15 listopada 2022

Inflacja? Rachunki telefoniczne nie muszą być coraz wyższe. Oto kilka trików, jak rozsądnie ograniczać wydatki telekomunikacyjne bez szkody dla jakości usług

Inflacja? Rachunki telefoniczne nie muszą być coraz wyższe. Oto kilka trików, jak rozsądnie ograniczać wydatki telekomunikacyjne bez szkody dla jakości usług

Abonament telefoniczny traktujemy jako coś koniecznego, bo nie wyobrażamy sobie życia bez telefonu. Rzadko szukamy oszczędności w tym miejscu, a szkoda, bo zaoszczędzić można nawet kilkaset zł rocznie. Jak płacić mniej? W najnowszym odcinku cyklu „Niezbędnik kryzysowy, czyli oszczędzanie bez bólu”, którego Partnerem jest jeden z największych operatorów telekomunikacyjnych Orange, pokazujemy, jak można zauważalnie ograniczyć wydatki telekomunikacyjne

W cyklu „Niezbędnik kryzysowy, czyli oszczędzanie bez bólu” podpowiadamy Wam, gdzie i jak oszczędzać pieniądze, żeby standard życia się nie pogorszył, a w portfelu zostawało więcej grosza na zapłacenie czynszu i rachunków za prąd i gaz. Linki do wszystkich poradników znajdziecie pod niniejszym tekstem. Dzisiaj o tym, jak sprawić, aby Wasze rachunki telefoniczne były mniej uciążliwe.

Zobacz również:

Po pierwsze, kupując pakiet porównuj oferty

Zakładam, że każdy z Was posiada jakieś usługi dostępu do telefonii komórkowej oraz do internetu. Do korzystania z tych usług są potrzebne odpowiednie urządzenia (smartfon, router). Możemy je kupić w elektromarkecie (za gotówkę lub na kredyt) albo w salonie sieci telekomunikacyjnej. Telekom chętnie nam „sprezentuje” np. smartfon, ale jednocześnie doliczy dodatkową kwotę do comiesięcznych rachunków. Po okresie umowy takie urządzenie stanie się własnością klienta.

W praktyce podpisanie umowy na abonament telefoniczny z urządzeniem w pakiecie jest porównywalne do zaciągnięcia kredytu. Spłacamy go w ratach, razem z abonamentem. Warto porównać tę opcję z konkurencyjnymi możliwościami. np. sfinansowania zakupu smartfona przez bank (czyli zakupu na raty w sklepie z elektroniką). Trzeba po prostu porównać ceny smartfonu po uwzględnieniu odsetek (sumując wszystkie raty za sprzęt).

Jeśli jesteś lojalnym klientem telekomu, jest całkiem możliwe, że jego oferta będzie lepsza (zwłaszcza przy wysokich obecnie kosztach pieniądza, które przekładają się na oprocentowanie kredytu). Dla sklepu z elektroniką jesteś „jednorazowym” klientem (podobnie jak dla banku, który finansuje raty). Dla telekomu – długoletnim partnerem, którzy oprócz zakupu abonamentu ze smartfonem będzie korzystał z innych usług.

Abonament bez telefonu

Możesz także kupić telefon używany. Niektóre sieci telekomunikacyjne sprzedają także takie sprzęty. Są zwykle sprawdzone i odświeżone, a więc kupujemy co prawda urządzenie używane, ale z pewnego źródła. Znajomy ostatnio kupił dodatkowy telefon za 100 zł, żeby móc korzystać z internetu. Model mało popularnej marki okazał się hitem i uratował go, kiedy jego aparat w wyniku upadku już się nie dał włączyć. Zakupiony sprzęt tak mu się spodobał, że zastąpił nim stary.

Warto pamiętać o możliwości zakupu telefonu używanego i zapytać o to w punkcie obsługi telekomu. A jeśli takiej oferty nie znajdziecie – starajcie się ustalić ile będzie Was kosztował sprzęt. Jego koszt w różnych miejscach może różnić się znacznie bardziej niż ceny abonamentów w różnych sieciach (te mniej znane zwykle oferują niższe abonamenty, ale z jakością zasięgu i dostępem do sieci też różnie bywa).

Po drugie, sprawdź opcję na kartę

Najtańszy abonament telefoniczny (bez wdawania się w szczegóły i zakresy) w czterech najbardziej znanych sieciach komórkowych (Orange, Play, Plus, T-Mobile) bez kosztów urządzenia – czyli sama karta SIM – wynosi obecnie 35-55 zł co miesiąc z podstawowym dostępem do internetu.

Ale abonament to stałe zobowiązanie. Oszczędnościowym rozwiązaniem może być wybranie oferty na kartę zamiast abonamentu. Polega to na tym, że przedpłacamy określoną kwotę i przez jakiś czas możemy wydawać te środki. Ponadto sieci oferują też różne pakiety, z których możemy sobie ułożyć (jak z klocków) indywidualne usługi i zaspokajać nasze indywidualne potrzeby (np. duże paczki internetu).

Oszczędności w tym przypadku zależą od tego, ile i z jakich usług korzystamy. Zarządzanie ofertą na kartę wymaga odrobiny samodyscypliny, bo musimy pamiętać o doładowaniach i aktywowaniu pakietów, ale – po nabraniu pewnej wprawy – może to być bardzo korzystne rozwiązanie (banki oferują automatyczne doładowania raz na jakiś czas – warto przetestować). Dzięki ofercie przedpłaconej możemy mieć jakość usług od renomowanego telekomu i większą elastyczność domowego budżetu.

Na rynku są także oferty przedpłacone telekomów z automatycznym doładowaniem karty – co rozwiązuje problem pamiętania i pilnowania salda na rachunku. Po prostu zapisujemy numer karty płatniczej i raz na miesiąc telekom ściąga z niej pieniądze. Co prawda jest to kolejny „stały” rachunek do zapłacenia, ale zobowiązanie jest mniej sztywne, niż abonament.

Ma to jeszcze dodatkowy atut, a mianowicie pozwala w rozsądnej cenie zabezpieczyć kontakt z najbliższymi – dziećmi czy starszymi rodzicami, których budżety w czasach kryzysu są mocno nadwyrężone. Możemy bowiem opłacać członkowi rodziny dostęp do połączeń telefonicznych i internetu w ramach usługi przedpłaconej – czyli kontrolując koszty – ale jednocześnie wygodnie i automatycznie.

To może być np. dobry sposób na odciążenie finansowe naszych babć i dziadków, czy wsparcie dla dzieci, które potrzebują łączności (a my potrzebujemy się łączyć z nimi).  Jeśli dodatkowe usługi przedpłacone wykupimy w naszym telekomie, często możemy liczyć na rabaty, bo pod jednym „dachem” konsolidujemy większą liczbę usług.

———-

ZAPROSZENIE

Partnerem cyklu „Niezbędnik kryzysowy, czyli oszczędzanie bez bólu” jest firma Orange, która oferuje usługę Autodoładowanie oraz ofertę Bez Limitu już za 31 zł miesięcznie. W tej cenie klient otrzymuje: nielimitowane rozmowy na numery komórkowe i stacjonarne, nielimitowane SMS-y i MMS-y, pakiet 40 GB internetu, 31 dni ważności połączeń wychodzących. Jak skorzystać z automatycznego doładowania?

  • KROK 1 – DOŁADOWANIE – doładuj konto na stronie doładowania.orange.pl kwotą co najmniej 31 zł, aby zyskać 25 GB internetu na miesiąc.
  • KROK 2 – OFERTA BEZ LIMITU – uruchom cykliczną usługę ‘Bez limitu’ w Orange na kartę, używając krótkiego kodu *101*2*31# lub wyślij SMS o treści START CYKL na numer 630, a zyskasz nielimitowane rozmowy, SMS-y, MMS-y i dodatkowe 15 GB internetu w tym 4,21 GB w roamingu w UE. Łącznie zyskujesz 40 GB internetu miesięcznie.
  • KROK 3 – AUTODOŁADOWANIE – jeżeli chcesz korzystać z nielimitowanych rozmów i 40 GB internetu co miesiąc, nie martwiąc się o doładowania, włącz usługę Autodoładowanie na doładowania.orange.pl/auto-doladowanie i ustaw automatyczne doładowanie konta kwotą co najmniej 31 zł, kiedy saldo Twojego konta spadnie poniżej tej wartości.

———-

Po trzecie, przenieś całe gospodarstwo domowe do jednej sieci

Im więcej członków liczy nasze gospodarstwo domowe, tym wyższe mogą być nasze oszczędności telekomunikacyjne. Najczęściej każdy domownik (może poza malutkimi dziećmi) będzie chciał posiadać swój telefon komórkowy. Jeżeli wszyscy będą je mieli w ramach jednej umowy, to można całkiem sporo zaoszczędzić.

Większość sieci oferuje zniżki dla dodatkowych kart SIM. Zazwyczaj bonus wynosi od 5 do kilkunastu złotych miesięcznie, ale na przykład sieć Orange w przypadku każdej kolejnej karty SIM na koncie uruchamia rabat w wysokości aż 20 zł miesięcznie. Jeżeli Wasze gospodarstwo składa się z czterech osób (rodzice i nastoletnie dzieci), to rocznie można zaoszczędzić od 240-480 zł na korzystaniu z jednej sieci.

Jeszcze większe oszczędności uzyskamy, jeżeli skorzystamy z jakiegoś ekosystemu. Sporo dostawców oferuje też inne usługi (poza telefonicznymi). Dobranie w tej samej firmie internetu, telewizji, a nawet prądu czy ubezpieczenia może nam przynieść dodatkowe oszczędności. Jednocześnie zaoszczędzimy swój czas, bo do zapłaty będziemy mieli jedną fakturę miesięcznie zamiast kilku.

Małym minusem może być ewentualna awaria. Jeżeli w takiej firmie padnie infrastruktura, to wszyscy jednocześnie stracicie dostęp do usług. Wydaje mi się jednak, że to bardzo rzadkie sytuacje, a dodatkowo przerwy w dostawie usług telekomunikacyjnych są obecnie niwelowane stosunkowo szybko.

Po czwarte, skorzystaj z ulgi podatkowej na abonament telefoniczny

Kolejny sposób nie przyniesie Wam wprawdzie natychmiastowej oszczędności, ale pozwoli otrzymać zwrot podatku lub zmniejszyć należny podatek. Mowa o możliwości odliczenia od dochodu wydatków poniesionych na internet. Jedna osoba może dwukrotnie odliczyć nawet 760 zł. Wiele osób o tym zapomina.

Z ulgi internetowej możemy skorzystać dwa razy w życiu (a więc łącznie przez 24 miesiące), ale muszą to być kolejne miesiące. Czyli jeżeli chcecie skorzystać z ulgi za 2022 rok, to możecie to zrobić tylko w przypadku, gdy nigdy nie korzystaliście z ulgi (wtedy najkorzystniej będzie skorzystać z niej za lata 2022 i 2023) lub w przypadku, w którym skorzystaliście z ulgi za rok 2021. Nie ma możliwości niezachowania ciągłości odliczeń.

Ulga przysługuje oczywiście każdemu domownikowi, który rozlicza PIT. Warto jednak mieć na uwadze, że zwykłe gospodarstwa domowe rzadko wydają aż tyle na internet, dlatego najkorzystniej będzie, jeżeli najpierw przez dwa lata skorzysta jedna osoba, a później przez dwa lata druga osoba (zakładając, że mówimy o małżeństwie). W ten sposób z ulgi skorzystamy przez cztery kolejne lata.

Trzeba pamiętać, aby faktury były wystawione na osobę, która będzie odliczać ulgę (a więc może być konieczna cesja umowy lub zmiana dostawcy). Najlepiej też zgromadzić sobie i zachować wszystkie faktury oraz potwierdzenia zapłaty (a nuż urząd o to zapyta).

Pamiętajcie też, że większość z Was opłaca też internet w ramach abonamentu komórkowego i taki dostęp do internetu też można odliczać od dochodu. Niestety na fakturze (lub innym dokumencie) powinna być wyszczególniona cena za korzystanie z internetu. Nie wszyscy usługodawcy ją sami wyszczególniają, ale można o to wnioskować. Mi się udało.

Czytaj też: Jak ratować domowy budżet w czasach kryzysu? Czasem ostatnia szansa to pożyczka od rodziny. Jak spisać umowę, żeby wszyscy byli zabezpieczeni?

Po piąte, poczekaj do końca umowy i… przekonaj się, że warto rozmawiać

Umowa na czas nieokreślony

Jeżeli już jesteście klientem danej sieci i Wasza umowa zbliża się do końca, to nie musicie się martwić. Wasz numer nie zostanie sprzedany nikomu innemu, a Wasza umowa po prostu przedłuży się na czas nieokreślony na tych samych warunkach (ale najpierw sprawdźcie w umowie, czy nie korzystacie z jakiejś czasowej promocji). To bardzo dobre rozwiązanie, bo w każdej chwili (30 dni wypowiedzenia) można zmienić operatora.

Zbliżający się koniec umowy to też moment, w którym ze wszystkich stron zaczną nas atakować konsultanci z nowymi ofertami. Zdecydowanie nie trzeba się spieszyć z podejmowaniem decyzji.

Dobrze jest znać swoje potrzeby i je głośno artykułować. Może zamiast większego pakietu internetu warto poprosić o coś innego, z czego byśmy chętnie skorzystali? W telekomach coraz częściej można uzyskać kilka miesięcy darmowego dostępu do usług VOD czy streamingu. Warto wykroić kilka minut ze swojego cennego czasu i porozmawiać z przedstawicielem operatora o tym, jakie usługi związane z łącznością i cyfrowym światem są nam potrzebne.

Żeby to było możliwe, przed końcem umowy warto przez chwilę się zastanowić: czego potrzebujesz, żeby Twój pakiet usług związany z łącznością był pełniejszy i jeszcze lepiej odpowiadał potrzebom.  Jeśli jesteś klientem dużego, porządnego operatora, to w dzisiejszych czasach jego przedstawiciele mają do zaoferowania sporo różnych usług dodatkowych. Trzeba im tylko powiedzieć czego potrzebujesz.  Ale oczywiście: zawsze też patrzeć na wysokość rachunku. Powodzenia w negocjacjach!

————

NIEZBĘDNIK KRYZYSOWY, CZYLI OSZCZĘDZANIE BEZ BÓLU

W cyklu poradników „Niezbędnik kryzysowy” pokazujemy triki, które spowodują, że Wasza jakość życia drastycznie nie spadnie, a zaoszczędzicie kilkadziesiąt, kilkaset albo kilka tysięcy złotych. Czasem wystarczy tylko niewielka zmiana codziennych przyzwyczajeń. Szukajcie tekstów oznaczonych tym znaczkiem. Do tej pory w naszym cyklu ukazały się następujące poradniki:

>>> Jak przygotować portfel na trudny 2023 r.? Skończył się czas finansowej beztroski. Pięć rekomendacji dla Twojego portfela przed trudną jesienią i zimą. Jak zabezpieczyć majątek i oszczędności?

>>> Domowy budżet na kryzys w pięciu krokachJak zorganizować swoje finanse, aby na koniec miesiąca coś zostało w portfelu? Poradnik na trudne czasy

>>> Jak oszczędzać na zakupach żywnościowych i nie oszaleć? Po latach konsumpcjonizmu to trudne. Pięć (nietypowych?) zasad, którymi się kieruje Maciek Danielewicz. I dwie rzeczy, których unika. Warto przeczytać i pomyśleć! A na dodatek – 16 zasad, których warto przestrzegać kupując jedzenie.

>>> Jak wycisnąć 1000 zł ze swojego banku? Całkiem sporo możesz wycisnąć ze… swojego banku i to bez składania żadnego depozytu. Są na to trzy sposoby

>>> Oszczędzanie na większych zakupach. Stworzyliśmy przewodnik o tym, jak zaoszczędzić na większych zakupach 10-20% w czterech krokach. Łączymy kropki, czyli… rabaty

>>> Co zrobić, żeby obniżyć rachunki za ogrzewanie? Koniec ciepłych dni, czas rozpocząć sezon grzewczy. Kilka rad związanych z kosztami ogrzewania – co można zrobić na ostatnią chwilę?

>>> Jak zaoszczędzić pieniądze zużywając racjonalnie energię? Ile prądu zużywają urządzenia, które masz w domu? Czy masz szansę zmieścić się w limicie 2000 kWh rocznie? Czy opłaca się zmienić taryfę?

>>> Jak oszczędzać w aptece, na zakupach leków i na… lekarzach? Zaczyna się jesień, a wydatki na zdrowie to coraz większa część naszego portfela (bo ceny leków i usług lekarskich idą w górę szybciej niż inflacja). Co możesz zrobić, żeby skutecznie ograniczyć wydatki na zdrowie?

>>> Jak się dobrze ubrać i jednocześnie zredukować wydatki na nowe ciuchy? Policz „cost per wear”, wyciągnij kasę z szafy. Na półkach masz nawet kilka tysięcy złotych!

>>> Jak mądrze wydawać pieniądze na kino, książki i teatr? Kultura i rozrywka to ważne części naszego życia. Jak oszczędzać na wydatkach na kulturę, ale nie odmawiać sobie przyjemności?

>>> Jak zjeść smacznie i oszczędnie na mieście? Wysoka inflacja pozbawia przyjemności chodzenia do restauracji. Ale restauratorzy potrzebują naszych pieniędzy. Jak zjeść smacznie i oszczędnie na mieście?

Partnerem rubryki „Niezbędnik kryzysowy, czyli oszczędzanie bez bólu” jest… dostawca usług cyfrowych i telekomunikacyjnych

Orange

Zdjęcie główne: pixabay / TheDigitalWay

Subscribe
Powiadom o
48 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Piotr
1 rok temu

Można też śledzić fora internetowe z promocjami dla numerów abonamentowych i na kartę typu telepolis.pl, gdzie pasjonaci szczegółowo prześwietlają każdą ofertę.

Adzik
1 rok temu
Reply to  Piotr

Można, ale ile się zaoszczędzi? Dla pracującego to strata czasu by śledzić te wszystkie cenniki i regulaminy. Dobre dla studenta chociaż oni więcej stracą na jednej imprezie niż zaoszczedzą na telefonie przez rok. Krótko: telefon to obecnie usługa mega tania, i aż dziw bierze że telekomy nie podnoszą cen w czasie indlacji. Obecnie można mieć telefon bez limitu rozmów krajowych w cenie 2-3 pączków. Te artykuły chyba piszą osoby pamietające czasy gdy rozmawiało się patrząc na sekundnik ?

Adzik
1 rok temu

Akurat w telekomunikacji mamy deflację od wielu lat. Te usługi są obecnie naprawdę bardzo tanie a z drugiej strony potrzebne. Większe oszczędności uzyskamy na niepaleniu, piciu %, czy wywozie szamba lub śmieci. Równie dobrze można te 600zł zaoszczędzić kupując chleb firmy X a nie Y, wybierając fryzjera X a nie Y itd. ale o tym artykułów nikt nie napisze.

Przemo
1 rok temu

Pozwolę sobie zauważyć, ze np. Plush (ale nie tylko) to nie jest żaden mniejszy operator tylko dodatkowa marka Plusa.
Ceny ma faktycznie niższe niż Plus (za więcej usług).

Przemo
1 rok temu
Reply to  Przemo

W związku z edycją tekstu mój komentarz stał się zbędny, zatem warto usunąć. Teraz czytając go ktoś może odnieść wrażenie, że nie wiem o czym piszę 🙂

Admin
1 rok temu
Reply to  Przemo

Usuwamy tylko niezgodne z prawem albo z prawdą objawioną Ojca Redaktora 🙂

Maciej
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Nie Redaktora tylko Inkasenta

Jan
1 rok temu

Jest takie powiedzenie rdzennych Polaków 😉 penny wise pound foolish. Nie ma co szukać na siłę oszczędności rzędu 5 zł na podstawowych usługach, tylko wyciąć zbędne wydatki tam, gdzie faktycznie wyrzuca się kilkaset zł miesięcznie. Głównie stołowanie się na mieście, przepłacane kredyty, niepotrzebne abonamenty, leasingi, itd.

Stef
1 rok temu
Reply to  Jan

Znam osoby które mają jakieś stare abonamenty bez telefonu po 69 zł gdzie za 29 można mieć nawet lepsza ofertę. Niby niewiele ale przy 3 osobach w rodzinie to już 40x12x3=1440 zł rocznie

Admin
1 rok temu
Reply to  Stef

Pełna zgoda!

Izzy
1 rok temu

Dokładnie o takie zabytki chodzi. 🙂 Oszczędzać można na wszystkim byle z głową i patrząc na to szerzej niż 20 zł miesięcznie a 240 rocznie. Jak to dla kogoś nieistotne dobrze dla niego.

Adzik
1 rok temu

Te osoby takich artykulów nie czytają

qtrya
1 rok temu

„Ja nawet znam osobę, która płaci 80 groszy za SMS-a w jakieś archiwalnej ofercie”
Jest nawet jeszcze taka tchnąca już archeologią oferta prepaidowa Play Fresh, gdzie za każde 2 minuty połączenia przychodzącego spoza sieci dostaje się minutę na wychodzące 🙂
Utrzymanie numeru to jedno doładowanie 5 zl/rok. Przy wielu dzwoniących do ciebie znajomych korzystających z płaskich, nielimitowanych stawek całkowity koszt korzystania z telefonu może wynieść nawet i te 5 zł rocznie.
Oczywiście internet na drugim numerze, bo w tej taryfie stawki za transmisję danych są paskarskie.

Izzy
1 rok temu
Reply to  Jan

Absolutnie się nie zgadzam. Oszczędności warto szukać w każdym obszarze. Jak ktoś jest uzależniony od netflixa jaki problem poszukać redukcji kosztów np. właśnie w kosztach telefonów? Może warto nie przedłużać umowy u obecnego operatora, nie brać nowego telefonu, przejść na ofertę kartową ? Nikt normlany dla 5 zł nie będzie zmieniał umowy – mówimy tu o patologiach (sam znam takie osoby), gdy osoba od 10 lat ma ten sam abonament za blisko 100 zł a obecna wartość lepszego pakietu to 40 zł. Dla 720 zł w skali roku zdecydowanie warto się nad tym pochylić.

Piotr
1 rok temu

„Czasy, w których można było otrzymać satysfakcjonujący telefon za złotówkę, już minęły. Teraz telekomy są pośrednikami i za sprzedaż sprzętu ściągną ukrytą prowizję.”
Tych czasów nigdy nie było 🙂 W dawnych czasach (zanim UOKiK się dowalił) opłata za telefon była zaszyta i ukryta w abonamencie. Wystarczyło się zapytać ile kosztuje abonament bez urządzenia i nagle okazywało się że jest o 20 zł tańszy. Pomijając już sam fakt satysfakcjonującego urządzenia, bo zazwyczaj w magicznej 1 zł (czyli 20 zł/mc) mieściły się najtańsze aparaty. Coś lepszego i tak wymagało dopłaty kilku stówek.

Monika
1 rok temu

U pomarańczowych mam na kartę pakiet za 25 zeta – gadanie bez limitu do wszystkich plus tyle internetu że mi sie zebrał terabajt nie wykorzystanego, a korzystam sporo. Tylko mmsy płatne ale od czego są komunikatory. Telefon sobie wolę kupić jaki chcę a nie ten co dają w abonamencie.

Admin
1 rok temu
Reply to  Monika

Dzięki za protip!

Jsc
1 rok temu
Reply to  Monika

W plushu mam ofertę wszystko free plus 41GB Internetu za 24.99…

ByłyAbonentOranżady
1 rok temu

Do zabezpieczenia kontaktów z osobami starszymi, albo z dziećmi: dowolny operator wirtualny, oferta „na kartę”, bo po każdym doładowaniu, nawet za 5 zł jest rok ważności konta. Oferta „na kartę” bez limitów kosztuje zwykle nie więcej niż 30 zł miesięcznie. Abonament? Nigdy! Te czasy już minęły. Nie polecam też Orange, ze względu na agresywną politykę marketingową (SMSy marketingowe i uparte próby wymuszenia instalacji aplikacji). Oczywiście nie ma RWK, a oferty są mało korzystne.

Piotr
1 rok temu

W nju Mobile (marka Orange) płacę 38zł ale za 2 numery 😉

Admin
1 rok temu
Reply to  Piotr

Dobra cena!

mobile
1 rok temu
Reply to  Piotr

Dla osób, które mało dzwonią ciekawa może być oferta nju mobile na kartę – opcja dzienna za 1,2 zł.
Jeśli ktoś będzie dzwonił jednego dnia w miesiącu to zapłaci maksymalnie 1,2 zł, za 10 dni dzwonienia w miesiącu maksymalnie 12 zł (to koszt za cały miesiąc) itd.

Admin
1 rok temu
Reply to  mobile

Ooo, fajne, dzięki za podpowiedź!

Piotr
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Przecież w Orange (na kartę) jest to samo, nawet taniej. 1 zł za dzień rozmów bez limitu i bodajże 14 zł za miesiąc. 25 PLN to już rozmowy SMSy i internet przez miesiąc, o czymś ktoś już tu wspominał.

mobile
1 rok temu
Reply to  Piotr

W nju mobile nie ma stałej opłaty.

Piotr
1 rok temu
Reply to  mobile

Tu też nie. Chyba że ktoś chce to mieć automatycznie co miesiąc odnawiane.

Stef
1 rok temu

Jak ktoś płaci więcej niż 29,99 zł bez telefonu to przepłaca. W wielu ofertach na kartę jest w tej cenie no limit i włączamy sobie płatność cykliczna i mamy super wygodna i tania ofertę.

Pibloq
1 rok temu

Zdecydowanie numer na kartę. W Orange na kartę na prywatnym tel.mam włączony pakiet nielimitowanych rozmów i wiadomości za 30 zl. A co najważniejsze, gigabajty kumulują się, w tym przede wszystkim GB w roamingu. Teraz mam chyba z 200 GB, w tym chyba 30 GB w roamingu. Zbieram internet cały rok, a gdy wyjeżdżam 1-2 razy w roku na zagraniczne wakacje do Włoch czy Hiszpanii, to nie stresuję się, że skończy mi się bezpłatny internet. Zwykły abonament nie ma takich kumulacji GB. Doładowania robi się banalnie, sa dostępne na klik przez internet. Dziwie się, że ludzie kupują abonamenty na telefon, dyżo… Czytaj więcej »

Piter
1 rok temu

„W praktyce podpisanie umowy na abonament telefoniczny z urządzeniem w pakiecie jest porównywalne do zaciągnięcia kredytu” A cóż to za bank taki kredyt oferuje. Wiem, że jest Plus Bank, ale Orange albo Play? Przecież Prawo Bankowe wyraźnie tego zabrania. Nawet w monopolowym wisi czasem kartka, alkoholu na kredyt nie sprzedajmy.

Admin
1 rok temu
Reply to  Piter

„jest porównywalne”, a nie „jest”.
Nie ma za co.

Mariusz
1 rok temu

Po pierwsze – zasięg. Może miastowym wydaje się inaczej, ale są miejsca w Polsce, gdzie wybór ogranicza się do jednej, jedynie słusznej sieci. Albo i gorzej. Sam utknąłem w miejscu (5 lat temu, nie wiem, czy coś się na Głodówce (Podtatrze) zmieniło), gdzie jedyną opcją był słowacki roaming. Jakież wkurzające były regularne przypomnienia polskiej sieci o „uczciwym korzystaniu z roamingu”! W Polsce!

Admin
1 rok temu
Reply to  Mariusz

Zgadzam się, po pierwsze zasięg. Dzięki za usupełnienie!

Hans
1 rok temu

Jak się dobrze rozejrzeć to na karcie się można dobrze ustawić 😉 Mam telefon dual sim: Karta w telefonie do dzwonienia – Play (stara ze Zbieraj Minuty) za każde 2 minuty przychodzące 1 wychodząca 😉 koszt roczny dla mnie jakieś 20 zł Karta w telefonie do Internetu – Orange Free, za doładowanie masa GB (do telefonu aż za dużo mam uzbierane kilkaset GB) a pieniądze z doładowania przesyłam Przelewem SMS na kartę trzecią Internetu domowego – czyli praktycznie za darmo Internet w telefonie (z bonusu za doładowania), bo kasa idzie na Internet domowy: Karta do Internetu w domu – Orange… Czytaj więcej »

Admin
1 rok temu
Reply to  Hans

Świetny patent, dzięki za podrzucenie!

Pibloq
1 rok temu
Reply to  Hans

To się nazywa optymalizacja wydatków ??

Greg
1 rok temu
Reply to  Hans

Niestety Orange ma tą przypadłość, że potrafi co jakiś czas wyczerpać całą pulę posiadanego na karcie internetu bez wyraźnego powodu w ciągu jednego dnia. Już kilka razy składałem reklamację. Muszę przyznać, że zawsze uznawali, ale fakt, że dzieje się to losowo i trzeba tego pilnować powoduje, że używanie tego jest mało komfortowe.

Izzy
1 rok temu

W 2018 roku kończyła mi sie w P4 umowa (bez telefonów). Zamiast ją przedłużać np. biorąc nowe zabawki zostawiłem i przekształciła się w bezterminową. Skutkiem czego płacę śmieszną kwotę za trzy numery – tę samą od 6 lat. I to jest dla mnie stabilna sytuacja wydatkowa.

klient dawnej sieci ERA
1 rok temu

Dla mało korzystających z internetu jest no limit za 20 zł miesięcznie w T-Mobile w taryfie Go opcja S. Za dwie dychy nielimitowane smsy mmsy stacjonarki i komórki w kraju, plus 1 GB. Polecam!

John
1 rok temu

Słabo. Biorąc dwa numery w Plush mam 25 zł za jeden i 20 za drugi. W tym drugim jest 15 giga neta

Grzegorz
1 rok temu

Orange jak i reszta operatorów musi przyznać, że oferty na kartę są często o 50% tańsze za to samo, albo i lepsze niż w abonamencie. I tak w umowie na 24 miesiące w abonamencie za 55 zł mam 30GB internetu. A w ofercie na kartę 30GB jest za 30 zł. Do tego bonusy GB, których w abonamentach operatorzy nigdy nie oferują.
Co dziwi, że operatorzy bardziej cenią, klienta, który za miesiąca na miesiąc a w zasadzie z dnia na dzień może odejść, niż tego, który chciałby się związać na 2 lata.

Baal
1 rok temu

1: KUPOWAĆ SAMA USŁUGĘ, nie dać się wkręcić w promocyjny zakup telefonu
2: Zrobić spółdzielnie z najbliższymi (jedna osoba powinna przejąć pozostałe numery)
3: Wybrać jakiegoś operatora który oferuje zniżki za kilka numerów (np plusz)
4: Nie dać się ubrać w jakieś dodatkowe usługi

– ja już od 5 lat jestem w pluszu z 4 numerami i za każdy płacę po 20 pln – oczywiście w abo: połączenia na stacjonarne i komórki, sms i mms, netu po 15gb i 4gb w eu

Admin
1 rok temu
Reply to  Baal

Dzięki za kompaktowe porady 🙂

John
1 rok temu

Pamiętajmy, że są też abonamenty z których można zrezygnować z miesięcznym wypowiedzeniem.
Ja za dwa numery płacę 45 zł. Paczki internetu są w tym dość spore.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu