12 czerwca 2020

To koniec pewnej ery? Revolut wprowadza bolesne ograniczenia i opłaty w swojej podstawowej usłudze. Czy wciąż da się go lubić?

To koniec pewnej ery? Revolut wprowadza bolesne ograniczenia i opłaty w swojej podstawowej usłudze. Czy wciąż da się go lubić?

Revolut, który wyrósł na umożliwianiu klientom bezprowizyjnej wymiany walut po kursie międzybankowym, wprowadza bolesne ograniczenia i opłaty w swojej podstawowej usłudze. Posiadacze darmowej wersji aplikacji będą mogli bezpłatnie wymienić waluty tylko do równowartości 5.000 zł miesięcznie. Gorsze będą też warunki wymiany walut w weekendy. Co się dzieje z Revolutem?

Revolut to bezapelacyjnie najpopularniejsza w Polsce aplikacja finansowa stworzona poza systemem bankowym. Niedawno Revolut pochwalił się, że ma już nad Wisłą okrągły milion użytkowników. Polacy pokochali brytyjską aplikację (założoną przez dwóch Rosjan i finansowaną przez globalne fundusze inwestycyjne) głównie za możliwość omijania bankowych spreadów przy płatnościach za granicą.

Zobacz również:

Revolut straci na koronawirusie

Mając w smartfonie aplikację Revolut można nie martwić się o to, ile pieniędzy bank ściągnie z karty, gdy zapłacimy rachunek w euro w Paryżu, w funtach w Londynie, albo w dolarach w Nowym Jorku. Płatności zawsze przeliczane są po kursie międzybankowym, czyli najlepszym z możliwych. Aplikacja daje też możliwość wyjęcia kilkuset euro lub dolarów z zagranicznego bankomatu bez żadnych opłat.

Choć Revolut dodaje do aplikacji nowe usługi – ostatnio doszła dziecięca wersja Revolut Junior oraz możliwość darmowego wejścia do saloniku lotniskowego, gdy samolot się spóźnia – to dla większości użytkowników wciąż jest po prostu aplikacją do płacenia w podróży bez konieczności martwienia się o kursy walutowe.

Czytaj też: Revolut i jego dodatkowe usługi: autooszczędzanie na końcówkach transakcji – i to nawet w wersji grupowej – usługa inwestowania w akcje amerykańskich spółek, digitalny konsjerż oraz wstęp do lotniskowych saloników za free, gdy samolot się spóźnia.

Sporo banków ma już w ofercie karty podobne do Revoluta, ale ten wciąż jest w modzie. W niektórych krajach zaczyna już oferować usługi depozytowe, przymierza się też do oferowania pożyczek.

Wiadomo, że kryzys koronawirusowy mocno uderzył w Revoluta. Firma wciąż dużą część dochodów czerpie z transakcji klientów, a ci – gdy są uziemieni z powodu zamkniętych granic – nie używają już Revoluta tak często, jak w poprzednich sezonach urlopowych. W firmie doszło nawet do zwolnień.

Czytaj też: Revolut, czyli instytucja tyleż sympatyczna, co trwale nierentowna? Liczę, ilu musi mieć klientów najpopularniejsza w Polsce fintechowa aplikacja finansowa, żeby zaczęła zarabiać pieniądze.

Niższy limit na darmową wymianę walut i gorsze kursy w weekendy

Na tym oszczędności się nie kończą. Revolut rozesłał właśnie do swoich klientów informację o nowej wersji regulaminu, która ma obowiązywać od 12 sierpnia 2020 r. Wśród zmian jest kilka rzeczy porządkowych (informacja o zabezpieczeniu pieniędzy klientów), kilka spraw związanych z bezpieczeństwem (możliwość wycofania niektórych omyłkowych płatności dokonanych na konta Revolut) i kilka związanych z limitami i prowizjami. Te ostatnie są najciekawsze.

Najważniejsza zmiana dotyczy limitu wartości darmowej wymiany walut. Do tej pory wynosiła ona dla użytkowników darmowej wersji aplikacji 20.000 zł. Teraz wyniesie tylko 5.000 zł. Jeśli w ciągu miesiąca wymienisz więcej waluty, niż wynosi ten limit, będzie się to wiązało z opłatą w wysokości 0,5% wartości obrotu. „Nasze badania pokazują, że 5000 zł i tak wystarcza z zapasem większości naszych użytkowników” – uspokaja Revolut. I obiecuje, że będzie informował klientów, gdy dana wymiana walut będzie przekraczała limit. W planach Premium (za 29,99 zł miesięcznie) i Metal (49,99 zł), tak jak do tej pory limitów nie będzie.

Zmieniają się też zasady rozliczania transakcji w weekendy, gdy nie działa rynek międzybankowy. Jest to o tyle istotne, że – a przynajmniej tak było przed pandemią – znaczna część transakcji w Revolucie przypadała na weekendowe wypady użytkowników.

„W dni powszednie będziesz nadal korzystać z tych samych międzybankowych kursów wymiany. W przypadku wymiany w weekendy nieznacznie zwiększamy marżę na główne waluty — z 0,5% do 1% — aby zabezpieczyć się przed ryzykiem zmian na rynku”

– pisze Revolut. To oznacza, że w weekendy spread przy transakcjach głównymi walutami może powiększyć się z 2-3 gr. dla najpopularniejszych walut do 4-5 gr. To nadal mało, ale już więcej, niż w najtańszych kantorach walutowych. Tutaj cały zestaw regulacji Revoluta.

Płatności na rzecz użytkowników Revolut (czyli wewnętrzne transfery w ramach aplikacji), przelewy krajowe i przelewy w euro (w obszarze, na którym działają przelewy typu SEPA) pozostaną bezpłatne, ale wszystkie inne przelewy za granicę – o ile przelewamy do kogoś, kto nie korzysta z Revoluta – mogą już kosztować. Pierwszy przelew w danym miesiącu jest wciąż gratis, ale do każdej kolejnej Revolut doliczy 2,5 zł prowizji.

———————

Nie przegap nowych tekstów z „Subiektywnie o finansach” i korzystaj ze specjalnych porad Macieja Samcika na kryzysowe czasy – zapisz się na newsletter i bądźmy w kontakcie!

———————

Revolut: koniec ery romantycznej i początek szukania pieniędzy w kieszeniach użytkowników?

Co się stało, że Revolut zaczyna powoli dokręcać śrubę użytkownikom? Zapewne chodzi o pieniądze. Aplikacja jest bardzo popularna, ale też nierentowna. I próbuje coś z tym zrobić.

Ponieważ podstawowa droga do zarabiania pieniędzy – czyli konwertowanie jak największej liczby klientów do płatnych planów Premium i Metal, zawierających znacznie więcej usług dodatkowych za free – nie jest usłana różami, to Revolut sprawdza możliwości uszczknięcia jakichś pieniędzy od użytkowników darmowej wersji.

To ryzyko podobne do tego, jakie kiedyś podjął mBank, wprowadzając pierwszą w swoim „życiu” prowizję za kartę płatniczą. Choć nie była wysoka (2 zł miesięcznie), a warunki jej ominięcia były symboliczne (bodaj 100 zł zakupów opłaconych kartą miesięcznie), na bank wylała się tona pomyj. Klienci byli przyzwyczajeni, że w mBanku wszystko jest za darmo i bardzo źle znieśli wprowadzenie opłaty.

Czy z Revolutem może być podobnie? Główną „walutą” jest poczucie bezpieczeństwa klientów, że gdzie jak gdzie, ale w Revolucie nie będzie kichy przy zakupach za granicą. Teraz trzeba będzie zacząć uważać, bo obietnica najlepszych kursów niezależnie od okoliczności przestaje być bez skazy. I to, co do tej pory nie było zbyt produktywnym zajęciem – czyli szukanie banku, który ma lepszą ofertę, niż Revolut – teraz może zacząć mieć okruchy sensu.

Czyżby to był początek końca pewnej ery w Revolucie? Ery romantycznej, w której aplikacja pokonywała granice i zaskakiwała bezinteresowną darmowością? Czyżby użytkownicy Revoluta musieli się przygotować na to samo, co mają w bankach, czyli gwiazdki, ograniczenia i drobny druczek, przynajmniej w darmowej wersji aplikacji?

—————————-

POSŁUCHAJ NAJNOWSZEGO ODCINKA PODCASTU „FINANSOWE SENSACJE TYGODNIA”

W najnowszym odcinku podcastu „Finansowe sensacje tygodnia” naszym gościem jest jeden z najmądrzejszych i najbardziej doświadczonych w Polsce analityków rynku kapitałowego – Wojciech Białek. Jego analizy na co dzień możecie czytać na blogu „K(no)w future” pod adresem https://wojciechbialek.pl/. Dziś, specjalnie dla czytelników „Subiektywnie o finansach” pan Wojciech opowiada o tym jak widzi przyszłość naszych portfeli w najbliższych latach, miesiącach, a nawet dziesięcioleciach.

Aby posłuchać, kliknij powyższy baner lub wejdź w ten link

Subscribe
Powiadom o
47 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
5 miesięcy temu

To było do przewidzenia, w końcu muszą zarabiać – najpierw zbudowali bazę użytkowników, teraz powoli można „gotować żaby”, bo na pewno nie wszystkie wyskoczą.
Patrzą na konkurencję w postaci kantorów online i kart wielowalutowych, ja z Revoluta już do płatności z innych walutach nie korzystam – mógłbym, gdybym potrzebował czegoś innego niż USD/EUR/GPB/CHF, ale to raczej rzadkość

Adam
5 miesięcy temu

W takim razie może czas na przesiadkę na Twisto, które nie ma takich ograniczeń co do wymiany waluty i nie trzeba pamiętać o doładowaniu (działa tak jak karta kredytowa – jest miesięczny limit).

Jakub
5 miesięcy temu

A ja z kolei dostałem nową kartę kredytową z mBanku która nie nalicza prowizji za transakcje w innych walutach. Jest spread, ale jest on tak niski, że przy transakcjach do 100 zł to jest kilka groszy różnicy, więc dla małych kwot przestanę używać Revoluta. Dla dużych będzie prowizja, w weekendy będzie prowizja, więc faktycznie trzymanie tej karty będzie miało coraz mniej sensu.

5 miesięcy temu
Reply to  Jakub

Jeśli ta karta kredytowa to MC Intensive, to jednak warto dobrze policzyć to „bez prowizji” za przewalutowanie. Kilka miesięcy temu sprawdzałem, nawet przeliczenie euro nie było specjalnie atrakcyjne, zaś w przypadku innych walut (CZK) przewalutowanie nadal jest podwójne, i to z takim spreadem, że głowa mała.

someone
5 miesięcy temu
Reply to  Jakub

Pochwalisz się jaka to karta?

Jagna
5 miesięcy temu
Reply to  Jakub

Czy chodzi o World Mastercard Intensive?

Jakub
5 miesięcy temu
Reply to  Jagna

World MasterCard intensive, dokładnie ta. Sprawdzałem kurs po którym zapłaciłem kilka płatności i porównywałem z revolutem. Różnice wychodziły w pojedynczych groszach na korzyść Revoluta, ale nie było to warte bawienia się w przelewy w 2 strony.

Realista
5 miesięcy temu
Reply to  Jakub

Jakub, anonimowy pracownik mBanku…

Sherlock
5 miesięcy temu

Nie korzystalem, wczesniej czy pozniej wszystko tak sie konczy…. lepiej byc w epoce kamienia 😀 tak jak ja, nie trzeba sie martwic takimi rzeczami

someone
5 miesięcy temu

Zamiany uczciwe i dobrze komunikowane. Nie płacę to mam ograniczoną usługę. W moim mniemaniu i tak dobrą.

Pewnie zrezygnował bym całkiem z Revoluta gdyby istniała karta kredytowa z dobrymi kursami dla walut zagranicznych i warunkami zniesienia opłat na realnych poziomach. To jedyna wada Revoluta (nie lubią go wypożyczalnie samochodów). Nie wiem jak tu radzi sobie Curve „opakowujący” kartę bazową. Najbliższa temu PKO MasterCard Platinium wymaga jednak 5000 obrotu miesiąc w miesiąc). Wtedy wszystko mogło by „iść” przez kartę kredytową zapewniającą płatność wszędzie i awaryjne środki na awarię na wakacjach.

Jakub
5 miesięcy temu
Reply to  someone

Zobacz MasterCard world intensive, jest darmowa powyżej 30000 zł obrotu rocznie a nie ma prowizji za płatności w walutach. Są spready.

someone
5 miesięcy temu
Reply to  Jakub

Dzięki. Ale jak napisał kolega https://subiektywnieofinansach.pl/revolut-wprowadza-bolesne-ograniczenia-i-oplaty-w-swojej-podstawowej-usludze/#comment-57402 spready nie są jakieś wybitne. Niemniej dzięki bo zwykła kredytówka to zwykle prowizja około 2%.

Jakub
5 miesięcy temu
Reply to  someone

Kolega napisał, a ja korzystam i liczyłem. Ty zrobisz, jak uważasz.

Użytkownik Revoluta, Curve'a , Bunq
5 miesięcy temu
Reply to  Jakub

Jakub, pracownik Mbanku

Marcin
5 miesięcy temu
Reply to  someone

Kredytowa visa z Getin spełnia warunki, o których napisałeś – przeliczenia z waluty transakcji bezpośrednio na złotówki po kursie visa oraz zwolnienie z miesięcznej opłaty za kartę przy 5 transakcjach bezgotówkowych.

someone
5 miesięcy temu
Reply to  Marcin

Marcin dzięki sprawdzę.

Sz Sz
5 miesięcy temu
Reply to  someone

VISA w Getin Banku – warunek 5 transakcji w miesiącu, inaczej 5 zł. Rozliczenia po kursie VISA (bez kursów bankowych)

lech
5 miesięcy temu
Reply to  someone

…nie lubią go wypożyczalnie samochodów
Dlaczego ?

5 miesięcy temu

Warto jeszcze dopisać te zmiany:
„Jeśli wykonasz przelew do innego kraju w walucie innej niż krajowa, opłata wyniesie 15 PLN za przelewy w USD (np. w dolarach amerykańskich do Brazylii) lub 25 PLN za przelewy w walucie innej niż USD (np. w funtach brytyjskich do Brazylii).”

Adam
5 miesięcy temu
Reply to  Darek M. W.

Czyli jeśli będę chciał dajmy na to przelać pieniądze z Revoluta na swoje konto w czeskim banku , które jest obsługiwane w CZK, to zapłacę 25 zł prowizji?

Aleksandra
5 miesięcy temu
Reply to  Adam

„W innej walucie niż krajowa”, co ja rozumiem jako przelewanie koron do Czech jest spoko, ale przelewanie złotówek do Czech to już 25zł.

Aleksander
5 miesięcy temu
Reply to  Darek M. W.

A dolarów do Polski na swoje konto?

Tomasz
5 miesięcy temu

Od momentu znalezienia się w portfelu karty Curve, Revolut poszedł w odstawkę.

someone
5 miesięcy temu
Reply to  Tomasz

Dzięki za opinie. Curve wydaje się prostszy. Jak działa z kartą kredytową. Jest akceptowany w wypożyczalniach samochodowych?
z jednej strony Revolut to więcej usług ale z drugiej z większości nie korzystam.

Paweł Nyczaj
4 miesięcy temu
Reply to  someone

Curve to karta debetowa, natomiast Revolut to karta prepaid. Pewnie dlatego w wypozyczalniach samochodów karty Revoluta bywają nieakceptowane, bo tam przywykli do depozytu z kart kredytowych. W końcu na karcie prepaid może być mało środków. Co ciekawe jest na rynku karta prepaid Bunq Travel Card rozpoznawana jako kredytowa. Limit „kredytowy” odpowiada kwocie doładowania

Rafał
5 miesięcy temu
Reply to  Tomasz

U mnie to samo Tylko i wyłącznie Curve.

Jakub
5 miesięcy temu
Reply to  Tomasz

Jak jest z limitami w Curve?

Kredyciarz
5 miesięcy temu
Reply to  Jakub

wujek google -> curve, szukanie nie boli

Bolo
5 miesięcy temu

Jego Ekscelencja Włodzimierz Putin przestaje dopłacać do interesu?

S.G
5 miesięcy temu

Revolut to taki trochę twór, jak Tesla w świecie motoryzacji. Na początku wywraca rynek do góry nogami, ale potem staje się kolejnym molochem. Może i wprowadza dodatkowe usługi, ale po prawdzie większość z nich nie jest usługami pierwszej ani nawet piątej potrzeby dla większości użytkowników. Słowem – przekombinowali. Warto też wspomnieć, że większość usług jest dostępna poprzez inne kanały i nierzadko taniej (ubezpieczenia, wstęp do saloników, inwestycje). No i ostatecznie – Revolut to wciąż nie bank (a przynajmniej nie operuje jako takowy). Czasami może warto budować biznes nieco wolniej, ale stabilniej – tak na przykład Starling Bank w UK rozwijał… Czytaj więcej »

S.G
5 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Czarna metalowa jest fajna, jak jest Amexem 🙂 Inaczej to chyba tylko dość droga kompaktowa skrobaczka do szyb. W dodatku metalowa karta rewoluta ma parszywie niską jakość wykonania. Mając parcie na metal chyba mimo wszystko jednak zdecydowałbym się na Curve. Pozostaje jeszcze jedno pytanie – jak często wyciągamy plastik (czy też metal) w dobie płatności telefonem?

S.G
5 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Czekam na opinie 🙂 Ja się trzymam swojej Curve black (swego czasu poleciłem parę osób i dożywotnio dostałem nową subskrypcję black za darmo).

Co do metalowego prestiżu, to zostaje Amex. Na ten moment platynowy w Europie jest z metalu. Zdecydowanie wytrzymalszy od Revoluta. Świetne benefity, niestety jest to droga karta i z akceptacją w Polsce średnio. W Skandynawii złoty Amex jest wydawany jako karta metalowa. Koszt karty w Szwecji to ok. 50 zł miesięcznie. W UK, gdzie złoty Amex nie jest jeszcze metalowy, pierwszy rok jest darmowy, a kolejny £140.

bbt
5 miesięcy temu

Może nie jako alternatywa, ale raczej dodatek do revoluta warto też mieć karte Kantoru alior banku.
Za darmo (jak się jej raz użyje w ciągu 6mc) a zawsze to możliwość wypłaty paru $ więcej za granicą.

S.G
5 miesięcy temu
Reply to  bbt

Ostatnio nawet i wymóg użycia karty w ciągu 6 miesięcy wypadł więc jest jeszcze lepiej.

lech
5 miesięcy temu
Reply to  bbt

Nigdy więcej. Wyjeżdżając do Meksyku poinformowałem Kantor Alior, że tam będę i żeby nie dziwili się operacjom na mojej karcie. Przy pierwszym bankomacie w Meksyku zablokowali mi kartę. Dobrze, że miałem jeszcze inną, byłbym ugotowany. Tak więc Kantorowi Alior mówię stanowcze NIE !

DawidK
5 miesięcy temu
Reply to  lech

Przynajmniej gdzieś wyjechałeś. A mi Kantor Alior na koncie firmowym wstrzymał przelew w € na moje konto w innym banku. „Bo bezpieczeństwo”. A już podawanie peselu przez telefon niebezpieczne ich zdaniem nie jest. Zmuszenie mnie do wizyty w oddziale w środku pandemii też nie.

Michał
4 miesięcy temu

Sporo osób wykorzystuje Revoluta do spłaty rat kredytu w CHF. Czy nowe zasady oznaczają. że taki przelew będzie wymagał opłaty w wysokości 25 PLN?
„Jeśli wykonasz przelew do innego kraju w walucie innej niż krajowa, opłata wyniesie 15 PLN za przelewy w USD (np. w dolarach amerykańskich do Brazylii) lub 25 PLN za przelewy w walucie innej niż USD (np. w funtach brytyjskich do Brazylii).”

R....
1 miesiąc temu
Reply to  Michał

Na to wygląda… :/

Krzysztof
1 miesiąc temu
Reply to  Michał

Potwierdzam, właśnie kilka dni temu skasowało mi 6CHF prowizji. I tym samym przestaję używać Revoluta, chciaż dotąd bardzo mi to pasowało.

Szczepan
1 miesiąc temu
Reply to  Krzysztof

Potwierdzam. 25pln z konta złotówkowego lub 6chf z frankowego. Co teraz? W kantorze PKO rata wychodzi ~9pln drożej więc chyba trzeba sobie Revoluta darować.

Szczepan
1 miesiąc temu
Reply to  Krzysztof

Mam odpowiedź – Kantor walutowy Aliora w zasadzie ten sam kurs co w Revolut.

Tomasz
1 miesiąc temu
Reply to  Michał

Znacie jakieś alternatywy? Opłata 6 chf za przelew traci kompletnie sens używania aplikacji 🙁 właśnie mam kłopot co teraz zrobić z przelewem żeby prowizji nie płacić?

Ojtak
24 dni temu
Reply to  Tomasz

A jak Karta Curwa się w tym odnajduje? Czyli kupno CHF za PLN i przelew w CHF na dedykowane konto CHF do spłaty kredytu w banku. Drugie pytane czy Kartę Curwa można podpiąć pod konto bankowe, do którego nie jest wydana żadna karta?

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss top-search top-menu