12 stycznia 2022

Rezerwacja przez Booking.com wyszła taniej niż rezerwacja przez Booking.com… ze zwrotem w wysokości 4%. Jak to możliwe?

Rezerwacja przez Booking.com wyszła taniej niż rezerwacja przez Booking.com… ze zwrotem w wysokości 4%. Jak to możliwe?

Coraz trudniej jest robić tanie zakupy w internecie. Programy lojalnościowe nie zawsze przełożą się na oszczędności. Czasem najtaniej będzie po prostu skorzystać ze strony głównej usługodawcy. Rezerwacja przez Booking.com wyszła taniej niż rezerwacja przez Booking.com… ze zwrotem w wysokości 4%. Jak to możliwe? Oto ciekawy przypadek z rezerwacją hotelu w tle. A przy okazji podpowiedź, jak znaleźć tani nocleg?

Zobacz również:

Zwykle na „Subiektywnie o Finansach” skupiamy się na historiach naszych czytelników, ale tym razem artykuł jest zainspirowany moimi własnymi doświadczeniami. Niedawno rezerwowałem nocleg za pośrednictwem serwisu Booking.com i standardowo chciałem skorzystać z jakiegoś programu zniżkowego.

Jakież było moje zdziwienie, gdy okazało się, że po skorzystaniu ze zwrotu 4% cena wciąż była wyższa… niż nominalna cena bezpośrednio na stronie głównej Booking.com. Jak to się stało?

Program lojalnościowy nie taki fajny?

Coraz więcej osób zauważyło, że podczas zakupów można trochę przyoszczędzić, jeżeli się je zrobi za pośrednictwem jakiegoś programu rabatowego. Tutaj robiłem przegląd takich programów. To faktycznie opłacalne, bo dostajemy identyczny produkt, a jedyne co musimy zrobić, to zapłacić daną kartą lub skorzystać z dedykowanego linku.

Nie jest to ani trudne, ani specjalnie czasochłonne (szczególnie, gdy nabierzemy wprawy). Natomiast uśrednione oszczędności sięgają kilku procent (w zależności od dostawcy są mniejsze lub większe), czyli można ograniczyć negatywny wpływ inflacji na nasz portfel.

Sam, korzystając np. z Allegro, umieszczam produkty w koszyku, a na końcu po prostu uruchamiam aplikację z programem lojalnościowym (typu Goodie, Payback itp.), przechodzę na stronę Allegro z wykorzystaniem dedykowanego hiperłącza i naciskam „kup”. W zamian na moje konto wpada zwrot części wydatków, a tracę dosłownie kilkadziesiąt sekund.

Pytanie brzmi, czy takie działania nie zaczynają trochę denerwować właścicieli sklepów internetowych, bo w końcu afiliacja ma zwiększyć sprzedaż, a nie powodować niższe wpływy od klientów, którzy i tak by skorzystali z usług danego sklepu. Ostatnio przypadkiem zauważyłem oznakę takiego zdenerwowania.

Czytaj też: Za chwilę z państwowych autostrad znikną bramki. Będziemy kupowali bilety albo płacili przez aplikację e-TOLL. Przetestowałem ją dla Was

Jak znaleźć tani nocleg? Są wyraźne różnice

Zwróciłem na to uwagę, rezerwując nocleg, a więc postanowiłem sprawdzić, ile można wyciągnąć z takiej rezerwacji w zależności od programu lojalnościowego. Do testów wybrałem losowy apartament w Toruniu dla dwóch osób na trzy noce (od piątku do poniedziałku). Cena standardowa (po wpisaniu adresu w przeglądarce i bez logowania) wynosiła 650 zł.

Jak znaleźć tani nocleg w Booking.com

Po zalogowaniu się na moje konto w Booking.com konto cena spadła do 526,79 zł. Z tej kwoty mam 95,62 zł zniżki Genius i 27,09 zł tajemniczej zniżki nazwanej „Booking.com płaci”.

Jak znaleźć tani nocleg w Booking

To jest moja cena wyjściowa, a więc korzystając z programu rabatowego, powinienem jeszcze dostać jakiś zwrot. Tak się przynajmniej reklamują takie programy. Sprawdźmy, czy rzeczywiście tak jest.

Czytaj też: Planują za półtora roku większy zakup, ale inflacja zżera im oszczędności. Nasi czytelnicy pytają, co robić. „Zaparkować” pieniądze w złoto, a może w waluty obce?

Bankowe programy lojalnościowe

Większość banków posiada jakieś programy rabatowe dla swoich klientów. Są one lepsze lub gorsze (tutaj je porównywałem). Niektóre z nich współpracują właśnie z Booking.com i podpowiadają, jak znaleźć tani nocleg. Jakie ceny udało mi się uzyskać?

W mBanku jest program mOkazje, który oferuje zwrot 4% wydanych na Booking.com w ciągu 75 dni od wymeldowania. Niestety, jak się okazuje, nie będzie to 4% od całej kwoty. Zniżka Genius jest wprawdzie taka sama, ale drugi rabat zniknął w niewyjaśnionych okolicznościach.

W związku z tym musiałbym zapłacić 553,88 zł, z których 22,16 zł dostałbym z powrotem w ciągu 75 dni. Nie dosyć, że będę musiał czekać na zwrot, to jeszcze łącznie gorzej na tym wyjdę. Pomimo zwrotu będę stratny o prawie 5 zł.

Nocleg przez mBank i Booking?

Pomyślałem, że może jest coś nie tak z ofertą mBanku. Zwrot w wysokości 4% oferuje też chociażby bank Citi Handlowy w swoim programie Citi Specials (ten wpadnie na nasz rachunek w ciągu 70 dni). Tutaj nawet pojawia się ładne logo banku podczas wyszukiwania noclegu, a więc mamy pewność, że zwrot się naliczy bez problemu.

We współpracy z citi handlowy

Nocleg w Citi Specials

Problem w tym, że nie przekłada się to na ostateczną cenę, którą będę musiał zapłacić. Zwrot 4% jest wyliczany od kwoty 554 zł i wynosi około 23 zł. Strata jest podobna do tej w mBanku, z tą różnicą, że wszystko ładniej wygląda.

Sprawdźmy program „Mam Bonus” od banku BNP Paribas. Tutaj otrzymujemy 100 pkt za każde wydane 10 zł w serwisie Booking.com, a więc może uda się uzyskać lepszą cenę. Ponownie widzimy na górze logo programu, a więc mamy pewność, że zaczytało się przejście przez hiperłącze.

Tani nocleg w Booking przez BNP

Niestety cena końcowa się nie zmieniła i do zapłaty mam 553,88 zł. W ramach bonusu otrzymam jakieś 5500 punktów, które odpowiadają kwocie niecałych 20 zł przy wymianie na nagrody.

Z ciekawości postanowiłem też sprawdzić jakiś zagraniczny bank. Pomyślałem, że może to Polacy są gorzej traktowani jako łowcy okazji, ale po przejściu na stronę Booking.com przez link Vivid (niemiecki bank, który recenzowałem tutaj) nic się nie zmieniło.

Nocleg w Vivid?

Ponownie powitało mnie logo banku, zostałem poinformowany, ile wyniesie zwrot, ale zniżki „Booking płaci” nie otrzymałem. Ostateczna cena z niemieckim bankiem wyniosła 554 zł. W tym przypadku zwrot w wysokości 4% ma zasilić nasz rachunek w ciągu 64 dni od wymeldowania z apartamentu.

Dla przejrzystości musze dodać, że Vivid oferuje również lepsze zwroty w płatnym planie, ale wtedy każdy musi już sobie indywidualnie skalkulować, czy mu się to może opłacać. Podpowiem, że przy jednym niedrogim noclegu na pewno nie, bo Vivid Prime kosztuje 9,90 euro miesięcznie.

Czytaj też: Bankomat w Grecji, czyli pułapka. Wypłacił kartą Revolut 150 euro. Miało być „wszystko za darmo”, ale z konta zeszło… 176 euro. Co jest nie tak z darmową kartą?

Pozabankowe rabaty

Nie tylko banki przygotowały zniżki do Booking.com. Goodie to program rabatowy, który wprawdzie został stworzony przez bank Millennium, ale nie jest bankiem. Po przejściu na stronę Booking.com z wykorzystaniem hiperłącza Goodie mogę otrzymać zwrot 4%, ale zapłacę 553,88 zł. Nic się nie zmieniło. No dobra, logo się zmieniło na Goodie.

Booking.com i Goodie

W Paybacku zapłacę identyczną kwotę (553,88 zł) i otrzymam 236 punktów Payback. To równowartość 2,36 zł, a więc jest to zdecydowanie najgorsza oferta z opisywanych. Przy droższym pobycie mógłbym jeszcze aktywować kupon na 1000 punktów (10 zł), ale niewiele by to zmieniło w moim rankingu.

Tani nocleg i punkty Payback?

Wszystkich programów nie udało mi się sprawdzić, ale domyślam się, że wszędzie jest podobnie. Podsumowując, najtaniej udało mi się zarezerwować nocleg po prostu logując się na stronie Booking.com. Oferty rabatowe ze zwrotami do 4% były… droższe, bo zwrot w wysokości 4% naliczał się od innej wyjściowej kwoty.

Wychodzi więc na to, że Booking znalazł sposób na łowców okazji. Z jednej strony, oferuje zwrot (najczęściej w wysokości 4%) za skorzystanie z pośrednictwa, ale, z drugiej strony, sam przygotował jeszcze bardziej opłacalny zwrot.

Nie dosyć, że dodatkowa zniżka od Booking.com jest wyższa, to jeszcze jest natychmiastowo odliczana od ceny. Nie musimy więc czekać kilkudziesięciu dni na zwrot i zastanawiać się, czy wyłapało nasze kliknięcie w hiperłącze ani tym bardziej czekać na jakieś punkty, które dopiero będzie trzeba zamienić na nagrody.

Jest jeden sposób, aby mimo wszystko obniżyć końcową cenę i zapewnić sobie tańszy nocleg. Można skorzystać z kart, które dają zwroty za wszystkie transakcje (np. niektóre karty kredytowe, Curve, programy lojalnościowe organizacji płatniczych itd.). Wtedy otrzymamy też zwrot za transakcję w Booking.com.

Czytaj też: Mimo wszystko myślisz o wakacjach? Hotel rezerwujesz na własną rękę? Zastanawiasz się, jak znaleźć tani nocleg? Ta opcja ci się przyda. Na wypadek koronawirusa i nie tylko…

Jak to robią inni?

Trudno powiedzieć, czy inne firmy przyjmą podobną strategię. Z ciekawości sprawdziłem, jak wygląda sytuacja w serwisie Pyszne.pl, który umożliwia zamawianie jedzenia i który też współpracuje z różnymi programami lojalnościowymi. Co się okazało?

Ponownie wybrałem losową restaurację, tym razem z Katowic, i postanowiłem zamówić trzy dania. Najpierw otworzyłem po prostu stronę internetową Pyszne.pl i sprawdziłem cenę. Wyszło 106 zł.

Następnie powchodziłem na stronę Pyszne.pl z wykorzystaniem kilku programów lojalnościowych. W mBanku kwota zamówienia była identyczna i wyniosła 106 zł. Dodatkowo otrzymam 5% zwrotu w ciągu 75 dni. To oszczędność w wysokości 5,30 zł.

Podobnie sytuacja wyglądała w Goodie, gdzie otrzymałbym 3% od kwoty 106 zł (czyli 3,18 zł) oraz w Paybacku, gdzie wydałbym również 106 zł i otrzymał 36 punktów (czyli 0,36 zł). W przypadku Pyszne.pl ciągle opłaca się więc korzystać z pośrednictwa programów lojalnościowych.

Czytaj też: W Polsce rusza usługa Revolut Stays. Popularny fintech idzie na wojnę z Booking.com i touroperatorami i podpowie nam, jak znaleźć tani nocleg. Tylko czy może ją wygrać?

Wychodzi na to, że od teraz łowcy okazji muszą nauczyć się jeszcze jednej ważnej rzeczy: muszą zawsze porównywać ceny przy bezpośrednim zakupie. To może się wydawać logiczne, ale czasem samo stwierdzenie „zwrot 4%” jest na tyle zachęcające, że nawet nie sprawdzamy, czy ten zwrot nie jest naliczany od innej – wyższej – kwoty.

Zdjęcie główne: Patrick Tomasso / unsplash

Subscribe
Powiadom o
17 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Marek
10 miesięcy temu

To nie jest nic nowego. Od połowy zeszłego roku Booking to stosuje. Swego czasu nawet miał różne ceny w aplikacji mobilnej i przez stronę. Odradzam goodie przy wyższych transakcjach, bo te niemal nigdy nie są naliczane bez reklamacji. Szczerze mówiąc zrobiło się to tak irytujące, że wolę zapłacić kartą crypto.com z 3% cashbacku niż korzystać z tych stron.

Dominik
10 miesięcy temu
Reply to  Marek

Tylko ty robisz jeszcze CRO staking przy okazji. oraz robiłeś staking przez 180 dni zgodnie ze stroną:

You need to stake CRO tokens for a period of 180 days to apply for a Crypto.com Visa Card.

Przemo
10 miesięcy temu
Reply to  Marek

Payback też regularnie nie nalicza transakcji Allegro. Szczególnie tych większych i z dodatkowymi punktami bonusowymi.
Ostatnio zacząłem korzystać z net-pocket i jestem już po dwóch udanych wypłatach.

Paweł Jarczyk
10 miesięcy temu
Reply to  Marek

Reklama

Przemo
10 miesięcy temu
Reply to  Paweł Jarczyk

Nie dałem linku afiliacyjnego i nie mam z nimi nic wspólnego. Po prostu korzystam, wszystko się zalicza i płacą.
A Payback kręci od dawna i kombinuje.

Przemo
10 miesięcy temu
Reply to  Paweł Jarczyk

W grudniu kupowałem na Allegro laptopa za 3,5 k. To był ostatni zakup z użyciem Payback. Akurat były punkty x5 i tradycyjnie nie zaliczyło transakcji. Reklamacji nie ma sensu pisać bo odpisują o ciasteczkach, adblokerze i innych niestworzonych historiach,

Olek
10 miesięcy temu
Reply to  Przemo

Dlatego ja zrezygnowałem z Payback i skasowałem tam konto. Prawie każda transakcja kończyła się reklamacją. Podobnie jak u Ciebie pisali mi o ciasteczkach, AdBloker itp. W efekcie często mi reklamacji nie uznawali.
Nie kupuję aż tak dużo i często żeby się w to bawić. Miałem może z 10 zł miesięcznie „zysku”.

krzysztof
10 miesięcy temu

niestety wiekszosc tych programow to albo sciema albo takei grosze,ze szkoda zachodu.Teoretycznie najlepiej powinny sie sprawdzac programy gdzie nastepuje automatyczna obnizka( karta ze stalym zwrotem, payback czy goodie) ale w praktyce jest slabo bo kart takich ze swieca szukac, a jak nawet sa to czesto sa limity i ograniczenia typu,ze dzialaja tylko na stacjach beznynowych czy hotelach a nie dzialaja w sklepach.Payback oferuje tak male kwoty,ze szkoda zachodu, vide przyklad w artykule, gdzie wydaje sie kilkaset zlotych a zwrot to cale 2zl.Z goodie to samo, zwrot niski i notoryczne nie naliczanei, reklamacje itp itd co finalnie sprawia,ze szkoda sie szarpac… Czytaj więcej »

Dominik
10 miesięcy temu
Reply to  krzysztof

Czas to 30 sekund na przejście. W godzinę masz 120 przejść. Nawet olać te co odrzucą. Moim zdaniem spokojnie 50 groszy nabijesz srednio ze 100 zamówień co da 50 pln godzinna.

Poza tym zwykle nabija tylko osobna przeglądarka na zakupy, bez adblockera.

Ostatnio nawet 50 pln za 1 zamówienie elektroniki odebrane. Groszowe teoretycznie allegro na letyshops jak jest 10x też się zbiera czasem w ciągu 4-5 zamówień 20 pln już.

Dominik
10 miesięcy temu

Najlepiej robić sekwencję 3x
-> zniżka z karty kredytowej
-> zniżka z affiliate/ cashback zwał jak zwał
-> kody rabatowe/ kupony ze strony

Dla tranzakcji zagranicznych mamy dodatkowo grę walutową z Curve Go Back in Time.
Robimy zakup a potem mamy aż od niego 30 dni na zmianę na inną kartę wtedy patrząc na walutę mamy i nawet przy spadku spokojnie 3-4% jeszcze ekstra 🙂

Last edited 10 miesięcy temu by Dominik
dizzy
10 miesięcy temu

To jeszcze lepszy trik bookingu widziałem przy okazji „promocji” z ING. Mają w ofercie te same 4% zwrotu jak w artykule ale w moim przypadku niby nie zauważyłem różnicy w cenie nominalnej i z linku ING, natomiast zwrotu za ostatnie wakacje w sierpniu do dzisiaj nie dostałem. Wg regulaminu miał być do 70 dni od wymeldowania, taka to promocja..

Hieronim
10 miesięcy temu

Bank Pekao SA i ING od 1 stycznia 2022 już całkowicie uwolniły klientów od tej promocji…

Maxxx
10 miesięcy temu

Trzeba też wziąć pod uwagę że często cena jest windowana w górę przy każdorazowym odświeżeniu oferty. Taki np. Wizzair podnosi ceny biletów i bagażu za każdym razem jak sprawdzamy połaczenie. Czyszczenie cashu i ciasteczek (lub tryb incognito) przywraca pierwotna cene. Ot taki trik marketingowy

Ja…
10 miesięcy temu

mBank nagminnie „zapomina” o przelaniu zwrotu. Nawet, jak tymczasowo się deaktywuje funkcje chroniące przed śledzeniem w przeglądarce.
Korzystając z paybacków i tym podobnych rozwiązań tak naprawdę sprzedajemy za te marne grosze informacje o naszych nawykach zakupowych. Pozbywamy się swojej prywatności. Dlatego korzystałem tylko ze zwrotów mBanku, bo wiadomo, że oni i tak wszystko o mnie wiedzą i nic z tym nie zrobię. Do czasu, bo ciągłe składanie reklamacji mi się zmierziło, więc postanowiłem wycofać zgodę marketingową, co wyłącza też program mOkazji.

anonymous
10 miesięcy temu

Autor artykułu nie ma zielonego pojęcia o sposobie działania programów typu payback. Jeżeli przed skorzystaniem z afiliacji wyświetlimy target to promocja nie naliczy się. Wspominają o tym regulaminy których autor artykułu oczywiście nie przeczytał.

anonymous
10 miesięcy temu

Ponadto najniższą ceną będzie ta zapłacona gotówką w recepcji. Zwykle na coś takiego się godzą.

Maciek
9 miesięcy temu

Potwierdzam, kilka dni temu miałem identyczną sytuację w Booking – cena była znacznie wyższa gdy szukałem tego samego obiektu przez „bankowy” link.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!