Będzie tylko 9% podatku Belki dla tych, którzy długoterminowo lokują oszczędności? Taki jest plan! Sprawdzam ile dzięki niemu zyskamy

Długoterminowe inwestowanie z myślą o bezpiecznych dochodach z dywidend wreszcie będzie miało preferencję podatkową? Być może jeszcze w tym roku zostanie uchwalona ustawa, która obniży podatek Belki płacony od zysków z dywidend! Inwestorzy łakną tego jak kania dżdżu, ale czy faktycznie zacznie się opłacać trzymanie akcji solidnych firm? Postanowiliśmy to sprawdzić na przykładzie 3 dywidendowych spółek

Idzie wiosna, więc Święty Mikołaj już dawno powinien zaszyć się w Laponii, ale on ciągle rozdaje prezenty. Swoje 500+ dostały już dzieci, 1100+ doczekają się emeryci, a teraz przyszedł czas na inwestorów. Prezent dla nich nazywać się może Dywidenda+. W tym tygodniu Ministerstwo Finansów opublikowało projekt nowej strategii rynku kapitałowego. 

Dokument jest mocny – to zbiór konkretnych propozycji zmian w prawie, które mają zachęcić do inwestowania w akcje i obligacje, zamiast kisić je w banku, oprocentowane na 1%. Na cały dokument można sobie zerknąć tutajTo  podstawa do konsultacji, których wynikiem będzie projekt pakietu ustaw i nowelizacji.

Wziąłem pod lupę te zmiany, które realnie dotkną każdego, kto w Polsce trzyma oszczędności nie tylko w banku. Do najważniejszych z nich należą:

  • obniżenie opodatkowania dywidend z 19% do 9%, ale tylko wtedy, gdy dany papier wartościowy mamy dłużej niż przez 3 lata (dotyczy to nie tylko spółek giełdowych, ale też ETF-ów)
  • umożliwienie kompensowania strat na jednych instrumentach finansowych z zyskami z innych instrumentów finansowych (w szczególności z jednostek uczestnictwa w otwartych funduszach inwestycyjnych);
  • zwolnienie zysków ze sprzedaży akcji pracowniczych z podatku od zysków kapitałowych w określonym zakresie (No to teraz kilkaset tysięcy pracowników, którzy dostali akcje w wielkich prywatyzacjach może pluć se w brodę, że nie dostali takich kokosów;-))

Czytaj też: To będzie rok ETF-ów? Od dziś możecie na giełdzie kupić pierwszy polski ETF. Czy jest tak prosty i tani, że wykosi fundusze inwestycyjne?

Czytaj też: Męczą cię bankrutujące SKOK-i, afery w KNF, Getbacki i Amber Goldy? Myślisz, żeby wyjść z oszczędnościami do banku za granicą? Sprawdzamy opcje

Polacy nie mają w co lokować, a firmy są skazane na drogie kredyty

Podatkowe zachęty do długoterminowego inwestowania dla dywidendy nie pomogą jeśli Polacy nie będą mieli w co lokować swoich oszczędności. Dziś na rynku dominują spółki państwowe (banki, firmy energetyczne i paliwowe), a duże firmy prywatne coraz częściej wycofują się z giełdy, nie widząc zalet obecności na parkiecie, na którym jest mało kapitału.

Dlatego w projekcie strategii pojawiła się zachęta dla nowych emitentów – chodzi o obniżenie kosztów oferty publicznej (IPO). Ministerstwo  proponuje uznanie 125% kosztów przygotowania IPO za koszt podatkowy. W ostatnich latach Polska, które kiedyś liderowała zestawieniom pod względem liczby i wartości debiutów, jest na szarym końcu.

W ubiegłym roku tylko 7 spółek weszło na główny warszawski parkiet, co jest najgorszym wynikiem od 2003 roku! A przecież gospodarka pędzi, firmom powinno zależeć na zdobyciu kasy na rozwój. Niestety, jak pokazuje ten wykres, firmy kapitału wcale nie szukają na giełdzie:

Czy wzrośnie liczba ofert publicznych? Powinna, bo w bankach – z których dzisiaj przedsiębiorstwa biorą pieniądze – jest drogo. Warto pokazać wykres, który pokazuje koszt pieniądza w Polsce na tle innych krajów

„Dobry” spekulant zapłaci niższy podatek. A ten „zły” – nie

 Wróćmy jednak do propozycji dla nas, zwykłych ciułaczy. Po pierwsze: Kompensacja zysków i strat z inwestycji. Jeśli strategia wejdzie w życie stratę na inwestycjach giełdowych będzie można kompensować np. zyskiem z inwestycji w fundusze inwestycyjne.  Czyli jeśli na giełdzie straciłem 1000 zł, a na funduszach zarobiłem 1100 zł, to fiskus będzie patrzył na moją sytuację całościowo, mój podatek od zysków będzie pomniejszony. Do tej pory to działało tylko w ramach tej samej „klasy aktywów”.

Ministerstwo zatrzymało się jednak w połowie drogi, bo z opcji łączenia strat/zysków wyłączyło tzw. produkty spekulacyjne, które nie wspierają inwestycji w realną gospodarkę. Chodzi o kontrakty CFD, czy kryptowaluty. Cóż, inwestorzy-spekulanci nigdy nie mieli chyba dobrej prasy, ale widać, że jest już wyraźne rozróżnienie na „dobrych” spekulantów na rynku akcji i tych złych, „foreksowych”. 

Niższy podatek od dywidend. Ile realnie zostanie nam w kieszeni?

Prześwietlmy jeszcze obniżkę podatku Belki płaconego od dywidend. To postulat głoszony od lat przez blogerów, publicystów, czy Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Być może powstanie spora zachęta do  długoterminowego inwestowania.

To dobry pomysł, ale wciąż pozostaje niedosyt. Podatek ma być obniżony z 19% do 9%, ale tylko od inwestycji utrzymywanych nie krócej niż 36 miesięcy. Budżet państwa na pewnie nie zubożeje – rocznie z podatku Belki trafia do niego 3-4 mld zł (w zależności od koniunktury). Wiadomo, że ulgowej stawki nie będzie można stosować bez ograniczeń i że Ministerstwo Finansów planuje wprowadzić limit.

Czytaj też: Emerytura z dywidend? 5000 zł, dobry pomysł, IKE, IKZE i… gotowe! Poradnik dla rozsądnych

Czytaj też: Jak oszczędzać pieniądze z myślą o corocznych dywidendach poprzez fundusze inwestycyjne?

Przy tej okazji postanowiliśmy przeprowadzić symulację jak zmieniłaby się dochodowość lokowania pieniędzy w spółki dywidendowe, gdyby ulgowa stawka obowiązywała już teraz, a my mielibyśmy akcje wybranych spółek od 3 lat.

Wybraliśmy trzy różnej wielkości spółki, które jednak mają wspólny mianownik – dzielą się z inwestorami zyskiem. To kontrolowany przez Skarb Państwa PKN Orlen, największa spółka budowlana na GPW – Budimex i weteranka giełdowych notowań Kruszwica.

Nie wiemy czy te spółki będą się dzielić zyskiem w przyszłości, więc nie będziemy robić z siebie wróżbitów. Zamiast tego sprawdzimy o ile więcej byśmy mieli w portfelach gdybyśmy kupili po 100 akcji każdej z tych spółek. W sumie nasz portfel wart byłby tyle: PKN Orlen – 10.000 zł. Budimex – 15.000 zł, Kruszwica 3.900 zł. Dywidendy za ubiegły rok, na jedną akcje, kształtowały się następująco:

  • PKN Orlen – 3 zł
  • Budimex –  8,14 zł
  • Kruszwica  – 1,33 zł

W ubiegłym roku z samych dywidend, rozliczonych na dotychczasowych zasadach (z 19-procentową dywidendą) otrzymalibyśmy: 

  • z PKN Orlen 300 zł – 57 zł podatku = 243 zł
  • z Budimeksu 814 zł – 154 zł podatku = 660 zł
  • z Kruszwicy 133 zł  – 25,2 zł podatku = 107,8 zł

W sumie 1010,8 zł. Podatek naliczany jest automatycznie przez brokera i pomniejszona kwota trafia na nasze konto. Więc na codzień nawet go nie widzimy. A ile dostalibyśmy na nowych warunkach, gdyby podatek wynosił 9%?

  • PKN Orlen 300 zł – 27 zł podatku = 273 zł
  • Budimex 814 zł – 73,2 zł podatku = 740,8 zł
  • Kruszwica 133 – 11,9 zł podatku = 121,1 zł

W sumie 1134,9 złOznacza to, że w naszym przykładowym portfelu dywidendowym po roku mielibyśmy więcej o 30 zł w przypadku akcji Orlenu, o 80,8 zł więcej w przypadku Budimeksu i 13,3 zł jeśli chodzi o Kruszwicę – w sumie na nasze konto trafiłoby dodatkowe 124,1 zł. A mówimy o portfelu wartym ok. 30.000 zł.

Czytaj też: Dlaczego nie warto trzymać pieniędzy wyłącznie w banku? Jeden, ale za to miażdżący argument

Czytaj też: Od czego zależy wartość twoich oszczędności? Jak wyciskać z nich więcej? Jeden drobiazg wszystko zmienia

Z punktu widzenia kogoś, kto kupił akcje nie w celu spekulacyjnym, lecz na długie lata (by bezpiecznie zarabiać na dywidendach) dochód w wysokości 1010 zł oznacza równoważnik 3% zysku z lokaty bankowej. Niższy podatek oznacza wzrost tego zysku do 3,1% 

Czy ta zachęta jest wystarczająca? Dlaczego podatek nie może być w ogóle zdjęty? Cóż, taka danina jest czymś normalnym na rynkach rozwiniętych takich jak Niemcy, Francja, czy Włochy, a skoro polska giełda zdaniem agencji FTSE Russel też jest już dojrzała, to i chyba podatku nie możemy się zrzec;-)

Czytaj też: Czym wyróżniają się spółki dywidendowe na tle innych giełdowych spółek? Sprawdzam!

Czytaj też: Jak inwestować za granicą? Od czego zacząć? Chyba nigdy nie dostaliśmy tylu argumentów, że oszczędności warto lokować globalnie

Niby zawsze może być gorzej… ale chyba jednak nie

Problem jednak moim zdaniem leży gdzie indziej. Trzeba dać inwestorowi realną możliwość wyboru inwestycji w spółki dywidendowe, bo tych jest  jak na lekarstwo. I z roku na rok coraz mniej. Kiedyś taką ostoją był indeks WIG20, w którym Skarb Państwa kontroluje bezpośrednio i pośrednio ponad 70% akcji.

Dziś wiele spółęk, głównie tych związanych z energetyka, ma oficjalnie dbać o bezpieczeństwo państwa, a nie – jak typowe spółki giełdowe – o interes akcjonariuszy.  Ryba psuje się od głowy, więc gdy największe firmy nie dają dobrego przykładu, to i te mniejsze wypinają się na inwestorów. Choć nie można uogólniać – słowa uznania należą się Orlenowi, który jako pierwszy wyciągnął rękę do drobnych inwestorów

Mieliśmy lokalną hossę na spółkach gamingowych i biotechnologicznych, ale to wszystko to jest za mało żeby giełda na powrót budziła zainteresowanie szerokiej publiczności. W zasadzie trudno sobie wyobrazić, by z reputacją inwestowania mogło być gorzej niż teraz, więc każda propozycja zmian jest na plus. Cele projektu strategii dla rynku kapitałowego są zacne – zakładają, że do 2025 r. roku poziom stopy oszczędności gospodarstw wzrośnie z 2,6% do 8%.

źródło zdjęcia: YouTube/ Kadr z filmu Wall Street – Pieniądz nie śpi 2010 r.

19
Dodaj komentarz

avatar
10 Comment threads
9 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
13 Comment authors
SosnaJacekJohnSnowanonymousJan Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Fabian
Gość
Fabian

„teraz kilkaset tysięcy pracowników, którzy dostali akcje w wielkich prywatyzacjach może pluć se w brodę, że nie dostali takich kokosów”

Na swoim rachunku maklerskim posiadam akcje pracownicze już od kilku lat bowiem nie sprzedałem ich od razu. Czy powyższa uwaga oznacza, że zwolnienie z podatku dotyczyłoby tylko pakietów uzyskiwanych przez pracowników po wejściu przepisów w życie?

Aleksandra
Gość
Aleksandra

Niemiecki fiskus faktycznie ściąga podatek belkopodobny, tylko jest tam kwota zysków wolna od podatku. 600 czy 800€ rocznie. Dopiero powyżej tej kwoty dochodzi podatek. Ciekawym rozwiązaniem byłby właśnie taki system progów. 0% do iluśtam, 9% powyżej. To by mogło naprawdę zachęcić ludzi. W końcu nic nie działa lepiej jako „reklama podatku” niż duże 0%

Ramein
Gość
Ramein

A co w tej sytuacji z IKE? – dotychczasowe preferencje podatkowe w stosunku do pozostałych inwestycji znikają

Ramein
Gość
Ramein

W zasadzie jeśli nowe stawki nie obejmą IKE, to obecny ryczałt 10% będzie wyższy niż nowe stawki.
Z kolei jeśli nowe regulacje obejmą IKZE – zwiększy to w znacznym stopniu ich opłacalność, bo inwestor zyska ulgę (18/32) a zapłaci jedynie 9%.
Będzie zamieszanie.

Kamil
Gość
Kamil

A co w przypadku dokupowania akcji spółek dywidendowych? Czy „staż” będzie liczyć się od pierwszej czy najnowszej transakcji? A może „staż” każdej akcji w portfelu będzie sprawdzany osobno, a wypłacona z niej dywidenda klasyfikowana do obrabowania z 19/9%? Czy może po prostu idąc drogą zdrowego, politycznego rozsądku wszystko będzie klasyfikowane na niekorzyść podatnika?

Maciej Samcik
Admin

Moim zdaniem tego jeszcze nie wiedzą nawet sami pomysłodawcy 😉

Piotrek
Gość
Piotrek

Nie wiem, kto niby „kisi swoje pieniądze w banku na 1 %”. Ja wszystkie oszczędności trzymam w banku, aktualnie na 3,5 %.

Piotrek
Gość
Piotrek

Nie wiem kto niby „kisi swoje pieniądze w banku na 1%”. Ja mam oszczędności ulokowane w banku na 3,5 %.

Maciej Samcik
Admin

A ja mam średnio na 1,7%…

Don Q.
Gość
Don Q.

3,5% przez ostatnie 12 miesięcy?

Piotrek
Gość
Piotrek

Nie, aż tak dobrze to nie, od początku lutego tego roku, 8 lipca koniec promocji. Ale średnia z ostatnich 12 miesięcy to jakieś 2,7 %, też sporo więcej niż 1 %.

Jan
Gość

Pytanie czy obniżka podatku Belki obejmie również sp. z o.o., bo akurat istnieją w tej formie crowdfundingowe spółki dywidendowe dające sensowniejsze rentowności niż typowe dywidendówki na GPW (np. Mzuri CFI 2 – 6-7% p.a. –> https://mzuricfi.pl/spolki-cfi/mzuri-cfi2/)

Maciej Samcik
Admin

Wątpię, raczej tylko GPW

anonymous
Gość
anonymous

A z lokat i kont oszczędnościowych kacze parchy oczywiście podatku nie zdejmą bo po co…

Sosna
Gość
Sosna

Mnie by wystarczyło, żeby „podatek od zysków kapitałowych” faktycznie był podatkiem od zysków, a nie od przychodów, jak obecnie. Czyli podatek winien być płacony od różnicy między oprocentowaniem lokat, a inflacją.
Marzenia…

JohnSnow
Gość
JohnSnow

Powinno to też dotyczyć zysku ze sprzedaży akcji trzymanych ponad 3 lata, a nie tylko dywidend. Wiele spółek czy ETFów nie wypłaca dywidend, tylko je reinwestuje.

Jacek
Gość

Ciekawe jak sobie poradzą z podatkiem od specyficznej inwestycji w Life Settlements? Jest to „wyplata z ubezpieczenia na życie osobie uposażonej” w PL zwolniona z podatku dochodowego. Inwestor jest właśnie „uposażonym” z polisy. Ciekawa sytuacja była w Niemczech. Podatek od tej inwestycji wprowadzono dopiero po 10 latach jej stosowania przez niemieckich inwestorów (w 2014 lub 1015 roku dokładnie nie pamiętam). W Szwajcarii nie jest to opodatkowane.

Maciej Samcik
Admin

W Polsce o tego typu inwestycjach wiedzą tylko ze trzy osoby, więc wystarczy indywidualna interpretacja podatkowa 😉

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Zamknij
social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin