14 sierpnia 2026

Ciekawa promocja do wykorzystania po gigantycznym wycieku danych. Alerty BIK za darmo przez trzy miesiące! Warto brać?

Ciekawa promocja do wykorzystania po gigantycznym wycieku danych. Alerty BIK za darmo przez trzy miesiące! Warto brać?

Ciekawy pomysł do wykorzystania przez osoby zaniepokojone ostatnim wielkim wyciekiem danych medycznych, osobowych i numerów PESEL. Biuro Informacji Kredytowej oferuje każdemu nowemu klientowi usługę Alerty BIK za darmo na trzy miesiące. Jedyne, co trzeba zrobić, to założyć konto w portalu BIK. Z oferty będzie można skorzystać tylko do końca sierpnia i na szczęście nie jest to żadna sprzedaż wiązana. Warto skorzystać, jeśli jeszcze nie macie takiej ochrony

Wiele razy zżymałem się na Biuro Informacji Kredytowej za to, że swoje usługi sprzedaje nam za ciężkie pieniądze, choć dla ogólnego bezpieczeństwa powinno je oferować każdemu za darmo, bo w większości są to nasze własne dane – historia kredytowa, terminowość spłaty rat, zapytania kredytowe. Sami zasilamy bazę BIK tymi danymi, a potem musimy je od tej firmy – której udziałowcami są banki – kupować.

Zobacz również:

Wielki wyciek danych 19 mln Polaków. Co będzie dalej?

No i doczekałem się, przynajmniej chwilowej, zmiany na lepsze. Biuro Informacji Kredytowej ogłosiło właśnie, że każdy, kto jeszcze nie korzysta z Alertów BIK, będzie mógł tę usługę dostać na trzy miesiące zupełnie za darmo. Wystarczy założyć w portalu BIK bezpłatne konto, czyli po prostu się zarejestrować, a potem wyrazić chęć skorzystania z Alertów BIK. Bez skrupułów polecam wszystkim skorzystanie z tej opcji, zwłaszcza w kontekście ogromnego wycieku danych 19 mln Polaków.

O tym wycieku było już w „Subiektywnie o Finansach”. W dwóch zdaniach przypomnę, że z firmy zarządzającej bazami danych medycznych, z której usług korzystały największe polskie sieci przychodni (m.in. Lux-Med, i mówimy o 12 000 miejsc leczenia) oraz platformy do rezerwowania wizyt (np. ZnanyLekarz.pl), skradziono bazę danych zawierającą imiona, nazwiska, numery telefonów, numery PESEL, rejestry wizyt u lekarzy i wykazy wystawionych recept (te ostatnie być może niepełne i nieskojarzone z nazwiskami pacjentów).

CZYTAJ TEŻ:

wielki wyciek danych dane pesel i inne

Mając takie dane, można próbować sklonować i wykorzystać naszą tożsamość (a więc podszyć się pod nas i wziąć kredyt na nasze dane) lub próbować ukraść nam pieniądze z konta bankowego. Z dobrych wieści: skradzione dane nie wystarczą, żeby wykonać któryś z tych scenariuszy, mogą co najwyżej to ułatwić. Żeby nas okraść z pieniędzy, złodziej będzie potrzebował jeszcze wiedzy, w którym banku mamy konto, loginu i hasła do bankowości elektronicznej i „wjazdu” na nasz smartfon. A więc elementarna ostrożność i podejrzliwość powinna nas uchronić przed kradzieżą.

Trochę gorzej, jeśli ktoś będzie chciał pożyczyć pieniądze na nasze konto. Nie ma pewności, czy instytucja, do której przyjdzie, będzie na tyle czujna, żeby się zorientować, że ktoś się podszywa (np. część danych w formularzach zmyśla). Nawet jeśli to się wydarzy, taka umowa kredytowa nas nie wiąże, choć jej odkręcanie bywa kłopotliwe. Znam przypadki, kiedy człowiek dowiadywał się, że zaciągnięto na niego kredyt dopiero po tym, jak zapukał do niego komornik i próbował wynieść telewizor. Albo jak wszystkie jego konta bankowe zostały zablokowane przez komornika i „wyczyszczone” na poczet zmyślonych długów.

PRZECZYTAJ TEŻ:

pożyczyła 25 000 zł

Alerty BIK: co to za usługa i do czego może się przydać?

Właśnie do ochrony przez takim scenariuszem mogą się przydać Alerty BIK. To usługa, z której sam korzystam od kilku lat. Polega na tym, że dostajemy SMS za każdym razem, gdy ktoś zapyta o nas w BIK lub w bazie niesolidnych dłużników BIG Infomonitor. Każdy taki SMS to sygnał, że ktoś próbuje wziąć kredyt na nasze dane. Jeśli nie staramy się o kredyt ani o pożyczkę, to jest to znak, że ktoś się pod nas podszywa. Można wtedy zareagować i skontaktować się z tą instytucją, żeby zatrzymać próbę wyłudzenia.

Oczywiście usługa zadziała tylko wtedy, jeśli bank lub firma pożyczkowa zapytają o naszą wiarygodność kredytową (w BIK) lub płatniczą (w BIK Infomonitor). A więc będą chciały dowiedzieć się, czy płacimy na czas rachunki za telefon oraz czy nie mamy zaległości kredytowych. Przygniatająca większość dużych i średnich firm pożyczkowych oraz wszystkie banki odpytują bazy BIK i BIG Infomonitor, zanim pożyczą pieniądze.

Szansa na to, że zostaniemy ostrzeżeni, jest duża. Jeśli nic się nie dzieje, też dostaniemy raz na miesiąc taką informację. Alerty BIK zadziałają także wtedy, gdy któryś z banków raportujących do BIK zauważy, że nasze dane wyciekły do darknetu (czyli tam, gdzie m.in. handluje się nielegalnie pozyskanymi danymi). Dostaniemy też SMS w przypadku dużej i nagłej zmiany naszej wiarygodności kredytowej. A także wtedy, gdy jakiś bank zgłosi opóźnienie w spłacie kredytu wziętego na nasze dane. Powyżej macie kilka takich ostrzeżeń, które otrzymałem na mój telefon, w większości wynikających z testowania różnych usług finansowych.

Alerty BIK za darmo przez trzy miesiące. Tak wyglądają
Alerty BIK za darmo przez trzy miesiące. Tak wyglądają

W standardzie usługa Alerty BIK kosztuje 48 zł na cały rok. Można też wybrać wersję rodzinną (dla czterech osób) za 138 zł. Alerty BIK wchodzą też w skład bardziej wypasionych pakiety usług BIK. Można je kupić razem z Raportami BIK (czyli możliwością pobrania specjalnego dokumentu zawierającego całą wiedzę o naszej historii kredytowej), punktową oceną naszej wiarygodności kredytowej oraz z Analizatorem Kredytowym BIK (czyli usługą, która pokazuje szansę na to, że uzyskamy w jakimś banku kredyt w podanej przez nas wysokości). Taki pakiet kosztuje 139 zł.

Teraz Alerty BIK za darmo na 90 dni. Warto brać?

BIK oferuje na trzy miesiące darmowe korzystanie z Alertów BIK, bez tych wszystkich opcji dodatkowych. Ale jeśli już, by skorzystać z tej oferty, założymy sobie konto w portalu BIK, to bardzo łatwo można będzie przedłużyć działanie Alertów BIK albo rozszerzyć je o te bardziej wypasione warianty. Na szczęście tu nic się nie zdarzy automatycznie – po trzech miesiącach darmowe Alerty BIK wygasną i to my decydujemy, czy chcemy je przedłużyć już na komercyjnych zasadach. Choć na podstawie zgód marketingowych BIK może nas do tego namawiać.

Uważam, że w sytuacji, gdy dane połowy Polaków wyciekły do złych ludzi, i nie wiadomo, w jaki sposób będą użyte, zaś wciąż zdarzają się sędziowie, którzy bezmyślnie zatwierdzają tytuły egzekucyjne dotyczące dłużników bez sprawdzenia, czy to „prawdziwi” dłużnicy, nie zaszkodzi mieć Alerty BIK za darmo (przynajmniej przez jakiś czas). Oczywiście to Was nie zwalnia z zastrzeżenia numeru PESEL, czyli również darmowej usługi, z której można skorzystać w aplikacji mObywatel lub na tej stronie internetowej.

Zastrzeżenie PESEL to znak dla każdego banku i firmy pożyczkowej, że nie życzymy sobie zaciągania nowych kredytów. Bez „odstrzeżonego” PESEL-u teoretycznie nikt nie powinien mieć możliwości wzięcia kredytów na dane klienta skojarzonego z danym numerem PESEL. Alerty BIK (za darmo lub za pieniądze) to de facto „podwójne krycie” na wypadek, gdyby jednak ktoś chciał nas „ubrać” w kredyt lub pożyczkę bez naszej wiedzy, mimo zastrzeżonego numeru PESEL.

———————–

CZYTAJ TEŻ O BEZPIECZEŃSTWIE:

kradzież głosu

dochód pasywny

to nie było rażące niedbalstwo

lista zasad bezpieczeństwa

aplikacja sama ostrzeże przed złodziejem - nowa funkcja bezpieczeństwa w revolut

podszywają się pod samcika

———————————

ZAPLANUJ ZAMOŻNOŚĆ Z SAMCIKIEM: 

Myślisz, że nie masz szans na żywot rentiera? Że masz za mało oszczędności? Że za mało zarabiasz? Że nie umiał(a)byś dobrze ulokować pieniędzy, gdybyś je miał(a)? W tym e-booku pokazuję, że przy odrobinie konsekwencji, pomyślunku i, posiadając dobry plan, niemal każdy może zostać rentierem. Jak bezboleśnie oszczędzać, prosto inwestować i jak już teraz zaplanować swoje rentierstwo – o tym jest ten e-book. Praktyczne rady i wskazówki. Zapraszam do przeczytania – to prosty plan dla Twojej niezależności finansowej. Polecam też trzy inne e-booki: o tym, jak zrobić porządek w domowym budżecie i raz na zawsze wyjść z długów, jak bez podejmowania ryzyka wycisnąć więcej z poduszki finansowej i jak oszczędzać na przyszłość dzieci.

———————————

CZYTAJ O PIENIĄDZACH W ZWIĄZKU:

intercyza

przymusowa rozdzielność majątkowa

—————————–

CZYTAJ HISTORIE Z ŻYCIA WZIĘTE:

czynności zwykłego zarządu i zablokowane pieniądze

wspólne pieniądze w małżeństwie

była żona mieszka były mąż płaci raty

———————————-

ZAPISZ SIĘ NA NASZE NEWSLETTERY:

>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.

>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.

———————————-

SPRAWDŹ SAMCIKOWE RANKINGI BANKÓW:

Zastanawiasz się, co zrobić z pieniędzmi? W którym banku jest najwyższe oprocentowanie pieniędzy na długo, a w którym na krótko? Który najlepiej zapłaci za nowe środki, a który „w standardzie”? Sprawdź „Okazjomat Samcikowy” – to aktualizowane na bieżąco rankingi lokat, kont oszczędnościowych, a także kont osobistych, rachunków firmowych i kart kredytowych. Wszystkie tabele znajdziesz w zakładce „Rankingi” w „Subiektywnie o Finansach”.

——————————-

SUBIEKTYWNIE W SOCIAL MEDIACH

Jesteśmy nie tylko w „Subiektywnie o Finansach”, gdzie czyta nas ok. pół miliona realnych odbiorców miesięcznie, ale też w mediach socjalnych, zwanych też społecznościowymi. Tam krótkie spostrzeżenia o newsach dotyczących Twoich pieniędzy. Śledź, followuj, bądź fanem, klikaj, podawaj dalej. Twórzmy razem społeczność ludzi troszczących się o swoje pieniądze i ich przyszłość.

>>> Nasz profil na Facebooku śledzi ok. 100 000 ludzi, dołącz do nich tutaj

>>> Samcikowy profil na portalu X śledzi 26 000 osób, dołącz do nich tutaj

>>> Nasz profil na Instagramie ma prawie 11 000 followersów, dołącz do nich tutaj

>>> Połącz się z Samcikiem na Linkedinie jak 26 000 ludzi. Dołącz tutaj

>>> Nasz profil na YouTubie subskrybuje 12 000 widzów. Dołącz do nich tutaj

>>> „Subiektywnie o Finansach” jest już na BlueSky. Dołącz i obserwuj!

——————————

zdjęcie tytułowe: BIK/Tumisu/Pixabay

Subscribe
Powiadom o
56 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Miguel
1 miesiąc temu

Śmieszą mnie komentarze, że to z winy państwa możliwy był ten wyciek, bo to minister powinien zlecić audyt itp. Kilkanaście tysięcy przychodni zamiast budować wlasne systemy (na czym się nie znają) kupiło po prostu system jednej specjalizującej się w tym firmy i przekazało do niego dane na zasadzie outsourcingu. Architektura systemu i brak separacji bazy danych to jej odpowiedzialność. Skala wycieku nie ma precedensu i teraz jak nigdy wcześniej zobaczymy co przewiduje w takiej sytuacji RODO. Państwo ma zabezpieczać przed wyciekiem swoje bazy, rejestry prowadzone przez poszczególne ministerstwa (w tym bazy PESEL, bazy dowodów osobistych i paszportów), ZUS, KRUS i… Czytaj więcej »

Max
1 miesiąc temu
Reply to  Miguel

Wyciek oczywiście nie był z winy państwa. Ale winą państwa jest tworzenie takich przepisów, które obligują firmy do zbierania wielu niepotrzebnych danych. Winą państwa jest zbudowanie takiego systemu identyfikacji obywatela, który od lat sprawia, że ten obywatel narażony jest na kradzież tożsamości. Winą państwa jest niska jakość sądownictwa, która sprawia, że jak już komuś dane zostaną skradzione, to o tym, że zaciągnięto na nas kredyt, dowiemy się, jak komornik zajmie nam konto, a odkręcenie całej sprawy zajmie lata. Przykład pierwszy z brzegu nadgorliwości państwa: co komu przeszkadzały anonimowe karty sim?

Grosz
1 miesiąc temu
Reply to  Max

A winą społeczeństwa jest to, że stworzyło takie niedoskonałe państwo.

Dawid
1 miesiąc temu
Reply to  Max

„Ale winą państwa jest tworzenie takich przepisów, które obligują firmy do zbierania wielu niepotrzebnych danych.” A hakie widzisz rozwiązanie? Że firmy medyczne, finansowe, ubezpieczeniowe wystawiają wszystkim papier na okaziciela? Robisz sobie badania, pitem sprzedajesz ich wyniki Kowalskiemu żeby ten mógł wyłudzić u ubezpieczyciela świadczenie bo poważne zachorował? Twoj wpis jest krótkim ogolnikiem ale tak naprawdę nie znam żadnego przypadku kraju które rozwiązały ten problem, a te w których przestępca jest działać najtrudniej właśnie zbierają dużo danych, a nie mało. „Winą państwa jest zbudowanie takiego systemu identyfikacji obywatela, który od lat sprawia, że ten obywatel narażony jest na kradzież tożsamości.” A… Czytaj więcej »

ARTi
1 miesiąc temu
Reply to  Miguel

To nie wina państwa? A jednak trochę tak, bo państwo nakazuje podawanie danych osobowych podmiotom medycznym nawet jeśli nie mam na to ochoty, państwo wprowadziło obowiązek prowadzenia dokumentacji medycznej w formie elektronicznej.

Miguel
1 miesiąc temu
Reply to  ARTi

Luka jest gdzie indziej. Sama dostępność danych nie powinna być powodem zamartwień, tym bardziej, że niektóre jak PESEL są niezmienne i tym samym nie ma jak ich skutecznie zabezpieczyć. Problem jest w prawie cywilnym, a co z tym idzie i postępowaniu sądów, bo nie ma jasnych i bezpiecznych kryteriów jakie musi spełniać umowa by została uznana za ważną. To na tym żerują oszuści, a nie na samych wyciekach danych.

Dawid
1 miesiąc temu
Reply to  ARTi

Tak bo jest to potrzebne zeby tem system działał sprawnie i żebyśmy mieli korzyść z tych wszystkich informacji jako społeczeństwo.

Dawid
1 miesiąc temu
Reply to  ARTi

Poza tym ty pamiętasz jak to było kiedyś jak wszystko było w papierze? I jak dlugo trwały priste sprawy i ile nie potrzebnych kosztów to generowało?

Nowy
1 miesiąc temu

A ja mam takie glupie pytanie. Kto beknie za ten wyciek danych. Kogo głowy polecą. Z rządu, z firmy zarządzającej danymi i setek przychodni. Czy zamiecie się to pod dywan. Kot zapłaci za ewentualne szkody zwykłych obywateli, ale z własnej kieszeni. Czy będzie Polacy nic się nie stało jak z kolejną aferą tego pseudo rządu. I jeszcze jedno gdzie mozna zgłosić zaniedbania w sprawie rodo. Nóż w kieszeni się otwiera.

Nowy
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

A kto zlecił obsługę tych danych. Marsjanie? Ale widać po komentarzach, że Polacy nic się nie stało. Widać Polak glupi przed szkodą i po szkodzie. Może jak jeden z drugim komentującym na ich dane ktoś weźmie kredyt to wajcha w jednym czy drugim łbie się przestawić.

Яцек
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Most mógłby nie wytrzymać takiej akcji 😉
Wniosek na przyszłość to wzmożenie audytów bezpieczeństwa w instytucjach gromadzących wrażliwe dane.

Miguel
1 miesiąc temu
Reply to  Nowy

Kilkanaście tysięcy przychodni zleciło w tym rzecz. I postąpiły rozsądnie, bo nie mają kompetencji ani środków by budować własne systemy.

Dawid
1 miesiąc temu
Reply to  Nowy

Czyli jak wcześniej ta dokumentacja była wożona dostawczakami, to jak taki kierowca dostawczaka powodował kolizję albo wypadek to też dymisionowaliśmy rządy bo to one zleciły a nie marsjanie?
I co jak się zdymisjonuje polityka, to wzięcie kredytu na te dane stanie się niemożliwe, że traktujesz to jako rozwiązanie?

Jacek
1 miesiąc temu

A gdyby tak BiK MUSIAŁ zawsze informować osobę *bezwarunkowo, ze jest odpytany przez X-a? Tak po prostu, w mObywatelu czy Epup
To ja sie wtedy zapytać, kto pyta?

Jacek
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Przede wszystkim to rząd powinien obligatoryjnie zastrzec wszystkie PESELE, a nie żądać tego od obywateli. Chamstwo najwyższego rzędu. Nie interesuje mnie, czy to firma prywatna itp. Rząd to firmował. ja nie będę nic robił. Jak coś się stanie, pójdę do sądu.

Alf
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Nie zgadzam się z wypowiedzią Pana Jacka, ale Pan też „pojechał”. Często Pan broni wykluczonych, a są ludzie, którzy nie radzą sobie z „technologią” z różnych względów, ale czy to znaczy, że trzeba im odbierać prawa obywatelskie? Ja np jestem w pełni „cyfrowy”, ale np moja siostra, gdy ma zrobić cokolwiek elektronicznie, to wpada w panikę, a mimo wszystko uważam ją za umysłowo sprawną. I takich ludzi jest niemało. A zastrzeżenie PESELu w urzędzie nie trwa „5 sekund” (pomijając, że niektórzy muszą dojechać do innej miejscowości). A z drugiej strony: dzięki traktowaniu ludzi jak „niedorozwojów” mamy np blokowanie przelewów w… Czytaj więcej »

Alf
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Nie zauważyłem „mrugnięcia”, moja wina…

Dawid
1 miesiąc temu
Reply to  Alf

Alf ale cały problem z braniem kredytu na czyjeś dane zamyka się w tym, że bank nie wie, że zostaje oszukany. Wyobraźmy sobie, że idziemy w to i każdy kredyt można uwalić na oświadczenie, że klient go nie brał. Co stoi na przeszkodzie, żebyś wziął swój dowód, poszedł do banku i wylegitymował się tym dowodem na drugim końcu Polski, potem nie spłacał rat a jak komornik wejdzie Ci na konto (dobre miesiące później) to oświadczył, że ktoś musiał go wziąć na ciebie. Ok wierzysz, że jakaś kamera cię złapała i niepodważalnie bank da radę udowodnić, ze to byłeś Ty?. To… Czytaj więcej »

Alf
1 miesiąc temu
Reply to  Dawid

Na pewno jest problem „proceduralny” i ja nie mówię, że jestem na tyle mądry, aby znaleźć rozwiązanie: są dużo mądrzejsi, którzy zapewne mogliby to zrobić. Ale czy „przegięcie” w obie strony, które obecnie mamy i które się pogłębia jest dobre? Jeśli oszust „przyjdzie” do banku z dokumentem tożsamości na moje dane i bank mu na tej podstawie udzieli kredytu, to ja muszę udowadniać, że to nie ja wziąłem kredyt, choć technicznie to bank padł ofiarą oszustwa, więc co mi do tego? To bank wykazal „rażacą niedbałość” odnośnie bezpieczeństwa. To bank powinien udowodnić, że to byłem ja. Jeśli to jest dokument… Czytaj więcej »

Dawid
1 miesiąc temu
Reply to  Jacek

I wtedy przychodzi jacek i zaczyna płakać, rząd zastrzegł mi pesel nie mogę wziąć kredyti a umieram z głodu.

EKD
1 miesiąc temu
Reply to  Jacek

Przede wszystkim niech się Pan dogada w tej sprawie z tymi wszystkimi pretorianami kadłubowego państwa, którzy wymiatają w komentarzach i wg. których to skandal, że państwo zmusiło biedne ZOZ do przesyłania naszych danych medycznych z tak błahego powodu jak konieczność refundacji naszego leczenia. A potem niech Pan wytłumaczy wszystkim ludziom, którzy często korzystają z usług finansowych dlaczego ich PESEL ma być zastrzeżony.

Max
1 miesiąc temu
Reply to  Jacek

BIK na szczęście informuje sms i mailowo. Nie każdy chce sobie instalować rządowe aplikacje na telefonie, więc pomysł taki sobie.

Miguel
1 miesiąc temu
Reply to  Max

Ale robi to odpłatnie.

Max
1 miesiąc temu
Reply to  Miguel

No i co z tego. Opłacam co miesiąc drogie ubezpieczenie zdrowotne w monopolistycznym NFZ, a potem okazuje się, że wszystkie lekarstwa umożliwiające normalne funkcjonowanie mają 100 procent odpłatności. I to nie są grosze, rzędu 48 złoty na rok.

Krzysztof
1 miesiąc temu
Reply to  Miguel

Z kontem, ale bez płatnej usługi, przychodzą maile o zarejestrowaniu nowych informacji w BIK. Oczywiście bez szczegółów, więc w razie wątpliwości (otrzymania maila, jeżeli nie brało się kredytu) trzeba haracz zapłacić.

Chłopek roztropek
1 miesiąc temu

Prośba do szanownego Autora: Czy można dodać link do tej strony BIK? -A po co, każdy sobie znajdzie w 5 s. -Tak. Ale gdybym był złym człowiekiem to bym zrobił teraz fałszywą stronę BIK i wykradł dane rejestrujących się.

Chłopek roztropek
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Racja.

Marek
1 miesiąc temu

Jak to mówi popularne przysłowie: darowanemu koniowi … Natomiast patrząc realnie, darmowy BIK to w mojej opinii typowa przynęta – może i promocja nie zobowiązuje do dalsze, płatnego korzystania z alertów, ale jak ktoś już zacznie to po 3 miesiącach będzie chciał je mieć dalej, a może i będzie chciał skorzystać z dodatkowych opcji. Osobiście uważam, że wykorzystywanie zaistniałej sytuacji do darmowej promocji usług prywatnej firmy, jest lekko niepoważne, ale cóż reklama dźwignią handlu. Dla mnie cały ten BIK już dawno powinien być zintegrowany w appce mObywatel – włącznie z alertami, jak ma to miejsce w przypadku zastrzeżonego numeru PESEL,… Czytaj więcej »

Zbigniew
1 miesiąc temu

No coż po komentarzach i ocenach widać, że to forum w większości czytaja wyznawcy jednej z opcji. Piszę wyznawcy bo nie ma rozmów na argumenty i to od osób ktore raczej są rozsądne, dobrze potrawią liczyć i nie umierają z głodu (domniemanie wynikające z tematyki forum). Takie to są własnie skutki jak politykę robi się przez jakieś bon moty w internecie i nienawiść do drugiej strony a nie pracę w granicach własnej odpowiedzialności. Stalo sie. Pierwsze ostrzeżenie. Oczywiście, że Minister powinien zostac wyrzucony (nie ma to nic z koalicja aktualnie rzadzacą – każdy inny też powinien w takim przypadku wylecieć).… Czytaj więcej »

Miguel
1 miesiąc temu
Reply to  Zbigniew

To nie ma nic do opcji politycznych. Minister nie odpowiada za wycieki z prywatnych firm, ani za ich skutki, Pan myli zakres jego obowiązków. Tak samo nie odpowiadał min. Cieszyński za wycieki za czasów jego urzędowania. Tak samo nie jest winą RODO, że dane wyciekają mimo opisanych w nim zabezpieczeń, lecz ma ono dawać transparentność i zapewnić powiadomienie o wycieku. Problem leży zupełnie gdzie indziej i nie ma wiele wspólnego z cyfryzacją, lecz z prawem cywilnym. Brak jest prawnych norm umożliwiających jednoznaczne stwierdzenie kiedy umowa jest ważna. Sądy nie weryfikują ważności umowy do czasu jej podważenia, tymczasem oszuści biorą masowo… Czytaj więcej »

Zbigniew
1 miesiąc temu
Reply to  Miguel

„Minister nie odpowiada za wycieki z prywatnych firm” – nie do końca się z tym zgadzam a w praktyce to wcale. Tak jak pisałem, jeśli wyciek dotyczy również danych z usług finansowanych z NFZ-tu to Państwo powinno wypłacić odszkodowanie każdemu pokrzywdzonemu. Bezdyskusyjnie za to odpowiada – później niech robi regres do tego kogo podnajęło do świadczenia usług. Sama skala wycieku i czas niewiedzy o zdarzeniu (brak szczegółów do chwili obecnej) krzyczy aby Ministra wyrzucić bo robi wstyd nam i naszemu Państwu. Przynajmniej zachowamy pozory, że Państwo coś robi w temacie. A kto odpowiada za wycieki danych z KW – oczywiście,… Czytaj więcej »

Dawid
1 miesiąc temu
Reply to  Zbigniew

Jak już bawimy się w fikcje że cyber bezpieczeństwo ma być w 100% nie do obejścia, co jest nierealne i niemożliwe, to możemy się bawić w fikcję że wywalamy rząd po każdym wypadku drogowym?

Zbigniew
1 miesiąc temu
Reply to  Dawid

Jakby się wydarzył się karambol z 19 mln poszkodowanych w ciągu jednego dnia to jak najbardziej i nawet gdyby była zamieć, mgła, zaćmienie słońca i księżyca naraz.

Aleksandra
1 miesiąc temu

Czy przechowywanie danych i obsługa baz jest bezkosztowa? A sprzęt? technologie a co za tym idzie – ludzie, którzy to obsługują.
A przede wszystkim: koszt bezpieczeństwa 4 zł miesięcznie (48zł/rok) chyba nie jest wygórowany? Dla porównania przykład: koszt ubezpieczenia roweru ok 80-270 zł rocznie (wartość roweru 3 tys.) To mam wrażenie, że nasze dane osobowe są znacząco cenniejsze..,

Miguel
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Dodajmy, że ta baza funkcjonuje w oparciu o przepisy dedykowanej jej ustawy, dlatego świadczenie przez nią odpłatnych usług komercyjnych z informacją o tym, co jest przetwarzane na podstawie przepisów jest co najmniej wątpliwe etycznie.

Wojciech
1 miesiąc temu

Pytanie na serio: po co Alerty BIK, jeżeli mam zastrzeżony PESEL?

Marek
1 miesiąc temu
Reply to  Wojciech

Pytam serio – skoro jest możliwość skorzystania z bezpłatnych alertów BIK przez 3 miesiące to dlaczego nie skorzystać?

Przy okazji założenia konta złożyłem wniosek – zgodnie z przepisami RODO, o udostępnienie kopii danych (potocznie zwanej darmowym raportem BIK). Zobaczę przy okazji jakie moje dane BIK przetwarza.

PESEL oczywiście mam zastrzeżony, po 3 darmowych miesiącach za alerty nie mam zamiaru płacić, ale konto BIK może przydać się w przyszłości, gdy będę chciał wnioskować o kredyt hipoteczny.

Wojciech
1 miesiąc temu
Reply to  Marek

Korzystałem z Alertów BIK przez kilka lat, ale po kolejnym roku po wprowadzeniu możliwości zastrzeżenia PESEL, zrezygnowałem z alertów BIK, nie widząc dla nich dalszego zastosowania.

Również skorzystałem z darmowych 3 miesięcy, pomyślę co dalej.

Piotr
1 miesiąc temu

Nie wiem skąd taka histeria odnośnie PESELi? PESELe setek tysięcy, a może nawet milionów, osób są publicznie dostępne i nikomu to nie przeszkadza, a nagle dodatkowe (i to niepubliczne na razie) źródło robi taką wielką różnicę?
Dane medyczne? Tak to jest dla niektórych coś czego należy się obawiać. Ale PESELe? Dajcie spokój z tymi PESELami …

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu