26 lipca 2025

Polacy coraz chętniej oszczędzają w walutach obcych, ale… może mogliby to zrobić lepiej? Rekordowa wartość depozytów walutowych!

Polacy coraz chętniej oszczędzają w walutach obcych, ale… może mogliby to zrobić lepiej? Rekordowa wartość depozytów walutowych!

Polacy przechowują kilkanaście procent swoich oszczędności w walutach obcych. Głównie w euro. Jedni chcą się zabezpieczyć, inni planują zagraniczne wojaże, jeszcze inni wykorzystują okazję. Kiedy warto oszczędzać np. w euro? Jak najkorzystniej przechowywać „twardą walutę”? Na co trzeba uważać? Wyjaśniam!

Zobacz również:

Poprzednio, w ramach akcji edukacyjnej, którą „Subiektywnie o Finansach” prowadzi wspólnie z Raiffeisen Digital Bank AG, mogliście przeczytać, jak ważna jest dywersyfikacja oszczędności. Chodziło o to, aby tak dysponować zgromadzonym kapitałem („jajkami”), aby go podzielić (włożyć do różnych „koszyków”). Dzisiaj chciałem rozwinąć temat i skupić się na tym, jak oszczędzać w walutach obcych.

Polacy gromadzą coraz więcej euro!

Coraz więcej Polaków przynajmniej część swoich pieniędzy przechowuje w obcych walutach. Niestety nie wiadomo dokładnie, jakie waluty gromadzą Polacy i w jakich ilościach. Sporo z nas ciągle ma większe zaufanie do „papierowego” pieniądza, który nie jest wystarczająco ewidencjonowany (niektórzy mogliby dodać: „i całe szczęście”). Pewne wnioski można jednak wyczytać z dostępnych danych.

Przykładowo wartość depozytów gospodarstw domowych w bankach znajdziemy w cyklicznych raportach Komisji Nadzoru Finansowego (tutaj dane za marzec). I tak w marcu 2025 roku wartość zgromadzonych depozytów w walutach obcych była rekordowa i wyniosła prawie 184 mld zł. Prawie trzy piąte tej kwoty to depozyty zgromadzone w euro.

 

Dla porównania w marcu 2024 roku wartość ta wyniosła 176,4 mld zł (z czego 100,8 mld zł to depozyty w euro), a w marcu 2020 roku odpowiednio 106,9 mld zł (z czego 57,6 mld zł w euro). Mówimy więc o rocznym wzroście o 4% i pięcioletnim o 72%. Sporo.

Oczywiście rozmawiamy o wartościach nominalnych. Udział procentowy oszczędności w obcych walutach w stosunku do łącznej wartości depozytów najwyższy był na początku pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę (wynosił wtedy niemal 16%), kiedy Polacy – napędzani strachem – traktowali waluty obce jako ubezpieczenie. Obecnie taki udział wynosi jakieś 13% (ale wpływa na to również siła złotego).

Dlaczego Polacy chętniej spoglądają na obce waluty? Po pierwsze chcą się zabezpieczyć. Za naszą wschodnią granicą trwa wojna, w Polsce jest wyższa inflacja niż na Zachodzie, politycy prześcigają się w powiększaniu deficytu budżetowego, media nakręcają negatywną atmosferę. W zależności od naszego nastawienia obawiamy się dewaluacji złotego, a niektórzy widzą nawet upadek państwa, który skończy się koniecznością ucieczki za granicę.

Po drugie regularnie jeździmy na zagraniczne wakacje, gdzie euro (i inne waluty, w zależności od destynacji) bardzo się przydają. Widać, że Polacy nie chcą już kupować waluty dzień przed wyjazdem, a wolą czynić to systematycznie lub w sytuacji korzystnych kursów walutowych.

Gdzie przechowywać waluty obce?

Skoro już wiemy, że dobrym pomysłem jest przewalutowanie części oszczędności (najczęściej jest to euro) i znamy dane, które potwierdzają, że Polacy coraz częściej tak robią, to zastanówmy się jeszcze, w jaki sposób najlepiej przechowywać takie waluty.

Pierwsza do głowy przychodzi po prostu gotówka, czyli papierowy pieniądz (najczęściej euro, dolary, franki czy funty) kupiony w kantorach tradycyjnych, nie online. Niektórzy ciągle ufają tylko „papierowi” i tylko taką formę pieniądza traktują jako realne zabezpieczenie majątku.

Gotówka przyda się też podczas wyjazdu za granicę. Nawet jeśli macie konta walutowe czy karty bezspreadowe, to bezwzględnie polecam zabrać za granicę trochę gotówki. Chociażby na wypadek losowych sytuacji (awaria systemu bankowego, blackout, brak terminali płatniczych, jakiś mandat itp.). Osobiście znam przypadek turysty, który „utknął” w szpitalu w kraju trzeciego świata i musiał „zapłacić” za to, że ktoś pomógł mu dostać się na lotnisko. Oczywiście gotówką.

Problem z gotówką jest taki, że trzeba ją gdzieś przechowywać. W skarpecie można mieć schowane 200 euro, ale raczej nie 10 000 euro. No chyba że ktoś chce o nie codziennie drżeć. Można też zainwestować w porządny sejf, ale to dodatkowe koszty, na które nie każdy jest gotowy. No i nie ma takiego sejfu, którego nie da się otworzyć za pomocą odpowiedniej motywacji (pozostawię to wyobraźni czytelników).

Inną opcją są konta walutowe dostępne w polskich bankach. Takie produkty znajdują się w ofertach niemal wszystkich banków w Polsce, a – co widzieliście na wykresie powyżej – Polacy chętnie z nich korzystają. Przed założeniem takiego konta warto sprawdzić opłaty i cechy takiego konta (a więc np. dostępność karty wielowalutowej).

Problem z kontami walutowymi w polskich bankach jest taki, że są nieoprocentowane lub oprocentowane bardzo słabo. Nawet w warunkach wyższych stóp procentowych polskie banki mizernie płaciły. Obecnie straciły ochotę, aby płacić cokolwiek. W rezultacie ponosimy ogromny koszt za przechowywanie oszczędności w walutach obcych. Policzmy to – jeżeli kupimy 5000 euro i wpłacimy je na nieoprocentowany rachunek, to rocznie stracimy jakieś 1000 zł przy obecnym oprocentowaniu depozytów! W zamian otrzymujemy za to lepszą ochronę przed inflacją, która za granicą jest niższa niż w Polsce.

No i konto walutowe w polskim banku może nie być w pełni satysfakcjonującym zabezpieczeniem dla osób, które obawiają się załamania sytuacji gospodarczej. Jest ryzyko, że – w warunkach kryzysowych – rząd albo bank centralny zabronią klientom wypłacać pieniędzy z kont w walutach obcych (bo państwo będzie potrzebowało tych walut). Ewentualnie waluty będą wymieniane na złotówki po znacznie gorszym kursie. To oczywiście czarny scenariusz, ale z niezerowym prawdopodobieństwem.

Jak oszczędzać w walutach obcych?

Można też zdecydować się na konta walutowe w zagranicznych bankach. Warto jednak pamiętać o tym, że każdy kraj ma nieco odmienną specyfikę sektora bankowego. W tym przypadku często napotkamy na dwie przeszkody. Po pierwsze bariera językowa. Po drugie wiele banków wymaga, abyśmy dysponowali adresem w kraju, w którym chcemy otworzyć konto.

Warto wiedzieć, że w dowolnym kraju Unii Europejskiej jako pierwsze konto bankowe można otworzyć tzw. „podstawowy rachunek płatniczy”, który często będzie darmowy (lub będzie podlegał „rozsądnej” opłacie w zależności od kraju).

Wreszcie, można otworzyć konto lub lokatę w banku, który działa na zagranicznych licencjach. Takie rozwiązanie z jednej strony pozwala ulokować oszczędności w walucie obcej w zagranicznym banku, a z drugiej strony najczęściej wiąże się z rejestracją przez aplikację mobilną, niskimi opłatami (lub brakiem opłat) i z wyższym oprocentowaniem.

Przykładowo lokata Raiffeisen Digital Banku, partnera niniejszego cyklu edukacyjnego, dostępna jest także w euro. Oprocentowanie wynosi 2,5% w skali roku; okres lokaty wynosi 3 miesiące, 6 miesięcy lub 12 miesięcy; a maksymalna kwota środków, które w ten sposób ulokujemy, to 100 000 euro. Można ją rozbić na kilka lokat (szczegóły w poniższym zaproszeniu). Warto mieć na uwadze, że pieniądze zdeponowane w austriackim banku podlegają ochronie w ramach austriackiego systemu gwarantowania depozytów do kwoty 100 000 euro.

To oczywiście nie są jedyne sposoby, aby zapewnić sobie ekspozycję na waluty obce. Można jeszcze otworzyć konto na jakiejś platformie do inwestowania (polskiej lub zagranicznej), która zapłaci nam za przechowywanie wolnych środków w różnych walutach. Można też waluty po prostu zainwestować czy też kupić krajowe obligacje walutowe, ale wtedy dochodzi nam ryzyko inwestycyjne.

————–

ZAPROSZENIE: ULOKUJ EURO

Lokata Raiffeisen Digital Bank w euro oprocentowana jest na 2,5% w skali roku. Dostępne są trzy warianty: na 3 miesiące, na 6 miesięcy, na 12 miesięcy. Ulokować można od 100 euro do 100 000 euro. Na stały, gwarantowany przez cały czas lokaty procent. Można założyć większą liczbę lokat, ale łączna wartość pieniędzy zdeponowanych na nich wszystkich nie może przekraczać kwoty 100 000 euro (można więc podzielić pieniądze na kilka transz i zachować dużą płynność pieniędzy). Lokata podlega ochronie w ramach austriackiego systemu gwarantowania depozytów do kwoty 100 000 euro. TUTAJ ZNAJDZIESZ SZCZEGÓŁY – KLIKNIJ I SPRAWDŹ

Subiektywną recenzję tego rozwiązania przedstawialiśmy niedawno w „Subiektywnie o Finansach” i rozłożyliśmy je na czynniki pierwsze (aby przeczytać recenzję kliknij baner poniżej). Pamiętaj, że największą zaletą depozytu w obcej walucie jest nie oprocentowanie (choć ono też jest istotne), lecz możliwość zabezpieczenia się przed możliwością spadku wartości złotego w średnim i długim terminie w efekcie kryzysu globalnego, politycznego chaosu na rynku lokalnym albo nieprzewidzianych wydarzeń.

dobry procent w euro

—————————-

W ramach akcji edukacyjnej, którą „Subiektywnie o Finansach” prowadzi wspólnie z Raiffeisen Digital Bank AG, edukujemy czytelników w zakresie oszczędzania i rozsądnego zarządzania domowymi finansami. W poprzednich artykułach omawiałem zarządzanie budżetem domowym (link), przedstawiłem sposoby na zwiększanie dochodów i ograniczanie wydatków (link), zgłębiałem problematykę zadłużenia i refinansowanie kredytów (link) oraz zajmowałem się dywersyfikacją oszczędności (link).

Niniejszy artykuł również jest częścią akcji edukacyjnej dotyczącej oszczędzania i rozsądnego zarządzania domowymi finansami, którą „Subiektywnie o Finansach” prowadzi wspólnie z Raiffeisen Digital Bank AG

Raiffeisen digital bank logo

Zdjęcie główne: frimufilms / Freepik

Subscribe
Powiadom o
30 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Jakub
8 miesięcy temu

W jaki sposób trzymanie pieniędzy w EUR chroni przed inflacją lepiej niż trzymanie ich w PLN?

Wydaje mi się, że dopiero w momencie wydawania tych pieniędzy ponosimy koszt inflacji, niezależnie od tego jaką walutą zapłacimy za dany towar.

Freak
8 miesięcy temu
Reply to  Jakub

Chroni, ale nie przed inflacją rzędu 5 czy 15 procent tylko HIPERINFLACJĄ jak w latach 80

RAFAL
8 miesięcy temu

Znam geniuszy co od lat 90 – tych trzymają kasę w USD. Boją się całe życie upadku PLN i bankructwa polski . Często prawnicy , ludzie wysoko postawieni ( przez kogoś oczywiście ) .

Freak
8 miesięcy temu
Reply to  RAFAL

Ci ludzie przynajmniej raz przeżyli upadek złotówki – hiperinflacja w latach 80. Kto miał dolary, czy inną zachodnią walutę ten uchronił oszczędności. A niektórzy, którzy są już w wieku 80 lat pamiętają unieważnienie złotówki z 1949 roku. Plus należy dodać do tego gigantyczne tempo zadłużania w ostatnich 5 latach i upadek państwa i jego waluty nie jest już bajką, a realnym zagrożeniem

Tomasz
8 miesięcy temu

W ETF-ie notowanym przykładowo w euro

Freak
8 miesięcy temu
Reply to  Tomasz

Tak, ale u zagranicznego brokera z wypłatą na zagraniczne konto. Waluty obce są ubezpieczeniem od rządu i tylko zagraniczne konto to zapewnia.

Leopold
8 miesięcy temu

Ja posiadam >100k. Ale nie trzymam w jednej walucie np. w Euro. To nie ma sensu. Trzymam środki już długo w kantorze internetowym, i zamieniam je pomiędzy USD, CHF, EUR i GBP (bezpośrednio, bez wymiany na zł). Na wymianie dla 100k tracę ok. 2000 zł (spread). Trzeba tylko wiedzieć jedno KIEDY zamienić? A to nie jest takie proste i łatwe (emocje). Sam posiłkuję się głównie Wolumenem na parach walutowych i Indeksu dolara. Mogę napisać dzisiaj jedno. To koniec Spadków USD do złotego. 3,60 zł wypełnia spadek z lat 2022-2025 równy temu z lat 2009-2012 (czyli obie korekty 3-letnie, ta 1… Czytaj więcej »

RAFAL
8 miesięcy temu
Reply to  Leopold

Dzięki za tak pewną i niczym nie zmąconą prognozę . Jutro stawiam na Longi fusd. Co najmniej 100 szt 🙂

Leopold
8 miesięcy temu
Reply to  RAFAL

I co postawiłeś? Twoja „urocza” Ironia. Wielu mnie tu minusuje i uważa, że fantazjuje. A co dzisiaj powiecie „mądrale” !?

RAFAL
8 miesięcy temu
Reply to  Leopold

Od wczoraj jesteś moim guru . Zdązyłem ale dopiero po 3,6250 . A w nocy było prawie 3,60 . Ale fusd na GPW dopiero od 9 tej .A na cfd swapy mnie wnerwiają . Z kazdą godziną jestem bogatszy . I co dalej?

Marcin Kuchciak
8 miesięcy temu
Reply to  Leopold

Panie Leopoldzie,
jeżeli Pan na spreadzie traci co najmniej 2%, to proszę się nie obrażać, ale nie ma Pan bladego pojęcia, jak się poruszać po foreksie.
Dlatego proszę może te swoje opowieści z mchu i paproci pozostawić dla innych.
Pozdrawiam
M.

Piotr
8 miesięcy temu

To może chłopu podpowiedz jak tracić mniej, a nie tylko obsztorcowanie?

Franek
8 miesięcy temu

Jak komuś zależy na opcji wypłaty gotówki z konta walutowego w kasie banku, niech sprawdzi czy taka usługa jest dostępna. ING i mBank mają placówki bezgotówkowe. Pracownicy zajmują się ambitniejszymi zadaniami (sprzedaż produktów) niż w przyjmowanie wpłat i wypłat. W innych bankach coraz częściej obrót walutami jest z prowizją, aby zniechęcić klientów do przychodzenia z gotówką.

Rychu
8 miesięcy temu
Reply to  Franek

A te rajtuzeny liczą belkę normalnie w pl, czy trzeba się boksować z zagranicą?

Admin
8 miesięcy temu
Reply to  Rychu

Nie, liczą 25% austriackiej „belki”, chyba że się wyśle papier do Austrii – wtedy liczą po polskiemu

Gregory
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Po polskiemu czy według umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania? Bo to nie to samo 🙂

Admin
8 miesięcy temu
Reply to  Gregory

Myślałem, że to to samo. Moim zdaniem po polskiemu. Bo składa się oświadczenie Austriakowi, że podatek zostanie pobrany w Polsce. Jak w Polsce, to według naszych stawek bazowych. O ile pamiętam, tak to było w moim przypadku

Hipolit
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Aaaa, faktycznie, w tym przypadku jest to to samo – podatek od odsetek zostanie pobrany w całości w państwie będącym miejscem zamieszkania płatnika 🙂 Szacun za odpowiedź!

Admin
8 miesięcy temu
Reply to  Hipolit

Pozdrawiam!

Jarek
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

To oczywiście nie są jedyne sposoby, aby zapewnić sobie ekspozycję na waluty obce. Można jeszcze otworzyć konto na jakiejś platformie do inwestowania (polskiej lub zagranicznej), która zapłaci nam za przechowywanie wolnych środków w różnych walutach. Można prosić o podanie jakiś przykładów, oprócz banków gdzie oprocentowania są 0,… coś tam…?

Admin
8 miesięcy temu
Reply to  Jarek

XTB, Saxo, Revolut (chociaż to nie platforma do inwestowania akurat). To kilka pierwszych z brzegu

Jarek
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

ale czy w takim XTB nie jest chwilowe wyższe oprocentowanie na początek a potem schodzi procent w dół…, podobnie jak Pekao gdzie było 2% na max. 6M. Ciężko uzyskać konkurencyjne oprocentowanie do banku Raiffeisen Digital Bank.
RAISIN po zapytaniu czy można lokować Euro informuję że nie planuje depozytów obecnie w Euro. Ofert depozytowych w Euro w PL jest konkurencyjnie brak w bankach.

Admin
8 miesięcy temu
Reply to  Jarek

Jeszcze jest Saxo i Revolut

RAFAL
8 miesięcy temu
Reply to  Rychu

Musisz prosić o podpis i pieczęć polskiego urzędasa skarbowego , który raczej nie będzie wiedział o co chodzi .

Marek
8 miesięcy temu
Reply to  Franek

ING ma jakąś minimalną liczbę bankomatów z możliwością bezprowizyjnej wypłaty gotówki w EUR, więc jak się mieszka w dużym mieście, to jeszcze zostaje ta możliwość. Np. w Krakowie jest jeden taki bankomat, w Galerii Krakowskiej przy dworcu, mocno niekomfortowy, bo wypłaca się kasę wprost na zewnątrz przy tłumie przechodniów.
Generalnie się zgadzam, że wprowadzenie prowizji od wypłaty gotówki w walucie w oddziale to był złodziejski krok.

Admin
8 miesięcy temu
Reply to  Marek

Wow, bezprowizyjne euro w bankomacie? Toż to hit! A spread jaki?

Marek
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Bezprowizyjna wypłata jest dla klientów ING, nie interesowałem się tym, jakie są prowizje dla klientów innych banków.
Dla posiadaczy rachunku w EUR w ING nie ma spreadu – kwotą wypłaty obciążany jest rachunek w EUR.

Byłoby super, tylko ten bankomat jest jeden na całe duże (drugie w Polsce) miasto, niekomfortowo położony, a wypłaty EUR w oddziałach są obciążone prowizją. Czyli dla posiadacza EUR na rachunku w ING ten jeden bankomat jest jedyną opcją wypłaty gotówki bez prowizji.

Admin
8 miesięcy temu
Reply to  Marek

Szkoda, że nie mają takich więcej. Chyba Citi też miało lub ma tego typu urządzenia

Michał
8 miesięcy temu

W sumie chyba jedyna sensowna alternatywa w stosunku do trzymania EUR w polskim banku

Admin
8 miesięcy temu
Reply to  Michał

Zdecydowanie jedna z nielicznych. Bo są jeszcze platformy inwestycyjne, zagraniczne banki itp.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu