ZUS czy „nowe IKE”? Zapłacić rządowi 15% za „prywatyzację” salda na OFE czy zażądać przeniesienia 100% salda do ZUS? Liczymy!

W sprawach dotyczących naszych przyszłych emerytur co i rusz musimy dokonywać wyborów. Teraz ponownie rząd zadaje Polakom pytanie: wolisz prywatne czy państwowe? Pieniądze zgromadzone w likwidowanych OFE mają trafić z powrotem do ZUS, czy na prywatne (ale „niedotykalne” i obciążone wysoką prowizją) konta emerytalne? Co się bardziej opłaci? Próbujemy policzyć

Nasz lista wyborów emerytalnych niedługo będzie dłuższa, niż lista zakupów przed niehandlową niedzielą ;-)). W 2013 r. musieliśmy wybrać czy chcemy nadal składkować do OFE, czy wracamy z całymi składkami do ZUS-u. Tego lata musimy się określić czy chcemy skierować część wynagrodzenia do PPK, czy nie. A na finał w tym finansowym quizie trzeba odpowiedzieć na jeszcze jedno pytanie  – czy nasze pieniądze zgromadzone wcześniej w OFE mają trafić do ZUS czy też do „specjalnych” kont emerytalnych.

Członkowie OFE – kilkanaście milionów Polaków – stoją więc na rozstaju dróg i muszą wybrać, w którą chcą iść stronę. Opcje są dwie: oddać kasę zgromadzoną w OFE w „zarządzanie” ZUS-owi (na zasadzie „waloryzowanych obietnic”), czy trzymać na prywatnych IKE, gdzie będą inwestowane bez gwarancji sukcesu? Co się bardziej opłaci? 

Czytaj też: „To drugie OFE, nie dam się znów nabrać” – mówią jedni. „Interes życia!” – odpowiadają drudzy. Kto ma rację? Porównuję PPK z OFE!

Czytaj więcejTo nie prima aprilis! Rząd chce nam oddać pieniądze z OFE. Ale jak? Cztery pytania do premiera

Finansowa alchemia, czyli jak zamienić kasę publiczną w prywatną?

Premier pod koniec marca ogłosił, że wkrótce „uwolni” pieniądze z OFE, a majątek tam zgromadzony trafi na nasze prywatne konta emerytalne, „nowe IKE”. Dziś te pieniądze (a mamy w OFE średnio 10.000 zł na głowę) – jak orzekł Trybunał Konstytucyjny – nie są prywatne, tylko publiczne, bo były tam wpłacane z części składki do ZUS.

Po planowanej przez rząd likwidacji OFE zostaną więc tylko dwa filary emerytalne – ZUS i dobrowolne, trzyliterowe programy emerytalne, z których powszechne będą „nowe IKE” przekształcone z OFE, o ile się na to zgodzimy (15,8 mln osób)  i PPK (11 mln osób).

To że pieniądze przeniesione do „nowych IKE” będą prywatne nie oznacza, że będziemy mogli nimi swobodnie dysponować – będą musiały doczekać naszego wieku emerytalnego. To tak jak z „prywatnym” porsche w garażu, do którego mogę zajrzeć dopiero jak skończę 65 lat – wcześniej w swoim prywatnym samochodzie nie będę mógł nawet sprawdzić miękkości fotela. Ale przynajmniej żaden polityk nie zapuka przez ten czas do garażu i nie poprosi o kluczyki.

Kasa przeniesiona z OFE nie będzie – jak składki wpłacane do ZUS – od razu wydawana na bieżące emerytury. Będziemy mogli ją tylko oglądać, ale nie będzie wydana i zamieniona na obietnicę, że ktoś kiedyś nam ją odda. Ale za to będzie uwzględniana przy ustaleniu emerytury minimalnej, zupełnie tak, jakby ciągle była częścią publicznego systemu ZUS-owskiego.

Czytaj też: „Piątka Kaczyńskiego” to pewny jak w banku wzrost zadłużenia Polski i… szansa na spory przelew z OFE, z „prowizją” dla rządu?

Czytaj też: Oszczędzanie z money-backiem od skarbówki. Albo jako premia od szefa. Albo bez podatku od zysków. Albo z bonusem od państwa. Pięć sposobów, by dostać prezenty za oszczędzanie

Wybieranie między ZUS i „nowymi IKE”: waloryzacja kontra rynek kapitałowy

W największych generaliach wybór między przeniesieniem pieniędzy z OFE do „nowych IKE” a przeksięgowaniem ich na konto w ZUS sprowadza się do tego czy owe statystyczne 10.000 zł ma się przez kilkanaście, kilkadziesiąt najbliższych lat mnożyć poprzez waloryzację, czyli obietnice państwa, czy też w ramach inwestowania pieniędzy na giełdzie.

Jeśli wybierzemy ZUS wysokość naszej emerytury będzie uzależniona tylko i wyłącznie od decyzji polityków i tego w jaki sposób ustalą oni waloryzację rent i emerytur. Dziś waloryzacja, czyli taka „roczna stopa zwrotu ZUS” ustalana przez państwo, jest w miarę korzystna. Niewykluczone, że za kilka lat rządzący będą musieli zacisnąć ostro pasa i obniżyć waloryzację.

Rynek kapitałowy to inne ryzyko: że pieniądze nie pomnożą się, bo akcje spółek, w które są zainwestowane pieniądze, nie będą rosły tak szybko, jak w przeszłości. A giełda się nad nikim nie rozczula – wyjmujesz tyle pieniędzy, ile jest. Nie można nikogo nastraszyć, że jak wypłaci za mało, to nie zagłosujemy na niego w wyborach.

Teraz, gdy narysowaliśmy pole gry, czas na przegląd argumentów „za” i „przeciw” każdemu z rozwiązań. Co będzie lepsze dla naszych przyszłych emerytur – przekazanie tych statystycznych 10.000 zł z powrotem do ZUS czy pozwolenie rządowi, by przeksięgował je na „nowe IKE” i by nadal były inwestowane w akcje?

Czytaj też: To już pewne: będzie nowy sposób oszczędzania na dodatkową emeryturę! Komu opłaci się PPK i obniżka pensji? Liczymy!

Czytaj też: Zaczyna się wojna o PPK. Pokazał się pierwszy raport namawiający do „nieoszczędzania” pieniędzy w tym programie. Przekonujący?

Czytaj też: W konsekwencji konwencji, czyli czym się różni dobry polityk od pośrednika finansowego? 

Dylemat 1: Realne inwestycje czy waloryzacja? Która stopa będzie większa?

Jeśli pieniądze będziemy trzymać na kontach prywatnych, to stopa zwrotu nie będzie uzależniona od obwieszczeń Ministerstwa Pracy, ale realnych efektów inwestowania kasy na rynku kapitałowym. W przypadku IKE nasze pieniądze „tkwią” w papierach wartościowych spółek, są jak najbardziej realne, a ich wartość wyceniona przez rynek.

Ale czy realne inwestycje mogą wygrać z ZUS-owską „wirtualną” waloryzacją? Serwis Analizy Online zrobił ciekawe wyliczenia porównujące średnioroczną waloryzację emerytur ze stopami zwrotu z dotychczasowych inwestycji w OFE (bo w „nowych” IKE będziemy mieli te same pieniądze mniej więcej tak samo inwestowane) zakładając, że tu i tu na starcie mamy 10.000 zł. Wyszło im, że po inwestowaniu w „nowym IKE” mężczyzna dostanie średnio miesięcznie 205,54 zł dodatkowej emerytury, a kobieta 136,26 zł. Dla porównania z ZUS byłoby to 494,82 zł i 272,32 zł. Po prostu waloryzacja „pokonała” prawdziwe wyniki inwestowania na giełdzie.

Problemem jest jednak metodologia, bo wyliczenia mają jednak nie jeden, ale aż dziewięć defektów, które wymieniają autorzy. Są to różne założenia, od tych najprostszych, jak wiek przyszłego emeryta (przyjęto 30 lat), czy kwota na start (nie każdy ma po 10.000 zł, jedni mają 40.000 zł, a inni 5000 zł), aż po kwoty waloryzacji (ustalane przez rząd) i wysokość podatków, jakimi będą obłożone emerytury z ZUS, a jakie z IKE. Wystarczy jedna zmiana założenia, a całe wyliczenia biorą w łeb.

Ot, na przykład porównanie waloryzacji w ZUS i rocznych stóp zwrotu z OFE. Dziś państwo ustala o ile procent zwiększą się nasze oszczędności na podstawowym koncie ZUS w oparciu o wskaźnik waloryzacji. Czyli o… „średnioroczny wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych w poprzednim roku zwiększony o co najmniej 20% realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia w poprzednim roku kalendarzowym”. Generalnie chodzi o obronę składek przed inflacją i nadążanie za rosnącymi zarobkami. Szczegóły na stronie ZUS. Ile wynosi indeksacja? Jest sowita:

  • W 2017 r. było to 8,68%
  • w 2016 r. – 6,37%
  • w 2015 r. – 5,37%
  • w 2014 r. – 2,06%
  • w 2013 r. – 4,54 %

Ile wynosiły stopy zwrotu w OFE? To uzależnione jest dwóch czynników: koniunktury na giełdzie (OFE inwestują głównie w akcje) i opłat. Analiza jednego roku niewiele nam powie, bo możemy trafić na hossę, albo bessę.  Na przykład ubiegły rok był dla funduszy kiepski – wszystkie straciły między 8,8% a 10,7%. Tym samym „idealnie” wpisały się w koniunkturę giełdową – indeks WIG stracił w ubiegłym roku 9,5%. Dane historyczne mówią jednak, że rynek kapitałowy rośnie szybciej niż PKB.

Ale w 2017 r. OFE zarobiły średnio 19% – to prawie tyle o ile wzrósł w tym czasie WIG – 23,7%. W dłuższym terminie, np. od czasu okrojenia OFE średnioroczne stopy zwrotu OFE nie przebijają waloryzacji ZUS-u – wynoszą 3,26% kontra 6,33%. Ale tylko do czasu aż politycy nie zmienią pod ciężarem systemu emerytalnego zasad waloryzacji. Poza tym co jest bardziej wiarygodne – waloryzacja będąca de facto pustą (?) obietnicą czy rynek?

Nie przegap nowych tekstów z „Subiektywnie o finansach”zapisz się na mój newsletter i bądźmy w kontakcie!

Dylemat 2: czy 15% „rządowej prowizji” da się odrobić?

Rząd gra w otwarte karty: chcesz, by pieniądze z OFE stały się twoją „limitowaną” własnością, zapłać 15% prowizji/podatku/opłaty przekształceniowej od zebranych oszczędności – jak zwał tak zwał. Żeby złagodzić ból związany z utratą kasy zdecydowano się zastosować klasyczną metodę salami, czyli kasa będzie zabierana po plasterku, a właściwie w dwóch dużych plastrach po 7,5% w 2020 r. i 2021 r. Dzięki temu budżet zyska ok. 20 mld zł.

Za to w przyszłości – wypłacając pieniądze z „nowych IKE” – nie będziemy musieli zapłacić już podatku dochodowego, który wyniesie w przypadku ZUS-owskich emerytur 18% (zaprawdę mało jest emerytów, którzy wpadliby w drugi próg i płacili 32%). A więc wybór jest następujący: płacisz dziś 15% prowizji dla rządu (w przypadku przekierowania pieniędzy na „nowe IKE”) albo przekierowujesz 100% pieniędzy do ZUS i podatkami będziesz się martwić dopiero przy wypłacie ZUS-owskich emerytur.

Czyli mamy do wyboru 15% versus 18%.  Niby lepiej jest płacić niższe podatki, chyba, że ktoś wierzy, że rząd dobrze wyda te pieniądze, np. na podwyżki dla nauczycieli. Ale z drugiej strony nikt nie da gwarancji, że za jakiś czas władza nie ustanowi nowej opłaty przy wyjściu z „nowych IKE”, ot choćby opłaty „zakończeniowej”. Jak pokazują nam kolejne rządy, na wyprowadzenie pieniędzy zawsze znajdzie się sposób choć Paweł Borys mówi w wywiadzie dla „Dziennika Gazety Prawnej”

„Nie wyobrażam sobie, żeby środki z IKE można było drugi raz opodatkować. One pochodzą z naszych dochodów po opodatkowaniu”
Ale to można powiedzieć tylko o pieniądzach, które sami byśmy wpłacili na IKE, a nie tych, które trafią tu z OFE. Poza tym to, czego nie wyobraża sobie Paweł Borys ktoś inny może sobie umieć wyobrazić. I jeśli akurat z tą bogatą wyobraźnią trafi do władzy…
Warto policzyć jaka część zysku wypracowywanego przez „nowe IKE” będzie musiała pójść na odrobienie 15-procentowej „prowizji” dla rządu, pobranej na starcie. Z naszych obliczeń (przy pomocy kalkulatorów inwestycyjnych) wynika, że zakładając horyzont 20-letni mniej więcej 0,82% rocznego zysku pójdzie na odrabianie strat. A więc: jeśli „nowym IKE” uda się wypracować 5% średniorocznego zysku, to realnie na takiej inwestycji będziemy zarabiać co roku 4,18% (pomijając inflację).
Jeśli mamy 20 lat do emerytury, to takie obciążenie nie wydaje się być bardzo dotkliwe. Gorzej jeśli kilka lat do emerytury – wtedy możemy nie zdążyć odrobić tego, co teraz inkasuje nam rząd.
—————————————–

Sprawdź „Okazjomat Samcikowy” – aktualizowane na bieżąco rankingi lokat, kont oszczędnościowych, a także zestawienie dostępnych dziś okazji bankowych (czyli 200 zł za konto, 300 zł za kartę…). I zacznij zarabiać:

>>>  Ranking najwyżej oprocentowanych depozytów

>>> Ranking kont oszczędnościowych. Gdzie zanieść pieniądze?

>>> Przegląd aktualnych promocji w bankach. Kto zapłaci ci kilka stówek?

—————————————–

Dylemat 3: Co z dziedziczeniem składek?

To bardzo mocny punkt dla „nowych IKE”. Jeśli nie zdążymy skorzystać z naszych emerytalnych oszczędności, pieniądze przejmie w spadku rodzina. Dokładnie tak samo, jak by było, gdybyśmy oszczędzali w banku zakładając lokatę, kupując polisę inwestycyjną w ubezpieczalni, czy inwestując na giełdzie za pośrednictwem towarzystwa funduszy inwestycyjnych.

Paweł Borys w jednym z niedawnych wywiadów słusznie cytował dane GUS, z których wynika, że sytuacja finansowa Polaków pogarsza się skokowo po śmierci współmałżonka. Warto dodać, że chodzi o śmierć mężczyzny, który żyje zwykle krócej, a przy tym pobiera wyższe świadczenie. Sytuacja w jakiej znajduje się wdowa jest nie do pozazdroszczenia – jeśli mamy wybór, a na sercu leży nam troska o zapewnienie poduszki finansowej dla najbliższych warto pamiętać o opcji dziedziczenia, która będzie dostępna w „nowym IKE”.

Wybierając ZUS – czyli państwowe zamiast prywatnego – pozbawiamy naszych bliskich szans na bez mała kilka, jak nie kilkadziesiąt tysięcy złotych, gdybyśmy przedwcześnie opuścili ten padół łez i rozpaczy.

Czytaj więcej: Oszczędzanie z premią od skarbówki. Albo jako premia od szefa. Albo bez podatku. Albo z premią od państwa. Przegląd prezentów dla oszczędnych!

Czytaj też: Premier chce, byśmy dogonili Europę pod względem zarobków? Policzyli kiedy będziemy zarabiali średnio… po 11.000 zł. Już niedługo

Dylemat 4. Wypłata emerytury. Prywatny annuitet może być droższy?

Mimo że wejście w życie reform emerytalnych rządu PiS już tuż-tuż, nadal nie wiadomo, kto będzie wypłacać zgromadzone oszczędności (historia się powtarza – tak samo było z OFE, to najpoważniejszy błąd reformy z 1998 roku). Do tej pory mówiono o „programowanych” wypłatach na 10 czy 20 lat. To kiepskie rozwiązanie, bo po tym okresie jakość życia będzie drastycznie spadała. Zakładam, że rządzący się opamiętają i zadbają o to, żeby oszczędności z dobrowolnych filarów – zarówno z PPK, jak i z „nowych IKE” móc dostawać aż do śmierci w postaci (trudne słowo) annuitetów, czyli rent dożywotnich.

Sęk w tym, że w takim przypadku rachunki dotyczące wypłaty emerytur z prywatnych filarów będą bardziej skomplikowane, bo będą musiały uwzględniać, że ktoś będzie żył dłużej, a ktoś inny krócej, niż „przewiduje ustawa”.

W publicznym systemie ZUS korzystnie liczy nam ryzyko długowieczności. To znaczy, że ta sama kwota „uzbierana” w ZUS da nam wyższe świadczenie niż w prywatnej firmie. Dlaczego? Jeżeli do ZUS-s należą wszyscy, to ryzyko długowieczności rozkłada się równo na całą populację. W prywatnej firmie, której klientów jest mniej niż liczy całe społeczeństwo, może się zdarzyć, że wszyscy będą długowieczni, bo ci chorowici poszli do konkurencji. I niestety firmy muszą z tego powodu pobierać wyższe opłaty za zaprogramowanie wypłat emerytalnych aż do śmierci. W wypłatach będzie zaszyta de facto „składka ubezpieczeniowa” na pokrycie ryzyka długowieczności.

O co tyle hałasu? Nie lepiej wziąć te 10.000 zł i pojechać na wczasy?

Rozwiązanie? Mógłby nim być fundusz, który wyrównuje to ryzyko pomiędzy firmami, ale z ust premiera Morawieckiego nie słychać było ani razu, aby taki pomysł rozważał, a co dopiero chciał wcielić w życie. Szef PFR Paweł Borys w wywiadzie dla „Dziennika Gazety Prawnej” pytany o tworzenie systemu wypłat kasy z „nowych IKE” pozbawił nas złudzeń:

„To miałoby znaczenie, gdyby kapitał zgromadzony w OFE był znaczący, ale po 20 latach istnienia funduszy przeciętna wartość aktywów na osobę nie przekracza 10.000 zł. To równowartość czterech przeciętnych emerytur z ZUS. Tworzenie pod to systemu wypłat nie ma żadnego uzasadnienia”

Cóż, skoro to tylko 10.000 zł – może nie ma co się w ogóle zajmować wyborem między ZUS i „nowym IKE”? Nie prościej byłoby po prostu dać 10.000 zł ludziom żeby pojechali na jakieś dobre wakacje? Akurat taki prezent na lipiec-sierpień. Gwarantuję, że byłby to lepszy sposób na odbudowę zaufania do robienia interesów z rządem.

No, ale pamiętajmy, że nie każdy ma na koncie w OFE drobne. Jeśli ktoś ma więcej, niż te cztery średnie emerytury z ZUS, mimo wszystko ma się nad czym zastanawiać. Zwłaszcza, że przecież tych pieniędzy będzie dotyczyło pomnażanie – rządowa waloryzacja lub rynkowy procent składany. Jeśli dziś masz w OFE np. 25.000 zł, to za 20-30 lat może to być 50.000 zł do wypłaty. Oczywiście: w żadnym wypadku waga tej decyzji nie będzie warta milionów, ale nie musi to być decyzja kompletnie bez znaczenia.

źródło zdjęcia: PixaBay

34
Dodaj komentarz

avatar
13 Comment threads
21 Thread replies
2 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
18 Comment authors
MaciekDamianDon Q.RunTomekSosna Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Grim_Reaper
Gość
Grim_Reaper

Nadal podtrzymuję że dla młodej osoby najkorzystniej będzie przenieść środki do ZUS i osobno oszczędzać na kontach IKZE i IKE na prywatną kapitałową emeryturę dopóki Państwo nie zacznie majstrować w ustawach o prawdziwie prywatnych IKZE/IKE. Państwowe „Super IKE” to ryzyko straty nerwów i pieniędzy. W dotychczasowych funduszach cyklu życia w ramach IKZE/IKE nawet w najbardziej agresywnej formie alokacja środków ma margines bezpieczeństwa (min. 80% w akcjach i max. 100% do 40 roku życia). Daje to pole manewru dla zarządzającego. W rządowych „Super IKE” nie będzie takiej możliwości przez ponad 10 lat. Jak przyjdzie recesja to 98% alokacji w akcje dostanie… Czytaj więcej »

zen
Gość
zen

Na pewno każdy poczuje się lepiej, gdy zamiast patrzeć na okresowe spadki i następujące po nich wzrosty żeby zaoszczędzić sobie stresu będzie co miesiąc wrzucać plik banknotów do pieca zwanego ZUSem 🙂

gege
Gość
gege

Tu nie chodzi o to czy zyski w ZUS będą większe – tylko o to, że jakiś przywódca polityczny nazwany premierem z kolegami z Sejmu uchwalą w ciągu 2 godzin ustawę która będzie brzmieć : nie mamy pieniędzy – każdy dostanie 800 zł emerytury bez względu na wysokość wpłaconej składki.

Don Q.
Gość
Don Q.

„Limit rocznych wpłat dzieli się na połowę gdy ktoś już ma IKE”
— chyba nie, suma pozostanie stara (trzykrotności przeciętnego prognozowanego wynagrodzenia miesięcznego w gospodarce narodowej na dany rok) — jak dotychczas całość będzie można wpłacać na stare IKE.
Czy się mylę?

Jakub
Gość
Jakub

A coś w ogóle wiadomo o tych nowych IKE? Czy będą łączone z obecnymi IKE, jeśli nie to kto będzie te nowe IKE oferował, jakie produkty będą do wyboru? To ma bardzo duże znaczenie, bo jeśli będą tam np. tylko TFI to jest spore ryzyko zjedzenia kapitału przez opłaty za zarządzanie.

Maciej Samcik
Admin

Nie, to będą osobne konta, nieco bardziej „zamknięte”

Jakub
Gość
Jakub

Czy coś wiadomo kto będzie je prowadził, w jakim produkcie, na jakich warunkach? Jeśli będą bardzo zamknięte, to poza zabraniem 15% niczym się nie będą różnić od OFE, bo i tak nie będzie można tych pieniędzy ruszyć ani nimi rzeczywiście zarządzać.

Maciej Samcik
Admin

To będą takie OFE-bis, więc sposób inwestowania pieniędzy, przynajmniej na początku, będzie taki, jak obecnie w OFE (głównie w akcje).

Jakub
Gość
Jakub

Ech, masakra. Czyli oddajemy 15% i w sumie nic się nie zmienia, bo dalej mamy jakieś narzucone TFI z narzuconą polityką inwestycyjną.

Maciej Samcik
Admin

Będzie można się przenieść do innego OF… tfu, IKE. Polityka inwestycyjna chyba nie będzie już tak restrykcyjna, jak dziś w OFE. Ale jest faktem, że oddajemy 15% i niewiele się zmienia ;-))

Jakub
Gość
Jakub

To ja bardzo chętnie przeniosę do swojego IKE. W końcu nie można mieć dwóch IKE na raz 🙂

Artur
Gość
Artur

Jak będzie potrzeba to Porsche wyjedzie z drzwiami garażowymi, nikt o kluczyki nie będzie pytał. Dziś 15%, a kto zagwarantuje że za 2 lata nie nastapne 15%. Myślałem że 500+ jest finansowane z emerytur tych dzieci które je dostają ale to jest już z mojej przyszłej emerytury, a jak już nie będzie gdzie uszczelniać to zajrzy się do garaży.

Regnard
Gość
Regnard

„Ale przynajmniej żaden polityk nie zapuka przez ten czas do garażu i nie poprosi o kluczyki” – to była, jak rozumiem, ta no… aronia? Bo mi to się coś widzi że nie tylko kluczykami i samochodem ale i garażem się z nami „podzielą” 😛

Maciej Samcik
Admin

Optymista 😉

Jurek
Gość
Jurek

Tylko jedna uwaga – jeżeli przejdziemy do nowego IKE to zysk liczmy od 85%, a ZUS waloryzuje od 100%…

Maciej Samcik
Admin

Celna uwaga

villemo09
Gość
villemo09

a jak sprawdzić ile mam odłożone w ZUS lub OFE?
W sumie wstyd się przyznać, ale jestem młoda osobą, jak szłam do pierwszej pracy to przyszedł jakiś papier że mam wybrać konto emerytalne, czy coś takiego (Allianz chyba wybrałam, nie pamiętam) i nawet nie pamiętam co wybrałam – jak to mogę sprawdzić, czy jestem w OFE, czy ZUS i ile tam mam?

Maciej Samcik
Admin

Większość OFE wprowadziła e-konta, więc teoretycznie można próbować przez internet, albo proponuję zadzwonić na infolinię i zapytać w jakim trybie udostępniają dane. Jeśli chodzi o ZUS to każdy ma tam założone konto i można sprawdzić jego stan online, aczkolwiek nie pamiętam na ile skomplikowana jest rejestracja do usługi (czy można zrobić ją online)

Sosna
Gość
Sosna

Jak się ma Profil Zaufany, to się można do ZUS-u zalogować i wszystko obejrzeć.

Robert
Gość
Robert

Myślę, że kolejnym czynnikiem do rozważenia jest kwestia wieku osoby decydującej. Sam jestem w wieku 59 lat, w OFE mam więcej niż wyliczona średnia i czas na odrobienie strat na „opłaty przekształceniowej” zdecydowanie mniej, więc raczej zdecydowałbym na rzecz „nowe IKE”.

Sosna
Gość
Sosna

Ja zrozumiałam, że dla Ciebie bardziej opłacalne jest przeniesienie do ZUS, bo 15% płacisz właśnie przy przeniesieniu do „nowego IKE”.

Łukasz
Gość
Łukasz

Panie Macieju
A czy będzie możliwość wyboru rodzaju IKE tzn. czy będę mógł trzymać te pieniądze w funduszach czy będę miał wybór i np. będę mógł przenieść je na konto oszczędnościowe w ramach IKE lub kupić papiery wartościowe?
Druga rzecz która mnie zastanawia to taka że mam już IKE „prywatnie” – czy zostaną one połączone ? Chociaż z tekstu wynika że będzie to tzw. nowe IKE więc zakładam że będę miał dwa…

Z mojego punktu widzenia sama możliwość tego że te pieniądze odziedziczą w razie „W” moje dzieci rozwiązuje problem wyboru – żaden ZUS – już raz mnie oszukano…

Pozdrawiam
Łukasz

Maciej Samcik
Admin

Tego nie doczytałem, wydaje mi się, że to zależy od tego jaki wybór możliwości przygotuje firma, która dziś prowadzi Panu OFE, a w przyszłości będzie prowadziła IKE

Don Q.
Gość
Don Q.

Nowe IKE powstałe po przekształceniu OFE będzie miało niewiele wspólnego ze starymi IKE, najwięcej z tymi w formie FIO prowadzonymi przez TFI (bo OFE już mają bardzo zbliżoną formę). Więc można będzie mieć dwa IKE, ale zupełnie inne (stare i to przemianowane OFE). W przyszłości planuje się chyba wprowadzenie możliwości połączenia, ale zgaduję, że tylko z IKE (starym, prywatnym) także w formie TFI.

Elwira
Gość
Elwira

Czyli tak w zasadzie wybierając IKE będziemy mieli 2 konta, jeśli ktoś już jedno posiada?

Maciej Samcik
Admin

Tak właśnie

Paweł
Gość
Paweł

Mi brakuje tutaj wyjaśnienia gdzie te pieniądze w ZUS-ie będą zaksięgowane jeśli wybiorę ZUS? Na koncie głównym z którego nie ma dziedziczenia a które ma wysokie „oprocentowanie” czy na subkoncie w którym jest dziedziczenie ale jednocześnie jest mniejsza indeksacja.

gege
Gość
gege

Będą zaksięgowane na koncie głównym, Ale subkonto jest dziedziczone tylko w 1 przypadku. Jak umrzesz przed przejściem na emeryturę. Jak umrzesz pierwszego dnia pobierania emerytury – konto przepada w czeluściach ZUS.
Dlatego tez jest nowy projekt zmian w Prawie o Ruchu Drogowym, który brzmi: zabrania się przechodzenia przez jezdnię na czerwonym świetle . Powyższe nie dotyczy rencistów i emerytów.

RunTomek
Gość
RunTomek

Jest jeszcze jeden parametr wart rozważenia: zaufanie do państwa. Ja straciłem je do obecnego rządu, do poprzedniego po skoku na OFE – też nie mam wielkiego zaufania. Więc chyba wezmę w ciemno nowe IKE pomniejszone o 15%, bo jest szansa że drugi raz nie opodatkują…

Robert
Gość
Robert

Też jestem tego zdania. Lepiej mieć 85 % niż może kiedyś trochę więcej. nawet jakby nie mieć innego pomysłu, to można np. spłacić kredyt hipoteczny itd.

Don Q.
Gość
Don Q.

Ale te środki na IKE też będą zablokowane. Chyba, że ktoś niedługo przechodzi na emeryturę, ale wtedy traci się szansę na odrobienie strat na „opłaty przekształceniowej”

Damian
Gość
Damian

Nie dać tylko oddać. Rząd nam niczego nie daje.

Maciek
Gość
Maciek

Co z limitem wpłat na IKE w przypadku gdy ktoś ma więcej kasy w OFE niż ten limit? Te nowe IKE będą miały inny limit? A jeśli taki sam to co z nadwyżką?

Don Q.
Gość
Don Q.

Limit się nie zmieni, tzn. będzie wspólny.
Zmieni się to, że będzie go można wykorzystywać na dwa produkty: stare IKE i to zmienione OFE.
Wydaje się, że rzeczywiście o przypadkową nadpłatę będzie łatwiej, teraz to kontrolują firmy prowadzące, np. w serwisie internetowym widać informację: „W tym roku możesz odłożyć jeszcze X PLN”; po zmianach jedna instytucja nie będzie chyba widziała, ile zostało wpłacone na IKE innej…

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Zamknij
social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss