25 listopada 2019

Skrytkę w paczkomacie InPost otworzysz przez aplikację, zdalnie. Czytelnik się obawia: „A jeśli mi paczkę przekierują?”. Innowacja a świąteczny bałagan

Skrytkę w paczkomacie InPost otworzysz przez aplikację, zdalnie. Czytelnik się obawia: „A jeśli mi paczkę przekierują?”. Innowacja a świąteczny bałagan

Od niedawna paczkomaty maja nową funkcję – zdalne otwieranie skrzynek przy pomocy aplikacji. To doskonały sposób na ominięcie kolejki, bo nie trzeba stać przy ekranie paczkomatu, żeby odebrać przesyłkę. „Ale czy nie ma ryzyka, że w ten sposób uda się otworzyć analogiczną skrzynkę w innym paczkomacie?” – pyta czytelnik. Sprawdzamy

Do niedawna mój stosunek do paczkomatów był zupełnie obojętny, ot jeszcze jedna opcja odbioru przesyłek. Ale z każdym miesiącem coraz gorszej obsługi klientów przez firmy kurierskie dochodzę do wniosku, że paczkomaty (i inne automaty paczkowe oferowane przez firmy), to cudowne wynalazki.

Zobacz również:

Ich atuty? Nie muszę się umawiać z kurierem, ani czekać na niego, gdy się spóźnia. Korzystanie z paczkomatu jest proste, a takich punktów odbioru jest już – zwłaszcza w dużych miastach – sporo. Oczywiście, są też mankamenty – czasem przekierują bez pytania paczkę do innego paczkomatu, albo paczkomat się zawiesił. Ale na tle tradycyjnych usług kurierskich i tak jest wygodniej.

Jest tylko jeden, zasadniczy problem, który spowalnia korzystanie z automatów paczkowych – kolejki. Szczególnie w okresie świątecznym. Bo przecież przed nami święta, prawdziwy test bojowy dla całego sektora „logistyki prezentowej”. Tutaj zestaw porad jak o przesyłkach „last minute”, czyli jak kupować i zamawiać żeby nie spóźnić się z prezentami.

Czytaj też: Nie lubisz tracić czasu w sklepach, ani czekając trzy dni na kuriera? Ten sposób zamawiania zakupów ci się (chyba) spodoba

Czytaj też: Niecodzienny sposób dostarczenia przesyłki kurierskiej. Nasz czytelnik doświadczył kuriozum, jakiego świat kurierów nie widział

Zamek do paczkomatu w telefonie

Już widzę oczami wyobraźni te tabuny ludzi, które ustawiają się w kolejce do paczkomatów, żeby odebrać przesyłkę. Choć w teorii procedura odbioru jest banalnie prosta i sprawdza się do wpisaniu kilkunastu cyferek na ekranie urządzenia, wystarczy jedna mniej biegła osoba, która pierwszy raz korzysta z paczkomatu i… mamy kolejki jak na poczcie.

Od kilku miesięcy fani Paczkomatów inPost mogą korzystać z dedykowanej aplikacji InPost na smartfony, która prowadzi „tracking” paczek i udostępnia kod odbioru – zarówno QR jak i numeryczny. To mocno skraca czas odbioru paczki – wystarczy „pokazać” paczkomatowi kod QR, zamiast przepisywać kod.

A od kilkunastu dni pojawiła się jeszcze lepsza opcja – skrzynkę paczkomatową można otworzyć zdalnie, przy pomocy zaktualizowanej wersji aplikacji. W aplikacji wybiera się opcję „Szczegóły paczki”, a tam czeka już stosowny guzik, dzięki, któremu – tylko przy pomocy smartfona – otwieramy skrytkę bezdotykowo. Nie ma znaczenia czy ktoś akurat stoi przy terminalu i korzysta z tradycyjnej formy „autoryzacji”.

W sprawie tej nowinki napisał do mnie pan Marek. Czytelnik zwrócił uwagę, że ma pewne obawy co do tej innowacji.

„Otrzymałem powiadomienie z aplikacji InPost: „Twoja paczka oczekuje na odbiór”. Popędziłem wiec ją odebrać. Przy paczkomacie, po wpisaniu numeru telefonu i PIN-u, dostałem komunikat, że mam skontaktować się z infolinią. A tam dowiedziałem się, że paczka jest w paczkomacie, ale… innym. Do tej pory w takich sytuacjach paczka lądowała w tzw. „punkcie odbioru” i po dwóch dniach ponownie była doręczana do paczkomatu. Ewentualne przekierowanie do innego paczkomatu proponowano jako opcję, ale do niej nie zmuszano”

Powyższa sytuacja, acz irytująca, nie jest może niebezpieczna sama w sobie, ale w połączeniu z nową funkcją aplikacji InPost, pozwalającej zdalnie otworzyć skrytkę, bez kontaktu z ekranem dotykowym w paczkomacie… Pan Marek pyta, czy w takiej sytuacji jest możliwy scenariusz, w którym paczka została przekierowana do innego paczkomatu (bez wcześniejszego powiadomienia klienta), a możliwość zdalnego otwarcia skrytki spowoduje, że ktoś inny odbierze przesyłkę pana Marka. 

Technologia zdalnego otwierania skrzynek w połączeniu z bałaganem, opóźnieniami, przekierowywaniem przesyłek z paczkomatu do paczkomatu – to rokuje na bombę z opóźnionym zapłonem.

Czytaj też: Płatność kartą za przesyłkę kurierską? Mission impossible. Zamiast terminala… oferta podwózki do bankomatu

Czytaj też: Jak kupować w sieci i nie stracić pieniędzy? Oto cztery cechy, które odróżniają uczciwy sklep internetowy od oszustów. Warto sprawdzić przed e-zakupami!

Czytaj też: „Przez nie dostarczony w porę list straciłem kilkaset złotych”. Dlaczego listonosze zostawiają awizo (albo i nie) zamiast doręczać listy?

Paczka jak kangur, skacze po paczkomatach. Jak ją złapać?

Czy pan Marek słusznie zwraca uwagę, że możliwość zdalnego odbierania przesyłek to już o jeden krok za daleko? I że ktoś otworzy w ten sposób jego skrytke i zgarnie jego paczkę? To zresztą mogłoby zadziałać też w drugą stronę, o czym też wspomina pan Marek: 

Gdybym nie podszedł do paczkomatu, nie odczytał komunikatu-prośby o kontakt z infolinią, tylko z pomocą nowej funkcji otworzyłbym skrytkę, to dobrałbym się do czyjejś, być może bardzo cennej, przesyłki”

Zapytaliśmy InPost czy w kontekście nie zapowiedzianego przekierowywania paczek oraz ogromnego zamieszania w paczkomatach, które jest możliwe przed świętami, groźba odebrania nie swoich paczek jest realna.

„Żeby uniknąć takich sytuacji nasza aplikacja stosuje geolokalizację – nie ma możliwości, żeby zdalnie otworzyć niewłaściwy paczkomat.  Musimy być fizycznie obok tego właściwego. Paczkomat wyślę nam powiadomienie  o odbiorze jeśli tylko znajdziemy się w jego pobliżu, więc ryzyko pomyłki w zasadzie nie istnieje”

A jeśli ktoś chce zdalnie, z domu, otworzyć paczkomat znajomemu, który akurat jest „na mieście”? Wtedy można użyć klasycznego kodu odbioru i go podyktować albo przesłać SMS-em.

źródło zdjęcia: next.gazeta.pl

 

Subscribe
Powiadom o
37 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
obatel
4 lat temu

Że co? Jak to?! W SMSie z kodem jest identyfikator paczkomatu, w którym paczka czeka. Mi jeszcze nie zdarzyło się pomylić paczkomatów. Natomiast często widzę innych, którzy się mylą. Nie potrafią czytać?

Anna
4 lat temu

W odpowiedzi na takie okoliczności na ogół – jako chroniczny niedowiarek – dopatruję się „drugiego dna”/czytam między wierszami.I tu też taki kruczek znalazłam.Jest nim sprzeczność w rozumieniu czynności zdalnego otwarcia paczkomatu…Bo co to za „zdalne”,jeśli muszę być obok niego a jeśli muszę,to tylko „bezdotykowe” co najwyżej 😉 Ale to sugeruje,że taka możliwość – nawet jeśli dość mało prawdopodobna – nie została uwzględniona przy planowaniu czynności. A co do geolokalizacji…cóż mnie na przykład już sporo razy „zlokalizowano” w kilku innych miejscach niż Wa-wa,gdzie fizycznie byłam w chwili logowania. Dlatego wydaje mi się,że ortrożności nigdy za wiele a klientowskich obaw lekceważenie –… Czytaj więcej »

Aaa
4 lat temu
Reply to  Anna

To chyba masz problem z GPS w telefonie;)

Anna
4 lat temu
Reply to  Aaa

Na ogół nie miewam 😉 a kiedy się przydarzyło,to albo sprawa była tak ważna,że aż nieważna, albo 😉 bywały też próby „podszycia się ” a wtedy,to … za długo by opowiadać

Anna
4 lat temu
Reply to  Aaa

A w kwestii technicznej patrz: Tom i jego objaśnienia 😉

Bartek
4 lat temu
Reply to  Anna

Ale gdzie tu lekceważenie? Przecież wyjaśnili, że dzięki geolokalizacji scenariusz, o którym pisze Pan Marek nie jest możliwy.

Paweł
4 lat temu

Jest jeszcze jedna niekorzystna opcja. Jednoczesne otwarcie z aplikacji (lub z terminala i aplikacji) wiecej niż jednej skrytki przez więcej niż jednego klienta. Moja Żona już miała taką przygodę. Roztargniona pani obok złapała jej paczkę i poszła sobie w najlepsze. Udało się odkręcić sytuację tylko dlatego, że na paczce która zostawiła jest numer telefonu. Nie obyło się bez niemiłej rozmowy, ale udało się odkręcić pomyłkę.

Czy może pan zapytać Inpost jak planują sobie radzić z takimi sytuacjami?

PrzemWas
4 lat temu
Reply to  Paweł

Z tego co kojarzę to aplikacja precyzyjnie określa która skrytka się otworzy. To moim zdaniem należy do niej podejść i cierpliwie czekać. Wiadomo jak się będzie stało po drugiej stronie Paczkomatu to może ktoś przez przypadek chapnąć nie swoją przesyłkę, po za tym ustawienie się pod prawidłową skrytką wyeliminuje zbędne zamieszanie i latanie pod Paczkomatem.

Paweł
4 lat temu
Reply to  PrzemWas

W tej sytuacji żona otwierała z terminala, a pani z aplikacji. Otwierając terminalem nie wiesz co się otworzy. Paczkomat długi. Pani złapała pierwszą lepszą skrytkę (co z tego że miała wyświetlone i podobno sprawdziła).
Wg mnie proces działa aż za dobrze. A wystarczyłoby dodać konieczność np. zeskanowania z drzwiczek skrytki kodu QR. Nie dałoby się pomylić

Jeremi
4 lat temu
Reply to  Paweł

Na ekranie paczkomatu też masz obrazek w którym masz precyzyjnie pokazaną skrytkę. Z igły widły

Błażej
4 lat temu

Aplikacja działa bardzo sprawnie, korzystałem z tego rodzaju otwierania skrytek. Przy otwarciu jest napisane, która kolumna i rząd skrytki więc niby nie powinno być nieporozumień ale w rzeczywistości jak ktoś obok o tym nie wie i łapie za naszą paczkę to jest problem. Natomiast lokalizacja to żadne zabezpieczenie, bo na telefonie można zainstalować GPS spoof i wysłać do apki fałszywą lokalizację.

eee
4 lat temu
Reply to  Błażej

Kto Ci zabroni strzelać we własną stopę? Zespoofujesz, otworzysz zdalnie paczkomat … i pewnie stracisz paczkę bo ktoś ją weźmie.

Adam
4 lat temu

Tyle lania wody, żeby w końcu nie udzielić odpowiedzi 🙂 Android dosyć luźno korzysta z lokalizacji, więc jeśli zadam modułowi lokalizacji, że jestem przy punkcie (a może to zrobić każdy bez większej wiedzy), to czy Paczkomat ma jeszcze jakaś dodatkową weryfikację? O to Pan mógłby zapytać a nie prezentować następne lanie, tym razem wody marketingowej („więc ryzyko pomyłki w zasadzie nie istnieje”).

eee
4 lat temu
Reply to  Adam

Skoro celowo zadasz głupotę gpsowi i klikniesz otwarcie skrytki to chyba robisz to świadomie, a nie przez sen? Kompletnie nie rozumiem po co miało by być jeszcze jakieś zabezpieczenie.

Adam
4 lat temu
Reply to  eee

Twierdzę tylko, że lokalizacja ma taki sam poziom zabezpieczeń jak odcisk palca, więc, z tym minimalnym ryzykiem nie przesadzałbym, dlatego dopytuje się o podwójną weryfikację, choćby ponownym potwierdzeniem w aplikacji. Musieliby dorobić jakiś pin do aplikacji, aby to zgrać. W przypadku Inpostu mnóstwo było wyłudzeń (niekoniecznie z ich winy), tyle, że większość trzymają w tajemnicy.

Bartek
4 lat temu
Reply to  Adam

„Zadam modułowi lokalizacji, że jestem przy punkcie”. Rozumiem, że Pan Marek boi się, że nie zauważy, że paczka jest w innym paczkomacie i wtedy otworzy ją zdalnie nie będąc obok. Po co miałby ręcznie zmieniać lokalizację? Żeby celowo narazić się na utratę przesyłki?

anonymous
4 lat temu
Reply to  Bartek

Ktoś wam może ukraść odblokowanego smartfona, zobaczyć że macie paczkę do odbioru, zmienić lokalizację i wspólnika wysłać po odbiór paczki. Ponadto może kupić coś płacąc blikiem bez podania pinu.

Bartek
4 lat temu
Reply to  anonymous

No jak ukradnie odblokowany telefon to przecież może odebrać paczkę QR kodem 😉

Paweł
4 lat temu

O jej kolejki a juz kolejki kilkuletnie do lekarza specjalistyczego nie przeszkadzają bo dalej jeden z drugim glosuje na socjalistow czyli ich chce. Wielkie paniska za 2000 na reke co miesiąc.

anonymous
4 lat temu
Reply to  Paweł

W bonusie n-krotność pińcet+ gdzie n jest liczbą dzieci.

gosc
4 lat temu

Na miejscu InPost obawiałbym się, że ktoś przejmie kontrolę nad aplikacją, w nocy otworzy wszystkie paczkomaty w mieście i zabierze przesyłki.

Tom
4 lat temu

A może by tak zainstalować bluetooth w paczkomacie zamiast geolokacji? Wtedy muszę być blisko, łapie połączenie z paczkomatem i otwieram tylko ten. Bo lokacja jak piszecie czasem zawodzi?

anonymous
4 lat temu
Reply to  Tom

Nie. Sygnał BT można skopiować metodą „na walizkę”.

Tom
4 lat temu

I jeszcze dobra rzecz bluetooth. Nie było by pomyłek typu – niechcący naciskam w apce otwórz a nie ma mnie przy nim. Za to jestem na tym samym osiedlu czyli GPS wykryje że niby blisko paczkomatu lub po prostu GPS zaszwankuje i uzna że jesteśmy obok. A wtedy paczkę ktoś inny weźmie i nigdy nie dowiemy się kto. Bluetooth wymagałby te kilk metrów obecności obok.

Bartek
4 lat temu
Reply to  Tom

To nie jest też tak, że od razu po kliknięciu przycisku się otwiera. Z tego co pamiętam po kliknięciu przycisku otwarcia w aplikacji musiałem przejść jeszcze przez 2 lub 3 ekrany. A co do bluetooth to podejrzewam, że zbyt dużo zachodu by było, żeby uzupełnić kilka tysięcy paczkomatów o taki moduł.

Jacek
4 lat temu
Reply to  Tom

Kilka metrów… nieaktualne przy wersji 5.0

Mateusz
4 lat temu

A co w przypadku jeśli dajmy na to przed świętami kilka osób będzie zdalnie otwierać paczkomat? Skąd będe wiedział która skrytka jest moja?

anonymous
4 lat temu

Atak na paczkomat można przeprowadzić poprzez pozorowanie lokalizacji lub metodą „na walizkę’.

Bartek
4 lat temu
Reply to  anonymous

W jaki sposób?

anonymous
4 lat temu
Reply to  Bartek

W urządzeniu ustawiamy lokalizację GPS na miejsce gdzie jest paczkomat, naciskamy 'otwórz’ i skrytka się otwiera mimo że nie ma w pobliżu nikogo. Natomiast druga metoda jest opisana tu: https://niebezpiecznik.pl/post/80-zlotych-wystarczy-aby-w-kilka-sekund-ukrasc-nowy-samochod/

Bartek
4 lat temu
Reply to  anonymous

Ale w sensie, że sam siebie zaatakujesz? Czyli ustawiam sobie lokalizację, otwieram i potem się dziwie, że paczka mi zginęła? No kupy się to nie trzyma.

anonymous
4 lat temu
Reply to  Bartek

Albo pozorujesz lokalizację, otwierasz, wspólnik odbiera paczkę a ty składasz reklamacje że w tym dniu nie było cie przy paczkomacie. Albo ktoś dobiera ci się do smartfona, pozoruje lokalizacje, jego wspólnik odbiera przesyłke a ty później dziwisz się że przecież nie odbierałeś ani nie byłeś w pobliżu paczkomatu. Wszystko trzyma się kupy.

Marcin H.
4 lat temu

Dobrze poradził sobie z tym Nextbike. Ludzie wypożyczali nie te rowery z aplikacji (wybierając z listy rowerów na stacji). Teraz po kliknięciu danego roweru w apce i tak skanuje się QRkod z niego, co dopiero można świadomie pominąć klikając wstecz, czy jakiś inny guzik, co jest ukryte, więc ktoś nierozgarnięty powinien domyślnie zeskanować QR kod identyfikujący paczkomat (można nakleić na bocznej ścianie z każdej strony + ew. gdzieś przy terminalu), a power user pominie skanowanie QR kodu i kliknie otwórz skrytkę.

Anonim
4 lat temu

Nie polecam nikomu InPostu
Reklamacji nie uznają
Kasę przytrzymują do końca gdy chodzi o przesyłki za pobraniem
Paczkomat 5 dni naprawiali
Nigdy więcej In Post

Przemo
4 lat temu

Pisali inni już o ważniejszym ryzyku, ja też doświadczyłem w minionym tygodniu. Otwierałem z apki i porwałem przesyłkę osoby otwierającej z terminala. Że niby pokazuje rząd i kolumnę? I co z tego, kto ma czas na to patrzeć? Jest na paczce numer telefonu, ale jak się człowiek spieszy to nie zwraca uwagi. Dobrze, że tamtemu chłopakowi nie przypasowały gabaryty przesyłki i od razu nieporozumienie zostało wyjaśnione. Jednak ryzyko jest i trzeba na przyszłość się pilnować. Sama funkcja jest genialna – ostatnio czekałem z 15 min (no w sumie jak na poczcie) bo nieogarnięta pańcia nadawała 3 przesyłki i miała lekkie… Czytaj więcej »

Anna
4 lat temu

Mnie się właśnie zdarzyło otworzyć nie ten paczkomat. Na dwóch ścianach budynku stoją dwa paczkomaty i otworzył się z aplikacji ten drugi. Zanim się zorientowałam, ktoś już zamknął skrytkę. Ciekawe, czy wyjął przesyłkę czy zostawił i czy uda mi się ją odzyskać

lol
3 lat temu

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu