Czeka nas pęknięcie bańki spekulacyjnej na rynku najnowszych technologii związanych z rozwojem sztucznej inteligencji – uważają szefowa MFW oraz Bank Anglii. Czy powrót wojny celnej może przyspieszyć ten scenariusz? Co jakiś czas ekonomiści zapowiadają solidną korektę na AI, ale pierwszy raz w tak zdecydowany sposób wypowiedziała się na ten temat jedna z najważniejszych osób w światowych finansach – szefowa Międzynarodowego Funduszu Walutowego Kristalina Georgieva. Niemal w tym samym czasie mocne ostrzeżenie w tej samej sprawie opublikował w raporcie jeden z największych banków centralnych świata – Bank Anglii. Czy krach AI to realne zagrożenie? I jakie by były skutki?
Sektor rozwoju AI to od wielu miesięcy – a właściwie od czasu wprowadzenia na rynek pierwszego chatbota generatywnej sztucznej inteligencji ChatGPT przez kalifornijski startup powiązany z Microsoftem ,Open AI – motor napędowy rynków akcji. Pierwszy ChatGPT zadebiutował 30 listopada 2022 roku, jednak w miarę wprowadzania nowych modeli i dołączania kolejnych BigTechów do prac nad AI, rynek rósł. Wszyscy giganci technologiczni „weszli w AI”, nawet ci początkowo sceptyczni i oporni, jak Apple (które jednak za opóźnienie zapłaciło dużą cenę).
- Osiem najważniejszych dylematów inwestycyjnych na najbliższą dekadę [POWERED BY CITIBANK HANDLOWY]
- Agenci AI, czyli rewolucja. Nie tylko w zakupach, ale też w płatnościach. Jak to zmienia przyszłość handlu? [POWERED BY VISA]
- Które spółki z branży oprogramowania nie przegrają z AI? Analitycy zrobili stress-testy. Czy po spadku wartości o 30% są już okazje inwestycyjne? [POWERED BY SAXOBANK]
Największym beneficjentem mody na AI stał się globalny producent chipów niezbędnych do funkcjonowania nowych modeli i narzędzi. Kalifornijska spółka Nvidia wykorzystująca najbardziej zaawansowane technologicznie komponenty tajwańskiego producenta TSMC, zanotowała w ostatnich trzech latach spektakularny wzrost notowań o skali, jakiej nie znały wcześniejsze bańki giełdowe. Dość powiedzieć, że od końca 2022 roku, kiedy startował ChatGPT, wycena akcji Nvidii wzrosła… dziesięciokrotnie.
Ze stosunkowo nieznanego producenta chipów – wycenianego na nędzne 10 miliardów dolarów na początku 2015 roku – Nvidia w 2025 roku stała się pierwszą firmą, której wartość rynkowa przekroczyła 4 biliony dolarów, wyprzedzając dotychczasowych gigantów technologicznych, takich jak Apple i Microsoft. Stało się to na fali rewolucji związanej z rozwojem AI. Większość liczących się spółek deklaruje obecnie zaangażowanie w AI, nakłady na ten sektor idą już nie w setki miliardów, ale w biliony dolarów.

Wzrost indeksu Nasdaq był mniej imponujący (indeks ten w ciągu trzech lat od zaprezentowania pierwszej wersji ChatGPT „tylko” podwoił swoją wartość), ale też przyniósł inwestorom ogromne zyski. W ciągu ostatnich 150 lat rynki kapitałowe średnio przynosiły inwestorom 9-10% nominalnego dochodu w skali roku (w porównaniu z 4-5% dochodu z obligacji i 2-3% z przechowywania pieniędzy w banku), a tutaj mamy ponad 30% stopy zwrotu w skali roku.

Ale do indeksu Nasdaq Composite wliczane są nie tylko spółki, które są największymi beneficjentami boomu AI. Inwestorzy wytworzyli indeks Magnificent 7, który zawiera akcje siedmiu spółek, które mają być największymi beneficjentami sztucznej inteligencji w średnim i długim terminie. To Apple, Microsoft, Amazon, Alphabet (właściciel Google), Nvidia, Meta (właścicel Facebooka) i Tesla. Indeks złożony tylko z akcji tych spółek w ciągu ostatnich pięciu lat potroił swoją wartość.
Szefowa MFW ostrzega: rynek AI o krok od załamania!
Kristalina Georgieva, dyrektor zarządzająca MFW, powiedziała kilka dni temu, że euforia na rynku dotycząca potencjału sztucznej inteligencji w zwiększaniu produktywności może „gwałtownie się odwrócić”. Jej zdaniem takie przewartościowanie mogłoby „wstrząsnąć światową gospodarką”. Czy te słowa, zawarte w przemówieniu wygłoszonym tuż przed dorocznym spotkaniem MFW, można potraktować jako ostrzeżenie, z którym MFW chce dotrzeć do inwestorów na całym świecie?
„Dzisiejsze wyceny spółek AI zmierzają w kierunku poziomów, które obserwowaliśmy podczas hossy na rynku internetowym 25 lat temu” – mówi Georgieva. Wtedy skończyło się krachem. Ćwierć wieku temu gwałtowna hossa na rynku IT – stworzona na fali wiary w to, że korzystanie z internetu zapewnia firmom natychmiastowe i gigantyczne zyski – załamała rynki finansowe na długo. Czy teraz możemy być w przededniu kolejnego załamania?

Georgiewa stwierdziła, że optymizm dotyczący sztucznej inteligencji „rozpalił” rynki finansowe i pomógł wesprzeć globalną gospodarkę dzięki temu, że zmobilizował inwestorów do finansowania technologii AI bilionami dolarów. Dodała jednak, że gwałtowna korekta cen akcji spółek technologicznych (która rozleje się na cały rynek) „może spowolnić światowy wzrost gospodarczy i szczególnie utrudnić życie krajom rozwijającym się”.
Gwałtowny i niepowstrzymany rozwój amerykańskich BigTechów, które pozostawiły resztę świata daleko w tyle, pokazuje infografika prezentowana podczas wystąpienia Georgevej. Dysproporcja między Stanami Zjednoczonymi, a Europą w tym zakresie jest nieprawdopodobna. Skala działania gigantów zza Oceanu jest nieznana nigdy wcześniej w historii. Potencjalna korekta może być więc tym bardziej bolesna dla tych, którzy są w drugiej linii technologicznej rewolucji.
Tuż przed wystąpieniem szefowej MFW w podobnym tonie wypowiedział się w swoim raporcie z ostatniego posiedzenia Komitet Polityki Finansowej Banku Anglii. Jeden z największych banków centralnych świata ostrzegł, że „ryzyko gwałtownej korekty rynku wzrosło”, a cyklicznie korygowany wskaźnik cena/zysk dla akcji amerykańskich, będący uważnie obserwowanym miernikiem wycen, zbliżył się do poziomów sprzed 25 lat – „porównywalnych ze szczytem bańki internetowej”.
Bank Anglii stwierdził, że w odniesieniu do szeregu wskaźników „wyceny na rynkach akcji wydają się zawyżone, szczególnie w przypadku firm technologicznych koncentrujących się na sztucznej inteligencji”. To, w połączeniu z rosnącą koncentracją w obrębie indeksów giełdowych, sprawia, że ”rynki akcji są szczególnie narażone na ryzyko, jeśli oczekiwania dotyczące wpływu sztucznej inteligencji staną się mniej optymistyczne”. Nie trzeba więcej. To bardzo konkretna diagnoza. Czy prawdziwa? Co na to przedstawiciele rynków finansowych i inwestorzy?
Rynek na razie nie wierzy w załamanie
Do tej pory inwestorzy niewiele sobie robili z tych ostrzeżeń. Nastroje inwestorów falują w zależności od napływających informacji o nakładach na AI, i to niezależnie od problemów budżetowych USA, wskaźników makroekonomicznych czy niepokojów geopolitycznych. Ostatnie dni przyniosły zauważalne spadki cen akcji, zwłaszcza po ogłoszeniu przez Donalda Trumpa zamiarów wprowadzenia 100-procentowych ceł na towary z Chin po tym, jak Chińczycy ogłosili kontrolę sprzedaży swoich surowców strategicznych niektórym partnerom.

Ameryka jest uzależniona od surowców z Chin, a Chiny – od eksportu do USA (choć coraz mniej). Tym niemniej zapowiedź powrotu wojny celnej może być powodem do otrzeźwienia dla części inwestorów i wywołać „coś większego”, niż tylko niewielką korektę notowań spółek zaangażowanych w AI. Ale być może jest to chwilowa korekta. Znamienna jest opinia cytowanego przez agencję Reuters Roberta Pavlika, starszego menedżera portfela w firmie zarządzającej funduszami Dakota Wealth:
„Rynek nadal interesuje się branżą sztucznej inteligencji oraz firmami, które ją wspierają i wykorzystują. To fala, a fale nie trwają wiecznie. W końcu nastąpi jej szczyt i upadek. Ale na jakim etapie jesteśmy w tym cyklu? Nie sposób tego przewidzieć”.
Skala wzrostów największych 10 spółek amerykańskiego rynku giełdowego jest imponująca, po kilkadziesiąt procent. Pewnym wyjątkiem na tym tle są akcje Apple, jeszcze 2-3 lata temu najcenniejszej spółki świata, która jednak mocno spóźniła się z inwestycjami w AI, stąd jej roczne wzrosty nie wyglądają tak imponująco, jak rywali.
Znamienne jest też to, że zniknęła właściwie dywersyfikacja sektorowa wśród największych gigantów amerykańskich giełd, osiem z dziesięciu spółek z pierwszej dziesiątki to spółki zmierzające w podobną stronę – są to spółki działające w sektorze najnowszych innowacyjnych technologii i intensywnie rozwijające rozwiązania w zakresie AI.

Największe firmy nie żałują pieniędzy na nowe inwestycje. Tylko w ubiegłym roku inwestycje związane ze sztuczną inteligencją wzrosły w USA do 109 miliardów dolarów, jak podaje raport Uniwersytetu Stanforda „2025 AI Index Report„. Rok 2025 to zapowiedzi inwestycji sięgających wielu setek miliardów dolarów obliczonych na wiele lat i związanych nie tylko z pracami nad nowymi modelami AI, ale coraz częściej również nakładami na serwerownie i źródła zasilania w energię.
Według raportu Uniwersytetu Stanforda, w 2024 roku globalne inwestycje w rozwój sztucznej inteligencji wzrosły do 252,3 miliardów dolarów, co stanowi wzrost o 25,5% w porównaniu z rokiem 2023. Stany Zjednoczone po raz kolejny przewodzą światu pod tym względem. Kwota 109 miliardów dolarów zainwestowanych w USA była 11,7 razy większa niż kwota zainwestowana w Chinach (9,3 miliarda dolarów) i 24,1 razy większa niż inwestycje sfinansowane w Wielkiej Brytanii (4,5 miliarda dolarów).
Z Unii Europejskiej inne godne uwagi kraje, które znalazły się w pierwszej piętnastce pod względem inwestycji w 2024 roku, to Szwecja (4,3 miliarda dolarów), Austria (1,5 miliarda dolarów), Holandia (1,1 miliarda dolarów) i Włochy (0,9 miliarda dolarów). Niestety, przy tak dużych nakładach skromne często miliony złotych wydawane na rozwój modeli generatywnej AI znikają z pola widzenia. Teoretycznie jesteśmy już dosyć dużą gospodarką, porównywalną z niektórymi dużymi krajami UE, ale nie ma to przełożenia na naprawdę duże i efektywne inwestycje.
Ostatnio Maciek Samcik opisywał, ile Polska wydaje na programy badawcze i zadawał pytania, czy nie są to przypadkiem przejadane pieniądze. Okazuje się, że kasy na granty idzie niemało, nie ma to jednak wpływu na realną sferę gospodarki i na rozwój firm. O tym można przeczytać tu: 50-60 mld zł wydajemy rocznie na badania naukowe. Efektywność tych wydatków zdecyduje o naszej przyszłej zamożności. Zanosi się na katastrofę?
Pogłębia się różnica w prywatnych inwestycjach w rozwój sztucznej inteligencji między regionami świata, a właściwe – między Stanami Zjednoczonymi a resztą świata. Stany Zjednoczone odnotowały ich wzrost o 78,3% od 2022 roku. Różnica w regionalnych prywatnych inwestycjach w AI staje się szczególnie widoczna, gdy analizuje się inwestycje związane z generatywną AI.

Nowe firmy z branży AI rosną jak grzyby po deszczu w trzech regionach świata. Stany Zjednoczone przodują w liczbie nowych firm, które uzyskały finansowanie na rozwój kompetencji AI. W samym 2024 roku za Oceanem powstało 1073 nowych firm z branży AI, na drugim miejscu jest Wielka Brytania, w której było to 116 firm i na trzecim Chiny, w których powstało 98 firm.

W raporcie Uniwersytetu Stanforda Polska występuje tylko w jednej kategorii, w której jesteśmy dobrzy – koncentracji talentów, które pracują nad rozwiązaniami AI. Eksperci tworzący raport opierali się na danych platformy dla profesjonalistów LinkedIn, które dostarczają wielu danych na temat osób związanych z branżą, a także – transferów w obrębie kraju, regionu czy świata. W zakresie transferów Polska ma zaskakująco dobry wskaźnik. Więcej talentów do nas przybywa niż wyjeżdża z kraju, mimo że potoczne wyobrażenie Polaków jest odmienne – uważamy, że talenty raczej wyjeżdżają.
Jeśli chodzi o koncentrację talentów w krajach, to dane wynikają z tego, co użytkownik profilu zawodowego na platformie LinkedIn umieścił jako umiejętności w zakresie AI – czy pracuje lub czy pracował w dziedzinie AI. W 2024 roku do krajów o najwyższej koncentracji talentów w dziedzinie AI należały Izrael (2,0%), Singapur (1,6%) i Luksemburg (1,4%). Nasz kraj zajmuje niezłe 12. miejsce wśród krajów świata, co należy uznać za – na razie – największy nasz sukces w tej dziedzinie. Mamy dobre podstawy do dalszego rozwoju, potrzebne są większe inwestycje.

AI na razie nie zwiększa produktywności, ale… popyt na energię
Inwestorzy zafascynowani perspektywami sztucznej inteligencji wydają spore pieniądze, spodziewając się zysków w przyszłości. Wiele jest zapowiedzi, jak to AI zmieni świat i pchnie gospodarki krajów na nowe tory. Na razie, i o tym też mówiła szefowa MFW, nie widać efektów tych inwestycji, które polegałyby na istotnym zwiększeniu produktywności firm i tworzeniu trwałych podstaw do dynamicznego wzrostu gospodarczego jakiejś nowej AI-ery. Wzrost na razie widoczny jest głównie w badaniach naukowych, tworzeniu nowych firm, transakcjach i inwestycjach giełdowych.
Według prognoz MFW długoterminowy wpływ AI na wzrost produktywności może mieć skalę podobną, jak popularyzacja internetu, a więc przyspieszyć wzrost produktywności o mniej więcej punkt procentowy. Ta produktywność w ostatnich dekadach rośnie wolniej, a dzięki AI ma szansę powrócić do tempa z czasów poprzednich innowacji związanych z wejściem internetu do domów i firm. Jak będzie i jak długo potrwa wygenerowanie tego wzrostu produktywności? Oto jest pytanie.
Ciekawą perspektywę związaną z wpływem AI na realną sferę gospodarki na świecie przedstawia najnowszy raport Światowej Organizacji Handlu WTO – „World Trade Report 2025„. Są obszary w strukturze globalnej gospodarki, w których AI oddziałuje już teraz w bardzo konkretny sposób. To handel międzynarodowy, wynikający z popytu na materiały do produkcji chipów, serwerowni oraz konieczność zapewnienia wystarczających źródeł energii wymaganej do pracy serwerów. Zapotrzebowanie na komponenty i materiały tworzy nowe segmenty łańcuchów dostaw w handlu światowym.
Kluczowe elementy łańcucha dostaw AI obejmują surowce, sprzęt komputerowy, infrastrukturę chmurową, dane szkoleniowe, modele bazowe i aplikacje AI skierowane do użytkowników. Każdy z tych segmentów wymaga m.in. transgranicznego przepływu komponentów fizycznych, a ponieważ rozwój i wdrażanie AI jest mocno energochłonne, do rozwoju AI włączona została energetyka. W tym sensie handel międzynarodowy „odgrywa kluczową rolę w rozwoju sztucznej inteligencji, umożliwiając gospodarkom dostęp do niezbędnych technologii i usług, niezależnie od tego, gdzie są wytwarzane”.
Według WTO, znaczna część badań, rozwoju modeli podstawowych oraz kapitałochłonnych usług wspomagających, takich jak przetwarzanie w chmurze i przechowywanie danych, jest realizowana głównie w Chinach, kilku gospodarkach UE i Stanach Zjednoczonych. Produkcja kluczowych komponentów sprzętowych, jest skoncentrowana w niewielkiej liczbie firm. Dla większości gospodarek handel zarówno towarami, jak i usługami jest zatem niezbędny do uzyskania dostępu do najbardziej innowacyjnych technologii i dostosowania ich do regionalnych potrzeb.
Globalny handel towarami umożliwiającymi rozwój sztucznej inteligencji wyniósł łącznie 2,9 biliona dolarów w 2022 r. i 2,3 biliona dolarów w 2023 r. Import towarów związanych ze sztuczną inteligencją gwałtownie wzrósł od 2012 r.

Jest jeszcze przestrzeń do wzrostu wycen spółek AI?
Szef Nvidii, Jensen Huang po ostrzeżeniach ze strony szefowej MFW powiedział, że obecny boom na sztuczną inteligencję „zasadniczo różni się” od bańki internetowej z roku 2000, ponieważ największe firmy biorące udział w obecnym wyścigu – jak Microsoft, Google i Meta – są o wiele bogatsze niż debiutanci rynku internetowego sprzed 25 lat. Poza tym – mają trwałe biznesy związane ze stabilnymi przychodami ze swoich dotychczasowych produktów i usług.
Podobnego zdania jest Mary Daly, szefowa Rezerwy Federalnej w San Francisco. Powiedziała ona w tym tygodniu, że potencjalna bańka na akcjach firm związanych ze sztuczną inteligencją nie stanowi zagrożenia dla stabilności finansowej. Jej zdaniem, to „dobra bańka”, która „generuje mnóstwo inwestycji”. Nawet jeśli inwestorzy nie dostaną wszystkich korzyści, jakich początkowo się spodziewali, to „z tymi inwestycjami – nie zostajemy z niczym. Zostaje nam coś produktywnego”.
Oczywiście potencjalny wpływ załamania wycen bigtechów objąłby cały rynek akcji i mógłby przenieść się z USA również do Europy, w tym do Polski. Problemem staje się to, o czym mówiła szefowa MFW, że nastąpiła ogromna koncentracja kapitałów i inwestycji w kilku zaledwie firmach. Tych kilka firm decyduje teraz o losach całego świata i potencjale rozwojowym. To one zarabiają ogromne pieniądze, pożyczają je od instytucji finansowych, a następnie inwestują w wielkie projekt, przeprowadzają też mega transakcje fuzji i przejęć.
Im więcej zależy od jednego sektora gospodarki, tym bardziej świat narażony jest na ryzyko wstrząsu. Do portfela polskiego inwestora globalny rynek „wchodzi” w postaci ETF-ów na amerykańskie indeksy akcji. Indeksowa filozofia ETF-ów powinna częściowo chronić inwestorów przed uzależnieniem od pojedynczych spółek, chyba że ktoś koncentruje się na instrumentach obejmujących tylko akcje spółek technologicznych czy na ETF-ach śledzących spółki eksponowane na sztuczną inteligencję.
A na wszelki wypadek przypominam ciekawy tekst Maćka Samcika, który radzi, co robić, gdy przyjdzie… krach: Od niedawna (lub od dawna) inwestujesz pieniądze i nie wiesz co robić po załamaniu cen na giełdach? Oto sześć rad człowieka, który przeżył kilka krachów
————————————–
TO TEŻ CIEKAWE, PRZECZYTAJ:
————————-
ZOBACZ CO W HOMODIGITAL:
Obok „Subiektywnie o Finansach” stoi w internetach multiblog Homodigital.pl, czyli subiektywnie o technologii. Opowiadamy w nim to, co ważne dla Twojego cyfrowego bezpieczeństwa i jestestwa. Opowiadamy tak, jak w „Subiektywnie o Finansach” – czyli tylko to, co istotne i tak, żeby każdy zrozumiał. Jeśli korzystasz z technologii, to wpadaj na Homodigital.pl, czytaj i komentuj artykuły, pomóż nam się rozwijać.
———————————-
ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTERY:
>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.
>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.
———————————
SUBIEKTYWNIE W SOCIAL MEDIACH
Jesteśmy nie tylko w „Subiektywnie o Finansach”, gdzie czyta nas ok. pół miliona realnych odbiorców miesięcznie, ale też w mediach socjalnych, zwanych też społecznościowymi. Tam krótkie spostrzeżenia o newsach dotyczących Twoich pieniędzy. Śledź, followuj, bądź fanem, klikaj, podawaj dalej. Twórzmy razem społeczność ludzi troszczących się o swoje pieniądze i ich przyszłość.
>>> Nasz profil na Facebooku śledzi ok. 100 000 ludzi, dołącz do nich tutaj
>>> Samcikowy profil w portalu X śledzi 26 000 osób, dołącz do nich tutaj
>>> Nasz profil w Instagramie ma prawie 11 000 followersów, dołącz do nich tutaj
>>> Połącz się z Samcikiem w Linkedin jak 26 000 ludzi. Dołącz tutaj
>>> Nasz profil w YouTube subskrybuje 12 000 widzów. Dołącz do nich tutaj
>>> „Subiektywnie o Finansach” jest już w BlueSky. Dołącz i obserwuj!
———————————-
ZAPLANUJ ZAMOŻNOŚĆ Z SAMCIKIEM:
Myślisz, że nie masz szans na żywot rentiera? Że masz za mało oszczędności? Że za mało zarabiasz? Że nie umiał(a)byś dobrze ulokować pieniędzy, gdybyś je miał(a)? W tym e-booku pokazuję, że przy odrobinie konsekwencji, pomyślunku i, posiadając dobry plan, niemal każdy może zostać rentierem. Jak bezboleśnie oszczędzać, prosto inwestować i jak już teraz zaplanować swoje rentierstwo – o tym jest ten e-book. Praktyczne rady i wskazówki. Zapraszam do przeczytania – to prosty plan dla Twojej niezależności finansowej. Polecam też trzy inne e-booki: o tym, jak zrobić porządek w domowym budżecie i raz na zawsze wyjść z długów, jak bez podejmowania ryzyka wycisnąć więcej z poduszki finansowej i jak oszczędzać na przyszłość dzieci.
———————–
SPRAWDŹ KTÓRY BANK NAJWIĘCEJ PŁACI:
Zastanawiasz się, co zrobić z pieniędzmi? W którym banku jest najwyższe oprocentowanie pieniędzy na długo, a w którym na krótko? Który najlepiej zapłaci za nowe środki, a który „w standardzie”? Sprawdź „Okazjomat Samcikowy” – to aktualizowane na bieżąco rankingi lokat, kont oszczędnościowych, a także kont osobistych, rachunków firmowych i kart kredytowych. Wszystkie tabele znajdziesz w zakładce „Rankingi” w „Subiektywnie o Finansach”.
——————————-
POSŁUCHAJ „FINANSOWYCH SENSACJI TYGODNIA”:
W każdą środę publikujemy kolejny odcinek podcastu „Finansowe Sensacje Tygodnia”, w którym opowiadamy o sprawach wokół Waszych portfeli, które nas poruszyły, wkurzyły albo zmierzwiły. Albo rozmawiamy z ekspertami o ważnych sprawach dla naszych portfeli. Podcast do słuchania na Spofity, w Apple Podcast, Google Podcast i na kilku innych platformach z podcastami. A w „Finansowych Sensacjach Tygodnia” było o…
——————————-
CZYTAJ O CYBERBEZPIECZEŃSTWIE:
———————————-
ZOBACZ EXPRESS FINANSOWY I ROZMOWY O PIENIĄDZACH:
„Subiektywnie o Finansach” jest też na Youtubie. Raz w tygodniu duża rozmowa, a poza tym komentarze i wideofelietony poświęcone Twoim pieniądzom oraz poradniki i zapisy edukacyjnych webinarów. Koniecznie subskrybuj kanał „Subiektywnie o Finansach” na platformie Youtube
Źródło zdjęcia: osamu nakazawa/Unsplash





















