Jeden z czytelników „Subiektywnie o Finansach” zauważył, że dziwne rzeczy dzieją się na jego koncie w Biurze Informacji Kredytowej. W panelu głównym, gdzie spoglądał, żeby potwierdzić swoją dobrą wiarygodność kredytową, zobaczył w krótkim czasie dwie zupełnie rozbieżne informacje na swój temat. A potem doszła trzecia, w której też nic się nie zgadzało. „O mało nie dostałem zawału”. Najpierw wpadka informatyczna, a potem… nowy model scoringowy. Czytelnik twierdzi, że mniej sprawiedliwy. Czy u Was też zaowocował spadkiem punktacji? I czy BIK wyszedł z roli i zaczął „bawić się w Pana Boga”?
Biuro Informacji Kredytowej, czyli w skrócie BIK, to jedna z najważniejszych instytucji dla każdego, kto pożycza pieniądze w bankach lub firmach pożyczkowych. O ile pożyczkodawców jest wielu (i jeśli jeden będzie mniej przychylny, to zawsze można liczyć na innego), o tyle BIK jest jeden. A jego ocena naszej wiarygodności kredytowej – jeśli jest marna – zamyka drogę do jakiegokolwiek finansowania i to czasem na długie lata. Banki, jeśli zobaczą w BIK klienta, który nie spłacił kredytu w terminie, pamiętają mu to nawet przez siedem długich lat.
- Bank dopłaci do wakacji 2400 zł, a Lewandowski pomoże. Rusza nietypowa promocja: Urlopowicze będą porzucać inne banki? Analizuję! [POWERED BY BANK PEKAO]
- Trwa walka banków o portfele urlopowiczów. Czy podróżnik pokona piłkarza? 700 zł w prezencie, dobra lokata na rok, wiecznie darmowa karta bezspreadowa [POWERED BY BNP PARIBAS]
- Razem czy osobno? Wspólne konto do inwestowania to w Polsce wciąż niezbyt popularne rozwiązanie. A daje poczucie bezpieczeństwa [POWERED BY SAXO BANK]
Mój czytelnik jest jednym z „fanów” BIK, bo ma sporo pożyczek. Ma w tej instytucji wykupiony pakiet pozwalający sprawdzać na bieżąco swoją ocenę – czyli widzieć to samo, co widzą banki, gdy zwróci się do nich o finansowanie. Nota bene jest dla mnie dość niezrozumiałe dlaczego za takie informacje w Polsce trzeba płacić i to należącej do banków firmie (bo akcjonariuszem BIK są banki). Tego typu informacje powinny mieć charakter otwartych danych (w ograniczonym stopniu, raz na jakiś czas, każdy ma prawo otrzymać dane z BIK za darmo, ale bez scoringu i w mało przyjaznej formie).
Mój czytelnik kilka dni temu zauważył na swoim koncie w BIK coś bardzo dziwnego. I – jak sam twierdzi – prawie dostał z tego powodu zawału. O co chodziło? W panelu klienta BIK system wyświetlił mu wielki czerwony alert: „Historycznie: miałeś duże opóźnienia w spłatach”. Tymczasem po pobraniu szczegółowego raportu w pliku przy każdym ze zobowiązań (tych wciąż spłacanych i tych już zamkniętych) widniało na zielono „Wszystko w porządku, brak opóźnień w płatnościach”.
„Prawie dostałem zawału”. Scoring BIK zmienia się, jak w kalejdoskopie
Mój czytelnik to pożyczkowy weteran, jego historia w BIK sięga 15 lat (zadłużał się od 2011 roku) i nigdy nie spóźnił się ze spłatą ani o jeden dzień, więc mocno się przejął. Zwrócił się do BIK z prośbą o wyjaśnienie nagłej zmiany i szybko dowiedział się, że to… błąd wynikający ze zmian w systemie. I że zostanie wyprostowany „łatką” w oprogramowaniu w bardzo krótkim czasie. Dobrze, że wszyscy żyją, ale BIK powinien jednak bardziej ostrożnie podchodzić do zmian informatycznych i najpierw je przetestować, a potem pokazywać klientom.
Pokazywanie klientowi fałszywych i rozbieżnych danych to był dopiero początek problemów. Te zmiany wynikają bowiem z potężnej zmiany systemu scoringowego w BIK, która może rzutować na ocenę wiarygodności kredytowej każdego i każdej z Was. W przypadku mojego czytelnika – gdy już opadł kurz po pokazaniu mu złych danych – okazało się, że scoring z dnia na dzień poleciał w dół z poziomu 78/100 na 64/100. „I został opatrzony komunikatem, że w przyszłości prawdopodobnie będę miał problemy ze spłatą (mimo że nie zaciągnąłem w nocy żadnego nowego kredytu)” – relacjonuje czytelnik.
Czytelnik zaczął analizować co się stało. I doszedł do wniosku, że w nowym modelu już sam fakt posiadania zobowiązań pozabankowych (nawet jeśli są spłacane terminowo) zaczął psuć mu scoring. W poprzednim modelu takie rzeczy prawdopodobnie miały neutralne znaczenie, a w nowym – zdaniem czytelnika – mają rujnujące.
„Wygląda mi to na kolejny, cichy krok wzmacniania sektora bankowego. Jeśli firmy pożyczkowe mają ustawione filtry akceptacji wniosków na daną punktację scoringową, to nagle może okazać się, że ich klienci będą dostawać odmowy z automatu – nawet jeśli spłacają swoje zobowiązania uczciwie i terminowo”
– obawia się mój czytelnik. Poprosiłem BIK o wyjaśnienie, ale zanim ono nadeszło, oficjalną odpowiedź na swoją reklamację otrzymał czytelnik. Przy okazji – trzeba pochwalić BIK za tak gibką reakcję na jego pretensje. Widać, że płacących klientów ta instytucja traktuje poważnie, bo jeśli mają jakieś pytania lub wątpliwości – otrzymują odpowiedź dosłownie w ciągu godzin. Jaka była ta odpowiedź? Cytuję ją w obszernych fragmentach, bo może to być wiedza, która przyda się wielu z Was.
„Pana ocena punktowa BIK uległa zmianie w związku ze zmianą modelu oceny punktowej BIK. Z dniem 28 czerwca 2026 r. wprowadziliśmy nowy model, który przy wyliczaniu oceny punktowej BIK bierze pod uwagę dodatkowo pożyczki z firm pożyczkowych, natomiast nie są uwzględniane bankowe zapytania kredytowe. Ze względu na inny zakres historii kredytowej branej pod uwagę w nowym modelu liczba punktów może więc być różna. Wynik oceny obecnie prezentowany jest w podziale na sześć głównych czynników (a nie cztery, jak dotychczas)”
Nowy model scoringowy BIK: za co kara, za co nagroda? Spore zmiany!
To de facto potwierdziło podejrzenia mojego czytelnika, że w nowym systemie BIK bierze pod uwagę przy ocenie klienta już sam fakt, że zadłuża się on poza bankami – bez względu na to czy są to pożyczki spłacane w terminie, czy też nie. Z drugiej strony na scoring przestały wpływać zapytania kredytowe, czyli sytuacja, w której idziemy do jakiegoś pośrednika i on zaczyna „załatwiać” nam kredyt w kilku bankach jednocześnie (to się często zdarza przy kredytach hipotecznych). Każdy z banków odpytuje bazę BIK o wiarygodność klienta. Do tej pory scoring mógł się przez to obniżyć (bo klient był traktowany jak desperat). Teraz już to przestaje mieć wpływ na ocenę klienta.
W przypadku tego konkretnego czytelnika – jak wynika z odpowiedzi BIK na jego reklamację – na obniżenie oceny punktowej BIK wpływ miały trzy czynniki. Po pierwsze: nowe zobowiązania (w ciągu ostatnich miesięcy zaciągnął kilka pożyczek lub kredytów). Znaczenie miał fakt, że jest ich więcej, niż jeden. Po drugie: stopień wykorzystania limitów kredytowych. Klient w bardzo dużym stopniu wykorzystuje przyznane limity w kartach kredytowych i liniach debetowych. Po trzecie: klient posiada dużo kredytów i pożyczek w trakcie spłaty.
„Warto też pamiętać, że ocena punktowa BIK nie jest stałą wartością. Historia kredytowa może zmieniać się każdego dnia – np. w zależności od tego, ile posiadamy aktualnie kredytów i pożyczek, czy spłacamy je na czas, jaka jest wysokość zadłużenia. To wszystko wpływa na ocenę punktową BIK i liczbę punktów widoczną w ramach pobieranych Raportów BIK. W Raporcie BIK zawsze można sprawdzić, co wpłynęło na wynik oceny punktowej BIK – wystarczy przeanalizować sześć czynników, które miały wpływ na liczbę punktów”
– pisze BIK do klienta. Niestety, to marne pocieszenie. Nowy system BIK prawdopodobnie w większym stopniu zwraca uwagę na „świeże” zachowania klienta. Jeśli zaciągacie kilka zobowiązań w krótkim czasie, to – niezależnie od tego czy je spłacicie w terminie – Wasz scoring może pójść w dół. System przestał bowiem patrzeć tylko w przeszłość, ale zaczął prognozować możliwe kłopoty. Statystycznie osoby zaciągające kilka zobowiązań w krótkim czasie częściej wpadają w pętlę zadłużenia, więc BIK zaczyna ostrzegać pożyczkodawców o takiej sytuacji. Lepiej więc wziąć jedną większą pożyczkę, niż kilka mniejszych.
Karane jest też teraz posiadanie większej liczby zobowiązań. Klient z pięcioma, czy dziesięcioma pożyczkami jest dla BIK mniej wiarygodny, niż ten z jednym, dużym zobowiązaniem. Nawet jeśli wszystkie te pożyczki są obsługiwane perfekcyjnie. Statystyki pokazują, że „multikredytowcy” częściej przestają spłacać niektóre zobowiązania. I BIK prewencyjnie przed tym ostrzega. Inna sprawa, że w wielu przypadkach nowe podejście może być samosprawdzającą się przepowiednią, czyli wygenerować bankructwo osoby, która dziś spłaca swoje pożyczki tylko z tego powodu, że nie będzie mogła niektórych z nich zrolować.
CZYTAJ WIĘCEJ O SCORINGU:

Nowy model scoringowy BIK. O jeden most za daleko?
Mój czytelnik zastanawia się, czy przypadkiem już same zapytania o pożyczkę nie są traktowane przez system gorzej, niż zapytania o kredyty bankowe. I czy klienci mający wiele zobowiązań pozabankowych nie są oceniani niżej, niż ci mający wiele zobowiązań w bankach. A przede wszystkim: czy dobra historia spłat pożyczek pozabankowych ma taki sam wpływ na scoring, jak podobnie dobra historia spłat kredytów w bankach. Tego nie wiem – jak się dowiem, uzupełnię. Gdyby okazało się, że nowy system dyskryminuje klientów firm pożyczkowych, mógłby w pewnym stopniu wywołać – o ile taka wiadomość rozniosłaby się po rynku – przesunięcie klientów do banków.
„W moim odczuciu obecny system jest skrajnie niesprawiedliwy – moja historia kredytowa i sposób wykorzystywania limitów kredytowych w takim, a nie innym stopniu nie zmienił się od kilku lat – wcześniej był oceniany przez BIK neutralnie. Nie jestem w stanie zaakceptować spadku mojej wiarygodności do poziomu „umiarkowany”, który w opisie dodatkowo straszy istnieniem prawdopodobieństwa wystąpienia problemów ze spłatą w przyszłości. Głównym kryterium oceny kredytowej powinna być terminowość spłat i wieloletnia historia kredytowa – u mnie jest ona długa, zawsze pozytywna”
– podkreśla czytelnik. I deklaruje, że o sprawiedliwe podejście branży finansowej oraz o obronę swojej wiarygodności płatniczej będzie walczył „wszelkimi dostępnymi sposobami”. I tu dochodzimy do sedna: czy system taki jak BIK, pokazujący i oceniający naszą historię kredytową, powinien „bawić się w Pana Boga” i oceniać klientów na podstawie nie tyle faktów, co statystycznego prawdopodobieństwa wystąpienia jakichś sytuacji w przyszłości?
Kiedy robi to bank – a większość banków ma systemy scoringowe uwzględniające czynniki behawioralne – to jest to zrozumiałe. Jeśli jeden bank odmówi z jakiegoś powodu kredytu (np. dlatego, że nie mam dzieci, albo żony, albo jestem za młody, albo w przeszłości nie zapłaciłem rachunku za telefon), to mogę iść do innego. A jeśli BIK ostrzega przede mną wszystkie banki i wszystkie firmy pożyczkowe tylko dlatego, że statystycznie ludzie tacy jak ja są bardziej ryzykownymi klientami – to to być może jest już „o jeden most za daleko”?
Ale być może takie właśnie jest zapotrzebowanie rynku, czyli firm pożyczających nam pieniądze? Być może oczekują one od BIK większego wsparcia, niż tylko pokazania przeszłości klienta? Pytanie czy to wsparcie powinno działać w taki sposób, że obniżać punktację klientowi, który jeszcze „nic nie zrobił”. Być może powinny wystarczyć jakieś znaki zapytania? To, co zrobił BIK, jest podobne do sytuacji, w której policjant zatrzymałby mnie i dał mandat tylko dlatego, że wjeżdżam na skrzyżowanie samochodem BMW. Podobno kierowcy w BMW częściej szaleją na drogach, niż np. posiadacze Toyoty.
Po której stronie tego sporu jesteście? Popieracie klienta, który być może – oby nie – stanie na krawędzi bankructwa tylko dlatego, że jakaś bezduszna statystyka wkłada go do worka z klientami „podejrzanymi”, choć nie dał żadnych podstaw, bo tak uczynić? A może uważacie, że BIK ma prawo „bawić się w Pana Boga”, by pomagać firmom finansowym w ocenie przyszłości, bo może dzięki temu pożyczanie pieniędzy będzie tańsze? Dajcie znać w komentarzach. Dajcie też znać jak działają podobne systemy w innych krajach – być może nowy model scoringowy BIK po prostu dostosowuje się do nowej rzeczywistości?
——————————–
CZYTAJ WIĘCEJ O WIARYGODNOŚCI PŁATNICZEJ:
——————————-
ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTERY
>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.
>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.
—————————–
ZAPLANUJ ZAMOŻNOŚĆ Z SAMCIKIEM:
Myślisz, że nie masz szans na żywot rentiera? Że masz za mało oszczędności? Że za mało zarabiasz? Że nie umiał(a)byś dobrze ulokować pieniędzy, gdybyś je miał(a)? W tym e-booku pokazuję, że przy odrobinie konsekwencji, pomyślunku i, posiadając dobry plan, niemal każdy może zostać rentierem. Jak bezboleśnie oszczędzać, prosto inwestować i jak już teraz zaplanować swoje rentierstwo – o tym jest ten e-book. Praktyczne rady i wskazówki. Zapraszam do przeczytania – to prosty plan dla Twojej niezależności finansowej. Polecam też trzy inne e-booki: o tym, jak zrobić porządek w domowym budżecie i raz na zawsze wyjść z długów, jak bez podejmowania ryzyka wycisnąć więcej z poduszki finansowej i jak oszczędzać na przyszłość dzieci.
———————————
ZOBACZ SUBIEKTYWNY KANAŁ W YOUTUBE:
„Subiektywnie o Finansach” jest też na Youtubie. Raz w tygodniu „Magazyn Subiektywnie o Finansach”, a poza tym rozmowy o Waszych pieniądzach z mądrymi ludźmi, komentarze i wideofelietony oraz poradniki i zapisy edukacyjnych webinarów. Koniecznie subskrybuj kanał „Subiektywnie o Finansach” na platformie Youtube.
———————————-
SPRAWDŹ SAMCIKOWE RANKINGI BANKÓW:
Zastanawiasz się, co zrobić z pieniędzmi? W którym banku jest najwyższe oprocentowanie pieniędzy na długo, a w którym na krótko? Który najlepiej zapłaci za nowe środki, a który „w standardzie”? Sprawdź „Okazjomat Samcikowy” – to aktualizowane na bieżąco rankingi lokat, kont oszczędnościowych, a także kont osobistych, rachunków firmowych i kart kredytowych. Wszystkie tabele znajdziesz w zakładce „Rankingi” w „Subiektywnie o Finansach”.
——————————-
SUBIEKTYWNIE W SOCIAL MEDIACH
Jesteśmy nie tylko w „Subiektywnie o Finansach”, gdzie czyta nas ok. pół miliona realnych odbiorców miesięcznie, ale też w mediach socjalnych, zwanych też społecznościowymi. Tam krótkie spostrzeżenia o newsach dotyczących Twoich pieniędzy. Śledź, followuj, bądź fanem, klikaj, podawaj dalej. Twórzmy razem społeczność ludzi troszczących się o swoje pieniądze i ich przyszłość.
>>> Nasz profil na Facebooku śledzi ok. 100 000 ludzi, dołącz do nich tutaj
>>> Samcikowy profil w portalu X śledzi 26 000 osób, dołącz do nich tutaj
>>> Nasz profil w Instagramie ma prawie 11 000 followersów, dołącz do nich tutaj
>>> Połącz się z Samcikiem w Linkedin jak 26 000 ludzi. Dołącz tutaj
>>> Nasz profil w YouTube subskrybuje 12 000 widzów. Dołącz do nich tutaj
>>> „Subiektywnie o Finansach” jest już w BlueSky. Dołącz i obserwuj!
——————————
CZYTAJ HOMODIGITAL.PL:
———————–
CZYTAJ TEŻ O BEZPIECZEŃSTWIE:
———————————
zdjęcie tytułowe: FinanceVisual/Felix_w/Pixabay
























