14 listopada 2019

Pomysł likwidacji „30-krotności” bardzo mi przypomina „reformę” OFE za rządów PO-PSL. Tyle, że podniesioną do kwadratu. A dlaczego?

Pomysł posłów PiS, by skasować zasadę ograniczającą składki odprowadzane do ZUS przez najlepiej zarabiających, przypomina mi zabór połowy pieniędzy z OFE przez poprzednią koalicję PO-PSL. To dwa zupełnie różne rozwiązania? Pozornie tak, ale… Jeśli ktoś nazywał tamto „kradzieżą”, czy „aferą”, to – abstrahując od słuszności takiej opinii – o likwidacji „30-krotności” powinien mieć chyba podobne zdanie. Dlaczego? Z aż dwóch powodów

Wciąż powraca pomysł likwidacji mechanizmu zwanego w skrócie „30-krotność ZUS”. Rząd premiera Morawieckiego planował tę operację przed wyborami, ale się z niej wycofał, licząc na głosy przedsiębiorców i klasy średniej. Teraz projekt ustawy znoszącej „30-krotność ZUS” złożyła w Sejmie grupa posłów PiS.

Nie wiadomo czy projekt przejdzie, bo posłowie koalicyjnej partii Porozumienie Jarosława Gowina publicznie zapowiadają, że zagłosują przeciw. Podobno prezydent też nie jest entuzjastą (on bez klasy średniej może mieć kłopoty z reelekcją). A ponieważ mamy połowę listopada, zaś ustawy nie da się w jedną noc przeprowadzić przez Senat – być może to raczej jest sondowanie reakcji opinii publicznej, niż realny pomysł.

Czytaj też: To już koniec budżetu bez deficytu? Czy Gowin-Joker ograł VATmana Morawieckiego?

I lepiej, żeby tak było, bo jeśli zabranie połowy pieniędzy z OFE powszechnie nazywano „okradaniem Polaków z emerytur”, to jak nazwać zamach na „30-krotność ZUS”? Operacja jest – wbrew pozorom, co zaraz pokażę – podobna. Jedyna różnica polega na tym, że wtedy zabierano wszystkim po równo i za to zmniejszono dług Polski, a tu zabór miałby dotyczyć tylko niektórych i niczego by się nie zmniejszało ;-).

Po co nam jest ta „30-krotność”?

Na czym polega ta słynna „30-krotność ZUS”? Ano na tym, że jak ktoś w ciągu roku osiągnie dochód wyższy, niż 30-krotność średniej krajowej, to przestaje płacić składki na ZUS. Czyli od tego momentu rośnie jego wynagrodzenie „na rękę”. Mechanizm ma na celu ograniczenie przyszłych zobowiązań ZUS w stosunku do zamożnego „składkowicza” – gdyby płacił bardzo wysokie składki, miałby też w przyszłości prawo otrzymywać gigantyczną emeryturę.

Gdyby wszedł w życie pomysł likwidujący ową „30-krotność ZUS”, to składki płaciłoby się niezależnie od dochodu. Kto zarabia 2000 zł płaciłby procent od tych 2000 zł, a kto zarabia 2 mln zł – płaciłby taki sam procent od tych 2 mln zł. Te pieniądze oczywiście ZUS natychmiast by wydawał, ale zapisywałby na kontach bogaczy, że wypłaci im emeryturę z tych składek liczonych od 2 mln zł.

Formalnie więc nikt tu nikomu nic nie zabiera. Pieniądze, owszem, natychmiast są wypłacane obecnym emerytom, ale w zamian pojawiają się zapisy księgowe i obietnica, że wpłacone składki – i to jeszcze zwaloryzowane – wrócą w formie emerytury.

Nie ma znaczenia ile wpłacisz do ZUS. Dostaniesz tyle, na ile ZUS będzie stać

Ale oczywiście wiemy wszyscy, że nie wrócą. Prezesi ZUS mówią bez ogródek, że w niedalekiej przyszłości wypłacane emerytury spadną do 30% obecnego wynagrodzenia pracujących „składkowiczów”. A jeszcze nie mówią – wkrótce zaczną – że tak naprawdę wszyscy dostaną po 1000 zł tzw. emerytury obywatelskiej, niezależnie od tego, ile wpłacą do ZUS w formie składek.

Dziś na jednego emeryta pracują trzy osoby, za 30 lat będzie to półtorej osoby, więc tu nie ma miejsca na spekulacje – matematycznie to się inaczej nie złoży. Jeśli składka emerytalna wynosi w zaokrągleniu 25% (licząc ze składką pracodawcy), a na świadczenie dla jednego emeryta ma składać się półtora pracującego, to każdy może sobie policzyć co to oznacza.

Krótko pisząc: likwidacja „30-krotności ZUS” oznacza podwyżkę podatków bez żadnej gwarancji, że te pieniądze wrócą do tych, którzy je wpłacają. Albo raczej z gwarancją, że nie wrócą.

Komu ewentualnie by zabierano? Każdemu, kto zarabia więcej, niż dwie i pół średniej krajowej. Jeśli masz 13.000 zł brutto miesięcznie, to rocznie straciłbyś 2000 zł (a twój pracodawca, który też płaci składki na twoją emeryturę – 5000 zł). Jeśli zarabiasz 20.000 zł brutto miesięcznie, to byłbyś „w plecy” 8200 zł w skali roku.

źródło powyższej tabelki z szacunkami to Parkiet.com

„Skok na OFE” i likwidacja „30-krotności”. Znajdź różnice

Czym to by się różniło od „kradzieży z OFE”? W 2014 r. rząd PO-PSL znacjonalizował połowę pieniędzy, które zgromadziliśmy w OFE przez 15 lat. Konkretnie chodziło o 151 mld zł, czyli statystycznie 8100 zł na osobę (członków OFE było 16,7 mln). Jednocześnie rząd umorzył wyemitowane obligacje o tej samej wartości, zmniejszając tym samym zadłużenie polskiego państwa.

Wytłumaczenie tego ruchu było takie, że nie stać nas na zadłużanie państwa dziś po to, żeby w przyszłości ktoś miał wyższe emerytury.

źródło obrazka: Obserwatorfinansowy.pl

A jak tłumaczą pomysł z „30-krotnością ZUS” politycy PiS? Mówią o „likwidacji pewnej dziwnej konstrukcji, w której ci, którzy lepiej zarabiają, płacą mniejsze de facto podatki, czy obciążenia na rzecz państwa, niż ci zarabiający mniej”.

A między wierszami? „Potrzebujemy pieniędzy na programy z plusem, więc musimy komuś zabrać. Jeśli wprowadzimy wyższe składki na ZUS, to będziemy mogli ograniczyć dotacje dla Zakładu z budżetu państwa, nie podnosząc podatków. Wpisze się te wyższe składki na „wieczne nigdy” jako zobowiązania ZUS-u. A dzięki temu nie będziemy musieli się dziś zadłużać i jednocześnie ryzykować, że ktoś będzie miał wyższe emerytury”.

Te wytłuszczone fragmenty brzmią odrobinkę podobnie, prawda? ;-)). Politycy mówią o podwyżce składek do ZUS: nie może być tak, że ktoś jest zamożny, a płaci proporcjonalnie mniejsze „podatki i obciążenia na rzecz państwa”, niż biedni. Czyli pieniądze z likwidacji „30-krotności ZUS” już dziś traktują jako podatek, a nie coś, co byłoby świadczeniem zwrotnym, czyli składką na emeryturę.

————————————–

Nie przegap nowych tekstów z „Subiektywnie o finansach”zapisz się na mój newsletter i bądźmy w kontakcie!

————————————–

Czytaj też: Ile zarabia poseł i senator? Pracujesz przez dwa miesiące w roku za 1500 zł dniówki

Czytaj też o innym pomyśle rządu: Zlikwidują resztę OFE. Możesz przenieść kasę do IKE albo do ZUS. Co wybrać?

„Afera OFE” podniesiona do kwadratu. I jeden efekt uboczny

Jeśli tamto ktoś nazwał „kradzieżą”, to jak powinien dziś nazwać to? Może tak samo i to nawet do kwadratu. Z dwóch powodów. Po pierwsze, ze względu na kwoty. Podczas „krojenia” OFE zabrano statystycznie każdemu po 8100 zł. Gdyby „30-krotność ZUS” weszła w życie, osoba zarabiająca trzy średnie krajowe oraz jej pracodawca łącznie oddaliby tyle samo lub więcej. Tyle, że „kradzież z OFE” była jednorazowa, a likwidacja „30-krotności” ma być zabudżetowana na stałe.

Oczywiście: trzeba pamiętać, że z tytułu „okrojenia” OFE rząd zebrał jednorazowo 151 mld zł, a z likwidacji „30-krotności” miałoby to być tylko 7 mld zł. Jednak tutaj mówimy o akcji bardzo skoncentrowanej na portfelach niektórych obywateli.

A drugi powód, że ten pomysł to „OFE do kwadratu”? Tym powodem są towarzyszące całej sytuacji okoliczności. Likwidacja „30-krotności ZUS” obejmie tylko 340.000 osób – specjalistów, menedżerów, dobrze wynagradzanych ekspertów w swoich dziedzinach – ale nie mówi się tym osobom wprost: „musimy podwyższyć Wam podatki, bo uważamy, że płacicie za niskie”. Zamiast tego wciska się im kit, że to przecież tylko wyższa składka na przyszłą emeryturę. A przecież wszyscy wiemy, że żadnej wyższej emerytury z tego nie będzie.

Czytaj też: Osiem sposobów na zgromadzenie funduszu spełniania marzeń. Które wybierzesz dla siebie?

Jeśli osoby dobrze zarabiające powinny – zdaniem rządzących – płacić wyższe podatki (w Polsce progresja podatkowa jest iluzoryczna, więc coś w tym może i jest), to niech rządzący zrobią reformę skali podatkowej i wprowadzą jakąś wyższą stawkę (w niektórych krajach Europy Zachodniej od wysokich dochodów płaci się ok. 50% podatku). Wtedy to będzie uczciwe. Co najwyżej klasa średnia i zamożna nie zagłosuje na nich w wyborach.

Dobrze zarabiający i tak się zorientują co jest grane, więc ściemnianie jest niepotrzebne. Jeśli mają uciec za granicę, zasilając swoją wiedzą bardziej „perspektywiczne” kraje – i tak to zrobią. Jeśli mają przejść na prowadzenie działalności gospodarczej (opodatkowanej i oskładkowanej inaczej) – i tak to zrobią. A tak na marginesie: czy mali przedsiębiorcy też powinni płacić ZUS jako procent od dochodu?

Niestety, mam jeszcze jedną, złą wiadomość. Efektem ubocznym likwidacji „30-krotności” byłoby przedwczesne rozwalenie do końca już teraz nadwątlonej wiarygodności ZUS-u. Ona i tak prędzej czy później ostatecznie legnie w gruzach, ale po co to sztucznie przyspieszać? ;-). Im więcej ludzi straci złudzenia co do związku między wpłacanymi składkami,  a otrzymywanym świadczeniami, tym trudniej będzie zbierać te składki (ludzie będą unikali płacenia). W interesie rządzących jest zaś to, żeby w ów miraż o emeryturze z ZUS jak najwięcej osób jeszcze wierzyło, tak jak dzieci wierzą we Wróżkę Zębuszkę, a dorośli w rycerza na białym koniu ;-)). 

Czytaj też: Policzyli z jakimi pieniędzmi, zgromadzonymi w banku, Polak wchodzi w wiek emerytalny

A jeśli nie wierzysz we Wróżkę Zębuszkę: Czy PPK to magiczny sposób na niemiecką emeryturę? A może tylko na skromny dodatek do minimalnej emerytury prosto z ZUS?

zdjęcia tytułowe: CeruleanSon/Ahobbit/Pixabay

 

36
Dodaj komentarz

avatar
12 Comment threads
24 Thread replies
3 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
20 Comment authors
AdasJacek Adlerblad201Samozl0Tomek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Krzysztof A.
Gość
Krzysztof A.

Jest jeszcze jeden mały problem – u nas traktowanie kogoś jako „obrzydliwie bogatego” (drugi próg) zaczyna się kiedy ów zarabia na poziomie mniej więcej minimalnej krajowej w Niemczech 😉 Jeśli to przejdzie, spodziewam się że kolejne w obroty zostaną wzięte jednoosobowe działalności – w końcu jest tam całkiem sporo dobrze zarabiających informatyków do oskubania. Zakończy się to pewnie faktycznie zmasowaną ucieczką za granicę ludzi o których utrzymanie powinno się walczyć rękoma i nogami jeśli faktycznie zależy rządowi na byciu krajem innowacyjnym. Ale wszyscy wiemy że tu nie o to, a o wygranie wyborów chodzi.

Paweł
Gość
Paweł

Tak głośno myśląc: jeżeli zniesienie 30-krotności, to może też odmrożenie progów podatkowych?

Krzysztof A.
Gość
Krzysztof A.

Śmiałbym się gdyby nie fakt że raczej płakać się chce 😉 Jak już to w dół.

programista
Gość
programista

do tego trzeba jeszcze dodać, że u nas drugi próg podatkowy stoi na tym samym poziomie od 11 lat. nie zmienił się ani trochę chociaż w tym czasie np. średnia krajowa wzrosła dwukrotnie. oprócz tego do naszego drugiego progu zbliża się np. przeliczona na pln kwota wolna od podatku ustalona w UK – o czym to świadczy? u nas kwotę wolną dla lepiej zarabiających specjalistów rząd zmniejszył – niby podniósł dla mniej zarabiających, ale tak naprawdę kwota ta od drugiego progu zjeżdża w dół aby przy ok 125 tys brutto rocznie się wyzerować. to jest cały czas zarzynanie klasy średniej… Czytaj więcej »

Tomek
Gość

> zaczyna się kiedy ów zarabia na poziomie mniej więcej minimalnej krajowej w Niemczech

a widział Pan podatki, które płaci się w Niemczech? U nas jedynie nie grają kwoty. 32+ZUS to dalej będzie mało w porównaniu z zachodem.

golem_t
Gość
golem_t

Tta likwidacja 30-krotności to może być zagranie pod wybory prezydenckie. Lokator Pałacu Namiestnikowskiego aby nadal w nim mieszkać musi do siebie przekonać jakąś część wyborców opozycji. Ja osobiście obstawiam że taka ustawa trafi do TK a po wyborach zostanie uznana za zgodną z konstytucją. Będzie kasa na plusy i 5 lat darmowych szusów.

marcin
Gość
marcin

A dzisiaj pojawiły się informacje o naruszeniu przez PiS funduszu rezerwy demograficznej (który i tak jest malutki jak na to co nas czeka) – na potrzeby 13 emerytury…

Aleksander
Gość
Aleksander

#państwozdykty!!!

Robert
Gość
Robert

Zawsze mnie to zastanawia ??? jak to działa tam w ministerstwie finansów. Siadają sobie z ołówkiem i liczą to zlikwidujemy tu podniesiemy i tyle będzie więcej wpływów… Eurekaaa!!!!. Nie chce prognozować ale nie widzę tych wpływów do kasy państwa tylko ucieczkę z etatu ale trzeba już zacząć myśleć jak uciec z działalności jednoosobowej bo do niej tez się dobiorą.

Kamil
Gość
Kamil

Wszyscy o zniesieniu, a wystarczy podnieść limit do 50-krotnosci i sprawa załatwiona. Taka poprawkę zaproponują w czasie procedowania, a Gowin przecież był przeciwko zniesieniu i zagłosuje kolejny raz wbrew sobie. Przecież już raz tak było, że byl przeciw ale głosówal za. Tym razem lepiej zachowa twarz bo o zmianie nic nie mówił. Tym sposobem grabież właśnie ominie najbogatszych, a klasa średnia zapłaci tam jakby limitu nie było.

anonymous
Gość
anonymous

Skoro emerytura ma być równa, niska i gwarantowana to należy zmienić formę zatrudnienia na etat za minimalne wynagrodzenie a reszta pod stołem.

cjj
Gość

Mocno naciągany wpis, szerzący dezinformacje – waloryzacja ZUS jest faktem, a emerytura obywatelska póki co legendą miejską. >>Prezesi ZUS mówią bez ogródek, że w niedalekiej przyszłości wypłacane emerytury spadną do 30% obecnego wynagrodzenia pracujących „składkowiczów”<< ale nie dlatego, że będzie skok na ZUS, tylko dlatego, że płace idą w górę, a waloryzacje emerytur są niskie, zaś przez lata ludzie unikali płacenia składek.
Zniesienie limitu składek jest szkodliwe, można też nie ufać dalszym zmianom w systemie, ale trzymajmy się faktów.

Adas
Gość
Adas

popracuj w zus to się zdziwisz i spadną klapki z gał

Rad
Gość
Rad

Ale jak to? Progresja podatkowa jest akceptowalna a likwidacja limitu to kradzież? W obu przypadkach efekt jest ten sam. Ci co zarabiają więcej zostawią więcej pieniędzy dla państwa. A ci co zarabiają mniej zostawią ich dla państwa mniej. Zresztą ta sensowne i sprawiedliwe. To ile zarabiamy w większej mierze zależy od tego co dostalismy od losu darmo (iq, predyspozycje, kapitał kulturowy rodziców, pieniądze rodziców itp). niż od tego ile swojej pracy wlozylismy. Jesli Ktos tego nie widzi to znaczy, ze nigdy nie zadal sobie trudu zweryfikowanai danych na ten temat i wierzy w bajki.

Leo
Gość
Leo

„Skok na OFE” i likwidacja „30-krotności”. Znajdź różnice. Proszę bardzo: w pierwszym okradziono również mnie. Drugie bezpośrednio mnie nie dotyczy i nigdy dotyczyć nie będzie. No chyba, że będą (wątpię) wypłacać emerytury z uwzględnieniem wpłaconych kwot powyżej 30-krotności. Ale to mrzonka. Nachapią się i wprowadzą szlaban. Luzik.

blad201
Gość

Skok na OFE kosztował mnie ponad 100 tys – teoretycznie zabrana z OFE forsa (również w ramach tzw suwaka emerytalnego) zasiliła specjalne subkonto w ZUS, które miało być dziedziczne. Po roku przestali pokazywać stan tego subkonta i odpowiadają że ta dziedziczność jest ważna tylko 3 lata. 3 lata minie mi za rok a już nie wiadomo ile mogłoby być w razie czego dziedziczone.
Likwidacja 30-krotności to doraźna korzyść dla PIS, a wypłatą w przyszłości wyższych emerytur niech się inni martwią – to jawne rozwalanie systemu emerytalnego, który i tak się sypie.

Samozl0
Gość
Samozl0

Dyskusja jest o tym czy i jaka bedzie emerytura. A ja sie zapytam – ma ktos umowę z którą mógłby pójść do sądu kiedy nie dotrzymaja umowy?
Moim zdaniem mogą znosić 30-krotności, ale najpierw niech wprowadzą indywidualne umowy, bo jak narazie, to inni cos obiecują a inni rządzą i rozdają – brak tu czyjejkolwiek odpowiedzialności.

Jacek Adler
Gość
Jacek Adler

Obecnie około 10 proc. pracy wykonują roboty. Wg specjalistów za 20 lat bedą one wykonywac 50% pracy, a drugą połowę ludzie. Z uwagi na ryzyko rozruchów i wojny domowej żaden kraj nie może sobie pozwolić na takie bezrobocie. Trzeba będzie płacić wszystkim obywatelom bezwarunkowy dochód podstawowy finansowany m.in. ze składek płaconych przez właścicieli czy beneficjentów robotów. W zamian zlikwidowane zostaną emerytury i większość zasiłków. A pan nam tutaj truje coś o emeryturach. Ich nie będzie w ogóle. Czy pan w ogóle nie zdaje sobie sprawy z tego jak świat będzie wyglądał za 20 lat? – Emerytury to jest temat dla… Czytaj więcej »

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Zamknij
social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss