Jeszcze 2–3 lata temu prezes NBP Adam Glapiński przy okazji każdej swojej konferencji prasowej zapowiadał, że Polska dogoni lub nawet przegoni w zamożności Wielką Brytanię czy Francję. Ale dodawał szybko, że musimy na to poczekać co najmniej dekadę. Kilka dni temu francuska telewizja ogłosiła, że Polska depcze Francji po piętach i że pod względem poziomu życia prawdopodobnie prześcigniemy Francuzów już w… 2027 roku! Jak oni to policzyli? I czy rzeczywiście Francuzi zaczną przenosić się do Polski, żeby poznać wyższy poziom życia?
W 2025 roku z bilionem dolarów wypracowanego rocznego PKB przegoniliśmy Szwajcarię i dostaliśmy się do elitarnej grupy 20 największych gospodarek świata. Informacja ta obiegła największe periodyki ekonomiczne globu. Media podkreślały, że jest to wynik udanej transformacji i 35 lat wytrwałej pracy Polaków. Systematyczny, stabilny wzrost gospodarczy na poziomie 3–4% rocznie (i omijanie krachów – „Polska zieloną wyspą”) dały rezultat w postaci szybkiego wzrostu zamożności obywateli i wzrostu PKB kraju.
- Kiedy powinieneś się zastanowić nad zmianą banku? Osiem sygnałów. Dlaczego Polacy często biorą „ślub z bankiem” na całe życie? [POWERED BY UNICREDIT]
- Od dłuższego czasu usilnie główkujesz, w co by tu zainwestować, żeby nie stracić? Te liczby mówią: „przestań się wreszcie zastanawiać” [POWERED BY UNIQA TFI]
- Jesteś na początku swojej drogi zawodowej? Oto Twoja checklista na bezpieczną podróż przez życie. Osiem ważnych punktów! [POWERED BY PZU]
Oczywiście wciąż mamy duże problemy. Straszy katastrofalna demografia. Nasza ochrona zdrowia jest w stanie co najmniej ciężkim. Podatki mamy jedne z najbardziej skomplikowanych i niesprawiedliwych na świecie (choć też jedne z niższych). Zadłużamy się w rekordowym tempie wśród krajów europejskich. Jesteśmy na jednym z ostatnich miejsc pod względem inwestycji w nowe technologie. Nie stworzyliśmy żadnej globalnej marki. Ale fakt, że po raz pierwszy od dawna z Niemiec wróciło więcej Polaków niż tam wyjechało do pracy, też ma swoje znaczenie. A w Wielkiej Brytanii pracujący tam Polacy zarabiają więcej niż… rodowici mieszkańcy!
Czytaj o tym tu: Epickie! Polacy w Wielkiej Brytanii zaczęli właśnie zarabiać… więcej niż rodowici Brytyjczycy! Jak to możliwe, jak to się robi? Co potrafią Polacy w UK?
Polska jeszcze niedawno ubogi krewny w UE, dziś – „motor wzrostu”
O ile tzw. stare kraje Unii Europejskiej są bardzo bogate głównie z powodu akumulacji kapitału przez stulecia, o tyle Polska traktowana jest jako kraj, który pomnaża majątek budowany nie w wyniku zainkasowania spadków po ojcach czy dziadkach, ale samodzielnej ciężkiej pracy. Stąd dosyć rozpowszechniony obraz, że Polacy są jednym z najwięcej pracujących społeczeństw Europy. Widzą nas jako pracusiów, a nie jako leni, którzy czekają na unijną pomoc. Przebiło się to nawet do tak sceptycznych wobec Polaków mediów niemieckich, którym zdarza się pisać o Polsce z podziwem.
Ostatnio temat podjęła francuska telewizja informacyjna LCI, co wychwycił jeden z uczestników platformy LinkedIn, Sebastian Matyniak. Telewizja LCI pokazała, jak dynamicznie zmienia się poziom życia w Polsce w stosunku do francuskiego. W roku 2000 poziom życia w Polsce stanowił mniej niż 60% poziomu życia we Francji. A zgodnie z prognozami w roku 2027 w obu krajach poziom życia obywateli będzie podobny Zajęło nam to „tylko” ćwierć wieku.
Nagłówek informacji na ten temat to: „Francuzi wkrótce biedniejsi niż Polacy”. Telewizja LCI pokazała, jak dynamicznie mogą przebiegać zmiany w poziomie życia ludzi w ciągu stosunkowo niedługiego czasu. Na ekranie może więc zobaczyć, że w roku 2000 poziom życia w Polsce stanowił mniej niż 60% poziomu życia we Francji. W roku 2024 różnica wyniosła już tylko mniej niż 20%, a w roku 2027 w obu krajach poziomy życia mogą się wyrównać. Czego konkretnie dotyczą te dane
Już w tytule jest pewna manipulacja, bo żadna kategoria ekonomiczna monitorująca bieżącą dynamikę rozwoju gospodarczego nie przeważy nad majątkiem narodowym zgromadzonym we Francji przez stulecia. Ale jeśli francuska telewizja ogłasza, ze Polska jest czempionem rozwoju, to nie ma co prostować. Tym bardziej, że chodzi raczej o aktualne dochody uzyskiwane z pracy i o wskaźnik PKB na mieszkańca, czyli to, co składa się na tzw. „poziom życia”.

Co dokładnie mówi w takim razie o poziomie życia Francuzów i Polaków wskaźnik PKB na mieszkańca uwzględniający siłę nabywczą i koszty życia ludzi, czyli tzw. PPP (Purchasing Power Parity, parytet siły nabywczej). Wskaźnik łączy wysokość dochodów obywateli z cenami towarów i usług, jakie występują w danym kraju. To pozwala lepiej porównać zamożność ludzi wynikającą z ich bieżących dochodów niż nominalny poziom PKB na mieszkańca, który we Francji wciąż jest niemal dwa razy wyższy niż w Polsce.
Dane Banku Światowego pokazują, że w 2000 roku PKB per capita liczone z uwzględnieniem PPP we Francji wyniosło 26 000 dolarów, podczas gdy w Polsce było to tylko 10 600 dolarów. Polski wskaźnik stanowił więc wówczas tylko 41% tego francuskiego, czyli dokładnie tak, jak podała telewizja LCI. W 2024 roku PKB per capita we Francji to było 62 550 dolarów, a w Polsce 51 260 dolarów. Tutaj polski wskaźnik to już 81% wartości wskaźnika we Francji. Postęp w doganianiu Francji przez Polskę w tej kategorii pokazuje wykres Banku Światowego:

Jaki będzie wynik tego porównania w 2027 roku, to zależy od tempa rozwoju obu gospodarek. Nasza gospodarka rozwija się dużo szybciej niż francuska. Według ostatnich prognoz Komisji Europejskiej Polska ma osiągnąć w 2027 roku wzrost PKB około 2,8%, a Francja około 1,1%. Jeśli jednak weźmiemy pod uwagę średni roczny wzrost PKB w obu krajach, to okazuje się, że PKB Polski będzie rósł w latach 2024-2027 o około 3,2% rocznie, a Francji tylko 0,9% PKB rocznie. Czy pod względem PKB na mieszkańca mierzonego parytetem siły nabywczej (a więc z uwzględnieniem różnicy cen) prześcigniemy Francję już za dwa lata? To nie jest pewne, ale na pewno nastąpi to w ciągu kilku lat.
Francuzi mają świadomość, że gospodarka w ich kraju wyraźnie spowolniła, podobnie jak w innych wielkich gospodarkach „starej” UE – w Niemczech i we Włoszech. Podkreśla to francuski think tank Hexagone, który w tytule swojej grafiki informuje, że według prognoz Komisji Europejskiej francuski wzrost PKB do 2027 roku będzie jednym z 5 najsłabszych w UE, na poziomie niższym niż 1% rocznie. Taki poziom nie zapewni Francji ucieczki do przodu przed Polską, która – jak widać na grafice – znalazła się wśród 3 najlepszych krajów:

Poziom życia we Francji już nie rośnie. Co się stało?
Francja ostatni raz tak szybkie tempo wzrostu gospodarki (i poziomu życia obywateli) jakie mamy obecnie w Polsce notowała w okresie cudu gospodarczego „trente glorieuses”, czyli „wspaniałej trzydziestki” nieprzerwanego powojennego rozwoju w latach 1950-1970, któremu kres położyły globalne kryzysy naftowe z połowy lat 70. XX wieku. Motorem ówczesnego wzrostu Francji było wsparcie amerykańskie z Planu Marshalla, ale też ogromne zmiany technologiczne, które napędzały produkcję przemysłową opartą na tanich źródłach energetycznych. Ale to już przeszłość.
Przy takich różnicach w dynamice rozwoju, nic dziwnego, ze Polska przedstawiana jest nie tylko jako czempion wzrostu gospodarczego. Ciekawym aspektem jest to, że np. media francuskie widzą w Polsce… motor wzrostu całej Unii Europejskiej. Nasz rozwój podnosi dynamikę rozwoju całej grupy 27 krajów Wspólnoty. Widać ten podziw dla Polski w materiale dziennika l’Express. Tytuł materiału to: „La Pologne, nouveau moteur de l’Europe? Récit d’une montée en puissance”, czyli: „Polska, nowy motor Europy? Historia jej dojścia do potęgi”. Tak, dobrze czytacie: „potęgi”.
Francja ma nam czego zazdrościć, bo w ostatnich latach straciła swój impet rozwojowy i pesymistyczny stosunek do jej obecnych możliwości widać również we francuskich mediach. Francja to wciąż jeden z najbogatszych krajów Europy, mocarstwo atomowe, kraj o gigantycznym potencjale produkcyjnym i technologicznym, dom wielu najbardziej znanych marek na świecie, a także najnowocześniejszych rozwiązań w zakresie sztucznej inteligencji, jak chociażby narodowa duma Francji, startup sztucznej inteligencji Mistral AI.
O Mistralu pisałem w naszym siostrzanym portalu HomoDigital: GenAI to walka gigantów z Doliny Krzemowej? Europejskie start-upy wchodzą do gry!
Jednak ostatnie lata nie były dobre dla francuskiej klasy średniej i dla poziomu życia zwykłych Francuzów oraz – przede wszystkim – dla możliwości uzyskania na tyle dobrze płatnej pracy, by można było, tak jak przez wiele poprzednich powojennych dekad, kupić mieszkanie, dom, samochód, podróżować. Szczególnie klasa średnia mocno ostatnio dostała po głowie. Spadek realnej wartości wynagrodzeń nie zaczął się we Francji w 2020 roku, jego początki są wcześniejsze, trzeba ich szukać w okresie wielkiego kryzysu finansowego.
O tym pisałem m.in. tu: Narzekacie na spadek realnej wartości Waszych pensji? Są kraje, w których niektórym obywatelom siła nabywcza spada od ponad dekady. Komu najbardziej?
Stąd popularny we francuskich mediach obraz Francji jako kraju, który zsuwa się po równie pochyłej w swoim poziomie bogactwa. W innym materiale telewizji LCI zostało to wprost nazwane: „Bogactwo – wielka francuska degradacja”. Skąd taki tytuł? Pod względem PKB na mieszkańca Francja spadła poniżej średniego poziomu strefy euro i unijnego, co dla Francuzów jest nie lada traumą. W gronie potęg została przywołana Polska.
Jak możemy skorzystać na dobrym marketingu ekonomicznym?
Im więcej pozytywnych i otwierających oczy na dokonania Polski w ostatnich latach materiałów medialnych, tym większa możliwość, że naszym krajem zainteresują się nowe firmy chcące inwestować w stabilnym otoczeniu solidnego rynku pracy i wśród konsumentów, których siła nabywcza rośnie. Rośnie też perspektywa wizyt turystów, którzy chcą zobaczyć kraj sukcesu gospodarczego, a przy okazji – wspaniałych zabytków, ciekawych i nowoczesnych muzeów oraz niezmiennie pięknej przyrody. Latem i zimą, jesienią i wiosną.
Banały? Być może, ale widzę, jak lawinowo na różnych platformach mediów społecznościowych rośnie liczba filmików w różnych językach o tym, jak ciekawa jest Polska, jak czysta, zadbana, jakie ma ciekawe zabytki i cuda przyrody. Jaka to jest gigantyczna różnica w porównaniu z materiałami prasowymi sprzed 20-30 lat, w których Polska była przedstawiana jak ubogi krewny bogaczy z Zachodu. Że my w kraju mamy często do nas samych i naszych kolejnych polityk gospodarczych sporo zastrzeżeń? Jasne. To normalne w każdym kraju.
Niezłomnym i niestrudzonym propagatorem polskiego sukcesu jest prof. Marcin Piątkowski, który od wielu lat ogłasza wszem i wobec na całym świecie, że Polska jest europejskim czempionem wzrostu gospodarczego, a obecnie przeżywa swój złoty wiek rozwoju. Dla nas wszystkich taki dobry marketing to gwarancja, ze Polska będzie traktowana coraz poważniej, jako kraj o dużych możliwościach inwestycyjnych, produkcyjnych, eksportowych i konsumpcyjnych,
CZYTAJ WIĘCEJ O TYM:
——————————
ZAPISZ SIĘ NA NASZE NEWSLETTERY:
>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.
>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.
———————————
Źródło zdjęcia: Maciej Danielewicz







