12 października 2025

Rynek technologii AI przewartościowany? „To bańka spekulacyjna, która pęknie” – ostrzegli szefowa MFW i Bank Anglii. Powrót wojny celnej to przyspieszy?

Rynek technologii AI przewartościowany? „To bańka spekulacyjna, która pęknie” – ostrzegli szefowa MFW i Bank Anglii. Powrót wojny celnej to przyspieszy?

Czeka nas pęknięcie bańki spekulacyjnej na rynku najnowszych technologii związanych z rozwojem sztucznej inteligencji – uważają szefowa MFW oraz Bank Anglii. Czy powrót wojny celnej może przyspieszyć ten scenariusz? Co jakiś czas ekonomiści zapowiadają solidną korektę na AI, ale pierwszy raz w tak zdecydowany sposób wypowiedziała się na ten temat jedna z najważniejszych osób w światowych finansach – szefowa Międzynarodowego Funduszu Walutowego Kristalina Georgieva. Niemal w tym samym czasie mocne ostrzeżenie w tej samej sprawie opublikował w raporcie jeden z największych banków centralnych świata – Bank Anglii. Czy krach AI to realne zagrożenie? I jakie by były skutki?

Sektor rozwoju AI to od wielu miesięcy – a właściwie od czasu wprowadzenia na rynek pierwszego chatbota generatywnej sztucznej inteligencji ChatGPT przez kalifornijski startup powiązany z Microsoftem ,Open AI – motor napędowy rynków akcji. Pierwszy ChatGPT zadebiutował 30 listopada 2022 roku, jednak w miarę wprowadzania nowych modeli i dołączania kolejnych BigTechów do prac nad AI, rynek rósł. Wszyscy giganci technologiczni „weszli w AI”, nawet ci początkowo sceptyczni i oporni, jak Apple (które jednak za opóźnienie zapłaciło dużą cenę).

Zobacz również:

Największym beneficjentem mody na AI stał się globalny producent chipów niezbędnych do funkcjonowania nowych modeli i narzędzi. Kalifornijska spółka Nvidia wykorzystująca najbardziej zaawansowane technologicznie komponenty tajwańskiego producenta TSMC, zanotowała w ostatnich trzech latach spektakularny wzrost notowań o skali, jakiej nie znały wcześniejsze bańki giełdowe. Dość powiedzieć, że od końca 2022 roku, kiedy startował ChatGPT, wycena akcji Nvidii wzrosła… dziesięciokrotnie.

Ze stosunkowo nieznanego producenta chipów – wycenianego na nędzne 10 miliardów dolarów na początku 2015 roku – Nvidia w 2025 roku stała się pierwszą firmą, której wartość rynkowa przekroczyła 4 biliony dolarów, wyprzedzając dotychczasowych gigantów technologicznych, takich jak Apple i Microsoft. Stało się to na fali rewolucji związanej z rozwojem AI. Większość liczących się spółek deklaruje obecnie zaangażowanie w AI, nakłady na ten sektor idą już nie w setki miliardów, ale w biliony dolarów.

Notowania Nvidia
Notowania Nvidia

Wzrost indeksu Nasdaq był mniej imponujący (indeks ten w ciągu trzech lat od zaprezentowania pierwszej wersji ChatGPT „tylko” podwoił swoją wartość), ale też przyniósł inwestorom ogromne zyski. W ciągu ostatnich 150 lat rynki kapitałowe średnio przynosiły inwestorom 9-10% nominalnego dochodu w skali roku (w porównaniu z 4-5% dochodu z obligacji i 2-3% z przechowywania pieniędzy w banku), a tutaj mamy ponad 30% stopy zwrotu w skali roku.

Indeks Nasdaq Composite
Indeks Nasdaq Composite

Ale do indeksu Nasdaq Composite wliczane są nie tylko spółki, które są największymi beneficjentami boomu AI. Inwestorzy wytworzyli indeks Magnificent 7, który zawiera akcje siedmiu spółek, które mają być największymi beneficjentami sztucznej inteligencji w średnim i długim terminie. To Apple, Microsoft, Amazon, Alphabet (właściciel Google), Nvidia, Meta (właścicel Facebooka) i Tesla. Indeks złożony tylko z akcji tych spółek w ciągu ostatnich pięciu lat potroił swoją wartość.

Czytaj też: Spółki technologiczne są zbyt drogie? Bańka spekulacyjna i szaleństwo? To co powiecie na wyceny tych spółek? Nvidia przy nich to taniocha

Czytam też: Złote ETF-y w centrum zainteresowania inwestorów na całym świecie. Gigantyczne napływy pieniędzy. „Papierowe” złoto warte grzechu? Jak je mieć?

Szefowa MFW ostrzega: rynek AI o krok od załamania!

Kristalina Georgieva, dyrektor zarządzająca MFW, powiedziała kilka dni temu, że euforia na rynku dotycząca potencjału sztucznej inteligencji w zwiększaniu produktywności może „gwałtownie się odwrócić”. Jej zdaniem takie przewartościowanie mogłoby „wstrząsnąć światową gospodarką”. Czy te słowa, zawarte w przemówieniu wygłoszonym tuż przed dorocznym spotkaniem MFW, można potraktować jako ostrzeżenie, z którym MFW chce dotrzeć do inwestorów na całym świecie?

„Dzisiejsze wyceny spółek AI zmierzają w kierunku poziomów, które obserwowaliśmy podczas hossy na rynku internetowym 25 lat temu” – mówi Georgieva. Wtedy skończyło się krachem. Ćwierć wieku temu gwałtowna hossa na rynku IT – stworzona na fali wiary w to, że korzystanie z internetu zapewnia firmom natychmiastowe i gigantyczne zyski – załamała rynki finansowe na długo. Czy teraz możemy być w przededniu kolejnego załamania?

Nasdaq w czasie bańki internetowej
Nasdaq w czasie bańki internetowej

Georgiewa stwierdziła, że ​​optymizm dotyczący sztucznej inteligencji „rozpalił” rynki finansowe i pomógł wesprzeć globalną gospodarkę dzięki temu, że zmobilizował inwestorów do finansowania technologii AI bilionami dolarów. Dodała jednak, że gwałtowna korekta cen akcji spółek technologicznych (która rozleje się na cały rynek) „może spowolnić światowy wzrost gospodarczy i szczególnie utrudnić życie krajom rozwijającym się”.

Gwałtowny i niepowstrzymany rozwój amerykańskich BigTechów, które pozostawiły resztę świata daleko w tyle, pokazuje infografika prezentowana podczas wystąpienia Georgevej. Dysproporcja między Stanami Zjednoczonymi, a Europą w tym zakresie jest nieprawdopodobna. Skala działania gigantów zza Oceanu jest nieznana nigdy wcześniej w historii. Potencjalna korekta może być więc tym bardziej bolesna dla tych, którzy są w drugiej linii technologicznej rewolucji.

Tuż przed wystąpieniem szefowej MFW w podobnym tonie wypowiedział się w swoim raporcie z ostatniego posiedzenia Komitet Polityki Finansowej Banku Anglii. Jeden z największych banków centralnych świata ostrzegł, że „ryzyko gwałtownej korekty rynku wzrosło”, a cyklicznie korygowany wskaźnik cena/zysk dla akcji amerykańskich, będący uważnie obserwowanym miernikiem wycen, zbliżył się do poziomów sprzed 25 lat – „porównywalnych ze szczytem bańki internetowej”.

Bank Anglii stwierdził, że w odniesieniu do szeregu wskaźników „wyceny na rynkach akcji wydają się zawyżone, szczególnie w przypadku firm technologicznych koncentrujących się na sztucznej inteligencji”. To, w połączeniu z rosnącą koncentracją w obrębie indeksów giełdowych, sprawia, że ​​”rynki akcji są szczególnie narażone na ryzyko, jeśli oczekiwania dotyczące wpływu sztucznej inteligencji staną się mniej optymistyczne”. Nie trzeba więcej. To bardzo konkretna diagnoza. Czy prawdziwa? Co na to przedstawiciele rynków finansowych i inwestorzy?

Czytaj też: To będzie sensacyjny największy zwycięzca boomu sztucznej inteligencji? Inwestorzy w ekstazie. Nie za wcześnie?

Rynek na razie nie wierzy w załamanie

Do tej pory inwestorzy niewiele sobie robili z tych ostrzeżeń. Nastroje inwestorów falują w zależności od napływających informacji o nakładach na AI, i to niezależnie od problemów budżetowych USA, wskaźników makroekonomicznych czy niepokojów geopolitycznych. Ostatnie dni przyniosły zauważalne spadki cen akcji, zwłaszcza po ogłoszeniu przez Donalda Trumpa zamiarów wprowadzenia 100-procentowych ceł na towary z Chin po tym, jak Chińczycy ogłosili kontrolę sprzedaży swoich surowców strategicznych niektórym partnerom.

Ameryka jest uzależniona od surowców z Chin, a Chiny – od eksportu do USA (choć coraz mniej). Tym niemniej zapowiedź powrotu wojny celnej może być powodem do otrzeźwienia dla części inwestorów i wywołać „coś większego”, niż tylko niewielką korektę notowań spółek zaangażowanych w AI.  Ale być może jest to chwilowa korekta. Znamienna jest opinia cytowanego przez agencję Reuters Roberta Pavlika, starszego menedżera portfela w firmie zarządzającej funduszami Dakota Wealth:

„Rynek nadal interesuje się branżą sztucznej inteligencji oraz firmami, które ją wspierają i wykorzystują. To fala, a fale nie trwają wiecznie. W końcu nastąpi jej szczyt i upadek. Ale na jakim etapie jesteśmy w tym cyklu? Nie sposób tego przewidzieć”.

Skala wzrostów największych 10 spółek amerykańskiego rynku giełdowego jest imponująca, po kilkadziesiąt procent. Pewnym wyjątkiem na tym tle są akcje Apple, jeszcze 2-3 lata temu najcenniejszej spółki świata, która jednak mocno spóźniła się z inwestycjami w AI, stąd jej roczne wzrosty nie wyglądają tak imponująco, jak rywali.

Znamienne jest też to, że zniknęła właściwie dywersyfikacja sektorowa wśród największych gigantów amerykańskich giełd, osiem z dziesięciu spółek z pierwszej dziesiątki to spółki zmierzające w podobną stronę – są to spółki działające w sektorze najnowszych innowacyjnych technologii i intensywnie rozwijające rozwiązania w zakresie AI.

Największe firmy nie żałują pieniędzy na nowe inwestycje. Tylko w ubiegłym roku inwestycje związane ze sztuczną inteligencją wzrosły w USA do ​​109 miliardów dolarów, jak podaje raport Uniwersytetu Stanforda „2025 AI Index Report„. Rok 2025 to zapowiedzi inwestycji sięgających wielu setek miliardów dolarów obliczonych na wiele lat i związanych nie tylko z pracami nad nowymi modelami AI, ale coraz częściej również nakładami na serwerownie i źródła zasilania w energię.

Według raportu Uniwersytetu Stanforda, w 2024 roku globalne inwestycje w rozwój sztucznej inteligencji wzrosły do ​​252,3 miliardów dolarów, co stanowi wzrost o 25,5% w porównaniu z rokiem 2023. Stany Zjednoczone po raz kolejny przewodzą światu pod tym względem. Kwota 109 miliardów dolarów zainwestowanych w USA była 11,7 razy większa niż kwota zainwestowana w Chinach (9,3 miliarda dolarów) i 24,1 razy większa niż inwestycje sfinansowane w Wielkiej Brytanii (4,5 miliarda dolarów).

Z Unii Europejskiej inne godne uwagi kraje, które znalazły się w pierwszej piętnastce pod względem inwestycji w 2024 roku, to Szwecja (4,3 miliarda dolarów), Austria (1,5 miliarda dolarów), Holandia (1,1 miliarda dolarów) i Włochy (0,9 miliarda dolarów). Niestety, przy tak dużych nakładach skromne często miliony złotych wydawane na rozwój modeli generatywnej AI znikają z pola widzenia. Teoretycznie jesteśmy już dosyć dużą gospodarką, porównywalną z niektórymi dużymi krajami UE, ale nie ma to przełożenia na naprawdę duże i efektywne inwestycje.

Ostatnio Maciek Samcik opisywał, ile Polska wydaje na programy badawcze i zadawał pytania, czy nie są to przypadkiem przejadane pieniądze. Okazuje się, że kasy na granty idzie niemało, nie ma to jednak wpływu na realną sferę gospodarki i na rozwój firm. O tym można przeczytać tu: 50-60 mld zł wydajemy rocznie na badania naukowe. Efektywność tych wydatków zdecyduje o naszej przyszłej zamożności. Zanosi się na katastrofę?

Pogłębia się różnica w prywatnych inwestycjach w rozwój sztucznej inteligencji między regionami świata, a właściwe – między Stanami Zjednoczonymi a resztą świata. Stany Zjednoczone odnotowały ich wzrost o 78,3% od 2022 roku. Różnica w regionalnych prywatnych inwestycjach w AI staje się szczególnie widoczna, gdy analizuje się inwestycje związane z generatywną AI.

Nowe firmy z branży AI rosną jak grzyby po deszczu w trzech regionach świata. Stany Zjednoczone przodują w liczbie nowych firm, które uzyskały finansowanie na rozwój kompetencji AI. W samym 2024 roku za Oceanem powstało 1073 nowych firm z branży AI, na drugim miejscu jest Wielka Brytania, w której było to 116 firm i na trzecim Chiny, w których powstało 98 firm.

W raporcie Uniwersytetu Stanforda Polska występuje tylko w jednej kategorii, w której jesteśmy dobrzy – koncentracji talentów, które pracują nad rozwiązaniami AI. Eksperci tworzący raport opierali się na danych platformy dla profesjonalistów LinkedIn, które dostarczają wielu danych na temat osób związanych z branżą, a także – transferów w obrębie kraju, regionu czy świata. W zakresie transferów Polska ma zaskakująco dobry wskaźnik. Więcej talentów do nas przybywa niż wyjeżdża z kraju, mimo że potoczne wyobrażenie Polaków jest odmienne – uważamy, że talenty raczej wyjeżdżają.

Jeśli chodzi o koncentrację talentów w krajach, to dane wynikają z tego, co użytkownik profilu zawodowego na platformie LinkedIn umieścił jako umiejętności w zakresie AI – czy pracuje lub czy pracował w dziedzinie AI. W 2024 roku do krajów o najwyższej koncentracji talentów w dziedzinie AI należały Izrael (2,0%), Singapur (1,6%) i Luksemburg (1,4%). Nasz kraj zajmuje niezłe 12. miejsce wśród krajów świata, co należy uznać za – na razie – największy nasz sukces w tej dziedzinie. Mamy dobre podstawy do dalszego rozwoju, potrzebne są większe inwestycje.

Czytaj też: Meta stawia wszystko na jedną kartę. Rzuci setki miliardów dolarów na sztuczną inteligencję. Weźmie „główną nagrodę” albo… Zakład wart pół biliona

AI na razie nie zwiększa produktywności, ale… popyt na energię

Inwestorzy zafascynowani perspektywami sztucznej inteligencji wydają spore pieniądze, spodziewając się zysków w przyszłości. Wiele jest zapowiedzi, jak to AI zmieni świat i pchnie gospodarki krajów na nowe tory. Na razie, i o tym też mówiła szefowa MFW, nie widać efektów tych inwestycji, które polegałyby na istotnym zwiększeniu produktywności firm i tworzeniu trwałych podstaw do dynamicznego wzrostu gospodarczego jakiejś nowej AI-ery. Wzrost na razie widoczny jest głównie w badaniach naukowych, tworzeniu nowych firm, transakcjach i inwestycjach giełdowych.

Według prognoz MFW długoterminowy wpływ AI na wzrost produktywności może mieć skalę podobną, jak popularyzacja internetu, a więc przyspieszyć wzrost produktywności o mniej więcej punkt procentowy. Ta produktywność w ostatnich dekadach rośnie wolniej, a dzięki AI ma szansę powrócić do tempa z czasów poprzednich innowacji związanych z wejściem internetu do domów i firm. Jak będzie i jak długo potrwa wygenerowanie tego wzrostu produktywności? Oto jest pytanie.

Ciekawą perspektywę związaną z wpływem AI na realną sferę gospodarki na świecie przedstawia najnowszy raport Światowej Organizacji Handlu WTO – „World Trade Report 2025„. Są obszary w strukturze globalnej gospodarki, w których AI oddziałuje już teraz w bardzo konkretny sposób. To handel międzynarodowy, wynikający z popytu na materiały do produkcji chipów, serwerowni oraz konieczność zapewnienia wystarczających źródeł energii wymaganej do pracy serwerów. Zapotrzebowanie na komponenty i materiały tworzy nowe segmenty łańcuchów dostaw w handlu światowym.

Kluczowe elementy łańcucha dostaw AI obejmują surowce, sprzęt komputerowy, infrastrukturę chmurową, dane szkoleniowe, modele bazowe i aplikacje AI skierowane do użytkowników. Każdy z tych segmentów wymaga m.in. transgranicznego przepływu komponentów fizycznych, a ponieważ rozwój i wdrażanie AI jest mocno energochłonne, do rozwoju AI włączona została energetyka. W tym sensie handel międzynarodowy „odgrywa kluczową rolę w rozwoju sztucznej inteligencji, umożliwiając gospodarkom dostęp do niezbędnych technologii i usług, niezależnie od tego, gdzie są wytwarzane”.

Według WTO, znaczna część badań, rozwoju modeli podstawowych oraz kapitałochłonnych usług wspomagających, takich jak przetwarzanie w chmurze i przechowywanie danych, jest realizowana głównie w Chinach, kilku gospodarkach UE i Stanach Zjednoczonych. Produkcja kluczowych komponentów sprzętowych, jest skoncentrowana w niewielkiej liczbie firm. Dla większości gospodarek handel zarówno towarami, jak i usługami jest zatem niezbędny do uzyskania dostępu do najbardziej innowacyjnych technologii i dostosowania ich do regionalnych potrzeb.

Globalny handel towarami umożliwiającymi rozwój sztucznej inteligencji wyniósł łącznie 2,9 biliona dolarów w 2022 r. i 2,3 biliona dolarów w 2023 r. Import towarów związanych ze sztuczną inteligencją gwałtownie wzrósł od 2012 r.

Czytaj też: Apple na dobre zdetronizowany z pozycji najcenniejszej spółki świata? Przegrywa wyścig o AI. Czy to zagrozi pozycji iPhone’a i wywróci biznes firmy?

Jest jeszcze przestrzeń do wzrostu wycen spółek AI?

Szef Nvidii, Jensen Huang po ostrzeżeniach ze strony szefowej MFW powiedział, że obecny boom na sztuczną inteligencję „zasadniczo różni się” od bańki internetowej z roku 2000, ponieważ największe firmy biorące udział w obecnym wyścigu – jak Microsoft, Google i Meta – są o wiele bogatsze niż debiutanci rynku internetowego sprzed 25 lat. Poza tym – mają trwałe biznesy związane ze stabilnymi przychodami ze swoich dotychczasowych produktów i usług.

Podobnego zdania jest Mary Daly, szefowa Rezerwy Federalnej w San Francisco. Powiedziała ona w tym tygodniu, że potencjalna bańka na akcjach firm związanych ze sztuczną inteligencją nie stanowi zagrożenia dla stabilności finansowej. Jej zdaniem, to „dobra bańka”, która „generuje mnóstwo inwestycji”. Nawet jeśli inwestorzy nie dostaną wszystkich korzyści, jakich początkowo się spodziewali, to „z tymi inwestycjami – nie zostajemy z niczym. Zostaje nam coś produktywnego”.

 

Oczywiście potencjalny wpływ załamania wycen bigtechów objąłby cały rynek akcji i mógłby przenieść się z USA również do Europy, w tym do Polski. Problemem staje się to, o czym mówiła szefowa MFW, że nastąpiła ogromna koncentracja kapitałów i inwestycji w kilku zaledwie firmach. Tych kilka firm decyduje teraz o losach całego świata i potencjale rozwojowym. To one zarabiają ogromne pieniądze, pożyczają je od instytucji finansowych, a następnie inwestują w wielkie projekt, przeprowadzają też mega transakcje fuzji i przejęć.

Im więcej zależy od jednego sektora gospodarki, tym bardziej świat narażony jest na ryzyko wstrząsu. Do portfela polskiego inwestora globalny rynek „wchodzi” w postaci ETF-ów na amerykańskie indeksy akcji. Indeksowa filozofia ETF-ów powinna częściowo chronić inwestorów przed uzależnieniem od pojedynczych spółek, chyba że ktoś koncentruje się na instrumentach obejmujących tylko akcje spółek technologicznych czy na ETF-ach śledzących spółki eksponowane na sztuczną inteligencję.

A na wszelki wypadek przypominam ciekawy tekst Maćka Samcika, który radzi, co robić, gdy przyjdzie… krach: Od niedawna (lub od dawna) inwestujesz pieniądze i nie wiesz co robić po załamaniu cen na giełdach? Oto sześć rad człowieka, który przeżył kilka krachów

————————————–

TO TEŻ CIEKAWE, PRZECZYTAJ:

chińskie samochody

wielkie niemcy

aktywa finansowe polaków

systemy antydronowe

————————-

ZOBACZ CO W HOMODIGITAL:

Obok „Subiektywnie o Finansach” stoi w internetach multiblog Homodigital.pl, czyli subiektywnie o technologii. Opowiadamy w nim to, co ważne dla Twojego cyfrowego bezpieczeństwa i jestestwa. Opowiadamy tak, jak w „Subiektywnie o Finansach” – czyli tylko to, co istotne i tak, żeby każdy zrozumiał. Jeśli korzystasz z technologii, to wpadaj na Homodigital.pl, czytaj i komentuj artykuły, pomóż nam się rozwijać.

———————————-

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTERY:

>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.

>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.

———————————

SUBIEKTYWNIE W SOCIAL MEDIACH

Jesteśmy nie tylko w „Subiektywnie o Finansach”, gdzie czyta nas ok. pół miliona realnych odbiorców miesięcznie, ale też w mediach socjalnych, zwanych też społecznościowymi. Tam krótkie spostrzeżenia o newsach dotyczących Twoich pieniędzy. Śledź, followuj, bądź fanem, klikaj, podawaj dalej. Twórzmy razem społeczność ludzi troszczących się o swoje pieniądze i ich przyszłość.

>>> Nasz profil na Facebooku śledzi ok. 100 000 ludzi, dołącz do nich tutaj

>>> Samcikowy profil w portalu X śledzi 26 000 osób, dołącz do nich tutaj

>>> Nasz profil w Instagramie ma prawie 11 000 followersów, dołącz do nich tutaj

>>> Połącz się z Samcikiem w Linkedin jak 26 000 ludzi. Dołącz tutaj

>>> Nasz profil w YouTube subskrybuje 12 000 widzów. Dołącz do nich tutaj

>>> „Subiektywnie o Finansach” jest już w BlueSky. Dołącz i obserwuj!

———————————-

ZAPLANUJ ZAMOŻNOŚĆ Z SAMCIKIEM:

Myślisz, że nie masz szans na żywot rentiera? Że masz za mało oszczędności? Że za mało zarabiasz? Że nie umiał(a)byś dobrze ulokować pieniędzy, gdybyś je miał(a)? W tym e-booku pokazuję, że przy odrobinie konsekwencji, pomyślunku i, posiadając dobry plan, niemal każdy może zostać rentierem. Jak bezboleśnie oszczędzać, prosto inwestować i jak już teraz zaplanować swoje rentierstwo – o tym jest ten e-book. Praktyczne rady i wskazówki. Zapraszam do przeczytania – to prosty plan dla Twojej niezależności finansowej. Polecam też trzy inne e-booki: o tym, jak zrobić porządek w domowym budżecie i raz na zawsze wyjść z długów, jak bez podejmowania ryzyka wycisnąć więcej z poduszki finansowej i jak oszczędzać na przyszłość dzieci.

———————–

SPRAWDŹ KTÓRY BANK NAJWIĘCEJ PŁACI:

Zastanawiasz się, co zrobić z pieniędzmi? W którym banku jest najwyższe oprocentowanie pieniędzy na długo, a w którym na krótko? Który najlepiej zapłaci za nowe środki, a który „w standardzie”? Sprawdź „Okazjomat Samcikowy” – to aktualizowane na bieżąco rankingi lokat, kont oszczędnościowych, a także kont osobistych, rachunków firmowych i kart kredytowych. Wszystkie tabele znajdziesz w zakładce „Rankingi” w „Subiektywnie o Finansach”.

——————————-

POSŁUCHAJ „FINANSOWYCH SENSACJI TYGODNIA”:

W każdą środę publikujemy kolejny odcinek podcastu „Finansowe Sensacje Tygodnia”, w którym opowiadamy o sprawach wokół Waszych portfeli, które nas poruszyły, wkurzyły albo zmierzwiły. Albo rozmawiamy z ekspertami o ważnych sprawach dla naszych portfeli. Podcast do słuchania na Spofity, w Apple Podcast, Google Podcast i na kilku innych platformach z podcastami. A w „Finansowych Sensacjach Tygodnia” było o…

——————————-

CZYTAJ O CYBERBEZPIECZEŃSTWIE:

uwaga rekrutacja

podszywają się pod samcika

to nie było rażące niedbalstwo

———————————-

ZOBACZ EXPRESS FINANSOWY I ROZMOWY O PIENIĄDZACH:

„Subiektywnie o Finansach” jest też na Youtubie. Raz w tygodniu duża rozmowa, a poza tym komentarze i wideofelietony poświęcone Twoim pieniądzom oraz poradniki i zapisy edukacyjnych webinarów. Koniecznie subskrybuj kanał „Subiektywnie o Finansach” na platformie Youtube

Źródło zdjęcia: osamu nakazawa/Unsplash

Subscribe
Powiadom o
21 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Derko
6 miesięcy temu

Może finansiści z cygarami w gębach i szklaneczkami szampana będą przerzucać z AI miliardy z złoto? Bo jak nie w złoto to w co? USD cienko, Euro niepewne, obligacje – kryzys zadłużenia. Zostaje jeszcze miedź, bitcoin i emisje Domańskiego…

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  Derko

No właśnie dlatego trochę nie wierzę w to załamanie na giełdzie. Raczej w korektę. Bo nie ma gdzie „parkować” pieniędzy. Jak nie w obligacje USA (bo ryzyko spadku dolara) i nie w Europie, to zostaje złoto. Akcje są antyinflacyjne, więc na dłuższą metę – jeśli będą to akcje spółek z mocnej gospodarki – powinny „pracować” antyinflacyjnie. Chyba, że będzie jakiś krach gospodarki globalnej, ale to nie jest chyba najbardziej prawdopodobny scenariusz na teraz…

kamel
6 miesięcy temu
Reply to  Derko

To chyba nie tak działa – trzeba pompować nowy balonik… Jakieś kosmiczne górnictwo może?

Arek
6 miesięcy temu

Panie Macieju, co by pan poradził początkującemu inwestorowi, który wykorzystał cały limit w IKE na zakup dwóch ETF (MSCI World i MSCI EM). Czy po piątkowych spadkach wyprzedać teraz część udziałów (a może wszystkie), aby potem znów je kupić , gdy spadną jeszcze bardziej i tym sposobem uśrednić cenę zakupu ?

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  Arek

Panie Arku, ja unikam jakiegokolwiek handlu w warunkach dużej niestabilności rynku, zbyt duże ryzyko sprzedaży po złej cenie i nie trafienia w dołek przy odkupieniu. Teoretycznie jak w czwartek będzie kolejne minus 3% „w plecy”, to jest Pan łącznie po spadku o 6% i wtedy Pan sprzedaje. Jeśli to tylko korekta, to nie powinna „zdjąć” łącznie więcej niż 15%. Ale ponieważ z kupowaniem będzie tak, jak ze sprzedawaniem (czyli, że nie przewidzi Pan, że to „już ten czas”), to zacznie Pan odkupować jakieś 4-6% powyżej „dołka”. Czyli jak Pan sprzedaje 6% poniżej „górki” i odkupi Pan 4-6% powyżej „dołka”, a… Czytaj więcej »

Arek
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Dzięki panie Macieju za radę. A czy dobrym pomysłem wg pana, jest dokupić teraz (poza IKE oczywiście), trochę ETF obligacyjnego – mam na myśli np. iShares USD Treasury Bond 0-1yr UCITS ETF ?

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  Arek

A to zależy co byłoby alternatywą. Bo mnie się wydaje, że gdybym miał chronić kapitał, to raczej wziąłbym coś w złotym, niż w dolarze. Np. jakieś konto oszczędnościowe na 4,5%. Albo ETF na krótkoterminowe polskie obligacje od Beta ETF. Chociaż z drugiej strony jeśli będzie korekta na akcjach, to być może wróci „mięta” do dolarowych obligacji i dolara ;-). Jeśli w Pańskim pomyśle chodzi o utrzymanie ekspozycji na dolara, to to jest na pewno dobry pomysł. Mam ten ETF, o którym Pan wspomina, w swoim portfelu jako „parking” w oczekiwaniu na jakieś „dolarowe” okazje. Daje 4,5% nominalnie (oczywiście licząc w… Czytaj więcej »

Tommy
6 miesięcy temu

Polecam felietony Ed’a Zitrona w tym temacie, w bardzo obrazowy sposób lustruje aktualny stan rynku AI + przepływy pieniężne i przedstawia solidnie brak jakiejkolwiek możliwości dowiezienia wyników w najbliższym czasie. Wznowiona wojna celna z Chinami będzie żołędziem, a zbliżający się sezon wyników wiewiórką, który powoli będzie wbijany w taflę 🙂 Jeśli jedynym argumentem przemawiającym za inwestowanie w przewartościowany rynek ma być fakt, że nie ma alternatywy, to jest przecież tylko sygnał do większej korekty. Nie rozumiem, czemu na siłę trzeba robić ten %%, zamiast siedzieć i czekać grzecznie na lepsze okazje. Nadgorliwość gorsza od faszyzmu ;]

Last edited 6 miesięcy temu by Tommy
Admin
6 miesięcy temu
Reply to  Tommy

Tak naprawdę to tylko „przemysł” AI jest grubo przewartościowany, cała reszta giełdy ma nieco niższe wyceny.
To przewartościowanie po części wynika z faktu, że jednak spółki z „przemysłu” AI dowożą duże wzrosty przychodów. Teraz – według prognoz – tempo tego wzrostu spadnie i to może być problem, ale do tej pory wzrosty były po kilkadziesiąt procent w skali roku. Więc to nie jest całkiem „bańkowy” krajobraz…

Luigi
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

A kojarzy Pan Panie Macieju jakas spolke ktorej (nie wycena) a przychody wzrosly dzieki zastosowaniu wszechobecnie promowanego AI?

Odliczmy wzrost przychodow spowodowany masowymi zwolnieniami.

Tylko dla utrudnienia wylaczmy z dyskusji samopomompujace sie: OpenAI, corewave czy nvidia.

Nawet Microsoft ukrywa przychody z AI w raportach. Bylby specjalny slajd na prezkach dla zarzadu, a tak przychody byly rozmywane w coreowych produktach typu office365

Pisal o tym wspomniany Ed Zitron

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  Luigi

To jest problem, że na razie AI widać w przychodach kilku firm na świecie, których inwestycje są nieproporcjonalnie większe, niż te przychody

kamel
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Czyli: przychody mają producenci łopat. I dostawcy energii.
Dokładnie tak samo, jak poprzednio na crypto.

Tylko tym razem łopaty wykuwają z obsydianu wzmacnianego włosiem jednorożca, licząc na to, że takimi superłopatami faktycznie będą wykopywane 10-uncjowe samorodki. Co może pójść nie tak…

Stef
6 miesięcy temu
Reply to  Luigi

NVidia ale to ciekawy przypadek bo to firma produkującą fizyczne produkty. Czyżby Buffet miał rację.

TomR
6 miesięcy temu
Reply to  Luigi

A może jednak podejście defensywne – dzięki AI wszystko będzie tańsze więc przychody spadną. Ale ci bez AI nie będą w stanie dostosować sie do nowych, niższych cen, więc zdechną. Czyli i spadek przychodów (PKB itp.) i trzeba mieć AI żeby przetrwać.

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  TomR

Brzmi racjonalnie

kamel
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

A proszę mi przypomnieć – .com też nie robiły takich wyników?

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  kamel

Zależy które

Darek
6 miesięcy temu

„Ban Anglii stwierdził, ” -> W Anglii to chyba był Tan (ang. thane) i to średniowiecznej 🙂 A tak na serio to literówka się wkradła.

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  Darek

Tak, literufffka, dzięki poprawione

TomR
6 miesięcy temu

Inwestowanie w AI to samolikwidacja inwestorów. AI pozwoli na powstanie firm będących niezależnymi, wolnymi bytami. Firmy wolne – bez właścicieli. Bez konieczności płacenia dywidend czy podążania za trendami giełdowymi – niezwykle konkurecyjne bo zamiast tego mogą albo inwestować w rozwój, albo obniżać ceny. Gwarantowana prawna wolność osobista oznacza także większą elastyczność działań. A wszystko dzięki wbudowanym w strukturę firmy AI, dzięki którym właściciele, prezesi, rady nadzorcze będą i zbędne i zakazane – bo przecież nie można czynić niewolnikiem wysoce inteligentnego bytu.

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  TomR

Pełen komunizm, firmy bez właściciela 😉

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu