1 kwietnia 2026

Niemcy myślą o wielkiej reformie podatku od spadków. Szczęściarz zapłaci więcej. Czy w Polsce powinniśmy mieć „niemieckie” podatki od spadków?

Niemcy myślą o wielkiej reformie podatku od spadków. Szczęściarz zapłaci więcej. Czy w Polsce powinniśmy mieć „niemieckie” podatki od spadków?

Niemcy walczą od kilku lat ze stagnacją w gospodarce, która straciła błysk z powodu zacofania w inwestycjach technologicznych (produkty niemieckiego przemysłu nie wygrywają już rywalizacji z azjatyckimi), problemów z dostępem do taniej energii (które zaczęły się wraz z odcięciem kraju od gazu z Rosji) oraz oczywiście deglobalizacji (Niemcy przez dekady były eksportowym potentatem). Jednym z pomysłów, który ma podźwignąć gospodarkę ze stagnacji, jest… radykalna zmiana podatku od spadków. Inspirujący pomysł czy kolejny krok Niemiec ku katastrofie? 

Niemcy, walcząc z kryzysem gospodarczym, próbują uciec do przodu i planują gigantyczne inwestycje w zbrojenia, rozwój infrastruktury i energetykę. Ale to program na lata. Na krótszą metę ma zadziałać reforma podatków. Socjaldemokraci z SPD, tworzący razem z centroprawicą CDU/CSU rząd, ogłosili niedawno plan wielkiej reformy podatku dochodowego i podatku od spadków. Mniejsze podatki zapłaciliby najmniej zarabiający, a osoby mniej majętne oddawaliby państwu mniejszą część od przejmowanego w spadku majątku.

Zobacz również:

Politycy socjaldemokracji niemieckiej nie proponują co prawda, jak francuski ekonomista Gabriel Zucman, dodatkowych podatków od posiadanych przez bogaczy aktywów, ale żądają podwyższenia podatku od dziedziczenia wielkich majątków. Czy to, co proponuje SPD, może być skutecznym pomysłem na kłopoty gospodarki? I czy wynikają z tego jakieś pomysły dla nas?

WIĘCEJ O PODATKU ZUCMANA:

SPD chce mocno ciąć obciążenia dla mniej zamożnych grup społeczeństwa. Wielki plan cięć obciążeń miałby charakter z jednej strony społeczny (ulżyć tym Niemcom, których najbardziej dotknął wzrost kosztów życia), a z drugiej — gospodarczy (stymulacja konsumpcji). Dziurę w dochodach mają „zalepić” wyższe podatki od najbogatszych. SPD domaga się reformy podatkowej jak najszybciej, już w 2026 roku, podczas kiedy konserwatyści z CDU/CSU chcą poczekać ze zmianami.

Jak SPD reklamuje swój projekt? „Uważamy, że to niesprawiedliwe, gdy spadkobiercy milionerów i miliarderów nie wnoszą sprawiedliwego udziału do systemu podatkowego. Dlatego chcemy zreformować podatek od spadków” – głosi kampania SPD w mediach społecznościowych.

Niemiecki podatek od spadków. Wolno będzie przejąć milion euro

Reforma podatku od spadków przewiduje wprowadzenie dożywotniej kwoty wolnej od podatku w wysokości miliona euro na każdego spadkobiercę (a więc taki majątek można byłoby odziedziczyć od różnych członków rodziny i nie płacić od niego podatku). Ulga byłaby w dużej części niezależna od stopnia relacji rodzinnej między dziedziczącym majątek a jego „dawcą”. Dziś o ulgi można ubiegać się wielokrotnie w dziesięcioletnich odstępach (zwolnienie z podatku aktywów do wysokości kwoty wolnej od podatku raz na dekadę).

Obecne stawki podatku od spadków w Niemczech są zróżnicowane. Mieszczą się w widełkach od 7% do 50%, w zależności od kwoty i stopnia pokrewieństwa między stronami. Podobną strukturę podatku od spadków ma Francja, choć ma nieco niższe stawiki, od 5% do 45%. Jak to działa? Osoby najbliżej spokrewnione – małżonkowie, dzieci i wnuki płacą podatek w widełkach 7–30%, dalsza rodzina – 15–43%, a osoby niespokrewnione – 30–50%.

Obowiązują też zwolnienia z podatku dla członków rodziny. Małżonkowie mogą liczyć na zwolnienie z podatku dla spadku do wysokości 500 000 euro, dzieci — do wysokości 400 000 euro, wnuki i pozostali spadkobiercy spoza najbliższej rodziny — do 20 000 euro. Wysokość podatku zależy więc od stopnia pokrewieństwa i wartości majątku, z tym że nawet osoby najbliżej spokrewnione muszą zapłacić podatek, jeśli wysokość spadku przekroczy ustawowy limit. Limity zerują się po 10 latach.

Zgodnie z propozycjami SPD nieruchomości zostałyby zwolnione z podatku od spadków, pod warunkiem że spadkobiercy wcześniej w nich mieszkali i nadal będzie to miejsce ich zamieszkania. Poza tymi — precyzyjnie zdefiniowanymi — wyjątkami odziedziczenie w skali życia majątku większego niż milion euro wiązałoby się ze zwiększonym obciążeniem podatkowym. Dokumenty przedstawione przez SPD nie określają dokładnych stawek. Prawdopodobnie byłyby one wyższe od obecnych, ale dla wyższych kwot spadków.

SPD proponuje dodatkowe zwolnienie podatkowe w wysokości 5 mln euro dla majątku przedsiębiorstw. Przepis ten ma na celu zapewnienie możliwości przekazywania małych i średnich firm rodzinnych z pokolenia na pokolenie. Tylko ta część wyceny przedsiębiorstwa, która przekraczałaby próg 5 mln euro, podlegałyby opodatkowaniu, ale z możliwością odroczenia płatności na maksymalnie 20 lat. Takie przepisy miałyby wspierać tradycyjny niemiecki biznes lokalny.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami dziedziczenie udziałów w firmach jest przeważnie zwolnione z obowiązku podatkowego. Przedstawiciele partii argumentują, że to preferencyjne traktowanie majątków firm przyczynia się do pogłębiania przepaści między zamożniejszymi a mniej zamożnymi częściami społeczeństwa. Ich zdaniem sprawiedliwość wymaga, aby dziedziczenie udziałów w firmach o wysokiej wartości wiązało się z większym wkładem w „dobro publiczne”.

Ma być prościej, ale większość spadkobierców zapłacze?

Eksperci podatkowi z SPD szacują, że dzięki tym zmianom udałoby się zwiększyć dochody budżetu państwa o kilka miliardów euro rocznie. Pieniądze mogłyby pójść na edukację, w tym na modernizację szkół i uczelni, utrzymanie najlepszej kadry dydaktycznej, a w konsekwencji na innowacje, poprawę produktywności firm i globalnej konkurencyjności gospodarki niemieckiej. Długofalowo byłoby to dobrym fundamentem wzrostu niemieckiej gospodarki na kolejne dekady.

Co na to przedsiębiorcy? Kilka stowarzyszeń przedsiębiorców już wyraziło zaniepokojenie planami zmian podatku od spadków. Zastrzeżenia do projektu zgłosił też Michael Hüther, dyrektor Niemieckiego Instytutu Ekonomicznego. Przyznał, że uproszczenia podatku spadkowego byłoby zasadniczo korzystne, jednak ostrzegł, że proponowana przez SPD ulga w wysokości zaledwie 5 mln euro dla spadkobierców przedsiębiorstw to wartość tak niska, że może zachęcać właścicieli firm do ich relokacji do krajów o niższym podatku spadkowym. Tymczasem SPD naciska na szybką realizację swojego pomysłu.

Czy niemiecki podatek bardzo różni się od polskiego? Poza systemem ulg co dekadę to przede wszystkim różnica w stawkach. W Polsce szczęśliwie płacimy mniej podatków od spadków, w granicach 0–20%, a stawka zależy od wartości spadku i tego, czy ktoś jest najbliższą czy dalszą rodziną. Z podatku w ogóle zwolnione są osoby w pierwszym stopniu pokrewieństwa, czyli dzieci w przypadku spadku po rodzicach lub rodzice po dzieciach, jednak muszą w ciągu pół roku zgłosić fakt dziedziczenia do urzędu skarbowego.

ZOBACZ TEŻ:

co najbardziej opłaca się dziedziczyć

Jeśli jednak już ktoś musi podatek zapłacić, chociaż każdy może też odrzucić spadek w ciągu pół roku, to taki podatek będzie miał charakter progresywny i będzie promował stopień pokrewieństwa. Bliżsi krewni zapłacą od 3% do 7%, jeśli wartość spadku przekroczy 36 120 zł. Dalsi krewni muszą zapłacić więcej, od 7% do 12% powyżej wartości 27 090 zł, a osoby bez związków rodzinnych będą najwyżej opodatkowane – stawkami w widełkach 12–20% powyżej wartości 5733 zł, czyli obecnie stosunkowo bardzo niewielkiej.

Najwyższe maksymalne stawki mają Belgia i Hiszpania, w których spadkobiercy największych fortun muszą się liczyć z prawdziwym domiarem podatkowym w wysokości 80% (Belgia) i 87,6% (Hiszpania). Ale w kilku krajach są też niższe stawki, np. Włochy mają widełki od 4 do 8%. Są też kraje, w których szczęśliwcy dziedziczący majątki małe czy duże podatku od spadków nie płacą w ogóle. To Szwecja, Norwegia, Austria, Estonia i Rumunia. Różne stawki widać na grafice niemieckiego ośrodka statystycznego Statista:

Gospodarka Niemiec: nie jest dobrze i (na razie) lepiej nie będzie

Czy podatek od spadków przydałby się gospodarce jako całości? Gospodarka Niemiec ma kłopoty i — mimo ogłaszanych co jakiś czas pozytywnych scenariuszy i prognoz — najnowsze szacunki wzrostu gospodarczego nie są optymistyczne. Trzy największe niemieckie think tanki ogłosiły niedawno swoje prognozy na 2026 rok i kolejne lata, jednak nie pokazują one optymistycznego trendu.

Wszyscy solidarnie wyczekują efektów pakietu inwestycyjnego o wartości 500 mld euro ogłoszonego w połowie 2025 roku, którego realizacja została zaplanowana na początek 2026 roku. I który zakłada mocne inwestycyjne uderzenie — to miliardy przeznaczone na inwestycje w infrastrukturę, energetykę, uzbrojenie. Jednak niemieckie instytuty badawcze ostrzegają, że same nakłady inwestycyjne nie wystarczą, jeśli nie zostaną rozpoczęte fundamentalne reformy strukturalne, które blokują rozwój gospodarki.

OECD prognozuje, że niemiecka gospodarka wzrośnie o 1% PKB w 2026 roku i 1,5% PKB w 2027 roku. Podobnie jak w przypadku prognoz niemieckich think tanków ekonomiści OECD zwracają uwagę głównie na negatywny wpływ ceł nakładanych przez USA, chociaż spodziewają się pozytywnych efektów większych wydatków budżetowych na obronę i inwestycje w infrastrukturę. Światełkiem w tunelu może być spodziewany wzrost wydatków na konsumpcję i inwestycje prywatne.

Prognoza niemieckiego banku centralnego zakłada, że po latach recesji Niemcy wreszcie zobaczą stopniowe ożywienie gospodarcze. „Początkowo wzrost będzie umiarkowany, ale następnie powinien powoli przyspieszać” – ogłosił prezes Bundesbanku Joachim Nagel. Bundesbank liczy na lepszy eksport, poprawę sytuacji na rynku pracy i wzrost płac, a więc lepszą konsumpcję. Bundesbank uważa, że będzie to miało tylko ograniczony wpływ na niemiecką gospodarkę. Konieczne będą reformy strukturalne (we wzrost innowacyjności gospodarki), bo inaczej przyspieszenie skończy się po okresie realizacji planów inwestycyjnych.

Czytaj też: Warszawa to najdroższy rynek mieszkaniowy w Polsce. Ale mieszkania w Berlinie (mieście niebogatszym) są jeszcze droższe. Jak nie popełnić tych błędów?

ZOBACZ ROZMOWY O NIEMIECKIEJ GOSPODARCE:

Czy niemiecka reforma podatków może mieć wpływ na nas?

Zmiany zaproponowane przez SPD mają na celu wzrost progresji systemu podatkowego w taki sposób, żeby obniżyć podatki dla osób o niższych i średnich dochodach, a także małych i średnich firm rodzinnych, których w Niemczech jest bardzo dużo. Przyjęcie tych propozycji będzie zależało od poparcia większych partnerów koalicyjnych, ale SPD, mimo że jest partią mniejszą niż dwie partie chadeckie — CDU i CSU, jest ważnym gwarantem koalicji rządowej. Do realizacji droga jeszcze daleka, a na końcu drogi legislacyjnej może jeszcze pojawić się zaskarżenie zmian do sądu, ponieważ w niemieckiej konstytucji niektóre rozwiązania podatkowe chronione są oddzielnymi przepisami.

Niemiecka polityka podatkowa, tak jak stabilność niemieckiej gospodarki, wpływa na sytuację gospodarczą w całej Unii Europejskiej. W wyniku przyjęcia propozycji SPD zmniejszą się podatki dla pracowników o niższych i średnich dochodach oraz wzrosną obciążenia dla osób przejmujących majątki powyżej miliona euro oraz udziały w spółkach powyżej 5 mln euro. Może to zwiększyć atrakcyjność pracy w Niemczech dla specjalistów z Polski, co może mieć wpływ na migracje zarobkowe. Niemcy będą potrzebowali nowych pracowników, szczególnie w sytuacji, kiedy rozpoczynają szeroki front inwestycyjny.

CZYTAJ WIĘCEJ O GOSPODARCE NIEMIEC:

——————————-

CZYTAJ WIĘCEJ O PODATKACH:

co najbardziej opłaca się dziedziczyć

podatek od zbyt niskiego oprocentowania

prezydent karol nawrocki proponuje p

podatek katastralny. czy trzeba się go bać

Źródło zdjęcia: Ansgar Scheffold/Unsplash

Subscribe
Powiadom o
35 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Aloha
2 miesięcy temu

A może spadki w ogóle powinny zostać zdelegalizowane? I niech każdy zaczyna życie z zerem na koncie, żeby wszyscy mieli równe szanse 😉

Paweł
2 miesięcy temu

Skarb Państwa miałby z tego więcej problemów niż korzyści, bo majątek to zwykle nie są monety i złoto jak w skarbcu Sknerusa, tylko jakieś dobra, nieruchomości, prawa itp którymi trzeba się jakoś zajmować. Nawet jeśli przyjąć że państwo będzie to sprzedawać (inna kwestia kto i po co by to kupował w takiej rzeczywistości – zostają tylko korporacje, one mogą być wieczne) to nie jestem przekonany czy zysk wystarczy na pokrycie kosztu całego procesu.

Anna
2 miesięcy temu

Wtedy każdy żyjący (tak profilaktycznie) miałby kredyty po korek ?

Xxx
2 miesięcy temu
Reply to  Anna

Banki na pewno zrobiłyby uzytek z płaconych przez całe życie odsetek, ubezpieczyły na koszt kredytobiorcy przypadek śmierci i dalyby sobie radę.

TomR
2 miesięcy temu

Wówczas byłby spadkiem, który dziedziczy Skarb Państwa. A chodzi o delegalizację spadków. Jak jest ktoś, kto dostaje własność po zmarłym, to jest spadek.

Jedynym rozwiązaniem delegalizacji spadków byłoby anulowanie majątku zmarłego. Np. jak miał pieniądze czy akcje elektroniczne to anulowanie ich istnienia. Jak papierowe – spalenie. Jak miał terytorium to anulowanie jego zagospodarowania i zwrócenie naturze (bez możliwości ustanawiania własności na nim, na zawsze). Jak miał złoto fizyczne to schowanie tak, żeby nie dało się go odnaleźć – np. wrzucenie do aktywnego wulkanu.

Stef
2 miesięcy temu

Mam koncepcje. Jak będziemy na poziomie rozwoju i bogactwa Niemiec wtedy wprowadzajmy ich podatki!

Stef
2 miesięcy temu

Biedny prędzej umrze z głodu niż bogaty schudnie 😉

Oskar
2 miesięcy temu

Patrząc na system Polski. Nie wiem czy podatek od spadków jest właściwym do zaadresowania ale generalnie potrzebny jest jakiś podatek od posiadanego majątku – w innym wypadku pozostajemy w systemie, w którym osoby o niskich i średnich dochodach są najwyżej opodatkowani, natomiast im człowiek staje się zamożniejszy albo / oraz biznes staje się operacyjnie sprawniejszy to tak naprawdę pojawia się premia polegająca na tym, że podatki stają się coraz mniejsze, z wisienką na torcie w postaci opodatkowania zysków z nieruchomości na śmiesznie niskim poziomie – kto wymyślił system, w którym od 100 000 na nieruchomościach płaci się 8.5% natomiast przy… Czytaj więcej »

TomR
2 miesięcy temu
Reply to  Oskar

Tzn. za karę za to, że zainwestowało np. w jakąś fabrykę będzie się płacić podatek majątkowy od tej fabryki? Czymi więcej się zainwestuje, tym większa będzie kara podatkowa.
Czym lepiej się to zrobi tym więcej kary za inwestycję się zapłaci. Np. jak się zainwestuje w elektrownię atomową 1GW to się zapłaci 5 razy wiecej niż za elektrownię goazową 1GW.

Xxx
2 miesięcy temu
Reply to  TomR

Nie ukrywajmy nie inwestujesz w fabrykę dla rozwoju tylko dla zysku. Jak zawsze podatek wliczysz.sobie w oczekiwania odnośnie własnej stopy zwrotu i bedzie dobrze.

TomR
2 miesięcy temu
Reply to  Xxx

No i wówczas: Lepsza technicznie (= droższa) infrastruktura staje się gorsza biznesowo ze względu na podatek od jej wartości. Inwestowanie w kraju lub regionie z podatkiem od wartości fabryki nie ma sensu w porównaniu z inwestowaniem tam, gdzie tego nie ma. Dochodzi ryzyko na etapie jeszcze nie spłaconej inwestycji – podatki od wartości, podczas gdy normalnie podatki dochodowe są gdy fabryka już osiągnie zysk. Podatek od majątku = komunizm. Musisz co kilkadziesiąt lat dać państwu cały majątek. Jesteś niekonkurencyjny w stosunku do takiej samej fabryki, której właścicielem jest państwo – płacące podatek od wartośći samemu sobie, czyli z kosztem netto… Czytaj więcej »

RafałX
2 miesięcy temu

Klasycznie Komuniści dla niepoznaki zwanymi Socjalistami zawsze ciągną ludzi w dół.

Adam
2 miesięcy temu

A nie chodzi tu raczej o głosy wyborców?

Hipolit
2 miesięcy temu
Reply to  RafałX

Akurat wysoki podatek od spadków jest raczej liberalną koncepcją

Adam
2 miesięcy temu
Reply to  RafałX

Warto znać historię. Otóż po pierwsze, kataster wprowadzili starożytni Rzymianie w okresie Cesarstwa. Po drugie, w państwach europejskich kataster wprowadzono w XIX wieku, czyli w okresie rozkwitu KAPITALIZMU.

TomR
2 miesięcy temu
Reply to  Adam

Okres Cesarstwa Rzymskiego to okres głupoty. Niskich zdolności intelektualnych populacji – dużej i głupiej. Republika była super pod tym względem – widać to na wykresach poniżej, za Republiki i górka była bardzo wysokojak i było niewiele nieprzydatnych do niczego dołów, które widać na wykresie współczesnym (to chyba ci na socjalach?). https://www.anthro1.net/p/the-great-cognitive-advance wykres „Figure 1: Educational attainment (EA4) polygenic scores by period wyrkes dotyczy terytorium centralnych Włoch, na zewnątrz była nieco niższa idiokracja, w wyniku czego prowincjusze przejmowali władzę. Np. Konstantyn Wielki był z Bałkanów, a do swojej armi zatrudniał barbarzyńców, bo uważał ich za lepszych żołnierzy od Rzymian. Podatki były… Czytaj więcej »

Adam
2 miesięcy temu
Reply to  RafałX

W USA kataster zaliczany jest do najstarszych podatków (istnieje od 1798 r.). Trudno uznać USA w XVIII czy XIX wieku za państwo komunistyczne, nieprawdaż?

TomR
2 miesięcy temu
Reply to  Adam

To były czasy bez takiej konkurencji jak dzisiaj, bo w tym czasie Azja gospodarczo spała.

Marcin
2 miesięcy temu

Zabierają ludziom pieniądze, a potem robią programy pomocowe żeby „wyrównać szanse”. Debile. 😞

TomR
2 miesięcy temu

Podatki od spatku są antyludzkie. Dyskryminują na podstawie cechy czysto ludzkiej – śmierci biologicznej – której korporacje nie posiadają. Więc korporcje podatku od spadku nie zapłacą. Np. IBM istnieje od 1916 roku. Wg listy najstarszych korporacji niektóre mają po kilkaset lathttps://en.wikipedia.org/wiki/List_of_oldest_companiesInne organizacje są jeszcze bardziej długowieczne np. Kościół Katolicki ma prawie 2000 lat. Więc podatków od spadku nie płaci, tylko trwa potencjalnie wiecznie. Czyli w systemie z podatkiem od spadku ludzie są dysrkyminowani za śmierć, której organizacje nie doświadczają. Tak samo bogata rodzina będzie dyskyminowana w stosunku do organizacji przez karę za śmierć w postaci podatku od spadku, której organizacja… Czytaj więcej »

Last edited 2 miesięcy temu by TomR
Adam
2 miesięcy temu
Reply to  TomR

Idąc tym tokiem rozumowania należałoby powiedzieć, że „podatki od tez żywności (odzieży, leków, transportu, pracy etc.) są antyludzkie, bo dyskryminują na podstawie cechy czysto ludzkiej – potrzeby odżywiania się (i odpowiednio: potrzeby utrzymania ciepła organizmu, potrzeby leczenia chorego, potrzeby przemieszczania się, potrzeby zarabiania na utrzymanie etc.). Przyjęty tok argumentowania jest więc z gruntu błędny, co nie znaczy że z humanitarnego punktu widzenia racji pan nie ma. W argumentowaniu należy jednak stosować LOGIKĘ.

TomR
2 miesięcy temu
Reply to  Adam

I organizacje typu przedsiębiorstwa, fundacje, kościoły i ludzie płacą podatek VAT za to, czego są użytkownikami końcowymi. Nie widać tutaj dyskryminacji. VAT jest „anty” jeżeli jego stawka jest za duża, np. jakby zażądali 85% VAT to jest i przeciw przedsiębiorstwom i przeciw ludziom i przeciw innym użytkonikom końcowym. Jeżeli stawka jest umiarkowana – np. 10% – 13% jak w Azji to nie jest niczym strasznym. Przy polskiej stawce 23% jest luż ble. Instutucją traktowaną najlepiej przez istnienie VAT jest pobierający VAT rząd. VAT nie jest więc antyrządowy, nawet jeżeli ma wysokie stawki. Bardzo wysoki VAT może potencjanie prowadzić do komunizmu,… Czytaj więcej »

Loki
2 miesięcy temu

Europejska innowacyjność w ostatnich latach to innowacyjne podatki.

Admin
2 miesięcy temu
Reply to  Loki

W podatki też trzeba umieć

Ppp
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

No to w ramach zwiększania wiedzy drobne przypomnienie: spadek pochodzi od pieniędzy, które już były opodatkowane! Jasne jest zatem, że żadnych podatków od spadków być już nie powinno – tym bardziej, że spadkobierca (dziecko) często pomaga spadkodawcy (rodzicowi) w zarabianiu tych pieniędzy, które potem staną się spadkiem.
Pozdrawiam.

Admin
2 miesięcy temu
Reply to  Ppp

To akurat można odnieść do większości podatków.

Adam
2 miesięcy temu
Reply to  Ppp

W ramach powszechnej wiedzy przypomnę, że podatek VAT również „pochodzi od pieniędzy, które już były opodatkowane” (np. z wynagrodzenia za pracę – opodatkowanego PIT; przychodu z inwestycji na giełdzie, a obligacjach – opodatkowanych PIT etc.). Argument o dziecku też jest lichy – weźmy (kontr)przykład dziecka, które pomaga rodzicom na roli, w handlu, innych usługach – a potem zarobione przy udziale tegoż dziecka pieniądze, już raz opodatkowane (podatkiem CIT lub PIT) są ponownie opodatkowywane … na przykład podatkiem VAT (przy zakupie dóbr i usług). Ta argumentacja po prostu się nie broni.

Admin
2 miesięcy temu
Reply to  Adam

Słuszna uwaga

Hieronim
2 miesięcy temu
Reply to  Ppp

> (…) padek pochodzi od pieniędzy, które już były opodatkowane!
> Jasne jest zatem, że żadnych podatków od spadków być już nie powinno (…)

Nie widzę żadnego sensownego związku między jednym i drugim, nawet jeśli napisałeś „że to jest jasne”.
BTW, w jaki sposób jest opodatkowany wzrost wartości np. nieruchomości?

Admin
2 miesięcy temu
Reply to  Hieronim

No właśnie w przypadku nieruchomości – w żaden…

TomR
2 miesięcy temu
Reply to  Ppp

I czym wcześniej ludzie umrą, tym szybciej i częściej rząd będzie dostawał podatki od spadku ! Dla instytucji, która zarządza państwową służbą zdrowia jest to motywacja do tego, by ona nie działała.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu