20 października 2022

Koniec ciepłych dni, czas rozpocząć sezon grzewczy. Co zrobić, żeby obniżyć rachunki za ogrzewanie? Kilka rad na ostatnią chwilę

Koniec ciepłych dni, czas rozpocząć sezon grzewczy. Co zrobić, żeby obniżyć rachunki za ogrzewanie? Kilka rad na ostatnią chwilę

Wygląda na to, że w tym roku będziemy zmuszeni do zaakceptowania trochę niższej temperatury w domu i zmian niektórych nawyków. Jakie rozwiązania warto wprowadzić w swoim mieszkaniu, żeby obniżyć rachunki za ogrzewanie?

Kosztowna zima dotknie każdego, niezależnie od źródła ogrzewania. Cały czas brakuje węgla i nie wiadomo, kiedy się pojawi. Problemy są też z dostępnością drewna, a nadleśnictwa każą czekać na towar kilka miesięcy. Właściciele pieców na gaz nie mogą mieć pewności, czy surowca starczy dla wszystkich, a ceny pelletu wystrzeliły w górę.

Zobacz również:

Ogrzewanie na prąd może być w tym roku wyjątkowo kosztowne, bo rząd planuje wprowadzić maksymalny limit zużycia energii. Zresztą prąd w naszym kraju produkowany jest głównie z węgla, którego przecież nie ma. Nawet jeśli poradzimy sobie z niedoborami, to cena za utrzymanie ciepłego mieszkania będzie wysoka.

Koniec z krótkimi spodenkami zimą…

Nie ma więc innego rozwiązania, jak zacząć oszczędzać także w tej dziedzinie życia. Póki co do oszczędności jesteśmy tylko zachęcani, choć niektóre kraje poszły już o krok dalej i straszą swoich mieszkańców wysokimi karami za nierozsądne gospodarowanie ciepłem. Obniżyć rachunki za ogrzewanie w tych krajach to nie wybór, lecz obowiązek.

Włosi, którzy będą chcieli posiedzieć w mieszkaniu nagrzanym do temperatury powyżej 19 stopni C, będą musieli liczyć się z ryzykiem otrzymania mandatu w kwocie 2500 euro. Szwajcaria pracuje nad podobnym rozwiązaniem, w ramach którego za przekroczenie maksymalnej temperatury ma grozić nawet 3000 euro. Jeśli mandaty nie pomogą, to Szwajcarów lubujących się w cieple może czekać nawet kara pozbawienia wolności (choć jeśli w więzieniu dobrze grzeją, to może być to dla niektórych zachętą do łamania przepisów).

Sprawa wygląda więc poważnie, a my na poważnie musimy przyjrzeć się swoim ciepłolubnym nawykom. Bo nawet jeśli u nas skończy się na zachętach, to za komfort siedzenia zimą w t-shircie w mieszkaniu będziemy musieli słono zapłacić.

Dobra wiadomość jest taka, że mamy spore pole manewru i delikatne obniżenie temperatury nie powinno obniżyć znacząco jakości naszego życia. Z badania Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie wynika, że Polacy przegrzewają swoje mieszkania, utrzymując w domach temperaturę 22 stopni C lub wyższą. Można więc bez wielkich poświęceń obniżyć rachunki za ogrzewanie.

Niektórzy grzeją tak mocno, że przy okazji… dają darmowe ciepło sąsiadom. Wielu mieszkańców bloków przez całą zimę ma zakręcone grzejniki i chodzi po mieszkaniu w krótkich spodenkach, bo sąsiedzi dostarczają im ciepło przez ściany.

Druga dobra wiadomość jest taka, że nasze działania skierowane na oszczędności mogą pozytywnie odbić się na naszym zdrowiu. Bo wspomniane wyżej przegrzewanie mieszkania jest po prostu niezdrowe. Zbyt ciepłe grzejniki obniżają wilgotność w pomieszczeniu, co z kolei sprzyja rozwojowi infekcji górnych dróg oddechowych.

Wiele osób zamiast obniżyć temperaturę w mieszkaniu, kupuje elektryczny nawilżacz, który generuje dodatkowe koszty. W zależności od rodzaju urządzania pobiera ono od 20 do nawet kilkuset watów.

Pomimo tych zalet większość z nas niechętnie przyjmuje do wiadomości, że trzeba będzie zacząć bardziej przyglądać się temperaturze w mieszkaniu. Obniżenie komfortu życia i odgórne zasady nigdy nie są pozytywnie przyjmowane przez społeczeństwo. Niestety w tym roku nie mamy wyjścia. Dlatego dziś podpowiadam, na co zwrócić uwagę. Jak obniżyć rachunki za ogrzewanie?

Rachunki za ogrzewanie – jak płacić mniej za ciepło w domu?

Zmniejsz temperaturę. To najtrudniejszy do zaakceptowania punkt, ale nie możemy go pominąć, bo to właśnie ta zmiana może przynieść największe korzyści finansowe, ale jest też zgodna z poradami ekspertów od ciepłownictwa i sugestiami lekarzy. Optymalny przedział, jaki powinniśmy zachować w pokojach dziennych, to 20-21 st. C.

Temperatura w sypialni powinna być trochę niższa, najlepiej poniżej 20 st. Cieplej powinno być za to w łazience, nawet 22-23 st. W zależności od różnych parametrów, tj.: poziomu temperatury wyjściowej czy temperatury na zewnątrz, można obniżyć rachunki za ogrzewanie o kilkadziesiąt złotych miesięcznie. Oszczędności mogą sięgnąć ok. 4-7% na każdy stopień redukcji temperatury w mieszkaniu.

Dobrze zarządzaj grzejnikami. Oprócz ogólnego przykręcenia grzejników, warto przyjrzeć się bardziej termostatom, które służą do zarządzania temperaturą w domu. Przeważenie każdy grzejnik ma pokrętło, na którym znajdują się cyfry. Każdej z nich przypisana jest konkretna wartość temperatury. Gdy już ustalimy, że akceptowalny dla nas poziom temperatury odpowiada np. cyfrze 3, to czas zastanowić się, kiedy poniżej tej trójki możemy zejść.

Na pewno warto to zrobić na czas naszej nieobecności. Nie tylko wtedy, gdy wyjeżdżamy na urlop, ale również wtedy, gdy pracujemy z biura i przez cały dzień nie ma nas w domu. Trzeba to jednak robić w sposób przemyślany, bo całkowite wychłodzenie mieszkania nie jest najlepszym pomysłem.

Powrót do akceptowalnej temperatury może zużyć więcej energii niż utrzymywanie stałej, trochę niższej temperatury przez cały czas. To jednak nie powinno grozić mieszkańcom bloków, bo ciepło w ich mieszkaniach utrzymuje cały budynek. Warto też przykręcać termostat na noc.

Grzejniki powinny być też całkowicie zakręcane podczas wietrzenia, które powinno być przeprowadzane w optymalny sposób. Trzymanie uchylonego okna przez cały dzień nie jest dobrym rozwiązaniem, głównie dlatego, że jeśli jesteśmy już w sezonie grzewczym, to termostat będzie wyczuwał wlatujące zimne powietrze i podkręcał ogrzewanie. Ale całe to powstałe ciepło będzie się marnować.

Dobre wietrzenie polega na tym, że robimy w domu przeciąg. Tylko dobry ciąg powietrza sprawi, że nastąpi wymiana powietrza na świeże. Dlatego najpierw zamykamy wszystkie grzejniki, po czym otwieramy na oścież okna. Po kilku, kilkunastu minutach zamykamy okna i po chwili odkręcamy grzejniki.

Jeśli ciągłe majstrowanie przy termostacie jest dla kogoś uciążliwe, to warto rozważyć zakup termostatu z programatorem, który ułatwi zarządzanie temperaturą w domu. O tym, jak działa takie urządzenie i komu może się opłacić jego zakup, pisałam tutaj.

Uszczelnij swoje mieszkanie. Problem z nieszczelnymi oknami dotyczy nie tylko starego budownictwa. Również w nowych mieszkaniach okna mogą się rozregulować wskutek eksploatacji i zmian warunków atmosferycznych. Na szczęście możemy to sami naprawić.

Żeby sprawdzić, czy okno jest szczelne, wystarczy do niego podejść i chwilę przy nim postać, najlepiej w wietrzny chłodny dzień. Jeśli poczujemy na sobie powiew świeżego powietrza, to znaczy, że czas na regulację. Do wykonania tej operacji powinien nam wystarczyć klucz imbusowy, a w internecie bez problemu znajdziemy instrukcje.

Trochę więcej problemów mogą mieć właściciele starych okien, bo niezbędna może okazać się wymiana uszczelek. Czeka nas więc trochę więcej pracy i kosztów, ale warto podjąć się tego zadania. Przez nieszczelne okna może uciekać nawet 20% ciepła. W przypadku wentylacji grawitacyjnej nie wolno przesadzać z uszczelnianiem, bo może nam to zaburzyć odpowiednią wentylację budynku. To z kolei może sprawić, że w mieszkaniu będzie zbyt wilgotno i pojawi się w nim pleśń. Dlatego tak ważne jest wspomniane już wietrzenie.

Przyjrzyj się grzejnikom. Okna to nie jedyny element, który powinniśmy sprawdzić przed zimą. Odpowietrzenie grzejników to konieczny zabieg dla utrzymania odpowiedniej wydajności. Cała operacja zajmie nam kilka, kilkanaście minut, niezbędny może okazać się śrubokręt.

Oprócz odpowietrzenia warto też grzejnik wyczyścić nie tylko na zewnątrz, ale też w środku. Kaloryfer nie powinien być też niczym zakryty, inaczej generowane ciepło nie będzie się dobrze rozchodzić po pomieszczeniu. Jeśli na co dzień grzejnik stoi za kanapą czy innym meblem, to na zimę rozważ małe przemeblowanie, przy okazji odmienisz trochę pomieszczenie.

Zakrywanie grzejnika ciężkimi zasłonami czy ciągłe wieszanie na nim prania również obniży jego wydajność. Wydajne grzejniki to kolejne kilka procent oszczędności.

Dostosuj się do pogody. Zasłony okienne blokują przepływ ciepła, gdy zasłaniają pracujący grzejnik, ale mogą też być pożyteczne. W zimne wietrzne dni staraj się zakrywać okna, wtedy zasłony stworzą dodatkową warstwę ochronną między zimnym oknem a pokojem. Z kolei w słoneczne dni odsłaniaj całkowicie zasłony, tak żeby nagrzane szyby oddawały ciepło do pomieszczenia.

Zainwestuj w dodatkowe elementy wyposażenia. Jeśli jesteś przekonany, ze twój grzejnik jest w pełni wydajny, to możesz jeszcze podkręcić jego możliwości dzięki specjalnej folii. Ekran zagrzejnikowy to produkt, który odbija to ciepło emitowane przez grzejnik, które skierowane jest na ścianę. Dzięki zastosowaniu takiego rozwiązania więcej ciepła będzie wędrowało w kierunku pomieszczenia.

Za 5 metrów bieżących zapłacimy ok. 20 zł, do tego trzeba jeszcze doliczyć klej za kilkanaście złotych. Za ten niewielki wydatek możemy zmniejszyć zużycie energii nawet do 5-7%.

Poczucie większego komfortu zimą może też nam zapewnić dywan, szczególnie jeśli mieszkamy na parterze i nie mamy ogrzewania podłogowego. Dobry dywan to oczywiście spory wydatek i nie zwróci nam się zbyt szybko, ale jeśli i tak planowaliśmy jakieś zmiany w mieszkaniu, to dywan może być dobrym rozwiązaniem na nadchodzącą zimę.

Wprowadzenie tych kilku zmian może spokojnie zmniejszyć rachunki za ogrzewanie o kilkanaście procent. I tym samym zaoszczędzić w skali całego sezonu grzewczego przynajmniej kilkaset złotych (w niektórych przypadkach – nawet ponad 1000 zł).

———————————–

NIEZBĘDNIK KRYZYSOWY, CZYLI OSZCZĘDZANIE BEZ BÓLU. W cyklu poradników „Niezbędnik kryzysowy” pokazujemy triki, które spowodują, że Wasza jakość życia drastycznie nie spadnie, a zaoszczędzicie kilkadziesiąt, kilkaset albo kilka tysięcy złotych. Czasem wystarczy tylko niewielka zmiana codziennych przyzwyczajeń. Szukajcie tekstów oznaczonych tym znaczkiem. Jeśli macie własne patenty na „uwolnienie” pieniędzy bez straty jakości życia – piszcie na kontakt@subiektywnieofinansach.pl]

———————————–

„Subiektywnie o Finansach do słuchania”, czyli autorzy czytają Wam swoje artykuły!

Uruchomiliśmy nowy cykl: „Subiektywnie o Finansach do słuchania”. Będziemy Wam czytać wybrane teksty – do poduszki, do obiadu albo żeby umaić podróż metrem czy autobusem. Posłuchajcie tego subiektywnie i dajcie znać, czy Wam się podoba! Tutaj Maciek Jaszczuk czyta artykuł o tym, kiedy pieniądze z OFE wreszcie trafią na nasze prywatne konta emerytalne, np. IKE. A tutaj Maciek Samcik czyta artykuł o tym, czy wojna w Ukrainie ostatecznie zakończy erę samochodów z silnikiem diesla w Polsce. Zapraszamy!

—————

zdjęcie tytułowe: Huper/Unsplash

Subscribe
Powiadom o
12 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Małomiasteczkowy
1 rok temu

Drewno się poleca. 🙂

~marcin
1 rok temu

Z tymi grzywnami i więzieniem w Szwajcarii (za ogrzanie mieszkania powyżej 19 stopni) to popularna dezinformacja, powielana przez media bez weryfikacji – jest tam małe ziarnko prawdy, rozdmuchane do postaci dużego fejka. Poniżej wklejam linka do wyjaśnienia tego tematu. Jest też opisane, skąd wzięła się ta dezinformacja. W skrócie: – to dopiero projekt, a nie obowiązujące prawo (przynajmniej w momencie, gdy tekst był pisany), – dotyczy wyłącznie osób ogrzewających mieszkanie gazem, – przewiduje 4 kolejne stopnie obostrzeń i dopiero po ogłoszeniu 4 stopnia obowiązywałby limit temperatury do 19 stopni w mieszkaniach prywatnych, – tej zimy w Szwajcarii nie jest przewidywana… Czytaj więcej »

Maciej
1 rok temu

W Szwajcarii mandat za ogrzewanie powyżej 19 stopni jest rozważany przez ichniejszy rząd, w sytuacji problemów z gazem. To nie jest obowiązujące prawo!

paweł
1 rok temu

Inwestycja PV+pompa ciepła/klimatyzator + oczywiście ocieplenie domu lub budowa nowego w wysokim standardzie energetycznym da stopę zwrotu z inwestycji na poziomie 10-15% rocznie. A to więcej niż średnio inne popularne instrumenty finansowe.

Mike
1 rok temu

Nie ma to jak pseudorady dla wszystkich czyli dla nikogo. Obniż temperaturę i poszuczelniaj okna=żyj z grzybem w tym roku i astma za lat kilka. Jeżeli już bierzecie się za pisanie o tego typu rzeczach to litosci: trochę więcej starannosci lub dajcie to komuś kto ma o tym pojęcie. Prosta rada tylko w tym punkcie powinna brzmiec: w domach z rekuperacja oraz w pozostalych gdy okna wyposażone są w nawiewniki rama każdego skrzydła powinna być szczelna. W przypadku starych budynkow z wentylacja grawitacyjna oraz okien drewnianych lub plastikowych bez nawiewników zbytnie uszczelnienie odetnie dopływ niezbędnego powietrza do cyrkulacji czego efektem… Czytaj więcej »

Michu
1 rok temu
Reply to  Mike

Myślałem że nawiewniki są wszędzie.

Jacek
1 rok temu

W nowym budownictwie nieszczelne okna mogą być wstawiane celowo (mają szparę, której szerokość daje się trochę regulować, ale nie do zera) z powodu pomyłki jaką jest wentylacja grawitacyjna.
Całe to durne rozwiązanie powoduje, że po mieszkaniu potrafi hulać wiatr (okna po obu stronach) ), przez kratki wentylacyjne w zimne lub wietrzne dni potrafi wlatywać chłodne powietrze wraz z całym pyłem z okolicy, która jeszcze do niedawna była budowlana.
Mieszkańcy bloków dostali nawet instrukcję, aby uchylać okno, gdy pracuje okap…

Wojtek
1 rok temu

szkoda, że Polacy zawsze byli na bakier z energooszczędnością w budownictwie. zawsze były jakieś tam warunki techniczne, ale to była tylko teoria. od 2021 teoretycznie mamy budować domy niemal zeroenergetyczne. teoretycznie bez wentylacji mechanicznej z odzyskiem ciepła nie da się zaprojektować takiego budynku. a praktyka? projektanci wpisują że dom „mało pali” i poza tym wiele się nie zmienia. kiepskie projekty, potem jeszcze gorsze wykonanie. w latach 2013-2015 wybudowałem dom. odpowiedni projekt i izolacje (orientacja względem stron świata, odpowiednia pojemność cieplna, likwidacja mostków termicznych) – koszt 30-40 tys. zł większym niż podobny dom bez energooszczędnych bajerów, z czego większość poszło na… Czytaj więcej »

Dddx
1 rok temu

Próbował ktoś pracować przy komputerze 8h przy 19 stopniach? (minus obowiązkowe przerwy). Palce lodowate i skostniałe, stopy tak samo. Nierealne (lub mam zbyt wrażliwy organizm na temperatury).

19 stopni to jakaś bzdura jako temperatura uniwersalna.

Rękawice jako ubiór do laptopa odpadają – prędkość i trafianie w klawisze znacząco cierpią wtedy. Do tego koc by się przydał i jakieś zimowe grube buty zamiast ciapów. W domu(!)

Joanna
1 rok temu
Reply to  Dddx

Mi 19 do pracy wystarcza, a jak jakiś klient podniesie ciśnienie, to nawet okno otwieram 😉
Co do rękawiczek, to są takie, które maja całe dłonie zakryte z wyjątkiem końcówek palców. Będą idealne 🙂 argument z nietrafieniem w klawisze odpada 🙂

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu