16 lipca 2022

Kolejne kraje wprowadzają programy oszczędzania prądu i gazu. Które z „kryzysowych” pomysłów nas dotkną? W Polsce ruszyły dotacje na docieplanie domów

Kolejne kraje wprowadzają programy oszczędzania prądu i gazu. Które z „kryzysowych” pomysłów nas dotkną? W Polsce ruszyły dotacje na docieplanie domów

Tegoroczne podwyżki prądu czy gazu mocno nas dotknęły, ale przyszły rok to dopiero będzie rzeź naszych portfeli. Koszty energii mogą wzrosnąć ponad dwukrotnie! Być może czekają nas nie tylko podwyżki, ale też niedobory surowców. Niepewne są dostawy gazu i zapasy węgla. Komisja Europejska szykuje już plan, który ma nas skłonić do oszczędzania energii. W Polsce ruszył program dopłat do ocieplania budynków. Rząd szuka też brakujących 4,5 mln ton węgla. Które z europejskich pomysłów na oszczędzanie energii powinniśmy wprowadzić w Polsce? Jak zużywać mniej energii?

Do zimy jeszcze trochę czasu, ale całą Europę już ogarnął strach przed zimnem. Premier Polski Mateusz Morawiecki wydał polecenie państwowym firmom: „kupcie gdzieś 4,5 mln ton węgla” (bo na ten ruski wprowadził embargo, a polskie kopalnie ostatnio zamykał). Rząd też zapowiedział, że będzie dopłacał sprzedawcom tego surowca z importu, by każde gospodarstwo domowe używające węgla do ogrzewania mogło go kupić po 1000 zł (do trzech ton), ale… nie wiadomo, czy ten węgiel uda się zakontraktować.

Zobacz również:

W polskich kopalniach wydobycia szybko nie da się zwiększyć (najwyżej o 1 mln ton). Na wszelki wypadek rząd błyskawicznie opracował program dotacji do docieplania budynków. 15 lipca ruszył nabór wniosków w programie „Czyste powietrze plus”. Każda rodzina, która zechce sobie ocieplić budynek, może dostać od 40 000 zł do 70 000 zł.

Największym problemem dla większości krajów Europy (dla Polski szczęśliwie trochę mniej) jest jednak nie węgiel, lecz gaz. Nie da się go transportować na wielką skalę bez rurociągów – a na Zachodzie ich sieć nie jest rozbudowana – zaś część krajów na Starym Kontynencie nie ma też infrastruktury do przyjmowania gazu skroplonego LNG (zresztą jest on dość drogi w transporcie).

Niedawno zamknięty z powodu prac konserwatorskich został gazociąg NordStream 1. Teoretycznie jego działanie ma być wznowione 21 lipca, ale już teraz rządy europejskich krajów obawiają się, że gazociąg „zepsuje się” na dobre. Gazu może zabraknąć w całej Europie (nie da się w całości zastąpić rosyjskiego gazu tym skroplonym, ściąganym statkami).

Agencja Reuters podaje, że obecnie Rosja dostarcza do krajów europejskich mniej niż 30% gazu, jaki był eksportowany w poprzednich latach. I z jednej strony jest to pozytywna wiadomość – w końcu uniezależnienie się od surowców agresora było kluczowym celem po wybuchu wojny w Ukrainie.

Ale dla niektórych krajów Europy to może być twarde lądowanie. Będą musiały ściągać gaz w ramach pomocy międzynarodowej z innych krajów. Do tej grupy należą między innymi Niemcy, czyli jedna z największych europejskich gospodarek. Już dziś widać, że się dławi, co może źle się skończyć także dla nas.

Polska przygotowywała się na ten krok od lat, dlatego na ukończeniu jest gazociąg Baltic Pipe. Gaz ma do nas płynąć z Norwegii. I miejmy nadzieję, że tak będzie, chociaż nie ma pewności, czy nam go wystarczy. Pomimo że mamy własne wydobycie, rurociąg z Norwegii i port do przyjmowania gazu skroplonego LNG, to 10-15% rocznego zużycia planowaliśmy transferować od Niemców i Słowacji (to rosyjski gaz). Nie wiadomo, czy będzie to możliwe, bo go może po prostu nie być.

Problem może być też z węglem (kilka krajów, nie tylko Polska, jest od niego mocno uzależniona „opałowo” i energetycznie, czyli elektrociepłownie są na węgiel). Zastąpienie gazu innym paliwem do ogrzewania mieszkań i w elektrociepłowniach oznacza, że wzrośnie zużycie węgla i może go zabraknąć.

Dlatego poszczególne kraje wprowadzają stopniowo pomysły mające ograniczyć zużycie energii. Oto przegląd pomysłów, jakie są w grze. Niektóre z nich będą też zapewne dotyczyły nas, zwykłych Polaków.

Tak Europa zaczyna oszczędzać prąd i gaz. Jak zużywać mniej energii?

Podstawowym elementem programów zmniejszania deficytu energii jest mniejsza konsumpcja. Oczywiście: przede wszystkim oszczędzać musi przemysł, największy konsument energii. Ale i nas to nie ominie.

>>> Obniżenie temperatury w budynkach. Jedna z niemieckich firm zajmująca się najmem nieruchomości ostatnio ogłosiła, iż planuje zmniejszyć wysokość temperatury najemcom w nocy o 3 stopnie. To działanie ma przynieść oszczędności rzędu 8%. Poziom temperatury w dzień zostanie bez zmian, ale nie wiadomo, na jak długo.

>>> Ograniczenia w dostępie do ciepłej wody. Podobne ograniczenia ma wprowadzić saksońska spółdzielnia mieszkaniowa. Firma planuje ograniczenia w dostawach ciepłej wody. Ciepła woda ma być dostępna w godzinach porannych, południowych oraz wieczornych. Kto będzie chciał wziąć prysznic w nocy, będzie musiał liczyć się z bardzo rześką i pobudzającą kąpielą. Ciepła woda ma być również ograniczana w niektórych szkołach i salach gimnastycznych. Zapowiedziano również zmniejszenie temperatury w zewnętrznych basenach.

>>> Ograniczenie oświetlenia. Burmistrz Berlina rozważa z kolei rezygnację z nocnego oświetlenia obiektów użyteczności publicznej – między innymi Bramy Brandenburskiej. Inne regiony Niemiec również planują oszczędzać na oświetleniu – w planach jest między innymi zmniejszenie jasności świateł przy ulicach. Podobny pomysł miały władze polskiego miasta – Świdnicy. Przez kilka dni część latarni nie było włączanych nocą, ale po protestach mieszkańców pełne oświetlenie zostało przywrócone.

>>> Ograniczenia w używaniu klimatyzacji. Oszczędności szukają również południowe kraje. Władze Hiszpanii apelują do mieszkańców o rozsądne używanie klimatyzacji. Już kilka miesięcy temu zostały wprowadzone regulacje, na podstawie których w publicznych budynkach klimatyzacja nie może być ustawiona niżej niż 27 stopni.

Podobne zasady wprowadziły Włochy, zaraz po wybuchu wojny w Ukrainie, tam klimatyzacja ochłodzi nas do maksymalnie 25 stopni. Z kolei zimą klimatyzacja nie powinna być ustawiona wyżej niż na 19 stopni. Kilka dni temu największe firmy energetyczne we Francji zaapelowały do swoich klientów o rozważne używanie gazu.

>>> Tani bilet na podróżowanie komunikacją miejską. Niemcy wprowadzili tani, dotowany przez państwo bilet na komunikację publiczną, by zniechęcić ludzi do tankowania prywatnych samochodów i zmniejszyć zapotrzebowanie na ropę naftową. Na razie się udaje. Miliony mieszkańców Niemiec kupiły bilet kolejowy i autobusowy za 9 euro w pierwszym miesiącu ważności tej oferty. Przy okazji odciążyli ruch na drogach.

Jak podaje Związek Niemieckich Przedsiębiorstw Transportowych (VDV), w całym kraju sprzedano około 21 mln takich biletów. Z około 10 mln abonentów, którzy otrzymali ten tani bilet automatycznie, zrobiło się ich „nieco” więcej… Oczekiwana wcześniej przez branżę transportową liczba 30 mln biletów sprzedanych w ciągu miesiąca nie tylko została osiągnięta, ale nawet lekko przekroczona.

Z analizy holenderskiej firmy TomTom, znanego producenta systemów nawigacyjnych, przeprowadzonej na zlecenie Niemieckiej Agencji Prasowej (DPA), wynika, że w 23 z 26 przebadanych miast w całych Niemczech stwierdzono zmniejszenie się liczby korków w porównaniu z okresem przed wprowadzeniem tego biletu.

>>> Obowiązkowa fotowoltaika na dachu. Niemieckie władze wprowadzają obowiązek montażu fotowoltaiki na wszystkich budynkach nowych oraz na tych, w których został przeprowadzony remont generalny dachu. Do końca bieżącej dekady nasi sąsiedzi chcą posiadać elektrownie słoneczne o mocy 150 GW (dziś mają 55 GW, dla porównania: w Polsce jest to 10 GW). To oczywiście oznacza wyższe koszty budowy nieruchomości.

Zapasy gazu i węgla mogą nie wystarczyć. Zbieranie chrustu też

Polski rząd już od jakiegoś czasu szczyci się, że mamy prawie całkowicie zapełnione magazyny gazem. I zdecydowanie jest to pozytywna informacja. Jednak mówiąc o procentowym poziomie zapełnienia zbiorników, nie możemy zapominać o ich wielkości. Pojemność wcale nie jest taka duża, stanowi zaledwie 15% rocznego zużycia.

Oznacza to, że nawet 100% zapełnienie magazynów nie pozwoli nam na odcięcie się od zewnętrznych źródeł zimą. W najlepszej sytuacji znajduje się obecnie Łotwa, której zapasy stanowią aż 80% rocznego zużycia. Bardzo słabo wypadają Niemcy i prawdopodobnie stąd takie regulacje nakładane stopniowo na mieszkańców. Czy doczekamy się w tym roku tego typu regulacji w Polsce?

Póki co pojawiają się z ust polityków oryginalne zachęty. Zostaliśmy już zachęceni do zbierania chrustu, ministerstwo od ochrony klimatu zniosło normy dotyczące jakości węgla, którego można używać do ogrzewania się, a szef Urzędu Regulacji Energetyki namawia do oszczędzania energii. W sytuacji gdy nie mamy pewności, że wystarczy nam gazu i węgla, jest to rada nie do przecenienia.

Z całą pewnością do oszczędzania energii – nie tylko gazu, ale i prądu ze względu na deficyt węgla – skłonią nas nadchodzące gigantyczne podwyżki cen energii elektrycznej i gazu. Już teraz widać, że firmy energetyczne spodziewają się, że zamiast obecnych 0,5 zł za 1 kWh będziemy płacili 1 zł albo i więcej (o ile zgodzi się państwowy regulator URE). Na wolnym rynku (np. kiedy energię chce kupić firma i nie ma żadnego długoterminowego kontraktu) cena wynosi już 1,5-2 zł za 1 kWh. Przeciętna polska rodzina zużywa 2500 kWh rocznie, ale do ceny energii trzeba też dodać opłaty za jej dystrybucję (ponad jedna trzecia sumy rachunku).

Bardzo możliwe, że również w naszym kraju nie skończy się na zachętach do oszczędzania prądu. Komisja Europejska będzie apelować do państw członkowskich o wdrożenie planu, który przyczyni się do mniejszego zużycia gazu. W pierwszej kolejności ma to dotyczyć firm, ale z pewnością odbije się też na konsumentach. Ograniczenia zużycia mają być prowadzone w taki sposób, aby możliwie minimalizować negatywny wpływ na łańcuchy dostaw.

Jak zużywać mniej energii? Czy Polska ma plan?

Czy jesteśmy przygotowani do jesieni i zimy z bardzo drogim prądem, gazem, węglem i benzyną oraz czy mamy jakiś pomysł, by zużywać tego wszystkiego jak najmniej i aby surowców energetycznych nie zabrakło? Niestety, pod tym względem trudno być optymistką.

Rząd chce ograniczyć też popyt – indywidualny i z elektrociepłowni – na węgiel. A więc docieplać mieszkania i domy. Ruszył program „Czyste Powietrze Plus” z budżetem 1,8 mld zł (w przypadku dużego zainteresowania może zostać zwiększony), w ramach którego będzie można wymienić „kopciucha” lub uzyskać pieniądze na ocieplenie domu. W przeciwieństwie do poprzedniej edycji programu, tym razem połowę środków będzie można otrzymać jeszcze przed rozpoczęciem inwestycji.

Ma to być ukłon wobec mniej zamożnych osób, których nie stać na wyłożenie tak znacznego kapitału z własnej kieszeni. Ani na pozyskanie kredytowania (choć „zielone” kredyty są jedynymi, które banki wciąż chętnie udostępniają). Premier zapowiada też, że tym razem formalności mają trwać zdecydowanie krócej, co przełoży się na szybszą wypłatę środków.

Nieocieplone domy to faktycznie bardzo duży problem w naszym kraju. Instytut Ekonomii Środowiska podaje, że aż 30% domów w Polsce nie posiada żadnego ocieplenia. Dlatego Premier Mateusz Morawiecki zachęca Polaków do tego, żeby ocieplić domy jeszcze w tym roku. Może to jednak nie być takie proste. Radio ZET przeprowadziło kilka dni temu test. Reporterzy dzwonili do kilku firm budowlanych z pytaniem o dostępny termin. Wiele z nich proponowało październik, a więc czas, kiedy już zaczynamy grzać w naszych domach. Wiele osób może nie zdążyć przed zimą.

Inny zarzut to niedostosowanie potencjalnych refundacji do kosztów. Przez dwa lata cena styropianu wzrosła dwukrotnie. Koszty kwalifikowane nie były przez ten czas uaktualniane. Polski Alarm Smogowy wysłał już wniosek do premiera z prośbą o dostosowanie programu do realiów. Zobaczymy, jak wyjdzie w praktyce.

Boleśnie zemści się na nas brak inteligentnych liczników energii, które – jeśli są zainstalowane w mieszkaniach – pozwalają kontrolować zużycie energii w domu. Pisaliśmy na „Subiektywnie o Finansach” o takich rozwiązaniach, a nawet o aplikacjach, które pozwalają sterować zużyciem energii i je kontrolować. Niestety, w polskich domach to margines, bo rząd nie wspiera takich rozwiązań.

Rząd prawdopodobnie zniesie ograniczenia w budowie elektrowni wiatrowych na lądzie. Zmienił się ostatnio system wspierania prywatnej fotowoltaiki (z sięgających 30 000 zł kosztów instalacji można odzyskać 8000 zł w formie ulgi podatkowej i dodatkowej dotacji państwowej).

Niestety, stara i niewydajna sieć energetyczna nie jest w stanie przyjąć całej energii, którą Polacy produkują ze słońca. Z drugiej strony instalacje fotowoltaiczne rzadko kiedy pozwalają „wycisnąć” więcej niż 30-35% w ramach autokonsumpcji. Magazyny energii są wciąż bardzo drogie i nieopłacalne. Energia ze słońca w dużej części pójdzie więc „w kosmos”, a w tym czasie elektrownie będą musiały walczyć o węgiel.

Czy jesteśmy skazani na elektrownię atomową?

Kłopoty z dostępnością gazu niosą ze sobą jeszcze jeden problem. Po latach proklimatycznego podejścia do energetyki, następuje zwrot w stronę węgla. Zwiększenie produkcji energii z węgla zapowiedziała ostatnio Holandia. Plan awaryjny zakładający możliwość większego wykorzystania elektrowni węglowych rozważają Dania i Włochy.

Do brudnej energii powraca również nasz zachodni sąsiad, zamykając jednocześnie działające elektrownie atomowe. Niemcy już od dawna robiły wszystko, żeby uzależnić siebie (i resztę Europy) od rosyjskiego gazu. Kraj od dawna był głównym przeciwnikiem wpisania atomu na listę czystych źródeł energii, za to mocno forsował gaz. Przyczyną takich działań był budowany NordStream 2. Plan był taki, żeby ściągać gaz z Rosji i potem sprzedawać go pozostałym krajom europejskim.

Sytuacja na świecie jednak mocno się zmieniła w ostatnim czasie i niemiecki pomysł na biznes legł w gruzach. Niestety nie zmieniło się podejście do atomu, a kolejne funkcjonujące w Niemczech elektrownie mają być stopniowo wygaszane.

Widząc, jakie problemy generuje bycie uzależnionym od surowców, powinniśmy skupić się na niezależności energetycznej. Energia odnawialna jest ważnym elementem strategii energetycznej, niestety z uwagi na problemy z jej magazynowaniem, nie możemy w pełni postawić na OZE.

Nie możemy też postawić na węgiel, nie tylko ze względu na jego wysoką emisyjność. Problem z polskim węglem jest taki, że jego wydobycie jest nieekonomiczne. Oparcie gospodarki o ten surowiec również nie sprawi, że będziemy niezależni. Dlatego kluczowy jest rozwój energetyki atomowej. Niemcy pokazały dosadnie, że uzależnienie od Rosji było złym pomysłem. Obsesyjnie negatywne nastawienie do energii jądrowej może się okazać jej drugim błędem.

Kłopot w tym, że nawet jeśli zaczniemy budowę elektrowni atomowej, to prąd z tego źródła będzie dostępny najwcześniej za dekadę. A co w tym czasie? Strategia energetyczna Polski mówi, że za kilkanaście lat połowa energii ma być produkowana w Polsce z OZE (wiatr, słońce, woda, bioodpady).

 

Subscribe
Powiadom o
124 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Piotr
4 miesięcy temu

Docieplanie domów to super pomysł. Tylko pytam – kto to teraz zrobi? Ekipy budowlane są wciąż na wagę złota.

Sławek
4 miesięcy temu
Reply to  Piotr

Ocieplanie styropianem, to nic trudnego. Ogarnie to każdy średnio ogarnięty człowiek. Trzeba tylko poświęcić urlop. No i do polozenia koloru lepiej wziąć ekipę.

Piotr
4 miesięcy temu
Reply to  Sławek

Tak, każdy rozgarnięty człowiek ma pod łóżkiem rusztowanie, wiertarkę wolnoobrotową i ogółem cały sprzęt.

Sławek
4 miesięcy temu
Reply to  Piotr

Rusztowanie wynajmujesz. Zapłacisz kilkaset złotych. Wiertarkę raczej każdy ma w domu, a jeśli piszesz o mieszadle to też możesz wynająć. Możesz też kleić styropian na piankę. Poziomnica, piła ręczna, szpachelka, paca z tarką to koszt kilkadziesiąt złotych. Wiadra, młotek, nóż i wodę też raczej masz w domu. Potrzebny jest tylko pomocnik, 3 tygodnie urlopu i chęci.

krzysztof
4 miesięcy temu
Reply to  Sławek

nie to nie jest takei proste jak ktos tego nigdy nie robil, zrobisz zle i bedzie wiecej szkody niz pozytku bo zacznie odpadac po zimie, albo beda m ostki termiczne…ja wiem,ze z boku wszystko wyglada prosto, ale neistety niewielu jest ludzi, ktorzy potrafia dobrze naprawic auto, ocieplic dom, naprawic rower i jeszcze kompa ogarnac

Admin
4 miesięcy temu
Reply to  krzysztof

Panie Sławku, może Pan odpowiedzieć Krzysztofowi, ale ponieważ został wykluczony z dyskusji w tym tekście (specjalny pakiet sankcji przeciwko płatnym trollom PiS), to już niestety nie będzie mógł Panu odpowiedzieć.

Paweł
4 miesięcy temu
Reply to  Piotr

Ciekawe, czy pomogłoby czesciowe wstrzymanie programu budowy autostrad np. wydłużenie terminu realizacji projektów o rok.

iwona
4 miesięcy temu
Reply to  Piotr

szkoda że dopłaty ZNÓW są TYLKO dla domów jednorodzinnych.

Rafał
4 miesięcy temu

„Z kolei zimą klimatyzacja nie powinna być ustawiona wyżej niż na 19 stopni.”

Czyli jak ktoś we Włoszech ogrzewa dom pompą powietrze-powietrze, to ma siedzieć w max. 19 stopniach?

Admin
4 miesięcy temu
Reply to  Rafał

Jak sam sobie produkuje prąd to może go używać jak chce

Rafał
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

A jak ktoś grzeje gazem czy pompą gruntową to ile stopni może mieć w domu?

Admin
4 miesięcy temu
Reply to  Rafał

Jeśli głosował na PiS to 12 stopni 🙂

Rafał
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

I tak jesteś łaskawy.

Admin
4 miesięcy temu
Reply to  Rafał

Miłościwy 🙂

krzysztof
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

lepiej Pan popatrzy jak sobie Niemcy radza…tacy fajni i madrzy a teraz z reka w nocniku sie obudzili…nagle sie okazalo,ze 30 lat inwestowania w OZE nic nie znaczy…to tez nauczka dla nas,ze wiatraczki i panele sa fajne ale jako dodatek i nic wiecej

Admin
4 miesięcy temu
Reply to  krzysztof

Niech Pan to powie swoim kumplom z partii, bo oni chcą, żeby za niedługo połowa energii w Polsce była z wiatraczków i słoneczka :-):
https://subiektywnieofinansach.pl/wojna-zmienia-strategie-rzadu-co-z-ladowa-energetyka-wiatrowa/

krzysztof
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

[KOMENTARZ CZYTELNIKA WYKLUCZONEGO Z DYSKUSJI. KOD PRZEWINIENIA: PŁATNY TROLLING]

Regnard
4 miesięcy temu
Reply to  krzysztof

No faktycznie syph i malarią. Jak to dobrze że my mamy nieprzebrane zapasy Chrustu Narodowego im. Wiadomo Kogo i zima nam niestraszna!

krzysztof
4 miesięcy temu
Reply to  Regnard

mamy tez wegiel i pelne magazyny gazu…w przeciwienstwie do jak zawsze madrych Niemcow…

Admin
4 miesięcy temu
Reply to  krzysztof

Panie Regnardzie, może Pan odpowiedzieć Krzysztofowi, ale ponieważ został wykluczony z dyskusji w tym tekście (specjalny pakiet sankcji przeciwko płatnym trollom PiS), to już niestety nie będzie mógł Panu odpowiedzieć.

Paweł
4 miesięcy temu
Reply to  krzysztof

Najpierw sprawdz, jak zmieniała się produkcja energii w Niemczech w zależności od źródła a potem dopiero mów że OZE nic nie znaczy.
http://www.energy-chart.info

Last edited 4 miesięcy temu by Paweł
krzysztof
4 miesięcy temu
Reply to  Paweł

wszystko to nie ma znaczenia skoro przemysl stoi na gazie…i brak tego gazu powoduje,ze wszystko stanie.To,ze Hans w swoim domku ma prad z wiatraka i paneli niewiele znaczy w calosci gospodarki..

Admin
4 miesięcy temu
Reply to  krzysztof

Panie Pawle, Krzysztof został wykluczony z dyskusji przy tym tekście (sankcje antytrollowe), więc może mu Pan odpowiedzieć, ale on już nie będzie miał prawa głosu.

Krzysztof M.
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Dobre, przepraszam, że po terminie włączam się do dyskusji, brat w Holandii od lat ma w zimę plus 16 i nie płacze. To mentalność postkomunistyczna, że w domu w styczniu musi być jak w lato. Ojciec miał plus 28 i drzwi otwarte na zewnątrz. Na szczęście ekonomia w imieniu ekologii od kilku lat wprowadziła go na właściwe tory- plus 21. Przy dobrej wentylacji może być niższa temperatura, przypominam, że Eskimosi nie znają grypy, chyba że przywlecze turysta. Przeraża mnie pogarda dla pracy własnej, chłopak proponujący własną pracą ocieplić dom maksymalnie zminusowany. Zapewniam, że się da w epoce YT odwalić kawał… Czytaj więcej »

Admin
4 miesięcy temu
Reply to  Krzysztof M.

Zgadzam się, to jest polska mania, żeby mieć odkręcone na maksa kaloryfery i pootwierane okna. Problem w tym, że populistyczny rząd złożony z głąbów nie może powiedzieć ludziom, że mają oszczędzać energię i podwyższać jej ceny, bo wcześniej im obiecał, że „wystarczy nie kraść”, a będzie ciepło i bogato 🙂

Tomek
4 miesięcy temu
Reply to  Krzysztof M.

Super! A brat może wspomniał, że mroźna zima w Holandii to okolice -5-8? A częściej bliżej zera? Mieszkam 15 lat w Holandii i może 2-3 razy było mroźnej niż -5st.

Last edited 4 miesięcy temu by Tomek
mko
4 miesięcy temu

Droga Redakcjo, mam serdeczna prośbę o uzupełnianie możliwie wszelkich danych procentowych o wartości bezwzględne (np. 8% oszczędności od czego liczone? 30% domów w Polsce to ile?). Wydaje mi się, ze takie dane będą dużo bardziej wartościowe oraz naucza czytelników, żeby nie nabierali się na procenty, bo sam procent to jest żadna informacja i łatwo tym manipulować

Admin
4 miesięcy temu
Reply to  mko

Akurat w tym przypadku autorka postawiła na procenty, bo wszystko mówią, ale zgoda – będziemy podawać jak najczęściej i procenty i liczby bezwzględne

stef
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Produkcja ferrari wzrosła o 100% w zeszłym roku, liczba Chińczyków wzrosła o 1 % w zeszłym roku.
Podawanie tylko danych % albo tylko liczbowych jest w statystyce błedem i często służy manipulacji.

Admin
4 miesięcy temu
Reply to  stef

Tylko wtedy jeśli odnosimy sprzedaż ferrari do rynku chińskiego

Stef
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Podawanie tylko danej ilościowej albo tylko %, jest uważane przez statystyków za blad/informacje niepewną.
Podobny popełnia wielu analityków odnosząc dane o wyjazdach do zeszłego roku. Np. Liczba lotów wakacyjnych. Rok 2021, a tym bardziej 2020 nie powinien być traktowany jak bazowy, gdyż wypacza analizę.

mko
4 miesięcy temu

Może kogoś zainteresuje, ze Hiszpania ma około 30% energii elektrycznej z elektrowni gazowych (dlatego ograniczaj klimatyzacje by oszczędzać gaz), 43% z OZE a 22% z jądrowych (damę z 2020, za CIRE.PL)

Admin
4 miesięcy temu
Reply to  mko

Dzięki za uzupełnienie!

Sławek
4 miesięcy temu

Gaz, węgiel, atom.. A gdzie pellet?
Szacuje się, że pellet zasila około 300 000 polskich domostw. Jest zero emisyjny i mamy surowiec do jego produkcji (trzeba tylko ograniczyć szalony wywóz surowego drewna z Polski). Producentów tego paliwa też u nas nie brakuje, a dodatkowym plusem jest nieskomplikowany proces, dzięki czemu mamy na rynku wielu drobnych, lokalnych producentów.

Admin
4 miesięcy temu
Reply to  Sławek

Słuszne uzupełnienie

krzysztof
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

tylko z tą zeroemisyjnoscia peletu to bym sie nie rozpedzal…on nie jest zero emisyjny tylko unijni urzednicy stwierdzili,ze ejst zeroemisyjny a to nie to samo…

 Pellet jest ekologicznym paliwem, z grupy paliw tzw. zeroemisyjnych. Ilość emitowanego do atmosfery dwutlenku węgla podczas spalania pelletu jest analogiczna do tej, która pochłania rosnące drzewo

czyli mamy drzewo, ktore rosnie, pochlanai co2 i ejst fajnie a potem je scinamy, spalamy, emitujemy to wszystko co to drzewo przez swoje zycie wchlonelo i gadamy,ze jestesmy eko…prawda,ze to juz tak ekologicznie nie brzmi?

Admin
4 miesięcy temu
Reply to  krzysztof

Zadzwonię do znajomych w Lasach Państwowych, może mają etat w dziale promocji drewna. Zawsze to lepsze, niż etat w PiS-owskiej farmie trolli

Krzysztof M.
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

W przypadku pelletu kwestią nie jest CO2 tylko duża ilość mikro pyłu wywiewanego przez piece oraz po polsku oszukany surowiec /płyty meblowe, odpady przemysłu drzewnego, często klejone/. Znam temat, mam w rodzinie stolarzy, ponadto hydraulik opisywał mi ostatnio sytuację, że sklejony pellet zablokował pracę pieca i stwierdził, że ma dużo takich sytuacji.

krzysztof
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Moze Pan tam znajdzie prace, bycie politrukiem jest wyczepujace choc jak widac dobzre platne, no ale wiadomo kazdego mozna kupic to tylko kwestia ceny.

ps: oczywiscie nic merytorycznei Pan nie napisze tylko belkot o pisowskich trolach…co Pan powie o zeroemisyjnosci peletu? czy znow nie pasuje to do bajki do dobrej ekologicznej unii?

Admin
4 miesięcy temu
Reply to  krzysztof

Ponieważ Pan też nie ma nic mądrego do powiedzenia, to wykluczam pana z dyskusji

Sławek
4 miesięcy temu
Reply to  krzysztof

Nie wiem, czy masz świadomość, ale właśnie potwierdziłeś moje slowa- bilans emisji CO2 dla pelletu wynosi 0 (słownie: zero). Czyli jest zero emisyjny. Chciałeś zaprzeczyć, a potwierdziłeś.

Last edited 4 miesięcy temu by Sławek
krzysztof
4 miesięcy temu
Reply to  Sławek

tylko nie rozumiesz,ze to idzie w odwrotna strone? to znaczy tak jakbys sie chwali,ze pobrudziles sciane a potem,ze ja wyczysciles…
pikanterii sprawie dodaje fakt,ze ta sama EU kaze sadzic dzrzewa by pochlanialy co2, to moze niech ich nie wycinaja na pelet to nie bedzie musiala ich sadzic?

Waldek
4 miesięcy temu
Reply to  Monika Madej

Wzrosły bo pisiory tną lasy i pchają wszystko na eksport. Brakuje chrustu do produkcji pelletu…

Sławek
4 miesięcy temu
Reply to  Monika Madej

Ceny wzrosły, bo cwaniacy wyczuli moment żeby się dorobić. Zaczęła się spekulacja. Trochę jest też winy samych użytkowników kotłów na pellet, bo widząc co się dzieje na rynku paliw, zaczęli kupować pellet na zapas. Jak zawsze brali ilość potrzebną na jedną (najbliższą) zimę, tak teraz robią zapasy na kilka sezonów.

Sławek
4 miesięcy temu

Co do oszczędzania zużycia energii, to znowu sprawa edukacji. Trzeba edukować społeczeństwo.
Ja próbowałem wpłynąć na znajomych, którzy przegrzewają swój dom (zimą utrzymują temperaturę 24-25 stopni) i niestety potraktowali moje sugestie jako zamach na swoją wolność.
Druga sprawa, to instytucje (szkoły, szpitale itp.) z nieremontowanymi instalacjami, gdzie z każdego kranu i spluczki cieknie woda, a na grzejnikach nie ma głowic z termostatem i jedynym sposobem na gorąc są otwarte okna…

Admin
4 miesięcy temu
Reply to  Sławek

To prawda, „prawo do grzania prawem człowieka” 🙂

Krzysztof M.
4 miesięcy temu
Reply to  Sławek

To już rzadkość, miałem audyt energetyczny i nie mieli co modernizować. Inne obiekty w moim mieście pompy głębinowe i instalacje OZE. Jeżdżę po kraju i rzadko widzę obiekty w kiepskim stanie.
Problem psychologiczny, są osoby mające zimno w domu /np. ogrzewanie olejowe, gazowe/ i zwyczajnie chcą się wygrzać w pracy.

Piotr
4 miesięcy temu

Dlaczego nie mamy więcej elektrowni wodnych ?

Bogdanow
4 miesięcy temu
Reply to  Piotr

Duże elektrownie wodne są trudne do budowy (odpowiedni teren, wysiedlenia, protesty), a małe produkują mało prądu.

jsc
4 miesięcy temu
Reply to  Bogdanow

Dla kogoś kto potrafi tylko marnować to co dostał po Niemcu to faktycznie są problemy…

krzysztof
4 miesięcy temu
Reply to  jsc

jakies przyklady czy tylko twoje fantazje?

stef
4 miesięcy temu
Reply to  Piotr

bo jak chcemy gdziekolwiek zbudować tamę to „ekolodzy” protestują. Dodatkowo projekt trwa dłużej niż 4 lata więc żadnemu rządowi nie zależy.

jsc
4 miesięcy temu
Reply to  stef

A do Przekopu Mierzei to nas wręcz przumuszali…

jsc
4 miesięcy temu
Reply to  Piotr

Bo mamy suszę…

adam
4 miesięcy temu
Reply to  Piotr

Bo nie mamy warumków, tzn rzek o dużych przepływach i możliwości zrobienia tamy o dużej wysokości. Tylko w takiej sytuacji elektrownia wodna produkuje istotną ilość prądu.

jsc
4 miesięcy temu
Reply to  adam

Powiedz dlaczego Niemcom to nie przeszkadzało to w stawianiu elektrowni na terenach zwanych dzisiaj Ziemiami Odzyskanymi?

Krzysztof M.
4 miesięcy temu
Reply to  jsc

To było w czasach lamp naftowych i pierwszych silników el. Główne zadanie tam to zapobieganie powodziom.

jsc
4 miesięcy temu
Reply to  Krzysztof M.

Ehh.. to były* też w czasach żeglugi śródlądowej.

* Biorąc pod uwagę, że nawet dedykowane ministerstwo h##ja zrobiło to chyba faktycznie były.

Last edited 4 miesięcy temu by jsc
Krzysztof M.
4 miesięcy temu
Reply to  jsc

Nie rozumiem tej wypowiedzi, dla amatorów był w ostatnią niedzielę program Zakochaj się w Polsce gdzie główny inżynier podobnie tłumaczył rolę zapory na Bobrze. Chłop wyglądał i wypowiadał się jak profesjonalista więc nie był z nadania partyjnego.

jsc
4 miesięcy temu
Reply to  Krzysztof M.

Nie wiem do czego pijesz, ale spróbuję odpowiedzieć…
Mininsterstwo zapewne zatrudniło iluś tam fachowców z krwi i kości, którzy zajęli się swoimi odcinkami frontu najlepiej jak potarfili, ale co z tego jak realnej woli politycznej starczyło tylko na Przekop Mierzei… czyli przedsięwzięcie najmniej potrzebne w tym temacie?

Romek
4 miesięcy temu
Reply to  jsc

Bo zapotrzebowanie na prąd wtedy a dziś to zupełnie inna bajka? Bo wtedy taka mała elektrownia potrafiła pewnie zasilić cały powiat a dziś by nie wystarczyła na jedną wieś?

jsc
4 miesięcy temu
Reply to  Romek

W takim razie nie stawiajmy baterii słonecznych, bo starczą tylko na 1 dom… co za logika.

Krzysztof M.
4 miesięcy temu
Reply to  Piotr

Nie mamy potencjału rzeźby terenu nawet na szczytowo-pompowe pracujące wspólnie z OZE.

gosc
4 miesięcy temu

Zmierzamy w tym samym kierunku co Sri Lanka. Tyle ze oni przynajmniej zimy maja inne. A poza tym bedzie glod, smrod i ubostwo. A (nie)rzad sie oczywiscie sam wyzywi i ogrzeje.

Raider
4 miesięcy temu

Remont samego dachu rok 2021. Była już wtedy pisoflacja. O wojnie nikt nie słyszał. Koszt 110 tys PLN. Te proponowane 40-70 tys PLN w 2021 to koszt ocieplenie budy dla psa, czy altany na działce? Vateuszu Zezowiecki idźcie lepiej z Jaszczompem robić karierę w standupie. W mediach lament, że tona węgla podrożała, a tymczasem koszt tankowania oleju opałowego to już minimum 30000 PLN za rok. Może tej zimy palić Zezowieckim i jego kolegami/koleżankami że zjednoczonej prawicy? Biopaliwo i utylizacja odpadów w jednym.

Admin
4 miesięcy temu
Reply to  Raider

Vateusz z Jaszczompem i kariera w stand-upie – dobre 🙂

Jacek
4 miesięcy temu
Reply to  Raider

Żeby tak dało się palić fałszywymi pieniędzmi, które drukują… Przyjemne ciepło z pożytecznym duszeniem inflacji.

Tobiasz
4 miesięcy temu

Nawet jeśli rząd cudem zakontraktuje 4,5 mln ton węgla w 3 miesiące to i tak może być problem z jego dostawą do Polski. Trzeba zakontraktować armatorów (wiadomo na tratwie nie przypłynie), a węgiel rozładować w porcie (który ma też swoją przepustowość) i potem rozdysponować po kraju. W Polsce węgiel do ogrzewania domów najczęściej kupuje się w sierpniu i wrześniu, także do szczytu zakupów rząd nie zdąży na pewno. Poza tym cena węgla importowanego będzie absurdalna (rynkowa cena to około 330 USD za tonę, a to tego trzeba doliczyć koszt transportu + marże pośredników, koszt rozładunku itd.). Nie ma szans żeby… Czytaj więcej »

Admin
4 miesięcy temu
Reply to  Tobiasz

A jak długo płynie węgiel np. z Australii?

jsc
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Tu nie tylko chodzi o czas… ale i regiony przez jakie płynie… z Australii zachacza bodajże o Róg Afryki, a w obecnych czasach taka węglarka może być atrakcyjny celem dla piratów.
A do tego trzeba doliczyć potencjalną ruchawkę z Iranem w roli głównej.

Last edited 4 miesięcy temu by jsc
Tobiasz
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Ale to nie jest tylko problem czasu podróży, bo to pewnie kilka tygodni. Ktoś musi ten węgiel do Polski przywieźć. Potem trzeba jeszcze ten węgiel rozładować na miejscu w Polsce, a porty też mają ograniczone gardło – po prostu nie dadzą rady rozładować 4,5 mln ton na raz, skoro ich przepustowość to 8 mln ton rocznie. Nie bierze też Pan pod uwagę, że nie tylko my chcemy węgiel spoza Rosji – tutaj będzie działało prawo większego. Polski rząd zrobił dwa błędy – wprowadził embargo na węgiel zbyt wcześnie, bez zapewnienia sobie alternatywnych źródeł dostaw; po drugie, nie działał na forum… Czytaj więcej »

Admin
4 miesięcy temu
Reply to  Tobiasz

Słyszałem o ograniczeniach w przepustowości portów, natomiast – jeśli dobrze rozumiem – nie ma problemu z kupieniem węgla (bo go nie brakuje, po prostu jest drogi)

jsc
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Skoro to takie proste to dlaczego w zeszłym roku doszło do blackout w Chinach i Indiach?

Admin
4 miesięcy temu
Reply to  jsc

Bo kraje rządzone przez idiotów, komunistów i zamordystów zawsze kończą jednym wielkim blackoutem. Kraj może być liderem rozwoju tylko jeśli oferuje odpowiednie warunki do innowacji finansowanych prywatnym kapitałem

jsc
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

W tym przypadku argumentem ad onucum mnie nie przekonuje…

Paweł
4 miesięcy temu
Reply to  jsc

W Chinach chyba dlatego, że wprowadziły embargo na węgiel z Australii. Ciekawe zresztą dlaczego nie można kupić tam węgla skoro AU straciła największego odbiorcę. Spowolnienie gospodarcze w Chinach powoduje że węgiel powinien być tym bardziej dostępny.
Mam taką teorię, że niektórych surowców na rynku nie brakuje tylko jest na nim za dużo pieniędzy na kontrakty terminowe.

Last edited 4 miesięcy temu by Paweł
jsc
4 miesięcy temu
Reply to  Paweł

No to mamy interesujacy głos odrębny…

Krzysztof M.
4 miesięcy temu
Reply to  Paweł

Po zamknięciu rynku chińskiego wiele kopalń odkrywkowych w Au zamknięto, ludzie poszli do innej pracy, infrastruktura tez wymaga odnowienia. Zwierciadlane odbicie problemów portów lotniczych.

Tobiasz
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Nie jest właśnie dostępny „od ręki”, bo wzrósł popyt na surowiec w związku z wojną i reanimacją energetyki węglowej – inni też kupują, więc żeby zakupić te 4,5 mln ton swoje trzeba będzie odczekać. Poza tym z tego co czytałem węgiel transportowany statkiem słabo nadaje się do spalania w domach – podobno łatwo się kruszy i po odsianiu pozostaje tylko 20-30 % wartościowego surowca.

Admin
4 miesięcy temu
Reply to  Tobiasz

O tym ostatnim też słyszałem, ale gdyby kupić węgiel nadający się do elektrowni, to one mogłyby spalić ten węgiel z importu, a produkowany w kraju udostępnić ludziom do palenia w piecach

Tobiasz
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Polski węgiel raczej też nadaje się do spalania wyłącznie w energetyce, dlatego przez lata braliśmy rosyjski.
https://wysokienapiecie.pl/28608-dlaczego-importujemy-wegiel-z-calego-swiata/

Michał
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Jakby by nie brakowało to by staniał 😉
Pewnie ze brakuje i magiczne dodatkowe 4mln ton to pobożne życzenie 🙂

krzysztof
4 miesięcy temu
Reply to  Tobiasz

serio myslisz,ze Eu, ktora pomimo tego co sie dzieje bredzi o dekarbonizacji pomoglaby komus w zakupie wegla? kupic gaz dla Niemeic to tak bo to sprawa calej Eu ale kogo obchodza inne kraje…

Maciejp
4 miesięcy temu

Gaszenie świateł ulicznym było by „mało eleganckie”, ale najmniej szkodliwe. Zimą jak będą szczyty zapotrzebowania na energię, lepiej będzie gasić światło niż odcinać coś innego.

jsc
4 miesięcy temu
Reply to  Maciejp

(…)Gaszenie świateł ulicznym było by „mało eleganckie”, ale najmniej szkodliwe.(…)
Serio… a bezpieczeństwo pieszych to pies?

Monika
4 miesięcy temu
Reply to  jsc

A bezpieczeństwo ogólnie pojęte to pies? Ja kiedyś o mało co zaliczyłam omłot, bo mnie w ciemnościach wzięto za faceta. Wysoka jestem.
I nie, to nie była impreza. Do roboty szłam w niedzielę o 5 rano.

Last edited 4 miesięcy temu by Monika
Waldek
4 miesięcy temu
Reply to  Maciejp

Co to za bzdury z gaszeniem świateł? Wy myślicie ze co się z energia elektryczna zrobi w nocy jak zużycie jest dużo mniejsze niż w dzień. Ze bloki w elektrowniach to się wyłącza i włącza jak świtało w kiblu?

Maciej
4 miesięcy temu
Reply to  Waldek

Dlatego pisałem o szczytach zapotrzebowania na energię.

Adzik
4 miesięcy temu
Reply to  Waldek

Proszę sprawdzić i jeszcze raz pomyśleć. Zużycie energii zimą jest największe w godzinach 16-21. A kiedy robi się ciemno? O 16.

Paweł
4 miesięcy temu
Reply to  Waldek

Nie sądzę żeby dokładanie mniejszej ilości węgla do pieca było problemem nie do przeskoczenia, ale niech się jakiś energetyk wypowiedź.

jsc
4 miesięcy temu
Reply to  Paweł

W każdym razie mniejsze niż operowanie prętami sterowniczymi…

Racjonalny
4 miesięcy temu
Reply to  Maciejp

Gaszenie świateł ma dużo sensu – natura winna w nocy odpoczywać,a tak sztuczne oświetlenie zaburza naturalny cykl.
Wiele miejsc jest oświetlone np.alejki w parku, podobnie jezdnie bez chodników-auta mają własne źródło oświetlenia,więc wystarczy dobrze oświetlać przejścia dla pieszych,a krzywdy nikomu nie zrobi jak w czasach PRL że będzie się świeci co druga latarnia.

jsc
4 miesięcy temu
Reply to  Racjonalny

(…)a krzywdy nikomu nie zrobi jak w czasach PRL że będzie się świeci co druga latarnia.(…)
Jak już na chcesz na siłę racjonalizować to większe oszczędności dadzą fotokomórki.

krzysztof
4 miesięcy temu
Reply to  Maciejp

pytanie ile to daje realnei oszczednosci…

mrn
4 miesięcy temu

„Każda rodzina, która zechce sobie ocieplić budynek, może dostać od 40 000 zł do 70 000 zł.”

Nie każda. Program ma kryterium dochodowe…

Adax
4 miesięcy temu
Reply to  mrn

Beneficjenci1. Beneficjenci to osoby fizyczne, które łącznie spełniają następujące warunki:
1) są właścicielami/współwłaścicielami budynku mieszkalnego jednorodzinnego lub wydzielonego w budynku jednorodzinnym lokalu mieszkalnego z wyodrębnioną księgą wieczystą;
2) przeciętny miesięczny dochód na jednego członka ich gospodarstwa domowego nie przekracza kwoty:
a) 1564 zł w gospodarstwie wieloosobowym,
b) 2189 zł w gospodarstwie jednoosobowym.

czy jak ktoś ma 1564/2189 zł brutto to myśli w ogóle o ocieplaniu swojego (najczęściej) walącego się domu???

Adzik
4 miesięcy temu

Moim zdaniem to, że sieć nie jest w stanie w stanie przyjąć całej energii, którą Polacy produkują ze słońca nie jest największym kłopotem. Problem jest w tym że tą oddaną energię x0.8 większość chciałaby odebrać zimą. Tego sieć może nie wytrzymać i grożą nam blackouty a w najlepszym wypadku kupno energii po horendalnych cenach. Chciałbym z nazwiska poznać (durnego) autora tego pomysłu, że 0.8 energii można odbierać przez cały rok. Współczynnik powien być zmniejszony lub okres rozliczeń ograniczony do kwartału. Idealnie byłoby gdyby większość wytworzonej energii była zużyta w autokonsumpcji…

Admin
4 miesięcy temu
Reply to  Adzik

Sieć trzeba bez dwóch zdań jak najszybciej zmodernizować

Adzik
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Którą? nn czy NN? nn w Bieszczadach pewnie tak, ale w większości miejsc w Polsce nie jest to najpilniejsza sprawa. Maksymalne zapotrzebowanie Krajowego Systemu Elektroenergetycznego na moc, zapasy węgla, interkonektory czy mechanizmy mocowe, to jest teraz najważniejsze. Jeśli prosumenci większość energii będą chcieli odebrać zimą to naprawdę może być źle. I PV (z tym systemem opustów) zamiast pomóc systemowi energetycznemu to go może załamać.

jsc
4 miesięcy temu
Reply to  Adzik

(…)Moim zdaniem to, że sieć nie jest w stanie w stanie przyjąć całej energii, którą Polacy produkują ze słońca nie jest największym kłopotem. Problem jest w tym że tą oddaną energię x0.8 większość chciałaby odebrać zimą.(…)
Jeszcze czaegoś takiego nie słyszałem…

Adzik
4 miesięcy temu
Reply to  jsc

skoro techniczne aspekty nie przemawiają to proszę porównać ceny energii w ciągu dnia latem i zimą

Robert
4 miesięcy temu
Reply to  jsc

czego [CENZURA-red.] nie słyszałeś?

jsc
4 miesięcy temu
Reply to  Robert

Że sieć nie jest w stanie (…)oddać energii(…)*… do tej pory straszono odwrotnością tego twierdzenia.

  • To twierdzenie na prawdę widzę pierwszy raz.
Marcin
4 miesięcy temu

Ale ceny materiałów jeszcze podskoczą po informacji o tych dopłatach do dociepleń. Aż żałuję, że sam nie prowadzę takiej hurtowni dla budowlanki.

Raa
4 miesięcy temu

Skoro brakuje 4.5mln ton węgla, to chyba trzeba pomyśleć jak oszczędzić energię już latem i wczesną jesienia? Ale po co lepiej po cichaczu szukać węgla po całym świecie.
Oj będzie gaszenia wielu pożarów benzyna przez nieudaczników z rządu.

Admin
4 miesięcy temu
Reply to  Raa

To prawda, przyoszczędzić trzeba już teraz

krzysztof
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

trzeba oszczedzac zeby Niemcom wyslac gaz bo im fabryki zamkna

Admin
4 miesięcy temu
Reply to  krzysztof

Dokładnie. Bo chyba nie jest Pan aż tak wielkim głupkiem, żeby nie wiedzieć, że my do tych fabryk dostarczamy komponenty?

jsc
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Te towarzystwo bardziej nienawidzą Niemiec niż kochają Polskę…

krzysztof
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

tak tak…czyli damy im gaz a sami nie bedziemy produkowac bo go nie bedziemy mieli ? genialne…chyba nie jest Pan az takim glupkiem nawet biorac pod uwage panskie priorytety politruka
no i to dziala tez w druga strone, oni nic bez naszych komponentow nie zrobia nawet jak gaz beda mieli…

a wystarczy wlaczyc atomowki, ktore maja no chyba,ze lewacka ideologia zwyciezy i lepiej miec zimno i upadajacy przemysl albo deale ze zbrodniarzem zamiast uruchomic elektrownie atomowa czy weglowa…

Admin
4 miesięcy temu
Reply to  krzysztof

Jeśli jednak przeceniłem Pański intelekt, to tutaj się Pan douczy:
https://subiektywnieofinansach.pl/deficyt-handlowy-niemiec-przelozy-sie-na-nasze-portfele-tlumacze-jak/
Wrócimy do rozmowy jak się Pan dokształci.
Tymczasem zamykam dyskusję.
PS 1. Trzeba być z PiS, żeby nie wiedzieć tak podstawowych rzeczy o powiązaniach gospodarczych 🙂
PS 2. Każdy normalny człowiek tak potraktowany, jak pan, po prostu by się obraził i sobie poszedł. Ale pan jest tutaj służbowo, więc mogę obrażać bezkarnie :-)).

Bbm
4 miesięcy temu

Ale wiecie że to nie jest pierwszy program termomodernizacji, a kolejna odsłona?
Kto chciał to już wcześniej z pomocą państwa czy samorządów mógł wymienić okna, ocieplić, zmienić pieć…
A kto stwierdził że węgiel tani i nie ma sensu inwestować w efektywność energetyczną…. to w sumie miał racje…. dostanie dopłatę do węgla i dalej będzie miał tanie paliwo…
eh… program czyste powietrze plus (plus sadze i syf z najgorszej jakości węgla)

iwona
4 miesięcy temu
Reply to  Bbm

niestety, nie każdy kto chciał to mógł, mieszkam w domu 4 rodzinnym i żadna dotacja się nie należy.

olaf
4 miesięcy temu

Biorąc pod uwagę dotychczasowe sukcesy rządu tzn. inwestycje, zadłużenie kraju, walkę z inflacją ….myślę, że zostanie nam tylko modlitwa o lekką zimę.

Mariusz
4 miesięcy temu

Ja wiem, że łatwo pisać z perspektywy czasu, bogatszym o pewną wiedzę, ale skoro miało nam brakować 10 -15 % gazu, a właśnie ogłoszono porozumienie unijne o 15 procentowych oszczędnościach w jego zużyciu, to już tego gazu nie musimy szukać w świecie, wystarczy (do czego porozumienie nas zobowiązuje) zmniejszyć zużycie. Tylko jak?

Admin
4 miesięcy temu
Reply to  Mariusz

No właśnie. Teoretycznie powinien nam służyć do tego rząd, ale służy nam chwilowo do objazdówek po kraju i opowiadaniu jak to jest dobrze w gospodarce

jsc
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

(…)Teoretycznie powinien nam służyć do tego rząd, ale służy nam chwilowo do objazdówek po kraju i opowiadaniu jak to jest dobrze w gospodarce(…)
A praktycznie jedno nie wyklucza drugie… wiarygodny rząd, tzn. dbający o system energetyczny, polityką informacyjną może całkiem sporo… między innymi powstrzymać run.

Last edited 4 miesięcy temu by jsc
Admin
4 miesięcy temu
Reply to  jsc

Ale dziadek Jarek nie jest emanacją wiarygodności, więc tu będzie problem

jsc
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

To prawda… ale chyba cała Europa przekroczyła już próg za, którym polityka komunikacyjna można zdziałać cokolwiek.

Admin
4 miesięcy temu
Reply to  jsc

Fakt, może to jest ten moment, w którym trzeba zacząć coś robić. Bo akurat w Polsce od 7 lat jest głównie mówienie, że coś się zrobi 🙂

jsc
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Coś robić trzeba… ale co?

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  jsc

Zawsze zostaje modlitwa. Każdy może sobie wybrać Boga albo jakiś inny Absolut 🙂

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!