17 marca 2020

Czy przez „domową kwarantannę” zapłacimy bankom wyższe prowizje za konta i karty? Czytelnicy alarmują. Co na to bankowcy?

Czy przez „domową kwarantannę” zapłacimy bankom wyższe prowizje za konta i karty? Czytelnicy alarmują. Co na to bankowcy?

Sektor bankowy przygotował pakiet wsparcia dla kredytobiorców. Każdy kredytobiorca – czy to Kowalski, czy przedsiębiorca – będzie mógł skorzystać z co najmniej trzymiesięcznych wakacji kredytowych, czyli przez kwartał nie spłacać rat kapitałowych lub pełnych rat kapitałowo-odsetkowych. A ja pytam: co z kontami osobistymi, które mogą być darmowe tylko wtedy, jeśli aktywnie płacimy kartami? W czasie kwarantanny trudniej będzie wyrobić normę. Czy banki wykorzystają kwarantannę, by dodatkowo zarobić?

W poniedziałek Związek Banków Polskich – w imieniu całego sektora – ogłosił pakiet wsparcia dla kredytobiorców. Każdy, kto ucierpi z powodu koronawirusa, np. straci płynność finansową, będzie mógł złożyć wniosek o odroczenie spłaty kredytu o co najmniej trzy miesiące. To gwarancja minimum, bo jakie konkretnie wsparcie otrzymamy, zależy od banku, w którym spłacamy kredyt. Np. mBank oferuje wakacje w spłacie kapitału aż na sześć miesięcy (odsetki nadal trzeba płacić).

Zobacz również:

Ponadto przedsiębiorcy na podobnych zasadach będą mogli zawiesić spłatę rat leasingowych czy zobowiązań z tytułu umów faktoringowych. Więcej o pakiecie wsparcia zaproponowanym przez ZBP znajdziecie w tym artykule. Taki pakiet z pewnością jest potrzebny i dobrze, że bankowcy zareagowali bardzo szybko. Zapewne w ciągu kilku dni większość banków przedstawi konkrety i procedury skorzystania z pakietu pomocowego (będę o tym pisał i oceniał ich propozycje).

Uważam jednak, że banki powinny pójść krok dalej. Związek rekomenduje udzielenie klientom wakacji kredytowych na trzy miesiące. Daje jednak bankom wolną rękę, czy ma to być odroczenie tylko spłat kapitałowych, czy pełnych rat kapitałowo-odsetkowych. To pierwsze rozwiązanie już od lat dostępne jest w niektórych bankach. Liczę na to, że ostateczne propozycje banków pozwolą klientom „odpocząć” od pełnych rat.

Przeczytaj też: Pracownik banku apeluje do klientów: nie przychodźcie do oddziałów z błahymi sprawami! „Też się boimy, a nie pozwalają nam nosić masek ochronnych i rękawiczek”

Przeczytaj też: Koronawirus zarazi polskie firmy. Na śmierć. Jak ratować przedsiębiorców przed bankructwem? Może tak, jak… studentów?

Nie chcesz płacić za konto? Do sklepu marsz!

Ukłonem w stronę klienta będą niewątpliwie uproszczone procedury uruchomienia wakacji kredytowych. Ale pamiętajmy, że prędzej czy później przyjdzie nam kredyt spłacić. Nie mówimy tutaj o tym, że banki podarują nam w prezencie trzy raty. To, czego nie zarobią dziś, zarobią później.

W obecnej sytuacji niebezpieczeństwo dla naszych portfeli kryje się również gdzie indziej – przy opłatach za konta i karty. Każdy klient banku chyba już przywykł do tego, że nie ma nic za darmo.  Naprawdę bezpłatne dla klientów konta były w ofercie banków kilka lat temu. Płaciły za nie de facto sklepy, w których robiliśmy zakupy używając karty debetowej czy kredytowej (od każdej transakcji bezgotówkowej kawałek jej wartości trafia do agenta rozliczeniowego, organizacji płatniczych oraz do banków, które wydają karty).

Źródełko wyschło (ustawą obniżono prowizje od sklepów) i teraz na darmowe konto często musimy „zapracować” aktywnością, czyli zapłacić kartą wystarczająco wysokie rachunki, żeby nawet z minimalnych prowizji płaconych przez sklepy (0,2-0,3%) bankowi udało się zarobić parę groszy. Standardowy warunek darmowości konta i karty wynosi 300-500 zł miesięcznie, które trzeba wydać w sklepach.

Pojawienie się koronawirusowego zagrożenia i związana z tym przymusowa bądź dobrowolna domowa kwarantanna, może sprawić, że z wydaniem tych 300-500 zł możemy mieć problem.

Przeczytaj też: Koronawirus zrobi więcej dla uratowania świata, niż wszystkie szczyty klimatyczne i Greta Thunberg? Oto smutna prawda o klimacie

Przeczytaj też: Rząd „zamknął” Polskę. Przed koronawirusem. Najbliższe dwa tygodnie pokażą, czy ten manewr się uda. Liczę nasze „szable” i… siły wroga

Test na bankową odpowiedzialność

Intuicja podpowiada, że rachunki za prowadzenie kont czy korzystanie z kart w marcu nie powinny jeszcze podskoczyć, bo tłumnie ruszyliśmy na zakupy, żeby zrobić zapasy na czas kwarantanny. Ale jeśli będzie się ona przedłużać, jakaś grupa klientów nie wyrobi normy i konto, które do tej pory mogło być darmowe, stanie się płatne. W niektórych bankach miesięczna opłata sięga 10 zł i więcej.

Jest co prawda inny sposób na wyrobienie normy – zakupy można zrobić w sklepach internetowych. Do wyzerowania opłat za konto czy kartę liczy się bowiem wartość transakcji bezgotówkowych. Ale nie każdy musi mieć potrzebę kupowania online. I używania do tego karty płatniczej.

Przeczytaj też: Darmowe gigabajty do wykorzystania, więcej kanałów w telewizji, darmowe dni z filmami i… porno w gratisie. Promocje na kwarantannę

Przeczytaj też: Czy koronawirus sprawi, że zapłacimy kartą zbliżeniową bez PIN-u za większe zakupy? Chcą przyspieszyć podwyższenie limitów! Na kiedy?

Podobny mechanizm działa w przypadku kredytów hipotecznych. Banki zwykle kuszą nas ofertą wiązaną: zaciągnij kredyt, a jak będziesz miał u nas jeszcze konto osobiste, na które przelewać będziesz pensję oraz kartę z odpowiednimi obrotami, to obniżymy ci marżę kredytu. Pani Sylwia obawia się, że przez kwarantannę nie będzie mogła spełnić warunku, jaki postawił jej bank.

W umowie kredytowej mam zapis o płatnościach kartą na kwotę co najmniej 600 zł miesięcznie. A jeżeli nie, to wzrośnie marża. Reasumując – wzrośnie moja rata kredytu hipotecznego”

Banki też powinny wykazać się solidarnością i poświęcić część swoich przychodów z tytułu opłat i prowizji. Czekam na bank, który w tym trudnym dla wszystkich czasie przestanie uzależniać wysokość opłat za konto od wyrobienia normy. To swego rodzaju test na to, czy banki są odpowiedzialne społecznie.

Subscribe
Powiadom o
29 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
obatel
6 lat temu

Mamy kryzys, każdego z nas w ten czy inny sposób będzie to kosztować i należy to zrozumieć. Jeśli bank nałoży opłatę za niekorzystanie z karty, to zapłacimy za to. Jeśli z niej zrezygnuje, to zapłacimy za to później w inny sposób. Tak czy inaczej, należało zbudować sobie wcześniej poduszkę finansową, a nie jęczeć teraz, że problemy się piętrzą i szukać winnych wszędzie, tylko nie w sobie. Owszem, starajmy się minimalizować swoje straty, jak tylko się da, ale nie róbmy tego nieuczciwie zrzucając winę na innych. Zwłaszcza, że informacje o opłatach za karty jasno były zdefiniowane w umowach, więc można było… Czytaj więcej »

Anna
6 lat temu
Reply to  obatel

A jeden powiedział kiedyś,że trzeba się było od powodzi ubezpieczyć – i całą formację polityczną tym w wyborach pogrążył.Od 5ciu lat jako państwo przejadaliśmy rezerwy zamiast je budować właśnie takie czarne godziny,jak przyszły by wesprzeć tych,którzy jednym dekretem stracili dochody wszelkie:to umowy zlecenia i o dzieło,wszelkiego rodzaju usługodawcy – domino dopiero rusza i to dotyczy nie tylko kultury,sztuki czy innych „dóbr wyższych”,bo siedzący w domu do fryzjera też nie idzie…
A „obatel” tu o przezorności? Do kogo ta mowa?Prepersów na tym świecie za wielu nie ma a większość żyje -jak mawiają Anglicy – z ręki do ust 🙂

Tymek
6 lat temu
Reply to  obatel

Zgadzam się. Od wprowadzenia ograniczeń minął tydzień i już wszyscy mają problem ze spłatą rat? Jeśli tyle osób nie jest w stanie odłożyć nawet kilkuset złotych to źle świadczy o naszym społeczeństwie. Oczywiście nie pisze tu o tych najbiedniejszych bo oni i tak zawsze obrywaja po tyłku, ale o tych którzy zarabiaja nieźle, ale woleli kase przewalić na tanie wycieczki, do Włoch np. 😛 Z powodu obecnej sytuacji preferowane są płatności kartą zamiast gotówką więc wydaje mi się że nawet łatwiej warunek zwolnienia z opłaty spełnić. Tym bardziej że często jest to 1 lub np. 5 płatności kartą. Są też… Czytaj więcej »

Jarosławek
6 lat temu
Reply to  obatel

O to to, poduszka i po co banki. Wyciągasz bańki i może trudniej spać ale dopchasz kiedyś.
Każdy ksionc Ci wytłumaczy co i jak upychać.
Ale nie drobne, gnietą w czachę.

Andrzej
6 lat temu

No bez przesady.
Te trzy stówy,które przeważnie wymagają banki w miesiącu,aby nie płacić za kartę to większość Polaków spokojnie kilka razy wyrobiła wykupując ryż i makarony przed kwarantanną.
A tak na serio to nie są jakieś wielkie wymagania.
Sam mam pięć kart różnych banków i mimo wirusa spokojnie daje radę

Konrad
6 lat temu
Reply to  Andrzej

Druga rzecz, że przynajmniej te banki z których korzystam zaliczają do wymaganych transakcji także BLIK. Czyli myśle, że możemy kartą lub blikiem zapłacić za comiesięczne rachunki za interenet, telefony, tv, prąd itd. i spokojnie wyrobimy normę.

Przemo
6 lat temu
Reply to  Konrad

Akurat rachunki kartą i blikiem są dodatkowo płatne po chyba 1,5 PLN (Tauron, PGNiG, Orange i pewnie też inni). Zatem oszczędność żadna.

Don Q.
6 lat temu
Reply to  Przemo

Ja w Tauron, Plus i Play płacę kartą kredytową bez dodatkowej opłaty.

Przemo
6 lat temu
Reply to  Don Q.

Tauron: Prowizja Blue Media S.A. 1,50 PLN (karta, blik, przelew natychmiastowy)
PGNiG też, Orange też. Playa i Plusa nie mam jak sprawdzić.

Don Q.
6 lat temu
Reply to  Przemo
Przemo
6 lat temu
Reply to  Don Q.

Nie dostaję papierowych faktur, a od zawsze usiłuje mi doliczyć 1,5 PLN. Dziś sprawdzałem i było tak samo.

Don Q.
6 lat temu
Reply to  Przemo

Pewnie nie robisz wszystkiego zgodnie z instrukcją z powyższego linka (lub tego https://www.tauron.pl/dla-domu/obsluga-i-pomoc/jestem-klientem/rozliczenia-i-faktury/formy-platnosci, Usługa ePłatność), może np. wchodzisz z Blue Media zamiast z eBOK Taurona. Cóż, jeśli ktoś nie potrafi sobie z czymś tak prostym poradzić, to nie może komfortowo opłacać rachunków upraszczając sobie zarazem spełnienie warunków bezpłatności karty…
https://imgur.com/ropRNt7