Wybory prezydenckie a nasze portfele. Znamy wstępne wyniki pierwszej tury wyborów prezydenckich. A za dwa tygodnie wybierzemy prezydenta. Już widać, że rywalizacja między reprezentantami dwóch obozów politycznych będzie bardzo zacięta. Stawką w tych wyborach – poza tym, co oczywiste, czyli kto będzie rządził w Polsce – może być m.in. los pokoleniowej hossy na polskim rynku akcji. Czy trzeba brać pod uwagę scenariusz, w którym inwestorzy ze świata zaczną dyskontować scenariusz wcześniejszych wyborów parlamentarnych w Polsce lub utraty władzy przez obecnie rządzącą koalicję?
Trwa trzeci rok hossy na warszawskiej giełdzie akcji. W tym roku polskie akcje rosną niemal najszybciej na świecie. Od początku 2025 r. indeks WIG poszedł w górę o niemal 30%, a niedawno przebił również psychologiczną granicę 100 000 pkt. Warto pamiętać, że pod koniec 2022 r., gdy hossa się zaczynała, ten wskaźnik startował z poziomu niecałych 50 000 pkt.
- Milion złotych do ręki w przypadku jednej z ponad 60 chorób i miliony euro na leczenie za granicą. Ruszają w Polskę z nową ofertą. „Jest dla każdego” [POWERED BY PZU]
- Wysokie ceny akcji, złoto bije rekordy… Czy to dobry czas na rozpoczęcie przygody z inwestowaniem? Statystyki, które dają do myślenia [POWERED BY SAXOBANK]
- Ameryka czy Europa – na który rynek postawić w najbliższych kilku latach w akcyjnej części portfela? Oto kilka liczb, które pomagają rozstrzygnąć ten dylemat [POWERED BY UNIQA TFI]
Wielu czytelników „Subiektywnie o Finansach”, którzy mają część oszczędności w polskich akcjach, trzyma kciuki, żeby to trwało nadal. I powinno trwać, bo mimo podwojenia się wartości indeksów warszawskiej giełdy w ciągu zaledwie 30 miesięcy, polskie akcje wciąż są wciąż tańsze, niż średnia dla rynków wschodzących, nie mówiąc już o porównaniu z takimi rynkami jak USA czy giełdy w Paryżu, czy Frankfurcie.

Ale wyniki pierwszej tury wyborów prezydenckich w Polsce mogą nasuwać pytanie: czy polityka nie namiesza w tym scenariuszu. Podział głosów oddanych przez Polaków nie pozwala mieć pewności, że obecnie rządząca koalicja obsadzi Pałac Prezydencki. Kandydaci wystawieni przez partie rządzącej koalicji (Rafał Trzaskowski, Szymon Hołownia, Magdalena Biejat) w sumie otrzymali ok. 40% głosów. Sceptyczni wobec obecnego obozu władzy kandydaci – Karol Nawrocki, Sławomir Mentzen, Grzegorz Braun i Adrian Zandberg – łącznie zgarnęli ponad 55% głosów.
Co to oznacza? Oczywiście druga tura, w której zmierzą się Rafał Trzaskowski i Karol Nawrocki, to będzie zupełnie nowe rozdanie – wielu głosujących w pierwszej turze może tym razem zostać w domu. Inni mogą uznać, że choć nie mają swojego reprezentanta w polskiej polityce i w pierwszej turze udziału nie brali – do rozstrzygającego pojedynku chcą dorzucić swój głos.
Wybory prezydenckie: będzie „grany” scenariusz zmiany władzy?
Niemniej jednak każdy, kto mocno postawił na polskie aktywa, musi poważnie brać pod uwagę scenariusz, w którym w Pałacu Prezydenckim zasiądzie przedstawiciel obozu konkurencyjnego (może wręcz wrogiego) w stosunku do obecnie rządzących. Co to może oznaczać dla postrzegania polskiej gospodarki przez globalnych inwestorów? Niewykluczone, że zaczną „wyceniać” obawę przed klinczem, który uniemożliwi przeprowadzanie ustaw – a być może nawet scenariusz rozpadu obecnej koalicji i przedterminowych wyborów parlamentarnych w Polsce.
Oczywiście: taki scenariusz nie musiałby oznaczać niższych wycen polskich aktywów, ale… Po pierwsze: jest ryzyko, że wejdziemy w okres destabilizacji politycznej (jeden ze scenariuszy musi zakładać, że „trzecia siła”, którą jest Konfederacja, nie zechce wejść do nowego rządu). Polska gospodarka jest w ważnym momencie i mamy wiele do stracenia, jeśli chodzi o tempo wzrostu. Sytuacja, kiedy żadna z dwóch sił politycznych dominujących przez ostatnie dekady nie będzie w stanie stworzyć rządu, może być zapowiedzią chaosu.
Po drugie: potencjalna zmiana zawsze oznacza ryzyko. Być może hipotetyczna nowa władza – np. ewentualna koalicja PiS, Konfederacji i PSL – nie zwiastowałaby katastrofy gospodarczej. Ale tylko „może”. Inwestorzy pamiętają, jak wyglądały polskie indeksy giełdowe w czasie poprzednich rządów prawicy w Polsce. I zanim przekonają się, jaki mógłby być jej nowy program gospodarczy – mogą uznać, że trzeba zmniejszyć udział polskiego rynku w portfelu akcji.

Perspektywa zmiany władzy w Polsce – o ile globalni inwestorzy zaczną brać ją pod uwagę – może przynieść kilka trendów dotyczących naszych pieniędzy. Poza dość oczywistym, jakim może być czasowe odwieszenie na kołku zleceń kupna polskich akcji, nie można wykluczyć mniejszego zainteresowania polskimi obligacjami i tym samym osłabienia notowań złotego. Rynek wycenia już spadek stóp procentowych w Polsce, ale nie wycenia możliwości zmiany rządu w Polsce. Jeśli ktoś z czytelników taki scenariusz zakłada – powinien dbać o dywersyfikację walutową i geograficzną swoich aktywów.

Mniejsze zainteresowanie polskimi obligacjami mogłoby wpłynąć na relatywny wzrost rentowności tych papierów (w takim sensie, że będzie ona wyższa, niż byłaby bez wpływu „wyborczej” polityki). Zwłaszcza że konkurencja o kapitał na świecie jest wyjątkowo duża, o czym świadczą już dziś wysokie rentowności obligacji na całym świecie. Wyższe rentowności obligacji mogą „zmiękczyć” trend dziś korzystny dla posiadaczy funduszy inwestujących w obligacje skarbowe.
Ich zyski (w ostatnich trzech latach wynosiły 8-9% rocznie) płyną z dwóch źródeł: z odsetek i ze wzrostu wycen giełdowych obligacji. To drugie zjawisko jest silniejsze, gdy nowo emitowane obligacje mają niższe oprocentowanie niż „stare”, które są w portfelach funduszy inwestycyjnych. Wyższe rentowności rynkowe mogą zmniejszyć siłę tego zjawiska. Zatem jeśli światowy kapitał zacznie dyskontować scenariusz rozpadu koalicji rządzącej i zmianę władzy w Polsce – do kieszeni posiadaczy udziałów w funduszach obligacji może wpadać mniejszy zysk.
Poniżej wykres indeksu notowań giełdowych obligacji o stałym oprocentowaniu, które są w portfelach funduszy inwestycyjnych. W ciągu roku ten fundusz wygenerował 9% zysku w dwóch falach wzrostu wynikających z oczekiwań na spadki stóp procentowych i zmniejszenie się oprocentowania nowo emitowanych obligacji. W niektórych funduszach obligacji jest więcej, w innych mniej takich obligacji.

Czy warszawska giełda będzie great again czy już nie?
Ale najbardziej wrażliwym barometrem tego, co myślą o przyszłych scenariuszach dla polskiej polityki globalni inwestorzy, będzie jednak rynek polskich akcji. Być może światowy kapitał uzna, że niezależnie od tego, kto rządzi (i jak długo mogłaby potrwać potencjalna paraliżująca kohabitacja rządu i prezydenta) oraz kto będzie rządził w Polsce za kilka lat – nasze spółki giełdowe będą zarabiały coraz więcej pieniędzy i te zyski będą coraz wyżej wyceniane.
Wskaźnik C/Z (mówi, ile trzeba zapłacić za jednostkę zysku spółki przypadającego na każdą akcję) dla polskich spółek wynosi obecnie średnio ok. 13,6. W ostatnich pięciu latach wahał się między 8 a 12. Jeśli umieścić ten wynik w kontekście wycen „obowiązujących” na innych rynkach, to można mieć nadzieję na ciąg dalszy hossy. Wskaźnik C/Z dla amerykańskiej giełdy wynosił jeszcze do niedawna ok. 25 (teraz jest bliżej 22-23), a dla niemieckiej giełdy wskaźnik C/Z wynosi ok. 20.

Owszem, przy takim poziomie C/Z polska giełda nie należy już do najtańszych na świecie – jak było przez lata – i jest już w pobliżu średniej dla rynków wschodzących (14,8), ale wciąż jest generalnie tania (bo średnia dla wszystkich rynków giełdowych to okolice 20,5 – wszystkie dane za worldperatio.com). A jesteśmy gospodarką, która rośnie najszybciej w Europie, więc nie ma powodu, byśmy byli wyceniani „tylko” w wartościach średnich wycen dla rynków wschodzących.
„Ciekaw jestem czy przypadkiem zaraz nie będziemy mieli końca hossy na polskich aktywach. Ewentualna wygrana Karola Nawrockiego uruchomi dyskontowanie scenariusza wczesnych wyborów i powrotu PiS do władzy, a wiec scenariusza dobrze znanego z lat 2015-2023 ze wszystkimi konsekwencjami dla inflacji i stóp procentowych, zadłużenia i kosztów jego obsługi. A zadłużenie już mamy pod limitem konstytucyjnym. Czy rynki dadzą kredyt zaufania ludziom, którzy otwarcie deklarują, że wysadzą dotychczasowy system prawny w powietrze? Pamiętamy jak wyglądała giełda w czasach PIS. Jedyne co rosło to inflacja i kursy twardych walut. U Orbana obligacje już zaliczyły mocny rajd rentowności w górę”
– napisał jeden z czytelników „Subiektywnie o Finansach”. To oczywiście mocno zabarwiony emocjonalnie statement, ale pytanie brzmi: czy inwestorzy globalni też zaczną się zastanawiać czy Polska może zostać „odbita” z rąk demokratycznej koalicji rządzącej. I czy też – podobnie jak mojemu czytelnikowi – zacznie im się to kojarzyć z tym, co stało się w gospodarce węgierskiej (zahamowanie wzrostu gospodarki, wyższa niż w Polsce inflacja i wyższe odsetki od obligacji).
Gdyby taki scenariusz zaczął się realizować – hossa pokoleniowa na warszawskiej giełdzie mogłaby zostać co najmniej zakłócona, jeśli nie przerwana. Z tego punktu widzenia karta wyborcza w rękach wyborców może mieć wartość większą niż niejeden banknot. Aczkolwiek dopiero za kilka lat przekonamy się, jak dużą miała wartość i… w którą stronę „działającą”.
Przeczytaj też o tym, co mówił premier Donald Tusk o polskich spółkach giełdowych:
Recenzja pomysłów gospodarczych Karola Nawrockiego była w „Subiektywnie o Finansów”:
———————————-
ZOBACZ NASZE NOWE WIDEOCASTY:
„Subiektywnie o Finansach” jest też na Youtubie. Raz w tygodniu duża rozmowa, a poza tym komentarze i wideofelietony poświęcone Twoim pieniądzom oraz poradniki i zapisy edukacyjnych webinarów. Koniecznie subskrybuj kanał „Subiektywnie o Finansach” na platformie Youtube
————————-
ZOBACZ CO NOWEGO W HOMODIGITAL:
Obok „Subiektywnie o Finansach” stoi w internetach multiblog Homodigital.pl, czyli subiektywnie o technologii. Opowiadamy w nim to, co ważne dla Twojego cyfrowego bezpieczeństwa i jestestwa. Jeśli korzystasz z technologii, to wpadaj na Homodigital.pl, czytaj i komentuj artykuły, pomóż nam się rozwijać:
———————————-
ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTERY
>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.
>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.
———————————-
zdjęcie tytułowe: TVP, Canva








