30 września 2025

Coraz bardziej rośnie popyt na złoto fizyczne, w sztabkach i monetach. Jak kupować złoto, gdy ceny szaleją? Trzy rady na „gorączkę złota”

Coraz bardziej rośnie popyt na złoto fizyczne, w sztabkach i monetach. Jak kupować złoto, gdy ceny szaleją? Trzy rady na „gorączkę złota”
Współautor: Maciej Samcik

Trzy rady ma „gorączkę złota”. Z rozmów z czytelnikami „Subiektywnie o Finansach” wiemy, że ostatnio bardziej aktywnie niż zwykle interesują się złotem. Nic dziwnego – wykres ceny kruszcu coraz bardziej przypomina strzałę lecącą pionowo w kosmos. Jeden z czytelników zdradził ostatnio w komentarzu, że wszystkie aktywa zamienił na złoto w formie „papierowej”, czyli na ETF-y oraz akcje firm wydobywających złoto, oraz na fizyczny kruszec. To prawdziwa „gorączka złota”. Nie wiemy, jak bardzo uzasadniona i ile jeszcze potrwa. Jak kupować złoto, żeby się nie poparzyć?

Złoto w tym tygodniu pobiło znów swój historyczny rekord cenowy – doszło do 3871 dolarów za uncję. Tylko we wrześniu cena kruszcu wzrosła o 10%. To się w historii działo bardzo rzadko i przeważnie tylko w przełomowych momentach, jak np. zerwanie z zasadą, że pieniądz papierowy musi mieć pokrycie w rezerwach złota w banku centralnym. Albo wybuch inflacji ponad 50 lat temu. Mamy chyba na rynku klasyczną „gorączkę złota”, czyli spekulacyjny szał zakupów.

Zobacz również:

Dziś nie wiemy jeszcze, czy moment w historii gospodarczej świata jest znów tak przełomowy, co uzasadniałoby kilku-, a może nawet kilkunastokrotny wzrost ceny złota. Nie jest to wykluczone: z jednej strony Donald Trump zasadza się na niezależność amerykańskiego banku centralnego (co może zniszczyć wiarygodność polityki pieniężnej i jeszcze bardziej osłabić dolara, czyli walutę rozliczeniową świata), z drugiej strony coraz więcej analityków mówi, że kryzys zadłużenia musi doprowadzić do wyższej inflacji, bo tylko w ten sposób rządy będą w stanie spłacać odsetki od długu.

Po trzecie zaś państwa globalnego Południa (z Chinami na czele) gromadzą złoto, by uniezależnić się od amerykańskich obligacji (które są głównym składnikiem ich rezerw walutowych). Po czwarte zaś świat zacząć drżeć w posadach i coraz większa część posiadaczy kapitału woli mieć złoto niż koszmarnie drogie akcje czy obligacje emitowane przez zadłużone po uszy państwa. Ale czy to powód, by zamieniać wszystkie oszczędności na złoto?

Z tym bylibyśmy ostrożni. Nie wiemy, czy rzeczywiście grozi nam monetarny reset czy tylko kolejna fala turbulencji. Złoto nie płaci odsetek (jak obligacje) ani dywidendy (jak akcje), ani nie wypłaci czynszu (jak nieruchomość). Trudno je wycenić, bo nie generuje dochodów. Jego cena zależy od tego, jak bardzo – z różnych przyczyn – świat chce je mieć. Mieliśmy w historii złota długie okresy, gdy taniało.

Jak kupować kruszec w czasie „gorączki złota”, żeby się nie oparzyć? W tym roku zapewne padnie rekord zakupów złota przez Polaków – kupimy co najmniej 20 ton złota w sztabkach i monetach. Kto kupuje, ten być może zastanawia się, czy to jest dobry moment do inwestycji. Tego oczywiście nie wiemy, ale mamy kilka rad.

Po pierwsze: nie kupuj złota za wszystkie pieniądze. Nawet jeśli masz złe przeczucia. Dziś bardzo wiele przemawia za scenariuszem, że złoto będzie nadal drożało. Ale nie będzie drożało bez końca. Być może udział złota warto zwiększyć (niektórzy mówią, że wystarczy 5%, inni mówią, że powinno stanowić 20% aktywów), ale pamiętajcie, że to ubezpieczenie na wypadek „końca świata” i innych niemiłych scenariuszy.

Akcje są drogie, obligacje mniej pewne niż zwykle, tradycyjne waluty nadgryzane są przez inflację, ale być może – jak już wiele razy w historii rynków się zdarzało – końca świata nie będzie? W 200-letniej historii rynków kapitałowych długoterminowo akcje przeważnie dawały wyższą stopę zwrotu niż inne aktywa (także złoto). Nie znamy przyszłości, więc trzeba jechać na kilku koniach naraz.

Po drugie: gdy kupujesz na dekady, cena ma drugorzędne znaczenie, bo kupujesz „ubezpieczenie”. Pomyśl, po co kupujesz złoto. Jeśli to ma być sposób na przechowanie wartości na dekady, kupuj złote monety lub sztabki, jeśli inwestycja na kilka lat, rozważ też wygodniejsze w zarządzaniu ETF-y, czyli „złoto papierowe” (polecamy miks tych rozwiązań). I wtedy dobrze jest nie przepłacić. W perspektywie kilkudziesięciu lat nie ma większego znaczenia, czy kupisz złoto po 3400 dolarów za uncję, czy po 3800 dolarów.

Możliwe są dwa scenariusze – albo „ubezpieczenie”, kupowane na kilkadziesiąt lat, Ci się przyda (a więc ze światem stanie się coś takiego, co sprawi, że tradycyjne waluty i oparte na nich obligacje stracą dużą część wartości), albo nie. Jeśli scenariusz monetarnej zmiany się ziści, to złoto będzie wielokrotnie droższe niż dziś. Jeśli się nie ziści, kruszec wróci do poziomów odzwierciedlających jego realną, antyinflacyjną wartość. Pewnie bliżej 2500 dolarów za uncję niż 4000 dolarów.

Wygląda na to, że jesteśmy w cyklicznej „złotej” hossie. Jak „działały” poprzednie? W 1970 r. złoto kosztowało 35–40 dolarów za uncję. Ale w zasadzie nie miało znaczenia, po ile się je kupiło (czy po 35 dolarów, czy aż 15-20% drożej), bo w 1980 r. kosztowało już 650 dolarów. Kilkanaście razy więcej! W 2001 r. jego wycena rynkowa spadła jednak do zaledwie 250 dolarów, a więc złoto straciło dwie trzecie swojej wartości przez kolejnych 20 lat!

Kolejna „gorączka złota” trwała w latach 2000–2010. Złoto podrożało w tym czasie do 1800 dolarów za uncję. A więc urosło blisko 10-krotnie. W 2015 r. złoto kosztowało już jednak tylko 1100 dolarów za uncję, czyli znów straciło na wartości w pięć lat niemal połowę ceny. Ponownie po 10 latach hossy przyszła bardzo ciężka przecena.

Ale dziś minęło kolejnych 10 lat – kolejna „złota dekada” i złoto jest niemal czterokrotnie droższe niż w 2015 r. Być może jest dopiero w połowie swojej hossy (na to wskazują relacje jego wartości rynkowej w porównaniu do wartości wyemitowanego na świecie pieniądza), choć nie da się ukryć, że wzrost ceny trwa już 10 lat, a „złote” hossy w ostatnim stuleciu zwykle nie trwały dłużej.

Rady na gorączkę złota
Rady na gorączkę złota

Po trzecie: kupuj u wiarygodnego dostawcy i zwiększaj swój portfel stopniowo. Niezależnie od tego, czy kupujesz złoto w sztabkach i monetach, czy też w ETF-ach, ważne jest, by konsekwentnie robić swoje, niezależnie od tego, jak zachowuje się rynek. Kupuj za stałą kwotę w stałych interwałach czasowych, uśredniając cenę zakupu. Niezależnie od tego, w którą stronę pójdzie cena, nie trafisz ani na najlepszy, ani na najgorszy moment.

To rada dotycząca każdej inwestycji. Oczywiście korzystaj z wiarygodnych dostawców. Zwracaj uwagę na ceny i spready w porównaniu z ceną na rynku globalnym, ale też doceniaj bezpieczeństwo i wiarygodność – w skali wieloletniej inwestycji to jest najważniejsze.

——————————————–

michał teklińskiO kupowaniu monet bulionowych mówi Michał Tekliński, analityk rynku metali szlachetnych w Goldsaver.pl (sklep internetowy, w którym można kupować sztabki złota i monety w częściach) oraz Goldenmark (sieci sklepów, w których można kupić metale szlachetne i różne inwestycje alternatywne).

Monety bulionowe od lat cieszą się niesłabnącą popularnością wśród inwestorów. Dziś, w obliczu globalnej niepewności gospodarczej i politycznej, zainteresowanie nimi rośnie jeszcze szybciej. Klienci Goldsavera mają możliwość odbioru swojej uncji złota właśnie w formie monety bulionowej. To rozwiązanie, które łączy wygodę oszczędzania online z namacalnym bezpieczeństwem fizycznego kruszcu.

Monety bulionowe (nazywane również inwestycyjnymi lub lokacyjnymi), to monety wykonane z metali szlachetnych o wysokiej czystości. Ich wartość wynika nie z walorów kolekcjonerskich, a z zawartego w nich kruszcu. Obok sztabek to jedna z dwóch podstawowych form, w jakich możemy nabyć złoto fizyczne. Moneta bulionowa, w odróżnieniu od numizmatów, nie ma wartości kolekcjonerskiej, jej siła tkwi w prostocie – w najpopularniejszej formie to jedna uncja czystego kruszcu, akceptowana globalnie.

Do najpopularniejszych monet należy południowoafrykański Krugerrand, kanadyjski Liść Klonowy, a także Amerykański Orzeł, Australijski Kangur, Britannia czy Wiedeńscy Filharmonicy. To produkty emitowane przez mennice narodowe, co dodatkowo gwarantuje ich wiarygodność i łatwość odsprzedaży.

Popularność monet bulionowych to globalne zjawisko. Według najnowszego raportu World Gold Council, w drugim kwartale 2025 r. popyt na złote monety i sztabki wzrósł o 11% w skali roku, osiągając poziom ponad 306 ton. W samych Chinach inwestorzy kupili aż 115 ton fizycznego złota w postaci monet i sztabek – aż o 44% więcej niż rok wcześniej. W Indiach popyt sięgnął 46 ton, co także oznacza wzrost w stosunku do ubiegłego roku. Również w Europie popyt na złote sztabki i monety przejawia tendencję rosnącą. Według najnowszych danych Światowej Rady Złota, w drugim kwartale 2025 r. przekroczył 28 ton.

W Polsce kupujemy kwartalnie 3–4 tony złota, w tym roku prawdopodobnie będzie to bliżej 5 ton. Według różnych badań już blisko 15% obywateli naszego kraju przyznaje się do inwestycji w złoto. Popularność złota rośnie, ponieważ inwestorzy postrzegają je jako aktywo odporne na inflację i kryzysy. W Goldsaverze klient, który zgromadził równowartość jednej uncji złota, może odebrać ją albo w formie sztabki, albo monety bulionowej.

Sztabka albo moneta bulionowa to dla inwestora detalicznego produkt praktyczny. Z jednej strony pozwala łatwo przechowywać i przenosić wartość, a z drugiej – w razie potrzeby – zbyć ją praktycznie w każdym zakątku świata. Rosnący popyt na złote sztabki i monety pokazuje, że inwestorzy traktują kruszec jako fundament bezpiecznego portfela. W obliczu napięć geopolitycznych, wahań kursów walut i niepewności wokół polityki banków centralnych, złoto pozostaje aktywem, które chroni wartość oszczędności.

Sztabki i monety bulionowe są najbardziej przystępną formą posiadania tego bezpieczeństwa. Coraz większa liczba inwestorów indywidualnych przenosi część swojego kapitału w stronę fizycznego złota. To sprawia, że monety bulionowe stają się nie tylko symbolem stabilności, ale też praktycznym narzędziem ochrony majątku.

W Goldsaverze autentyczność monet i sztabek to kluczowy element bezpieczeństwa. Goldsaver i Goldenmark stosują certyfikaty produktów, opakowania (certipack dla sztabek) oraz możliwość sprawdzenia produktu w salonie Goldenmark w czasie odbioru. Goldenmark, posiadając sieć salonów fizycznych w całej Polsce, umożliwia spotkanie twarzą w twarz: klient odbiera monetę lub sztabkę, może zapytać doradcę i zweryfikować produkt.

——————————

CZYTAJ WIĘCEJ O INWESTOWANIU W SUROWCE:

złote etf-y i Peter shiff o złocie

prezes nbp w sprawie złota

Jazda bez trzymanki na rynku tego metalu - palladu

cena ropy naftowej a wojna na bliskim wschodzie

czy opłaca się inwestować w górników złota

złota era surowców

jacy polacy kupują złoto

prawo szariatu na rynku złota

———————————-

ZAPOZNAJ SIĘ Z ARTYKUŁAMI Z CYKLU „STAĆ CIĘ NA ZŁOTO”:

>>> Dla niezbyt doświadczonych inwestorów najbezpieczniejszą strategią są zakupy w częściach. Dotyczy to akcji, obligacji i… złota też. Zwłaszcza teraz. Jak robić to wygodnie?

>>> Złoto w monetach lub sztabkach czy w ETF-ach, funduszach i akcjach spółek? Jakie są wady i zalety lokowania pieniędzy w fizyczny kruszec?

>>> Popularność zakupów złota w Polsce rośnie, więc… wraca patent na kupowanie złota po kawałku. Czy tym sposobem złote sztabki trafią pod strzechy? Czy to bezpieczne? Testuję

>>> Od czego zależy cena złota? Kiedy zyskamy dzięki ulokowaniu w nim części oszczędności, a kiedy niekoniecznie? Zdecyduje o tym kilka czynników

>>> Po co banki centralne kupują złoto? I czy my też powinniśmy? Czy dla bankierów złoto staje się alternatywą dla „papierowego” pieniądza?

>>> Złoto czy nieruchomości? Ten odwieczny spór od lat rozgrzewa zwolenników inwestycji alternatywnych na całym świecie. Kto ma więcej racji?

>>> Złoto jako „ubezpieczenie od końca świata”? Nie tylko. Sprawdzam, jak złoto się sprawdza w kryzysowych momentach na rynku. Bo kryzysów ci u nas dostatek

————————

Odbierz za darmo e-book o lokowaniu w złoto. Zastanawiasz się, czy złoto jest dla Ciebie? Zobacz raport specjalny „Jak lokować oszczędności w złocie?”, który ekipa „Subiektywnie o Finansach” przygotowała wspólnie z firmą Goldsaver. Co w raporcie? Jak złoto w przeszłości chroniło wartość? Trzy formy, w których można kupić złoto. Jak bezpiecznie kupować złoto fizyczne? Jak sprawdzić autentyczność złotej sztabki lub monety? Dlaczego złoto zawsze miało i będzie miało wartość? Raport możesz pobrać zupełnie bezpłatnie – wystarczy zarejestrować się w sklepie Goldsaver.pl tutaj lub zapisać się do newslettera Goldsaver.

————————

ZAPROSZENIE 

Zapraszamy do zapoznania się z ofertą sklepu Goldsaver, który jest Partnerem komercyjnego cyklu edukacyjnego „Stać cię na złoto” w Subiektywnie o Finansach. W Goldsaver każdy może kupić sztabkę złota po kawałku we własnym tempie i bez zobowiązań. Kliknij ten link, załóż konto i kupuj złoto w częściach. W jakiej cenie kupujesz złoto? W Goldsaver zawsze jest to kurs złota w NBP powiększony o 6,9% (koszt przechowywania, pakowania, wysyłki oraz marża sprzedawcy). Z kolei cena złota w NBP odzwierciedla kurs z londyńskiej giełdy metali.

Za marką Goldsaver stoi – należący do tej samej grupy kapitałowej – Goldenmark, czyli wiodący na polskim rynku dystrybutor metali szlachetnych, który w ciągu 14 lat działalności dostarczył Polakom około 17 ton fizycznego złota. Goldenmark współpracuje z renomowanymi producentami, posiadającymi akredytację LBMA (London Bullion Market Association), takimi jak niemiecki C.HAFNER, United States Mint czy Rand Refinery z RPA.

——————————–

Goldsaver i Goldenmark są Partnerami komercyjnego cyklu edukacyjnego Stać cię na złoto w Subiektywnie o Finansach. W Goldsaver każdy może kupić sztabkę złota po kawałku we własnym tempie i bez zobowiązań. W sklepach Goldenmark – także fizycznej sieci placówek – można kupić kruszce i inne aktywa alternatywne. Autor komentarza – Michał Tekliński jest ekspertem rynku złota Goldsaver i Goldenmark.

 

zdjęcie: Pixabay

Subscribe
Powiadom o
46 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Jacek
6 miesięcy temu

Ja mam w złocie (fizycznym) ok. 45% oszczędności. 55% to lokaty, reszta to nieruchomości. Nie uważam wcale, że to za dużo. Ogromną większość kupiłem za 8, 8,5 tys. zł./oz. A mówię tu o poważnych ilościach, m. in. za sprzedaż domu w Warszawie. Same najpopularniejsze monety 1-uncjowe i sztabki PAMP Fortuna po 100g. (dlatego akurat te sztabki, bo mi się po prostu podobały). Tylko raz złamałem się i kupiłem nieco mniejszą monetę – Pandę 2024 30g.Całkiem poważnie zastanawiam się nad dalszymi zakupami. Kieruje mną zabezpieczenie się na późną starość bądź nawet nad przyszłością mojej dwójki dzieci.

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  Jacek

45% to bardzo dużo. Jeśli będzie finansowy koniec świata – to bardzo dobra decyzja. Jeśli nie będzie – taka sobie 😉

Jarek
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Tu już trzeba na poważnie myśleć o bezpieczeństwie przechowywania takiej ilości 🙂 Widać, że waga tego może iść w kilogramy, a nie że jest to kilka uncji 😉

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  Jarek

Czy ja wiem? Jeśli to uncje kupowane po 8 000 zł, to Raptem 30-40 monet jest wartych tyle co małe mieszkanie poza centrum ;-). Ciężarówka to to nie jest…

Jacek
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Już jest 14112 zł/oz; ten się śmieje, kto się śmieje ostatni.

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  Jacek

Spodziewam się, że będzie więcej, aczkolwiek jeśli nie będzie końca świata, to nadejdzie moment, w którym stanie się to, co zawsze, czyli minus 50% albo więcej. I wtedy to może być znów bessa, która potrwa ze 20 lat

Jacek
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Nie będzie bessy, bo po pierwsze złota do wydobycia jest coraz mniej, wzrasta cena wydobycia, bo z coraz trudniejszych skał, obszarów i głębokości, banki centralne kupują coraz więcej złota, które skądś musi się wziąść, a po trzecie na świecie jest coraz więcej ludzi, którzy chcą kupować złoto a złota nie przybywa. Widzę to np. w mojej rodzinie i u znajomych, którzy już zaczęli kupować, albo się nad tym zastanawiają, a przedtem nigdy nie wchodzili w temat. Dwa najludniejsze narody świata – Chiny i Indie posiadanie złota fizycznego miały zawsze w swojej tradycji jako oznakę szczęścia i bogactwa. Nie powie Pan… Czytaj więcej »

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  Jacek

Teraz akurat ludzie chcą kupować, ale z drugiej strony jeśli policzyć, to po co wydawać 14 000 zł na uncję czegoś, co nie płaci odsetek, ani dywidend, skoro za te same 14 000 zł można kupić coś, co rocznie zapłaci ok. 700 zł odsetek lub dywidend, nie licząc wzrostu wartości (w przypadku akcji). Wystarczy pewien czas braku wzrostu wartości złota i – zwłaszcza przy tych cenach – pojawią się takie pytania. Próg opłacalności wydobycia to chyba coś ok. 1800 dolarów za uncję, więc połowa obecnej ceny rynkowej…

kamel
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Ale to wiemy my. Przypomnę, że większość ludzi trzyma środki na nieoprocentowanych lokatach bankowych, oni w złoto wierzą i to oni są znaczącymi animatorami rynku. Przecież właśnie nic innego, jak masowa wiara, stoi za złotem. Gdyby któregoś dnia taka sama masowa wiara stanęła za crypto, to BTC wyskoczy na 10M$. Rzecz w tym, że crypto mało kto rozumie, a na prawdę ciężko ufać bardziej w ciąg cyferek, niż materiał, który jest ładny i można go zakopać w ogródku (lub – no offence, wsadzić sobie w d*pę, dosłownie). Złoto jest nośnikiem wartości o wysokiej gęstości i dużej trwałości, ludzie nie przestaną… Czytaj więcej »

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  kamel

Pewnie ludzie nie przestaną wierzyć, ale w ostatnich 50 latach dwa razy zdarzyło się jednak tak, że w ciągu 10-20 lat mieliśmy spadek wartości rynkowej złota o 50-70%… W tym momencie nie widać czynnika, który mógłby spowodować powtórkę, ale taki czynnik może się pojawić.

HereTyk
6 miesięcy temu
Reply to  Jacek

jeśli nastąpi załamanie rynku złota to gdzie i za ile pan to sprzeda?

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  HereTyk

Wtedy trzeba będzie mieć dużo cierpliwości, bo płynność będzie marna

Jacek
6 miesięcy temu
Reply to  HereTyk

A po cóż, na Boga, mam sprzedawać? Przecież napisałem, że być może zostanie to dla moich dzieci. Zawsze będzie coś warte.

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  Jacek

I słusznie

EG.
6 miesięcy temu
Reply to  Jacek

Złoto kupuje się na dziesięciolecia , często na start dla dzieci i wtedy zawsze to będzie świetna lokata kapitału.

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  EG.

Tak, przynajmniej fizyczne dokładnie po to. Bo w formie ETF-ów już niekoniecznie.

BadaczTalmudu
6 miesięcy temu

USA drukuje bez umiaru $ bez pokrycia, więc złoto drożeje. Wobec czego USA dziś ogłosiły, że… podnoszą wycenę w $ swoich rezerw złota a w związku z tym, ponieważ mają „więcej” rezerw, to mogą wydrukować 700 mld $ więcej. Wobec czego ja zamierzam trzymać złoto przynajmniej do 50
000 (słownie: pięćdziesięciu tysięcy) $/uncję… Dziś USD to jak dawny rubel transferowy. :-)))))

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  BadaczTalmudu

Ooo, czyli jednak da się napisać kilka zdań bez zakazanego słowa, winszuję ;-). A link do tego newsa o przeszacowaniu rezerw złota poproszę wkleić. Bo nie widzę tego ani w Bloombergu, ani w WSJ. Mam nadzieję, że to nie jest news prosto z Moskwy z jedynie słusznej agencji Interfax ;-))).

Phx
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

🤣 komentarz dnia 😉

A co do Badacza – dobry kierunek zmiany, zachęcam do kontynuacji pracy nad stylem komentarzy. Jeżeli tylko zmyśliłeś fakty, to lepiej byś tego na tym forum nie robił. Można to przedstawić np. jako hipotezę („Za chwilę zapewne USA ogłoszą…”) i już będzie podstawa do prawdziwej dyskusji.

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  Phx

Popieram 😉

BadaczTalmudu
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Chciałby Pan mieć nadzieję, że to fakenews z Moskwy, ale niestety dla Pana nie. I nisko upada Pan w moich oczach – Tak trudno samodzielnie wklepać w wyszukiwarkę „us revalue gold reserves” o 1 bln$, zamiast rozpisywać się o Moskwie i przeczytać analizy, że to kolejne „Quantitive Easing” pod które USA chce puścić 700 mld$ w obrót? Ponieważ wiadomo jak to się odbije na cenie złota, proces można ponawiać, dlatego obstaję przy kursie złota na poziomie 50 000$ i podzieleniu przez USD losu rubla transferowego… :-))))

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  BadaczTalmudu

Pan naprawdę nic nie rozumie? Wartość rynkowa amerykańskich rezerw złota przekroczyła wartość biliona dolarów. Cała reszta Pańskiego „newsa” jak zwykle prosto z Interfax. Doigra się Pan tego, że żaden Pański komentarz nie będzie publikowany dopóki nie będzie uzupełniony o link z danymi źródłowymi. Nie mamy tu czasu na pieszczenie się z ruskimi trollami

Rychu
6 miesięcy temu
Reply to  BadaczTalmudu

Jego coachem był zapewne slomsky 😉

ARTi
6 miesięcy temu

Są jakieś ETFy typu gold-short na wypadek powrotu do 2500$

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  ARTi

Sprawdzę, na pewno są, pewnie ostatnie się teraz zamykają ;-). Zrobimy taki poradnik

Rafał
6 miesięcy temu
Reply to  ARTi

Lewarowany WisdomTree Gold 3x Daily Short jest dostępny np. w Bossa lub IBKR.

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  Rafał

Aż sprawdzę wyniki. To musi być dopiero rzeź…

AdamM
6 miesięcy temu

Ostatnio analitycy Morningstar zauważyli, że jednym ze scenariuszy jest możliwy spadek cen złota do cen niewiele wyższych ponad cena wydobycia. Czyli chyba gdzieś tak do okolic 2000-2500 USD. Nie wiem co o tym myśleć. Sam złota nie posiadam. Chciałem zakupić, ale te ciągłe pompowanie cen mnie zraża.

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  AdamM

A wrzuci Pan link do tej analizy? Myślę, że taki spadek nam nie grozi ze względu na strukturalny popyt z globalnego południa, ale chętnie bym poczytał o takim scenariuszu

BadaczTalmudu
6 miesięcy temu
Reply to  AdamM

Proszę się wyleczyć z kompleksów względem analityków i uważać ich za mądrzejszych od siebie. Gdyby naprawdę wiedzieli co się wydarzy, siedzieliby sobie w luksusie pod palmą na swojej prywatnej wyspie a nie musieli ganiać do pracy pisać komentarz na czas wyznaczony przez szefa. Siła analityków polega na tym, że jest ich wielu i bredzą totalnie sprzecznie, a potem media wyciągają tego, któremu się trafiło, spuszczając zasłonę milczenia na miażdżącą większość pozostałych. Kiedyś na portalu poświęconym złocie czytałem artykuł, że w USA sprzedaje się rocznie 17x więcej „złota” niż tam istnieje. ANALitycy poproszeni o komentarz w związku z tym prognozowali, że:… Czytaj więcej »

kamel
6 miesięcy temu
Reply to  AdamM

Takich scenariuszy jest zdecydowanie więcej – np. gdzieś w galaktyce K*wix asteroida mogła rozwalić planetę kosmitów i teraz zawartość całego ichniego Fort Knox leci w stronę Ziemi. Budzimy się jutro, z nieba spadają tony złota. Pytanie nie o to, czy coś jest możliwe, tylko jak bardzo prawdopodobne – jakie zdarzenia, które mogą nastąpić, wypełniłyby dany scenariusz. Te, o których myślimy, są dyskontowane w cenie, która podąża za trendem w miarę, jak scenariusz się realizuje. Zatem właściwe zagadnienie brzmi – o czym nie wiemy? Możemy nie wiedzieć o planach jakiegoś państwa (USA Trumpa, Chiny) związanych czy to z gospodarką, czy rozpętaniem… Czytaj więcej »

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  kamel

Bardzo dobrze wytłumaczone czynniki ryzyka da scenariusza dalszego wzrostu ceny złota. Faktycznie, to musiałoby być nieprzewidziane wydarzenie (np. podobne do wynalezienia syntetycznego diamentu), odkrycie jakichś dużych złóż…

Andrzej
6 miesięcy temu
Reply to  kamel

Mądry gość jesteś pozdrawiam

Ewa
6 miesięcy temu

Jak cena złota ma nie rosnąć, skoro tylko otworzysz internet, a wszędzie, jak z kapelusza wyskakują reklamy nakłaniające do inwestowania w złoto, nawet od 50 PLN.
No to wszyscy inwestują…i ceny rosną…do czasu. Będzie rzeź.

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  Ewa

Ze złotem jest ta cienkość, że nie ma żadnych obiektywnych metod wyceny. Chociaż w sumie pomimo istnienia obiektywnych metod wyceny akcji one też się oderwały od fundamentów (chyba) 😉

kamel
6 miesięcy temu
Reply to  Ewa

Nie sądzę, aby była rzeź – co najwyżej głęboka korekta. Rzeź to bywa na akcjach, gdzie z definicji – ludzie trochę rozumieją, co się dzieje i dziać może, obserwują czasem notowania i umieją sprzedać papiery. Tutaj łatwo o panikę, bo zlecenia PKC składa się szybko. W przypadku złota fizycznego, nie da się łatwo i szybko sprzedać monet czy sztabek – trzeba to gdzieś fizycznie dostarczyć, ktoś musi to fizycznie obejrzeć i zbadać, dać ofertę i dopiero dochodzi do transakcji. Krótko mówiąc: w przypadku złota istnieją fizycznie wąskie gardła wolumenów (ilości) transakcji – zarówno teraz, przy dostawach, jak i przy potencjalnym… Czytaj więcej »

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  kamel

Ale wyceny giełdowe złota (przynajmniej na rynku „oficjalnym”) zależą od złota „papierowego”. Aczkolwiek się zgadzam, że może nastąpić rozjazd między złotem fizycznym i „papierowym”. W czasie covidu tak było, że na giełdach złoto kosztowało x, a żeby kupić fizycznie monetę trzeba było zapłacić x+10%

kamel
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Mamy doświadczenie „oficjalnej” ceny dolara w PRL, widzieliśmy niedawno „oficjalne” ceny rubla. Wśród scenariuszy nie-tak-bardzo-fantastycznych rysuje mi się właśnie taki rozjazd, gdyby jednak ktoś powiedział „sprawdzam”, a złota zakontraktowanego nie było fizycznie. Co sobie wyobrażam: część papierów staje się bezwartościowa, bo ich gwarant mówi „nie mamy pańskiego płaszcza, proszę iść do syndyka” (czyli takie Amber Goldy). Z drugiej strony są ci, którzy upaść nie mogą – i na gwałt skupują z rynku złoto fizyczne (którego tylko dla nich starczy, i to na krótko – bo wraz z popytem cena leci w górę). Nie wiem, kto by musiał co rozpocząć, ile… Czytaj więcej »

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  kamel

W czarnym scenariuszu rozjazd będzie, ale nie zakładajmy jednak w scenariuszu bazowym III Wojny Światowej 😉

kamel
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Czy aby na pewno ryzyko długotrwałego paraliżu całej sieci komunikacyjnej i energetycznej jest zaniedbywalna? Przy głupiej (w skali i z oddali to na prawdę niewielkie i krótkie zjawisko) pandemii okazało się, że nie mamy jak uszyć prostych maseczek – kawałek szmatki ze sznurkiem. Przy silnym rozbłysku, gdy fizycznie spali się np. połowa transformatorów na kontynencie, nie będzie telefonów, nie będzie policji, nie będzie nic, jak to mawiał klasyk. Pozwolę sobie przekleić z Wiki: „Według NASA nieco większa burza, taka jak w 1921 roku, zniszczyłaby w samych Stanach Zjednoczonych ok. 350 transformatorów i lokalnych stacji elektroenergetycznych, dostarczających energię dla 130 milionów… Czytaj więcej »

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  kamel

Zgadzam się, prędzej czy później przeżyjemy blackout, czy to z powodu awarii, czy też sabotażu

Jacek
6 miesięcy temu
Reply to  kamel

Dobrze Pan napisał. Wszystko to posiadam w domu: kominek, zapas drewna na parę lat, zapasy w piwnicy ponad 200 słoików, kilka kanistrów, które w pierwszym momencie paniki mam nadzieję napełnić, samochody zawsze tankuję do pełna (jeden terenowy), kuchenka gazowa z zapasem patronów, butlę gazową , czywiście złoto, broń biała i rewolwer czarnoprochowy (legalny!) z zapasem prochu i amunicji., mauzer w ogrodzie z 1000 l wody,fotowoltaikę, którą można przestawić na offgrid, agregat prądotwórczy itd., oczywiście namioty, śpiwory itd. Nie ulegam przy tym żadnej panice – to wszystko miałem już od kilku lat, jeszcze przed wojną na Ukrainie.

kamel
6 miesięcy temu
Reply to  Jacek

I pięknie. Dodałbym te radiostacje/radiotelefony, żeby w razie czego móc się koordynować i mieć jakiekolwiek informacje, bo sieci komórkowe padają jak muchy nawet, gdy nic wielkiego się nie dzieje – wystarczy jakieś lokalne zamieszanie, niewielkie zmniejszenie pojemności sieci, a ludzie zaczynają dzwonić i streamować jak porąbani i zapychają resztki pasma.

kamel
6 miesięcy temu
Reply to  kamel

No i srebro trzeba mieć. Na wampirTFU, wróć – do płacenia.

RafałX
6 miesięcy temu

Połowie sierpnia, na początku września i w połowie września kupiłem pakiety PKOTFI złota i teraz mam dylemat czy realizować zyski czy kupić kolejny pakiet ? 🙂 Odwieczny problem inwestora co wygra rozum czy chciwość:)

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  RafałX

Jak rozum, to pozwoli z mądrością patrzeć na to, jak innym rośnie, a jak chciwość – to nie wiem 😉

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu