Nowa oferta obligacji skarbowych! Od 1 kwietnia mnóstwo nowości! Pojawią się obligacje z oprocentowaniem opartym o nowe, zaskakujące wskaźniki. Rodzice małych dzieci będą mieli większy wybór obligacji rodzinnych. Do oferty wejdą też długoterminowe obligacje o stałym oprocentowaniu. Ile wyniesie oprocentowanie? Jakie zachęty przygotowało Ministerstwo Finansów? Na co trzeba uważać?
- Tak Duńczycy przygotowują się na kryzys? Bank centralny wydał nowe zalecenie dotyczące form płatności w sklepach [POWERED BY EURONET]
- Przesiadka na mniejszego konia da zarobić? Akcje polskich małych i średnich spółek mogą przejąć pałeczkę hossy od gigantów [POWERED BY UNIQA TFI]
- Jest nowy ETF oparty na polskich indeksach akcji! I to… dwóch naraz! Czy to ma sens? TFI PZU chce ściągnąć polskie pieniądze na polską giełdę [POWERED BY PZU]
Ostatnia zmiana w ofercie obligacji skarbowych (nie licząc zwykłej korekty oprocentowania) miała miejsce w czerwcu 2022 roku. To oznacza, że na nowe odmiany obligacji czekamy już niemal cztery lata. Dziś Ministerstwo Finansów zaskoczyło wszystkich i trochę niespodziewanie ogłosiło szczegóły nowej oferty. Pojawiło się w niej aż sześć nowych typów obligacji! Co się zmienia?
Nowa oferta obligacji skarbowych. Są niespodzianki!
Od kwietnia inwestorzy indywidualni będą mogli nabyć więcej obligacji o zmiennym oprocentowaniu. Do oferty dołączono dwuletnie obligacje DOZ (dwuletnie obligacje złote), COZ (czteroletnie obligacje złote), DOK (dwuletnie obligacje kryptowalutowe) i COK (czteroletnie obligacje kryptowalutowe). To będą obligacje z oprocentowaniem uzależnionym częściowo od inflacji, ale zabezpieczone złotem oraz rezerwami bitcoina. A więc papiery dla inwestorów, którzy zaczynają się obawiać o los złotego w związku z kłopotami budżetu państwa.
Okresy oprocentowania są miesięczne. W pierwszych okresach oprocentowanie wynosi 3% dla obligacji dwuletnich DOZ, DOK i 4% dla obligacji czteroletnich COZ, COK. W kolejnych okresach porównujemy cenę (odpowiednio złota i bitcoina) z ostatniego dnia roboczego poprzedzającego zakup obligacji i ostatniego dnia roboczego poprzedzającego nowy okres odsetkowy i w ten sposób powstaje jedna trzecia oprocentowania. Pozostałe dwie trzecie są pochodną inflacji (dokładnie tak jak w przypadku „starych” obligacji dziesięcioletnich indeksowanych inflacją).
Co prawda zmiany cen aktywów mogą wpływać na oprocentowanie, ale nowe obligacje mają jedną świetną cechę: oprocentowanie nie może być ujemne i zawsze wyniesie minimum tyle, ile wynosi marża (1% lub 2% w zależności od obligacji). Odsetki są naliczane od wartości nominalnej i wypłacane po każdym miesięcznym okresie odsetkowym. Opłata za wcześniejszy wykup wynosi 1 zł od sztuki dla obligacji dwuletnich i 1,5 zł dla obligacji czteroletnich (o wartości nominalnej 100 zł).
Nowe obligacje rodzinne! Ministerstwo promuje długoterminowe oszczędzanie
To nie koniec zmian w ofercie obligacji. Dwie nowe możliwości inwestycyjne otrzymali również inwestorzy, którzy cenią sobie długoterminowe inwestycje i spokój ducha (pewny procent). W ofercie znalazły się… stuletnie obligacje o stałym oprocentowaniu SOS (stuletnie obligacje stałoprocentowe). Oprocentowanie wyniesie 3% w całym, wyjątkowo długim, stuletnim okresie oszczędzania. Odsetki są kapitalizowane po każdym rocznym okresie odsetkowym i wypłacane dopiero w dniu wykupu.
Tak długi okres oszczędzania prawdopodobnie wymusił na rządzących dwie ważne zasady. Po pierwsze opłata za wcześniejszy wykup wynosi aż 10 zł od sztuki obligacji. To bardzo dużo, ale przy dłuższym oszczędzaniu taka opłata staje się wręcz pomijalna. Po drugie obligacje mogą być dziedziczone wg standardowych zasad, ale możemy też wskazać uposażonego, który – w razie naszej śmierci – automatycznie przejmie instrumenty. Taki uposażony musi mieć swoje konto maklerskie.
Największą niespodzianką są jednak nowe obligacje rodzinne, czyli instrumenty przeznaczone dla rodziców małoletnich dzieci. Można już kupować osiemnastoletnie obligacje SOR (stałoprocentowe obligacje rodzinne), nie mylić z oddziałem ratunkowym, które będą oprocentowane na 4% w całym 18-letnim okresie oszczędzania. Opłata za wcześniejszy wykup wynosi 5 zł od sztuki, a odsetki są kapitalizowane.
To nie koniec dobrych wiadomości. Zysk z dwóch nowych serii obligacji o stałym oprocentowaniu (SOS i SOR) będzie zwolniony z 19% podatku Belki pod warunkiem utrzymania ich do dnia wykupu. Co to oznacza? Zakup 100 sztuk obligacji SOS (za 10 000 zł) da nam w kwietniu 2126 roku aż 182 186 zł odsetek! Natomiast zakup jednej obligacji SOR przyniesie w 2044 roku 820 zł odsetek.
Czy Polacy rzucą się na nowe obligacje? Kilka wniosków!
Dotychczasowe wskaźniki referencyjne, o które było oparte oprocentowanie obligacji skarbowych, a więc inflacja i stopa referencyjna NBP, miały swoje wady. Chociażby takie, że odczyt inflacji był jednorazowy, a stopy procentowe ustala RPP. Jako alternatywę Ministerstwo Finansów położyło na stole obligacje zabezpieczone złotem i kryptowalutami z oprocentowaniem uzależnionym w jednej trzeciej od zmiany wartości aktywów. Na pewno będą to głośne instrumenty, ale czy opłacalne?
Zwróćcie uwagę, że nowa oferta obligacji z oprocentowaniem zmiennym opartym częściowo o złoto i bitcoina daje sporą przestrzeń do spekulacji. Zarówno złoto, jak i bitcoin to aktywa, których ceny podlegają znacznym wahaniom. Miesięczne okresy odsetkowe obligacji spowodują, że często bardziej będzie opłacało się pozbyć tych instrumentów (zapłacić opłatę za wcześniejszy wykup) i kupić nową serię.
Ewidentnie Ministerstwo Finansów chce też zachęcić Polaków do długoterminowego oszczędzania. Nie wiem, czy stuletni okres nie jest jednak przestrzelony. Osobiście wolałbym stały procent na dwadzieścia lat. Pomysł zwolnienia z podatku Belki przy utrzymaniu obligacji do dnia wykupu jest genialny. Nie będzie żadnych dodatkowych kont OKI, OBI, OPI czy nawet ORETY. Po prostu nie będzie podatku. Minus jest taki, że w większości przypadków tych podatków nie zapłacą… dzieci inwestorów. Czekam na przeniesienie tych zasady do obligacji ROD i EDO.
Nowa oferta obligacji Skarbu Państwa będzie dostępna w tych samych kanałach, co dotychczasowe obligacje. Instrumenty znajdziecie więc w placówkach PKO BP, Banku Pekao (trzeba mieć konto w biurze maklerskim jednego z tych banków) oraz w serwisie internetowym www.obligacjeskarbowe.pl. Dajcie znać w komentarzach, co kupiliście. Ja natomiast siadam do analizy opłacalności, bo już spodziewam się pytań o to, które z nowych obligacji dadzą lepiej zarobić. Oczywiście będę odpowiadał.
CZYTAJ TEŻ:
Zdjęcie główne: stockking/Freepik



