22 kwietnia 2021

Kredyt w Revolut już dostępny. Karty kredytowe też. Czy Revolut to już całkiem bank? Sprawdzam jak to działa i ile kosztuje!

Kredyt w Revolut już dostępny. Karty kredytowe też. Czy Revolut to już całkiem bank? Sprawdzam jak to działa i ile kosztuje!

Revolut jest coraz bliżej zaoferowania pełnej gamy usług bankowych. Ja w aplikacji mogę już złożyć wniosek o produkty kredytowe (kredyt w Revolut lub/i karta kredytowa). Jakie są warunki? Czy proces uzyskiwania kredytu w Revolut jest łatwiejszy, niż w tradycyjnych bankach? Czy to krok, który zmieni rynek bankowy w Polsce? Jak odpowiedzą banki? Testuję!

Zobacz również:

Od niedawna w Revolut znajdziemy produkty kredytowe. Mówiąc szczerze – nie wiem dokładnie od kiedy, bo nie dostałem żadnego powiadomienia ani e-maila. Co jest dziwne, bo wcześniej Revolut potrafił ostro spamować (prośbę o uaktualnienie dokumentów dostawałem codziennie). Wiadomo jedynie, że Revolut od końca listopada zaprasza polskich użytkowników do swojego banku, do którego można się przenieść z portmonetki elektronicznej właśnie w celu korzystania z produktów bankowych.

W każdym razie niedawno ta opcja była w przygotowaniu, a teraz już mogę składać wnioski kredytowe. Na stronie zaznaczają, że na razie produkty kredytowe skierowane są: „do ograniczonej grupy klientów”, więc nie wiem jaki procent z Was już ma do tego dostęp lub w najbliższym czasie będzie miał. Nie zaszkodzi zaktualizować aplikację mobilną Revolut, bo a nuż…

A tymczasem postanowiłem skorzystać z okazji i zadłużyć się w Revolucie, żeby opowiedzieć Wam jak to jest. Po wejściu w zakładkę „Kredyt” mamy do wyboru skorzystanie z karty kredytowej lub pożyczki gotówkowej. Sprawdźmy więc, jak się składa taki wniosek i ile kosztuje kredyt w Revolut.

Tak powinna działać dyrektywa PSD2!

Revolut pokazuje, że ciągle jest jednym z liderów jeżeli chodzi o wprowadzanie nowych technologii. Do oceny zdolności kredytowej wykorzystuje dyrektywę PSD2 i robi to… perfekcyjnie. Niedawno bank Credit Agricole prosił naszego czytelnika o przybycie do oddziału z wyciągiem z konta w celu weryfikacji dochodów (na szczęście sprawa znalazła pozytywny finał); ciągle są banki, które swoich stałych klientów zapraszają do oddziału na podpisanie umowy o kartę kredytową (np. BNP Paribas); a Revolut wszystko sprawdza sam, online, automatycznie i w kilka sekund.

Naprawdę jestem pozytywnie zaskoczony prostotą sprawdzania zdolności kredytowej w Revolut. Aby zawnioskować o kredyt lub o kartę kredytową musimy: wybrać parametry pożyczki (kwota i czas spłaty) lub karty kredytowej (limit zadłużenia); zadeklarować kwotę miesięcznych dochodów; zadeklarować kwotę miesięcznych wydatków stałych; zaakceptować zgody (standardowe zgody na przetwarzanie danych, m. in. na zapytanie w BIK) i już – więcej pytań nie ma.

 

Revolut sprawdza nas i nasze dochody dwojako. Po pierwsze, po prostu pyta w BIKu. Po drugie – i to jest dużo ciekawsze – za pośrednictwem dyrektywy PSD2 zagląda do naszego banku. Jak to działa? Zaznaczamy bank, do którego wpływa nasze wynagrodzenie  i przez aplikację Revolut się w nim logujemy. Następnie autoryzujemy jednorazowy dostęp do historii rachunku i już. Dosłownie kilka sekund później otrzymujemy decyzję kredytową! Nikt nigdy nie sprawdził mi tak szybko zdolności kredytowej – nawet bank, w którym mam konto od lat.

I co ciekawe – składając ponownie wniosek nie musimy już powtarzać tego procesu. Oferta będzie przygotowana automatycznie. I to na oba produkty kredytowe Revolut: na kartę kredytową i na pożyczkę gotówkową. Formalności są ograniczone do minimum. Z ciekawości zadzwoniłem dzisiaj do swojego głównego banku z pytaniem o kartę kredytową (bo pożyczki, to faktycznie w aplikacji mobilnej są szybko przyznawane). Efekt? Pani powiedziała, że jest dla mnie oferta z wyższym limitem i nie ma problemu.

Aż się zdziwiłem, że coś się zmieniło. Ale nie – oferta jest, ale najpierw standardowa weryfikacja, a potem zostałem zapytany o: stan cywilny; liczbę osób na utrzymaniu; telefon do kontaktu (?!?!); miesięczny dochód netto; miesięczne zobowiązania na mocy tytułów wykonawczych; miesięczne zobowiązania z tytułu pożyczek w instytucjach parabankowych; stałe miesięczne wydatki gospodarstwa domowego; zobowiązania w innych bankach (miesięczne raty i sumę limitów zadłużenia); działalność gospodarczą i o to czy otrzymałem subwencję PFR. Potem były jeszcze pytania o ubezpieczenie, dzień generowania wyciągu, sposób spłaty karty. I to wszystko dla osoby, którą bank doskonale zna. Przypomnę – Revolut miał do mnie dwa pytania.

Czytaj też: Od dziś każdy polski użytkownik Revoluta może przejść do Revolut Bank. Jak wygląda transfer i co zmienia się po przenosinach? Sprawdziłem

Kredyt w Revolut – zaciągamy pożyczkę gotówkową

Pora na konkrety – składam wniosek o kredyt w Revolut i sprawdzam, czy cenowo i jakościowo to się spina. Oraz jak wygląda na tle konkurencji, która na rynku pożyczkowym jest przecież spora. Parametry ustaliłem następujące: kwota kredytu 5.000 zł, czas spłaty: 36 miesięcy. Revolut zaproponował mi miesięczne równe raty w wysokości 178,42 zł, roczną stopę oprocentowania w wysokości 6,99% i prowizję w kwocie 779,50 zł. Łącznie RRSO wyniosło 18,45%, a do spłaty będę miał 6.423,08 zł.

Czy to tanio czy drogo? Postanowiłem sprawdzić w najprostszy sposób – najpierw policzyłem sobie identyczny kredyt (5.000 zł na trzy lata) w internetowych kalkulatorach dwóch dużych banków (mBank i ING), a potem zadzwoniłem do jednego z nich jeszcze ponegocjować (tu akurat bez sukcesu – oferta ze strony obowiązuje). Rezultat?

W kalkulatorze mBanku podobny kredyt otrzymałbym za oprocentowaniem 7,20% i prowizją 16,99%. Miesięczna rata wyszła 181 zł, RRSO 19,74%, a łączna kwota do spłaty 6.521,43 zł. Zauważyłem jednak ofertę specjalną – wystarczyło wpisać kod „TERAZ”. Ile udało się zrabatować? Miesięczna rata spadła do 175 zł, RRSO do 16,66%, a całkowita kwota do spłaty do 6.284,66 zł. Po wpisaniu kodu rabatowego mBank wygrywa z Revolutem.

W ING też udało mi się załapać na promocję. Prowizja została obniżona do 0 zł (z początkowych 599,50 zł), a oprocentowanie z 7,20% spadło do 6,99%. Dzięki temu miesięczna rata wyniosłaby 154,38 zł. Oba banki początkowo przegrywają więc z ofertą standardową Revoluta, ale po uwzględnieniu promocji już jest lepiej.

Czytaj też: Revolut wprowadza nowe limity i prowizje. Dotkną m.in. fanów wypłat bankomatowych i przelewów za granicę. Na celowniku głównie użytkownicy Planu Standard

Karta kredytowa w Revolut – wady i zalety

Pora na ofertę karty kredytowej, która może być ciekawszą opcją dla naszych czytelników, bo przy poprawnym korzystaniu z takiego produktu nic nie płacimy za wydawanie pieniędzy banku (w sensie: zwracamy tyle, ile pożyczyliśmy). Zapytałem w aplikacji Revolut o kartę kredytową z limitem 3.000 zł. Co udało się osiągnąć?

Opłata miesięczna za kartę wynosi 10 zł, ale Revolut zwalnia z niej po wykonaniu dowolnych 10 transakcji. Roczna stopa oprocentowania takiej karty to 7,19%, a RRSO 15,67%. Okres bezodsetkowy wynosi aż 62 dni (do końca kolejnego miesiąca kalendarzowego)!

Jak to wypada cenowo na tle banków w Polsce? Tym razem za benchmark przyjąłem Credit Agricole oraz Santander bank. W tym pierwszym karta kredytowa (Silver) kosztuje miesięcznie 7,90 zł, ale opłaty tej można uniknąć wykonując transakcję na kwotę 700 zł w danym miesiącu. Okres bezodsetkowy to 54 dni. Oprocentowanie zmienne to 7,2%, a RRSO to 11,45%. Biorąc pod uwagę, że z karty kredytowej staramy się raczej korzystać bez odsetek, to warunki w Revolut wydają się minimalnie lepsze.

W Santander Bank miesięczna opłata za kartę kredytową (Visa Silver akcja Pajacyk) wynosi 7,50 zł, ale aby jej uniknąć wystarczy w danym cyklu rozliczeniowym wykonać 10 dowolnych transakcji. Stopa procentowa to 7,20%, RRSO 12,00%, a okres bezodsetkowy 54 dni. Cenowo jest więc trochę lepiej niż w Revolut.

Tutaj trzeba zaznaczyć, że sporo banków w Polsce oferuje promocje kart kredytowych (ostatnio między innymi Citibank, Credit Agricole, Santander, BNP Paribas), a więc przy podobnych warunkach mogą się one bardziej opłacić.

Czytaj też: Revolut coraz częściej blokuje konta klientom. Ponoć dlatego, że coś podejrzewa. Ale czy przypadkiem Revolut nie strzela do klientów „banami” na oślep?

Czy Revolut ma szansę nas skusić?

Powiem szczerze – jestem mile zaskoczony. Prostota sprawdzania zdolności kredytowej przeszła moje najśmielsze oczekiwania. Revolut pokazuje jak dobrze korzystać z dyrektywny PSD2 i ma szanse na tym wygrać. W tym zdobyć nowych, bardziej aktywnych klientów, bo w dobie pandemii taki szybki i bezkontaktowy wniosek kredytowy jest bardzo pożądany.

Revolut miał dotychczas łatkę portfela wakacyjnego. Polacy korzystali z niego głównie na wczasach za granicą. Mało osób przekonywało się do innych funkcji, bo – pomimo uzyskania statusu banku – ciągle brakowało głównych produktów bankowych. Takich jak właśnie kredyty. Teraz ten problem odpada. Revolut nie dosyć, że wprowadził produkty kredytowe, to jeszcze są one w przystępnej cenie i proste do uzyskania.

Poza tym Revolut rozwija też intensywnie program Revolut Rewards – czyli zwrotów za płatności u partnerów. Na liście mamy już między innymi Booking.com (10% zwrotu), AliExpress (6% zwrotu), czy Media Markt (1,8%  zwrotu). Łącząc to z kartą kredytową (a nie doszukałem się nigdzie w regulaminie wykluczenia) można sobie wygenerować naprawdę korzystne warunki.

Szczególnie, że klienci – zachęceni do korzystania z tanich produktów kredytowych – mimochodem mogą się przyzwyczaić też do innych elementów oferty. Bo w końcu te kredyty i karty kredytowe trzeba będzie spłacać, a więc regularnie zasilać konto. Od tego już bardzo blisko do ustawienia Revolut jako swojego centrum finansów osobistych.

Czytaj też: Testujemy Vivid, czyli aplikację finansową z niemieckimi gwarancjami bankowymi. Otwieram konto i sprawdzam: kolejny klon Revoluta, a może coś więcej?

Podsumowując: fintech znowu zaskoczył. Kredyt w Revolut (i kartę kredytową) można otrzymać szybko i sprawnie. A do tego w porównywalnej cenie do bankowej konkurencji. Pamiętajmy jednak, że początkowa oferta Revolut też była znacznie ciekawsza, niż bankowa, ale z czasem podrożała. Jak będzie z produktami kredytowymi?

Zdjęcie główne: strona Revolut

Subscribe
Powiadom o
41 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Eustachy
23 dni temu

Czytając artykuł pomyślałem „ciekawe czy revolut zrobi kiedyś revolu(t)cję na rynku kredytów hipotecznych”

Admin
23 dni temu
Reply to  Eustachy

Na razie pewnie nie ma takiej potrzeby, ale może zrobić rewolucję na rynku najmu albo colivingu. W to prędzej uwierzę 😉

Sebastian
22 dni temu

Kredyt strasznie drogi. Lichwa jak wszędzie z prowizjami.

Adam
22 dni temu

Nie chciałbym udostępniać revolut owi informacji skąd i w jakiej wysokości wpływa wynagrodzenie czy też logować się do swojego banku z ich poziomu. Nie mam do nich takiego zaufania. Na wakacje ok ale bez przesady

15 dni temu
Reply to  Adam

revolut (poprzez kontomatik) wymaga dostępu do konta bankowego, ale kto powiedział, że muszą tam być wpływy wynagrodzenia? możesz dać dostęp do innego, na którym masz odpowiednie wpływy
Twój bank widzi o wiele więcej, a inne będą chciały zaświadczenie i zwykle też historię konta

Janina
22 dni temu

REVOLUT za pośrednictwem dyrektywy PSD2 zagląda do naszego banku… Tylko co wtedy jak ktoś pobiera wynagrodzenie na konto Revolut? Na etapie logowania do banku odpadłam…, bo na liście nie ma samego Revoluta

krzysztof
22 dni temu

zaczyna sie fajnie, aczkolwiek bez rewelacji ale kluczowe jest jak mawial klasyk jak sie konczy. Czyli jaka bedzie oferta za jakis czas.Revoult gdy zaczynal byl de facto bezkonkurencyjny, ale z czasem ( co opisywano na blogu) oferta innych sie polepszyla a Revoulta pogorszyla( limity, oplaty itp) i nagle wybor nie jest taki oczywisty.Tu mamy sytuacje tego typu,ze oferta Revoulta od poczatku nie powala a wrecz przeciwnie.Pytanei czy ktos zdecyduje sie na taki uklad zamaist swojego, bezpiecznego banku?

Mateusz
21 dni temu

Revolut i Kontomatik to przykład jak implementacja PSD2 w ogole NIE powinna wygladac. Przynajmniej przy integracji z Millennium – bardzo szeroki zakres pobieranych danych, brak informacji o pobieranym zakresie czasowym, brak informacji, co sie stanie z danymi po przeprocesowaniu wniosku, itd. .
Sama funkcjonalnosc super, sam chcialem wyprobowac karte kredytowa z Revoluta, ale zatrzymalem sie na ekranie wyrazenia zgody na pobranie danych z banku …

Admin
21 dni temu
Reply to  Mateusz

Panie Mateuszu, a mógłby mi Pan przesłać tę klauzulę? Chętnie sprawdzę czy Revolut nie bierze więcej danych, niż powinien

someone
21 dni temu

Walutowa karta kredytowa to rzadki produkt w Polsce. Istnieją alternatywy? Niekoniecznie wielowalutowe ale choć EUR?

Admin
21 dni temu
Reply to  someone

O walutowej kredytówce nie słyszałem, przyznam szczerze. Ale kredytówka złotowa z nałożoną na nią usługą Curve już de facto spełnia tę funkcje

Kulson
21 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Jest kilka kart kredytowych, które mają przeliczenie waluty po kursie Visa (np. ING) lub Mastercard (np. Getin). A ten Revolut to jakaś porażka. Pełną tabelę opłat udostępniają, czy bierzemy w ciemno? Na stronie WWW tylko i wyłącznie mowa o opłacie miesięcznej. To co, reszta za darmo? Bankomaty na całym świecie też? Trochę żenujące, że nie ma takich informacji. Przy składaniu wniosku były?

Admin
20 dni temu
Reply to  Kulson

To są podstawowe obowiązki kredytodawcy – takie rzeczy w przypadku Revoluta idą na e-mail powiązany z kontem

Kulson
20 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Wciąż nie rozumiem, czemu jest to ukryte przed POTENCJALNYM zainteresowanym. Mam się dowiedzieć, dopiero jak zawnioskuję?

Admin
20 dni temu
Reply to  Kulson

Prawdę pisząc tego też nie rozumiem, przecież to żadna tajemnica

someone
20 dni temu
Reply to  Kulson

Wielkie dzięki! To cenna informacja! Jakoś mi umknęło. Dotychczas znałem opcje PKO ale karta była bardzo droga w utrzymaniu.

someone
20 dni temu
Reply to  Kulson

@Kulson sprawdziłem https://www.ing.pl/_fileserver/item/1123352 oraz https://spolecznosc.ing.pl/-/Karty-debetowe-do-rachunku-i/Zasady-rozliczania-transkacji-w-Euro/td-p/14038 i coś się nie zgadza. Wygląda ze jednak przeliczają po kursie dewizowym. P kursie organizacji tylko z waluty innej niż EUR na EUR a potem po dewizowym na PLN.

Admin
20 dni temu
Reply to  someone

A było już tak pięknie

Kulson
20 dni temu
Reply to  someone

Linkujesz jakieś starocie! Patrzaj tu!

https://www.ing.pl/indywidualni/karty/karty-za-granica

Don Q.
20 dni temu
Reply to  Kulson

O, mają też swój kalkulator, działa identycznie jak ten Visa, który zalinkowałem — na kk Visa 1000 CZK to teraz 178,57 PLN (lepiej, niż w Revolut). Dla porównania taka transakcja pokazywana dla ich kk Mastercard to 182,93 PLN.

Last edited 20 dni temu by Don Q.
Don Q.
20 dni temu
Reply to  someone

@someone, linkujesz starą informację z 2018 r.: „Walutą rozliczeniową z Visą dla karty kredytowej jest EUR” Od kilku miesięcy walutą rozliczeniową ich kredytówki Visa jest już PLN. Tutaj możesz sprawdzić kursy: https://www.visa.pl/wsparcie-visa/konsument/travel-support/exchange-rate-calculator.html (dla kk Visa ING wpisujesz opłatę bankową 0 i walutę karty PLN, np. transakcja na 1000 CZK obciąży kartę na 178,57 PLN).

Admin
20 dni temu
Reply to  Don Q.

Kochani, to ustalmy raz na zawsze: jest ta kredytówka ING tania, czy nie jest? Skoro waluta rozliczeniowa to PLN, to mamy jedno przewalutowanie. Po kursie Visa czy bankowym?

Kulson
20 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Takie znam:
1. ING – karta VISA. Kursy VISA. Roczna opłata 35 PLN, Zwolnienie z niej to obroty roczne 2400 PLN.
2. Getin – też karta VISA (nie MC, jak napisałem na początku): Kursy VISA. Opłata 5 PLN miesięcznie – zwolnienie z opłaty to 5 transakcji miesięcznie.
3. PKO BP – tutaj już MASTERCARD (Platinum), kursy MASTERCARD, co ciekawe, z dnia transakcji (nie rozliczenia), ale to już droga zabawka – 250 PLN albo aż 60000 obrotu rocznie. Za to ma dużo ciekawych ubezpieczeń,

Admin
20 dni temu
Reply to  Kulson

Dzięki, przyda się na wakacje, o ile ktoś wyjeżdża za granicę 😉

Don Q.
20 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Do zakupów internetowych także, nie trzeba wyjeżdżać, by się w obcych walutach opłacało płacić.

Admin
20 dni temu
Reply to  Don Q.

W sumie racja. Ale do zakupów internetowych niskokwotowych to wystarczy cokolwiek podłączyć do Curve

Don Q.
20 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Waluta rozliczeniowa PLN, ta sama, w której się kartę spłaca, czyli ING nic z tym nie robi, wszystkie przewalutowania są po stronie Visa, czyli dokładnie wg zalinkowanego kalkulatora. W praktyce kursy Visa są raczej gorsze niż np. Revolut, ale odrobinę, do tego Revolut ma gorsze kursy weekendowe (zdaje sie, że to wynika z tego, że do giełdy FOREX mają w weekendy dostęp tylko najwięksi gracze, czyli banki centralne, Visa i Mastercard, więc inni, jak Revolut czy Alior Kantor na wszelki wypadek używają kursu z piątku z dodanym dużym spreadem).

someone
19 dni temu
Reply to  someone

@kulson @Don Q Dzięki!

Admin
19 dni temu
Reply to  someone

Ja też dzięki!

Marek
20 dni temu
Reply to  Kulson

Getin na pewno nie ma kredytówki MasterCard rozliczanej po kursie organizacji.

Kulson
20 dni temu
Reply to  Marek

Prawda, chodzi o Visę. Mój błąd.

Losc
13 dni temu
Reply to  Kulson

Gdzie masz darmowe bankomaty z karty kredytowej,wiesz w ogóle o czym tu jest mowa?

Admin
13 dni temu
Reply to  Losc

No nie, „kredytówka”, „bankomat” i „za darmo” to słowa, które nie chodzą razem

someone
20 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Dziękuję. Czy taka nakładka pozwoli wykonać wszystkie operacje niezbędne np przy wypożyczeniu samochodu? To jeden z dwóch powodów (kolejnym jest „finansowe ubezpieczenie w podróżach”) posiadania karty kredytowej. Wypożyczanie bowiem wymagają kart kredytowych lub wysokich kaucji.

Admin
20 dni temu
Reply to  someone

Wydaje mi się, że wypożyczalnie nie akceptują Curve do kaucji, ale do kaucji można przedstawić kredytówkę, zaś do płatności Curve – płatność wypożyczalnia przyjmie już każdą kartą ze znaczkiem Visa/Mastercard

someone
19 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Dzięki. Technicznie tak choć nie testowałem czy wypożyczający zgodzi się na dwie karty. Dla świętego spokoju najlepiej posiąść właśnie kredytówkę walutową.

Admin
19 dni temu
Reply to  someone

Jemu jest wszystko jedno jaką kartę finalnie obciąży, więc problemu być nie powinno. Ale oczywiście kredytówka z niskim spreadem rozwiązuje dylemat

Dominik
20 dni temu

Może wygodnie. Ale aż 10 tranzakcji miesięcznie ? Oprocentowanie standardowe zamiast 7,2 jest aż 7,19% rocznie. Spodziewałem się bardziej czegoś uczciwego np. 5 czy 6%. Niczym się to nie różni od banku. Chyba że jako opcja ze Revolut a potem spłata z karty kredytowej innego banku i przedłużenie okresu bezodsetkowego. Dobre połaczenie i będzie darmowy kredyt nawet na ponad 100 dni 🙂

Dominik
19 dni temu

„… Od tego już bardzo blisko do ustawienia Revolut jako swojego centrum finansów osobistych.” Utrata polskiego numeru konta może to skutecznie utrudnić. Nie każdy pracodawca chce przelewać wynagrodzenie na zagraniczny numer rachunku. Jak dla mnie brakuje też Blika. Przy płatnościach w internecie bywa niezastąpiony.

Co do samej oferty karty kredytowej, pojawiła się u mnie w aplikacji w okolicach listopada-grudnia 2020 r. Także faktycznie chyba wdrażają ofertę kredytową stopniowo.

Admin
19 dni temu
Reply to  Dominik

Moim zdaniem zaraz będą mieli ten polski IBAN

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!