12 sierpnia 2026

Czytelnicy alarmują: ZEN wydaje klientom indywidualnym… karty biznesowe. Co z tego wynika? Nieuczciwa konkurencja?

Czytelnicy alarmują: ZEN wydaje klientom indywidualnym… karty biznesowe. Co z tego wynika? Nieuczciwa konkurencja?

Czy jeden z lepszych programów lojalnościowych w Polsce, czyli Strefa Nagród ZEN… nagina przepisy jak gumę w majtkach? Czytelnicy zgłaszają, że ZEN dopuszcza osoby indywidualne do programu przeznaczonego dla przedsiębiorców. I że to może wprowadzać nieuczciwą konkurencję na rynek kart. A jak jest naprawdę? Przetrzepałem materiały reklamowe ZEN, zapytałem konsultanta, sprawdziłem w biurze prasowym ZEN, uderzyłem do Mastercard i mam swoje przemyślenia. Jakie? Będzie długo! I grubo!

Zobacz również:

Program lojalnościowy „Strefa Nagród” dostępny w ZEN opisywałem niedługo po uruchomieniu. W skrócie działa on tak, że za każdą transakcję wykonaną kartą ZEN Pro otrzymujemy odłamki, z których potem możemy tworzyć kamienie, a te wymieniać na nagrody pieniężne lub zwroty u partnerów.

Kto może korzystać z programu Strefa Nagród w ZEN?

ZEN intensywnie reklamuje swój program lojalnościowy w internecie i stopniowo go rozwija (pojawiły się chociażby tzw. „boostery”, które zwiększały wartość nagród i misje, które przyspieszały zdobywanie odłamków), ale jednocześnie po cichu wprowadza zmiany ograniczające opłacalność programu (tutaj o tym pisałem).

Strefa Nagród ZEN nadal jest jednym z lepszych programów lojalnościowych dostępnych na rynku. Bardziej zaradni z Was dają radę wyciągnąć z niego całkiem korzystny zwrot pieniędzy. Problem w tym, że… większość Was prawdopodobnie nie powinna z tego programu w ogóle korzystać. Dlaczegóż to? Bo ten program literalnie w ogóle nie jest dozwolony dla Was!

Aby korzystać z programu lojalnościowego ZEN, trzeba zamówić kartę ZEN Pro. To znaczy nie trzeba, bo teoretycznie standardową kartą ZEN też możemy zbierać odłamki, ale wyłącznie do zebrania… stu sztuk. I ten limit jest nieodnawialny. To znaczy, że bez karty ZEN Pro maksymalnie zyskamy 2-7 euro (najczęściej będzie to 2 euro, jeden kamień radości).

Jest więc oczywiste, że to się nikomu nie opłaca i prawdziwe frykasy zarezerwowane są dla osób, które zamówią kartę ZEN Pro. Nasi czytelnicy wychwycili ciekawy zapis w regulaminie karty ZEN Pro i podzielili się tym w komentarzach pod poprzednimi tekstami o ZEN. Wygląda na to, że… ZEN Pro to karta wyłącznie dla przedsiębiorców.

„Trzeba podkreślić, że tak atrakcyjne korzyści dla klientów z korzystania z kart ZEN wynikają z faktu, że firma łamie regulacje Unii Europejskiej. Większości klientów wydają karty typu commercial. Zgodnie z regulacjami takie karty mogą być wykorzystywane wyłącznie do wydatków firmowych. ZEN w żaden sposób o tym nie informuję, ani nie weryfikuje”

– pisze jeden z naszych czytelników, pan Jan. Wtórują mu inni, np. Luigi („karta ZEN Pro oparta jest na haczyku w regulaminie”) czy Piotr („Akceptując regulamin potwierdzamy, że używamy karty w ramach swojej firmy. Czy nie będzie problemu, gdy zatwierdzą regulamin osoby nie prowadzące własnej działalności?”).

Czytelnicy wysnuwają tezę, że ZEN przyjął taką strategię, bo karty firmowe („commercial”) mogą wiązać się dużo wyższą opłatą intercharge od każdej transakcji kartą płatniczą. Te opłaty zgarnia w dużej części wydawca (czyli ZEN). I zarabia na takich kartach lepiej, niż na tych przeznaczonych dla osób indywidualnych (a przynajmniej jeśli mówimy o samych prowizjach powiązanych z ich używaniem). Dzięki temu warunki programu lojalnościowego Strefa Nagród mają być lepsze niż rynkowy standard.

Czytaj też: Make American Fed great again? Kevin Warsh mówi: walka z inflacją najważniejsza. Ale tylko mówi. A inwestorzy nie wierzą. Obligacje reagują!

Karty firmowe to wyższe opłaty dla wydawcy

O co chodzi? W teorii interchange to opłata, którą płacą agenci rozliczeniowi (bank sprzedawcy) wydawcom kart płatniczych. W praktyce opłata trafia do banku klienta (np. do ZEN), a ponosi ją sprzedawca, którego przychód ze sprzedaży jest odpowiednio pomniejszany. Im wyższa opłata intercharge, tym więcej zarabia wystawca karty płatniczej na naszej aktywności w sklepach i może sobie pozwolić na podzielenie się tym z nami np. w formie programu lojalnościowego.

Zwróćcie uwagę, że obecnie Polska jest bardzo rozwinięta pod względem dostępności terminali płatniczych, ale nie zawsze tak było. Zapewne pamiętacie, że jeszcze kilkanaście lat temu wiele sklepów nie akceptowało płatności kartą (np. Biedronka, która zamiast tego inwestowała w bankomaty w sklepach) lub akceptowało je od pewnej kwoty (słynne wywieszki „płatność kartą od 10 zł” i podobne).

W 2015 roku ustawowo ograniczono maksymalną opłatę intercharge dla konsumentów do 0,2% dla kart debetowych i 0,3% dla kart kredytowych. To pochodna unijnego rozporządzenia w tej sprawie, chociaż już wcześniej rząd czy NBP poruszali ten temat. Przedtem opłaty intercharge w Polsce były jednymi z najwyższych w Unii Europejskiej.

Wysokie opłaty intercharge były jedną z przyczyn powolnego rozwoju akceptacji kart płatniczych. Przedsiębiorcy po prostu uważali, że nie opłaca im się przyjmowania płatności w ten sposób. Problem w tym, że unijne rozporządzenie (tutaj link) nie obejmuje firmowych kart płatniczych. W rezultacie zarówno Visa, jak i Mastercard ustaliły znacznie wyższe stawki opłaty intercharge dla kart typu „commercial” (wahają się od 0,7% do nawet 2% w zależności od organizacji, kraju i typu karty). I ZEN miałby wykorzystywać ten kruczek prawny.

Nie dało mi się dowiedzieć od ZEN, ile wynosi opłata interchange od transakcji kartą ZEN Pro, a ile od transakcji zwykłą kartą ZEN. Miałoby to zależeć od „wielu czynników, takich jak rodzaj i miejsce transakcji, sposób jej realizacji, kategoria zakupów czy organizacja płatnicza”. Mogę tylko przypuszczać, że taka opłata faktycznie jest wyższa niż 0,2%.

Słyszałem natomiast o sytuacji, w której – przy próbie płatności kartą ZEN Pro w Danii – sklep doliczył klientowi dodatkową prowizję, która miała właśnie zrekompensować wyższą opłatę intercharge. Wygląda na to, że – zgodnie z duńskim prawem (a być może w innych krajach Unii Europejskiej też jest podobnie) – sprzedawca ma prawo przenieść koszty wyższej opłaty intercharge na kupującego, gdy ten płaci kartą firmową.

Czytaj też: Widmo wyższej inflacji znowu straszy. A tymczasem obligacje na wakacje bez „błysku”. Czy dadzą wyższe zyski niż najlepsze lokaty w bankach?

Strefa Nagród: kto może korzystać z kart ZEN Pro?

Czyżby więc program lojalnościowy Strefa Nagród ZEN, który jest szeroko promowany, był przeznaczony tylko dla przedsiębiorców? Zapytałem o to w biurze prasowym ZEN. Chciałem wiedzieć m. in., czy osoby fizyczne w Polsce mogą zakładać i korzystać z karty ZEN Pro. Czego się dowiedziałem?

„Produkt przeznaczony jest dla osób wykorzystujących kartę do wydatków związanych z aktywnością zawodową, w tym freelancerską. Zgodnie z regulaminem mogą z niego korzystać również klienci indywidualni, którzy deklarują taki sposób użytkowania karty”

– wyjaśniła mi Marta Tyszer, Head of Corporate Communications w ZEN. Osobną kwestią jest to, czym są wydatki związane z aktywnością zawodową? Czy ograniczamy się do wydatków, które służą osiąganiu przychodów, czy bierzemy pod uwagę wszystkie nakłady finansowe jakoś związane z naszą branżą?

Tak naprawdę pod drugą definicję można podciągnąć niemal każdy wydatek. Łatwo mi sobie wyobrazić kogoś, kto sporadycznie udziela korepetycji, a jako wydatki zawodowe traktuje wyżywienie. W Polsce można przecież prowadzić działalność nierejestrowaną czy freelancerską. Tylko czy to jest fair? Pani Marta dodaje, że:

„Oznaczenie karty jako biznesowej odnosi się do jej przeznaczenia i sposobu wykorzystania, a nie wyłącznie do statusu jej posiadacza. Karta przeznaczona jest do wydatków związanych z aktywnością zawodową, w tym prowadzoną działalnością gospodarczą, pracą freelancerską czy inną działalnością zarobkową. Zarówno zasady organizacji płatniczych, jak i obowiązujące przepisy nie uzależniają możliwości wydania karty komercyjnej wyłącznie od posiadania zarejestrowanej działalności gospodarczej. W praktyce istnieje wiele form wykonywania aktywności zawodowej lub zarobkowej, które nie wymagają rejestracji przedsiębiorstwa, w tym m.in. działalność nierejestrowana”.

To prawda, w Polsce jest wiele możliwości aktywności zarobkowej. Można założyć działalność gospodarczą, można prowadzić działalność nierejestrowaną, można podpisać umowę o dzieło i tak dalej. Wygląda na to, że program lojalnościowy Strefa Nagród ZEN kierowany jest właśnie do takich osób. Wszystko by się zgadzało, gdyby fintech jakoś o tym informował i może weryfikował osoby, które zamawiają takie karty. Poprosiłem o komentarz też biuro prasowe Mastercard, ale odpowiedź była dosyć… lakoniczna:

„Warunki oferowanych kart, w tym ich funkcjonalności, zakres usług czy ewentualne opłaty są określane przez instytucję wydającą, zgodnie z obowiązującymi regulaminami oraz zasadami Mastercard. Dzięki temu karty mogą być elastycznie dopasowywane do potrzeb danego wydawcy oraz jego klientów, zarówno indywidualnych, jak i biznesowych”.

Czytaj też: Rysy na wizerunku „Wspaniałej Siódemki”. Czy czas zacząć omijać największe spółki technologiczne w swoich inwestycjach? Jak to zrobić?

Czyja wina? ZEN wprowadza w błąd czy klienci nie czytają regulaminów?

Nie ma nic złego w oferowaniu kart dla przedsiębiorców z dodatkowymi korzyściami. Problem w tym, że – zdaniem czytelników – przekaz marketingowy ZEN nie jest skierowany do osób wykonujących aktywność zawodową, a do wszystkich klientów. Zapytałem wprost w biurze prasowym ZEN o to, czy oficjalna komunikacja w sprawie karty ZEN Pro nie jest czasem myląca i wprowadzająca w błąd? Marta Tyszer odpisała mi następująco:

„Nasze materiały opisują zarówno codzienne korzyści z karty, jak i jej przeznaczenie, a szczegółowe warunki oraz grupa docelowa są określone w regulaminie. Codzienne korzystanie z karty nie stoi w sprzeczności z jej przeznaczeniem, ponieważ służy ona do bieżących wydatków związanych z aktywnością zawodową lub zarobkową użytkownika. Zależy nam, aby ten kontekst był w pełni czytelny, dlatego na bieżąco przeglądamy opisy produktu i sekcje pomocy pod kątem jednoznacznego wskazania przeznaczenia karty. Uwagi sygnalizujące ryzyko nieporozumień traktujemy poważnie i wykorzystujemy do doprecyzowania przekazu”.

A jak ten „kontekst” wygląda w praktyce? Przeczesałem dokładnie stronę internetową ZEN i dzielę się odczuciami. Faktycznie w warunkach karty ZEN Pro jest zapis „ZEN Pro Card can only be used for business related expenses”, który wprost potwierdza, że karta przeznaczona jest wyłącznie do wydatków związanych z aktywnością zawodową. Problem w tym, że to jest jedno zdanie ukryte gdzieś w jakimś dokumencie i te warunki są dostępne tylko po angielsku.

ZEN w żaden sposób tego nie weryfikuje i wydaje karty ZEN Pro każdemu, kto się po nie zgłosi. Zrobili sobie „dupokrytkę” w regulaminie, która ich zdaniem jest wystarczająca. Niestety ta „dupokrytka” jest niezgodna z tym, co ZEN pisze w innych miejscach na swojej stronie.

Czytaj też: Czytelnicy pytają: „zrywać inwestycje, by wrzucać kasę do OKI?”. Komu opłaci się przesiadka ze „starymi” pieniędzmi? Wnioski są zaskakujące!

Dla kogo są karty ZEN Pro? Oceńcie sami!

Odwiedziłem tę stronę i… robi się ciekawie. Już sam fakt, że ZEN ma ofertę dla klientów indywidualnych i biznesowych, a kartę ZEN Pro mogą zamówić i jedni i drudzy jest mylący. Spokojnie można ją zamówić z indywidualnego konta ZEN – wystarczy subskrypcja planu Pro.

Nie wyobrażam sobie poważnej instytucji finansowej, która chciałaby oferować produkt tylko dla przedsiębiorców i w żaden sposób tego nie weryfikowała. A tak właśnie robi ZEN. Jedno angielskie zdanie w warunkach to – powtórzmy – „dupokrytka” i zrzucenie z siebie odpowiedzialności a nie żadna weryfikacja.

Powiem Wam szczerze, że nie znalazłem na stronie internetowej ZEN lub w aplikacji mobilnej ani jednej informacji, że to karta przeznaczona tylko dla przedsiębiorców. Wszystkie zapisy są albo neutralne, albo wręcz zachęcają do użytku prywatnego. Oto kilka przykładów. W aplikacji mobilnej ZEN można przeczytać, że:

  • „Karta ZEN Pro na zakupy i podróże w wielu krajach”;
  • „Twoja codzienna karta płatnicza”;
  • „ZEN Pro to Twoja główna karta – idealna do robienia zakupów i zbierania nagród w Reward Zone”;
  • „Remont w hotelu, w którym spędzasz wakacje?”.

Jeszcze gorzej wygląda sytuacja na stronie internetowej ZEN, gdzie karta ZEN Pro dostępna jest w zakładce… „osobiste”. Bo przecież to jest zakładka dla przedsiębiorców, a nie np. zakładka „Biznes”. Oprócz tego na stronie znalazłem m. in. następujące cytaty:

  • „Karta do zakupów. Oszczędzaj na wszystkim, co kupujesz”;
  • „Karta ZEN Pro to karta płatnicza, która zapewnia dodatkowe korzyści podczas płacenia i robienia zakupów, jednocześnie upraszczając codzienne płatności”;
  • „Karty ZEN Pro możesz używać do płatności w sklepach stacjonarnych, zakupów online oraz wydatków służbowych i prywatnych”;
  • „Karta ZEN Pro jest dostępna dla: Indywidualnych kont ZEN Jeśli posiadasz subskrypcję planu Pro. Jeśli nie widzisz Karty ZEN Pro w aplikacji, sprawdź, czy Twój plan to Pro”;
  • „Z kartą ZEN Pro każda płatność daje nagrody, które możesz zamienić na zwrot pieniędzy przy codziennych wydatkach”;
  • „Twoja Karta ZEN Pro to główna karta do codziennego użytku”;
  • „Używaj swojej karty ZEN Pro do codziennych płatności na całym świecie”.
Karta ZEN Pro dla kogo
Karta ZEN Pro dla kogo

Powyżej kilka screenów. Żaden z tych cytatów nie informuje o tym, że karta ZEN Pro służy wyłącznie do wydatków związanych z aktywnością zawodową. Żaden. Nie udało mi się dokopać do ani jednej frazy w języku polskim, która świadczyłaby o tym, że karta ZEN Pro przeznaczona jest tylko do użytku firmowego. Nie ma nawet małego disclaimera drobnym druczkiem, jak np. robią producenci piwa bezalkoholowego.

Ba – jest nawet taka zakładka o tytule „Jaka jest różnica między planem Platinum i Pro?” i tam jest informacja, że kluczowa różnica jest taka, że w planie Pro można zamówić kartę ZEN Pro, która odblokowuje program Strefa Nagród i zapewnia korzyści podczas zakupów. Rozumiecie? Kluczowa różnica to korzyści zakupowe, a nie jakieś tam dyrdymały o aktywności zawodowej.

Czytaj też: Nie tylko strefa nagród ZEN – miliard złotych zysku, choć odsetkowa hossa się kończy. mBank pokazał, jak banki chcą zarabiać na całym życiu klienta

Nawet konsultanci ZEN nic nie wiedzą lub… mydlą oczy

Nie ograniczyłem się jednak do strony internetowej ZEN. Poszukałem reklam fintechu w zewnętrznych serwisach i tam też nie doszukałem się ani słowa o tym, że karta ZEN Pro jest przeznaczona do wydatków związanych z aktywnością zawodową. Dominowały frazy w stylu „zarabiaj na wszystkich zakupach”, „zyskuj na każdym zakupie” czy „każdy zakup kartą ZEN gwarantuje jedną z dwóch nagród – kompletne Kamienie lub ich Odłamki”.

To może chociaż oficjalny profil ZEN na YouTube jakoś rzetelniej to wyjaśnił? Niestety nie. Tam też zaproponowano mi „zmień kartę na ZEN Pro. Odkryj korzyści z każdej transakcji dokonywanej kartą z zielonym rantem”. Ba jest nawet zachęta, aby… podarować „bliskim elektronikę z gwarancją przedłużoną za darmo od ZEN. Tak. Nawet 2 dodatkowe lata”. Dużo znacie wydatków związanych z aktywnością zawodową, które kończą się podarowaniem bliskim elektroniki?

Poszedłem o krok dalej i zapytałem konsultanta na czacie w aplikacji ZEN o to, czy karty ZEN Pro mogę używać do wydatków indywidualnych, czy tylko do firmowych. Byłem pewny, że zobaczę przeklejony cytat z regulaminu, ale wyobraźcie sobie, że usłyszałem… takie coś:

Strefa nagród ZEN konsultanci
Strefa nagród ZEN konsultanci

Wygląda na to, że większość pracowników ZEN (czy to konsultanci, czy dział marketingu) albo nie wie, że ta karta ma w warunkach ograniczenie do wydatków związanych z aktywnością zawodową, albo… udaje, że tego nie wie. Sam nie wiem, co gorsze.

Są dwa miejsca, w których można zauważyć, że coś jest nie tak (poza jednym zdaniem po angielsku w warunkach karty). Pierwszym jest dobrowolny program Bezcenne Chwile. Karty ZEN Pro dodane do tego programu figurują jako firmowe, co może wzbudzić wątpliwości ich posiadaczy. Tylko że – powtórzmy – to dobrowolny program i zewnętrzny serwis.

Bezcenne Chwile karty ZEN Pro
Bezcenne Chwile karty ZEN Pro

Drugim jest tył fizycznej karty debetowej. Jest tam zapis małym druczkiem o treści „commercial debit”. Tylko znowu – zapis jest po angielsku, a ponadto mało kto czyta drobny druczek na odwrocie karty płatniczej. No i tego zapisu nie ma na kartach wirtualnych (ani w aplikacji ZEN, ani w żadnym portfelu np. Google).

Podsumowując, sytuacja trochę przypomina bank, który reklamuje kredyt 0% na dowolny cel, a potem gdzieś w umowie umieszcza jedno zdanie (po angielsku), że kredyt 0% dostępny jest tylko na zakup jabłek. Albo jeszcze lepiej – przychodzi mi do głowy sklep, który nie sprzedaje alkoholu nieletnim, ale nie sprawdza dowodów osobistych, tylko o tym informuje. I to nie jakimś dużym banerem przy wejściu, a jednym zdaniem gdzieś w wykazie alergenów.

Nie mam pojęcia, jak dużej grupy ludzi to dotyczy, ale śmiem przypuszczać, że całkiem sporo użytkowników karty ZEN Pro używa jej nie tylko do wydatków związanych z działalnością zawodową. Jeżeli korzystacie z karty ZEN Pro jako osoba fizyczna, to powinniście się liczyć z tym, że ZEN zablokuje Wam konto. Marta Tyszer z ZEN dodaje:

„Korzystanie z każdego produktu podlega bieżącemu monitoringowi, obejmującemu m.in. zgodność zadeklarowanego profilu z faktycznym sposobem korzystania z usług. W przypadku stwierdzenia naruszenia warunków umowy możemy podjąć działania w niej przewidziane”.

To pewnie nie zdarzy się jutro, a może nie zdarzyć się nigdy, ale może być tak, że kiedyś będziecie chcieli skorzystać z przedłużonej gwarancji czy z ZEN Care i przed wypłatą środków ZEN grzecznie poprosi o uzasadnienie, że zakup elektrycznej szczoteczki do zębów był związany z aktywnością zawodową. Powodzenia w uzasadnianiu tego. Nie mówię, że tak będzie, bo nie znam ani jednego przypadku, w którym tak by się stało, ale jednak właśnie to grozi za regularne łamanie warunków współpracy. Powinniście być tego świadomi.

Strefa Nagród? Najpierw czytaj umowy. Ale… czy to wystarczy?

I jasne można stwierdzić, że wszystkie regulaminy i umowy trzeba bezwarunkowo czytać przed podpisaniem. I ja się z tym zgadzam. Niestety wiele osób tego nie robi, więc ta czy inna instytucja finansowa nie powinna mydlić oczu klientom, żeby trudniej dojść do prawdy. A mam wrażenie, że część komunikacji ZEN po prostu wprowadza użytkowników w błąd.

Spokojnie można zrobić przecież jakiś komunikat (po polsku) w aplikacji mobilnej, który – podczas zamawiania karty ZEN Pro – podkreśli, że jest to karta do wydatków związanych z aktywnością zawodową i checkbox wymagający od nas potwierdzenia, że się z tym zapoznaliśmy. Tylko tyle i aż tyle.

Czytaj też: Fintech ZEN wprowadził do oferty karty z wizerunkiem sponsora. Miały być dodatkowe korzyści i prestiż, a jest… pięć wad

To teoretycznie sytuacja typy „win-win”. ZEN wygrywa, bo (prawdopodobnie) zgarnia wyższą opłatę intercharge za transakcje kartą, a jednocześnie zyskuje więcej użytkowników, którzy realizują więcej transakcji. Z kolei użytkownicy zyskują, bo część tej opłaty do nich wraca w formie bardzo dobrego programu lojalnościowego.

Problem w tym, że w całym zamieszaniu powstaje też sytuacja typu… „lose-lose”. Przegranymi są z jednej strony przedsiębiorcy, którzy płacą wyższe opłaty typu intercharge, niż wynikałoby to z prawa unijnego, a – z drugiej strony – konkurencyjne instytucje finansowe (fintechy i banki), które swoim klientom indywidualnym nie wydają kart typu „commercial”. A długoterminowo możemy wszyscy przegrać, jeżeli sprzedawcy uwzględnią wyższe opłaty w cenach produktów. I możemy nadziać się też na wyższą prowizję, np. w Danii.

Sami musicie ocenić, na ile komunikacja ZEN jest rzetelna. Ja swoje wątpliwości zamieściłem wyżej. Mam cichą nadzieję, że coś się zmieni, bo w biurze prasowym usłyszałem także, że „regularnie przeglądamy regulaminy, materiały marketingowe i sekcje pomocy, dbając o ich aktualność i spójność. Przekazane przez Państwa uwagi również włączymy do najbliższego przeglądu”. Oby, bo w „Subiektywnie o Finansach” nie lubimy naginania prawa!

CZYTAJ TEŻ:

kamienie wstydu zen

aplikacja ZEN i karty cobrandowe

——————————

ZAPISZ SIĘ NA NASZE NEWSLETTERY:

>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.

>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.

———————————

ZAPLANUJ ZAMOŻNOŚĆ Z SAMCIKIEM: 

Myślisz, że nie masz szans na żywot rentiera? Że masz za mało oszczędności? Że za mało zarabiasz? Że nie umiał(a)byś dobrze ulokować pieniędzy, gdybyś je miał(a)? W tym e-booku pokazuję, że przy odrobinie konsekwencji, pomyślunku i, posiadając dobry plan, niemal każdy może zostać rentierem. Jak bezboleśnie oszczędzać, prosto inwestować i jak już teraz zaplanować swoje rentierstwo – o tym jest ten e-book. Praktyczne rady i wskazówki. Zapraszam do przeczytania – to prosty plan dla Twojej niezależności finansowej. Polecam też trzy inne e-booki: o tym, jak zrobić porządek w domowym budżecie i raz na zawsze wyjść z długów, jak bez podejmowania ryzyka wycisnąć więcej z poduszki finansowej i jak oszczędzać na przyszłość dzieci.

——————————

Zdjęcie główne: wygenerowane w Gemini

Subscribe
Powiadom o
2 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Miguel
1 godzina temu

Robimy zakłady, z którego AI korzystała p. Marta odpowiadając na pytania SoF?

Ja obstawiam Copilota.

Mariusz
46 minut temu

Mnie do tej pory ZEN kojarzyło się z medytacją.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu