1 października 2018

PZU pokazał swój pomysł na tanie inwestowanie dla początkujących. Czy inPZU z funduszami przypominającymi ETF-y rozwali system?

Czy polskie fundusze inwestycyjne muszą pobierać najwyższe na świecie prowizje za zarządzanie pieniędzmi klientów? Do tej pory wydawało się, że wszystkich trzymają „za twarz” największe firmy zarządzające funduszami, należące do banków i wielkich firm ubezpieczeniowych. Rewolucję miał przynieść internet i zagraniczni pośrednicy, ale… być może zacznie się od tego ruchu PZU

Największa polska firma ubezpieczeniowa – i jednocześnie właściciel siódmego pod względem wielkości towarzystwa funduszy inwestycyjnych – wprowadza na rynek internetową platformę inPZU.pl, w której będzie oferowała swoje fundusze nie tylko bez żadnej opłaty manipulacyjnej przy zakupie, ale też zaoferuje fundusze z bardzo niską opłatą za zarządzanie – 0,5% w skali roku.

Internetowe platformy do inwestowania mają też niektóre TFI (np. Union Investment), mają je firmy ubezpieczeniowe (np. Aviva, Axa). Są jeszcze platformy oferowane przez banki (np. Supermarket TFI w mBanku) oraz przez niezależne firmy (F-Trust, KupFundusz i kilka innych). Kupowanie funduszy przez internet nie jest w Polsce popularne, ale nie można powiedzieć, że klienci nie mają wyboru.

Czytaj też: Axa pokazała IKZE, od którego nie ma wymówek

Czytaj też: Aviva upraszcza inwestowanie do bólu. Ale czy nie przesadza?

Czytaj też: Rusza KupFundusz.pl, kolejny sposób na tanie inwestowanie online. Powiedz im co lubisz, a oni urzeźbią ci portfel

Tanie inwestowanie a la PZU, czyli coś a la ETF

O ile jednak zewnętrzne firmy sprzedające fundusze mogą co najwyżej „zdjąć” klientom opłaty dystrybucyjne, o tyle platformy należące do TFI mogą zaproponować również specjalne warunki jeśli chodzi o opłaty za zarządzanie pieniędzmi. Jeśli średnia opłata za zarządzanie funduszem akcji w Polsce wynosi 4,1%, to PZU zaproponuje fundusze, które będą odciągały od osiągniętego wyniku tylko 0,5%. To niedużo, na podobnym poziomie są np. opłaty w niektórych funduszach Axa, ale tylko w ramach IKZE.

Czytaj też: Polacy kupują fundusze najdrożej na świecie. Jak przełamać ten trend? To musi być wojna… hybrydowa

Na okoliczność wprowadzenia nowego rozwiązania PZU wprowadza kilka nowych funduszy inwestycyjnych, które w zamyśle mają przypominać fundusze indeksowe, czyli nie mają szukać najlepszych okazji inwestycyjnych, lecz opierać się dość wiernie na kilku indeksach. Mając więc odzwierciedlać średnie rynkowe, nie wchodzi w grę żade błysk geniuszu, ale też i nie powinno być bolesnych wpadek.

Klienci inPZU będą mieli do wyboru sześć funduszy. inPZU Inwestycji Ostrożnych (ma zarabiać mniej więcej tyle, ile depozyty bankowe),  inPZU Obligacje Polskie (jego punktem odniesienia jest indeks polskich obligacji), inPZU Obligacje Rynków Rozwiniętych (punktem odniesienia jest indeks JP Morgan GBI Global, odzwierciedlający rynek obligacji największych rynków świata), inPZU Obligacje Rynków Wschodzących, inPZU Akcje Rynków Rozwiniętych (jego punkt odniesienia to indeks MSCI World) oraz inPZU Akcje Polskie (70% WIG20, 20% mWIG40, 10% stawki WIBID 1M).

Propozycja PZU pod względem konstrukcyjnym nie odbiega od pomysłów, które wcześniej pokazali inni – kupowanie funduszu odbywa się w pełni online. Klient rejestruje się przez internet, podaje kilka danych na swój temat, weryfikuje nmer telefonu, wybiera fundusz albo fundusze, w które chce zainwestować, a na koniec przelewa pieniądze na podane konto (dane o właścicielu na przelewie muszą się zgadzać z tymi, które klient podaje przy rejestracji na patformę).

Podobnie jak w innych rozwiązaniach tego typu klient inPZU może skorzystać z asystenta, który pozwoli mu wybrać fundusze najlepsze dla niego. W tym celu trzeba odpowiedzieć na kilka pytań: na co zbieram pieniądze (wakacje, przyszłość dziecka, na czarną godzinę, drobne przyjemności, emeryturę i jeszcze kilka innych opcji), jaką kwotę mam na start i ile systematycznie mogę dokładać, a na koniec jeszcze oreślam na suwaku termin, w którym chciałbym zabrać pieniądze oraz poziom ryzyka, który akceptuję.

Aha, w ostatnim kroku określam również to, co jest dla mnie ważne – wyciskanie z pieniędzy możliwie dużo przy większej wahliwości czy też ochrona kapitału (czyli, że zysk ma nie spadać poniżej zera nawet kosztem wolniejszego wzrostu). Potem system wypluwa rekomendowany dla mnie fundusz. Nie ma tu sztucznej inteligencji, ani zaawansowanych procesów, wybór jednego z sześciu funduszy ogranęłaby średnio zaawansowana inwestycyjnie gospodyni domowa.

Czytaj też: Angielska robota, czyli kto zabiera nam możliwość inwestowania w najlepsze i najtańsze fundusze na świecie?

Czytaj też: Nietypowy fundusz inwestycyjny – przeczesze rynek w poszukiwaniu najlepszych… lokat bankowych. Czy to ma sens?

Czytaj też: Dlaczego nie można trzymać wszystkich oszczędności tylko w banku. Jeden, ale za to miażdżący argument

Czytaj też: Najstarszy w Polsce fundusz inwestycyjny skończył 25 lat. Ile można było w tym czasie na nim zarobić?

ZAPISZ SIĘ NA MÓJ NEWSLETTER! Raz na jakiś czas wyślę Ci e-mail z kilkoma radami dla Twojego portfela, najnowszymi informacjami o tym jak ja lokuję swoje prywatne oszczędności oraz z najciekawszymi tekstami, które ukazały się na „Subiektywnie o finansach”. Obiecuję: nie będzie spamu, ani molestowania. A na starcie w nagrodę dostaniesz pakiet pożytecznych porad. Kliknij ten link i zapisz się na samcikowy newsletter. Bądźmy w kontakcie!

Czy PZU rozwali system? Są dwa problemy

Czy PZU rozwali system? Cóż, to nie do końca zależy od niego samego. Jest to po prostu jeszcze jedna samoobsługowa platforma do inwestowania. Niszowa z definicji, bo inwestowanie oszczędności to nie jest coś, co ludzie w Polsce robią sami z siebie – trzeba nad nimi „popracować”.

Przełom będzie wtedy, gdy tak takie tanie fundusze wejdą nie do internetu, lecz do najbardziej efektywnych dziś kanałów dystrybucji – oddziałów banków PKO BP, Pekao, Santandera (ich fundusze kontrolują 40% detalicznych aktywów na polskim rynku), do biur doradców finansowych, agentów i brokerów ubezpieczeniowych.

Druga rzecz to kwestia jakości funduszy. Bo oczywiście taniość jest ważna, ale osobiście wolałbym drogi fundusz, który daje świetne wyniki, niż słaby, ale tani. Za jakość dobrego zarządzania warto zapłacić. U nas niestety jest tak, że płaci się niezależnie od jakości i to jest problem. O funduszach oferowanych przez inPZU na razie wiadomo tylko tyle, że mają być tanie. Ale czy będą w stanie skutecznie odzwierciedlać indeksy? To się zobaczy.

Nie są to ETF-y, które z definicji wiernie odzwierciedlają indeksy. To będzie „wyrób ETF-opodobny”. Na ile skutecznie? Będziemy mogli to ocenić za czas jakiś. Kto dziś zainwestuje na inPZU będzie swego rodzaju królikiem doświadczalnym. Choć oczywiście jego ryzyko będzie znacznie mniejsze, niż gdyby inwestował w nowopowstały fundusz aktywnie zarządzany. To byłaby znacznie więsza zagadka.

Czytaj też: Inwestowanie proste i tanie? Robodoradcy, ETF-y i finanse społecznościowe. Sprawdziłem dla Was aplikacje, które niosą rewolucję

Zobacz też: Ten wykres pokazuje jak na dłoni, że tylko część z nas systematycznie gromadzi oszczędności. Ta część, która już sporo zarabia

Czytaj też: Fundusze inwestycyjne są pazerne. Jak ich żarłoczność wpływa na nasze zyski? Niestety, drastycznie je obniża. Co robić? Oto patent

Trzeba też pamiętać – ale nie jest to zarzut do PZU, raczej stwierdzenie faktu – iż w ramach inPZU mamy do dyspozycji rozwiązania tylko jednego TFI. Inwestując na niezależnych platformach możemy wybeirać z najróżniejszych TFI, polskich, zagranicznych, loalnych i globalnych.

Inna sprawa, że dla inwestorów z kategorii „zielone ogórki” nadmierny wybór może czynić tylko szum informacyjny. Choć nie zmienia to faktu, że zdawanie się na jednego asset managera zawsze jest ciut ryzykowne.

Czytaj też: O ile wzrosły nasze oszczędności w ostatnim roku? Jedna liczba niepokoi

Czytaj też: Jaką część pensji musisz oszczędzać, by w przewidywalnym terminie zapewnić sobie poduszkę bezpieczeństwa?

zdjęcie tytułowe: Polskie Radio

 

21
Dodaj komentarz

avatar
7 Comment threads
14 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
11 Comment authors
zenannaZeusMaciejChlorofil Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Tomasz
Gość

Na pewno dzisiaj udało im się jedno – wywołać popłoch na rynku sprzedawców funduszy. Gdyby zeszli z tych 4% do 1.5 albo 1.0, a te symboliczne 0.5% do dla wielu w branży killer – sporo klientów przyjdzie i powie „ej, a w PZU mają 8 razy taniej!”
Jestem ciekaw jeszcze dokładnej grupy docelowej takich funduszy z inPZU – czy to kwestia przekonania młodych, funkcjonujących mocno w sieci czy kwestia przejęcia klientów starszych, ale niezadowolonych z wysokich opłat. Poczekamy, przetestujemy i zobaczymy, jutro zakładam i ja.

Piotrek
Gość
Piotrek

Nie podzielam poglądu, że zdawanie się na jednego asset managera jest takie ryzykowne w przypadku funduszy indeksowych. Co innego fundusze aktywnie zarządzane, gdzie od zarządzającego zależy wynik. Jeśli tylko fundusze poprawnie będą odzwierciedlać indeksy, będzie OK. Wybór jest bardzo mały, ale moim zdaniem jedyne, czego naprawdę brakuje to fundusz akcji rynków wschodzących. Inwestowanie pasywne z istoty ma przecież polegać na biernej ekspozycji na główne rynki i klasy aktywów. Po prostu to rozwiązanie wydaje się być stworzone do inwestowania indeksowego i pasywnego zarazem, bez inwestycyjnego ADHD, a jeśli ktoś chce aktywnie zarządzać funduszami, niech skorzysta z darmowych platform z funduszami aktywnie… Czytaj więcej »

anonymous
Gość
anonymous

To nie odniesie sukcesu. Gdy przymusowo wybierałem ofe to nagabywacz twierdził że opłata za zarządzanie musi być bo przecież ktoś tymi pieniędzmi musi obracać. I co z tego skoro po latach przyszedł sepleniący malarz kominów i ukradł to wszystko twierdząc że to nigdy nie było moje. Nikt normalny nie zainwestuje ani grosza w coś co ma opłatę za zarządzanie skoro to i tak może zostać znacjonalizowane bo np. braknie kasy na pińcetplus.

Jakub
Gość
Jakub

Interesująca ta propozycja PZU, ale faktycznie ciekawy jestem jak planują naśladować dane indeksy. Np. w przypadku akcyjnego aż 10%jest trzymanych w gotówce (WIBOD), to bezpieczne, ale te środki wolniej pracują i osłabiają wynik. Moim jednak zdaniem jest to krok we właściwym kierunku, szczególnie w Polsce gdzie liczba funduszy indeksowych jest niewielka. Szkoda tylko, że nie ma opcji z IKE i IKZE, bo w długiej perspektywie te niskie prowizje przyczynią się do lepszyc zysków. Można też odwzorować strategię Grahama (50% alokacji w akcje i 50% w obligacje) przy dywersyfikacji geograficznej. Pytanie jak jest zabezpieczony kurs PLN w przypadku funduszy zagranicznych. Pamiętam,… Czytaj więcej »

zen
Gość
zen

Zwróć uwagę, że naśladują „gołe” WIGi, a nie WIGTR. Różnicę w dużym stopniu można nadrobić dywidendami.

Władca wiatrów
Gość
Władca wiatrów

70% WIG20, 10% WIG40. Przecież wig 20 od 10 lat waha się między 1400 a 2800 pkt, średni około 2000-2200. Jak na tym można zarobić w dłuższej perspektywie? Może dywidendy spowodują, że wartość jednostek będzie rosła? Mwig40 w ciągu tego okresu wygląda już lepiej.

Chlorofil
Gość
Chlorofil

Z edefincji to raczej etf mają być handlowane na giełdzie. Etf może nie odzwierciedlać żadnego indeksu. M indeks ipopema b nie jest etf.zgoda ze cest jeden z drugim idzie w parze.

Maciej
Gość
Maciej

W formularzu rejestracyjnym jest blad. Poczatek mojego pesel to 850923. Na jego podstawie formularz sam ustala date urodzenia na… 22.09.1985. Reczna zmiana daty nie pomaga – wyskakuje blad o niezgodności daty z nr pesel. Zamiast inPZU, mamy outPZU. Przynajmnjej dla mnie…

Zeus
Gość
Zeus

Ja wpisuję 85092300692 i jest OK.

Czy kolega Maciej mówi prawdę?

anna
Gość
anna

Nie nie mówi prawdy. To podpucha.

anna
Gość
anna

Wstawia Ci datę z 22 zamiast 23???
Nie bajeruj.

anna
Gość
anna

To co piszesz nie jest prawdą. Zrobiłem to samo przed chwilą i jest ok.

Maciej
Gość
Maciej

Poproszę o maila ozoby zarzucające mi klamstwo. Chetnie wysle printscreen.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Zamknij