16 kwietnia 2021

Wkurzają Was rosnące rachunki po ostatnich podwyżkach „śmieciowych”? Jak obniżyć opłaty za wywóz śmieci? Moja sąsiadka znalazła na to legalny sposób. A nawet dwa

Wkurzają Was rosnące rachunki po ostatnich podwyżkach „śmieciowych”? Jak obniżyć opłaty za wywóz śmieci? Moja sąsiadka znalazła na to legalny sposób. A nawet dwa

W Warszawie – ale i w innych miastach – mieszkańcy są zaskakiwani podwyżkami cen za wywóz śmieci. Miesięczny „abonament” śmieciowy rośnie kilkakrotnie, co wynika z nowego modelu wyliczania opłat – uzależnionych od zużycia wody. Jak obniżyć opłaty za wywóz śmieci? Jest na to prosty – i legalny! – sposób. A nawet dwa

Podwyżki cen za wywóz śmieci w pewnym sensie są „zasługą” rządu, który zmienił ustawę o odpadach i zabronił samorządom dopłacać do gospodarki odpadami produkowanymi przez mieszkańców. Jeśli miasta i miasteczka nie mogą dotować wywozu śmieci, to zostają tylko podwyżki cen za tę usługę.

Zobacz również:

Ustawa reguluje też sposób ustalania opłat. Ponieważ w blokach wielorodzinnych nie da się mierzyć kto ile wyrzuca śmieci (to znaczy dałoby się, gdyby kubły były czipowane, przy śmietnikach były czytniki identyfikatorów, a w pojemnikach zainstalowano by wagi), to wymyślono kilka pośrednich „mierników”.

Czytaj: Z czego wynikają gigantyczne wzrosty opłat za wywóz śmieci? Zapłacisz nawet 300 zł miesięcznie!

Odpadki jak złoto, ale dopiero, gdy są wywożone. Jak obniżyć opłaty za wywóz śmieci?

Można liczyć koszty śmieci od osoby, od powierzchni mieszkania, albo właśnie od zużycia wody. Wiele samorządów uznało, że ten ostatni parametr jest najbardziej „obiektywny”. Ani liczba osób, ani metraż nie mają nic wspólnego z tym, ile kto śmieci produkuje. A woda jest co prawda innym zasobem, lecz jej zużycie może jakoś odpowiadać domowej „gospodarce odpadowej”.

Problem w tym, że takie „urealnienie” opłat to rodzaj terapii szokowej dla wielu domowych budżetów. Sprawdziłem swój prywatny rachunek za opłaty eksploatacyjne i wyszło mi, że będę płacił 267 zł miesięcznie. To nawet więcej, niż za prąd – tutaj rachunki, i tak bardzo wysokie jak na standard polskiej rodziny, zamykają się kwotą 350 zł za dwa miesiące.

Wkurzyli się także moi sąsiedzi, bo nikt nie lubi, jak mu rachunki za utrzymanie własnego mieszkania nagle rosną o 200-300 zł (zwłaszcza, że przecież prąd, ogrzewanie i woda – jak również składki na zarządzanie nieruchomością, ochronę, sprzątanie, konserwację wind i remonty – też drożeją).

Jedna z sąsiadek, kobieta już w słusznym wieku, lecz bardzo aktywna społecznie i „ogarniająca” sprawy finansowe (pracowała przez lata w branży finansowej) przysiadła nad swoim rachunkiem i doszła do dwóch, dość oczywistych w sumie, wniosków.

Jak obniżyć opłaty za wywóz śmieci? „Przecież to jest wzięte z prognozy”

Pierwszy był taki, że nowy rachunek – tak, jak każdy poprzedni – jest oparty na prognozach, więc i opłaty za wywóz śmieci są wzięte, delikatnie pisząc, spod grubego palca. A jeśli tak, to pani wniknęła w swój rachunek i po krótkiej analizie ustaliła, iż zarządca budynku dość arbitralnie ustalił jej prognozowane zużycie wody na 4,5 m3 w skali miesiąca oraz na tym właśnie wskaźniku oparł prognozę „produkcji” śmieci.

Nie wiadomo jaki algorytm tu zadziałał. Starsza pani zrobiła obchód po sąsiadach i szybko dowiedziała się, że w czteroosobowej rodzinie rachunek został oszacowany na podstawie prognozowanego zużycia wody na poziomie 5,5 m3 w skali miesiąca, zaś w kawalerce zamieszkiwanej – jak sama nazwa wskazuje – przez kawalera oszacowano zużycie na 3 m3.

Algorytm być może brał pod uwagę historyczne wskaźniki, z których wynikają takie właśnie rozbieżności, zaś jego „intencje” nie musiały być złe. Próba oparcia prognoz o wcześniejsze rachunki chroni bowiem przez dużymi dopłatami przy ostatecznym rozliczeniu (czyli porównaniu prognoz z realnym zużyciem).

Gdyby chodziło tylko o opłaty za wodę, można byłoby machnąć ręką. Tyle, że w tym przypadku zużycie wody zostało przeliczone na zużycie śmieci po arbitralnym „kursie”. A sąsiadka uważa, że jej „produkcja” śmieci w przyszłości została oszacowana niewłaściwie, a co za tym idzie – że rachunek za wywóz śmieci został zawyżony. Złożyła więc do zarządcy nieruchomości wniosek o obniżenie prognozy z uzasadnieniem, że ona tyle śmieci, ile wody nie zużywa.

Wniosek został rozpatrzony pozytywnie i rachunek sąsiadki będzie o dobre 25 zł miesięcznie niższy. Zarządca widać uznał, że jest możliwe, iż emerytka będzie wytwarzała mniej śmieci, niż ktoś, kto zużywa 4,5 m3 wody miesięcznie.

Grosz (z wody) do grosza i będzie kokosza

Warto też – i to jest drugi wniosek, do którego doszła sąsiadka – zacząć się przyglądać swojemu zużyciu wody w gospodarstwie domowym. Generalnie jest tak, że dziś 1 litr wody kosztuje 1 grosz.

Im mniej litrów wody zużyjemy, tym mniej zapłacimy za wodę, ale jednocześnie prawdopodobnie zaoszczędzimy drugi grosz na każdym litrze w ramach… rozliczenia za śmieci. Im mniejsze będą realne wartości zużycia wody, tym większe będziemy mieli „moralne prawo” do zażądania obniżki opłat za śmieci (np. do przyjęcia mniejszej liczby metrów sześciennych zużycia wody jako podstawy do naliczenia rachunku za prąd).

Tutaj oczywiście sprawa jest śliska, bo argumentacja, o której mówimy, jest niczym broń obosieczna. Tak, jak sąsiadka walczyła głównie argumentem, że wytwarza mniej śmieci, niż ktoś, kto zużywa 4,5 m3 wody miesięcznie, tak spółdzielnia lub zarządca wspólnoty mieszkaniowej może argumentować, iż jest możliwe, że wytwarzamy więcej śmieci, niż wynikałoby z naszego zmniejszonego zużycia wody (np. 3 m3 miesięcznie).

Aczkolwiek można przynajmniej próbować obniżyć opłaty za wywóz śmieci w oparciu o tę argumentację. A kontrola zużycia wody też jeszcze żadnemu domowemu budżetowi nie zaszkodziła.

Ile wody zużywasz? I czy mógłbyś zużywać mniej?

Przypomnę, że 1 m3 wody to 1000 litrów, a przeciętny Polak dziennie zużywa 100-150 litrów wody. W czajniku zwykle mieści się 1 litr wody, w wannie – 150 litrów (prysznic – 15 litrów na minutę). Zmywarka potrzebuje 10-12 litrów wody (zmywanie ręczne porządnej tury naczyń to 60 litrów), a pralka – 40-50 litrów. Spłukiwanie wody w toalecie to jednorazowo 6 litrów wody.

Jeśli emerytka zużyje na mycie zużyje 50 litrów wody dziennie, na zmywanie naczyń – 15 litrów, a na pranie 10 litrów (bo nie pierze codziennie) i jeszcze w czajniku oraz w toalecie zużyje 20 litrów, to spokojnie jest w stanie zmieścić się w limicie 100 litrów dziennie oraz 3 m3 miesięcznie (a przypomnę, że pierwotnie naliczono jej 4,5 m3).

Czytaj też: Czy oszczędzanie wody wystarczająco nam się opłaca? Policzyłem na sobie i… mam wnioski

Jeśli Wasze rachunki mieszkaniowe też są oparte na prognozach, to – wzorem sąsiadki – również powinniście przeliczyć sobie realne zużycie wody na osobę w skali dnia albo miesiąca i sprawdzić czy prognozy nie są aby zawyżone. Oczywiście: można żyć i bez korekty prognozy, przy ostatecznym rozliczeniu po prostu dostaniemy zwrot nadpłaty (kredytujemy tym samym wspólnotę mieszkaniową albo spółdzielnię).

———–

Posłuchaj podcastu „Finansowe sensacje tygodnia”, odc. 49

W tym odcinku podcastu „Finansowe sensacje tygodnia” rozmawiamy o tym, ile kosztuje – i o ile podrożeje w najbliższym czasie – woda, o tym czy moglibyśmy naśladować Brytyjczyków i też otworzyć restauracje oraz puby na świeżym powietrzu, o tym jak banki pomagają nam uniknąć… opłat bankowych oraz o rowerowej bańce spekulacyjnej. W ciągu roku wzrost cen gotowych rowerów sięgnął 25%, a części rowerowych – o połowę. O co tu chodzi? Zapraszam do posłuchania!

Skorzystaj z najlepszych bankowych okazji od Maćka Samcika

Sprawdź „Okazjomat Samcikowy” – aktualizowane na bieżąco rankingi lokat, kont oszczędnościowych, a także zestawienie dostępnych dziś okazji bankowych (czyli 200 zł za konto, 300 zł za kartę…). I zacznij zarabiać. Masz zero na lokacie i koncie oszczędnościowym? Zarabiaj przynajmniej tak:

>>> Ranking najwyżej oprocentowanych depozytów

>>> Ranking kont oszczędnościowych. Gdzie zanieść pieniądze?

>>> Przegląd aktualnych promocji w bankach. Kto zapłaci ci kilka stówek?

zdjęcie tytułowe: RitaE/Pixabay

Subscribe
Powiadom o
61 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Roman
6 miesięcy temu

Proszę o nierozpowszechnianie nieprawdziwych informacji. Kwestia tzw. odpowiedzialności rządu za podwyżki kosztów wywozu śmieci w Warszawie, była wielokrotnie wyjaśniana, np. w artykule zamieszczonym na portalu OKO.press (https://oko.press/rachunki-za-smieci-warszawa/).

Rajmund
6 miesięcy temu
Reply to  Roman

Według mnie opłata za wywyższa śmieci powinna iść tylko na opłacenie tej usługi. Gmina nie powinna dopłacać ale i niecelowości zawyżać opłat by finansować inne rzecz. Taki system jest zrobienia w prosty sposób. Dziwie się że np. w Warszawie go nie zrobiono.

BdB
6 miesięcy temu
Reply to  Roman

Z artykułu na OKO Press wynika, że to kwestia interpretacji i nie jest jednoznacznie powiedziane, że miasto się myli. Choć wolałbym by się myliło.

Aneta
6 miesięcy temu
Reply to  Roman

Dokładnie. Samorządy wykorzystały celowo zła interpretację ustawy i ochoczo skorzystały z tego żeby dokonać grabieży mieszkańców. Można było ostatecznie zmienić kryterium naliczania opłaty (od zużycia gazu wody itd) ale zastosować inne współczynniki i nie zmieniać wysokości tej opłaty która i tak w Warszawie była już wcześniej drakońska. Jednak nie zmieniono tylko kryterium naliczania ale drastycznie podniesiono sama opłatę i o to chodziło. Ponadto marne to pocieszenie 25 zł oszczędności. To jest nic przy tej podwyżce.

krzysztof
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

zgadza sie, tylko,ze z drugiej strony samorzady w wiekszosci zachowuja sie jak dziecko to znaczy krzycza,ze chca wiecje wladzy( nawet chcieli by policja im podlegala) a jednoczesnie jak trwoga to rzad ma dac…slabe to. Obserwowalismy to np gdy pan Trzaskowski najpierw bredzil o Polsce samorzadnej, praktycznie bez wplywu rzadu centralnego na cokolwiek a nastepnego dnia plakal,ze jak sie miejska oczyszczalnia zepsula to rzad, wojsko i cala reszta ma ratowac bo on i miasto sobie nie radzi…prawda oczywiscie lezy po srodku, no i nie zapominajmy,ze za te smieci i zwiazany z tym recykling i zwiekszone koszty odpowiada Eu.Oczywiscie ja rozumiem koniecznosc… Czytaj więcej »

BdB
6 miesięcy temu
Reply to  krzysztof

Chcą więcej władzy, to i więcej pieniędzy. Na razie mają coraz mniej tego i tego. Ale nie pisz bzdur, że zła UE, bo każe chronić środowisko. Trzeba było o tym myśleć od lat, a nie dopiero jak UE zaczęła wymagać.

krzysztof
6 miesięcy temu
Reply to  BdB

no chca ale jednoczesnie jak wieksza akcja to wtedy panstwo ma pomagac…tak to nie dziala, jak masz 18 lat odchodzisz z domu i chwalisz sie swoja dorosloscia to badz taki do konca a nie za miesiac placzesz,ze ci auto padlo i niech mama da pieniazki…

czy ja napisalem gdzies,ze EU jest zla albo,ze nie popieram ochrony srodowiska?tylko wskazuje kto za to odpowiada, bo potem miszczowie pisza,ze zly PIS bo smieci drogie…Pis za to nie odpowiada, odpowiada za to wiele lat zaniedban oraz wysrubowane normy narzucone przez Eu…CZEGO NIE ROZUMIESZ?

krzysztof
5 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

no tak bo za Po samorzadom tylko dawano kase i odejmowano obowiazkow…kiedys to bylo…litosci

Jacek
5 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

(…)A PiS się cieszy, bo im gorzej ludzie myślą o samorządzie, tym łatwiej będzie wszystko scentralizować(…)
Póki co nie potrafili wydzielić Województwa Warszawskiego (mi to nie przeszkadza, bo mieszkam w powiecie grodziskim, dla którego połączenie czegoś takiego z budową CPK to byłaby prawdziwą katastrofą) mimo, że mają już gotową ustawę… przynajmniej tak mówią.

BdB
6 miesięcy temu
Reply to  krzysztof

Ja tu wszystko rozumiem, lecz ty przeinaczasz fakty. Twierdzisz, że partia, która rządziła Polską przez 8,5 roku w ostatnich 30 latach (rok PC za Olszewskiego, 2 lata 2005-2007 i ostatnie 5,5 roku) „nie odpowiada” za zaniedbania co samo w sobie jest ordynarnym kłamstwem. Są tak samo winni jak wszyscy pozostali. Miliardy na TVP i socjal trwonią, a na ekologię nie mają, bo im to dodatkowych głosów nie daje,

krzysztof
5 miesięcy temu
Reply to  BdB

ktos jeszcze rzadzilm przez pozostale 22 lata…poza tym pitolenie,ze rzad Olszewskeigo to PIS to niezla fantazja, to tym sposobem Po ile lat rzadzilo jak dolozysz UW?
Po drugie normy ekologiczne zwiekszaja sie w ostatnich latach i stad problem.
wiec kto przeinacza fakty?to,ze dzis placimy tyle za smeici wynika z tego,ze kilka-kilkanscie lat temu Eu wprowadzila takei normy i nasze panstwo musi je teraz zrealizowac,to nie wymysl PIS tylko EU.

Tomasz
5 miesięcy temu
Reply to  krzysztof

Mała uwaga. Nie chodzi o to, że rząd ma dać. Przypominam Panu, że rząd nic nie ma, poza możliwością kreowania polityki fiskalnej (czego praktycznie nie mają samorzady). I samorządy nie proszą, by dał, tylko inaczej podzielił to co odebrał podatnikom. Zwłaszcza w przypadku grzebania w PIT i innych podatkach. Ot, taki szczególik o którym Pan zapomniał.

Mariusz
5 miesięcy temu
Reply to  Tomasz

Warto również wspomnieć o kluczu podziału zasobów dla samorządów, o którym niedawno było głośno – to w kwestii kontroli z centrali.
https://businessinsider.com.pl/finanse/fundusz-na-odbudowe-po-pandemii-podzielony-samorzadowcy-nie-kryja-oburzenia/vecfc7f

Rajmund
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Wszystkiemu winien socjalizm. A rząd czy też polski sejm wdraża tylko unijne dyrektywy. Nie może zrobić z nim wbrew nim bo zaraz zaskarżony zostanie w sądach Europejskich. Unia tutaj stawia się w wygodnej roli 🙂 A samorządy mając pole do manewru wybierają najgorsze rozwiązanie. Np. Pan Trzaskowski powiedział w wywiadzie dla radia ZET że pobocznym celem jest to żeby ludzie zaczęli oszczędzać wodę. Jak spadnie zużycie wody to trzeba będzie podnieść stawkę na śmieci bo system przestanie się bilansować 🙂 Stawiam też pytanie jeżeli np. koszt wywozu śmieci w Warszawie to 1,2 mld zł na rok to jeżeli miasto uzbiera… Czytaj więcej »

krzysztof
5 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

no na pewno, pewien warszawski( nota bene) aktywista postulowal ostatnio by myc sie raz na tydzien…wiec to jest metoda.Problem,ze ten aktywista za chwile wspiera zbiorke swojej dziewczyny, ktorej robic sie nie chce a chcialaby wypasiony komputer..
ps: pan Trzaskowski i jego poprzednicy z Po najlepeij dbali o wode wypuszczajac miliony litrow sciekow do Wisly…

Jacek
5 miesięcy temu
Reply to  krzysztof

Ten aktywista to był pewien jeden z tych robili obrzydliwe memy po tym walnęła Czajka…

BdB
6 miesięcy temu
Reply to  Rajmund

Dyrektywy nie powstają z dnia na dzień, ten rząd miał 5,5 roku by przeprowadzić odpowiednie działania, miał dziesiątki miliardów na to by zainwestować w odpowiednią infrastrukturę, lecz wolał kupować głosy socjalem. Poprzednicy też nie lepsi.

krzysztof
5 miesięcy temu
Reply to  BdB

oczywiscei, ale ponoc z aPo wszystko sie budowalo a tu nagle okazalo sie,ze g…powstalo…po drugie Warszawa rzadzi od niemal 20 lat PO, to najbogatsze maisto w kraju i jak sie do tych dyrektyw przygotowalo?

Jacek
5 miesięcy temu
Reply to  krzysztof

Czego ja tu się dowiaduję… Lech Kaczyński platformersem!

Jacek
5 miesięcy temu
Reply to  BdB

(…)Poprzednicy też nie lepsi.(…)
Oczyszczalnia Czajka coś o tym wie…

DDD
6 miesięcy temu

To macie beznadziejnego zarządcę bo uchwała miasta mówi o realnym zużyciu z 6 miesięcy w (dodatku zarządca może wybrać sobie, które to 6 miesięcy z ostatniego roku. I tak składa się deklaracje do miasta. Jeżeli robią z prognozy to może się okazać, że później będziecie dopłacać. Bo miasto nie trakuje tego jako zaliczka tylko jako podatek i nie zwraca różnicy po rozliczeniu.

BdB
6 miesięcy temu
Reply to  DDD

Biorąc z prognozy powinni z dołu rozliczyć wg faktycznego zużycia i zapewne tak właśnie zrobią.

Co do uchwały miasta to ona dotyczy całego budynku, a nie poszczególnych mieszkań.

Aneta
6 miesięcy temu
Reply to  DDD

Przy realnym zużyciu też wychodzą gigantyczne opłaty. Jakby nie liczyć to jest grabież i rozbój. Koniec. Kropka.

Rajmund
6 miesięcy temu

Artykuł którym po którym wiem tyle samo ile przed. Jak prognoza będzie zaniżona to i tak się dopłaci. Nie jest odkryciem Ameryki też ze jak mniej wody się zużyje to mniejszy rachunek. Poza tym zamieszanie z śmieciami powoduje Dyrektywa państwa Europejskiego która nakazuje parlamentom w poszczególnych krajach wprowadzić rozwiązani takie z nie inne. Patologia jest przyjęcie i uśrednienie opłaty dlaczego miasta plus to ze nie ma konkurencji w odbiorze śmieci. System został tak skonstruowany że firma może krzyknąć dowolna kwotę i gmina za dużego wyboru nie będzie miała, wiec znowu podniesie się opłatę. Jak ludzie zaczną oszczędzać wodę to wodociągi… Czytaj więcej »

DDD
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Ale do miasta płaci się kwotę ustaloną wg. zużycia historycznego. Czyli jeżeli obniżyli tej pani opłatę to zapłacą za to wszyscy inni. Tylko będzie to ukryte w ogólnych kosztach utrzymania nieruchomości. Radzę zacząć bardziej kontrolować administratorów, bo często oni robią tak, że im jest wygodnie, a inni za to płacą.

Rajmund
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Czyli sugeruje Pan bo aż nie chce mi się w to wierzyć. Ze wspólnota może założyć ze np. Dane mieszkanie zużywa 1m3 miesięcznie co jest wartością zaniżoną w sposób znaczny. Za pół roku wyrównujemy niedopłatę za wodę. Ale za śmieci już nie ? Na kolejny okres wspólnota nadal robi prognozę na 1m3. Jest w ogóle jakiś przepis który nakazuje wspólnocie robić prognozę zgodną z zużyciem z pątnicy 6 miesięcy ? Jeżeli opłata za śmieci jest brana tylko z prognozy i jak dużo wspólnot tak zrobi to np w takiej Warszawie opłata za wywóz śmieci wzrośnie bo system nadal nie będzie… Czytaj więcej »

Rajmund
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Jeżeli wspólnota jest rozliczana za śmieci na podstawie zużycia wody do dlaczego później wspólnota miła by to zmienić ? Zaraz zaczną się wojny we wspólnocie ze temu obniżyli a temu nie. Poza tym można zużywać mało wody a generować dużo śmieci. Dlatego jeśli miasto przyjęło że rozliczamy za zużycie wody (osobiście uważam to za zły pomysł) to wspólnota powinna przenieść sposób rozliczania na mieszkańców. A nie arbitralnie decydować ta pani to chyba mniej śmieci to będzie mniej płacić. Zużycie wody nie ma nic wspólnego z tym ile ktoś wyprodukuje śmieci. Nie ma motywacji będę mniej śmieci generował to zapłacę mniej.… Czytaj więcej »

BdB
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Na jakiej podstawie Pan tak twierdzi? To administracja/wspólnota/spółdzielnia decyduje jak obciąży mieszkańców, uchwała miasta obejmuje bowiem tylko zasady rozliczania poszczególnych budynków, a nie lokali. Może więc zadecydować tak, że będzie liczyć wg faktycznego zużycia, tj. pobierać wg prognoz i potem rozliczać, tak właśnie zrobiła moja wspólnota.

BdB
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

To już nie pierwszy raz gdy nie wie Pan, którego wpisu dotyczy komentarz. Dziwne, bo przecież drzewko konwersacji pokazuje to wyraźnie:
pierwszy komentarz napisał Rajmund „Artykuł…”
na to odpowiedział Pan, tj. Maciej Samcik „Nie, bo…”
Maciejowi odpisałem ja, BdB „Na jakiej…”
a mi znowu Pan Maciej „Tu jest…”

Wszystko ładnie zaprezentowane na stronie i jest ciągłość wątku. Poprzednio gdy wskazałem zduplikowany post i odpowiedziałem na niego by go usunąć, Pan nie wiedział o jaki post chodzi.

Czy Pan te komentarze obsługuje z innego miejsca pozbawionego wątkowania?

BdB
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

No to wiele nieporozumień tłumaczy 🙂 Pisałem w kontekście prognoz, że to lokalnie jest decydowane, np. u mnie wspólnota liczy wg prognoz, ale z dołu rozliczy wg faktycznego zużycia wody.

DDD
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Jeżeli wspólnota korzysta z rozliczenia to jest po prostu nie uczciwe. Przykład dlaczego:
Średnie zużycie wody we wspólnocie od 1 października 2020 do 1 kwietnia było 1000m3/msc
Wspólnota składa deklarację i płaci za tyle. A mieszkańcom nalicza prognozy. Okazuje się, że połowa mieszkańców zaczęła oszczędzać i za pół roku zużycie jest 750m3/msc. Robimy rozliczenie i ci co oszczędzali dostają zwroty. Ale wspólnota już zapłaciła za śmieci i nikt jest tego nie zwróci więc to co oddało się tym co oszczędzali musimy rozliczyć proporcjonalnie na udział w nieruchomości.

BdB
6 miesięcy temu
Reply to  DDD

Najuczciwiej będzie gdy rozliczą z dołu dzieląc poniesiony faktycznie koszt proporcjonalnie wg zużycia wody przez lokale w danej nieruchomości.

Damian
6 miesięcy temu

Jak to wspaniale, ze smieci zrobiono złote runo. Gdy istniała konkurencja było tanio i dobrze, teraz jest drogo, do tego stopnia drogo ze w firmy śmieciowe inwestują fundusze inwestycyjne dające zysk roczny w okolicach 10%. No oprócz tego cała mafijna otoczka wokół sektora. I jeszcze te designerskie, prawie kosmiczne kombinezony obsługi, przynajmniej u mnie. To na pewno za takie wrażenia trzeba placic. Miejmy nadzieje, ze Warszawa będzie zarzewiem przywrócenia zdrowego rozsądku.

Krzysztof M.
6 miesięcy temu
Reply to  Damian

Chyba rodzina Soprano żyła głównie ze śmieci i budowlanki

lwqkrewrkjwh
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

To by było śmieszne, gdyby nie to że to jest rozbój w majestacie prawa.

Czy Redakcja mogłaby się zainteresować, jak to jest że zbilansowany system w Krakowie kosztuje 23zł od łebka, a w Wawie 50zł?

Jacek
5 miesięcy temu
Reply to  Damian

(…)Miejmy nadzieje, ze Warszawa będzie zarzewiem przywrócenia zdrowego rozsądku.(…)
Nie dawno mieli okazję zwrócić na stan sanitarny polskich rzek… ale woleli obrócić Czajkobyl w mema.

Adam
6 miesięcy temu

W Warszawie to teraz tym bardziej warto wodę oligocejską nosić do mieszkania.

Marek
6 miesięcy temu

Mnie zastanawia, że opłata za wywóz śmieci obecnie w czynszu występuje ze ze słowem zaliczka, czyli zaliczka powinna być rozliczona?

qwqrqw
6 miesięcy temu

Siaaaki bejt…

Gazowy Borucha
6 miesięcy temu

W Polsce mieszkam na Roztoczu, średniej wielkości wieś. Jeszcze w ubiegłym roku płaciłem 15 zł na m-ce (teoretycznie 5 osób,praktyy3)za śmieci, w tym roku podwyżka na 12 zł od osoby. W Holandii gdzie pracuję i mieszkam 10 m-ce w roku za 4 osoby płacimy 310 euro / rok. W Polsce odbiór śmieci raz w miesiącu, w Holandii raz w tygodniu. Dodajmy jeszcze wysokość zarobków i mamy jak na dłoni, gdzie jesteśmy dymani. Pozostałe opłaty typu woda, ścieki , gaz prąd to cena 20 % wyższa niż w PL.

Ewelina
6 miesięcy temu

Wkurza mnie podwyżka, ale tylko trochę. Bo jeśli są rodziny, które zużywają 9m3 wody miesięcznie na osobę (tak, są) to ja swoje 50zl więcej uniosę, żeby te bezmyślne człowieki zapłaciły prawie 3 stówki więcej.

Marnotrawstwo wkurza mnie po prostu bardziej.

Grzegorz
6 miesięcy temu

Efekt tej całej polityki śmieciowej będzie taki, że ludzie PRZESTANĄ SEGREGOWAĆ śmieci. Jakby się nad tym zastanowić z perspektywy kilku lat, to ewidentnie ta „ekologiczna otoczka” była tylko po to, żeby nabić ceny za wywóz śmieci. Gdyby kilka lat temu ktoś powiedział, że zamiast płacić 35 zł/Mc za wywóz śmieci niesegregowanych trzeba zapłacić zapłacić 250 zł/Mc, to ludzie poczuliby się okradani. Teraz, po przyzwyczajeniu do problemu śmieciowego już to akceptujemy. W związku z tym, że za śmieci płacimy tak dużo, powinniśmy oczekiwać ze ktoś po te śmieci przyjedzie, odbierze je i posegreguje tak jak uzna za stosowne. Do tej pory… Czytaj więcej »

Tomasz
5 miesięcy temu

Artykuł jak i komentarze dotyczą ceny uzależnionej od zużycia zimnej wody. A jak mają sie wyliczenia w przpadku uzależnienia ceny od zużycia ciepłej wody? Wiem, że większość gospodarstw domowych ma doprowadzoną tylko zimną wodę ale w pewnych lokalizacjach ciepla woda jest dostarczana tak samo jak zimna (jest to wygodne bo nie trzeba term ani piecyków gazowych). U mnie na osiedlu wspólnota ustaliła cenę za śmieci 15zł za m3 cieplej wody. Średnio miesięczne zużycie ciepłej wody to ok. 6m3 za troje osób.

Ralf
5 miesięcy temu

Sprawa ze śmieciami jest banalna do ogarnięcia i Niemcy sobie poradziły z tym problemem. Płaci ten, kto wyrzuca, a kasę dostaje ten, kto sprząta. Samonapędzający (i samofinasujący) się mechanizm.
Czytałem opracowanie, że dzięki pfandowi o kilkadziesiąt procent wzrosła efektywność zbiórki szkła, plastyku i aluminium.
Masz opakowanie, ale nie chce Ci się iść do automatu? Bulisz temu, kto ją odniesie. A zawsze się znajdzie taki, co odniesie.
https://forsal.pl/artykuly/645290,ile-mozna-zarobic-na-zbieraniu-puszek-w-niemczech-nawet-13-tys-euro.html
Kwestia postawienia automatu przy każdej biedzie.

Pawceluto
5 miesięcy temu

Dwie kwestie: bardzo słabo jest powielać bzdury oraz stosować niedomówienia i w dodatku ich nie prostować w momencie gdy czytelnicy zwracają na to uwagę. W Warszawie ceny śmieci podrożały bo przez ostatnie kilkanaście lat władze miasta nie zrobiły nic, aby tak się nie stało. I wcale nie chodzi tutaj o politykowanie PO=złe PIS=dobry, czy PIS=zły PO=dobre tylko o logiczne myślenie. Ceny tony na składowiskach rosły, rosną i będą rosnąć bo UE nakazuje recykling i odzysk, a nie stosowane powszechnie u nas w kraju, najtańsze zrzucanie na hałdy. Rząd PISu podnosi tą cenę tak samo jak wcześniej robił to rząd PO… Czytaj więcej »

Last edited 5 miesięcy temu by Pawceluto
Grucha
5 miesięcy temu

 w czajniku oraz w toalecie zużyje 20 litrów
Czajnik to 2 herbatki czy coś, ok
ale w toalecie tylko 20 litrów? to tylko 3 spuszczenia…
Nie wierzę że emerytka (ani ktokolwiek inny) chodzi do toalety tylko 3x dziennie.

Jacek
5 miesięcy temu

(…)Im mniejsze będą realne wartości zużycia wody, tym większe będziemy mieli „moralne prawo” do zażądania obniżki opłat za śmieci (np. do przyjęcia mniejszej liczby metrów sześciennych zużycia wody jako podstawy do naliczenia rachunku za prąd).(…)
Moralne może i tak… ale faktycznie będzie tak, że mniej m^3 będzie się rozkładało się na tą samą liczbę ton.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!