7 lutego 2026

Francuska telewizja ogłasza: „pod względem poziomu życia polskie rodziny w przyszłym roku prześcigną francuskie!”. Szok i niedowierzanie?

Francuska telewizja ogłasza: „pod względem poziomu życia polskie rodziny w przyszłym roku prześcigną francuskie!”. Szok i niedowierzanie?

Jeszcze 2–3 lata temu prezes NBP Adam Glapiński przy okazji każdej swojej konferencji prasowej zapowiadał, że Polska dogoni lub nawet przegoni w zamożności Wielką Brytanię czy Francję. Ale dodawał szybko, że musimy na to poczekać co najmniej dekadę. Kilka dni temu francuska telewizja ogłosiła, że Polska depcze Francji po piętach i że pod względem poziomu życia prawdopodobnie prześcigniemy Francuzów już w… 2027 roku! Jak oni to policzyli? I czy rzeczywiście Francuzi zaczną przenosić się do Polski, żeby poznać wyższy poziom życia?

W 2025 roku z bilionem dolarów wypracowanego rocznego PKB przegoniliśmy Szwajcarię i dostaliśmy się do elitarnej grupy 20 największych gospodarek świata. Informacja ta obiegła największe periodyki ekonomiczne globu. Media podkreślały, że jest to wynik udanej transformacji i 35 lat wytrwałej pracy Polaków. Systematyczny, stabilny wzrost gospodarczy na poziomie 3–4% rocznie (i omijanie krachów – „Polska zieloną wyspą”) dały rezultat w postaci szybkiego wzrostu zamożności obywateli i wzrostu PKB kraju.

Zobacz również:

Oczywiście wciąż mamy duże problemy. Straszy katastrofalna demografia. Nasza ochrona zdrowia jest w stanie co najmniej ciężkim. Podatki mamy jedne z najbardziej skomplikowanych i niesprawiedliwych na świecie (choć też jedne z niższych). Zadłużamy się w rekordowym tempie wśród krajów europejskich. Jesteśmy na jednym z ostatnich miejsc pod względem inwestycji w nowe technologie. Nie stworzyliśmy żadnej globalnej marki. Ale fakt, że po raz pierwszy od dawna z Niemiec wróciło więcej Polaków niż tam wyjechało do pracy, też ma swoje znaczenie. A w Wielkiej Brytanii pracujący tam Polacy zarabiają więcej niż… rodowici mieszkańcy!

 Czytaj o tym tu: Epickie! Polacy w Wielkiej Brytanii zaczęli właśnie zarabiać… więcej niż rodowici Brytyjczycy! Jak to możliwe, jak to się robi? Co potrafią Polacy w UK?

Czytaj też: Prezes NBP pociesza udręczonych inflacją konsumentów: „wytrzymajcie, za 10 lat dogonimy Francję”. Oto cztery rzeczy, które w tym celu musimy zrobić. Drobiazg

Polska jeszcze niedawno ubogi krewny w UE, dziś – „motor wzrostu”

O ile tzw. stare kraje Unii Europejskiej są bardzo bogate głównie z powodu akumulacji kapitału przez stulecia, o tyle Polska traktowana jest jako kraj, który pomnaża majątek budowany nie w wyniku zainkasowania spadków po ojcach czy dziadkach, ale samodzielnej ciężkiej pracy. Stąd dosyć rozpowszechniony obraz, że Polacy są jednym z najwięcej pracujących społeczeństw Europy. Widzą nas jako pracusiów, a nie jako leni, którzy czekają na unijną pomoc. Przebiło się to nawet do tak sceptycznych wobec Polaków mediów niemieckich, którym zdarza się pisać o Polsce z podziwem.

Ostatnio temat podjęła francuska telewizja informacyjna LCI, co wychwycił jeden z uczestników platformy LinkedIn, Sebastian Matyniak. Telewizja LCI pokazała, jak dynamicznie zmienia się poziom życia w Polsce w stosunku do francuskiego. W roku 2000 poziom życia w Polsce stanowił mniej niż 60% poziomu życia we Francji. A zgodnie z prognozami w roku 2027 w obu krajach poziom życia obywateli będzie podobny Zajęło nam to „tylko” ćwierć wieku.

Nagłówek informacji na ten temat to: „Francuzi wkrótce biedniejsi niż Polacy”. Telewizja LCI pokazała, jak dynamicznie mogą przebiegać zmiany w poziomie życia ludzi w ciągu stosunkowo niedługiego czasu. Na ekranie może więc zobaczyć, że w roku 2000 poziom życia w Polsce stanowił mniej niż 60% poziomu życia we Francji. W roku 2024 różnica wyniosła już tylko mniej niż 20%, a w roku 2027 w obu krajach poziomy życia mogą się wyrównać. Czego konkretnie dotyczą te dane

Już w tytule jest pewna manipulacja, bo żadna kategoria ekonomiczna monitorująca bieżącą dynamikę rozwoju gospodarczego nie przeważy nad majątkiem narodowym zgromadzonym we Francji przez stulecia. Ale jeśli francuska telewizja ogłasza, ze Polska jest czempionem rozwoju, to nie ma co prostować. Tym bardziej, że chodzi raczej o aktualne dochody uzyskiwane z pracy i o wskaźnik PKB na mieszkańca, czyli to, co składa się na tzw. „poziom życia”.

Co dokładnie mówi w takim razie o poziomie życia Francuzów i Polaków wskaźnik PKB na mieszkańca uwzględniający siłę nabywczą i koszty życia ludzi, czyli tzw. PPP (Purchasing Power Parity, parytet siły nabywczej). Wskaźnik łączy wysokość dochodów obywateli z cenami towarów i usług, jakie występują w danym kraju. To pozwala lepiej porównać zamożność ludzi wynikającą z ich bieżących dochodów niż nominalny poziom PKB na mieszkańca, który we Francji wciąż jest niemal dwa razy wyższy niż w Polsce.

Dane Banku Światowego pokazują, że w 2000 roku PKB per capita liczone z uwzględnieniem PPP we Francji wyniosło 26 000 dolarów, podczas gdy w Polsce było to tylko 10 600 dolarów. Polski wskaźnik stanowił więc wówczas tylko 41% tego francuskiego, czyli dokładnie tak, jak podała telewizja LCI. W 2024 roku PKB per capita we Francji to było 62 550 dolarów, a w Polsce 51 260 dolarów. Tutaj polski wskaźnik to już 81% wartości wskaźnika we Francji. Postęp w doganianiu Francji przez Polskę w tej kategorii pokazuje wykres Banku Światowego:

Jaki będzie wynik tego porównania w 2027 roku, to zależy od tempa rozwoju obu gospodarek. Nasza gospodarka rozwija się dużo szybciej niż francuska. Według ostatnich prognoz Komisji Europejskiej Polska ma osiągnąć w 2027 roku wzrost PKB około 2,8%, a Francja około 1,1%. Jeśli jednak weźmiemy pod uwagę średni roczny wzrost PKB w obu krajach, to okazuje się, że PKB Polski będzie rósł w latach 2024-2027 o około 3,2% rocznie, a Francji tylko 0,9% PKB rocznie. Czy pod względem PKB na mieszkańca mierzonego parytetem siły nabywczej (a więc z uwzględnieniem różnicy cen) prześcigniemy Francję już za dwa lata? To nie jest pewne, ale na pewno nastąpi to w ciągu kilku lat.

Francuzi mają świadomość, że gospodarka w ich kraju wyraźnie spowolniła, podobnie jak w innych wielkich gospodarkach „starej” UE – w Niemczech i we Włoszech. Podkreśla to francuski think tank Hexagone, który w tytule swojej grafiki informuje, że według prognoz Komisji Europejskiej francuski wzrost PKB do 2027 roku będzie jednym z 5 najsłabszych w UE, na poziomie niższym niż 1% rocznie. Taki poziom nie zapewni Francji ucieczki do przodu przed Polską, która – jak widać na grafice – znalazła się wśród 3 najlepszych krajów:

Poziom życia we Francji już nie rośnie. Co się stało?

Francja ostatni raz tak szybkie tempo wzrostu gospodarki (i poziomu życia obywateli) jakie mamy obecnie w Polsce notowała w okresie cudu gospodarczego „trente glorieuses”, czyli „wspaniałej trzydziestki” nieprzerwanego powojennego rozwoju w latach 1950-1970, któremu kres położyły globalne kryzysy naftowe z połowy lat 70. XX wieku. Motorem ówczesnego wzrostu Francji było wsparcie amerykańskie z Planu Marshalla, ale też ogromne zmiany technologiczne, które napędzały produkcję przemysłową opartą na tanich źródłach energetycznych. Ale to już przeszłość.

Czytaj też: Francja miała demograficznego Świętego Graala. Dzietność nad Sekwaną była dumą rządzących, ale coś się psuje. Czerwony alert dla… polskiego rządu

Czytaj też: Według danych MFW właśnie wkraczamy do grona 20 największych gospodarek świata. Co będziemy z tego mieli? I dlaczego nie chcą nas wpuścić do G20?

Przy takich różnicach w dynamice rozwoju, nic dziwnego, ze Polska przedstawiana jest nie tylko jako czempion wzrostu gospodarczego. Ciekawym aspektem jest to, że np. media francuskie widzą w Polsce… motor wzrostu całej Unii Europejskiej. Nasz rozwój podnosi dynamikę rozwoju całej grupy 27 krajów Wspólnoty. Widać ten podziw dla Polski w materiale dziennika l’Express. Tytuł materiału to: „La Pologne, nouveau moteur de l’Europe? Récit d’une montée en puissance”, czyli: „Polska, nowy motor Europy? Historia jej dojścia do potęgi”. Tak, dobrze czytacie: „potęgi”.

Francja ma nam czego zazdrościć, bo w ostatnich latach straciła swój impet rozwojowy i pesymistyczny stosunek do jej obecnych możliwości widać również we francuskich mediach. Francja to wciąż jeden z najbogatszych krajów Europy, mocarstwo atomowe, kraj o gigantycznym potencjale produkcyjnym i technologicznym, dom wielu najbardziej znanych marek na świecie, a także najnowocześniejszych rozwiązań w zakresie sztucznej inteligencji, jak chociażby narodowa duma Francji, startup sztucznej inteligencji Mistral AI.

O Mistralu pisałem w naszym siostrzanym portalu HomoDigital: GenAI to walka gigantów z Doliny Krzemowej? Europejskie start-upy wchodzą do gry!

Jednak ostatnie lata nie były dobre dla francuskiej klasy średniej i dla poziomu życia zwykłych Francuzów oraz – przede wszystkim – dla możliwości uzyskania na tyle dobrze płatnej pracy, by można było, tak jak przez wiele poprzednich powojennych dekad, kupić mieszkanie, dom, samochód, podróżować. Szczególnie klasa średnia mocno ostatnio dostała po głowie. Spadek realnej wartości wynagrodzeń nie zaczął się we Francji w 2020 roku, jego początki są wcześniejsze, trzeba ich szukać w okresie wielkiego kryzysu finansowego.

O tym pisałem m.in. tu: Narzekacie na spadek realnej wartości Waszych pensji? Są kraje, w których niektórym obywatelom siła nabywcza spada od ponad dekady. Komu najbardziej?

Stąd popularny we francuskich mediach obraz Francji jako kraju, który zsuwa się po równie pochyłej w swoim poziomie bogactwa. W innym materiale telewizji LCI zostało to wprost nazwane: „Bogactwo – wielka francuska degradacja”. Skąd taki tytuł? Pod względem PKB na mieszkańca Francja spadła poniżej średniego poziomu strefy euro i unijnego, co dla Francuzów jest nie lada traumą. W gronie potęg została przywołana Polska.

Jak możemy skorzystać na dobrym marketingu ekonomicznym?

Im więcej pozytywnych i otwierających oczy na dokonania Polski w ostatnich latach materiałów medialnych, tym większa możliwość, że naszym krajem zainteresują się nowe firmy chcące inwestować w stabilnym otoczeniu solidnego rynku pracy i wśród konsumentów, których siła nabywcza rośnie. Rośnie też perspektywa wizyt turystów, którzy chcą zobaczyć kraj sukcesu gospodarczego, a przy okazji – wspaniałych zabytków, ciekawych i nowoczesnych muzeów oraz niezmiennie pięknej przyrody. Latem i zimą, jesienią i wiosną.

Banały? Być może, ale widzę, jak lawinowo na różnych platformach mediów społecznościowych rośnie liczba filmików w różnych językach o tym, jak ciekawa jest Polska, jak czysta, zadbana, jakie ma ciekawe zabytki i cuda przyrody. Jaka to jest gigantyczna różnica w porównaniu z materiałami prasowymi sprzed 20-30 lat, w których Polska była przedstawiana jak ubogi krewny bogaczy z Zachodu. Że my w kraju mamy często do nas samych i naszych kolejnych polityk gospodarczych sporo zastrzeżeń? Jasne. To normalne w każdym kraju.

Niezłomnym i niestrudzonym propagatorem polskiego sukcesu jest prof. Marcin Piątkowski, który od wielu lat ogłasza wszem i wobec na całym świecie, że Polska jest europejskim czempionem wzrostu gospodarczego, a obecnie przeżywa swój złoty wiek rozwoju. Dla nas wszystkich taki dobry marketing to gwarancja, ze Polska będzie traktowana coraz poważniej, jako kraj o dużych możliwościach inwestycyjnych, produkcyjnych, eksportowych i konsumpcyjnych,

CZYTAJ WIĘCEJ O TYM:

——————————

ZAPISZ SIĘ NA NASZE NEWSLETTERY:

>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.

>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.

———————————

Źródło zdjęcia: Maciej Danielewicz

Subscribe
Powiadom o
75 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Roger
2 miesięcy temu

Mieszkam we Francji od dwunastu lat i rzeczywiście, gdy się tu przeprowadzałem, Polska była jeszcze wyraźnie w tyle. Dziś, odwiedzając Warszawę, coraz częściej mam wrażenie, że poziom życia jest porównywalny z Paryżem, a w zamożnej klasie średniej bywa nawet wyższy. Jestem z tego ogromnie dumny.

Tym, w czym Francuzi nadal wyprzedzają Polaków, jest jednak podejście do życia — większy luz, radość i umiejętność cieszenia się codziennością. To wartości równie ważne, a może nawet ważniejsze niż pieniądze. Właśnie za to trzymam kciuki dla Polski na kolejnym etapie jej rozwoju.

Admin
2 miesięcy temu
Reply to  Roger

Tak, mam podobne spostrzeżenia. Nam brakuje (?) już nie tyle pieniędzy, co podejścia do życia. Inna sprawa, że być może francuskie podejście do życia jest główną przyczyną, która sprawia, że ich doganiamy…

Roger
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

To prawda. Myślę jednak, że Polaków już powoli zaczyna być stać na to, żeby nieco zwolnić po trochę więcej joie de vivre 🙂 Zaczynam to obserwować i to mnie niezmiernie cieszy. Vive la Pologne!

Admin
2 miesięcy temu
Reply to  Roger

Vive la Pologne!

Jakub
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

I może to właśnie jest problem, w tym gonieniu by było cały czas lepiej. A ja bym chciał by było tak samo, nie lepiej i nie gorzej.

Admin
2 miesięcy temu
Reply to  Jakub

Tak się chyba nie da – albo się idzie do przodu (wtedy jest lepiej) albo się cofa (wtedy jest gorzej). Poza tym jednak – mimo całej naszej potęgi – 20% ludzi zarabia płacę minimalną, która na mało co pozwala.

Stef
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Tylko 20? Pa.ietam jak MF ogłosił dane z Pit 37. To tam prawie wszyscy zarabiali w pierwszym progu a chyba 80% minimalną. Może gdzieś pan redaktor wygrzebie dane z pit za 2024?

Admin
2 miesięcy temu
Reply to  Stef

Nie, nie, raczej nie więcej niż 20% wszystkich pracowników ma minimalną. Ona de facto ustala wynagrodzenia na poziomie wyższym od rynkowego, więc nie może jej osiągać więcej niż 50% pracowników 😉

Stef
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Może pan Redaktor doprecyzować. Dlaczego więcej niż 50 % osób na pit 37 nie może zarabiać minimalnej?

Przeciez jest to statystycznie możliwe np. 80% ma minimalną, a 17 % trzy minimalne, pozostale 3 % ma po 50 000 zl miesięcznie.
Wtedy mediana wyjdzie na minimalnej a średnio ok. tego co podaje GUS.
Trzeba jeszcze braćpod uwagę, że na etacie można się rozliczać na pit-36 w szczególnych przypadkach. Więc bogaci mogą być tam.

Admin
2 miesięcy temu
Reply to  Stef

No, ja myślałem o całej bazie podatników, nie dla konkretnego formularza PIT, bo to bez sensu.

Stef
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Uważam że to przez brak słońca.
Porównując narody to szczęśliwe są te gdzie jest słonecznie nawet jak jest Biała. Nie ważne czy to Jamajka, Grecja czy Australia.

Admin
2 miesięcy temu
Reply to  Stef

To na pewno ma jakieś znaczenie. Ale w Wenezueli też jest pięknie i słonecznie, a jednak bieda

tralalala
2 miesięcy temu
Reply to  Roger

Polska to nie tylko Warszawa.

Oskar
2 miesięcy temu

Najlepsze co w Polskiej gospodarce to nie jest to, ze skracamy dystans do krajów zachodu – w mojej osobistej ocenie najlepsze jest to, ze u nas jest coraz lepiej – w sensie, ze mozemy w ciagu swojego życia obserwować jak Polska staje sie bogatszym krajem i my sami jesteśmy bardziej zamożni… jeszcze inna uwaga, że w gruncie rzeczy porównywanie poziomu gospodarki z innymi krajami jest bardzo trudne (nawet oceną sytuacji wewnątrz jednego kraju jest trudna)

Admin
2 miesięcy temu
Reply to  Oskar

Tak, żyjemy w świetnym czasie, możemy to widzieć w portfelu. No i pełna zgoda, że co innego Warszawa i Podlasie, tak samo jak co innego Paryż, prowincja i Lazurowe Wybrzeże…

Stef
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Tylko naso politycy tego nie rozumieją albo grają pod publikę. Południe Włoch jest w UE ponad 50 lat a nie dogoniła Północy. Podobnie Podlasie nigdy nie dogoni Śląska.
Jest wręcz przeciwnie. Były dane z MR że Śląsk ucieka reszcie kraju.

Mart
2 miesięcy temu

No to czekamy na 35 godzinny tydzień pracy 🙂 bo na ichni wiek emerytalny nie liczę 😉
Tak, wiem, zaraz zlecą się apologeci jednego z byłych ministrów finansów, rzucający pod moim adresem przeróżne epitety, na czele z, ich zdaniem, najgroźniejszym epitetem, jakim można kogokolwiek obdarzyć 😉
skoro jest tak dobrze, to dlaczego mamy się zaharowywać 🙂

Admin
2 miesięcy temu
Reply to  Mart

Nie marudzić, do roboty!

Ppp
2 miesięcy temu

Przy PKB, wzrostach PKB i innych danych można kombinować, ale co jest ważne dla LUDZI?
Mediana płac: Francja – 2650EUR, Polska – 1150EUR, czyli… 43%! To mi podał Google, jak wpisałem „mediana płac w krajach europejskich”, co w sumie trwało trzy sekundy, z pisaniem włącznie.
Nominalnie Polska jest na 21 miejscu w UE, wg siły nabywczej – na 19. Mamy też wyższą inflację. Zatem opisany dokument należy traktować jako mało poważną ciekawostkę.
Fakt, że u nas jest dość czysto nie zależy od poziomu dochodów.
Pozdrawiam.

Admin
2 miesięcy temu
Reply to  Ppp

No, ale mediana płac nic nie mówi jeśli nie porównamy jej z kosztami życia. Ceny niektórzy rzeczy są porównywalne, ale generalnie we Francji życie jest o te 20-25% droższe niż u nas

Stef
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Czyli Francuz zarabia prawie 200% tego co Polak (wg mediany zarobków) a wydaje tylko 20% więcej? To faktycznie gonimy zachód.

Zależy jak żyjemy. Można tak dobrać koszyk wydatków że wyjdzie prawie 1:1. (statystyką można wszystko udowodnić).
Powiedzmy że jem tylko ser, bagietkę i pije wino. To koszt żywności wyjdzie taniej we Francji. Do tego zamieszkam gdzieś pod Paryżem 3 h koleją to będę miał taniej niż w Warszawie na Mokotowie?

Admin
2 miesięcy temu
Reply to  Stef

Wszystko zależy od wydatków i miejsca zamieszkania (i czy ma się własne mieszkanie), ale średnia jest jaka jest.

Marcin
2 miesięcy temu
Reply to  Ppp

Polska dostała kasę z unii na infrastrukturę dlatego jest „ładnie i czysto”. Ciekawe jak będzie wyglądała za te 20 lat, jak zwiększy się presja demograficzna.

Last edited 2 miesięcy temu by Marcin
Admin
2 miesięcy temu
Reply to  Marcin

Cieszmy się dniem dzisiejszym. 20-30 lat temu Hiszpania miała wszystko nowe za pieniądze z UE. A teraz już jest trochę… zakurzona

Niebezpieczny Henryk
2 miesięcy temu

Polska to fajny kraj do życia!
Kto wyemigrował do Paryża lub Great Britain z pewnością żałuje swej decyzji 😉

Admin
2 miesięcy temu

Fajny, fajny…

Roger
2 miesięcy temu

Ja nie żałuję. Lubię i Polskę i Francję 🙂

Wujek Władek
2 miesięcy temu

Już jadą robić z Francji za minimalną na umowie-zleceniu w Januszexie rozkoszując się folwarczną kulturą pracy xD Tego typu artykułami, które dla szaraka brzmią jak propaganda PRL-u za Gierka wywołujecie dysonans poznawczy i nabijacie wyborców skrajnej prawicy. Poziom życia, jakość usług publicznych, twardo broniące pracownika powszechne uzwiązkowienie jest tam na poziomie jaki u nas nigdy nie był i nie będzie dostępny z wielu powodów od historycznych po mentalne.

Admin
2 miesięcy temu
Reply to  Wujek Władek

A to też racja. Natomiast my raczej relacjonujemy to, co oni o nas mówią, niż sprawdzamy czy to prawda

Яцек
2 miesięcy temu

Ach, jakże miło mi czytać, że idealistyczne podejście polegające tym, że wyciąganie ręki po socjal jak zasiłek dla bezrobotnych czy wakacje kredytowe to dyshonor imponuje nawet tym, którzy mają przysłowie „Dumm wie ein Pole”.

Admin
2 miesięcy temu
Reply to  Яцек

Idealizm zawsze jest inspirujący 😉

Jacek
2 miesięcy temu

Nie zapominajmy o ponad 100 mld wartości inwestycji Francuzów.

Francja jest drugim największym inwestorem zagranicznym.
Wypracowujemy dla nich 15 mld dywidendy.

Połowa zostaje i jest reinwestowana, ale trochę jednak wraca. Moze to właśnie równowartość części z tych 5 godzin mniej tygodniowo 😉

Admin
2 miesięcy temu
Reply to  Jacek

Oj tak, to ważne zastrzeżenie

Aleks
2 miesięcy temu
Reply to  Jacek

Zaraz z Polski zwinie sie Carrefour i Credit Agricole który ciagle likwiduje placówki…

Admin
2 miesięcy temu
Reply to  Aleks

Ale na marketing nadal wydaje wagony kasy

RafałX
2 miesięcy temu

Ogólnie mam wrażenie, że Polska ma ostatnio dobrą prasę na świecie. Wiadomo są wyjątki: Rosja, Białoruś i nienawidzący nas Żymianie.

Nie czarujmy się, do Francji jeszcze brakuje nam sporo mimo, że pewne wskaźniki mamy porównywalne.
Oczywiście to nasz sukces, ale nie czarujmy się „wielka” czwórka Europy: Włochy, Niemcy, Francja, Wielka Brytania od upadku ZSRR i bloku wschodniego zachowuje się jak spasione koty. Całej elicie politycznej tych 4 krajów za ostanie 30lat należy soczysty kop w du.. bez wyjątku

Admin
2 miesięcy temu
Reply to  RafałX

Tak będzie. Tylko się zastanawiam czy ten soczysty kop nie wprowadzi na nas polityki (i jej efektów) a la Hitler

Stef
2 miesięcy temu
Reply to  RafałX

Zawsze jak jestem w Italii to sie zastanawiam skad sie to ich PKB wzięło. Jakos tego na ulicach nie widzę* Odwiedzam Sycylie i Południowa Italię.

Tomasz
2 miesięcy temu
Reply to  Stef

Skąd? Naprawde tego nie dostrzegasz? a kto produkuje żywność o wysokiej marżowosci, która zajadasz sie w Polsce, kto ma doskonale rozwiniety przemysł maszynowy i OEM, kto zyje z handlu morskiego w międzymorzu, kto produkuje dobra luksusowe, od odzieży po samochody, kto ma rozpoznawalna na cały swiat firme militarna Leonardo i na końcu kto zarabia wiele wiele wiecej na turystyce. Tak, liczy sie produkcja wysokomarżowa a nie potentat polskiej giełdy ; Dino 🙂 czy usługi logistyczne
Włochy to nie tylko Sycylia, to przede wszystkim wysoce uprzemyslowiona połnoc

Tomasz
2 miesięcy temu

Moim zdaniem kluczowe będzie aby obniżyć koszty energii. Ciężko będzie iść do przodu jeżeli będziemy mieć najdroższy prad w całej UE. Widzę szanse w smr Orlenu i Sołowowa bo na elektrownie jeszcze trochę poczekamy…

Admin
2 miesięcy temu
Reply to  Tomasz

Zgadza się, z drogą energią nie będziemy się bogacili. Na razie idzie nam średnio, ale trzymam kciuki…

Stef
2 miesięcy temu
Reply to  Tomasz

Obniżyć? Jak zostaje atom albo zamknięcie kopalni i import węgla z Australii.
Atom może w 2040, zamknięcie koplani-nikt nie ma jaj. Zostaliśmy ostatnim krajem w Europie z kopalniami?

Stef
2 miesięcy temu

Patrząc na zarobki na niższych stanowiskach i koszty życia to raczej trzeba to tych obaw Francuzów wstawić gwiazdkę.
Jak dobrze zarabiasz to faktycznie poziom życia sie wyrównuje.
Jak porównamy osoby z pensja minimalną to nadal lepszy poziom życia gwarantuje zachód.

Admin
2 miesięcy temu
Reply to  Stef

Zgadzam się, porównując klasy średnie nasza idzie lekko w górę, a u nich biednieje. Biorąc pod uwagę przysłowiowego pracownika z niską pensją tam chyba to wygląda znacznie lepiej niż u nas jeśli chodzi o możliwość utrzymania się

remi
2 miesięcy temu

Zerknalem na dane o cenach Big Maca (dane z serwisu Eatmyindex.com z konca ub roku i poczatku obecnego). I wychodzi, ze po przeliczeniu na USD francuski kotlet w bułce jest o 25% drozszy niz w polski – 7,72$/6,17$. Mediana wyplaty netto we Francji to ok. 8000 zl (1900 EUR) , w Polsce zaś bedzie to obecnie ok. 5200 zl.. Roznica wynosi 53% , a wiec dwa razy wiecej niz roznica w cenie Big Maca. W kategorii fast food jest wiec jednak troche do nadrobienia. W innych kategoriach roznice w sile nabywczej moga byc mniejsze, szczegolnie uslugach, ogolnie faktycznie wiec mozna… Czytaj więcej »

Admin
2 miesięcy temu
Reply to  remi

Bardzo słuszne spostrzeżenia. Rzeczywiście, kluczowy będzie 2027.

Stef
2 miesięcy temu
Reply to  remi

Nie wiem czy fast food to dobry indeks? Np. Pizza w popularnej sieciowce jest prawie w każdym kraju tańsza niż w Polsce. Nie ważne czy to Italia, Australia czy Niemcy.

Kris
2 miesięcy temu

Bardzo się z tego cieszymy, ale może francuskie media kreują taki przekaz, aby afrykańscy imigranci obrali nowy kierunek😉

Admin
2 miesięcy temu
Reply to  Kris

Nie wiem czy afrykańscy imigranci dadzą się przekonać, pod wzzględem karesów socjalnych wciąż daleko nam do tego co oferuje nie tylko słoneczna Francja, ale także zimne Niemcy 😉

Monika
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

I tak trzymać

Wojtek
2 miesięcy temu

Jak dla mnie Francja może być bogatsza jeszcze przez 200 lat a Polska i tak będzie lepszym miejscem do życia, pod względem bezpieczeństwa Polska jest wzorem na tle starej unii europejskiej. U nas nikt nie rzuca granatami i nie biega z nożami jak w jakimś GTA , nie palą się samochody na ulicach i nie ma równoległych społeczeństw żyjących w gettach. Bądźmy biedniejsi,ale bezpieczni . Pieniądze to nie wszystko.

Admin
2 miesięcy temu
Reply to  Wojtek

Coś w tym jest – im kraj bogatszy, tym ma lepszy socjał, a im ma lepszy socjał, tym bardziej ciągną do niego imigranci. Jest i druga strona medalu: jak ktoś ma fatalną demografię i nie jest otwarty na imigrację to będzie coraz biedniejszy. Więc muszę Pana zasmucić: i tak będziemy musieli na większą skalę przyjmować „obcych”. Albo dlatego, że będziemy już bogaci albo dlatego, że nie będziemy umieli inaczej zatrzymać naszego biednienia. Natomiast oczywiście możemy to robić mądrze, tak jak do tej pory

Radek
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

USA przoduje w bogactwie a jaki mają socjal? Przecież to nie bogactwo decyduje o tym, ale polityka.
A kraje arabskie? Jakie bogactwo i socjal, jak to u nich wygląda?

Admin
2 miesięcy temu
Reply to  Radek

A tu wchodzimy w obszar nierówności – bogactwo (duże lub małe) może być podzielone mniej lub bardziej nierówno. Ale to nie wpływa na wielkość tego bogactwa 😉

Stef
2 miesięcy temu
Reply to  Radek

W brew pozorom ma.
1. Medicade i medi care
2. Food stamps
3. Socjal housing

Stef
2 miesięcy temu
Reply to  Wojtek

Zalezy gdzie we francji. Sa miasteczka pod paryżem gszie mieszkaja „prawdziwi francuzi” i jest bezpiecznie. W Paryżu zalezy od dzielnicy.

Regnard
2 miesięcy temu

To na szczęście uleczalne. Proponuję, niech ten skowroneczek się spróbuje w naszym pilśniowym supermocarstwie zapisać na jakiś banalny zabieg chirurgiczny. Oczywiście pod nazwiskiem i z dowodem tubylczym. Przejdzie mu.

Admin
2 miesięcy temu
Reply to  Regnard

Ale na NFZ czy prywatnie? 😉

Marcin
2 miesięcy temu

Ten wskaźnik siły nabywczej jest oderwany od rzeczywistości. Pracowałem na zachodzie i jedynie nieruchomości są dość kosztowne, ale bez przesady. Ceny żywności, kosmetyków, odzieży, biletów autobusowych czy elektroniki porównywalne. Co najbardziej mnie zbulwersowało to to, że sporo produktów mogłem kupić taniej niż w Polsce. Zachodniak kupi sobie dwa razy lepsze wakacje zagraniczne, będzie miał dwa razy lepszą emeryturę.

Last edited 2 miesięcy temu by Marcin
Admin
2 miesięcy temu
Reply to  Marcin

Pytanie jaki Zachodniak i z kim porównywany. Bo jak z dobrze zarabiającym mieszkańcem Warszawy lub Wrocławia, to nie założyłbym się…

Stef
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Ok. To porownajmy dwoch menagerow.
Polak 20 000 zł, Francuz 10 000 euro. To kto ma lepiej?
Ps
Na GW jest artykuł o dostępności mieszkan na wynajem i nawet Genewa jest przed Warszawa.

Admin
2 miesięcy temu
Reply to  Stef

Porównajmy dwóch innych managerów. Polak ma 60 000 zł, Francuz 15 000 euro. To kto ma lepiej?
Można znaleźć dowolnych dwóch managerów i co z tego?

David
2 miesięcy temu

Jakos nie przekonuje mnie ten dobrobyt.Jako wnuk emigranta z Polski wole biedniejsza Francje niz bogata Polske. Problem polega na tym ze to nie przeklada sie na dobrobyt przecietnegp obywatela.Francuzom nie chce sie pracowac i wola zyc na na koszt panstwa co robia od 50 lat. Jako emeryt mam emetyture ponad 3.000 euro, moja zona 2.500 euro. Czy po 20 latach pracy jako matematyk pracujac 36 godzin tygodniowo wielu znacie nauczycieli z emerytura 15.000 PLN, WĄTPIE ? I to jest odpowiedz na dobrobyt.Ostatnio czekale. 3 dni na tomografie komputerowa w Szpitalu Publiczna za DARMO. WIEC WYBIERAM FRANCJE.Pozdrawiam serdecznie.😁

Admin
2 miesięcy temu
Reply to  David

Nie da się ukryć, pod względem jakości usług publicznych (przynajmniej większości z nich) wciąż nie mamy „podejścia” do Francji. Chociaż np. komunikacja miejska w Warszawie działa jak złoto, myślę że jest na wysokim poziomie europejskim (może z wyjątkiem kolejki dojazdowej, która kursuje rzadziej, niż powinna).

David
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Wiesz,pochodze z Korsyki gdzie mieszkam od urodzenia wiec tu wiele sie rozni od czesci kontynentalnej. Jest na pewno lepiej a to jest ocena francuzow ktorzy przeniesli sie na Korsyke.Sam jak musze poleciec do Paryza na kontrole lekarska czy odwiedzic corke i wnukow to po tygodniu jestem tak zmeczony ze uciekam na moja wyspe.😅

Jacek
2 miesięcy temu
Reply to  David

Emerytura po 20 latach?
Przecież wiek em. to chyba 62 lata? A wymagany staż do otrzymania, no chyba ze przebity sufit PASS, chyba 50k e rocznie

A ile wynosi opodatkowanie takiej emerytury uwzględniając SGC, CRDS, CASA oraz podatek dochodowy?

Chyba zostaje coś okolo 4.700 E dla 2 osób netto. To bardzo zamożne gospodarstwo domowe.

Stef
2 miesięcy temu
Reply to  David

Po pierqsze to w PL nie przejdzesz na emeryture po 20 latach pracy bo musisz miec 65 lat. Czyli jak zacząłęs prace pl studiach to musisz pracowac 42 lata(zakladając że kończąc studia masz 23 lata)

Kinga
2 miesięcy temu

Dziadownia w Polsce to chyba pszestepcą podatkowym dobrze bo nie przeciętnemu człowiekowi

Kinga
2 miesięcy temu

Nie mam zamiaru wracać do Polski zrzekam się paszportu dowodu obywatelstwa wont

AdamM
2 miesięcy temu

Pytanko do ojca prowadzącego… czy był/będzie jakiś tekst o tym czym i kim jest klasa średnia w Polsce i jak się owa klasa rozrasta lub kurczy na przestrzeni lat? Ciekawy temat… (mam wrażenie, że się kurczy, ale ciekaw jestem danych).

Admin
2 miesięcy temu
Reply to  AdamM

Zamówienie przyjęte ;-). Ale były takie teksty w „Subiektywnie o Finansach”, proszę poszukać w wyszukiwarce

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu