8 czerwca 2022

Nie masz wkładu własnego na realizację „zielonej” inwestycji? Banki przykręcają kurek z kredytami, ale… nie z tymi „zielonymi”. Czym różni się ekokredyt od zwykłego?

Nie masz wkładu własnego na realizację „zielonej” inwestycji? Banki przykręcają kurek z kredytami, ale… nie z tymi „zielonymi”. Czym różni się ekokredyt od zwykłego?

Rząd wspiera zielone projekty Polaków, ale dofinansowanie obejmuje tylko część inwestycji. Resztę trzeba wyłożyć z własnej kieszeni albo sięgnąć po ekokredyt. Obniżone oprocentowanie, symboliczna prowizja lub jej brak i możliwość złożenia w banku wniosku jednocześnie o kredyt i rządową dopłatę to wspólny mianownik kredytów na ekologiczne inwestycje. Jakiego wsparcia w zielonych inwestycjach możesz oczekiwać od porządnego banku?

Zmiana temperatury o kilka stopni Celsjusza w skali dnia sprawia, że musimy założyć lub zdjąć cieplejszą kurtkę, czapkę czy rękawiczki. Zmiana średniej globalnej temperatury nawet o 1 stopień może wywrócić świat, jaki znamy, do góry nogami. Od początku ery przemysłowej średnia temperatura już wzrosła o 1,1 st. Celsjusza i stale rośnie.

Zobacz również:

Naukowcy już nie ostrzegają, a alarmują, że mamy kilkanaście, góra kilkadziesiąt lat, by powstrzymać zmiany klimatyczne, czyli zmniejszyć emisję gazów cieplarnianych, głównie dwutlenku węgla. W innym wypadku czekają nas coraz częstsze i bardziej gwałtowne niż dotychczas anomalie pogodowe: ulewne deszcze, huragany, susze.

Nie do każdego przemawiają argumenty naukowe. Jeśli nie one, to może do ekosceptyków przemówi nadchodząca energetyczna drożyzna. Paliwa kopalne też prędzej czy później się wyczerpią, a rosyjska inwazja na Ukrainę pokazała, jak ważna jest niezależność energetyczna. W krajach czy regionach pozbawionych dostępu do węgla, ropy czy gazu jedynym rozwiązaniem wydają się inwestycje w zieloną energię.

Przeczytaj też: Pandemia, klęski żywiołowe, najazd Rosji na Ukrainę i… już wystarczy nieszczęść? Niekoniecznie. Oto 10 plag, które nawiedzą ludzkość w ciągu najbliższych 10 lat

Rząd zmienia zasady dofinansowania zielonych inwestycji

Rosnące ceny energii już wymuszają szukanie tańszych źródeł pozyskiwania energii (ze Słońca, wiatru, wody), ale też sposobów na jej oszczędzanie. Mam na myśli ocieplanie budynków, wymianę „kopciuchów” na bardziej ekologiczne, instalację pomp ciepła czy paneli fotowoltaicznych.

Skąd wziąć na to pieniądze? Kilka programów od lat leży na stole, ale zmieniają się zasady wsparcia. Jeśli chodzi o prąd, to niedawno Ministerstwo Klimatu i Środowiska ogłosiło nowe zasady finansowego wsparcia programu „Mój Prąd 4.0”. Jak pisał Irek Sudak, nowe zasady oznaczają koniec dopłat do „gołej” fotowoltaiki, czyli sfinansowania części inwestycji. Teraz będzie tak: żeby skorzystać ze wsparcia, trzeba zainwestować w dodatkową infrastrukturę: magazyny ciepła, ładowarkę do e-aut czy system inteligentnego domu. Po więcej szczegółów odsyłam do tego artykułu.

Rząd jest też gotowy dofinansować rewolucję w ogrzewaniu domów. W Polsce około 3 milionów budynków ogrzewanych jest kotłami i piecami węglowymi. Wyposażenie ich wszystkich w pompy ciepła pozwoliłoby na ograniczenie rocznej krajowej emisji CO2 nawet o 13 milionów ton.

Choć trzeba przyklasnąć programom służącym energetycznej transformacji, to przeciętny Kowalski staje przed poważną barierą. Wspólnym mianownikiem tych programów jest to, że działają na zasadzie dofinansowania. A więc część inwestycji – jak przy zakupie nieruchomości na kredyt – musimy pokryć z własnej kieszeni.

Przykładowo w ramach zapowiedzianej akcji promującej zielone zmiany Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska chce przeznaczyć 600 mln zł na bezzwrotne dotacje do pomp ciepła. Ale NFOŚ będzie finansował jedynie 30% wydatków, maksymalnie 21 000 zł w przypadku pomp gruntowych oraz 7000 zł w przypadku pomp powietrznych. Z kolei w przypadku programu „Mój Prąd 4.0” możemy liczyć na bezzwrotną dotację na nową instalację fotowoltaiczną w wysokości 4000 zł, co pokryje koszt inwestycji może w jednej piątej.

Przeczytaj też: Czy banki przestaną finansować kopalnie i firmy naftowe? „To jedyna szansa dla planety” – mówią ekonomiści. A co na to polskie banki?

Bonusy od banku za ekokredyt

Skąd wziąć pieniądze na sfinansowanie pozostałej części inwestycji? Sprzymierzeńcem mogą być banki, które też idą za trendem zielonej transformacji. Po pierwsze, jako firmy dążą do uzyskania neutralności klimatycznej. Po drugie, wycofują się z finansowania „brudnych” projektów, np. w przemysł węglowy. Po trzecie, udzielają kredytów na zielone projekty.

Kredyty, które mają służyć zielonej transformacji, udzielane są na preferencyjnych zasadach. Specjalne produkty można namierzyć w bankach np. pod nazwą ekokredyt czy zielony kredyt.

Przejrzałem oferty banków pod tym kątem. Niektóre kredyty udzielane są po prostu na ekoinwestycje, m.in. na ocieplenie domu, zakup i montaż paneli fotowoltaicznych, kolektorów słonecznych, zakup i montaż pompy ciepła, montaż instalacji przyłączy wodociągowych i gazowych, a nawet na zakup niskoenergochłonnego sprzętu AGD. Rzecz jasna, realizację inwestycji trzeba udokumentować. Banki oferują też specjalne kredyty sprzężone z rządowymi programami wsparcia. Wówczas za pośrednictwem banku można złożyć wniosek o dofinansowanie zielonej inwestycji. A gdy zostanie one przyznane, bank zaliczy rządową dopłatę na spłatę kapitału.

————————-

ZAPROSZENIE:

Myślisz o wymianie pieca? Ociepleniu budynku lub domu? Inwestycji w pompę ciepła? W fotowoltaikę? BNP Paribas to jeden z banków aktywnie finansujących zielone inwestycje firm i klientów indywidualnych. Bank jest operatorem programu „Czyste Powietrze”, który jest przeznaczony dla klientów indywidualnych. Z kolei w ramach przeznaczonego dla przedsiębiorców programu ELENA wspiera inwestycje m.in. w instalacje fotowoltaiczne zintegrowane z budynkami poprzez ekspertyzę i doradztwo techniczne jeszcze przez rozpoczęciem inwestycji. Bank oferuje też ekokredyt „Zielona Energia”, dzięki któremu przedsiębiorcy mogą finansować inwestycje w instalacje OZE mające na celu wytarzanie „zielonego” prądu na sprzedaż. Dzięki współpracy z Europejskim Bankiem Odbudowy i Rozwoju Bank BNP Paribas wspiera inwestycje poprawiające efektywność energetyczną budynków mieszkalnych w Polsce. Szczegóły znajdziecie pod tym linkiem.

————————-

Na jakie bonusy mogą liczyć osoby sięgające po ekokredyt? Wspólnym mianownikiem jest przede wszystkim preferencyjne oprocentowanie. Marża ekokredytu może wynosić niewiele więcej (np. 3 pkt proc.) niż marże kredytów hipotecznych. A te – podkreślmy – należą do najtańszych kredytów ze względu na solidne zabezpieczenie w postaci hipoteki. Kolejny bonus to obniżona prowizja, np. 1% wartości kredytu lub wręcz jej brak. Klienci mogą skorzystać też z zabezpieczenia kredytu w formie gwarancji Banku Gospodarstwa Krajowego.

Na rynku są też specjalne kredyty hipoteczne na zakup domu np. z udokumentowanym niskim zużyciem energii. W porównaniu z ofertą standardową można liczyć na obniżone oprocentowanie (nawet o 1 pkt proc.) i brak prowizji za udzielenie kredytu. Ekokredyt w niektórych bankach jest najtańszą formą finansowania.

Przeczytaj też: Czy ten wynalazek pomoże uratować burgery? Dobra wiadomość dla miłośników wołowiny. Pierdzenie krów ucichnie. Milczenie owiec zostanie. Będzie taniej

—————————

Artykuł powstał w ramach akcji „Odpowiedzialne finanse”, którego partnerem jest Bank BNP Paribas

Źródło zdjęcia: Pixabay

Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!