8 czerwca 2021

Ceny materiałów budowlanych oszalały. „Nie jesteśmy w stanie oszacować kosztów budowy domu” – pisze… firma budowlana. Jak to się odbije na cenach domów i mieszkań?

Ceny materiałów budowlanych oszalały. „Nie jesteśmy w stanie oszacować kosztów budowy domu” – pisze… firma budowlana. Jak to się odbije na cenach domów i mieszkań?

Każdy, kto zaciąga dziś kredyt hipoteczny, musi wziąć na siebie ryzyko wzrostu stóp procentowych. Gdy te pójdą w górę, wzrośnie miesięczna rata kredytowa. Ale nad osobami budującymi domy, remontującymi i wykańczającymi mieszkania wisi kolejne nieszczęście – ceny materiałów budowlanych rosną jak szalone. Coraz trudniej oszacować koszty inwestycji. I mają z tym problemy nawet… fachowcy z firm budowlanych. A to już nie są żarty!

Czy jest coś, co nie zdrożało w ostatnim czasie? Patrząc na dynamikę wzrostu cen towarów i usług konsumpcyjnych, liczoną przez Główny Urząd Statystyczny, zbliżamy się już do 5-proc. inflacji w skali roku. W maju, według wstępnych danych, roczna dynamika wyniosła dokładnie 4,8%.

Zobacz również:

Ale niektóre rzeczy drożeją znacznie szybciej. Niedawno opisywaliśmy szaleństwo na rynku rowerów. O jego skali i przyczynach możecie przeczytać w tym artykule. Drożeją usługi bankowe, prąd, woda, wywóz śmieci, paliwo, nieruchomości… Długo by wymieniać. Dziś chciałbym zwrócić uwagę na rynek, na którym ceny również zaczęły wariować. Chodzi o materiały budowalne.

„Nie wiemy, ile będzie kosztowała budowa”. Wszystko przez ceny materiałów budowlanych

Do napisania o tym zjawisku skłoniły mnie moje i moich znajomych doświadczenia. Planujemy z żoną postawić na działce domek letniskowy. Wysłaliśmy sporo pytań do firm budowlanych m.in. o kosztorys i orientacyjny termin realizacji. Odpowiedź jednej z firm chyba dobrze oddaje to, co dzieje się na rynku materiałów budowalnych. Zacytuję jej fragment:

„Z względu na zaistniałą sytuację na rynku materiałów budowlanych nie jesteśmy dziś w stanie oszacować długoterminowo kosztu budowy domu. Wynika to z ciągłych i praktycznie codziennych podwyżek cen poszczególnych materiałów.”

To była odpowiedź na pytanie o wycenę kosztów budowy, która miałaby rozpocząć się jesienią. Z kolei nasza bliska znajoma zaciągnęła niedawno kredyt hipoteczny na mieszkanie od dewelopera. Budynek będzie oddany do użytku za niecały rok, ale znajoma już myśli o tym, jak urządzić mieszkanie. Jeździ po sklepach z materiałami budowlanymi i wyposażeniem wnętrz.

Jeśli chodzi o podłogę, zamarzyła się jej klepka, tzw. francuska jodełka. Pojechała do sklepu z podłogami, żeby złożyć zamówienie. Miły pan uśmiechnął się i powiedział, że na rynku nie ma drewna i on dziś przyjmuje zamówienia na luty, kwiecień, a nawet maj… przyszłego roku.

Przeczytaj też: Rząd chce ułatwić młodym ludziom dostęp do kredytów hipotecznych. Komu pomoże, a komu zaszkodzi gwarancja kredytowa z programu „Polski Ład”?

Najbardziej drożeją płyty OSB i sucha zabudowa

O ile wzrosły ceny materiałów budowlanych? Zaglądam do „Głosu PSB”, czyli biuletynu sieci zrzeszającej kilkaset hurtowni materiałów budowalnych (dawna nazwa to Polskie Składy Budowlane). Z jej analizy wynika, że wzrosty cen są wynikiem drożejących surowców do ich produkcji.

Najwyższy wzrost cen, porównując pierwszy kwartał 2021 r. z pierwszym kwartałem 2020 r., zaobserwowano w przypadku płyt OSB – aż o 17%. Ceny materiałów tzw. suchej zabudowy, czyli np. powszechnie wykorzystywane w budownictwie płyty kartonowo-gipsowe, wzrosły średnio o 11%. Ceny produktów z kategorii „dekoracje” wzrosły o 1,3%, produkty z kategorii „ogród i hobby” – o 4,8%. Narzędzia oraz oświetlenie i elektryka podrożały średnio o ok. 3–5%.

„Ogólnie można stwierdzić, że ceny materiałów hurtowych zwiększyły się o ok. 3%, zaś z sektora dom i ogród o 3,6%”

– czytamy w biuletynie Grupy PSB.

Przeczytaj też: Czy to już boom kredytowy? Liczba wniosków kredytowych i kwoty, jakie chcemy pożyczyć od banków, biją rekordy. Na jakie ryzyka narażeni są chętni na kredyt?

Ceny materiałów budowlanych nawet o 100% w górę

Problem w tym, że dane PSB obejmują pierwszy kwartał tego roku. Postanowiłem w inny sposób sprawdzić, jak obecnie wygląda sytuacja cenowa. Jakiś czas temu sprawdzałem, jak rosły ceny gotowych rowerów i części zamiennych. Wykorzystałem do tego ciekawe, choć niedoskonałe, narzędzie oferowane przez porównywarkę Ceneo. Pozwala ono śledzić, jak zmieniały się ceny.

Wziąłem pod lupę wspomniane już płyty OSB, które według danych PSB na przestrzeni roku zdrożały o 17%. Z danych Ceneo wynika, że w styczniu płyta OSB firmy Kronospan kosztowała średnio 60 zł, a w lutym już o 10 zł więcej. W połowie marca jej cena „na chwilę” wystrzeliła do 100 zł, żeby wrócić do poziomu 70 zł. Stabilizacja ceny? Bynajmniej. Na początku maja cena wzrosła do 87 zł, później do 101 zł, a obecnie kosztuje 119 zł. Od stycznia cena płyty OSB tego producenta wzrosła więc o prawie 100%.

Podobne „cuda” dzieją się w przypadku styropianu. Analizator cen na Ceneo.pl pokazuje, że pod koniec ubiegłego roku za „paczkę” styropianu trzeba było zapłacić ok. 54 zł. W pierwszych miesiącach tego roku ten produkt był niedostępny. Pojawił się w kwietniu z ceną… prawie 130 zł. Mówimy więc o wzroście sięgającym 140%.

Rosnące ceny materiałów budowalnych to niejedyna zmora osób planujących budowę domu czy jego wykończenie. Szacuje się, że mniej więcej dwie trzecie wartości inwestycji to materiały, a reszta to usługi, czyli m.in. robocizna. Serwis Sekocenbud, który analizuje ceny w budownictwie, podaje, że na przestrzeni ostatniego roku koszty robocizny rosły w podobnym tempie, co materiały budowalne, a więc o ok. 5%.

Sprzedawcy materiałów budowlanych winę za podwyżki przerzucają na producentów. Ci z kolei na wzrost cen surowców, np. drewna, które – przez „politykę ekologiczną” Unii Europejskiej – jest towarem deficytowym. Tym tłumaczy się wzrost cen płyt OSB, które w 90% składają się z drewna.

Wzrost cen materiałów przyspieszy „inflację” na rynku nieruchomości

Temat cen materiałów budowalnych interesuje mnie jako potencjalnego klienta tej branży. Faktem jest, że ceny idą w górę, a końca podwyżek nie widać. Mówi o tym pani z firmy, która nie jest w stanie wycenić budowy domu, bo nie wie, ile za kilka miesięcy kosztować będą materiały budowalne. Mówi o tym pan od parkietu, który już przyjmuje zamówienia na przyszły rok. O wzrostach cen mówią oficjalnie sprzedawcy materiałów budowlanych.

Jaki z tego wniosek? Nie tylko ceny gotowych mieszkań siłą rzeczy pójdą w górę. Również koszty budowy domów oraz remontów stają się bardzo nieprzewidywalne. Niewykluczone, że firmy, które zajmują się budowami i remontami, zaczną zabezpieczać się przed ryzykiem nieprzewidywalnego wzrostu cen i zarezerwują sobie prawo do podwyżki ceny „w locie”.

Możliwy jest też gorszy efekt: już teraz wliczanie w cenę czarnego scenariusza, czyli takiego, że koszty przedsięwzięcia – budowy lub remontu – w trakcie realizacji inwestycji pójdą sporo w górę. A to może jeszcze bardziej przyspieszyć wzrost cen na rynku nieruchomości. Ci, którzy je sprzedają, będą bowiem wliczali w cenę efekt wzrostu popytu oraz policzony awansem – i z zapasem – wzrost kosztów realizacji budowy.

Ryzyko podwyżek wisi nad kredytobiorcami

Nie będzie przesadą stwierdzenie, że możemy mówić o boomie kredytowym. W marcu tego roku Polacy zaciągnęli kredyty hipoteczne o wartości 7,6 mld zł. To o 20% więcej niż przed rokiem. W kwietniu wartość udzielonych kredytów sięgnęła 7,2 mld zł (wzrost o 41% licząc rok do roku). To w dużym stopniu efekt niskiej bazy z zeszłego roku, kiedy przestraszeni pandemią wstrzymaliśmy decyzje kredytowe. Nie zmienia to faktu, że przed wybuchem pandemii miesięczna sprzedaż kredytów hipotecznych sięgała 6 mld zł. Dziś pożyczamy więcej niż w „normalnych”, przedpandemicznych warunkach.

Problem w tym, że obecnie zaciągamy kredyty przy prawie zerowych stopach procentowych. Gdy te wzrosną – a wzrosną – przełoży się to na wyższą ratę kredytową. To jeden problem, ale trzeba wziąć też ryzyko, co może wydrenować portfele, że koszt budowy domu czy wykończenia mieszkania zapewne będzie wyższy, niż wychodzi nam z obecnych kalkulacji. Nie chcę straszyć (również siebie), ale warto w domowym budżecie przygotować się na negatywny scenariusz i zabezpieczyć dodatkowe środki.

—————————

POSŁUCHAJ PODCASTU „FINANSOWE SENSACJE TYGODNIA”

W tym odcinku podcastu „Finansowe sensacje tygodnia” gościem Macieja Samcika jest Daniel Szewieczek z banku ING. A rozmawiamy o robodoradztwie. Czy robot może pomóc nam w inwestowaniu pieniędzy tak samo dobrze jak człowiek, tyle że taniej i wydajniej? Jakie ma ograniczenia? I czy trzeba się go bać? Zapraszam do posłuchania pod tym linkiem

—————————

Subscribe
Powiadom o
52 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Marcin
10 dni temu

Skonczy sie tak, ze popyt stanie, bo nikogo nie bedzie stac na nowe mieszkania poza inwestorami. Wtedy bedzie zalamanie cen, bo nie bedzie komu kupowac.

Kolega z pracy szuka obecnie mieszkania i nawet na jakichs totalnych odludziach Warszawy deweloperzy potrafia sobie wolac 11-12 tys pln za metr. Chore.

Chula Vista 11
10 dni temu
Reply to  Marcin

Bemowo Osiedle Coopera? xD

Stef
10 dni temu
Reply to  Chula Vista 11

13 000

Piotr
10 dni temu
Reply to  Marcin

Skończy się tak jak w Hiszpanii:-)https://www.bogaty.men/hiszpanska-corrida-mieszkaniowa/

Chula Vista 11
10 dni temu
Reply to  Piotr

Nie mówię, że nie ale zwróć uwagę na walory turystyczne Hiszpanii jako całego kraju. W Polsce mieszkanie w zagłębiu węglowym albo w Wielkopolsce to żadna atrakcja.

Piotr
10 dni temu
Reply to  Chula Vista 11

nie neguję walorów turystycznych przeczytaj ten artykuł jest długi ale warto tam jak bańka pękła to do dzisiaj się nie pozbierali ;-]tu są prognozy dla Warszawy https://300gospodarka.pl/news/demografia-ludnosc-warszawa

Andrzej
8 dni temu
Reply to  Piotr

Świetny przykład jak nie pisać o gospodarce a nawet wręcz jakimkolwiek innym temacie. Naprawdę starałem się brnąć przez to… ale ten mix gaworzenia, liczb i próba przeniesienia tego na nasze realia jest totalnie niestrawny. To jest cichy krzyk kogoś kto dużo stracił abo nawet nie zdążył zarobić tej kasy, a bardzo pragnie być opiniotwórczy.

Piotr
10 dni temu
Reply to  Piotr

jeszcze raz wstawię tego linka bo coś nie działa https://www.bogaty.men/hiszpanska-corrida-mieszkaniowa/

hdhfbc
10 dni temu

Idę po popcorn. Ale jeżeli sprzedawcy popcornu też odwaliło, to pooglądam i bez niego.

Chula Vista 11
10 dni temu

Panie Redaktorze, poproszę artykuł o maseczkach w komunikacji miejskiej przy 30 st. Celsjusza i braku klimatyzacji.

Pozdrawiam

Chula Vista 11
10 dni temu

Nawiązując do tematu – Kronospan jako monopolista na rynku może robić co chce. Nie ma ŻADNEJ konkurencji 🙂

Stef
10 dni temu
Reply to  Chula Vista 11

Zawsze można wybrać inny materiał.

hdhfbc
10 dni temu
Reply to  Stef

Jaki? Wymień proszę.

anonymous
10 dni temu
Reply to  hdhfbc

Np. dyktę. Wszędzie jej pełno bo żyjemy w państwie z dykty.

Stef
9 dni temu
Reply to  hdhfbc

Jeśli na podłogę to terakote, marmur, granit, plytki PCV.

Jeśli na ścianę to pleiderer też produkuje albo faktycznie dyktę.

hdhfbc
9 dni temu
Reply to  Stef

Eee… ale odróżniasz wymagania materiałowe i technologiczne płyty OSB od sklejki, a co za tym idzie ceny?

Aleksander
10 dni temu

The Everything Bubble… rynek jest zmanipulowany rekordowo niskimi stopami procentowymi i działa w oparciu o fałszywe informacje. Nic dziwnego.

Slawek
10 dni temu

Na wzrost cen największy wpływ mają pośrednicy. Mam cenniki jednego z producentów styropianu i porównując pierwsze kwartały roku 2020 i 2021 wzrost był 60-70% zależnie od rodzaju. W czerwcu cena spadła o kilka złotych za m3. Więc nie wiem skąd się wzięło te 140%. Moja rada- unikać pośredników, kupować bezpośrednio u producenta. Każdy w swojej okolicy znajdzie producenta bloczków, więźby dachowej, czy styropianu.
Czekam na artykuł o cenach w barach i restauracjach nad morzem. Tam to dopiero się dzieje…

Stef
10 dni temu
Reply to  Slawek

Masz rację drewno z tartaku albo składu budowlanego a nie od 3 w kolejności pośrednika.

Michał
9 dni temu
Reply to  Stef

Tak w tartaku, obdzwonilem pare w okolicy Krakowa. Teksty typu „nie sprzedaje poniżej 20m3” albo rozłączanie się po usłyszeniu ile chce kupić.
Poszedłem do składu i mi sprzedali 10 sztuk po 4m 😉

Jacek
10 dni temu

No to mamy już I branżę, w której oczy zajrzała hiperinflacja… jeszcze chwila i dodatnie sprzężenie zwrotne się domknie.

BdB
8 dni temu
Reply to  Jacek

Hiperinflacja to kilkadziesiąt % dziennie.

Jacek
8 dni temu
Reply to  BdB

Jak się sprzężene zwrotne się domknie to możesz mieć i setki czy tysiące.

Pan Krzysztof
9 dni temu

Jak tak dalej będzie, to za jakiś czas co niektórym klientom może się sypnąć budowa i zostaną z rogrzebanym placem bez ekipy. A inni będą spłacali dziurę w ziemi od zbankrutowanego dewelopera.

Szymon
9 dni temu

Pod koniec roku w markecie budowlanym oglądałem płytę OSB 22 mm 1250×2500 po cenie 95 zł. Wczoraj miałem zamiar kupić i przeżyłem szok. Cena nad płyta 70 zł. Dopiskiem super cena. Niestety płyta nie potaniała tylko podana była za m 2. Czyli daje nam to jakieś 210 zł za sztukę. powariowali.

Admin
9 dni temu
Reply to  Szymon

Tak, ale o ile jeszcze miesiąc-dwa miesiące temu kupujący pukali się w czoło i mówili, że przyjdą jak ceny spadną, to teraz już nikt już o nic nie pyta, tylko wszyscy grzecznie płacą ile trzeba, bo panuje ogólne przekonanie, że „jutro będzie jeszcze drożej”

Chula Vista 11
9 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

A ktoś pisał na blogu jakiś czas temu że spekulacja będzie na wszystkim, nawet na papierze toaletowym. Strzyżenie baranów trwa w najlepsze i co z tym zrobimy? Jeszcze trochę i jabłka będą po 6-7 zł/kg

John
9 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Pan autor nie wspomniał, żegalopują ceny stali, kabli elektrycznych, płyt meblowych i… można wymieniać bardzo długo

Piotr
9 dni temu

U mnie w branży związanej z drewnem ceny tak galopują, że nie nadążam kalkulować produktów w sklepie internetowym. Nawet tekturę obecnie zamawia się z terminem 2 miesiące i z możliwością podwyżki pod drodze.
Trochę to wygląda tak, jakby wczesną wiosną gospodarki ruszyły pełną parą, a przemysł nie zdążył zareagować i wszystko jest w deficycie.

Admin
9 dni temu
Reply to  Piotr

Rozmawiałem wczoraj z człowiekiem, który handluje stalą. Mówi, że nikt nie wie dlaczego tak się dzieje, ale nigdy nie widział czegoś podobnego.

Marek
9 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Czego tu nie wiedzieć? Typowa praktyka rynku: jest okazja, jest podwyżka. Potem idzie informacja o zwyżkach w świat, ludzie wykupują na zapas i spirala się rozkręca. Po pewnym czasie wraca do normy.

Czy w poprzednich latach były realne powody skoków cen masła, cukru, itp? Wzrosły ceny kilka razy, potem spadły.

tvh
9 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Stal ( blachy i profile) z 2,2-2,8zł/kg w grudniu 2020 zdrożały do 7,5-8,5zł/kg teraz w czerwcu… Ceny netto… Hurtownie dają oferty ważne 1 dzień!
Zróbcie w takich warunkach ofertę dla klienta ważną kilka miesięcy…

Admin
9 dni temu
Reply to  tvh

Otóż to. Trzeba robić z zakładką albo urealniać „w locie” i tłumaczyć klientowi, że już nie zapłaci 10.000 zł, tylko 15.000 zł, „bo tak”

stef
9 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Ciekawe jak rdzą sobie duże firmy budowlane/ generalni wykonawcy? Mają kontrakty terminowe? Budowa bloku to ok. 15 miesięcy.

Pan Krzysztof
9 dni temu
Reply to  stef

Przy takim zysku z m2 im to nie robi. Po za tym materiały to tylko część kosztów. No chyba, że spółka prężnie przejada pieniądze z kasy i strąci płynność na końcowych zakupach.

Jacek
9 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Sprzężenie zwrotne… kupują bo zdrożeje, a drożeje bo kupują.

Andrzej
8 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

A no, taki rynek dziś programista z trzy letnim doświadczeniem to senior devloper a rentier co kupił pierwszą kawalerkę 10 lat temu uchodzi za lokalnego Warrena Buffeta. Mnie ta niewiedza nie dziwi, za to dziwię się że dziwi Pana ;).

Krzysztof M.
8 dni temu
Reply to  Andrzej

Przemysł stalowy ostatnią dekadę był w odwrocie, wystarczy spojrzeć na wykres wartości np. Stalproduktu. Tylko latem 2007 /czy komuś coś to mówi/ 1500 zł, później spadek na 500. Zamykanie hut w Eu i USA. Teraz zdziwienie, że stal droga / obciążona opłatami CO2/. Drewno- wszyscy przeciw wyrębom ale dachy, płyty OSB, meble i schody z drewna chcą mieć.Ba, kominki i pellet tez w używaniu. Wszystkie kraje oszczędzają lasy, może poza Rosją. My mamy liche drewno, typową tarcicę, na schody idą alpejskie dęby. Ceny ropy idą w górę, marża przetwórni też, to i styropian i transport leci na północ. Inwestorzy przegrzani… Czytaj więcej »

Chula Vista 11
9 dni temu

Problem w tym, że ludzie korzystają z okazji i podnoszą ceny do sufitu. To się nazywa stymulowanie nastrojów społecznych i kreowanie powszechnego przekonania. Taka jest siła mediów. COVID-srovid / podwyżki cen mieszkań / zwycięstwo PISu / podwyżki wszystkiego co ma cenę – to jest powodowane mediami tylko i wyłącznie. Odetnijmy się od internetu, telewizji, gazet (ktoś je jeszcze czyta?) i poczekajmy 6 mcy. Zobaczymy inny świat.

Jaro
9 dni temu

Celowo jest to robione żeby wypompować ceny nieruchomości do góry a potem wprowadza podatek kastralny i tak to wygląda zaganianie króliczka do norki

SzymonL
8 dni temu

Nie lubię takich durnowatych artykułów, po co takie tworzyć, żeby straszyć, napędzać rynek ? już biegnij do sklepu bo będzie drożej, ludzie biegną kupują to sklepy podnoszą ceny, golą jeleni i kółko się zamyka. A gdzie przyczyna podwyżek ? bo, że płyty są droższe bo droższe jest drewno to chyba każdy kretyn wywnioskuje, jak już ktoś tworzy artykuł to powinien napisać dlaczego wystąpił deficyt drewna, czyli ktoś stworzył tekst nie podając przyczyn, w takim razie ciężko to nazwać artykułem. Dalej jest napisane, że zdrożały narzędzia i elementy elektryczne a to juz śpieszę poinformować, że ceny za elektronarządzia sa wyjątkowo niskie… Czytaj więcej »

miro
8 dni temu

jak domek letniskowy to pewnie z drewna, a z drewnem teraz krucho.
Bylo zamowic murowany.
Materialy na sciany -6% r/r
Pustaki po 9zl

Jak firma nie potrafi wycenic to olać, najwyrazniej nie sa zainteresowani.

Łukasz
7 dni temu

Jest jedna rzecz, która mogłaby chociaż trochę pomóc ograniczyć to szaleństwo cenowe na rynku nieruchomości. Wprowadzić prawne ograniczenia dla zagranicznych firm wykupujących całe bloki w Polsce pod wynajem. Jeśli słyszymy, że zagraniczny inwestor wykupuje dosłownie cały blok i wszystkie mieszkania będą wynajmowane, to jest coś nie tak. Zyski z tego będą wytransferowane poza nasz kraj, a w przypadku tego bloku na Siekierkach, 2000 rodzin będzie się tułać, żeby znaleźć mieszkanie w innej części Warszawy albo w ogóle pod Warszawą. W Polsce najem jest wciąż relatywnie drogi, a pod kątem powierzchni mieszkalnej jesteśmy dalej w ogonie UE. Kiedyś Berlin wprowadził takie… Czytaj więcej »

Admin
7 dni temu
Reply to  Łukasz

Nie wiem czy ograniczenie możliwości kupowania mieszkań przez obywateli/podmioty z innych państw UE byłoby możliwe prawnie

Łukasz
7 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Słuszna uwaga, to jest właśnie dobre pytanie, co byłoby możliwe pod kątem prawa unijnego. Dla mnie jednak wykup całego bloku przez podmiot zagraniczny, to ograniczenie praw konsumentów indywidualnych żyjących w danym kraju. Ograniczenie w ilości towaru, jaki na raz można kupić w sklepie, jest zgodne z prawem (tzw. limity sklepowe). I to jest ok, i ma swoje uzasadnienie. Natomiast na rynku nieruchomości takie zasady nie obowiązują, mimo iż jest to towar dużo większego kalibru.

Jacek
7 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Ziemię rolną dało się zablokować to dlaczego nie mieszkaniówkę?

Admin
6 dni temu
Reply to  Jacek

No właśnie nie wiem jak to było z ziemią rolną, tam chyba nie było blokady dla „zagranicy”, tylko dla nie-rolników, to trochę coś innego (chyba)

Jacek
6 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Tu też można wymyślić jakieś sensowne ograniczenie… np. ilościowe.

Chula Vista 11
7 dni temu
Reply to  Łukasz

Jęczenie Januszy którzy nigdy niczego się nie dorobili, żyją w komunalnych/socjalnych i mogą tylko pomarzyć o zakupie mieszkania od dewelopera spowodowało że będzie kataster od 2-giego mieszkania dla wszystkich z wyłączeniem emerytów o dochodzie poniżej 3000 PLN. Do tego doprowadzili wyborcy PISu oraz pozostali również obecni na tym blogu, korzy od 10 lat czekają na pęknięcie bańki na nieruchomościach.

Łukasz
7 dni temu
Reply to  Chula Vista 11

Radzę czytać trochę uważniej. Pisałem o zagranicznych firmach, a nie o polskich drobnych inwestorach mających kilka mieszkań. Tylko o zagranicznych holdingach, które wykupują 2000 mieszkań na raz. Nie mam nic przeciwko temu, żeby to obywatele naszego kraju zarabiali.
Jeśli zakup mieszkania od dewelopera to definicja marzenia, to chyba moje już się spełniło. Ja mam jednak trochę większe marzenia.

Krzysztof M.
7 dni temu
Reply to  Chula Vista 11

Miód zawsze niedźwiedzia kusi, zwłaszcza jak pszczółki w polu.

Jacek
7 dni temu
Reply to  Łukasz

Jakby Bierecki i tacy genetyczni patrioci jak Karnowscy nie transferowali zysków do rajów podatkowych… a Cejrowski okazał się podatkowym Ekwadorczykiem.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!