17 czerwca 2026

Kropka, czyli największy polski bank sprawdzi, jak tanio jesteś w stanie oddać mu swoje dane. Czy w ten sposób da się pozyskiwać lojalnych klientów?

Kropka, czyli największy polski bank sprawdzi, jak tanio jesteś w stanie oddać mu swoje dane. Czy w ten sposób da się pozyskiwać lojalnych klientów?

Największy polski bank wymyślił diabelski i zarazem subtelny sposób na pozyskanie nowych klientów. Instalujemy aplikację z loterią, w której do wygrania jest duża kasa, zbieramy punkty za codzienne czynności, mamy szansę na nagrody. Nie musimy mieć konta w tym banku dopóki… czegoś nie wygramy. A żeby zwiększyć szansę na wygraną, możemy oddać bankowi wiedzę o swoich nawykach zakupowych. I kropka. Wszedłem do gry, żebyście Wy już nie musieli. Chyba, że chcecie?

Zobacz również:

Największy polski bank PKO BP (za pośrednictwem swojej spółki PKO Finat) wystartował z nową aplikacją mobilną o nazwie Kropka. Zapewne chodzi o to, co zawsze, czyli o przyciągnięcie nowych klientów do banku, ale… w dość subtelny sposób. Kropka ma bardzo proste zasady. Zakładamy konto w aplikacji (co ciekawe, nie trzeba dzielić się dużą liczbą danych – wystarczy imię i numer telefonu) i zdobywamy tzw. kropki za różne czynności.

Każda zebrana kropka to los w loterii, w której do wygrania jest sporo nagród. Oprócz tego za każdą kropką może się kryć nagroda natychmiastowa, którą zobaczymy od razu po zebraniu takiej kropki. W zabawie może wziąć udział każdy – tak, jak w dowolnej innej loterii. Różnica jest taka, że tym razem organizatorem zabawy jest bank. Czy to może być sposób na to, by przyciągnąć użytkowników aplikacji do lokat i kredytów? A może sposób na budowanie nowej nogi biznesowej, opartej na reklamie i e-commerce?

Bank PKO BP nie włożył loterii do swojej aplikacji mobilnej IKO (choć pewnie by mógł, jest w niej kilka „niebankowych” funkcji), ale stworzył od zera nową aplikację dostępną dla wszystkich. Aby z niej korzystać, nie trzeba mieć konta w PKO BP – wystarczy podać imię i numer telefonu. Konto w PKO BP będzie za to niezbędne do… odbioru nagród pieniężnych. Czyli bank daje wszystkim do ręki zabawkę, ale jej główne funkcje aktywuje dopiero po założeniu konta osobistego. I to jest poważny haczyk.

Nagrody pieniężne stanowią większość nagród w loterii – jest ich ponad 50 000. Od drobnych kwot (5 zł) do głównych nagród w wysokości 150 000 zł. A więc najpierw następuje kuszenie niskim progiem wejścia do zabawy, w której można coś wygrać, a później ta pokusa jest zamieniana na warunek – chcesz kasę, to załóż konto bankowe.

Na miejscu banku wypłacałbym nagrody każdemu, kto się w Kropce zarejestruje. Nie odebrać nagrody to przecież nie lada frajerstwo. Bank może dzięki temu pozyskać tysiące kont. Wyda na to dużo mniej pieniędzy, niż na ściąganie klientów innymi sposobami.

Jestem ciekaw jak zadziała taka „odwrócona psychologia”. Banki w standardzie płacą kilkaset złotych za otwarcie konta, ale większości z nas nie chce się z tego powodu zmieniać banku. W tym wypadku prawdopodobnie wiele osób zdecyduje się otworzyć konto nawet dla dużo mniejszej sumy (np. dla nagrody w wysokości 50 zł), bo zainwestowanie czasu wolnego w zbieranie kropek nie może być bez odebrania nagrody. Musielibyśmy przyznać się przed samym sobą, że cała zabawa nie miała sensu.

Czytaj też: TikTok Shop oficjalnie wystartował w Polsce. Czy szybkie zakupy na platformie społecznościowej zmienią rynek e-commerce? Poszedłem na zakupy i…

Bankowa Kropka za 3,5 mln zł

Nagrody w aplikacji Kropka są imponujące. Na razie ogłoszono sześć sezonów z dosyć smakowitymi nazwami (obecnie trwa sezon pierwszy, „Truskawkowy”), które potrwają do końca listopada. Łączna wartość nagród wynosi ponad 3,5 mln zł. Nagroda główna wynosi 100 000 zł lub 150 000 zł, w zależności od sezonu (wartość nagród z czasem rośnie). Zwycięzca zostanie wyłoniony w losowaniu, a kwota zostanie wypłacona mu na… konto w PKO BP. Jeżeli zwycięzca nie będzie miał takiego konta, to musi je otworzyć w ciągu 30 dni.

Oprócz nagrody głównej, każdy sezon kończy się losowaniem nagród pieniężnych oraz rzeczowych. Tych ostatnich są 3000. Wśród nich m. in.: konsole PlayStation 5, rowery elektryczne, hulajnogi elektryczne i karty podarunkowe. Laureaci najbardziej wartościowych nagród muszą liczyć się z koniecznością odprowadzenia przez organizatora podatku do urzędu skarbowego. Nota bene ciekawe czy ludziom, których bank obdaruje hulajnogą elektryczną, doda za darmo ubezpieczenie od nieszczęśliwych wypadków, bo statystyki w tej kwestii są coraz bardziej niepokojące.

Każda zebrana kropka daje nam też szansę na wygranie nagrody natychmiastowej, którymi może być nagroda pieniężna (od 5 zł do nawet 100 zł), bilet do kina Helios lub dodatkowe kropki (czyli de facto losy). Takich nagród jest ponad 80 000 (nie licząc losów). Skąd będzie wiadomo, że ktoś wygrał nagrodę? W przypadku nagrody natychmiastowej na ekranie czerwona kropka zmieni się w kropkę… złotą. Gdy w nią klikniecie, to od razu dowiecie się, co wygraliście.

Nagrody natychmiastowe działają tak, że organizator losuje różne okna czasowe w ciągu sezonu (oprócz godzin 23:00 – 02:00), a nagrodę wygrywa pierwsza osoba, która kliknie w kropkę w wylosowanym oknie czasowym. To znaczy, że największą szansę na wygraną mamy wtedy, gdy najmniej osób jest w aplikacji. Czyli np. tuż przed 23:00 lub w nocy (między 3:00 a 5:00). Nikogo nie namawiam, aby wstawać w nocy zbierać kropki, ale… pewnie wtedy najłatwiej coś wygrać.

Czytaj też: Niefajna sytuacja: żona wysłała przelew do męża, ale ten nie otrzymał pieniędzy. Bank nie reaguje. Szukam zguby!

Jak zbierać kropki w bankowej loterii?

Zabawa jest bezpłatna i odbywa się w aplikacji Kropka, którą można pobrać ze sklepu z aplikacjami. Trzeba mieć ukończone 18 lat, podać imię, numer telefonu i zaakceptować udział w loterii. Tyle wystarczy, aby zagrać o nagrody, ale – w celu zwiększenia swoich szans – trzeba jeszcze wykazać się aktywnością.

Kropki zbieramy za logowanie do aplikacji (codziennie otrzymamy jedną kropkę za pierwsze wejście do apki) oraz za serię logowań (dodatkowa kropka za logowanie przez pięć dni z rzędu). Codziennie można też zdobyć bonusowe kropki za tzw. misje. Misja polega na odpowiedzi na jedno pytanie lub wypełnienie jakiejś ankiety. Misje pozwalają zdobyć zaskakująco dużo kropek (od 4 do nawet 15 w zależności od dnia).

Jak zdobyć kropkę
Jak zdobyć kropkę?

Codziennie możemy zebrać też trzy dodatkowe kropki za dodanie paragonów za jakieś zakupy (1 paragon to 1 kropka). Paragony muszą być z ostatnich 90 dni. Można je zeskanować lub wprowadzić dane ręcznie (kwota i data). Od razu podpowiedź – ręczne wprowadzanie jest dużo wygodniejsze, bo nie trzeba zbierać papierowych paragonów. To miła odmiana od różnego rodzaju konkursów, w których musimy zachować np. wieczko od serka.

Następnie taki paragon musi być zweryfikowany w historii naszego banku. I ten punkt jest chyba najbardziej kontrowersyjny w całej zabawie. Aby aplikacja Kropka zweryfikowała nasze paragony, musimy… udzielić jej zgody na przejrzenie historii naszego rachunku bankowego. W tym celu logujemy się do swojego banku za pomocą otwartej bankowości. Tym samym PKO BP otrzymuje „wjazd” na nasze konto w innym banku. Co prawda tylko po to, żeby potwierdzić dane paragonu, ale…

Każdy z Was musi sam ocenić, czy chce podzielić się częścią historii swojego konta w celu zebrania kropek i wzięcia udziału w loterii. Z jednej strony, cała otwarta bankowość powstała m. in. po to, aby łatwiej przekazywać dane bankowe innym podmiotom finansowym. Dostaliśmy możliwość m. in. zarządzania domowymi finansami z poziomu jednego banku czy łatwiejszą weryfikację finansową. Otwarta bankowość jest coraz częściej stosowana przez Polaków i zgodna z dyrektywą PSD2.

Z drugiej strony, co ostrożniejsi z Was powiedzą, że im mniej firm zna nasze dane, tym lepiej. Na szczęście zgoda na śledzenie naszej historii nie jest niezbędna, bo w ten sposób można zdobyć tylko 3 kropki dziennie. Jeżeli chcecie chociaż trochę zabezpieczyć swoją prywatność, to można wybrać jakieś poboczne (np. otwarte w celu promocyjnym) konto bankowe i zrobić na nim kilka małych transakcji. Ale czy warto aż tak się poświęcać dla udziału w loterii, jednej z wielu i to wcale nie tej z największymi nagrodami?

Oprócz tego kropki można zbierać za zadania specjalne. Ma to polegać na skanownaiu kodów QR i wykonywaniu jakichś czynności. Na razie nie trafiłem na takie zadanie, a i w regulaminie niewiele o nich bank pisze, więc trudno mi napisać coś więcej. Mam nadzieję, że to będą jakieś ciekawe aktywności. Mam nadzieję, że nie będzie trzeba stawać na głowie i wysyłać bankowi dokumentacji zdjęciowej (w reklamie konkurencyjnego banku Erste jest coś o stawaniu na głowie).

Czytaj też: Powrót wyższych podatków od paliwa. Czas przeprosić się z promocjami stacji benzynowych. Kto daje dziś największe zniżki?

Kropka w kropkę. Czy to komuś potrzebne?

Instytucje finansowe próbują zachęcić nas do aktywnego bankowania na różne sposoby. Bank Millennium przez lata rozwijał swoją aplikację lojalnościową Goodie (tu Maciek Samcik opisywał jej start), w której są m. in. zwroty części pieniędzy za zakupy. Aplikacja ciągle działa, chociaż zmienia się i raz jest bliżej aplikacji Banku Millennium, a raz bardziej jako osobny twór. Starsi czytelnicy pewnie pamiętają też, że kiedyś mBank przygotował usługę zwaną mGra.

Fintech ZEN pozwala zbierać odłamki, co ostatecznie przekłada się na nagrody w programie lojalnościowym (tutaj moja recenzja). VeloBank ma program VeloKorzyści, w którym zyskujemy benefity za aktywność (tutaj moja recenzja). Erste Bank ostatnio podwyższa oprocentowanie klientom na koncie oszczędnościowym w zamian za dobre nawyki finansowe (link tutaj).

Mam problem z tym, jak zaklasyfikować aplikację Kropka. To w zasadzie zwykła loteria, która umożliwia wygrywanie nagród, ale jednocześnie jest otwarta dla wszystkich, a nie tylko dla klientów banku (przynajmniej do momentu wygrania nagrody pieniężnej). Kto chce się tylko bawić, nie wchodzi głębiej w relację marketingową. Loguje się do Kropki i ma szansę na to, że coś wygra (może nie tak niewielką, skoro żeby odebrać nawet „głupie” 50 zł trzeba założyć w banku konto, to bank może „dać wygrać” prawie każdemu).

A kto jest gotów oddać marketingowcom serce i duszę (no dobrze, pół duszy) będzie się dzielił swoim życiem konsumpcyjnym (czyli paragonami) w zamian za szansę na to, że bank kiedyś mu coś zapłaci. Nie wiem czy znajdzie się dużo ludzi tak dobrodusznych, by oddawać bezcenne dane o swoich nawykach konsumpcyjnych w zamian za kropki. Nie czytałem bardzo dokładnie zgód, które wiążą się z używaniem aplikacji, ale jestem pewny, że jest tam sporo rzeczy, na które się zgadzamy wchodząc do gry.

W banku będzie z tego całkiem spora pula nowych klientów, bo aplikacja co chwilę przypomina, że nagrody pieniężne wypłacane są tylko na konta w PKO BP. Być może uda się też sprzedać jakiś produkt, bo w aplikacji wyświetlane są reklamy m. in. pożyczki gotówkowej.

Mam nieodparte wrażenie, że można to było zrobić lepiej. Jeżeli PKO BP chciał nas nagradzać za codzienne czynności związane z finansami, to mógł bardziej się wysilić niż premiować zwykłe skanowanie paragonów. Szczególnie, że skanowanie zapewnia stosunkowo mało kropek. Ja np. dostałem 10 kropek za odpowiedź na pytanie w ramach misji – to równowartość… 10 zeskanowanych paragonów. Wygląda na to, że wiedza uzyskana w ramach odpowiedzi na pytanie jest dla banku cenniejsza, niż wykaz całodziennych zakupów. Ciekawe.

Czytaj też: Wakacje tuż-już. Która karta kredytowa pozwala płacić w obcych walutach prawie bez spreadów? Oto najlepsze kredytówki na wyjazd za granicę!

Kropka, czyli nowa zabawa oferowana klientom PKO BP to prosta w obsłudze aplikacja, która w subtelny sposób zachęca nas do związania się umową z największym polskim bankiem. W aplikacji zbieramy losy za codzienne czynności i można wygrać nagrody, ale jeśli chcemy zwiększyć swoje szanse, to musimy niemal za darmo – czyli za szansę na wygraną – oddać trochę wiedzy o tym co kupujemy, odpowiadać na pytania odsłaniające nasz profil konsumencki oraz zainteresowania.

Największy bank testuje jak tanio jesteśmy w stanie oddać mu dane

Jestem bardzo ciekaw, jakie będą za pół roku wyniki akcji. Z punktu widzenia uczestników przelicznik wysiłku na korzyści początkowo jest niewielki, ale też założenie konta bankowego dla 50 zł jeszcze nikogo nie uczyniło lojalnym, aktywnym klientem. Raczej większość osób po odebraniu nagród będzie te konta zamykać (chyba, że bank „wjedzie” z promocyjną lokatą dla tych konkretnych klientów, by ich przed zamknięciem konta powstrzymać).

W PKO BP będą potrzebowali dużo mądrości i przenikliwości marketingowej, by takich klientów zatrzymać (co nie jest niemożliwe, bo będą mieli o nich trochę wiedzy). Da się pewnie stworzyć w miarę indywidualny pakiet zachęt, by taki klient polubił bank nie tylko z tego powodu, że dostał 50 zł na konto w tym banku. Ale czy kropki mogą być wystarczającą zachętą, żeby dawać bankowi informacje o paragonach? Mocno wątpliwe.

Jeżeli akcja okaże się sukcesem dla PKO BP, to prawdopodobnie zobaczymy kolejne sezony. Być może z rozszerzonymi możliwościami zbierania kropek. Jeżeli nie, to będzie to kolejna nowinka bankowa, o której szybko zapomnimy. Z całą pewnością jest to sygnał, że banki zwiększają kreatywność w pozyskiwaniu klientów. Warto mieć się na baczności. A jak tam Wasze kropki? Widzicie w tej zabawie jakiś sens, czy stoicie z boku?

———————————–

CZYTAJ O OFERTACH BANKÓW:

czerwiec lokaty

listy zastawne mbanku hipotecznego

sprawiedliwe oprocentowanie pieniędzy

——————————-

CZYTAJ O NOWOŚCIACH W BANKACH:

autoinvest w saxo banku

 

mbank już nie zapłaci za oszczędzanie

konta w subskrypcji ing

podróżnik pokona piłkarza

kebabem w inflację erste bank

globalne fundusze inwestycyjne

——————————

Zdjęcie główne: wygenerowane w Gemini

Subscribe
Powiadom o
14 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Martyna
6 godzin temu

Aż mi się przypomniało „Przygarnij kropka” z przed chyba 30 lat 🤣 tam się kartonik na telewizor naklejało i go „naświetlało”. Tu mamy podobnie sensowne zajęcie, ale pewnie ktoś to zainstaluje.
Ludzie jeszcze się nie nauczyli że jak coś jest darmo to znaczy że oni są towarem.

Admin
6 godzin temu
Reply to  Martyna

Czyli same towary się zarejestrują?
Przygarnij Kropka – też pamiętam!

andrzej
6 godzin temu

Troche niedoczytałeś, bo samo weryfikowanie paragonów do zbierania kropek wymaga kilku informacji z historii żeby potwierdzić samą transakcję na paragonie i nie jest analizowane przez PKO w innych celach, a przynajmniej wyciąganie takich wniosków jest bezpodstawne.

Admin
4 godzin temu
Reply to  andrzej

Tak, ta informacja wypadła przy redagowaniu, ale już ją przywróciliśmy. Trackowanie rachunku ma być tylko do celów weryfikacyjnych. Aczkolwiek powiem szczerze, że jestem podejrzliwy: naprawdę trzeba weryfikować paragony aż za pomocą „wjazdu” na konto klienta w innym banku?

Piotr
6 godzin temu

Nie ma sensu specjalnie zakładać konta by wypłacić sobie jakieś „grosze”. Powinni umożliwi wypłatę na dowolne konto bankowe.

Last edited 6 godzin temu by Piotr
Mateusz
5 godzin temu

Oj, artykuł mocno wprowadza w błąd. Panie redaktorze, wystarczy przeczytać regulaminy – lub jak się panu nie chce czytać ze zrozumieniem to wrzucić do gpt tak jak stworzyłeś tą grafikę 😉

Admin
5 godzin temu
Reply to  Mateusz

Proszę nie mówić zagadkami. Jak Pan znalazł jakieś nieścisłości – proszę napisać.

Ppp
5 godzin temu

To byłby świetny artykuł na 1 Kwietnia. W pozostałe dni w roku jest dowodem głupoty marketingowców PKO BP. Tylko dlaczego oni się tą głupotą chwalą?
Pozdrawiam.

Admin
5 godzin temu
Reply to  Ppp

Bo może wcale nie uważają, że to głupota? Zdziwimy się, jak się okaże, że dziesiątki tysięcy klientów dla 20 zł nagrody z Kropki zechce sprzedać własną matkę 😉

Zuzia
5 godzin temu

Tajne stowarzyszenie Dialog Petera Thiela. Chyba to jego czlonkom oddamy dusze wkrotce i nie tylko. Wyciekly ciekawe dane na temat tego stowarzyszenia i jego czlonkow, w tym Elona Muska i pozostalej swiatowej „elyty”

Alex
4 godzin temu

Już jest promka – za założenie rachunku z kodem KROPKA są jakieś tam zwroty. Rachunek za Zero jest darmowy dla osób nieposiadających karty płatniczej. Jaki ma dla Banku sens pozyskiwanie tego typu danych od własnych klientów? 🙂

Admin
2 godzin temu
Reply to  Alex

Dla swoich to sensu nie ma, ale jak się jest takim dużym bankiem, to co czwarty człowiek z książki telefonicznej jest „swój” 😉

Яцек
4 godzin temu

Stukając w ekranik tak naprawdę odkręcasz e-kranik z informacjami o sobie.
Apkom stanowcze NIE!

Admin
2 godzin temu
Reply to  Яцек

Ale w tym e-kraniku jest e-losik

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu