5 sierpnia 2021

Wystartował Aion Bank. Obiecuje, że będzie bankiem „a la Netflix”, ale czy nie przesadził z cennikiem? Analizujemy plusy i minusy oferty nowego banku. Co na to Revolut?

Wystartował Aion Bank. Obiecuje, że będzie bankiem „a la Netflix”, ale czy nie przesadził z cennikiem? Analizujemy plusy i minusy oferty nowego banku. Co na to Revolut?
Współautor: Maciek Samcik

W Polsce wystartował Aion Bank – europejskie przedsięwzięcie firmowane przez Wojciecha Sobieraja. To ma być bank na XXI wiek – ze wszystkimi usługami dostępnymi przez aplikację w smartfonie. Czy Aion Bank łapie za serce? Raczej za portfel. Pakiet za zero jest mocno okrojony, a za dostęp do pełnej gamy usług trzeba płacić drogi abonament – nawet 50 zł miesięcznie. Największe zalety? Wymiana walut bez spreadu i bez limitów kwotowych, do 1,5% rocznie na depozycie (ale niewykluczone, że tylko na chwilę) oraz dostęp do globalnych inwestycji bez prowizji. Prześwietlamy ofertę nowego banku na polskim rynku

O tym, że na polskim rynku bankowym pojawi się nowy gracz, mówiło się już od wielu miesięcy. To bank działający w Polsce w formie oddziału, na belgijskiej licencji bankowej. To oznacza, że pieniądze zdeponowane przez klientów do równowartości 100 000 euro gwarantuje belgijski odpowiednik Bankowego Funduszu Gwarancyjnego. Kapitałowo za bankiem stoi fundusz private equity Warburg Pincus. Twarzą Aion Banku jest zaś nie byle kto – Wojciech Sobieraj, m.in. założyciel i wieloletni prezes Alior Banku.

Zobacz również:

Aion Bank to bank wirtualny, to znaczy, że nie ma tradycyjnych oddziałów. Z jego usług można korzystać przez bankowość elektroniczną, a zwłaszcza przez aplikację w telefonie. Do kontaktów z pracownikami służy czat lub infolinia. Generalnie jednak Aion stawia na to, że klienci obsługiwać się będą sami. Tym niemniej to od jakości helpdesku w dużej mierze zależy sukces fintechu – to właśnie na tej niwie nowoczesne banki przegrywają z tymi tradycyjnymi.

Przeczytaj też: Czym się różni tradycyjny bank w realu od fintechowego banku w internecie? I gdzie jest ten moment, w którym już (jeszcze?) nie potrzebujesz „fizycznego” banku?

Bank w subskrypcji, czyli Aion jak Netflix

Wkrótce wrócimy do Was z pierwszymi doświadczeniami dotyczącymi korzystania z Aion Banku. Na razie jednak skupimy się na prześwietleniu jego oferty. Na czym polega „inność” modelu, w którym działa Aion? Bank proponuje model subskrypcyjny, który znamy choćby z serwisów z filmami i serialami. Za określoną opłatę miesięczną dostajemy po prostu zestaw produktów i usług.

W tradycyjnym modelu bankowości jest tak, że bank właściwie każdą usługę wycenia osobno. Namiastką modelu subskrypcyjnego są tzw. konta kafelkowe, które oferują np. Alior Bank czy Santander Bank. Polega to na tym, że w ramach określonej opłaty za konto klient wybiera sobie kilka usług w cenie pakietu, a za pozostałe musi dodatkowo płacić.

Aion Bank oferuje trzy pakiety, które nazywa planami. Podstawowy to plan „Light”, którego prowadzenie oferowane jest za darmo. Plan „Smart” kosztuje 29,99 zł miesięcznie, a plan „All-Inclusive” – 49,99 zł. Na zachętę, z płatnych planów przez miesiąc można korzystać gratis. Darmowy plan jest specyficznym dodatkiem dla polskiego konsumenta – nie ma go w ofercie Aion na innych rynkach europejskich. Czyżby szefowie banku – a zarządza nim Karol Sadaj, autor sukcesu Revoluta w Polsce – obawiali się, że klienci nad Wisłą nie zdzierżą konta bankowego za 30 zł miesięcznie?

Osoby, które wybiorą plan „Light”, podstawowy pakiet usług dostaną za darmo, ale za pozostałe będą musieli dopłacić. Ten rachunek najbardziej więc przypomina tradycyjny model pobierania opłat przez banki. Z kolei w najbardziej wypasionym planie „All-Inclusive” wszystko, co oferuje bank, mamy w cenie pakietu. Tyle, że cena wydaje się być mocno podkręcona.

Przeczytaj też: Czy to najlepsza karta, jaką warto zabrać ze sobą na zagraniczne wakacje? Jak działa karta bezspreadowa? I czy to luksus tylko dla zamożnych klientów czy dla każdego?

Karta, wypłaty z bankomatów i przelewy za darmo. A wymiana walut no limits

Domyślną kartą do rachunków w Aion Banku jest karta wirtualna, którą można podpiąć do aplikacji płatniczych Google Pay czy Apple Pay. Ale klient może też poprosić o wydanie fizycznej karty debetowej. Użytkowanie fizycznej karty nic nie kosztuje, ale posiadacze planu „Light” zapłacą 11,99 zł za jej wydanie.

Z regulaminu korzystania z usług Aion Banku wynika, że w przypadku płatności kartą za granicą, zachowa się ona jak tzw. karta bezspreadowa. W regulaminie czytam:

„W przypadku płatności kartą debetową w innej walucie niż waluta powiązanego rachunku, bank obliczy kwotę transakcji w momencie autoryzacji do waluty rachunku przy zastosowaniu kursu wymiany banku (…) Co do zasady wewnętrzne kursy walutowe Banku to kursy międzybankowe otrzymywane od stron trzecich. Zazwyczaj wewnętrzne kursy walutowe są korzystniejsze niż kursy publikowane przez publicznie dostępne źródła”.

Wypłaty z bankomatów na całym świecie? Są za darmo (o ile operator bankomatu w dalekim kraju nie wymyśli jakiejś własnej prowizji) i bez limitu. Niestety, nie dotyczy to darmowego planu „Light”. Od października, po zakończeniu promocji „na start”, darmowe wypłaty będą do 900 zł miesięcznie, a po przekroczeniu tego limitu prowizja wynosić będzie 2%. Klient „Light” za 9,99 zł miesięcznie może wykupić pakiet darmowych wypłat z bankomatów na całym świecie.

We wszystkich pakietach są też przelewy krajowe i zagraniczne – wszystkie za darmo i bez limitów, z tym że w planach „Smart” i „All-Inclusive” Aion Bank udostępnia za darmo również przelewy natychmiastowe. Aion Bank zaznacza, że w przypadku przelewów zagranicznych mogą pojawić się jedynie opłaty tzw. banków pośredniczących, na co ten nie ma wpływu. Dotyczy to najpewniej przelewów poza Unię Europejską (SWIFT), te w ramach Wspólnoty (SEPA) nie wymagają banków-pośredników. W planie „Light” za przelew natychmiastowy trzeba każdorazowo zapłacić 4,99 zł.

Przeczytaj też: Znów proponują dożywotnią gwarancję bezpłatnego konta. Czy to etyczne? I czy można ufać bankom? Sprawdzam, czy w przeszłości dotrzymywały takich obietnic

W nowoczesnym banku, a Aion Bank za taki na pewno chce uchodzić, nie może zabraknąć usług wymiany walut. Oprócz rachunku złotowego klienci wszystkich planów mają do dyspozycji cztery subkonta walutowe: w euro, dolarach, funtach i frankach szwajcarskich. Aion Bank zapewnia, że oferuje wymianę walut bez limitu i po kursie międzybankowym.

Dobra lokata, platforma do inwestowania oraz… obniżanie rachunków za media i gwarancja najniższej ceny w necie

Przynajmniej na starcie Aion bije na głowę konkurencję ofertą depozytową. Nie ma lokat terminowych, a konto oszczędnościowe w złotych i euro (środki można wpłacać bez limitu) z miesięczną kapitalizacją odsetek. Jeśli chodzi o konto złotowe, w planie „Light” Aion płaci 1% odsetek w skali roku, w „Smart” – 1,25%, a w „All-Inclusive” – 1,5%. W przypadku konta w euro oprocentowanie wynosi odpowiednio: 0,5%, 0,75% i 1%.

A dla tych, dla których 1,5% na depozycie to mało, Aion ma ofertę inwestycyjną. Chodzi o platformę dającą dostęp do inwestycji (za pośrednictwem ETF) na globalnych rynkach. Bank nie pobiera opłat za kupno, sprzedaż i zarządzanie inwestycją. W ofercie jest kilka strategii w zależności od akceptowanego przez klienta ryzyka. Aion współpracuje z BlackRock i Vanguard. Więcej o inwestycyjnych zapędach Aion Banku pisaliśmy w ten analizie.

AKTUALIZACJA: Tutaj znajdziecie recenzję usługi inwestowania w ETF-y za pomocą platformy Aion Banku

W ofercie jest też „MoneyMax”, czyli program łączący cechy programu lojalnościowego i rabatowego. Obecnie Aion kusi „najlepszymi warunkami ubezpieczenia samochodowego – OC, AC i NNW” oraz pomocą w obniżeniu rachunków za energię, gaz i telefon (trzeba wysłać do nich e-mailem ostatnie faktury, a oni zaproponują zmianę na tańszego dostawcę – usługa urzeźbiona raczej chałupniczo).

Ciekawsza jest ostatnia usługa w ramach pakietu MoneyMax – Aion Zakupy Online. Dostępna jest tylko w najwyższym pakiecie (za 50 zł miesięcznie) i polega na tym, że wysyłasz zdjęcie potwierdzenia zakupu rzeczy (elektroniki, ubrań i innych) w sklepie internetowym – muszą być to rzeczy nowe i musisz zmieścić się w 10-dniowym terminie od zakupu – a Aion przez kolejny miesiąc monitoruje cenę tej rzeczy w tym e-sklepie. Jeśli spadnie – zrefunduje różnicę.

Ta ostatnia oferta trochę przypomina bonusy, którymi kusi polskich użytkowników inny fintech – aplikacja ZEN. Ale pomysły Aiona na zaoferowanie dodatkowych korzyści poza codziennym bankowaniem ocenimy po ich dokładniejszym przetestowaniu. Na razie nadmienimy tylko, że posiadacze darmowej wersji „Light” mają dostęp jedynie do ubezpieczenia samochodowego i możliwości obniżenia rachunków za media, ale łącznie trzeba zapłacić za „bilet wstępu” do tych dwóch usług aż 40 zł.

Czy Revolut oraz polskie banki mają się czego bać?

Pierwsza analiza oferty Aion Banku pozwala na dwa spostrzeżenia. Po pierwsze: pakiet podstawowy (dostępny za darmo) jest tak skrojony, żeby przyciągnąć użytkowników Revoluta. Karta wielowalutowa (bezspreadowa) i wymiana walut po kursie międzybankowym jest na razie bez limitu kwotowego (w najtańszej ofercie Revoluta taki próg kwotowy ostatnio został wprowadzony i wynosi 5000 zł miesięcznie), nieco wyższy niż w Revolucie jest też miesięczny limit darmowych wypłat bankomatowych bez prowizji (900 zł, w Revolucie tylko 800 zł). Do tego Aion Bank oferuje darmowe przelewy w Polsce i za granicą oraz wysokie – jak na obecne warunki – oprocentowanie oszczędności. Tego Revolut nie ma.

Po drugie: oferta dla klientów gotowych zapłacić abonament jest droga. Cena 30 zł miesięcznie za zniesienie limitu wypłat bankomatowych za granicą, dostęp do natychmiastowych przelewów międzynarodowych za darmo (przeciętny użytkownik nie potrzebuje ich zbyt często), zniesienie opłaty za dostawę fizycznej karty debetowej oraz dostęp do platformy inwestycyjnej wydaje się być wygórowana. No, w cenie jest też monitoring wycieków danych w sieci, ale zakładam, że to raczej gadżet (nie analizowaliśmy tego elementu oferty). Ambicje, by polskich klientów „czochrać” tak wysokimi comiesięcznymi opłatami, miał już Revolut, ale musiał spasować i wprowadził „kompromisowy” pakiet „Plus” za 15 zł miesięcznie.

Dla klientów banków dobrze rozwiniętych technologicznie, które mają własne e-kantory (klienci mogą mieć subkonta walutowe i wymieniać waluty w czasie rzeczywistym), porządne aplikacje mobilne, karty bezspreadowe działające na całym świecie oraz darmowe przelewy w Polsce i Unii Europejskiej (SEPA), Aion Bank chyba nie oznacza jakościowej rewolucji. OK, jest wyższe oprocentowanie oszczędności w złotych i euro, wypłaty bankomatowe za granicą za free oraz dostęp do platformy inwestycyjnej (ale takie rozwiązania część banków też już oferuje, by wspomnieć Investo od ING). No i subkonta walutowe nie we wszystkich bankach są za darmo.

Aion Bank: wysokie oprocentowanie pieniędzy to tylko marketingowa ściema?

Ale warto też pamiętać, że wysokie oprocentowanie oszczędności klient „funduje” sobie sam, płacąc wysoki, co najmniej 30-złotowy abonament. Gdybym chciał ulokować 20 000 zł na 1,25%, to dostałbym od Aion Bank nieco ponad 200 zł odsetek w skali roku po potrąceniu podatku Belki. Tymczasem na abonament wydam w tym samym czasie 360 zł, otrzymując w zamian wspomniany wyżej pakiecik usług.

Zresztą bank podaje na swojej stronie internetowej, że oprocentowanie jest promocyjne – obowiązywać będzie tylko do końca 2021 r. Od przyszłego roku zarówno konto oszczędnościowe złotowe, jak i konto w euro (bez względu na wariant planu), oprocentowane będzie na poziomie 0,05%. Wygląda więc na to, że wysoki procent oferowany dla oszczędności to bardziej marketingowa ściema niż stały model biznesowy banku. Ale kto pamięta strategię Wojciecha Sobieraja, gdy promował Alior Bank i jego cyfrowe ramię Alior Sync, nie może się dziwić.

Z analizy tabeli opłat i prowizji wynika, że w ofercie Aion Banku pojawi się jeszcze kilka usług. Będą karty kredytowe i pożyczki (w formie limitu w rachunku). Takie usługi ma już od kilku miesięcy Revolut. Ciekawe też, czym Aion będzie chciał zaskoczyć przedsiębiorców, bo na razie oferta jest w przygotowaniu.

———

WYJEŻDŻASZ NA WAKACJE? NIE ZAPOMNIJ O KARCIE WIELOWALUTOWEJ

Wyjeżdżasz na wakacje za granicę? Potrzebujesz karty wielowalutowej. To najtańsza metoda płatności za zakupy w walutach obcych. Od niedawna taką kartę oferuje m.in. kantor internetowy Cinkciarz.pl (Partner bloga „Subiektywnie o Finansach”). Dostępna jest fizyczna karta (15 zł za wydanie, bez opłat za obsługę) lub wirtualna karta (za darmo, służy do płatności w internecie oraz zbliżeniowych płatności telefonem czy zegarkiem). W obu wariantach kartą można płacić w złotych i 160 innych walutach – bez wysokich spreadów prowizji i ukrytych opłat. Zapraszam do wypróbowania karty. Konto na Cinkciarz.pl oraz wielowalutową kartę na wakacje MOŻNA ZAMÓWIĆ TUTAJ. Warto to zrobić z wyprzedzeniem, żeby karta zdążyła dotrzeć do portfela przed wyjazdem. Pod tym linkiem jest recenzja tej karty, którą zamieściliśmy na „Subiektywnie o Finansach” zaraz po jej debiucie.

———

ZAINWESTUJ CZĘŚĆ SWOICH OSZCZĘDNOŚCI Z ROBOTEM INVESTO

Na świecie ludzie, którzy nie mają ogromnych oszczędności i nie znają się na inwestowaniu, coraz częściej korzystają z robodoradców. Jak działa taki automat pomagający w inwestowaniu pieniędzy? Zapraszam do przeczytania tutaj. Jak dzięki niemu ludzie na Zachodzie inwestują pieniądze? Przeczytaj tutaj. W Polsce usługi robodoradztwa oferuje od niedawna swoim klientom ING Bank. Można z nich skorzystać, zakładając Investo za pomocą serwisu internetowego albo aplikacji mobilnej (ZAPRASZAM DO KLIKNIĘCIA W TEN LINK I POZNANIA SZCZEGÓŁÓW).

Wkrótce opiszę swoje prywatne doświadczenia z Investo po zainwestowaniu tam własnych oszczędności. Już teraz zapraszam natomiast do obejrzenia klipu wideo, w którym opowiadam, z czym to się je (dosłownie!). A także do posłuchania podcastu, w którym rozmawiam z ekspertem od robodoradców. Więcej na temat działania Investo oraz pobieranych od klientów opłat napisałem tutaj.

———

PROWADZISZ MAŁY BIZNES? SPRÓBUJ GO ROZWINĄĆ Z FINTECHEM ZEN

Zamiast konta firmowego w banku (albo obok niego) możesz mieć inne – w fintechu. Rozważ aplikację ZEN oferującą wielowalutowe konto z kartą do bezspreadowych zakupów na całym świecie, bardzo wygodną i prostą w obsłudze aplikację mobilną, program cashback (dzięki któremu można odzyskać część pieniędzy z zakupów firmowych) oraz przedłużoną o rok gwarancję na opłacone kartą ZEN towary.

Poza tym ZEN to „wjazd” do systemu, dzięki któremu przyjmiesz płatność od swoich klientów w dowolnej formie – kartą płatniczą, BLIKiem, a także za pomocą PaySafeCard, Trustly, WebMoney, Skrill, Neosurf… Możesz więc bez obaw oferować swoje produkty lub usługi na całym świecie (a platformę do płatności łatwo zintegrujesz z CMS-em swojej strony internetowej). Do tego błyskawiczne rozliczanie transakcji, które trafiają od razu na zbiorcze konto w ZEN – pieniądze możesz wydać natychmiast. Nie za tydzień, ani za dwa, tylko od razu.

ZEN pobiera comiesięczny abonament (tutaj szczegóły wszystkich wariantów), ale przez miesiąc można wypróbować aplikację za darmo. Z kodem SOZEN – przez dwa miesiące. Żeby spróbować, trzeba SKORZYSTAĆ Z TEGO LINKU. Więcej o funkcjach aplikacji było w recenzji na „Subiektywnie o Finansach”, gdy wchodziła na rynek. Polecam też artykuł o ZEN Buddies, jednej z najciekawszych funkcji tej aplikacji, A także felieton o tym, gdzie jest ten moment, w którym przestajesz w ogóle potrzebować tradycyjnego banku.

———

PRĄD W TELEFONIE, CZYLI Z TĄ APKĄ WYGODNIE OBNIŻYSZ RACHUNKI 

Jeśli mieszkasz we Wrocławiu, to już dziś możesz skorzystać z możliwości kontrolowania swoich wydatków na prąd! Trójmiejska firma Fortum – renomowany, pochodzący ze Skandynawii sprzedawca energii – oferuje rozwiązanie „Prąd w telefonie”, dzięki któremu – w powiązaniu z inteligentnym licznikiem w Twoim mieszkaniu – możesz bardzo łatwo kontrolować swoje wydatki na prąd, obniżyć rachunki za energię i wygodnie doładowywać konto w czasie rzeczywistym. Samcik testował to na własnej skórze. Z propozycji dołączenia do tej innowacji możesz skorzystać KLIKAJĄC TEN LINK

Subscribe
Powiadom o
98 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Danek
3 miesięcy temu

Fajnie, ze na rynku pojawia sie cos nowego. Co by nie, tym bardziej, ze ostatnio byla posucha z nowosciami. Banki raczej zniklaly/zwijaly sie, niz oferowaly nowosci. Szkoda tylko, ze to taki Revolut bis. Ale w sumie konkurencji nigdy za wiele.

BdB
3 miesięcy temu

Jak się toto otwiera, jak weryfikują tożsamość, wymagają foto dokumentu?

Don Q.
3 miesięcy temu
Reply to  BdB

Tak, ja wybrałem wersję na paszport, foto tutaj też było, ale tylko dla dostania się do NFC; potem selfie — i to wszystko.

Zjawa
3 miesięcy temu
Reply to  BdB

Zdjęcie obu stron dowodu, selfie weryfikowane głosem i ruchem, + weryfikacja dowodu, która przynajmniej w jednym przypadku się wykłada.

Don Q.
3 miesięcy temu
Reply to  Zjawa

Aha, to ciekawe, na paszport biometryczny selfie było proste, bez głosu i ruchu. Dodatkowo jakoś tak lepiej się można czuć podstawiając pod obiektyw kamery paszport, a nie dowód… Ale też zgaduję, że masz stary dowód, pewnie w wersji NFC działa to jeszcze inaczej.

Last edited 3 miesięcy temu by Don Q.
Krzysztof
3 miesięcy temu
Reply to  Don Q.

hehe, zrobiłem weryfikację na dowód , czytał tekst translator googla i mrugałem tylko i aktywowali hahah

Don Q.
3 miesięcy temu
Reply to  Krzysztof

Google Translator założył konto! 😆
Czy to tak dobrze o nim świadczy, czy tak źle o algorytmach Aion… 😉

Krzysztof
3 miesięcy temu
Reply to  Don Q.

raczej źle świadczy o Aion banku…

Lesko
3 miesięcy temu

Nowe przedsiębiorstwa są potrzebne bo jest nadzieja na innowację i postęp. Niektóre obecne banki mają 20-30 letnie systemy informatyczne, czasami nawet można zobaczyć jeszcze dyskietkę czy drukarkę igłową. Takie banki nie mają motywacji do postępu bo postępują zgodnie z zasadą że „jak działa to po ruszać”. A nawet jakby chcieli coś zmodernizować to gdzie znajdą odważnego do grzebania w 20 letnim kodzie.

krzysztof
3 miesięcy temu

Szczerze to bank nie oferuje nic ponad to co oferuje wiekszosc bankow, czesto za darmo lub za mniej…wymiana walut czy wyplata z bankomatow za granica to dla wiekszosci ulamek rocznych obrotow, a cala reszta to albo sciema marketingowa albo to samo mozna miec w innych klubach/kontach cashbackowych…
nie wiem co mialoby mnie sklonic do zalozenia tam konta

RobertS
3 miesięcy temu

z kodem karta debetowa do darmowego pakietu bez opłat, ale…trzeba zasilić konto kwotą 11,99 zł, pobiorą i zwrócą w ciągu dwóch dni; zamiast (przy zamówieniu karty) tego wywala komunikat „ups, coś poszło nie tak” – ale wyjaśniłem na czacie

Wojtek
3 miesięcy temu

A mają polski IBAN? 😉

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Wojtek

Mają 🙂

Ola
3 miesięcy temu

1-1.5% odsetek finansowanych z oplaty za korzystanie z rachunku…. To, że suweren nie jest zbyt rozgarnięty w kwestiach finansowych jest oczywistą oczywistością ale z punktu widzenia tego „banku” pomysł niezły… Ciekawe ile osób się na to niabierze…

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Ola

Ciekawe zagadnienie. Wojciech Sobieraj zapewne liczy na przyciągnięcie „grubej kasy”, czyli ludzi, którzy przyniosą 100k i więcej. Przy dużej kasie opłata za rachunek się zwraca 🙂

ZAQ
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Ja bym nie powierzył 100k jakiemuś bankowi „z aplikacji”.
Z drugiej strony ludzie „inwestowali” w Amber Gold, więc pewnie wielu nie będzie miało żadnych oporów.

matipl
3 miesięcy temu

Nic nowego. A najpóźniej za rok podniosą opłaty jak inne fintechy, jak już przekroczą pewien pułap, a wkład na start biznesu zacznie się kończyć.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  matipl

Zapewne będzie jak w Revolucie – powolne ograniczanie darmowego pakietu. Pytanie czy nie będą musieli – jak Revolut – wprowadzić czegoś pomiędzy tym pakietem za 30 zł miesięcznie, a darmowym

Pawel
3 miesięcy temu

Mam revolut, curve oraz dwa konta. Po co więcej, korzystam z tego co jest

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Pawel

Tak, to jest największe ryzyko tego Aiona: że każdy fan bankowości w smartfonie ma już jakąś aplikację. Ale 1,5% oprocentowania może przyciągać

Paweł
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Nie, bo nie moim zdaniem nikt nie będzie trzymać tam jakieś większej kasy, a załóżmy 10k się włoży to dla zysku na czysto około 10zł za miesiąc kto by ryzykował bujać się gdzieś za granicą

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Paweł

A dlaczego nie będą trzymać tam większej kasy? To normalny bank, z licencją, tyle że belgijską…

Paweł
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Bo choćby człowiek ma złe doświadczenia z czymś internetowym, poza PL… czasem jaja z curve, czasem jaja z revolut… wrzuci podświadomie w jeden worek i ma gdzieś ciułać tam kasę

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Paweł

Fintechowość nie skłania do zaufania? 😉

Mirek
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Kasę można trzymać, ale nie dla procentów. W planie all-inclusive, przy wkładzie 100k, po roku, po odliczeniu podatku i abonamentu dostajemy 615 złotych jeżeli dobrze liczę. W darmowym planie jest lepiej, dostaniemy 810 złotych. I teraz pytanie kogo takie kwoty satysfakcjonują? Jedyna grupa która przychodzi mi do głowy to ludzie na emeryturze, ale oni nie są zbyt przychylni technicznym nowinkom.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Mirek

No fakt, nawet przy 100k to nie są jakieś kokosy. Chociaż z drugiej strony ludzie często mają takie pieniądze dlatego, że w przeszłości walczyli o każdy grosz

syn_Kornela
3 miesięcy temu
Reply to  Mirek

Młodzi, ambitni w rurkach za 100k kupią coiny i za rok będą mieli 50k

Jakub
2 miesięcy temu
Reply to  syn_Kornela

Mówisz o tych co kupili btc po ponad 50k $ 😉

Radek
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Nie każdy zna belgijski 😉 by pisać reklamacje do nadzoru. I na rozprawy sądowe dojechać też daleko gdyby kasa znikła kub została zamrożona

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Radek

Myślę, że z frytkami belgijskimi w dłoni można napisać po angielsku do tamtejszego BFG 🙂

Don Q.
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Ale tu sytuacja jest inna, niż w przypadku Revolut czy Curve, gdyż Aion działa w Polsce poprzez oddział Aion Bank S.A. Spółka Akcyjna Oddział w Polsce z siedzibą w Warszawie, pod adresem: ul. Dobra 40, 00-344 Warszawa, wpisany do rejestru przedsiębiorców prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla m. st. Warszawy w Warszawie, XII Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, pod numerem KRS: 0000807333, REGON: 384549659, NIP 1080023480. Czyli jest tak samo belgijski, jak BZ WBK/Santander Bank Polska hiszpański. Wprawdzie polski oddział Santandera korzysta z polskiego systemu gwarancji depozytów, a polski oddział Aiona z belgijskiego — jednak oba są polskimi oddziałami działającymi wg art.… Czytaj więcej »

BdB
3 miesięcy temu
Reply to  Radek

Mylisz się. W razie problemów uderza się do swojego nadzoru czyli do KNF, on skontaktuje się z belgijskim.

Radek
3 miesięcy temu
Reply to  BdB

Póki co nie przechodziłem tej ścieżki, więc nie jestem obeznany. Dzięki za info.

msw
3 miesięcy temu
Reply to  Radek

Nie ma języka belgijskiego. To kraj dwujęzyczny używający francuskiego i niderlandzkiego/flamandzkiego.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  msw

Myślę, że to był żart. Najlepiej brzmiałby opowiedziany po szwajcarsku 😉

Radek
3 miesięcy temu
Reply to  msw

stąd emotka z uśmiechem. Nie wiem jak bardziej można pokazać że to żart?

syn_Kornela
3 miesięcy temu
Reply to  Paweł

Właśnie jedyny sens otwierania tam konta to wrzucenie 400 tys. do końca roku na konto oszczędnościowe. Są promocje gdzie ten najwyższy pakiet będzie kosztował 25 zł przez 6 miesięcy,a potem gdy obniżą oprocentowanie konto do piachu.

mr07
3 miesięcy temu
Reply to  syn_Kornela

Wygląda, że dla wielu osób to będzie właśnie taki scenariusz.

Michał
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

To co może i powinno przyciągać jest mega tanie inwestowanie do ETFów (w ramach robo-doradztwa). Napiszecie o tym proszę więcej w następnym artykule? – (jak wyglądają portfele, jakie ETFy, jak to jest z podatkami …)
Czyli dla mnie to jest bardzo dobra oferta, dlatego że Aion oferuje inwestowanie do portfeli złożonych z ETF za 50 (lub 30) złotych miesięcznie + reszta usług jest za darmo.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Michał

Jeśli to są porządne portfele – może być OK. Testuję :-). Ale przypominam, że w Finax opłata wynosi 1,2% rocznie, dopiero przy wysokich kwotach inwestycji te 30 zł w Aion staje się bardziej atrakcyjną finansowo opcją, niż np. Finax

Marmak
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

1,5% ale do konca roku. Poza tym gwarantuje depo belgijski odpowiednik BFG , a wiec nie podlega to prawu polskiemu i to gwarantuje w pewnym zakresie (spojrzcie w regulamin). Wiec tu jest moim zdaniem spore ryzyko wrzucac wieksza kase. Patrzac globalnie na ta oferte, to sceptycznie do niej podchodze. Netflix nie odniosl w naszym kraju sukcesu, tutaj moze byc podobnie.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Marmak

Tak, oba Pańskie zastrzeżenia są w naszej recenzji i podzielam obawy, że może to być bank dość niszowy

Maciek
3 miesięcy temu

Rynek jest już podzielony. Może skorzysta z tego kilkadziesiąt tys ludzi i to max. Wszyscy mamy revoulty, aplikacje bankowe, cinkciarze itp. Kolejny osiedlowy spożywczak pomiędzy Lidlem, Biedronką, Żabką, czy Dino. Bez szans.

ETF
3 miesięcy temu
Reply to  Maciek

Pomijacie zupełnie ETFy. Jak ktos chce inwestowac w indeksy gield zagranicznych (Investo tego nie oferuje :P) to 30 zl to niewiele. Teraz mozn to robic przez biura maklerskie z duzo wiekszymi prowizjami

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  ETF

No, w mBanku, eToro można za darmo albo tanio. W ETFmatic też (to jest zresztą już własność Aion). Więc nie wiem czy te 30 zł to tak mało. W Finax jest 1,2% rocznie, co przy kwocie inwestycji 20.000 zł oznacza 240 zł rocznie. Konto w Aion przez rok to 360 zł.

zeco
3 miesięcy temu
Reply to  Maciek

każda polska działalność biznesowa jest wartościowa i ma szanse, zaplutym malkontentom reakcji mówimy stanowcze nie…..:)

BdB
3 miesięcy temu
Reply to  zeco

Ale podatki zapłacą w Belgii.

Mirek
3 miesięcy temu

A ja dla odmiany jestem optymistą i Aionowi kibicuję. Nie od razu Kraków zbudowano, liczę że oferta będzie rozszerzana. W porównaniu z Revolutem dostajemy polskie numery kont i dla odmiany belgijską zamiast litewskiej licencję (mam nadzieję, że postarają się też o polską). Dostęp do darmowych inwestycji to też fajna sprawa, w Revolucie (mimo że płacę za konto) jest chyba tylko 5 darmowych transakcji w miesiącu plus dodatkowa miesięczna opłata za zarządzanie (inna sprawa że faktycznie nie inwestuję dużo i opłaty w Aionie by mi się nie zwróciły). Mam płatne konto w Revolucie (plan Standard), płatne w Zen (najniższy plan żeby… Czytaj więcej »

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Mirek

Panie Mirku, ale oni nie chcą żeby Pan miał darmowy pan tylko płatny :-). Co do oferty inwestycyjnej – zgoda. Próbuję ją przetestować i to może być element, który da im przewagę

syn_Kornela
3 miesięcy temu
Reply to  Mirek

Polska licencja nie jest mi do niczego potrzebna.

Przemo
3 miesięcy temu

Klienci są już rozdysponowani. Revolut rządzi. Ja go przynajmniej nie zamierzam zamieniać. Są też inne patenty. Generalnie na wszystko jest już jakiś „patent”, i tylko trzeba się sprawnie obracać pomiędzy tymi wynalazkami. Przy odrobinie wiedzy nawet $1 posiadane w crypto można praktycznie bezkosztowo przenieść w czystą gotówkę na Revolucie (i nie tylko), korzystając z jednego praktycznie darmowego pośrednika. Lawiny zapisów im nie wróżę, chyba że jak Blackcatcard będą rozdawać po 40 Euro obu stronom programu afiliacyjnego, czy jak niemiecki N26 po 50 Euro na niemieckich kodach poleceń), ewentualnie Bison po 15 Euro, czy Nuri obecnie po 30 Euro. Przy czym… Czytaj więcej »

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Przemo

Program poleceń na pewno będzie wypasiony, ale pytanie czy tu jest coś, co może odciągnąć ludzi od Revoluta. Bo jak ktoś jest w porządnym banku, to wydaje mi się, że Aion nie jest przełomową ofertą. Dla banków spoza top 5 najbardziej rozwiniętych technologicznie – już tak

BdB
3 miesięcy temu

Dwa pytania:
1. czy są konta wspólne?
2. BIN mają polski czy belgijski?

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  BdB

Konta wspólnego chyba nie mają, a co do kod, to nie bardzo rozumiem czy chodzi o BIC/SWIFT czy IBAN?

BdB
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

BIN czyli pierwsze 8 cyfr karty

Last edited 3 miesięcy temu by BdB
Don Q.
3 miesięcy temu
Reply to  BdB

Numery są z rozpoznawanego jako polski Debit MasterCard zakresu numerów zaczynających się od 5374131750–5374132249.
Te 8 cyfr to jakiś mit, np. niemieckie karty Aion to zakres 5374130500–5374131749 — zauważ więc, że tzw. BIN 53741317 może oznaczać zarówno kartę widzianą jako niemiecka, jak i jako polska.

BdB
3 miesięcy temu
Reply to  Don Q.

Czyli już 10 cyfr, a jeszcze nie tak dawno wystarczyło 6. Dzięki.

Last edited 3 miesięcy temu by BdB
Mario
3 miesięcy temu
Reply to  BdB

Każda waluta inny nr konta. Karta debetowa tylko do PLN.

Maciek
3 miesięcy temu

„Aion przez kolejny miesiąc monitoruje cenę tej rzeczy w tym e-sklepie. Jeśli spadnie – zrefunduje różnicę.”

Nie jest to prawdą! Bank sam niczego nie zwraca, on tylko próbuje przekonać do tego sprzedawcę.
Według regulaminu, wcale nie obiecują że uda się cokolwiek wywalczyć, a tym bardziej nie gwarantują wyrównania do niższej ceny nie tylko rynkowej (co oferują niektóre firmy przez X dni po zakupie), ale nawet z tego samego sklepu.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Maciek

A tak, prawda, skoryguję to. Testuję tę funkcję, być może będzie osobna jej recenzja.

Bartek
3 miesięcy temu

Jeśli komuś zależy przede wszystkim na inwestowaniu w ETF-y to może wziąć pakiet Light, dokupić za 20 zł opcję inwestowania i jeśli ten ktoś dysponuje kasą większą niż 20 tys. zł to Finax z każdą złotówką ponad 20k dostaje mocniej po tyłku. Przykład: Aion – roczny abonament 240 zł (12×20 zł), wkładamy na ETF-y 50k. W Finaxie przy opłacie 1,2% jesteś biedniejszy o 600 zł a w Aionie – 240 zł.

Sławek
3 miesięcy temu
Reply to  Bartek

A po co płacić skoro można inwestować w ETF „za darmo” bez płacenia komukolwiek prowizji lub opłaty miesięcznej? A Opłata w Finax to żart delikatnie mówiąc.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Sławek

No, inwestując przez biuro maklerskie płaci się prowizje od zleceń, a czasem i za prowadzenie rachunku. I trzeba umieć sobie urzeźbić portfel, choćby prosty. I go potem rebalansować. Dla nas to proste, ale dla 90% ludzi – niekoniecznie

Zjawa
3 miesięcy temu

Plusy: polski iban, wymiana walut (pytanie jak kursy w aion mają się do alior kantor), apka nie blokuje się na androidach z root, szybka odpowiedź obsługi Minusy: bank to apka i dodatki (podobnie jak N26, nie wiem na ile strona pozwala na kontrolowanie pełni funkcji), niedopracowany proces rejestracji (na CEIDG bez stałego adresu wykonywania działalności gospodarczej się wykłada, pewnie nie jest to jedyny taki przypadek), opłata za kartę debetową, nieskoordynowane działania obsługi (3 telefony w sprawie jednego zgłoszenia, pewnie wygląda to lepiej gdy człowiek ma już konto) Ogólnie kibicuje, ale na razie jeszcze jest w wieku dziecięcym i ma trochę… Czytaj więcej »

Don Q.
3 miesięcy temu
Reply to  Zjawa

„na CEIDG bez stałego adresu wykonywania działalności gospodarczej się wykłada” — ach, to może o to chodziło!
W końcu się zarejestrowałem jako bezrobotny…

Zjawa
3 miesięcy temu

Pierwsze wrażenia z Aion – dobre kursy (nie wiem czy lepsze od Revolut, ale na pewno lepsze od Alior Kantor), ale karta wirtualna do konta rozlicza tylko z głównym rachunkiem w PLN, nie widzę możliwości dodania karty do rachunków walutowych.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Zjawa

Ta karta działa jak bezspreadowa – jest do konta złotowego, ale rozlicza po kursie międzybankowym, nie trzeba więc zasilać rachunków walutowych

Don Q.
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Czyli jak mamy np. euro i chcemy gdzieś zapłacić w euro, to środków nie ściągnie automatycznie z konta euro, jak to jest w Revolucie i już wielu polskich bankach? W takim razie to spora wada, przeoczyłem to…

Admin
3 miesięcy temu

No tak, w przypadku aplikacji, która oferuje fajne możliwości gromadzenia walut obcych niemożność zakupu waluty awansem i wydania kartą np. za kilka miesięcy jest pewnym niedociągnięciem

aaaa
3 miesięcy temu

Niestety proces zakładania konta nie uwzględnia możliwości prowadzenia własnej działaności bez miejsca stałego wykonywania działalności. Uparcie prosi o NIP celem zweryfikowania miejsca prowadzenia działalności w CEIDG, którego tam nie ma i nie jest obowiązkowe jego wskazywanie. W efekcie konta nie założysz bo bank zasłania się procedurami prania (WTF?)

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  aaaa

Uuu, ale kicha

Zjawa
3 miesięcy temu
Reply to  aaaa

Podobno mieli sporo zgłoszeń na ten temat – może za jakiś czas to poprawią (szczególnie prawdopodobne jeśli wystartują z oferta dla JDG). W tej chwili pozostaje się rejestrować jako bezrobotny…

Don Q.
3 miesięcy temu
Reply to  Zjawa

Tylko wtedy strach trochę przelewać tam większą kasę (na to konto oszczędnościowe), mogą podejrzewać, że to jakieś pranie pieniędzy…

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Don Q.

Revolut notorycznie tak podejrzewa 😉

Przemek
3 miesięcy temu

Wtopa ! aplikacja nie tylko nie obsługuje języka polskiego, do tego zawiesza się, a po przejściu przez bardzo dobrze zrobioną weryfikację tożsamości niestety nie wyświetla oferty zgodnej z promowaną bo Light okazuje się płatny 3,9 EUR m-c. Panie Maćku może interwencja? jakieś wyjaśnienie od banku Pan wyciągnie?

Don Q.
3 miesięcy temu
Reply to  Przemek

Przed instalacją trzeba ustawić język Androida na polski (po instalacji można przywrócić); wtedy uda się zainstalować wersję polskiego oddziału z polską ofertą.

Zjawa
3 miesięcy temu
Reply to  Don Q.

Na Brytyjskich ustawieniach językowych też da się zainstalować/zarejestrować do polskiej oferty i planu Light. Język aplikacji jest wtedy mieszany (i przy instalacji i w czasie używania), nie wiem czy przez niedoskonałą lokalizację aplikacji, czy przez mieszanie się języka aplikacji i wybranego kraju/języka.

Don Q.
3 miesięcy temu
Reply to  Zjawa

Aha, no tak, ja miałem angielski United States i na tym zainstalowało mi wersję belgijską (angielskojęzyczną); pomogło odinstalowanie, zmiana języka na polski, ponowne zainstalowanie i założenie konta, a następnie przywrócenie języka angielskiego (apka nadal działa po polsku).

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Przemek

Panie Przemku, miałem to samo. Jak ktoś miał aplikację zainstalowaną przed polskim debiutem, to może założyć w jej ramach tylko „belgijskie” konto. Trzeba wyrzucić „belgijską” aplikację ze smartfona i jeszcze raz ściągnąć „polską” ze sklepu.

hans
3 miesięcy temu

Czy jak skończę płacić abonament to rozwiązanie umowy i przepadek środków poprzez brak świadczenia usługi? 😀

Większa konkurencja plus nowe pomysły jak najbardziej na tak.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!