30 kwietnia 2022

Oto depozytowa lista wstydu. Które banki już postanowiły płacić dużo więcej za nasze depozyty, a które się ociągają? Można już wycisnąć 4% rocznie

Oto depozytowa lista wstydu. Które banki już postanowiły płacić dużo więcej za nasze depozyty, a które się ociągają? Można już wycisnąć 4% rocznie

W marcu średnie oprocentowanie lokat oferowanych klientom indywidualnym wyniosło 0,9%. To o 0,2 pkt proc. więcej niż w lutym. Które banki pracują na podwyższenie średniej, a które nadal nie zauważyły podwyżek stóp procentowych? Oto depozytowa lista wstydu. Ale jest i dobra wiadomość. Są już banki, w których można wycisnąć ze swoich oszczędności 3-4% w skali roku

W piątek poznaliśmy wartości dwóch ważnych wskaźników. Pierwszy to kwietniowa inflacja konsumencka. GUS podał (to jeszcze wstępny odczyt), że w skali roku ceny wzrosły o 12,3%. Na tę chwilę wiemy, że żywność podrożała o 12,7%, energia o 27,3%, a paliwo o 27,8%. Tak wysoka inflacja już nikogo nie zaskakuje.

Zobacz również:

Warto jednak zwrócić uwagę na wzrost cen żywności w skali miesiąca. W kwietniu wzrosły aż o 4,2% więcej niż w marcu. Od początku roku mierzę i publikuję prywatną inflację w mikroskali. Co miesiąc sprawdzam ceny w kilku pobliskich sklepach. I co ciekawe, moja kwietniowa inflacja (tylko żywność) wyniosła 4,2%, czyli dokładnie tyle samo, ile raportuje GUS.

Drugą ciekawą informacją są dane o średnim oprocentowaniu depozytów w marcu. Kiedyś mówiło się, że bank nie jest miejscem do pomnażania oszczędności. Zgoda, ale w banku można było przynajmniej ochronić pieniądze przed inflacją. Ta zasada już dawno nie obowiązuje. Jak podał właśnie bank centralny, w marcu średnie oprocentowanie depozytów wyniosło… 0,9%, czyli dziesięć razy mniej niż tempo wzrostu cen.

Średnie oprocentowanie lokat trochę w górę

Ale z danych NBP powiało optymizmem. Średnie oprocentowanie lokat wyniosło 0,9%, ale w porównaniu z lutym wzrosło o 0,2 pkt proc. W ofertach banków coraz częściej można znaleźć stawki oprocentowania na poziomie 3%, 4%, a nawet 5%. Patrząc na średnią, mamy pewność, że z pozoru dobrze oprocentowane lokaty czy konta oszczędnościowe to głównie oferty promocyjne: dla nowych lub bardzo lojalnych klientów (bo banki ostatnio zmieniają podejście do oferty depozytowej, doceniając stałych klientów), na nowe środki czy z ograniczoną do 10 000 czy 20 000 zł kwotą depozytu.

Pod koniec grudnia sprawdzałem, ile banki płacą za depozyty. Sytuacja była opłakana z punktu widzenia deponentów. Duże banki nadal oferowały stawki 0,01%, choć cykl podwyżek stóp procentowych ruszył we wrześniu 2021 r.

Jak wygląda mapa depozytowa cztery miesiące później, czyli w czasie kiedy stopy procentowe banku centralnego wzrosły do 4,5%? Które banki zawyżają średnią, a które ją zaniżają, a więc należałoby je wpisać na „depozytową listę wstydu”?

Przeczytaj też: Mamy największy odpływ depozytów z banków od ćwierćwiecza! I już widać, że to nie przypadek. Gdzie się podziewają pieniądze wycofane z banków?

Do dużych banków wracają lokaty terminowe

Zacznę od największych banków, które w grudniu powinny wstydzić się tego, jak nagradzają klientów za możliwość obracania ich pieniędzmi.

Bank Pekao na koncie oszczędnościowym i dostępnych lokatach na trzy i sześć miesięcy płacił 0,01%. Jak jest teraz? Na koncie oszczędnościowym zarobimy aż 3,5% w skali roku przez sześć miesięcy od momentu otwarcia konta (w ten sposób można ulokować do 100 000 zł). Oferta dostępna jest dla nowych klientów lub tych, którzy nie mieli jeszcze konta oszczędnościowego w banku. Ruszyło się też coś na lokatach terminowych. Na 3-miesięcznej można zarobić 2,50% w skali roku. Tyle samo zarobimy, otwierając lokatę w aplikacji mobilnej PeoPay. Natomiast na lokatach standardowych (na 3 lub 6 miesięcy) Bank Pekao nadal płaci 0,01%.

W ubiegłym roku na depozytowej liście wstydu brylował też bank PKO BP. Tak by było nadal, gdybym pisał ten tekst tydzień temu. Kilka dni temu bank odświeżył ofertę, a właściwie odmroził możliwość deponowania środków na lokatach terminowych. Obecnie roczna lokata na nowe środki dla aktywnych klientów przyniesie 3,3% zysku lub 2% w przypadku lokaty trzymiesięcznej. Klientów, którzy po prostu przyniosą do PKO BP nowe pieniądze, oprocentowanie na rok wyniesie 2,5%. Tyle samo, tylko że na 3 miesiące, zarobimy na lokacie zakładanej przez aplikację mobilną IKO.

Z listy wstydu próbuje czmychnąć Bank BNP Paribas, który w grudniu na wszystkich lokatach płacił 0,01%. Dziś można wycisnąć 3% w skali roku z kwartalnej lokaty zakładanej w bankowości mobilnej GOmobile. A przez bankowość internetową (GOonline) można założyć lokaty na różne okresy. Najwięcej – 3,5% – na depozycie dwuletnim, na miesięcznym bank płaci 1,5% w skali roku. Jest też lokata na nowe środki z oprocentowaniem 3,5% (lokata 18-miesięczna), 3,25% (lokata roczna) lub 3% (lokata półroczna). A na lokatach standardowych zarobimy od 1% w skali roku (depozyt miesięczny) do 2% (depozyt roczny). BNP Paribas mocno zmienia podejście do swoich stałych klientów, będzie ich nagradzał wyższym oprocentowaniem.

W grudniu mBank jak najbardziej zasługiwał na to, by być na liście wstydu. Wszystkie depozyty oprocentowane były na 0,01% z wyjątkiem lokaty kwartalnej oprocentowanej na 1%, ale tylko do kwoty 10 000 zł i tylko dla nowych klientów. W mBanku też się coś ruszyło. Z lokaty na nowe środki (na 3 miesiące) można wycisnąć 2-2,2% w zależności od rodzaju konta. Nowym klientom bank płaci 2,1% (też na lokacie kwartalnej). Od 0,75 do 1% zarobimy na koncie oszczędnościowym, a na lokatach standardowych 0,5%. Nie licząc ofert promocyjnych, mBank nadal zaniża depozytową średnią.

Przeczytaj też: Bank Millennium pokazał nowy pakiet usług: Millennium 360°. Więcej „zakupowości” w bankowości. I sporo taniości. Ale czy to wystarczy, by „pozamiatać”?

Bank płacą więcej, ale tylko przez chwilę

Pod koniec ubiegłego roku w Credit Agricole jedyną rozsądną ofertą była lokata na 2%, na której można było zdeponować nawet 200 000 zł. Problem w tym, że był to depozyt… 3-letni. Obecnie zarobimy na rocznej lokacie mobilnej (do 50 000 zł) aż 4%. W ofercie na nowe środki można zarobić 3%, ale pieniądze trzeba zamrozić na co najmniej rok. Na lokatach standardowych wciąż bije po oczach 0,01%.

ING Bank w grudniu płacił 1% przez okres trzech miesięcy na „Otwartym Koncie Oszczędnościowym” do kwoty 50 000 zł. To był szczyt możliwości tego banku. Teraz zapłaci 4% dla salda konta poniżej 200 000 zł, ale tylko przez trzy miesiące, bo później oprocentowanie spadnie do 0,5%. A na standardowych lokatach terminowych wyciśniemy góra 1% (lokata roczna).

Cztery miesiące temu najlepszą ofertą Banku Millennium było „Konto Oszczędnościowe Profit”. Nowe środki oprocentowane były na 1,25% w skali roku przez 60 dni i tylko do kwoty 50 000 zł. Teraz bank płaci 2,5% w skali roku (też przez 60 dni), ale wyższe odsetki naliczane są do kwoty 200 000 zł. A na standardowych lokatach (Lokaty Horyzont Zysku) bank oferuje 2,5% (lokata półroczna), 3% (roczna) i 3,5% (lokata 18-miesięczna).

Na gwiazdkę Santander Bank miał dla swoich klientów 4-miesięczną „Lokatę mobilną” z oprocentowaniem 1% z kwotą lokaty nie większą niż 20 000 zł. Zasady się nie zmieniły, ale oprocentowanie wzrosło do 3%.

Przeczytaj też: Co się dzieje ze wskaźnikiem WIBOR? Oto dowód na to, że nigdy nie był tak „odklejony”. Kto jest temu winny? Banki? Rząd? NBP? I jak to naprawić?

Średnie oprocentowanie lokat kiepskie, ale jest lokata oprocentowana na 5%

Czy w Alior Banku oferta się poprawiła? W grudniu można było zarobić 1,7% przez trzy miesiące na „Koncie Mega Oszczędnościowym” do 100 000 zł. Ale było to oferta dla bardzo lojalnych klientów, a więc nie tylko tych, którzy posiadali konto osobiste, ale też przelewali na nie pensję (co najmniej 2000 zł miesięcznie). W kwietniu jest nieco lepiej. W promocji na „Koncie Mega Oszczędnościowym” można zarobić już 3% albo 2% bez warunku zapewnienia wpływów. Ale po wygaśnięciu promocji oprocentowanie spadnie do 0,75-1%. Wpłacając nowe środki na 19-miesięczną lokatę, bank zapłaci 3,5%, a na rocznej lokacie standardowej 1,5%.

Podobną ofertę miał też Getin Noble Bank. Na „Elastycznym Koncie Oszczędnościowym” płacił 1,7% do 200 000 zł (1,1% powyżej tej kwoty do 400 000 zł). To oferta na 3 miesiące i dotyczyła nowych środków. Teraz na tym koncie płaci już 4% i to do kwoty 400 000 zł, ale też tylko przez kwartał.

Na rynku pojawiła się też lokata z „piątką”. Gdzie? W Nest Banku, w którym w grudniu dało się wycisnąć maksymalnie 1,25% na koncie oszczędnościowym „Nest Oszczędności” do 100 000 zł. Ale takie oprocentowanie naliczane było tylko przez trzy miesiące. A obecnie? Wspomniane 5% bank płaci na półrocznej lokacie dla nowych klientów i tylko do kwoty 20 000 zł. Na „Lokacie Lojalnej” zarobimy 1,7%. To lokata 3-letnia, ale można na niej ulokować do 2 mln zł. A z lokaty na nowe środki (też do 2 mln zł) wyciśniemy do 3,75% (lokata na 3 lata).

Przeczytaj też: Znów ogromne straty Getin Banku. Prawie skończył mu się kapitał, a rewident nie chce się już podpisywać. Będzie klops? Zarząd ma plan, a na horyzoncie… nadzieja

Wyższe oprocentowanie tylko dla wybranych

W dobie niskich stóp procentowych stosunkowo najlepiej płaciły za depozyty banki zagraniczne, które w Polsce działają na tzw. unijnym paszporcie. Plusem ich ofert jest to, że nie trzeba spełniać żadnych warunków, a kwoty depozytów są spore. Średnie oprocentowanie lokat w ich przypadku już przekroczyło 3% rocznie.

W grudniu w estońskim InBanku najwięcej można było zarobić na 3-miesięcznej lokacie 1,35% w skali roku. Obecnie taka lokata da już 3%, a lokata roczna 3,5%. Zimą włoski BFF Banking Group oferujący Lokaty Facto płacił od 1,5% w skali roku na depozycie 3-miesięcznym, do 2% na lokatach zakładanych na okres od roku do 5 lat. W kwietniu oprocentowanie lokaty miesięcznej wynosi 3,25%, a blokując środki na 5 lat – 4% rocznie.

Działający w Polsce od ubiegłego roku Aion Bank też zareagował na podwyżki stóp procentowych. Bank oferuje trzy warianty rachunków. Posiadacze darmowego konta w grudniu mogli liczyć na 1% (bank oferuje tylko konto oszczędnościowe). Obecnie zarobią 2%. Posiadaczom płatnych rachunków Aion płaci 2,5% lub 3%.

Śledząc ofertę Toyota Banku, można stwierdzić, że depozyty oparte o wskaźnik WIBOR zaczynają parzyć bankowców. W grudniu oprocentowanie „Indeksowanego Konta Oszczędnościowego” wynosiło WIBOR 3M + 0,1 pkt proc., a oprocentowanie środków powyżej 100 000 zł równało się stawce WIBOR. Obecnie oprocentowanie równe stawce WIBOR 3M (w danym kwartale obowiązuje stawka z przedostatniego dnia roboczego poprzedniego kwartału) dotyczy środków do 100 000 zł. A powyżej? Bank odejmuje od wskaźnika WIBOR aż 3 pkt proc. Ale to i tak oznacza, że poniżej 100 000 zł bank płaci aż… 4,74% w skali roku. Patrząc na średnie oprocentowanie lokat – to superoferta.

Jak więc widzicie, w ofercie depozytowej zaczyna się coś dziać. Duże banki się przebudziły, zaczynają płacić za depozyty 2-3%. W większości przypadków to jednak oferty dla nowych klientów czy na nowe środki, a więc będące w zasięgu wąskiej grupy klientów. Nic więc dziwnego, że średnie oprocentowanie depozytów nadal nie przekracza 1%. Bankiem, który nie zrobił nic w zakresie oprocentowania depozytów, jest Bank Pocztowy, który w grudniu płacił na lokatach 0,01% i tak pozostało do dziś.

————-

Boisz się inwestowania? Skorzystaj z bankowych promocji

Obawiasz się inflacji? Zastanawiasz się, co zrobić z pieniędzmi leżącymi w banku na 0,00001%? Sprawdź „Okazjomat Samcikowy” – to aktualizowane na bieżąco rankingi lokat, kont oszczędnościowych, a także zestawienie dostępnych dziś okazji bankowych (czyli 200 zł za konto, 300 zł za kartę…). I zacznij zarabiać na bankach:

>>> Ranking najwyżej oprocentowanych depozytów

>>> Ranking najlepszych kont oszczędnościowych. Gdzie zanieść pieniądze?

>>> Przegląd aktualnych promocji w bankach. Kto zapłaci ci kilka stówek? I co trzeba zrobić w zamian?

—————

Subscribe
Powiadom o
39 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Konrad
3 miesięcy temu

Toyota IKO podaje 4,74% na swojej stronie.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Konrad

Tak, to prawdziwa wartość, poprawiliśmy

Marek
3 miesięcy temu

Toyota nie płaci 5,95 tylko 4,74 procent, bo WIBOR 3M brany jest na ten kwartał z 30.03.2022.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Marek

Racja, poprawiamy

Marcin Staly Czytelnik
3 miesięcy temu

„No wreszcie” moznaby rzec. Powoli, ale cos sie rusza. Panowie redaktorzy tak z ciekawosci czy ci z Panow ktorzy maja kredyt zdecydowali sie zmienic oprocentowanie na stale na 5 lat czy czekacie na rozwoj wypadkow? Wczoraj bylem w PKO BP podpytac o warunki zmiany i sam pan w okienku powiedzial zeby tego nie robic, bo zapewne niedlugo bedzie zmiana wskaznika albo jakies regulacje wprowadzone przez rzad.

Admin
3 miesięcy temu

Mogę mówić za siebie: do stałego procentu podchodzę nie przez pryzmat tego „czy się opłaci” (bo tego uczciwie przewidzieć, ani wyliczyć się nie da, można mieć przeczucia, ale to kiepski wyznacznik przyszłych zysków lub strat), tylko przez pryzmat „czy chcę mieć święty spokój”. Za święty spokój się płaci, w tym przypadku płaci się ryzykiem, że stała rata będzie wyższa, niż zmienna. Albo ktoś chce mieć ten święty spokój (wtedy nie powinien w ogóle sprawdzać czy na tym zyskuje czy traci), albo nie przeszkadza mu, że raz będzie płacił 2000 zł raty, a raz 4000 zł raty. Ogólnie scenariusze są dwa:… Czytaj więcej »

Marcin Staly Czytelnik
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Dziekuje za jak zawsze merytoryczna odpowiedz.

Mateusz
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Ja myślę, że jest jeszcze trzeci scenariusz, który na ten moment wydaje mi się najbardziej prawdopodobny. Zwróćmy uwagę na kalendarz polityczny. Kosmiczne oprocentowanie kredytów i wysokie ceny podstawowych produktów w pewnym momencie w II połowie tego roku, a najpóźniej na początku przyszłego, zaczną moim zdaniem istotnie pogarszać sentyment wyborców do obecnej władzy. A ta zrobi wszystko, żeby sterów nie oddać opozycji, bo boi się konsekwencji prawnych za swoje liczne, przeszłe przewinienia, w tym konstytucyjne. Oni będą bardzo, bardzo zdeterminowani. Spodziewam się, że zacznie się daleko idące grzebanie przy mechaniźmie kalkulacji oprocentowania kredytów który spowoduje, że efektywne oprocentowanie spadnie o jakieś… Czytaj więcej »

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Mateusz

Myślę, że kreśli Pan całkiem prawdopodobny scenariusz

Mieczysław
3 miesięcy temu

W tej chwili sytuacja wygląda tak, że banki mają nadpłynność, nie potrzebują gotówki więc nie podnoszą oprocentowania depozytów. To się szybko nie zmieni. Moim zdaniem obecnie jedynym w miarę pewnym sposobem ratunku przed utratą wartości portfela jest zakup obligacji skarbowych indeksowanych inflacją. Od maja czterolatki będą oprocentowane 3,3% a dziesięciolatki 3,7%. W pierwszym roku mamy oczywiście stratę w porównaniu z inflacją ale już w następnych latach obligacje te są oprocentowane wskaźnikiem inflacji plus dodatek odpowiednio 1 i 1,25 % powyżej inflacji.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Mieczysław

Zgadzam się, good idea

trigo
3 miesięcy temu
Reply to  Mieczysław

Niestety to aktywo mocno niepłynne ze wzgl na koszty przedwczesnego wykupu choć przy tym oprocentowaniu 1 roku już 0.7% straty nie jest jakim dramatem jak dla tych papierów z zeszłego roku gdy było 1.3. Dlaczego o tym wspominam? Bo mimo wszystko należy się liczyć jednak ze spadkiem inflacji w jakims okresie a wtedy warto miec fundusze długoterminowe. Niestety jak widze co wyrabia ta banda złodziei rządowych to mam wrażenie że my na lata jesteśmy skazani na 2-cyfrową inflację przez wiele lat i skończy się może nie giga-inflacją, ale rentownosciami pod 10% na lata z tendencją do wzrostu. Spadku to możemy… Czytaj więcej »

Agnieszka
3 miesięcy temu

Jeszcze Santander Consumer. 3% do 50 tys. zł. Opcja o tyle fajna że samo konto oszczędnościowe bez ROR i wszystkie przelewy za 0 zł: https://bankobranie.blogspot.com/2022/04/santander-consumer-bank-rachunek-oszczednosciowe-3-procent.html

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Agnieszka

Dzięki za uzupełnienie!

E.G
3 miesięcy temu

I pomyśleć że współwinny tej katastrofy finansowej , krzywousty Glapiński dalej pcha się na kolejną 6 letnią kadencję szefa NBP. Obgadał sobie prezesa Pis , Dudę , zdobył haniebny tytuł jednego z 3 najgorszych prezesów banków w Europie razem z Białorusią i Ukrainą, a mimo to pcha się dalej na stołek. Wygląda na to że Sejm go zablokuje . Tupet i bezczelność tego typa nie mają granic .

Mirek
3 miesięcy temu
Reply to  E.G

A wyobrażasz sobie prezesem NBP np. Sasina albo Obajtka? W edukacji też wydawało się, że nie może nas nic gorszego spotkać od min. Zalewskiej, a tu proszę mamy… Czarnka! A niby Trybunał Konstytucyjny z Przyłębską i Kryśką Pawłowicz na czele? Tu problemem jest PIS!

E.G
3 miesięcy temu
Reply to  Mirek

Najszerzej ujmując , problem jest z polskim wyborcą, chciwym , prostym , z stale z wyciągniętą łapą -daj , daj . I Morawiecki z Kaczyńskim kupczą Polską za głosy wyborcze, Ziobro rozsadza kraj a wszystko w interesie swoich mocodawców w Moskwie. Chyba nikt nie ma wątpliwości że w Polsce rządzi agentura Putina.

jsc
2 miesięcy temu
Reply to  Mirek

Mogło być jeszcze gorzej… prezesem mógłby być Kryształ nad Kryształy… Marian Banaś, jego wyczyny w KAS są wręcz legendarne.

Artur
3 miesięcy temu

W artykule brakuje BOŚ banku, EKOlokata Promocyjna-nowe środki, roczne oprocentowanie 3,3 %.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Artur

Dzięki za uzupełnienie!

Jano
3 miesięcy temu

Witam,

Zakładałem w maju 2019 r 2 rachunki w Nest Banku. Pierwszy to Nest Rodzinne Oszczędności. Drugi to Nest Oszczędności – na obu rachunkach obowiązuje oprocentowanie: stawka Wibor 3 M z ostatniego dnia miesiąca minus 0,50 pkt – czyli na jutro oprocentowanie tych rachunków winno być na poziomie: 5,95 minus 0,50 pkt = 5,45 %, z kapitalizacją miesięczną.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Jano

I to jest coś!

chennault
3 miesięcy temu
Reply to  Jano

Ja mam na koncie oszczędnościowym w Nest otwartym przed 2016 r. 5,5% (Wibor 3M z 15 dnia miesiąca) bez warunków i limitów. Choć raz w życiu trafiło mi się coś korzystnego 🙂

Jan bez Ziemi
3 miesięcy temu
Reply to  Jano

Potwierdzam ,że w Nest rachunki oszczędnosciowe założone w grudniu 2019 płacą nadal wibor 3 m minus 0.5 czyli obecnie prawie 5.5 pp a po 15 maja pewnie 6 pp przebijemy. Bardzo w porządku bank. Az jestem zdziwiony. Ponad 2 lata tam nie zaglądem a tu taka niespodzianka.

SmackThat
3 miesięcy temu

Przydałaby się jakaś tabela

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  SmackThat

Pod tekstem jest odesłanie do tabeli (przegląd bankowych okazji)

trigo
3 miesięcy temu

Lokaty lokatami, ale warto się przyjrzeć jeszcze obligacjom skarbowym. Czy ktoś mógłby mi wytłumaczyć taką sprawę. Fundusze krótkoterminowe pełne sa obligacji na zmiennych kuponach. Patrzę np na obligację WZ1129. Kupon to Wibor 6m+0%. Ona ma obecnie kupon 2% i cenę 95zł , rentowność 7%. Co się stanie w maju gdy zaktualizuje sie kupon do dajmy 6.3? jeśli takiej obligacji WZ wzrośnie kupon o ponad 4pp to czy przypadkiem nie będziemy świadkami gwałtownego wzrostu ceny takiego papieru żeby ta rentowność zmniejszyć do 7? I jak to policzyć o ile musi zdrożeć taka obligacja aby rentowność wróciła do tych 7% brutto? Oczywiście… Czytaj więcej »

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  trigo

Oczywiście, że tak. Nie wiem czy już teraz cena tej obligacji wzrośnie, ale przecież kupony nie wyparowują – są wypłacane. Dlatego mam przeczucia, że w ciągu najbliższego roku fundusze dłużne, zwłaszcza te z obligacjami zmiennoprocentowymi w portfelach, będą dawały po 7-9% rocznego zysku. Ludzie teraz je sprzedają, nie rozumiejąc idei ich działania – to, że dziś ceny rynkowe obligacji spadają nie oznacza, że te obligacje nie mają wartości – im bliżej będzie terminu wykupu, tym wycena będzie wyższa

trigo
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Niestety ja mam już duże straty. Skuszony powieściami zarządzajacego Skarbca o tym że zabezpiecza ryzyko stopy, przygotowuje fundusz do bessy a jego produkt ma relatywnie zyskiwać na procesie normalizacji kupiłem fundusz niskiego ryzyka. Straty niestety koszmarne. przed chwil zajrzałem do sprawozdania na koniec roku. Jeśli fundusz konserwatywny w nazwie ma mnóstwo obligacji stałokuponowych (dość powiedzieć że samej PLPFR0000027 ma ponad 10% w portfelu) to przepraszam, ale ja już ręce rozkładam. Tam sa nawet obligacje meksyku z wykupem na lata 40-te. Nie wiem czego oni się spodziewali na takim portfelu. Wiem, ze czasem dług emergingowy warto mieć i może szybko to… Czytaj więcej »

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  trigo

No tak, te dwa przykłady dowodzą niskiej jakości zarządzania niektórymi funduszami dłużnymi… Tak postępują leniwi zarządzający, którym nie chce się spocić, tylko kupują 20-letnie obligacje stałokuponowe i idą do kasy

trigo
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Mnie to dziwi bo i Skarbiec i Generali historycznie były dobrymi funduszami. Skarbiec jednak miał takie odpływy z funduszy że prawdopodobnie w grudniu wyprzedawali najbardziej płynne papiery . do tego stopnia że im zostały właśnie niepłynne BGK i PFR na stałej stopie. Skoro odpłynęła prawie 2/3 aktywów to musieli sprzedawać WZ chyba. W efekcie nawet nie musieli dokupować stałokuponowych by mieć je aż tak przeważone w portfelu. Chyba tylko tak mogę to wytłumaczyć. ja nie mam pretensji o spadki bo one siłą rzeczy by wystąpiły, tylko o to co zarządzający wypisywał w komentarzach i opowiadał w webinarach. Wyraźnie deklarował że… Czytaj więcej »

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  trigo

Też mnie to dziwi. Skarbiec zawsze polecałem jako jedno z fajniejszych TFI, a Generali to dawne Union Investment, też porządnie zarządzali (chyba, że coś się zmieniło jak ich Włoch przejął). Chyba w przypadku funduszy obligacji trzeba wprowadzić jakieś specyficzne wskaźniki, które by pokazywały: udział aktywów w obligacjach skarbowych vs korporacyjne, udział stałoprocentowych vs zmiennoprocentowe oraz duration portfela. Na poziomie takiego podsumowania i porównania funduszy byłoby wiadomo które w danym momencie mają szansę profitować albo się obronić, a które są pułapką

trigo
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Koniecznie. Koniecznie trzeba zmienić politykę informacyjną TFI 1. W kartach dokładny skład aktualnego portfela przynajmniej dla 60% aktywów, duration i rentowność a wywalić te bety, odchylenia nic nie mówiące klientowi . Poza tym taka wpadka jak Generali momentalnie zakłóca takie parametry jak odchylenie standardowe więc niczego w zasadzie o funduszu nie mówi. 2. Dokładne wyszczególnienie geograficzne nie ze wzgl na siedzibę emitenta, ale pod kątem faktycznego właściciela emitenta 3. Publikacja portfeli co miesiąc a nie raz na kwartał. 4. TFI powinny ponosić jednak odpowiedzialność za to co ich zarządzający opowiadają w webinarach bo to co opowiadają a jak potem zarządzają… Czytaj więcej »

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  trigo

Bardzo fajne postulaty. Będziemy promowali

Tomek
3 miesięcy temu

sprawiedliwym byłoby podejście nastepujace banków; skoro wibor rośnie jako koszt pieniądza pomiędzy bankami to podnosimy oprocentowanie lokat w celu pozyskania pieniądza z innych źródeł czyli lokat. Może a nawet powinno być oprocentowanie lokat niższe niż oprocentowanie kredytów ale nie odpowiednio 0,1% do 9%. Do wszystkiego potrzeba zdrowego rozsądku.

Tomek
3 miesięcy temu

i jeszcze jedno skoro banki mają nadwyżkę gotówki i nie potrzebują depozytów to dlaczego tak szybko podnoszą oprocentowanie kredytów? czy ktoś im każe?

jsc
2 miesięcy temu
Reply to  Tomek

(…)czy ktoś im każe?(…)
Interes akcjonariuszy…

Franek
3 miesięcy temu

Odnośnie Banku Pocztowego, tworzący artykuł chyba nie doczytał aktualnych stawek na wszystkich produktach lokatowych. Stali Klienci Banku na koncie oszczędnościowym zakładanym przed 18 marca br mają aktualnie 1,75% niezależnie od kwoty ulokowanej a od 9 maja będzie to 2,25%. Dla nowych klientów jest dostępna lokata z funduszem na 4% lub 3,5% od 1 maja, wcześniej były niższe stawki. Zwykłe lokaty bankowe faktycznie nadal są na 0,01% …

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Franek

No, ale lokat z funduszem z definicji autor nie brał pod uwagę

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!