18 marca 2020

Setki tysięcy Polaków mogą nie dostać w tym miesiącu wynagrodzenia. Kto jest najbardziej zagrożony? Oto lista grozy. I kwoty strat

Setki tysięcy Polaków mogą nie dostać w tym miesiącu wynagrodzenia. Kto jest najbardziej zagrożony? Oto lista grozy. I kwoty strat

Koronawirus sparaliżował działalność niektórych branż. Stanęła turystyka, poważnie oberwało się gastronomii i artystom. Na lodzie są setki tysięcy drobnych przedsiębiorców działających w różnych branżach i sektorach gospodarki. Choć teoretycznie mogą pracować, to przymusowa bądź dobrowolna (i rekomendowana) kwarantanna powoduje, że kontakt z klientami jest ograniczony. A to oznacza ryzyko utraty części lub nawet całej pensji. Przedstawiciele których zawodów najbardziej dostaną po kieszeni? Ile wyniosą ich straty finansowe? Jak należałoby im pomóc? 

Mój przyjaciel jest architektem prowadzącym jednoosobową działalność gospodarczą. Specjalizuje się w architektonicznej dokumentacji odtworzeniowej, a po ludzku – rysuje plany budynków. Ale najpierw musi wejść do mieszkania, żeby zrobić pomiar. Kto go teraz wpuści? Nie wie, co go czeka, a rachunki trzeba płacić. Nie panikuje, bo ma głowę na karku i odłożył trochę zaskórniaków na czarną godzinę. Ale jak długo gospodarka utrzymywać się będzie w stanie zawieszenia?

Setki tysięcy, a może miliony Polaków nie dostaną w tym miesiącu pieniędzy?

Niektóre branże pracują na pół gwizdka. Dobrym przykładem jest handel. Działać mogą sklepy spożywcze, apteki czy drogerie. Otwarte są też markety budowlane. Reszta stoi. Przedsiębiorcy (pośrednio pracownicy) z niecierpliwością czekają na obiecany przez rząd pakiet pomocy. Swoją ofertę przygotowały banki, nie tylko dla klientów indywidualnych, ale i firm. Każdy może na co najmniej trzy miesiące odroczyć spłatę kredytu. Tu znajdziecie szczegóły tego planu.

Przeczytaj też: Co robić z pieniędzmi, gdy koronawirus atakuje gospodarkę? Kupować akcje, złoto, waluty obce, nieruchomości? A może… nic?

Przeczytaj też: Czy przez „domową kwarantannę” zapłacimy bankom wyższe prowizje za konta i karty? Czytelnicy alarmują. Co na to bankowcy?

Setki tysięcy pracowników, drobnych przedsiębiorców czy małych firm drżą o to, czy za miesiąc dostaną pensję, albo czy kontrahent opłaci fakturę. Ile pieniędzy może nie trafić do naszych kieszeni? Postanowiłem to policzyć, ale od razu uprzedzam, że z kilku powodów szacunki nie są precyzyjne.

Szacunki oparłem na danych Głównego Urzędu Statystycznego, a konkretnie na raporcie: „Struktura wynagrodzeń według zawodów”. GUS robi takie badanie co dwa lata, a najświeższy raport pochodzi z października 2018 r. (od tamtego czasu pensje w sektorze przedsiębiorstw wzrosły o 6,5%). Analiza GUS pokazuje tylko część rynku pracy, dane pochodzą z firm zatrudniających co najmniej dziewięć osób. A tymczasem zarejestrowanych jednoosobowych działalności gospodarczych jest blisko 3 mln (tę liczbę oczywiście trzeba ściąć o kilkaset tysięcy, bo nie wszystkie firmy działają aktywnie).

Przeczytaj też: Pracownik banku apeluje do klientów: nie przychodźcie do oddziałów z błahymi sprawami! „Też się boimy, a nie pozwalają nam nosić masek ochronnych i rękawiczek”

Przeczytaj też: Koronawirus zarazi polskie firmy. Na śmierć. Jak ratować przedsiębiorców przed bankructwem? Może tak, jak… studentów?

Co wynika z tych danych? W raporcie GUS wyszczególnia blisko 160 zawodów. Wybrałem z nich ok. 30 profesji, które moim zdaniem w największym stopniu narażone są na ekonomiczne skutki pandemii wywołanej przez SARS-CoV-2. Chodzi o pracowników tych branż, które mają obecnie przestój, albo działają na zwolnionych obrotach.

W raporcie GUS znajdziemy średnie wynagrodzenie brutto w danym zawodzie. Na tej podstawie oszacowałem, ile pieniędzy z tytułu wynagrodzenia nie trafi do pracowników przy założeniu, że dany sektor całkowicie stanie i nie dostanie żadnego wsparcia.

Handlowcy, sprzedawcy, transportowcy, pokojówki… Oni stracą najwięcej

Zacznę od najliczniejszej grupy, a więc sklepowych sprzedawców. Według stanu na koniec 2018 r. (w firmach od dziewięciu pracowników w górę) w tym zawodzie pracowało ok. 431.000 osób, z czego prawie wszyscy w sektorze prywatnym. Średnia pensja brutto na tym stanowisku to 3.050 zł. Łatwo więc policzyć, że gdyby cały handel stanął, a pracownicy nie dostaliby żadnego wsparcia (od pracodawcy lub pośrednio w postaci jakiegoś państwowego programu), do ich kieszeni nie trafiłoby jakieś 1,3 mld zł miesięcznie. Pamiętajmy jednak, że nie cały handel stoi, a jakaś część zatrudnionych pracuje np. w sklepach prowadzących handel internetowy. Pracują też sklepy spożywcze. Z drugiej strony te liczby nie obejmują małych sklepików rodzinnych i jednoosobowych.

Drugą pod względem wielkości grupą zawodową (narażoną na przestój) są kierowcy ciężarówek i autobusów. Według GUS w firmach zatrudniających od 9 pracowników, pracowało blisko 237.000 osób, a średnie zarobki to 3.553 zł. Miesięcznie kierowcy zarabiają więc 841 mln zł. Ale oczywiście część transportu nadal funkcjonuje. Ktoś musi dowieźć towar z fabryk i hurtowni do sklepów, w ograniczonym stopniu działa komunikacja miejska, ale koronawirus dał się we znaki krajowej komunikacji autobusowej.

Trzecia pod względem wielkości zagrożona grupa to pomoce i sprzątaczki domowe, biurowe i hotelowe. Będąc w domu na kwarantannie, możemy zrezygnować z tych usług, zlecenia ostro mogą zredukować hotele, bo nie mają gości. Zatrudnienie w tym zawodzie: ponad 216.000, a średnie zarobki to 2.644 zł. Czyli na miesięczne pensje idzie 572 mln zł. Ale to oczywiście grupa mocno niedoszacowana, bo mówimy tylko zatrudnieniu w co najmniej 9-osobowych firmach. A ile jest mniejszych firm sprzątających, ile osób pracuje w tym zawodzie w szarej strefie? Ci ostatni mogą najbardziej odczuć skutki kryzysu.

Problem mogą mieć też pracownicy ochrony, którzy zabezpieczają np. nieczynne obecnie sklepy. W sumie ta grupa to ponad 127.000 pracowników ze średnią pensją 2.845 zł, czyli na ich pensje idzie miesięcznie 362 mln zł. Duża część ochroniarzy ma przymusowe wolne, bo ochraniane przez nich obiekty są zamknięte, a więc nie trzeba pilnować, żeby klient nie ukradł batonika.

Moją listę zamykają dentyści (2400 zatrudnionych ze średnią pensją 5497 zł), straty 13 mln zł. W rankingu amerykańskiego dziennika „The New York Times” ten zawód znalazł się bowiem w czołówce najbardziej narażonych na złapanie koronawirusem. Nic więc dziwnego, że w obawie o własne bezpieczeństwo, sporo gabinetów będzie czasowo zamkniętych. Zresztą  dochodzą mnie słuchy, że umówić się do dentysty w Polsce jest obecnie bardzo trudno. Liczba 2.400 dentystów też jest niedoszacowana, bo gabinet stomatologiczny zatrudniający co najmniej 9 osób, to już niemalże klinika. Większość to mniejsze gabinety.

Przeczytaj też: Koronawirus zrobi więcej dla uratowania świata, niż wszystkie szczyty klimatyczne i Greta Thunberg? Oto smutna prawda o klimacie

Przeczytaj też: Darmowe gigabajty do wykorzystania, więcej kanałów w telewizji, darmowe dni z filmami i… porno w gratisie. Promocje na kwarantannę

Wytypowane przeze mnie zagrożone zawody, wraz z liczbą zatrudnionych i średnim wynagrodzeniem znajdziecie w poniższej tabeli. Ale gdyby założyć, że pracownicy wszystkich wytypowanych przeze mnie zawodów nie dostaliby w ogóle pensji, ich straty należy oszacować na blisko 7 mld zł miesięcznie. W rzeczywistości straty mogą być mniejsze, bo poszczególne branże nie dostają po głowie hurtowo. Z drugiej jednak strony raport GUS nie pokazuje tego, co dzieje się w mniejszych firmach (w tym jednoosobowych). A tu może być prawdziwy dramat.

Pensja będzie, ale niższa

W kontekście utraty zarobku ciekawe dane udostępnił mi Sedlak & Sedlak, firma specjalizująca się w monitorowaniu rynku pracy i wynagrodzeń. Jej eksperci wskazali zawody bądź stanowiska pracy o najwyższym udziale płacy zmiennej w płacy całkowitej. Dane dotyczą 2019 r. i uwzględniają jedynie pracowników zatrudnionych w oparciu o umowę o pracę. To oznacza, że brak klientów może uszczuplić wynagrodzenie.

Najwięcej prowizyjnej część pensji – aż 25% – mają kierownicy ds. wsparcia sprzedaży oraz fryzjerzy. Blisko co czwartą złotówkę (23%) w ten sposób zarabia przedstawiciel handlowy w branży medycznej oraz dyrektor oddziału banku (22%). Taką samą ruchomą część pensji ma kosmetolog, a w zawodzie kosmetyczki wynosi ona 21%. Prowizyjna część stanowi piątą część wynagrodzenia regionalnego kierownika sprzedaży czy doradcy zamożnego klienta w banku.

Nie ma wątpliwości, że koronawirus mocno uderzy po kieszeni firmy i przeciętnego Kowalskiego. Jak powinniśmy się wspierać? Jaką pomoc powinien zaoferować rząd, a jak powinny pomagać pracownikom pracodawcy? Czy wystarczy taki sam pakiet pomocowy dla wszystkich poszkodowanych, a może należałoby szukać narzędzi uwzględniających specyfikę branży? Czujecie się się zagrożeni? Jakiej pomocy oczekujecie? Zapraszam do dyskusji.

31
Dodaj komentarz

avatar
13 Comment threads
18 Thread replies
2 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
22 Comment authors
JanMarekbarbaraDanielJan Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Artur
Gość
Artur

Ale ja mam umowę o pracę ze stałą kwotą i co nie dostanę pensji za marzec. Mam grafik i chodzę do pracy według niego. Umowa o pracę mnie nie chroni? To chore. Jak był czas żniw to pracodawca jakoś się nie dzielił z pracownikami, a teraz ja mam jeszcze dokładać do interesu. Jak bym zarabiał 10/20 tyś to bym miał jakieś większe oszczędności odłożone np: na rok, dwa lata a nie na 2/3 miesiące.

BdB
Gość
BdB

Z pustego nawet Salomon nie naleje. W pierwszej kolejności pracodawca musi zapłacić składki i podatki.

Jot
Gość
Jot

„10/20 tyś” (zakładam, że chodzi o „tyś-ące”), to po zredukowaniu ułamka 1/2, czyli 500 złotych… naprawdę szaleństwo, żeby odkładać z tego na rok, dwa lata, albo na niecały miesiąc… Zrób dziecko – wyjdzie na to samo ¯\_(ツ)_/¯

Daniel
Gość
Daniel

A nie dostaniesz? NIe ma podstaw, żeby ci nie zapłacić. Ewentulanie może ogłosić bankructwo i wtedy powienieneś dostać pieniądze z FGŚP (inna sprawa, że PiS już przepił większość tych pieniędzy).
Problem mają ci na zlecenia i DG. No i ci na czarno. Nie ma pracy, nie ma płacy, miłych wczasów odchudzających pod mostem.

Jan
Gość
Jan

Żeby dostać pieniądze z FGŚP musi złożyć pozew przeciwko pracodawcy i przebrnąć przez rozprawę sądową. Niby sprawa jest z góry wygrana, ale ciągnie się niemiłosiernie długo. Jeśli jakimś cudem w miarę szybko dostaniesz należne Ci pieniądze, to nie będzie to 100%. Druga sprawa, jeżeli nadal chce pracować u danego pracodawcy, to złożenie takiego pozwu byłoby strzałem w stopę. Umowa o pracę tylko fikcyjnie chroni pracownika. Rzeczywistość jest dużo bardziej ponura.

Grzegorz
Gość
Grzegorz

Może na początek niech Państwo skupi się na niezabieraniu 🙂 ZUS, CIT, PIT, VAT, czynsze lokali należących do miast/skarbu Państwa, . To wszystko można zamrozić na 3 miesiące a spłaty przenieść na 2021 w ratach.

BdB
Gość
BdB

Miast? Myślisz, że wszystkie samorządy mają rezerwy finansowe?

Grzegorz
Gość
Grzegorz

Upadający przedsiębiorcy i tak im nie zapłacą.

Pibloq
Gość
Pibloq

Centralne zniesienie podatków lokalnych zasilajacych budzet samorządów – to rząd zrobilby z chęcią. Są mistrzami w rozdawaniu nie swoich pieniędzy, vide zerowy podatek dla mlodych, albo przyklad z podwyzkami dla nauczycieli bez stosownego zwiekszenia subwencji oswiatowej z budzetu panstwa.
Ale przemysł propagandy i pogardy – TVPis 2 mld dostała.

BdB
Gość
BdB

Oprócz tego zestawienia, 100% stracą wszyscy rodzice dzieci powyżej 8. rż muszący się nimi zajmować w okresie zamknięcia szkół. Niezależnie od branży i formy zatrudnienia. Nawiasem mówiąc, przy działalności gosp. wniosek o zasiłek opiekuńczy wymaga złożenia trzech różnych formularzy. Odradzam w tym celu PUE ZUS: kiedy ja składałem po strajku nauczycieli, to.nie dość, że wszystkie formularze wymagały niewspieranego już przez przeglądarki Flasha, to… po miesiącu dostałem wezwanie do złożenia w ciągu 7 dni dwóch brakujących druków (tych, które złożyłem przez PUE). Bo jak się okazało do pani zajmującej się tymi wnioskami dotarł tylko 1 z 3 złożonych elektronicznie formularzy. Infolinia… Czytaj więcej »

Maciej Samcik
Admin

Ojjjj, tak, święte słowa

Noemi
Gość
Noemi

Należałoby wspomnieć o sanatoriach. Przykładowo cały Ciechocinek żyje tylko z działalności uzdrowiskowej i osób przyjezdnych. Sanatoriama CAŁKOWITY zakaz prowadzenia działalności. Nigdzie wokół nie ma innej pracy a tysiące osób martwi się o swoje jutro.

Anna
Gość
Anna

Właśnie trawa konferencja prasowa najważniejszej osoby w państwie:w każdym zdaniu niemal jest „jak już powiedziałem”,choć wcale nie mówił w kółko te same słowa plus podziękowania wszystkim za wszystko a za heroizm w szczególności…wyliczanka komu już kilka minut się ciągnie…
Myślę,że z takich inwokacji jak dotąd nic nie wychodziło,tak nie wyjdzie i w dniach najbliższych…
A choć premier udział wojska konsekwentnie dementuje ,to prezydent ich udział wielki chwali i zań dziękuję…No comment 😉
Niedobory środkow ochrony – potwierdzone najwyższym autorytetem ,a my tu kaprysimy o jakichś „fidrygałkach”

Anna
Gość
Anna

Ostatnie zdanie,to oczywista ironia i zgryźliwość ,jakby się ktoś pytał…

BdB
Gość
BdB

Pani Krynicka po dawnych kompromitacjach nieoczekiwanie stała się pozytywną bohaterką. Pierwsza odważyła się otwarcie powiedzieć jaka jest sytuacja w służbie zdrowia, za co Prezes osobiście ją nagrodził zawieszeniem członkostwa w partii.

Samozl0
Gość
Samozl0

No i teraz pytanie, czy nadal jest tak dobrze, aby rozdawać pieniądze na lewo i prawo?
Drugie pytanie, czy sensowny jest podatek ZUS w sytuacji kiedy firma nie ma dochodów?
Czy ktos kto nie ma pieniedzy na rzycie, pierwsza czynnością jaką robi jest placenie ubezpieczenia?

Anna
Gość
Anna

Uwaga w punkcie 1szym jak najsłuszniejsza pod warunkiem wszakże,że zdefiniujemy,co jest prawo,a co lewo.Bo to,co zrobić teraz jest przymusem,to właśnie to „na prawo”czyli słusznie,bo to ratowanie substancji gospodarki a i ludzkiej też.
Do punktu 3ciego:ponieważ właśnie siedzimy w domu na rzyci i nie mamy na życie,to …właśnie trwa dyskusja,jak mądrze wydać pieniądze nasprawy ratunkowe 🙂

BdB
Gość
BdB

Jest sensowny, bo trzeba wpłacić emerytury, w tym tę 13-tą.

anonymous
Gość
anonymous

I pińcet plusy które trzeba podnieść do 700 żeby ludzie nie pomylili się na kogo mają zagłosować…

Wojciech
Gość
Wojciech

grozą zawiało na nowogrodzkiej. skończyło się przejadanie dobrej koniunktury. trzeba, po 5 latach nic nie robienia i korumpowania suwerena publicznymi pieniędzmi, wziąć się za rządzenie a nie planowanie 14, 15 a może już 24 emerytury..

najgorszy jest jednak stracony dla rozwoju kraju czas – zmarnowane przez populistów 5 lat.

anonymous
Gość
anonymous

Nie bardzo rozumiem po co w zestawieniu użalanie się nad atrystami. Taki sławomir albo zenek niech w końcu weźmie się do uczciwej roboty. Po uciekających ukraińcach zostało sporo wakatów.

Tomek
Gość
Tomek

A ja śpię zastanawiam jak duże będzie tąpnięcie na rynku pracy gdy cała ta sprawa się skończy. To że najbardziej oberwa pracujący na umowy zlecenie to pewne. Ale w tej grupie jest duża część obcokrajowców którzy po prostu będą musieli wyjechać z PL bedac bez pracy. W ich miejsca wejdą Polacy choć oczywiście już za inne stawki.
Ale czy np w Niemczech Polaków nie spotka taki sam los i nie będą musieli wrócić do PL?
Jak to wszystko odbije się na migracji zarobkowej i społecznej?
Czy świat a przynajmniej Europa nie cofnie się migracyjne o 20 lat?
Ciekawe.

BdB
Gość
BdB

W dojrzałych kapitalizmach nie. Takim Niemcom imigranci są potrzebni ze względu na stare społeczeństwo. Ktoś musi na nich pracować i płacić podatki.

Wojtek
Gość
Wojtek

Wiem że sam sobie poradzę i nie oczekuję żadnego wsparcia. Obecny kryzys pokazuje słabość naszego rozdętego, zbiurokratyzowanego państwa, które tylko bierze i wymaga kolejnych papierków. Mnóstwo firm zbankrutuje i może to ludzi otrzeźwi, do czego doprowadził nas rząd i rządząca partia. Uproszczenie przepisów nie wymaga ŻADNYCH nakładów finansowych, a jednak od 30 lat dokładane są tylko nowe.

Adas
Gość
Adas

Kuźwa a ja płacę nawet abonament ttv

Don Q.
Gość
Don Q.

A ja nie miałem racji, przyznaję, twierdząc, że nie można kupować czegoś, na co nas nie stać, że nawet, gdy wydaje się, że raty kredytu będzie z czego spłacać, to nie wiemy, czy sytuacja się nie zmieni, czy nie znajdziemy się w sytuacji, gdy utracimy dochody, więc zamiast długów trzeba mieć poduszkę finansową wystarczającą na kilka miesięcy…
A teraz pewnie z moich oszczędności sfinansują anulowanie innym długów…

Piotr
Gość
Piotr

W tym kraju nie opłaca się oszczędzać. Mało jest osób, które oszczędzały całe życie, a na starość mają pieniądze.
Zapewne tak będzie, że ludzie, którzy posiadają oszczędności będą musieli się złożyć na tych, których teraz nie stać na spłatę kredytów.
Zresztą już teraz nasze oszczędności są zjadane przez wysoką inflację. Jeszcze dodatkowo obniżyli stopy procentowe, a % na lokatach to jakiś ponury żart. Ja myślę, że nie warto było oszczędzać przez ostatnich kilka lat. Tylko się denerwuję, że z dnia na dzień moje oszczędności są coraz mniej warte i realnie tracę na tym, że oszczędzam pieniądze.

Krzysztof
Gość

Firmy powinny składać wnioski restrukturyzacyjne, a Państwo dofinansować ich realizację. To wydaje się najzdrowszym rozwiązaniem. Zmusi firmy do oszczędności i optymalizacji. Dotowanie składek ZUSu nic nie da. Nic nie słychać o oszczędnościach. Miski ryżu nie kupisz, za papier którego nigdy nie zabraknie.

Jan
Gość

Tak na prawdę, każdy jest zagrożony tym, że może mieć obniżoną wypłatę.

barbara
Gość
barbara

albo wcale jej nie dostanie…. moja firma stoi, bo jest całkowicie zależna od klientów, praca zdalna niemożliwa. Szef zaczyna krążyć wokół urlopów bezpłatnych, kasy na wypłaty nie ma. Zaznaczam, że mamy umowy stałe i co w takiej sytuacji zrobić?

Marek
Gość
Marek

Spora firma z branży mediów/eventów. Z ok 50 osób zostało nas 10 kluczowych. Ci co zostali pensje 50% w dół. To jest dramat, a będzie jeszcze gorzej.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss top-search top-menu