17 sierpnia 2021

Z dolarów na euro. Niby prosta wymiana walut. Dlaczego bank dokonał podwójnego przewalutowania? Klient stracił na tym ponad 3000 zł

Z dolarów na euro. Niby prosta wymiana walut. Dlaczego bank dokonał podwójnego przewalutowania? Klient stracił na tym ponad 3000 zł

Firma odbierała przelew od kontrahenta. Przez pomyłkę środki zamiast na konto w dolarach trafiły na rachunek w euro. Bank musiał więc dokonać przewalutowania z dolarów na euro. Ale dlaczego zrobił to za pośrednictwem rachunku w złotych, na czym klient stracił ponad 3000 zł? Prosta wymiana walut przekształciła się w wielki problem

Niby mamy XXI wiek, erę kart wielowalutowych, bezspreadowych, kantorów internetowych i aplikacji fintechowych, a wciąż na „Subiektywnie o Finansach” opisujemy problemy czytelników, którzy stracili sporo pieniędzy na wymianie walut. Chodzi np. o błędy polegające na tym, że pieniądze przez pomyłkę zostały przekierowane na konto walutowe, zamiast na inny rachunek złotowy. A to oznacza koszt przewalutowania.

Zobacz również:

Niespodzianka w Alior Banku: „Podstawiło się konto w dolarach”

Interweniujemy w takich sprawach, ale sytuacje, kiedy banki idą klientom na rękę i cofają błędny przelew, są sporadyczne. Z reguły odrzucają reklamacje, tłumacząc, że przecież zrobiły wszystko zgodnie z dyspozycją klienta. Nie wiem dlaczego, ale najwięcej próśb o interwencję dostajemy od klientów Alior Banku. Zdarza się, że w tym banku wymiana walut to gruba sprawa.

Niedawno napisał do mnie pan Bartosz, który raczej nie wierzy w to, że coś wskóra. Poprosił jedynie, bym dopisał go do listy poszkodowanych i ewentualnie ostrzegł innych klientów, by uważali. Pan Bartosz chciał zrobić przelew na „Konto Wyższej Jakości”, ale – jak twierdzi – tam gdzie w interfejsie banku zazwyczaj widział „Konto Wyższej Jakości”, podstawiło się konto walutowe w dolarach. Zlecenie poszło, na przewalutowaniu 20 000 zł pan Bartosz stracił ok. 1120 zł.

„Po dwóch rozmowach z Alior Bankiem widzę, że kompletnie nie zależy im na długoletnim kliencie, gdyż po słowach, że zastanowię się nad zmianą banku, usłyszałem, że czekają na moją decyzję”.

Mniej więcej w tym samym czasie napisał do mnie inny klient Alior Banku. W jego sprawie też doszło do pomyłki, ale innej natury niż w przypadku pana Bartosza. Na prostej – wydawać by się mogło – operacji odebrania przelewu walutowego w Alior Kantorze bank potrącił prowizję sięgającą prawie 10% kwoty pierwotnego przelewu, czyli ok. 3500 zł.

Przeczytaj też: Wystartował Aion Bank. Obiecuje, że będzie bankiem „a la Netflix”, ale czy nie przesadził z cennikiem? Analizujemy plusy i minusy oferty nowego banku. Co na to Revolut?

Krzyżowa wymiana walut. Bank ją oferuje, ale dlaczego nie stosuje?

Pod koniec maja kontrahent firmy pana Andrzeja przelał 9660 dolarów. Ale wskutek pomyłki zamiast na konto dolarowe pieniądze poszły na rachunek w euro. Pan Andrzej nie ma o to żalu do banku. Rozumie, że bank musi przewalutować środki z dolarów na euro. Natomiast sposób, w jaki nastąpiła wymiana walut, wydaje się dość dziwna.

„Zamiast zastosować bezpośredni kurs krzyżowy, czyli przewalutować środki bezpośrednio na euro, bank zastosował przewalutowanie pośrednie, a więc najpierw przewalutował z dolarów na złote, a następnie ze złotych na euro, co, uwzględniając podwójny spread, dało łącznie prowizję prawie 10%. Przeliczenie po kursie krzyżowym, czyli bezpośrednio z dolarów na euro, skutkowałoby prowizją ok. 1%, czyli jakiś 350 zł, na której poniesienie oczywiście wyraziliśmy zgodę”.

Reklamacja została uznana za bezzasadną, podobnie jak odwołanie do Rzecznika Praw Klienta Alior Banku.

„Wszystko bez wskazania stosownych zapisów w regulaminie usprawiedliwiających pośrednią wymianę walut”

– pisze czytelnik. Widziałem odpowiedź na reklamację. Oprócz potwierdzenia tego, co się stało (czego klient nie kwestionuje), bank napisał:

„Zapewniam, że opisane działanie banku było prawidłowe i zgodne z obowiązującym Regulaminem. Potwierdzam, że nasz bank nie pobrał dodatkowych kosztów z zaksięgowaniem płatności”.

Przyznam, że też zdziwił mnie sposób, w jaki Alior Bank (Alior Kantor) przeprocesował transakcję. Zresztą na swojej stronie chwali się, że oferuje wymianę krzyżową głównych walut, a więc bez konieczności przewalutowania na złotówki. Bezpośrednia wymiana dostępna jest dla euro, dolarów, funtów i franków szwajcarskich. Skoro tak, to dlaczego w tym przypadku nie wymieniono dolarów bezpośrednio na euro? Poprosiłem bank o wyjaśnienie:

„Zgodnie z obowiązujący zasadami w czasie niezgodności waluty przelewu i waluty rachunku, na który został zlecony, wymiana następuje po oficjalnym kursie banku (tzw. tabeli). W sytuacji kiedy dany przypadek nie uwzględnia PLN (czyli np. przelew USD na rachunek EUR), zastosowanie ma tzw. przewalutowanie krzyżowe, czyli z uwzględnieniem PLN (np. z USD na PLN, a następnie z PLN na EUR)”.

Wyjaśnienie wyjaśnieniem, ale zdziwienie pozostaje. Jeśli bank oferuje bezpośrednią zamianę dolarów na euro, a mimo wszystko dokonuje podwójnego przewalutowania, to coś tu jest nie tak. I to z bankiem, który chce uchodzić na rynku za „kantorowe eldorado”. Ostrzegamy przed tą praktyką klientów Aliora, a bank prosimy, żeby się ogarnął, bo jego oferta w obecnych warunkach nie trzyma XXI-wiecznych standardów.

Przeczytaj też: Czy to najlepsza karta, jaką warto zabrać ze sobą na zagraniczne wakacje? Jak działa karta bezspreadowa? I czy to luksus tylko dla zamożnych klientów czy dla każdego?

Przeczytaj też: Kantor Alior Banku przechodzi rewolucję. Nowa aplikacja mobilna i karta wielowalutowa. Będzie najwygodniejszy e-kantor bankowy w kraju?

———

WYJEŻDŻASZ NA WAKACJE? NIE ZAPOMNIJ O KARCIE WIELOWALUTOWEJ

Wyjeżdżasz na wakacje za granicę? Potrzebujesz karty wielowalutowej. To najtańsza metoda płatności za zakupy w walutach obcych. Od niedawna taką kartę oferuje m.in. fintech Cinkciarz.pl (Partner bloga „Subiektywnie o Finansach”). Dostępna jest fizyczna karta (15 zł za wydanie, bez opłat za obsługę) lub wirtualna karta (za darmo, służy do płatności w internecie oraz zbliżeniowych płatności telefonem czy zegarkiem). W obu wariantach kartą można płacić w złotych i 160 innych walutach – bez wysokich spreadów prowizji i ukrytych opłat. Zapraszam do wypróbowania karty. Konto na Cinkciarz.pl oraz wielowalutową kartę na wakacje MOŻNA ZAMÓWIĆ TUTAJ. Warto to zrobić z wyprzedzeniem, żeby karta zdążyła dotrzeć do portfela przed wyjazdem. Pod tym linkiem jest recenzja tej karty, którą zamieściliśmy na „Subiektywnie o Finansach” zaraz po jej debiucie.

———

Subscribe
Powiadom o
14 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Sebastian
1 rok temu

System Aliora tak ma – przy przelewie wewnętrznym domyśnie ustawia „Konto wyższej jakości” jako domyśne żródło; jeśli się je zmieni to „z automatu” kontem docelowym staje się konto walutowe. 🙁

Aleksander
1 rok temu

Jestem przekonany, że interfejs użytkownika celowo jest zmieniany w tym celu by generować tego typu pomyłki i zarobić na takich właśnie „akcjach”. W skali całego kraju to są całkiem spore pieniądze. W MBanku było kiedyś podobnie – po jednej ze zmian funkcjonalności interfejsu (oczywiście „wychodząc naprzeciw oczekiwaniom naszych klientów”) – gdy klient wyświetlał konto w EUR i kliknął „nowy przelew” – zostawał przekierowany do standardowego okienka z przelewem W EUR ale z konta PLN (oczywiście można zmienić konto, ale trzeba to zauważyć). Przed zmianą – po takim kliknięciu przelew domyślnie był ustawiany z konta EUR. Na szczęście w porę to… Czytaj więcej »

Jacek
1 rok temu
Reply to  Aleksander

(…)Jestem przekonany, że interfejs użytkownika celowo jest zmieniany w tym celu by generować tego typu pomyłki i zarobić na takich właśnie „akcjach”. W skali całego kraju to są całkiem spore pieniądze.(…)
Jeśli to prawda to proceder podpada pod działanie w złej wierze…

Jacek
1 rok temu
Reply to  Aleksander

(…)Zasada jest taka, że bank jest duży i bogaty, więc może sobie jechać „po bandzie”(…)
Nie to co krypto…

Danek
1 rok temu

Nie dziwi mnie to. Jak można zedrzeć z klienta, to się to robi aż miło, a podkładka w postaci regulaminu zawsze jest. Po co iść na rękę.
Tak samo jak do kont walutowych tabele prowizji są podane w złotówkach. Np. Przelew z rachunku EUR kosztuje 5 zł. A potem w dziwny sposów z konta znika nie 1.1 EUR tylko, dajmy na to, 1.3 EUR, bo przewalutowanie prowizji idzie po tabelarycznym kurcie banku. Niby to grosze, ale wciąż. FIrma na tych groszach może stracić kilkaset/kilka tysięcy złotych miesięcznie w zależności od skali operacji.

Rafał
1 rok temu
Reply to  Danek

Ale cyrk, o tym jeszcze nie słyszałem.

Jacek
1 rok temu
Reply to  Danek

(…)Jak można zedrzeć z klienta, to się to robi aż miło, a podkładka w postaci regulaminu zawsze jest. Po co iść na rękę.(…)
A w krypto to dopiero jest horror.

BdB
1 rok temu

Skoro Alior nie ma w tabeli kursów EUR/USD, ale ma EUR/PLN I USD/PLN to musiał przez PLN przeliczyć.

Last edited 1 rok temu by BdB
Jacek
1 rok temu
Reply to  BdB

To nie da się przeliczyć kursu przez kurs?

Pan Krzysztof
1 rok temu

Rząd jak zwykle swoimi dopłatami utrudnia, bo tylko pompuje ceny np. zbiorników i zmusza do proszenia się o dopłaty.

adam
1 rok temu

przeciez alior to gorszy „beton ” niz pekao i pko razem wziete ,zawsze problem z czymkolwiek.

Marek
1 rok temu

Niby wyższa kultura bankowości a jak nie spojrzeć to stoją zadem do klienta…

Mam konta w większości polskich banków i w żadnym nie byłem tak często wysyłany na drzewo jak w Aliorze. Nigdzie też nie składałem tyłu reklamacji, z których żadna nie została rozpatrzona pozytywnie.

Firmowe konto żony zamykam po powrocie z urlopu, swoje potrzymam jeszcze chwilę licząc na powrót porządnych rachunków depozytowych. Żadnej innej usługi w tym banku nie odważę się uruchomić.

Jacek
1 rok temu
Reply to  Marek

(…)Niby wyższa kultura bankowości a jak nie spojrzeć to stoją zadem do klienta…(…)
A ludzie straszą krypto…

Jacek
1 rok temu

(…)Dlaczego bank dokonał podwójnego przewalutowania?(…)A wy straszycie kryptowalutami…

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!