Fotowoltaika od nowa, czyli zmiana zasad gry i… drogi prąd. Jak policzyć opłacalność inwestycji w nowych warunkach? Oni mają na to sposób

Fotowoltaika od nowa, czyli zmiana zasad gry i… drogi prąd. Jak policzyć opłacalność inwestycji w nowych warunkach? Oni mają na to sposób

Takiego obrotu spraw nie spodziewali się najwięksi fotowoltaiczni optymiści. Ustawa, która miała schłodzić rynek fotowoltaiki, może go… rozkręcić na nowo. Wszystko przez wzrost cen energii i zaszytą w nowym systemie filozofię rozliczeń. Jakie są warunki opłacalności fotowoltaiki po nowemu? Czy fotowoltaika może się opłacać? Biorę kalkulator i szukam odpowiedzi

Polacy mają gen finansowego rozsądku. Pokazały to ostatnie lata i rozkwit instalacji fotowoltaicznych na dachach. W sumie mamy już prawie 850 000 minielektrowni słonecznych, które produkują „darmowy” prąd na dachach domów jednorodzinnych czy bliźniaków (choć niektórzy – nie bez sukcesów – eksperymentują z fotowoltaiką balkonową).

Zobacz również:

Darmowy biorę w cudzysłów, bo najpierw trzeba zainwestować, ale za to ten wydatek się zwraca. Tym bardziej że cały czas obowiązuje odpis od podatku w wysokości 17% lub 32% w zależności od progu podatkowego lub 19% przy podatku liniowym dla przedsiębiorców. Szykują się rządowe dopłaty – 3000 zł bezzwrotnej pomocy. Dlatego niektórzy twierdzą, że fotowoltaika jest lepsza niż lokata w banku.

Od kwietnia br. zmienia się system subsydiów na taki, który, jak mówią eksperci, przestaje dopingować konsumentów do kładzenia na dachach większej liczby paneli niż jest to potrzebne (i wykładania większych pieniędzy na start niż jest to potrzebne).

Jak będzie działać? Do tej pory nie porywaliśmy się na szacunki, które pomogłyby policzyć stopę zwrotu. Ale w nasze ręce wpadł kalkulator, który rzuca nowe światło na tzw. net-billing. W sukurs energii ze słońca przyszły też… podwyżki cen energii. To po ilu latach zwróci się instalacja fotowoltaiczna?

——————

ZAPROSZENIE

Zapraszamy do zapoznania się z kompleksową ofertą instalacji i finansowania fotowoltaiki przez Otovo – partnera raportu „Fotowoltaika od nowa” na „Subiektywnie o Finansach”. Otovo jest norweską firmą, która prowadzi sprzedaż instalacji fotowoltaicznych wyłącznie przez internet i jako jedyna na polskim rynku umożliwia klientom indywidualnym skorzystanie z leasingu przy finansowaniu instalacji fotowoltaiki. Takie rozwiązanie nie wymaga inwestowania większych kwot na starcie i pozwala nie martwić się o wszelkie koszty związane z serwisem. Po 20 latach instalację można wykupić za symboliczną kwotę, a co ważniejsze cieszyć się przez cały okres finansowania 100% gwarancją na całą instalację. Chcesz się dowiedzieć więcej o tej ofercie? Kliknij TUTAJ


——————

Czy fotowoltaika może się opłacać? 4,1 mln domów czeka na oszczędności

Pod względem montażu nowych paneli pobiliśmy najbardziej optymistyczne prognozy. Tyle minielektrowni, według pierwotnych planów rządu, powinniśmy mieć gdzieś około roku 2027 i prawdopodobnie zanotowaliśmy najszybszy wzrost w przeliczeniu na liczbę domów w Europie. Cztery lata temu fotowoltaikę na dachach miało 30 000 z 5 mln domów jednorodzinnych. Czyli jeśli dziś ta liczba wynosi ok. 850 000, to do zagospodarowania jest jeszcze 4,15 mln dachów (oczywiście, pewnie nie wszędzie są możliwości techniczne).

Polska jest znowu w czołówce największych rynków PV w Europie. Według Agencji Rynku Energii (URE potrzebuje więcej czasu, by zliczyć wszystkie nowe moce), moc zainstalowana fotowotaliki w Polsce przekroczyła 7,7 GW. To już więcej niż wiatr, którego mamy 7,1 GW. Dla porównania moc całego systemu energetycznego to circa 58 GW. W skali roku fotowoltaika zaliczyła przyrost o 82% mocy. Instalując w tym roku 3,2 GW nowych mocy, poprawiliśmy wynik z zeszłego roku o około 0,7 GW.

Ale to pikuś, ponieważ od stycznia 2017 r. (dane URE) moc PV wzrosła ponad 70-krotnie. Coś, co wcześniej było jedynie ciekawostką przyrodniczą dla eko-freaków, dziś jest ważnym składnikiem, który jest dodatkową „nóżką”, na której stoi nasze bezpieczeństwo dostaw prądu, szczególnie latem, kiedy w bardzo szybkim tempie, przez klimatyzację, rośnie zapotrzebowanie na prąd.

Od kwietnia 2022 r. w ramach rządowego programu wsparcia dla OZE zamiast opustów będzie net-billing. Nowi prosumenci (o statusie „starego” lub „nowego” prosumenta decyduje data wysłania wniosku do zakładu energetycznego – jeśli do końca marca, to rozliczenia będą na starych zasadach) nie będą już oddawać nadwyżki energii do sieci (i potem ją brać od firmy energetycznej, gdy będą potrzebowali), ale ją sprzedawać (lub kupować, gdy będą potrzebowali). Domyślnie kupi je dotychczasowa firma energetyczna, która sprzedaje nam prąd. Będziemy musieli podpisać w tym celu umowę.

Jak finansowa (po)moc słońca wygląda od kuchni?

To proste. Oszczędności płyną trzema źródełkami.

>>> Zwiększenie własnego zużycia, czyli autokonsumpcja. To czas, kiedy prąd ze słońca zasila nasz telewizor, pralkę, żelazko czy elektryczną kosiarkę do trawy. Idea jest super, ale prawa fizyki i okoliczności nie zawsze temu sprzyjają. Instalacja produkuje prąd w dzień, a najwięcej energii z fotowoltaiki jest około południa, przy optymalnym ustawieniu, choć niektórzy eksperymentują z ustawieniem paneli bardziej na wschód, by szczyt produkcji przypadał na poranek.

Tak czy owak, nie zawsze w dzień jesteśmy w domu – nie każdy ma przywilej pracy zdalnej, czasami trzeba wyjechać na dłużej. To sprawia, że wtedy nasz prąd trafia do sieci (no chyba, że mamy magazyn energii, ale to droższa zabawka, która kosztuje kilkanaście tysięcy złotych – bez dotacji dla większości osób po prostu nieopłacalna). Jak będą wyglądać proporcje wykorzystania energii? Średnio do sieci trafi 55-80%, reszta czyli 20-45% to autokonsumpcja. 

Dobra wiadomość dla kalkulacji opłacalności fotowoltaiki jest taka, że prąd drożeje. W tym roku, według danych URE, średnia cena netto za 1 kWh wynosi już 71 groszy (86 groszy brutto z 23% VAT-em, który ma wrócić w sierpniu), uwzględniając wszystkie taryfy (dzienne, nocne u różnych sprzedawców). Jeśli dom zużywa w ciągu roku 3000 kWh, to tylko z tytułu autokonsumpcji roczne oszczędności wyniosą od 426 zł (przy autokonsumpcji 20%) do 958,5 zł (przy autokonsumcji 45%). Celowo podaję kwotę netto, bo nie wiadomo, jak długo będzie działać tarcza antyinflacyjna ani ile wyniesie docelowy VAT na prąd.

Autokonsumpcję można zwiększyć montując pompę ciepła albo podgrzewając prądem ze słońca wodę w bojlerze.

>>> Net-billing, czyli nowy system rozliczeń z firmą energetyczną. Polega na tym, że nadwyżki prądu sprzedajemy firmie energetycznej. Stawka (czyli cena za 1 kWh) tej odsprzedaży jest kluczowa dla zrozumienia opłacalności nowego systemu. Zgodnie z taryfami na 2022 r. konsumenci będą kupować prąd po 0,7 zł netto. Po jakiej cenie go sprzedadzą? Cennik będzie się zmieniał wraz z cenami na Towarowej Giełdzie Energii. A dokładniej: cena odsprzedaży będzie wynosić mniej więcej tyle, ile średnie miesięczne ceny prądu na Towarowej Giełdzie Energii – głównego „targowiska”, gdzie firmy energetyczne kupują prąd. Ile wyniesie ta cena?

W lutym wyniosła 52 grosze za kWh. Czyli niewiele mniej niż wynosi cena w taryfach. Co oznacza, że zarabiamy na nadprodukcji prądu 52 grosze, a kupujemy go po 70 groszy. Spread to tylko 18 groszy. Jaki z tego wniosek? Stosunek wartość energii sprzedanej do wartości energii kupionej wynosi 0,52 zł do 0,7 zł, czyli w proporcjach 0,74:1. Zatem sprzedajemy prąd niewiele taniej niż w systemie opustów (wtedy to było 0,8).

Od 2024 r. wartość każdej wyprodukowanej kWh ma być określana według średniej ceny z godziny, a nie ze średniej ceny z miesiąca. Ale co to oznacza w praktyce? W tym momencie trudno powiedzieć. Wiemy, że ceny prądu zgodnie z rządowymi prognozami i prognozami analityków będą rosnąć – rosły już od wielu lat, ale teraz jesteśmy w punkcie zwrotnym. Potrzebujemy nowych elektrowni. Nawet jakbyśmy chcieli trwać przy węglu, to te, co mamy, są po prostu za stare, a nowe kosztują. I ktoś za to będzie musiał zapłacić (czyli konsument, który nie ma fotowoltaiki).

>>> Dotacje i ulgi podatkowe. One cały czas obowiązują – ulga termomodernizacyjna – odpis od podatku w wysokości 17% lub 32% w zależności od progu podatkowego lub 19% przy podatku liniowym dla przedsiębiorców oraz 3000 zł w ramach programu Mój Prąd, który ma wystartować w drugim kwartale 2022 r. Warto sprawdzić w swoim miejscu zamieszkania, czy są dostępne dotacje samorządowe – trzeba mieć tylko szczęście mieszkać tam, gdzie akurat władze oferują takie dofinansowanie.

Nowe przepisy przewidują, że właściciele instalacji korzystający z dotacji pochodzących z europejskiego Regionalnego Programu Operacyjnego zachowają prawo do systemu opustów, o ile spełnią dwa warunki. Po pierwsze do 31 marca 2022 r. zawrą umowę na zakup, montaż lub dofinansowanie mikroinstalacji z jednostkami samorządu terytorialnego. Po drugie do 31 grudnia 2023 r. złożą prawidłowo wniosek o przyłączenie mikroinstalacji. Niestety – nie ma żadnej bazy danych takich dotacji – samorządy robią to same i każdy musi się orientować u swoich włodarzy.

Kalkulator prawdę ci powie. Czy fotowoltaika może się opłacać?

Czy ten model rozliczeń może być opłacalny? Norweska firma fotowoltaiczna Otovo, która jest partnerem naszego raportu „Fotowoltaika od nowa”, udostępniła nam kalkulator. To gotowiec do obliczania zwrotu z inwestycji. Jeśli też chcecie skorzystać z tego narzędzia – skontaktujcie się z Otovo, zrobią Wam indywidualną kalkulator.

Wystarczy wpisać założenia, czyli kierunek dachu, moc instalacji (tę obliczą fachowcy na podstawie naszych dotychczasowych rachunków, ja założyłem 3,8 kWp), roczne zużycie 3500 kWh, prognozowany poziom autokonsumpcji (np. 25%), cenę energii na start (np. 0,75 zł za kWh), cenę energii w odsprzedaży (0,5 zł za kWh), prognozowany średnioroczny wzrost energii w następnych 20 latach (np. 2%).

Cena instalacji jest dla każdego przypadku inna. Jaki jest rząd wielkości? Według danych Instytutu Energetyki Odnawialnej, ceny spadły poniżej 5000 zł za kWp. Niestety, w wyniku inflacji mogą być wyższe – szczególnie rosną koszty komponentów – falownika i paneli.

Co nam wyszło? Jeśli hurtowe ceny prądu utrzymają się na tak wysokich poziomach, na jakich są dziś tj. 50 groszy, a za prąd zapłacę 0,75 groszy, to fotowolaika zwróci mi się po mniej niż 6 latach (z uwzględnieniem dotacji i ulgi termomodernizacyjnej). Skąd taki rewelacyjny, wręcz nieprawdopodobny wynik? To „zasługa” wysokich cen prądu w hurcie i relatywnie niskich cen regulowanych przez URE.

Czy taka sytuacja utrzyma się w kolejnych latach? Tego nikt nie wie – jesteśmy w nowej rzeczywistości geopolitycznej. Jeśli cena hurtowa spadnie do „normalnych” poziomów, np. 30 groszy, wówczas nasz zwrot z inwestycji trwałby 8 lat. Oczywiście kluczowa dla wyliczeń będzie jednostkowa cena instalacji. Zdaniem ekspertów z Otovo mamy dwie drogi:

>>> Jeśli chcemy zoptymalizować zakup pod względem jak najszybszego zwrotu z inwestycji, to maksymalizujemy autokonsumpcję i nie przewymiarowujemy instalacji, nawet możemy zdecydować się na trochę mniejszą. Ale wówczas oszczędności na naszych rachunkach będą wynosić około 50%. 

>>> Jeśli chcemy zoptymalizować zakup pod względem jak najniższego rachunku miesięcznego, wówczas robimy większą instalacją, ok. 9 kWp przy zapotrzebowaniu na 5000 kwh i obniżamy rachunki nawet o 90%. Sprzedajemy nadwyżki i oszczędzamy na zakup energii, gdy potrzebujemy jej więcej. Takie rozwiązanie oznacza dłuższy zwrot z inwestycji, ale większe oszczędności na rachunku. 

Powyższe wyliczenia wskazują, że im większa niepewność na rynku, tym bardziej warto zainteresować się własną produkcją taniego prądu, zwłaszcza że państwo cały czas do tej inwestycji dopłaca.

„Nieprzewidywalność cen energii to właśnie ten czynnik, który wpływa na niepewność każdej symulacji. Jednak eksperci prognozują, że ceny energii w Europie będą rosły, a im wyższe ceny, tym szybszy zwrot z inwestycji w fotowoltaikę i odczuwalna opłacalność. Z taką sytuacją mamy do czynienia praktycznie w całej Europie. Różnice w produkcji energii ze słońca między krajami Europy nie są tak znaczące dla rozwoju branży w danym kraju, jak otoczenie prawne i zachęty dotacyjne motywujące do założenia paneli słonecznych na dachu.

Na przykład Norwegia, pomimo gorszych o około 10% warunków słonecznych od Polski, z powodzeniem realizuje dużą liczbę inwestycji w OZE ze względu na świadomość społeczeństwa, wysoką cenę energii elektrycznej i sprzyjające otoczenie prawne. Gorsze warunki pogodowe można zawsze skompensować dodatkowymi modułami na dachu” – komentuje Paulina Ackermann, General Manager w Otovo.

Zawirowania na rynkach energii powodują, że fotowoltaika, mimo zmiany w polskim prawie, to całkiem dobry interes. Zresztą pisaliśmy o tym, od kiedy ogłoszono nowe przepisy. „Rozwój technologii magazynowania energii czy rosnący popyt na auta elektryczne przyczynią się do optymalnego wykorzystania fotowoltaiki przez prosumentów poprzez świadomy wzrost autokonsumpcji” – dodaje Paulina Ackermann.

W kolejnym odcinku naszego cyklu napiszemy m.in. o tym, jak zmaksymalizować korzyści z autokonsumpcji.

————————–

Partnerem raportu specjalnego „Fotowoltaika od nowa” jest Otovo – lider fotowoltaiki w Norwegii. Firma obecna jest także w Polsce, Szwecji, Hiszpanii, Francji, Włoszech i Niemczech.

źródło zdjęcia: PixaBay

Subscribe
Powiadom o
68 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
aegtrst
1 rok temu

udostępnicie ten kalkulator?

aegtrst
1 rok temu

może ktoś, kto faktycznie korzysta, wypowie się, czy to faktycznie się zwraca i po ilu latach? jakie są koszty eksploatacji, przeglądów, itp. bo to wszystko trzeba brać pod uwagę.

Waldek
1 rok temu
Reply to  aegtrst

Eksploatacji i przegladów czego? Mam na dachu od 2,5 roku, nie pokrywa mi całego zuzycia pradu, ale nie mialem miejsca na wiecej. Zgarnalem doplate i odpis od podatku co pokrylo ~42% kosztu instalacji. Miesięcznie placę za prad 20zl, same oplaty przesylowe. Pelne rachunki za prad place za jakies 2-2,5 miesiaca w roku. U mnie czas zwortu to jakies 6,5 – 7 lat. Nic z tym nie robie, zadnych dodatkowych kosztow.

Adam
1 rok temu
Reply to  Waldek

Sama opłata mocowa jest wyższa niż 20 [cenzura – RED.]

Waldek
1 rok temu
Reply to  Adam

No dobra 22.50, tyle dokładnie płacę jak mam wyprodukowane albo biorę z „magazynu”. Tak cie boli to 2.5zl?

Ktos
1 rok temu
Reply to  aegtrst

Mam od lipca zeszłego roku i akurat kilka dni temu wyprodukowałem w sumie więcej niż zużyłem w tym czasie. A sierpień i wrzesień byl w mojej okolicy paskudny, może tydzień słońca.

ktos
1 rok temu
Reply to  Ktos

Widzę, że minusy zarobiłem, ale to nic. Ja swój komentarz mogę potwierdzić. W co najwyżej minusa dać, ale minut nie przyniesie wam żadnych korzyści czy oszczędności. Trochę chamskie wykonanie, ale na szybko robiłem. Pozdrawiam niedowiarków.

licznik.jpg
krzysztof
1 rok temu

autor zdrowo poplynal, ale wiadomo partnerem/sponsorem jest firma spzredajaca fotowoltaike wiec teza musi byc jedna:) hmm jezeli chcielibysmy jeszcze zamontowac wiecej paneli( mowa o ponad 4 milionach potencjalnych lokalizacji) i nastepnie wczytamy sie w akapit,ze autokonsumpcja to jakies 30% srednio( moim zdaniem raczej mniej bo wtedy wszyscy sa w pracy i w szkole wiec poza lodowka co ma zuzywac prad od 7-16? a wtedy jest jakies 90% jego produkcji? to jasno widac,ze wiekszosc pradu z paneli idzie w przyslowiowy komin, to znaczy,ze nie jest wykorzystywana bo po prostu nie jest potrzebna a elektrownie i tak musza produkowac…dalsze zwiekszanie liczby paneli… Czytaj więcej »

Kamil P
1 rok temu
Reply to  krzysztof

O to chodzi w nowym systemie, że nadwyżkę sprzedajesz, więc nie idzie „w komin”. Minusem jest to, że nie wiesz za ile, ale póki co tegoroczne i zeszłoroczne liczby pokazują, że „drogo”. Więc jak dodasz więcej paneli, to więcej „zarobisz” na zimę, chociaż może lepiej lepszym stwierdzeniem jest „zaoszczędzisz”. Autokonsumpcja rośnie przez home office, wszędzie gdzie teraz czytam, to z 20-25% wzrosło na 30-35%. W polskich warunkach nigdy nie będzie się niezależnym energetycznie, ale zresztą w Hiszpanii też nie, w nocy trzeba energię kupować, no chyba że ma się magazyn.

krzysztof
1 rok temu
Reply to  Kamil P

nie rozumiesz, idzie w komin w sensie,ze nie jest wykorzystywane…nie przez Ciebie ale ogolnie.bo co z tego,ze latem naprodukujesz jeszcze wiecej skoro nie ma gdzie tego pradu wykorzystac? za to zima elektrownei na wegiel pracuja cala para bo wlasciciele paneli prawie nic nie produkuja i jeszcze sobie pompy pozakladali…

Ktos
1 rok temu
Reply to  krzysztof

Zależy od zachmurzenia. W lutym wyprodukowałem więcej niż zużyłem.

krzysztof
1 rok temu
Reply to  Ktos

ale wyprodukowales kiedy? w godz 7-15 a zuzywasz przez cala dobe, z czego wiekszosc po godzinie 15, czyli jest problem co z Twoim pradem zrobic w poludnie bo za bardzo nikt go nie potrzebuje( bo Ty pewnei w pracy siedzisz i poza lodowka nic nie dziala w domu) natomiast wszyscy chca prad po 16 gdy wracaja z pracy i szkoly, wlaczaja indukcyjne kuchenki, telewizory, pralki itp itd…

Admin
1 rok temu
Reply to  krzysztof

Czy ja Pana już nie odesłałem do innych zajęć, do których ma Pan lepsze predyspozycje?

krzysztof
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

hmm to rozumiem,ze wogole sie nie moge wypowiadac na panskim forum? podaje konkretne argumenty a Pan jak zwykle potrafi tylko banowac zamiast sie odniesc merytorycznie…zeby bylo smieszniej kilkanscie dni temu pisal Pan podobnie( chodzilo o ladowanie elektrykow)
z czym sie Pan nie zgadza? gdzie klamie? gdzie sie myle? czy nie jest prawda,ze wiekszosc pradu z paneli powstaje od 7 do 16? czy nie jest prawda,ze wiekszosc ludzi wtedy siedzi w pracy/szkole? czy nie jest prawda,ze najwieksze zuzycie jest gdy wracaja do domu czyli po 16? prawda boli?

Admin
1 rok temu
Reply to  krzysztof

Niestety, ponosi Pan karę za niemerytoryczny trolling przy sąsiednich wątkach. Poważnie grozi Panu zakaz wypowiadania się tutaj na jakikolwiek temat (niemało moich czytelników domaga się, żeby Pana wywalić na stałe i na zawsze, coraz bardziej ich rozumiem – rozmowy z trollami są stratą czasu), więc proszę się zastanowić zanim znowu Pan coś tutaj napisze, bo może to być ostatnia rzecz, jaką Pan napisze. Do tematu: 1. Nikt nikogo nie zmusza do instalacji fotowoltaiki. Zawsze można być na pasku ruskiego gazu i ruskiego węgla. Jak „pan Z”. 2. Na fotowoltaikę decydują się osoby, które wiedzą, że są w stanie korzystać z… Czytaj więcej »

ktos
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Panie Macieju, odpuściłbym. To zapewne sfrustrowany mieszkaniec bloku, w którym spółdzielnia zabroniła instalacji paneli na balkonach. Ekolog z niego żaden, patrząc na argumenty. Sceptykiem także nie jest, bo nie krytykuje oszczędności. Zwykły frustrat, niech sobie pisze, pośmiać się można.

Admin
1 rok temu
Reply to  ktos

Raczej płatny troll :-). Wyrzuciłem

ktos
1 rok temu
Reply to  krzysztof

Dobrze Krzysiu, to lepiej abym porzucił panele na rzecz prądu z sieci? Wtedy byłoby to bardziej ekologiczne? Pisałem to w odniesieniu do produkcji prądu i oszczędności jakie mi to przynosi. W mojej okolicy instalacje posiada może 1/3 ~ 1/4 gospodarstw, czyli z nadwyżki zasilam przykładowo sąsiadów, bo ani z jednej ani z drugiej strony sąsiedzi nie posiadają paneli. A co do godzin, owszem ludzie są w pracy, ale w tej pracy też jest potrzebna energia elektryczna. Ja pracuję z domu, więc w tych godzinach prąd pobiera nieco więcej urządzeń aniżeli lodówka. A także nie ja odpowiadam za politykę energetyczną w… Czytaj więcej »

Jarek
1 rok temu
Reply to  krzysztof

Pompe ciepła można ustawić żeby działała w dzień kiedy jest wyższa temp wiec jej praca jest najbardziej efektywna i nsgrzewac podłogówkę lub bufor ciepła i odbierać energię wieczorem, pranie i zmywarkę też można ustawić na pracę w dzień i już auto konsumpcja rośnie gigantycznie. Jeśli ma się małe dzieci w domu (tv itp) i gotuję się indukcja w dzień to kolejna cegiełka do auto konsumpcji. W lecie klimatyzacja zamiast pompy (pozostałe rzeczy bez zmian lwiec tez coś tego prądu idzie… Jeśli ktoś ma reku i pracuje z domu to już całkiem super. Ogólnie w nowszych domach to wychodzi całkiem nieźle… Czytaj więcej »

Grześ
1 rok temu
Reply to  krzysztof

Święta prawda Krzysztofie. Mam PV na starych zasadach i specjalnie jej nie przewymiarowałem bo wtedy kusi aby zwiększać zużycie e. e. i to proeko napewno nie jest.

Kamil
1 rok temu
Reply to  krzysztof

nie, zupełnie nie tak jak piszesz. Zobacz na poziomy autokonsumpcji różnych obiektów: Duży zakład produkcyjny: 100% Supermarket: 80-84% Hotel: ~65% Duży prosument zbiorowy: 48-55% Bank: ~45% Restauracja: ~45% Dom z magazynem energii: 45-70% Dom z odpowiednio sprzężoną pompą ciepła c.w.u. : 40-60% Domek jednorodzinny: 20-25% Pompa Ciepła nie działa jak sobie to wyobrażasz, ona działa przez cały rok, chyba chcesz mieć ciepłą wodę nawet latem? Zresztą teraz są też pompy z funkcją klimatyzacji. Im niższa temperatura tym mniejsza jej sprawność konwersji. Ale to nie ma znaczenia, jasne w zimę pobiera więcej prądu, mimo wszystko to prawda że odpowiednio ustawiony harmonogram… Czytaj więcej »

krzysztof
1 rok temu
Reply to  Kamil

tylko,ze zakald nie pracuje od 7 do 15 tylko przez 2 albo 3 zmiany i przez reszte dnai i nocy tez potrzebuje prad, potrzebuje go rowneiz zima i w dni pochmurne tak samo jak wszystkei wyzej wymienione obiekty.wIEC I TAK ELEKTROWNIA MUSI TEN PRAD ZAPEWNIAC BO NIGDY NIE WIESZ, CZY NAGLE O 11 RANO NIE POJAWI SIE CHMURA I Z PANELI NIC NIE BEDZIE PLYNAC… pompa ciepla moze dzialac caly rok, ale wiekszowc zuzycia energii jest zima, kiedy panele nie produkuja.Wiec nawet wlaczenie jej latem niewiel pomoze skoro bedzie dzialac glownei po popudniu i wieczorem bo wczesneij wszyscy sa w… Czytaj więcej »

Jan
1 rok temu
Reply to  krzysztof

Jeżeli ktoś uważa, że energia się marnuje to chyba spał na lekcjach w szkole podstawowej. To niby co się z nią dzieje? Znika? Największe zapotrzebowanie na energię jest w godzinach droższego prądu taryfy G12 (chyba to ta – różne ceny w różnych godzinach) i mniej więcej pokrywają się z produkcją z fotowoltaiki. Ta wcale nie jest problem dla elektrowni, bo te zawsze musiały zmniejszać produkcję w godzinach nocnych oraz dniach wolnych od pracy. Problemem jest sieć energetyczna.

krzysztof
1 rok temu
Reply to  Jan

to powiedz kto wykorzystuje energie w poludnie latem gdy panele dzialaja na pelnej mocy a ogolne zapotrzebowanie jest wtedy bardzo niskie? bo chyba zdajesz sobie sprawe,ze elektrowni nie mzona wlaczyc/wylaczyc w kilka minut bo akurat sie sloneczko popjawilo i pradu jest duzo a za chwiel przyjda chmury i nagle panele produkuja 20% tego co jeszcze godzine temu…jezlei nie spales na lekcjach to powino to byc proste do rozwiklania…

Admin
1 rok temu
Reply to  krzysztof

1. Nikt nikogo nie zmusza do instalacji fotowoltaiki. Zawsze można być na pasku ruskiego gazu i ruskiego węgla. Jak „pan Z”.
2. Na fotowoltaikę decydują się osoby, które wiedzą, że są w stanie korzystać z energii wówczas kiedy ona jest produkowana. W pandemii i po pandemii duża część osób pracuje z domu. W mojej najbliższej rodzinie nikt nie wrócił regularnie do biura, niektórzy wyłącznie pracują z domu od 2 lat, inni odwiedzają biuro raz na tydzień lub na dwa tygodnie.
3. Pewnie niedługo popularne zaczną być magazyny energii – wówczas wykorzystanie własnej energii ma szansę się zwiększyć.

krzysztof
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

1.oczywiscie nikt nie zmusza, ale warto sie zastanowic czy jest tak eko jak sie powszechnie mowi. Oczywiscie mzona byc jak Niemcy na pasku ruskiego gazu i gadac,z eto ekonomia a nei polityka jak jeszcze gadano 20 dni temu… 2tu sie Pan grubo myli: dzieki systemowi opustow nie ma znaczenia panska autokonsumpcja bo wystarczy miec nieco przewymiarowana instalacje( jak wiekszosc w Polsce) i miec prad de facto za darmo niezaleznie czy nasza autokonsumpcja jest duza czy mala.oczywiscei,ze praca zdalna jest obecnie duzo czestsza nzi kiedys, ale mysle,ze wiekszosc z prawie miliona posiadaczy fotowoltaiki jednak nie pracuje w domu wiec ich motywacja… Czytaj więcej »

Admin
1 rok temu
Reply to  krzysztof

1. Nie jest eko? To co jest bardziej eko?
2. A ja myślę, że większość z miliona posiadaczy fotowoltaiki jednak pracuje w domu
3. Bardziej się przyda, niż brak magazynu

Tomasz
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Turbiny wiatrowe i wodne są bardziej Eko. Za 10 lat będzie larum co zrobić z zużytymi panelami

jsc
1 rok temu
Reply to  Tomasz

A teraz to nie ma larum nad… mogilnikami w Czarnobylu.

krzysztof
1 rok temu
Reply to  Tomasz

dokladnie, ale z turbionami wiatrowymi tez jest problem bo ze smiglami tez nie ma co robic i trzeba je zakopywac w ziemi…dlatego tak wazny jest calosciowy bilans, bo inaczej bedzie jak z dieslami: przez lata naukowcy przedstawiali dowody jakie to dobro dla srodowiska a potem nagle nastapil zwrot o 180 stopni i nagle diesle zdaneim tych samych naukowcow to samo zlo…jak to mozliwe?

krzysztof
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

1 chodzi o calosc, lacznie z recyklingiem tych paneli oraz z uwzglednieniem tego,ze zima tzreba wegiel spalac bo panele nei produkuja a ludzie odbieraja prad dzieki systemom opustow.Chodzi tez o to na ile panele w ogholnym miksie maja sens, czyli ile mozna np weglowych elektrowni wylaczyc dzieki termu,ze panele sa.a z tym jest problem, bo kiedy jest najwieksze zapotrzebowanei na prad panele nie produkuja, wiec pytanei czy pomimo posiadanai tylu tysiecy instalacji fotowoltaicznych zlikwidowano( ograniczono produkcje) proporcjonalnei tyle elektrowni weglowych czy nie? 2.jakies zrodlo tych rewelacji? po drugie gdyby wiekszosc pracowala w domu to po co przewymiarowywali by instalacje? 3.… Czytaj więcej »

Admin
1 rok temu
Reply to  krzysztof

1. Proszę przestać stękać i zaproponować alternatywę
2. Jakieś źródło Pana rewelacji?
3. Ile rocznie dopłacamy do górnictwa węgla kamiennego?

krzysztof
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

1 atom, cala reszta to gonienie kroliczka
2.a Pan jakies podal? o przewymiarowanych instalacjach sam Pan pisal kilka razy…wiec czekam na dane,ze wiekszosc z prawie miliona posiadaczy fotowoltaiki pracuje w domu…
3.a co to ma do rzeczy? dzisiaj przy istniejacej technologii mozna prawie wszystko tylko nie wszystko sie oplaca..mozna zamontowac magazyn energii ale przy ejgo cenie to sie za bardzo nie oplaca i tu jest problem…

Admin
1 rok temu
Reply to  krzysztof

1. Ojej, a kto przez siedem lat nie kiwnął palcem w sprawie atomu?
2. Ja czekam na dane, z których wynika, że w domu nie pracują. Zakwestionował Pan mój statement, więc musi Pan to udowodnić
3. W rozwiniętym świecie opłacalność ekonomiczna nie jest jedynym parametrem postępu

krzysztof
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

1)P0 przez 8 lat? Pis chcyba cos tam jednak juz zdzialala, na pewno wiecej niz prze 8 lat poprzedneij ekipy… 2) ten udowadnia kto cos twierdzi, takie stare lacinskei powiedzenie. skoro Pan twierdzi,ze wiekszosc posiadaczy fotowoltaiki pracuje w domu to prosze dowody. na potwierdzenei moje tezy jest fakt,o ktoryym sam Pan pisal, czyli,ze sa przewymiarowane instalcje.Gdyby dominowala autokonsumpcja byloby to dzialanei bezcelowe, zgadza sie? Natomaist system opustow dziala tak,ze wystarczy przewymiarowac instalacje i mamy prad za darmo niezaleznie ile wyniesie autoonsumpcja.Po drugie mamy milion instalacji foro, glownei poza miastem( domki jednorodzinne).Rozumeim,ze oni wszyscy pracuja w domu, to ktop te korkli… Czytaj więcej »

Admin
1 rok temu
Reply to  krzysztof

Jak Pan już wchodzi na poziom „wina Tuska”… to tracę ochotę, żeby z Panem gadać, bo to jest poziom bezradnego trolla. Prawda jest taka, że PiS zaorał wiatraki, przehulał kasę unijną na OZE, pompował dziesiątki miliardów w nierentowne górnictwo, zbudował a potem wysadził w powietrze elektrownie na węgiel i nie umiał nawet zacząć budować elektrowni atomowej. I jeszcze zwiększył eksport ruskiego węgla oraz ruskiej ropy naftowej. Zna ktoś bandę większych osłów? Przekomarzać się z Panem na temat modelu pracy osób posiadających fotowoltaikę też mi się nie chce, podobnie jak w sprawie klasy energetycznej lodówki. Wydaje mi się, że agendę mamy… Czytaj więcej »

Maciej
11 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Panie Maćku, wina Tuska czy nie, fakt jest taki, że 8 lat niczego nie zmieniło jak pisał Pan Krzysztof. Czy teraz się cokolwiek zmieni – czas pokaże.

Abstrahując od polityki, polemiki opłacalności PV etc. to słabe jest, że merytoryczne argumenty nazywa Pan trollowaniem na forum. Prawo gospodarza czy zwyczajna nieuprzejmość i poirytowanie? Nie oczekuję odpowiedzi – temat na autorefleksję.

Admin
11 miesięcy temu
Reply to  Maciej

Przykro mi, ale nie zamierzam tolerować klasycznego trollingu w stylu „a u Was biją Murzynów”. Jeśli ktoś ma tutaj to powiedzenia tylko „a za Tuska…”, to szkoda naszego czasu na czytanie jego opinii. Takie mam stanowisko i go nie zmienię. Możemy dyskutować o wszystkim, ale ludzi, którzy dyskutują w ten sposób będę banował.

ktos
1 rok temu
Reply to  krzysztof

To raz jeszcze ja. Kto wykorzystuje? Podaje mój przykład, do linii do której jestem podpięty są w bliskiej okolicy masarnia oraz duży zakład produkujący stolarkę do dachów. Rozumiem, że w typowo osiedlowej okolicy może być inaczej, niemniej Pan odnosi się do ogółu. A warunki są przeróżne w zależności od miejsca zamieszkania.

krzysztof
1 rok temu
Reply to  ktos

oczywiscie,ze warunki sa rozne, ale mysle,ze kolo wiekszosci domow z fotowoltaika nie ma ani masarni, ani stolarni ani nawet warsztatu samochodowego…wiec niestety w wiekszosci tak radosna wizja sie nie sprawdza…

krzysztof
1 rok temu

wogole wypowiedzi pani Paulina Ackermann to jakis belkot: „Rozwój technologii magazynowania energii czy rosnący popyt na auta elektryczne przyczynią się do optymalnego wykorzystania fotowoltaiki przez prosumentów poprzez świadomy wzrost autokonsumpcji”  to znaczy,ze mam ladowac auto jak bede w pracy? bo wiekszosc ludzi wtedy pracuje,no chybga,ze dojezdzam elektrykiem na nocke… a co z zima? wtedy czym elektryka naladuje? poza tym biorac pod uwage zapotrzebowanie elektryka na energioe to przecietne panele starcza tylko i wylacznie na naladowanie tego auta a co z reszta? Gorsze warunki pogodowe można zawsze skompensować dodatkowymi modułami na dachu” oczywiscie, ale to koszty i dalej nie rozwiazuje problemy zima gdy panele prawie nic… Czytaj więcej »

Pan Krzysztof
1 rok temu
Reply to  krzysztof

To by było dobre w firmach jako dodatek przyciagajacy pracowników. Przyjedzie 100 osób i na 8h podlaczy się do ładowarek. Pytanie tylko ile te ładowarki będą kosztować.

krzysztof
1 rok temu
Reply to  Pan Krzysztof

faktycznie to mialoby sens w miesiacach letnich, ale ile firm bedzie stac by zbudowac kilkadziesiat ladowarek, gdy czesto nawet parkingu nie maja utwardzonego?

Jacek
1 rok temu
Reply to  krzysztof

No nie wiem, czy jest tak jak mówisz. Jak kogoś stać na samochód elektryczny, to wcale nie musi być w biurze 9-17, tylko pewnie siedzi na home office, szczególnie w tych covidowych czasach. Magazyn energii zwiększa autokonsumpcje, chyba tego nie trzeba tłumaczyć, ale wiadomo kosztuje. Nie wiem, czemu wszystko się ma sprowadzać do zimy. Niektórzy nie mają wcale fotowoltaiki, a kupują samochody elektryczne i co…i jakoś ładują. Przy aktualnej cenie benzyny, pewnie wychodzą i tak do przodu. Za prąd zawsze trzeba będzie płacić, a fotowoltaika się w końcu zwróci. Jak nie po 6 latach, to po 10, a prąd raczej… Czytaj więcej »

Krzysztof Pieńkowski
1 rok temu

Ciekawe. Wszyscy tak straszyli i straszyli, więc i ja się spieszyłem. Ja już mam fotowoltaikę, ale będę się przyglądać, jak będą się kształtować ceny i może przejdę na nowy system.

Grześ
1 rok temu

Co byś nie robił, to nie zmienili przepisów po to aby tobie się to opłacało.

Krzysztof Pieńkowski
1 rok temu
Reply to  Grześ

Haha, no wiadomo, ale patrząc po decyzjach rządzących, to oni sami nie wiedzą, co wprowadzają (patrz: Nowy Ład i inne), więc kto wie, może się pomylili i wyjdzie lepiej niż miało 😀

Antypisior
1 rok temu

Woda zapomniana , u mnie były 3 młyny wodne , dziś stoją zapory moc każdej ok 50 kw i nic stoją zapory, a mogły by 24 h na dobę produkować prąd a nie jak fotowoltika 12 h

Piotr
1 rok temu

Offgrid i hybryda ma sens.

Rafał
1 rok temu

„Od 2024 r. wartość każdej wyprodukowanej kWh ma być określana według średniej ceny z godziny, a nie ze średniej ceny z miesiąca. Ale co to oznacza w praktyce? W tym momencie trudno powiedzieć.”

Oznacza to tyle, że jak będzie dużo instalacji to wtedy, kiedy produkują one prąd, będzie on bardzo tani. Czyli będziemy sprzedawać za grosze, a kupować po ~złotówce za kWh.

Kamil
1 rok temu
Reply to  Rafał

no jakby powstało ich tak jeszcze 3 miliony do tego czasu to rzeczywiście system elektroenergetyczny by to wreszcie zauważył i cena byłaby niższa. A może niższa cena hurtowa prądu = niższa cena taryfy za prąd? Zdecydujcie się proszę wreszcie czy odnawialne źródła energii podwyższają cenę prądu czy ją obniżają, bo jeśli piszesz że tą cenę obniżą to chyba jest to w interesie nas wszystkich?

Rafał
1 rok temu
Reply to  Kamil

Oczywiście, niskie ceny są w naszym interesie. Zakup instalacji PV będzie miał jednak sens jedynie przy bardzo wysokim poziomie autokonsumpcji, czyli najlepiej sie sprawdzi posiadanie buforu ciepła grzanego prądem albo akumulatora. Dobrze, że będą dopłaty do obu.

krzysztof
1 rok temu
Reply to  Kamil

a pomyslales o prawie popytu i podazy? problem z panelami jest taki,ze produkuja prad w tym samym czasie, w duzej ilosci kiedy za bardzo nie jest on potrzebny wiec logiczne,ze wtedy cena bedzie za niego niska a za tyle beda go sprzedawac prosumenci…natomiast zima sytuacja sie odwraca, mamy najwyzsze w roku zuzycie, a panele nie produkuja wiec cena bedzie wyzsza…dla reszty ludzi nie ma to wiekszego znaczenia bo oni i tak maja prad z elektrowni, ktore pracuja caly rok, niezaleznei czy latem panele dadza prad czy nie…

Trzezwy
1 rok temu

[CENZURA-red] zapomniał, być może celowo, o dodatkowym koszcie przy zakupywaniu pradu, jakim jest dystrybucja. Ten koszt to prawie 100% ceny 1kwh. Wprowadzanie potencjalnych inwestorów w błąd świadczy o złych zamiarach autora

Piotr
1 rok temu
Reply to  Trzezwy

Skąd takie informacje? Proszę o źródło. Ceny rynku dnia następnego można sobie samemu sprawdzić i wg ustawy to mają być ceny zakupu. Oczywiście musimy poczekać i zobaczyć, jakie będą w lecie. https://tge.pl/energia-elektryczna-rdn To ceny jutrzejsze według godziny, wklejam część (za MWh)
6-7 549,07
7-8 569,07
8-9 580
9-10 569,07
10-11 530
11-12 510
12-13 490
13-14 530
14-15 569,07
15-16 610
16-17 766,5
17-18 895,5
18-19 1050

Kamil
1 rok temu
Reply to  Trzezwy

po co ci ten koszt? Przecież on jest składową ceny energii, jak masz przyjęte 70gr to jest ok, z tego jakieś 40gr to cena prądu a 30gr cena przesyłu, wszystko się zgadza. Przy odsprzedaży nadwyżek przez prosumenta już tego nie liczysz bo odsprzedajesz je jako samą energię, nie płacisz za jej przesył, za to płaci inny odbiorca tej energii na swoim rachunku.

Mac
1 rok temu

Gdzie jest dostępny ten kalkulator? Linka nie ma w artykule lub źle podlinkowane jest.

Admin
1 rok temu
Reply to  Mac

Zaraz sprawdzimy

JULIUSZ
1 rok temu

Dlaczego nie apiszecie całej prawdy?. Jeśli ktoś jest ryczałtowcem np. Na 5.5% to odzyska tylko 5.5 % od wartości inwestycji

Admin
1 rok temu
Reply to  JULIUSZ

No, ale to chyba oczywiste, że odzyskuje się tylko tyle podatku, ile by się zapłaciło. Ryczałt 5,5% to niezbyt często spotykana stawka

Ktos
1 rok temu

Jako posiadacz instalacji gruntowej czuje się dyskryminowany w tym artykule.

Admin
1 rok temu
Reply to  Ktos

Gruntownie to przemyslimy

ktos
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

😀
U mnie chodziło o 30% wydajności, dom tak jest ustawiony. No ale przy budowie nikt nie myślał o panelach. I mimo wszystko nieco bezpieczniej, pożar instalacji na dachu to nieco kiepsko. Dodatkowo wieje u mnie czasem, że bałbym się o dach. A tak stoi sobie w zacisznym miejscu. A i o konserwacje łatwiej, czy ewentualną naprawę. Na szczęście już nie ma tego głupiego rozgraniczenia VAT-u. Różnica w kosztach niewielka, a jest kilka zalet.

Dominik
1 rok temu

Polecam film Sławka z kanału panele fotowoltaiczne: https://youtu.be/5vicqDkgwes

Porównuje aktualny system z nowym po cenach sprzedaży ogłoszonych przez TGE.

Tutaj autor nie wie o czym pisze. Cena 50gr za sprzedaż? Przecież na TGE widnieje cena sprzedaży naszej energii po cenie ok 28gr.

Polecam film do którego dałem link.

Mirek Fotowoltaika
1 rok temu
Reply to  Dominik

Kiedy była po 28 gr? Chyba w 2020. Tutaj można sobie sprawdzić aktualne ceny https://tge.pl/energia-elektryczna-rdn

Ceny za Mwh, 17-18 cena 1,35!!!! Oczywiście trzeba patrzeć na średnią, ale takie pozytywne „kwiatki” też się zdarzają.

10-11 523,12
11-12 426,91
12-13 428,07
13-14 463,53
14-15 523,12
15-16 523,12
16-17 700,00
17-18 1349,99

Świadomy
1 rok temu

Prawda jest taka że większość takich artykułów jest sponsorowana .Komentarze będą zachwalać bo domu chcą sprzedawać .
Przy obecnych kosztach prądu w starym rozliczaniu jakiś to jeszcze wychodzi 8~9 lat przy tym jeżeli bjest zrobiona tanio i dobrze na dobrych komponentach to jakiś wyjdzie .
Przy systemie który wchodzi jest wszytko zaplanowane aby wciągnąć ludzi własne magazyny bo sprzedaż do sieci nie będzie korzystna .

Admin
1 rok temu
Reply to  Świadomy

Tak konkretnie – coś nie tak jest z kalkulatorem? Bo wynika z niego trochę coś innego, niż Pan pisze 🙂

Jarek
7 miesięcy temu

Rozszerzenie PV

Mam Instalację od ponad 3 lat. Zbudowałem bez dopłat bo wtedy nie było ale nie żałuje bo przyszłości nie da się przewidzieć.
Rozliczam się opustem czyli 0,8 do 1.
Czy jak dzisiaj rozbuduję instalacje o kilka kWp, to jak mnie Zaklad energetyczny potraktuje ? Przejdę na nowy system rozliczeń, czy może będzie po staremu?
Miał ktoś z was taką sytuację?
Co wtedy z dotacjami ?

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu