25 listopada 2020

Karta wielowalutowa z ekspresowym cashbackiem, przedłużoną gwarancją i zwrotem kasy, gdy coś pójdzie nie tak. Tym ZEN chce zawstydzić Revoluta w Polsce i Europie

Karta wielowalutowa z ekspresowym cashbackiem, przedłużoną gwarancją i zwrotem kasy, gdy coś pójdzie nie tak. Tym ZEN chce zawstydzić Revoluta w Polsce i Europie

Kilka tygodni temu opisywaliśmy debiut karty wielowalutowej Cinkciarz.pl, zastanawiając się, czy może ona zagrozić takim tuzom, jak Revolut, czy Twisto. Sporą szansę na to, żeby przynajmniej „zawstydzić” dużych graczy, ma kolejny debiutant – wchodząca dziś na rynek aplikacja ZEN. Karta wielowalutowa z wygodną aplikacją to pikuś. Ale obiecują też błyskawiczny cashback, przedłużoną gwarancję za darmo i zakupowe assistance, gdy coś pójdzie nie tak. Nie byłbym sobą, gdybym nie potestował 

Odkąd Revolut zrobił na polskim rynku karierę jako niebankowa – i w podstawowej wersji wciąż darmowa, choć już powoli od tej darmowości odchodząca – aplikacja do wygodnego płacenia, banki muszą bardziej się starać, żeby utrzymać lojalność swoich klientów. Ale nie tylko jeden Revolut im zagraża. Przez chwilę wydawało się, że porównywalną karierę na polskim rynku zrobi Twisto (ale nie jest to dziś takie pewne, bo przestało być tanie).

Zobacz również:

Ciekawą „niebankową” opcją na codzienne kupowanie może być w niedalekiej przyszłości Cinkciarz.pl, który ma dużą bazę klientów „walutowych” i już zaczął myśleć o tym, żeby się nimi zaopiekować bardziej wieloaspektowo. Moim zdaniem swoją kartę wypuści też niebawem Allegro, które ostatnio weszło w kredytowanie zakupów (dzięki usłudze Allegro Pay) i robi wszystko, żeby jak najgłębiej wbić się w życie swoich użytkowników.

Klientów zbierają też pracowicie aplikacje takie jak DiPocket, Igoria, Monese, czy – działająca na trochę innych zasadach – Curve (tutaj nie ma żadnych usług dodatkowych, poza „przedłużaczem” wielowalutowym, ale za to działającym jak złoto). Zapewne przetrwają tylko najsilniejsi marketingowo, oferujący najwygodniejsze aplikacje i mający w sobie „to coś”, co odróżni ich od konkurencji.

Dziś na rynku zadebiutowała kolejna niebankowa aplikacja – ZEN. Firma ma siedzibę w Polsce, ale zezwolenie na działalność finansową (licencja pieniądza elektronicznego) otrzymała na Litwie. Zaoferowała właśnie pakiet cyfrowych usług: karta płatnicza z kontem wielowalutowym i aplikacją mobilną. W cenie jest bezspreadowa wymiana walut, program lojalnościowy i usługi ubezpieczenia zakupów.

Twórcą tego przedsięwzięcia jest Dawid Rożek, który wcześniej „urzeźbił” znaną platformą do sprzedaży gier online G2A.com (20 mln klientów w wielu krajach). ZEN ma powtórzyć ten sukces – już na starcie chce podbić 32 kraje, a jej domyślnym językiem jest angielski.

Czym ZEN chce się wyróżnić na tle milionów aplikacji do płacenia?

Oczywiście, nie byłbym sobą, gdybym od razu pierwszego dnia się nie zarejestrował i nie potestował. Ale zanim powiem Wam, czy Revolut ma się czego bać, dwa słowa o tym, czym ZEN ma zamiast się wyróżnić wśród wielu aplikacji do płacenia w sklepach stacjonarnych oraz w internecie.

Na pierwszy rzut oka – nic nowego pod słońcem. W ramach ZEN dostajemy konto wielowalutowe, które możemy wygodnie doładować za pomocą BLIK-a, przelewu bankowego oraz karty płatniczej. Do tego jest karta plastikowa (do zakupów w sklepach) oraz wirtualna (do zakupów w internecie, czy opłacania abonamentów). Zakupy są bez prowizji, opłat i spreadów, niezależnie od waluty – są rozliczane po kursie Mastercarda.

Jest też – to już nie jest standard w pozabankowych aplikacjach – program cashback pozwalający odzyskać kilka procent wartości zakupów. Żeby dostać zwrot, trzeba kupić coś w internecie klikając link do cashbacku, a potem zapłacić zań kartą ZEN.

Na pierwszy rzut oka wysokość zwrotów nie różni się szczególnie od tego, co mają w ofercie inne platformy cashbackowe. Takie np. goodie dokłada też gazetki, kupony promocyjne, listy zakupowe i inne gadżety pomocne w zakupach. Ale w ZEN obiecują, że pieniądze w ramach cashbacku będą wracały na konto szybciej, niż u konkurencji – w ciągu kwadransa. Nazywają to „instant cashback”. Przetestuję i dam znać czy rzeczywiście jest taki „instant”.

Są też dwa inne gadżety, którymi ZEN chce się wyróżnić. Pierwszy to możliwość szybkiego odzyskania pieniędzy po nieudanym zakupie (coś a la chargeback, ale działający znacznie szybciej). Drugi – przedłużona o dodatkowy rok gwarancja dotycząca zakupów nowego sprzętu, opłaconych kartą ZEN (to podobna gwarancja do tej, którą nam oferują np. w elektromarketach za równowartość 10-15% ceny towaru).

Jeśli chodzi o pierwszy z tych gadżetów, to też jeszcze nie zdążyłem go przetestować, ale wygląda to, jak takie assistance zakupowe. Wybieram określoną transakcję z historii w aplikacji, klikam ikonkę „uzyskaj zwrot pieniędzy”, wyłuszczam w specjalnym okienku problem i ewentualnie załączam dokumenty (przykładowo zdjęcia uszkodzonego sprzętu). Zespół ludzi (albo robotów?) zatrudnionych do rozkminiania takich problemów ma zrobić tak, żebym dostał kasę z powrotem. Czy to działa? Sprawdzimy.

Jeśli zaś chodzi o przedłużoną o rok gwarancję, to jest to polisa od firmy AXA, która generalnie działa w przypadku awarii sprzętu po upływie gwarancji. Jest tam trochę wyłączeń, np. polisa nie zadziała, jeśli sprzęt zepsuje się z powodu awarii dostaw prądu (jakieś przepięcie itp.), jeśli jest źle konserwowany, albo jeśli miał wadę „wrodzoną”. No, ale darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda.

Wchodzenie na pokład i odwieczny dylemat nieufnego internauty

Dobrą stroną ZEN jest dość szybki i nieskomplikowany sposób przyjmowania użytkownika „na pokład”. Na początku podaje się numer telefonu i kod SMS wysłany na ten numer. Potem ustalam hasło i e-mail, podaję swój adres, a na końcu jest potwierdzenie tożsamości za pomocą dowodu, paszportu albo karty pobytu. Trzeba zrobić zdjęcie obu stron dokumentu, a potem swojej twarzyczki. W moim przypadku potwierdzenie samcikowatości zajęło jakieś pół minuty (dostawcą usługi jest iDenfy).

Tutaj oczywiście pojawia się dylemat: czy przekazywanie zdjęć np. dokumentu tożsamości (jego obu stron) bliżej nieznanemu fintechowi i niezbadanej reputacji i nieustalonych standardach bezpieczeństwa danych jest komfortowe. No, ale to już zależy od indywidualnego podejścia każdego z nas do przekazywania zdjęć i skanów dokumentów na zewnątrz.

Doładowanie konta ZEN jest nieskomplikowane (BLIK, przelew, karta płatnicza), ale trzeba pamiętać, że jest to konto w brytyjskim banku. A więc ewentualne przelewy poza aplikację są de facto bolesnymi dla portfela przelewami SWIFT (nie licząc darmowych przelewów, o czym dalej). Oczywiście w ramach aplikacji przelewy „chodzą” błyskawicznie i za darmo (jak każde inne przelewy w ramach jednej aplikacji albo np. w ramach BLIK-a).

————————–

POSŁUCHAJ PODCASTU „FINANSOWE SENSACJE TYGODNIA”

W najnowszym odcinku podcastu „Finansowe sensacje tygodnia” rozmawiamy z ekspertem od wyciskania o tym, jak wycisnąć ostatnie soki z Black Friday. Niektórzy obstawiają rabaty przy kasach, inni – kody rabatowe w internecie. Jeszcze inni szykują się na zakupy z kartami płatniczymi, w których znajduje się możliwość zwrotu części pieniędzy za zakupy. Jeszcze inni zakładają konta w platformach cashbackowych. Co się bardziej opłaci? Jak zmaksymalizować zyski? Na co uważać w Black Friday i nie tylko?  Podcast do odsłuchania tutaj

————————–

Koniec darmowej fintechowości? Spokój ZEN nie jest za friko. ZEN kosztuje

Zła wiadomość: to wszystko nie jest za darmo. Darmowy jest tylko 30-dniowy okres próbny, potem włączają się opłaty, co najmniej 0,99 euro miesięcznie (czyli niecałe 5 zł, podobnie jak przeciętne konto bankowe).

Za to jedno euro miesięcznie można korzystać z ograniczonej palety usług. Owszem, jest 20 subkont w najpopularniejszych walutach z możliwością bezspreadowej wymiany, ale tylko do 5.000 euro miesięcznie (potem włącza się spread rzędu 0,3-0,4%). Jest też możliwość wykonania dwóch przelewów w euro (systemem SEPA) oraz jednego w innej walucie (SWIFT) za darmo (potem płaci się 10 eurocentów za SEPA i 3 euro za SWIFT).

W najtańszym pakiecie można mieć tylko jedną fizyczną kartę (na szczęście jej dostawa jest darmowa) oraz trzy wirtualne, zaś darmowe wypłaty z bankomatów na całym świecie są możliwe tylko do równowartości 300 euro.

Ograniczone są też usługi ochrony w przypadku zakupu trefnego towaru za pomocą karty ZEN (można składać jedną reklamację chargebackopodobną miesięcznie), a także przedłużonej gwarancji (suma ubezpieczenia tylko do 1.500 euro na wszystkie urządzenia elektroniczne i AGD zakupione w ciągu roku).

Droższy pakiet kosztuje 4,99 euro miesięcznie, tam limity są wyższe albo w ogóle są zniesione (są też dwa pakiety usług dla firm, którym przyjrzę się później, być może porównując je z tym, co dla przedsiębiorców oferuje Revolut). Porównując jednak limity i dostęp do podstawowych usług można powiedzieć, że usługi ZEN są konkurencyjne.

Wydaje mi się, że będąc typowym konsumentem trzeba się mocno spocić, żeby robić zakupy powyżej 5.000 euro miesięcznie, a nawet jeśli się to zdarzy, to „dodatkowy” spread będzie niewysoki. Wypłaty z bankomatu są w ZEN dość mocno limitowane, a opłata za przekroczenie to aż 1,5% od wartości wypłaty. Ale za to jest możliwość darmowego przelewu SEPA i SWIFT. Przedłużona gwarancja jest trochę „marketingowo napompowana”, ale za to darmowa (czyli w cenie pakietu).

Byłbym zapomniał:  Nie ma najmniejszego problemu, żeby kartę ZEN – zarówno tę wirtualną, którą mogę wyrobić w ciągu 5 sekund, jak i tę plastikową, która przybędzie pocztą za kilka dni – „zapakować” do smartfona w ramach Apple Pay i Google Pay.

Czytaj też: Chciałem zapłacić za hotel za granicą i uniknąć spreadów. Byłem „uzbrojony po zęby”, a jednak przegrałem. Co poszło nie tak?

Czy ZEN zawstydzi Revoluta i Twisto?

Ogólnie rzecz biorąc ZEN jest dość ciekawą alternatywą dla Revoluta (choć ten wprowadził ostatnio kilka nowości, którymi uciekł konkurencji), czy Twisto (w porównaniu z tą aplikacją ZEN-owi brakuje mechanizmu odroczonej płatności). Kilka miesięcy temu skrytykowałbym też obowiązkowy abonament, ale w czasach, gdy banki coraz rzadziej są darmowe 5-złotowa opłata być może nie będzie już tak zaporowa. Pytanie, w jakim tempie można ją „odzyskać” cashbackami.

To oczywiście sprawdzę w najbliższych tygodniach. Bankowcom radzę, by się ZEN-owi przyglądali, bo pakiet usług, który zaoferowała aplikacja jest dość zgrabny i fajnie opakowany od strony marketingowej. Ale to oczywiście tylko pierwsze wrażenie, bo w najbliższych tygodniach powiemy ZEN-owi „sprawdzam” na wirtualnych łamach „Subiektywnie o finansach”.

Zdjęcie tytułowe: Mika Baumeister/Unsplash

Subscribe
Powiadom o
42 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
krzysztof
4 miesięcy temu

wszystko to jest fajne, moze i potrzebne jest tylko jeden problem:twisto, revoult,zen,cinkciarz, itp itd oferuja z grubsza to samo.Roznice sa minimalne.W zwiazku z tym przecietny czlowiek albo nie potrzebuje takiego dodatku( bo wiekszosc tych funkcji daje mu juz konto w banku) albo potrzebuje najwyzej jednego i to raczej do uzytku okazjonalnego.W zwiazku z tym pytanie czy kolejne fintechy oferujace wariacje tego samego moga liczyc na taki naplyw aktywnych klientow by przekroczyc prog krytyczny i zaczac zarabiac?zaczynam watpic, zwlaszcza widzac,ze taki revoult ma klientow sporo,ale z ich aktywnoscia jest duzo gorzej.To samo z twisto, ktore wprowadzilo oplaty i nastapil odplyw klientow(… Czytaj więcej »

krzysztof
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

zgoda,ze to moze byc pewna motywacja, ale czy wystarczajaca?i czy oplacalna?Sam Pan zauwazyl,ze gwarancja jest taka sobie, poza tym trwa tylko rok a te sprzedawane za 10-15% wartosci w sklepach sa 3 lata,cashback: szybkosc to zaleta ale z drugiej strony stawki sa podobne jak gdzie indziej, a tam ( np goodie) mozna zbierac i dostawac zwroty za darmo a tu trzeba wydac 60zl rocznie.Zakladajac srednio 1% cash backu trzeba wykrecic obrot 6000 rocznei tylko po to by karta byla bezplatna, cala reszta jest dostepna za darmo w innych bankach/fintechach.Wiec w moim odczuciu opcja srednia…

krzysztof
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

no ale gdy wykreca to np na goodie to beda mieli to samo plus 60zl;) wiec taka sobie opcja…

Dawid
4 miesięcy temu
Reply to  krzysztof

Ciekawe jak wygląda kwestia wysokości zwrotów od zakupów. Goodie nie wygląda dobrze w porównaniu z Planet Plus, przede wszystkim w przypadku Aliexpress. Tam gdzie PP oferuje 6% zwrotu, Goodie daje 1%. Sprawdzone na kilku transakcjach.

Marcin
2 miesięcy temu
Reply to  Dawid

Dodaj do tego ZEN ok 4%. Ale minusem jest to że w PP musisz się logować przez stronę i w Zen to samo 🙁 więc skorzystanie z dwóch casbacków na raz nie jest w tej chwili do zrobienia. Chyba że ZEN zacznie rozliczać po tranzakcji a nie przez linka

Dawid
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Zen skierowany jest przede wszystkim do osób robiących zakupy w sieci. Chargeback i ubezpieczenia z pewnością przypadną do gustu kupującym. Do tego cashback, który Revolut również posiada, jednak tam nie jest on natychmiastowy. Z kolei Revolut wyciąga rękę w stronę inwestorów. Mamy możliwość zakupu kilku kryptowalut, inwestycji z setki akcji giełdowych, złoto i srebro. Jeśli chodzi o kryptowaluty jest to raczej pseudo transakcja nie wychodząca na rynek. Dodatkowo tak zakupionych tokenów nie jesteśmy w stanie nikomu przesłać. Taki pakiet daje wiele możliwości. Sam skorzystałem z możliwości handlu krypto i na przełomie marca i kwietnie udało się zarobić kilka tysięcy zł.… Czytaj więcej »

marian
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Moim zdaniem nie warte zachodu, mam w „zwykłym” banku kartę wielowalutową, kupię sobie w kantorze trochę waluty jak jest dobry kurs i potem sobie płacę bez problemów, nie liczę dziadowskich oszczędności bo to jest ściema, nie chcę też wysyłać skanów dokumentów ani zdjęć twarzy nie wiadomo tak naprawdę komu i gdzie, nie mam do nich zaufania aż takiego.
Podsumowując, ciekawostka, dla januszy oszczędzania i różnych testerów tego typu wynalazków.

Marcin
4 miesięcy temu
Reply to  krzysztof

A na koniec te spółki fintech którym się jednak nie powiodło sprzedadzą Twoje dane na rynku. Zdjęcia dowodu miód malina dla handlarzy danymi.

anonymous
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Przecież nie będą się pytać o tą zgodę. Doczekamy się na test karty cinkciarza?

BdB
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Na czarnym rynku nikt się zgodami nie przejmuje. Wystarczy przypomnieć sobie przypadek bazy po w pełni legalnym grono.net

Michał
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Kilka miesięcy temu była duża zmiana w polityce prywatności Revolut i natychmiastowo wszczęto postępowanie w irlandzkim UODO. Zmiana polegała na tym, że teraz dane każdego użytkownika będą sprzedawane, chyba że znajdzie w aplikacji opcję i ją wyłączy.

Wacław
4 miesięcy temu

No nie wiem, mnie to nie przekonało.
A odbiegając od tematu, Panie Macieju, czy przewiduje Pan jakiś artykuł o świeżo wprowadozonym IKE/IKZE w „Pana banku” CA?

Radek
4 miesięcy temu

Czy przekazywanie zdjęć np. dokumentu tożsamości jest komfortowe to najmniejsza bolączka. Pytanie właściwe to czy jest to działanie mądre i bezpieczne?

Hans
4 miesięcy temu

W pełni przetestowane ZEN?
Kurs walut nie jest dynamiczny, jak w Revolucie i mniej opłacalny nawet z 0,5% fee od Revoluta.
Cashback testuje z supportem od wczoraj: nie działa wprowadzenie karty na aliexpress, ani przy płatności PLN ani USD. Stąd też cała funkcjonalność cashback, ubezpieczeń itp. nie działa również.
Zen będzie fajny, ale narazie mocno kuleje z ich główną funkcjonalnością. Nestety.

Adam
4 miesięcy temu

Na razie wygląda ok. Kursy dobre lepsze niż revolut. Casback dostałem z allegro AliExpress I euro AGD. Sprawdzę przelewy walutowe. Minus to brak info ile jeszcze za darmo można wymienić czy wypłacić. Kursy da mc więc w weekendy lepsze niż inni. Brakuje tylko niektórych wakacyjnych walut które się przydają i przelewów do innych użytkowników zen

Dominik
4 miesięcy temu

Jak z insta cashbakiem?
Czy Swift w usd idzie jako imię i nazwisko czy przez pośrednika jak revoult? Szukam taniego operatora do Swift w usd. Ale musi być na imię i nazwisko takie wymogi giełd w USA. Kantor alior działa ale drogo jest.

Mariusz
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Panie Macieju, po tym jak Revolut wycofał konta o standardzie polskim i zastąpił je numerami IBAN przelew zasilający z pensją z konta mojego pracodawcy wynosi od 30zł min+80zł banki pośredniczące. To jakaś masakra. Czy w ZEN jeśli to konto brytyjskie jest tak samo? Czy ZEN oferuje konta polskie tak, żeby zasilenie z konta polskiego było po lokalnych taryfach za przelew. Tak było w Revolut. Bardzo proszę o odpowiedź. Z góry dziękuję.

Mariusz
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Bardzo bym prosił. Bo w sumie jak Pan zasila ZEN? Z innego swojego polskiego kontą? W przypadku Revolut jak pisałem to są teraz bardzo duże koszty bo dostałem teraz tylko numer. IBAN do mojego konta Revolut a mój polski numer konta Revolut nie będzie działał po 15tym Marca 🙁 .

Mariusz
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Dziękuję za informację choć to niedobra wiadomość. Podobno Revolutowi wycofał jakiś polski bank możliwość utrzymywania polskich kont w ramach swego radzaju wojny polskich banków z tymi portmanetkami 🙁

Adam
4 miesięcy temu

W tygodniu też kursy lepsze niż revolut i Alior kantor. A przy okazji tego revo ma coraz gorsze kursy a już przy walutach płynnych to lepiej już kartą wielowalutowa Alior kantor. Zobaczę jak przelewy w chf bo może opłacać się spłacać tym kredyt

Adam
4 miesięcy temu

Czy ktoś mógłby podesłać OWU ubezpieczenia lub wie gdzie jest dostępne? Ani AXA ani ZEN nie chcą się tym podzielić przed założeniem karty 🙁

Problemy wieku dziecięcego
4 miesięcy temu

Warto dodać, że cashback działa tylko w sklepach online. Nie dostaniemy zwrotu za zakupy np. w media expert czy lidlu stacjonarnie. Dodatkowo żeby dostać casback, trzeba wejść w aplikacje, znaleść konkretny sklep tam wejść w link polecający i dopiero wtedy zakwalifikujemy się do zwrotu. Niestety ja się dałem nabrać, zrobiłem większe zakupy na Allegro i nie przysługuje mi zwrot.

Adam
4 miesięcy temu

Oczywiście żeby dostać cashback trzeba wejść przez link jest to jasno opisane. W niedzielę wysłałem przelew 100 chf na kredyt do banku. We wtorek dotarł do banku w pełnej wysokości. To albo miałem szczęście albo przelewy w chf się opłacają bo revolut za to bierze 6 chf plus pośrednictwo banków. Pytanie czy przy większej kwocie też tak będzie. Sprawdzę jeszcze przelewy w usd

Mirosław
4 miesięcy temu

Przelewy euro z konta Zen dochodzą do polskiego banku w ten sam dzień albo w dniu następnym przy zleceniu przelewu w godz. popołudniowych. Przelew na rachunek techniczny do spłaty kredytu dochodzi w pełnej kwocie. Pozostałe funkcjonalności działają zgodnie z opisem w aplikacji. Bonusem są doładowania konta ZEN za pomocą BLIK-a. Można to robić w ciężar karty kredytowej, np. w aplikacji IKO wskazując KK jako źródło płatności dla BLIK-a.

Adrian
4 miesięcy temu

W przypadku, gdybym chciał z ZEN przelać PLN na polskie konto w polskim banku, to jak by to się odbyło? Gdyż SEPA to przelew w walucie EUR, a SWIFT to chyba za granicę, tak?

Adam
2 miesięcy temu

Czy spłacał ktoś kredyt w CHF przy użyciu zen. Czy baki pośredniczące coś zabierają bo w revolucie to już kompletnie się nie opłaca

Piotr
2 miesięcy temu

Przestrzegam przed tym czyms! Jesli uznasz, ze jest Zen mógłby być alternatywą dla Revolut,DiPocet, Monese lub N26 jesteś w błędzie. Tabela oplat za przelewy może okazać się fikcją. Przelew walutowy kosztuje nie 3 a nawet 25 Eur. Co ciekawe dowiesz się o tym gdy pomniejszona kwota dotrze do banku odbiorcy. Reklamacji nie uznają, winiąc banki pośredniczące choć nie ma o tym wzmianki w ich cenniku.

Marek
14 dni temu

Należy do Ognivo?

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!