywność” nie jest eldorado na tle innych strategii. Rzeczywiście, zastosowanie strategii z komponentami „makrotrendowymi” wymaga już jakiegoś – choćby ogólnego rozeznania. Ale nawet ja, choć na rynkach kapitałowych jestem od 25 lat, częścią portfela zarządzam pasywnie.

Michał
8 miesięcy temu

Coś jest na rzeczy. Od kilku lat posiadam zarówno portfel pasywny taki mniej więcej 45/45/10 i portfel sektorowy zarządzany strategią Momentem. Ten pierwszy ma obecnie średniorocznie 7.2 % a ten sektorowy średniorocznie ponad 16%. To jest jednak deklasacja

Admin
8 miesięcy temu
Reply to  Michał

Oj tak, mam podobne spostrzeżenie. Co prawda u mnie to jest jeden portfel, ale widzę drastyczną różnicę – mniej więcej od czasu Covid-19 – między częścią zarządzaną totalnie pasywnie, a tą bardziej aktywną. Tylko, że u mnie „aktywny” oznacza, że ruszam raz na rok, dwa lata. A „pasywny”, że ruszam raz na 20 lat 😉

Karol
8 miesięcy temu

W Bitkona trzeba zainwestować, all in

Admin
8 miesięcy temu
Reply to  Karol

W nic nie wolno inwestować all-in. Strategia all-in to nie jest inwestycja, tylko hazard…

Marek
8 miesięcy temu
Reply to  Karol

Bitcoin to piramida finansowa, straszne zuzycie energi na kopanie czegoś wirtualnego tylko realne aktywa się liczą

Mike
8 miesięcy temu

Panie, tylko mieszkania, mieszkania nigdy nie taniejo

xD

Admin
8 miesięcy temu
Reply to  Mike

Ależ Wodzu, cóż Wódz…? 😉

Anonim
8 miesięcy temu
Reply to  Mike

Proponuję inwestować w whisky lub wino, bo jak nawet straci na wartości, to zawsze można wypić i jakiś pożytek z tego będzie…

Admin
8 miesięcy temu
Reply to  Anonim

Nie, to się nie opłaca 😉

pempik
8 miesięcy temu

Wszystko w granicach zdrowego rozsądku. Większość oszczędności trzymam w obligacjach polskich i lokatach. Ale też inwestycję w tematy, w których ryzyko jest małe albo średnie. W portfelu mam etfy, trochę obligacji korporacyjnych i sporo krajowych, ale rożnych państw. Jak mi Freedom24 wrzuciło etfy dywidendowe, to wszedłem też w to. I z takiej mieszanki mam naprawdę przyzwoity wynik. Natomiast kosmicznie płynnych, mocno ryzykownych tematów, raczej unikam.

Cosgrach
8 miesięcy temu

W kwestii tematycznych inwestycji, które z dużym prawdopodobieństwem mogą przynieś zyski ze wzgląd na sytuację geopolityczną w Europie, to można rozważyć spółki zbrojeniowe. Warto dodać, że GPW właśnie dopuściło nowy ETF na naszą giełdę, czyli HAN Future of Defence ETF. Co jest naprawdę świetna wiadomością i to że ilość ETF zwiększa się na parkiecie w Warszawie. Może Ojciec Redaktor poświęci temu nawet artykuł?

Admin
8 miesięcy temu
Reply to  Cosgrach
dandey
1 miesiąc temu

Na Freedom24 to polecam wypróbować obligacje skarbowe zagraniczne. Mniejsze ryzyko, ale i tak da się fajnie zarobić. Pełno mają tego do wyboru. A teraz dawało się nieźle na tym wyjść dzięki ryzyku kursowemu. U mnie to działało.

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  dandey

Wolę Saxo, pewniejsza jurysdykcja

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu