W Pałacu Prezydenckim zasiądzie Karol Nawrocki – przedstawiciel opozycyjnej w stosunku do rządu Donalda Tuska prawicy. Prezydent nie ma uprawnień, które bezpośrednio wpływają na nasze portfele, ale może utrudniać życie rządowi, blokując przyjęte przez Sejm ustawy. Inwestorzy muszą to „wycenić” i wziąć pod uwagę, oceniając wartość złotego, polskich obligacji, akcji polskich spółek. W dłuższej perspektywie stawką jest realna wartość naszych zarobków
Kandydat wspierany przez Prawo i Sprawiedliwość zdobył ponad 10,6 mln głosów (50,9%) i osiągnął przewagę 340 000 głosów nad Rafałem Trzaskowskim. W wyborach wzięło udział 71,7% uprawnionych osób. Zwycięstwo Karola Nawrockiego może zwiastować trzęsienie ziemi w polskiej polityce. Został poparty przez wyborców Prawa i Sprawiedliwości (partii prawicowo-populistycznej, albo socjalistyczno-narodowej), liberalno-narodowej Konfederacji (w 90%) oraz antyukraińskiej partii Grzegorza Brauna (w 70%).
- Początek czy schyłek ery fintechów? Dlaczego wygrywają z bankami, które wydają tony pieniędzy na technologie, placówki i marketing? [POWERED BY WALUTOMAT]
- Czas zaplanować swoje bezpieczeństwo finansowe na cały rok. Oto check-lista dla tych, którzy w 2026 r. nie chcą się dać zaskoczyć losowi! [POWERED BY PZU]
- Nowa, ciekawa usługa dla początkujących inwestorów: portfele modelowe, ale z aktywnym zarządzaniem. Jak w private bankingu? Recenzuję [POWERED BY UNICREDIT]
O przyczynach, które sprawiły, że większość Polaków dokonała takiego właśnie wyboru, będą się wypowiadali fachowcy od polityki. Wiadomo, że na Karola Nawrockiego w większości zagłosowali mężczyźni, osoby mieszkające poza największymi metropoliami i mające niższe wykształcenie. Zapewne też osoby najbardziej obawiające się zmian obyczajowych, masowej imigracji oraz uważające, że Unia Europejska nie dostarcza im korzyści, jest natomiast czynnikiem ryzyka.
Co wygrana polityka prawicy w wyborach prezydenckich może oznaczać dla naszych pieniędzy? W pierwszych godzinach po otwarciu handlu na rynku walutowym widzimy spadek wartości złotego o 2-3 grosze w stosunku do euro, co wynika z niepewności dotyczącej popytu na polskie aktywa w „nowej erze”.

Oczywiście: prezydent nie ma takich uprawnień, które by mogły bezpośrednio dotyczyć naszych portfeli. Co zresztą nie przeszkodziło Karolowi Nawrockiemu przedstawić programu gospodarczego, który w dużym skrócie nazwałem programem Rentier+. Prezydent może głównie przeszkadzać, wetując przedstawiane mu do podpisu ustawy.
Nowy prezydent Polski: czy przyniesie wstrząs naszym inwestycjom?
Skutki krótkoterminowe sprowadzać się mogą do wzrostu niepewności co do przyszłości polskiej gospodarki. Inwestorzy z jednej strony nie lubią destabilizacji (a w interesie Karola Nawrockiego będzie „huśtanie” rządem, by doprowadzić do jego możliwie szybkiego upadku), zaś z drugiej strony – będą musieli uwzględnić w swoich rachubach możliwość ochłodzenia relacji Polski z Unią Europejską.
Na wolę takiego ochłodzenia wskazuje zwycięstwo w wyborach prezydenckich w Polsce polityka eurosceptycznego, popieranego np. przez Viktora Orbana. Poniżej mapa wyborcza (niebieski obszar to miejsca, w których wygrał Karol Nawrocki, różowy – to wygrane Rafała Trzaskowskiego) ze strony PolandElects.com.

Co prawda politykę zagraniczną prowadzi rząd, ale jeśli prezydent będzie w radykalnej opozycji do niego – najpotężniejsze państwa unijne mogą stać się mniej skłonne do kompromisów w różnych negocjacjach z polskim premierem (zresztą przyszłość koalicji rządowej też jest niepewna, mogą się znaleźć chętni do „przesiadki” do rządu prawicowego po ewentualnych przyspieszonych wyborach). Co więc mogą oznaczać wyniki wyborów prezydenckich w Polsce? Jakie efekty dla naszych portfeli należy wziąć pod uwagę?
Możliwe jest częściowe (i być może tylko chwilowe) „wyjście z mody” polskich aktywów w oczach inwestorów globalnych. To może (choć nie musi) nastąpić na fali niepewności co do kierunku, w którym pójdzie Polska. Możliwość chaosu w rządzeniu krajem (trudna kohabitacja rządu z prezydentem) może zostać uwzględniona przez analityków jako czynnik zmniejszający „uczciwą” wycenę akcji polskich spółek giełdowych.
Warto jednak pamiętać, że obecne wyceny polskich indeksów giełdowych (przez pryzmat najpopularniejszych wskaźników) są i tak wyraźnie niższe od średniej dla rynków wschodzących. Być może więc reakcja inwestorów globalnych będzie niezauważalna. Aczkolwiek brałbym pod uwagę scenariusz, w którym Polska giełda przestanie być najszybciej rosnącym rynkiem w Europie, bo niepewność zniechęci inwestorów do dalszego podwyższania wycen polskich akcji.
Czy może się skończyć wielka hossa na warszawskiej giełdzie? Sama zmiana prezydenta to oczywiście za mało, by mogło do tego dojść. Ale niewykluczone, że inwestorzy stopniowo zaczną „wyceniać” możliwość ponownego przejęcia rządu w Polsce przez prawicę. Ostatnio nie był to najlepszy czas dla spółek notowanych na giełdzie. Poniżej wykres giełdowego indeksu polskich spółek WIG w ostatnich 20 latach.

Nie wykluczałbym osłabienia złotego, a także wzrostu wahliwości notowań polskiej waluty. Mniejszy popyt na polskie aktywa może przełożyć się na niższe notowania naszej waluty względem euro i dolara. Choć oczywiście złoty i tak będzie się podporządkowywał prądom globalnym – jeśli dolar będzie tonął na światowych giełdach, to nawet słabszy złoty będzie się w stosunku umacniał (co najwyżej będzie to następowało wolniej).
Im Polska będzie dalej od rdzenia Unii Europejskiej (przy założeniu, że mamy początek nowego trendu politycznego, który będzie tak działał), tym złoty będzie bardziej podatny na wahania – każdy wzrost globalnej awersji do ryzyka może działać gwałtowniej na polską walutę, niż w sytuacji, gdyby rządy w Polsce były bardziej stabilne. Zwłaszcza jeśli prezydent będzie paraliżował rząd. Poniżej kurs euro w złotych w ostatnich 20 latach.

Uważnie obserwowałbym sytuację na polskim rynku długu. W sytuacji, gdy trwa globalna rywalizacja rządów o pieniądze inwestorów (np. Stany Zjednoczone w tym roku muszę wyemitować obligacje o wartości 8-9 bilionów dolarów) możemy mieć nieco większe kłopoty z obniżaniem rentowności obligacji. A ona i tak jest relatywnie wysoka (5,4% rocznie dla obligacji dziesięcioletnich). Zobaczymy jak bardzo inwestorzy będą obstawiali ryzyko, że Polska politycznie pójdzie w kierunku Węgier. Ten kraj musi płacić za obligacje dziesięcioletnie 7% w skali roku.
Na ten czynnik powinni zwracać uwagę ci z czytelników „Subiektywnie o Finansach”, którzy trzymają pieniądze w funduszach inwestujących w obligacje emitowane przez polski rząd. To najpopularniejsza odmiana funduszy, w które inwestujemy (mamy w nich 150 mld zł). Oczywiście: te fundusze nadal będą zarabiały na odsetkach wypłacanych przez rząd, ale gdyby wysoko utrzymywała się rentowność obligacji na rynku wtórnym, to może to zaszkodzić ich zyskom pochodzącym z wycen rynkowych posiadanych obligacji. Zobacz rozmowę o tym:
Im bliżej będzie ponowne przejęcie władzy w Polsce przez partie eurosceptyczne – tym bardziej brałbym pod uwagę ryzyko osłabienia koniunktury na rynku nieruchomości. Nie chodzi jednak tylko o potencjalne oddalenie Polski od Unii Europejskiej. Jako czynnik zwiększenia ostrożności inwestorów lokujących na tym rynku widziałbym bardziej niepewność, czy kraj nie wszedł w erę niestabilności politycznej i chaosu.
Ewentualne przejęcie pełni władzy przez partie autokratyczne (o ile taka koalicja zostanie zmontowana) nie zwiększa bezpieczeństwa inwestowania w takie aktywa, jak nieruchomości. Nie da się ich przenieść w inne miejsce na Ziemi albo schować przed rządem. Im słabsza będzie „infrastruktura prawna”, także ta dostarczana przez Unię Europejską (a o jej sile przekonali się w pozytywny sposób frankowicze), tym bardziej uważałbym z inwestowaniem wszystkich oszczędności w mieszkania na wynajem.
Jak wygrana Karola Nawrockiego zmieni nasze portfele?
W dłuższej perspektywie na nasze portfele może wpłynąć brak reform podatkowych (zapewne rząd, mając obok nieprzychylnego prezydenta, będzie jeszcze więcej mówił i jeszcze mniej będzie mógł zrobić – choć do tej pory i tak niewiele zrobił, nie potrafił nawet obniżyć podatku Belki), brak zmian w systemie ochrony zdrowia oraz mniej skuteczne rozpędzanie inwestycji rządowych i (przede wszystkim) prywatnych. Bez nich nie będziemy w stanie rozpędzić gospodarki na tyle, by przestało rosnąć zadłużenie w relacji do PKB.
A jeśli ono będzie rosło, to będzie się utrzymywała wysoka rentowność polskich obligacji. Więcej na ten temat w analizie Maćka Danielewicza (a ciąg dalszy niniejszego tekstu poniżej):
Tym, co może najbardziej szkodzić naszym portfelom nie jest to, że rząd za jakiś czas być może zaczną sprawować partie prawicowe (eurosceptyczne), a nie partie liberalne (zacieśniające współpracę w ramach Unii Europejskiej). Problemem może być to, że zanim dojdzie do tej zmiany, będziemy mieli długie miesiące albo lata chaosu w zarządzaniu gospodarką.
Bardzo trudno prognozować, jak zmieni się siła polskiej gospodarki (a więc i zawartość naszych kieszeni wyrażona w złotych polskich) pod ewentualnymi rządami prawicy – o ile w wyborach parlamentarnych wybory pokażą podobne poglądy, jak w prezydenckich. Jest faktem, że Polska do tej pory mocno zyskiwała na „ciasnych” relacjach z największymi państwami Unii Europejskiej i na inwestycjach zagranicznych.
Pytanie jak będzie wyglądał program gospodarczy ewentualnej prawicowej koalicji z udziałem Konfederacji. Nie musi być zły dla naszych portfeli, po prostu tego jeszcze nie wiemy. Z rzeczy bliższych: nie wiemy nawet kto będzie doradcą gospodarczym nowego prezydenta. To było jedno z moich pytań do kandydatów, na które odpowiedzi nie mamy. Na pozostałe pytania też:
Ale w takich sytuacjach warto powtarzać tę samą mantrę o dywersyfikacji oszczędności. Niewykluczone, że Polska wjeżdża właśnie na nowe tory i nie wiemy dokąd one prowadzą. To samo dotyczy zresztą Stanów Zjednoczonych i Europy, w pewnym sensie też Azji. Uzależnianie całej swojej przyszłości finansowej od tego, co dzieje się na jednym tylko skrawku Ziemi, jest ryzykowne.
W „Subiektywnie o Finansach” przedstawiamy liczne możliwości dywersyfikacji oszczędności. Lokowanie pieniędzy w banku i w detalicznych obligacjach skarbowych (uspokajam: na razie nie widzę zagrożeń dla ich „wypłacalności”) warto uzupełnić o największe globalne spółki, fundusze inwestycyjne lokujące w obligacje rządowe na całym świecie, czy nawet w złoto. Nie zaszkodzi mieć jakieś oszczędności w banku poza granicami Polski (o ile ktoś ma większe oszczędności). Wszystkie opcje, które osobiście sprawdziłem, znajdziesz w zaproszeniach pod tekstem. Przeczytaj też więcej o samcikowej strategii czterech ćwiartek.
Jak inwestorzy globalni mogą zareagować na wynik wyborów w Polsce?
Jak dzisiaj dywersyfikować inwestycje? Zapraszam do obejrzenia zapisu webinarów:
————————-
ZOBACZ CO NOWEGO W HOMODIGITAL:
Obok „Subiektywnie o Finansach” stoi w internetach multiblog Homodigital.pl, czyli subiektywnie o technologii. Opowiadamy w nim to, co ważne dla Twojego cyfrowego bezpieczeństwa i jestestwa. Opowiadamy tak, jak w „Subiektywnie o Finansach” – czyli tylko to, co istotne i tak, żeby każdy zrozumiał. Jeśli korzystasz z technologii, to wpadaj na Homodigital.pl, czytaj i komentuj artykuły, pomóż nam się rozwijać.
———————————-
ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTERY
>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.
>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.
———————————-
ZOBACZ NASZE NOWE WIDEOCASTY:
„Subiektywnie o Finansach” jest też na Youtubie. Raz w tygodniu duża rozmowa, a poza tym komentarze i wideofelietony poświęcone Twoim pieniądzom oraz poradniki i zapisy edukacyjnych webinarów. Koniecznie subskrybuj kanał „Subiektywnie o Finansach” na platformie Youtube
———————–
MACIEJ SAMCIK POLECA:
>>> Prosto i tanio inwestuj oszczędności na emeryturę w funduszach TFI UNIQA. W ramach programu „Tanie oszczędzanie” można kupić fundusze inwestujące na całym świecie bez opłat dystrybucyjnych. Opłata za zarządzanie wynosi – dla niektórych funduszy w ramach „Taniego oszczędzania” – 0,5% w skali roku. Żeby założyć konto „Tanie oszczędzanie” i zacząć inwestować pieniądze przez internet, kliknij ten link. Albo obejrzyj ten webinar, w którym – razem z Pawłem Mizerskim z UNIQA TFI – układamy strategie emerytalne.
>>> Sztabki złota kupuj wygodnie „po kawałku” na GOLDSAVER.PL. W tym sklepie internetowym (należącym do renomowanego sprzedawcy złota, firmy Goldenmark) każdy może kupić sztabkę złota we własnym tempie i bez zobowiązań. Kliknij ten link, załóż konto. Subiektywna recenzja tego rozwiązania jest tutaj.
>>> Część oszczędności lokuj za granicą za pomocą platformy RAISIN, która łączy polskich oszczędzających z instytucjami finansowymi z innych krajów. Platforma pozwala klientom na deponowanie pieniędzy bez konieczności ponownego potwierdzania tożsamości czy też uzyskiwania dostępu do każdego z zagranicznych banków. Załóż bezpłatne konto w Raisin tutaj, a potem złóż zlecenie utworzenia lokaty, przelej pieniądze i przetestuj nową platformę do europejskiego oszczędzania dostępną w Polsce.
>>> Skorzystaj z największej w Polsce i najdłużej funkcjonującej na rynku platformy wymiany walut, która nieprzerwanie działa już od 15 lat – Walutomat.pl. Za pomocą tej platformy – pochodzącej z Poznania – również Ojciec Redaktor (pochodzący z Poznania) wymienia waluty po dobrych kursach. Jak widać, wielkopolska solidność się przyciąga. Prowizje za wymianę walut na platformie Walutomat zaczynają się od 0,06% wartości wymiany i NIGDY nie przekraczają 0,2%. Dla nowych klientów, czytelników „Subiektywnie o Finansach”, Walutomat.pl ma specjalny kod rabatowy na dodatkowe korzyści z wymiany walut. Kliknij tutaj i sprawdź
>>> Pieniądze trzymaj i inwestuj w bezpiecznym, duńskim SAXO BANKU. Polskich klientów do przechowywania części oszczędności lub inwestowania w bezpiecznej jurysdykcji zaprasza duński Saxo Bank, który zgromadził ponad 100 mld dolarów aktywów klientów. Depozyty w nim umieszczone, jak w każdym unijnym banku, są chronione do 100 000 euro przez duński krajowy fundusz gwarancyjny. Bank oferuje wsparcie techniczne i obsługę w języku polskim, raport podatkowy oraz lokalny numer IBAN dla wpłat w złotych.
>>> Portfel globalnych inwestycji – złożony z akcji, walut i surowców – buduj razem z XTB, by mieć wszystko w jednym miejscu. Podobnie jak wielu innych inwestorów – używam i polecam aplikację do inwestowania XTB, gdzie nie płacisz prowizji za inwestowanie w ETF-y z całego świata (aż do wartości 100 000 euro obrotu miesięcznie), a masz możliwość budowania portfela z różnych aktywów. Gdybyś chciał korzystać z kontraktów CFD, czyli zawierających dźwignię finansową, to pamiętaj, że ryzykujesz całością kapitału i że większość inwestorów indywidualnych osiąga na takich inwestycjach straty. Przemyśl to dobrze. XTB wprowadził na rynek nowy sposób inwestowania – Plany Inwestycyjne. Pozwalają bezpiecznie i bezpłatnie inwestować w portfele ETF-ów od największych światowych dostawców. Więcej na ich temat przeczytasz tutaj.
——————————-
ZNAJDŹ SUBIEKTYWNOŚĆ W SOCIAL MEDIACH
Jesteśmy nie tylko w „Subiektywnie o Finansach”, gdzie czyta nas ok. pół miliona realnych odbiorców miesięcznie, ale też w mediach socjalnych, zwanych też społecznościowymi. Tam krótkie spostrzeżenia o newsach dotyczących Twoich pieniędzy. Śledź, followuj, bądź fanem, klikaj, podawaj dalej. Twórzmy razem społeczność ludzi troszczących się o swoje pieniądze i ich przyszłość.
>>> Nasz profil na Facebooku śledzi ok. 100 000 ludzi, dołącz do nich tutaj
>>> Samcikowy profil w portalu X śledzi 26 000 osób, dołącz do nich tutaj
>>> Nasz profil w Instagramie ma prawie 11 000 followersów, dołącz do nich tutaj
>>> Połącz się z Samcikiem w Linkedin jak 26 000 ludzi. Dołącz tutaj
>>> Nasz profil w YouTube subskrybuje 12 000 widzów. Dołącz do nich tutaj
>>> „Subiektywnie o Finansach” jest już w BlueSky. Dołącz i obserwuj!
———————–
CHCESZ ZAPLANOWAĆ ZAMOŻNOŚĆ? PRZECZYTAJ KONIECZNIE! Myślisz, że nie masz szans na żywot rentiera? Że masz za mało oszczędności? Że za mało zarabiasz? Że nie umiał(a)byś dobrze ulokować pieniędzy, gdybyś je miał(a)? W tym e-booku pokazuję, że przy odrobinie konsekwencji, pomyślunku i, posiadając dobry plan, niemal każdy może zostać rentierem. Oczywiście nie w każdym przypadku będzie ro rentierstwo opisywane jako kupowanie najdroższych samochodów, prywatny jet, czy jacht, ale… Rentierstwo niejedno ma imię. Jak bezboleśnie oszczędzać, prosto inwestować i jak już teraz zaplanować swoje rentierstwo – o tym jest ten e-book. Praktyczne rady i wskazówki. Zapraszam do przeczytania – to prosty plan dla Twojej niezależności finansowej.
———————–
zdjęcie tytułowe: Wikipedia, Pixabay, Canva













