23 stycznia 2023

Kolejny zwrot w sprawie pozwów „wiborowych”! Sądy w Krakowie i Zwoleniu wydały decyzje o zabezpieczeniu roszczeń. Z umów wypadnie WIBOR? Raty kredytów w dół?

Kolejny zwrot w sprawie pozwów „wiborowych”! Sądy w Krakowie i Zwoleniu wydały decyzje o zabezpieczeniu roszczeń. Z umów wypadnie WIBOR? Raty kredytów w dół?

Najpierw sensacyjną decyzję dotyczącą „wyrugowania” z umowy wskaźnika WIBOR wydał katowicki sąd. Chwilę później sam uchylił tę decyzję. Wydawać by się mogło, że bankowcy mogą otwierać szampana. Okazuje się, że jest za wcześnie na świętowanie. Sądy w Krakowie i Zwoleniu wydały w dwóch sprawach decyzje o zabezpieczeniu roszczeń, które w praktyce oznaczają, że oprocentowanie kredytów – do czasu prawomocnego wyroku – równe będzie marży kredytowej, bez WIBOR-u

W „Subiektywnie o Finansach” jako pierwsi mogliście przeczytać o precedensowym pozwie kwestionującym wskaźnik WIBOR jako narzędzia do ustalania oprocentowania złotowych kredytów hipotecznych. Klienci i reprezentujących ich prawnicy są przekonani, że wskaźnik WIBOR ustalany jest nieprawidłowo. Nie bazuje bowiem na realnych transakcjach zawieranych przez banki (albo na niewielkiej ich liczbie), a na deklaracjach (co prawda wiążących) – po jakiej cenie jeden bank pożyczyłby pieniądze innemu, gdyby zdecydowałby się dobić targu.

Zobacz również:

Wskaźnikowi WIBOR zarzuca się też, że danych do obliczenia jego wartości dostarczają banki, które zarabiają więcej, jeśli WIBOR „stoi” wysoko. Zachodzi więc konflikt interesów. Poza tym – to kolejny zarzut – sposób ustalania wysokości wskaźnika nie jest zrozumiały dla przeciętnego Kowalskiego, a to jeden z wymogów unijnego rozporządzenia BMR, która reguluje kwestie wskaźników referencyjnych.

Po drugiej stronie też są jednak mocne argumenty. Po pierwsze, jak tłumaczą bankowcy, WIBOR to nie jest koszt kapitału, więc nie można powiedzieć, że to „dodatkowa marża banków”. Po drugie: sposób ustalania WIBOR został zatwierdzony zarówno przez polskie, jak i europejskie organy regulacyjne. Spojrzenie bankowców na WIBOR zreferował na „Subiektywnie o Finansach” niedawno Maciek Jaszczuk:

>>> Kto kogo robi w bambuko? Czy to WIBOR jest zmanipulowany czy klienci pozywający banki o unieważnienie kredytów? Trzy ważne pytania. I próba odpowiedzi

>>> „WIBOR do likwidacji? Nie ma powodu” – mówi jeden z jego współtwórców. A mechanizm, który prowadzi do wzrostu oprocentowania depozytów, sam się „naprawi”

Bankowcy świętowali w sprawie WIBOR-u, ale krótko 

W listopadzie 2022 r. sektor finansowy w Polsce przeżył chwile grozy, bo podważenie umów kredytowych, w które „wpięty” jest WIBOR, nagle stało się realne. A wszystko za sprawą katowickiego sądu, który przychylił się do wniosku mec. Radosława Górskiego z Kancelarii Prawnej Radosław Górski i Wspólnicy o zabezpieczenie roszczeń swojej klientki.

W efekcie – do czasu wydania prawomocnego wyroku w sprawie o unieważnienie WIBOR – z oprocentowania kredytu hipotecznego miał zostać „wyjęty” WIBOR, a więc klientka mogła spłacać raty kapitałowe powiększone o marżę kredytową. W wyniku tej operacji rata spadłaby z ok. 6.700 zł do 1.700 zł. Gdyby ostateczny wyrok był korzystny dla banku, klientka musiałaby zwrócić odsetki wynikające z nieuwzględniania wskaźnika WIBOR.

Co istotne, w tym przypadku taktyka kancelarii polegała nie na tym, żeby podważyć sposób obliczania wskaźnika WIBOR, ale na udowadnianiu, że bank nie wypełnił obowiązków informacyjnych wobec klienta – a więc nie dostarczył mu regulaminu wyliczania stawki WIBOR oraz nie uświadomił stopnia wahliwości kredytu opartego o ten wskaźnik.

Radość klientki, ale też innych kredytobiorców, którzy planowali pójść w jej ślady, nie trwała długo. Bankowcy odwołali się od decyzji katowickiego sądu i batalię o zabezpieczenie roszczenia wygrali. Ten sam Sąd Okręgowy w Katowicach (ale inny sędzia) zmienił postanowienie i oddalił wniosek o zabezpieczenie roszczenia. A Tadeusz Białek, wiceprezes Związku Banków Polskich, tak skomentował decyzję sądu:

„To oznacza, że postanowienie o zabezpieczeniu roszczenia nie istnieje w obrocie prawnym i nie wywiera skutków. W związku z tym kredytobiorcy zobowiązani są do dokonywania dalszej spłaty kredytu na dotychczasowych zasadach, czyli z uwzględnieniem kluczowego wskaźnika referencyjnego WIBOR w racie kredytu”

Trzeba pamiętać, że cofnięte decyzje sędziów o zabezpieczeniu roszczeń to nie to samo co przegrana sprawa. Oznacza tylko tyle, że do czasu procesu klientka musi spłacać „pełną” ratę kapitałowo-odsetkową, a więc uwzględniającą marżę i WIBOR.

Dwa nowe postanowienia o zabezpieczeniu roszczeń. A podstawa?

Decyzja o oddaleniu zabezpieczenia roszczeń z pewnością poprawiła bankowcom humor i zepsuła go klientom, którzy mieli w planach kwestionowanie umowy opartej o WIBOR. Ale nie na długo. Okazuje się, że dwa różne sądy – w Krakowie i Zwoleniu – niezależnie od siebie wydały właśnie postanowienia o zabezpieczeniu roszczeń, które – do czasu prawomocnego wyroku – „rugują” z umów kredytowych wskaźnik WIBOR.

Decyzje o zabezpieczeniu roszczeń oznaczają, że oprocentowanie „wisieć” będzie tylko na marży. Klient, którego sprawę rozpatrywał Sąd Okręgowy w Krakowie, płacić będzie odsetki ­w wysokości 2,05% w skali roku. Klient, w przypadku którego postanowienie o zabezpieczenie roszczeń wydał sąd w Zwoleniu – 1,7% w skali roku.

W obydwu sprawach klientów reprezentuje kancelaria Frejowski i Wspólnicy. Jak powiedział mi mec. Sebastian Frejowski, z pozoru te przypadki przypominają „sprawę katowicką”, ale w rzeczywistości jest między nimi fundamentalna różnica. O ile w sprawie katowickiej chodziło o to, że sąd domniemywał, iż bank mógł nie dopełnić obowiązków informacyjnych, o tyle w sprawach „krakowskiej” i „zwoleńskiej” sąd uznał za prawdopodobne, iż sposób obliczania wskaźnika WIBOR może budzić wątpliwości, a więc może być abuzywny.

Nie wiemy na jakiej podstawie sądy przyjęły za prawdopodobny taki scenariusz – sposób obliczania wskaźnika WIBOR jest opisany w dokumentach spółki, która wyznacza codziennie jego wartość, czyli GPW Benchmark. Wykazanie niezgodności faktycznych wartości WIBOR-u z zasadami jego wyliczania, może być dość trudne (choć nie jest niemożliwe – niedawno okazało się, że błędnie wyliczany był wskaźnik WIRON, który ma być następcą WIBOR-u). Czyżby prawnicy klientów tego dokonali?

Z kolei argument o „podatności” WIBOR-u na manipulacje też jest różnie oceniany. Procedury ustalania danych „wsadowych” do wyznaczenia wskaźnika na poziomie banków oraz postępowanie GPW Benchmark (firmy obliczającej WIBOR) na wypadek braku realnych transakcji między bankami, są dokładnie opisane. Sąd musiałby znaleźć dziurę w tych procedurach albo argumenty na poparcie tezy, że te regulacje są „trefne” (a zatwierdzano je u regulatorów).

Nie wiemy jak dokładnie sędziowie decydujący się na udzielenie zabezpieczenia wnikali w te meandry. A to byłoby dość istotne, bo bez tej wiedzy trudno ocenić znaczenie udzielonych zabezpieczeń dla „WIBOR-owej rewolucji”, którą chcą rozpocząć prawnicy i ich klienci.

Decyzje o zabezpieczeniu roszczeń WIBOR-owców: znów bój o uprawomocnienie

Podobnie, jak w przypadku katowickim – decyzja o zabezpieczeniu powództwa jest nieprawomocna. Jest raczej pewne, że banki złożą zażalenie na decyzje sądów w Krakowie i Zwoleniu. Czy decyzje zostaną oddalone czy podtrzymane, przekonamy się niebawem. Będzie to ważna rzecz, bowiem w przypadku sukcesu kredytobiorców może się pojawić sporo chętnych do pójścia w ich ślady i przynajmniej czasowego „odchudzenia” rat kredytowych o WIBOR.

Trzeba podkreślić, że zabezpieczenie roszczeń to dopiero początek drogi do potencjalnego wyeliminowania wskaźnika WIBOR jako części oprocentowania kredytów hipotecznych. Prawomocne uwzględnienie wniosków o zabezpieczenie roszczeń oznaczałoby, że przynajmniej niektórzy sędziowie widzą duże prawdopodobieństwo, iż wskaźnik WIBOR jest i był obliczany wadliwie i był podatny na manipulacje.

Dopiero jednak ewentualne uzasadnienia tych postanowień o zabezpieczenie powództwa powiedziałyby nam jaka jest siła argumentów za „wyrugowaniem” WIBOR-u z umów kredytowych (nie wiadomo jednak czy uzasadnienia postanowień na piśmie zostaną w ogóle sporządzone).

Zaś o tym czy WIBOR jest „legalny” zdecydują dopiero – być może za kilka lat – sądy rozpatrujące „właściwe” pozwy klientów w tych sprawach. Pamiętajmy też, że bankowcom nie brakuje mocnych argumentów na rzecz tego, że WIBOR działa prawidłowo, więc trudno dziś jeszcze porównywać spór o WIBOR z aferą kredytów frankowych, gdzie linia orzecznicza jest już ustalona, a kredytobiorcy wygrywają 98% spraw.

————

ZOBACZ OKAZJOMAT SAMCIKOWY: 

Obawiasz się inflacji? Zastanawiasz się, co zrobić z pieniędzmi? Sprawdź „Okazjomat Samcikowy” – to aktualizowane na bieżąco rankingi lokat, kont oszczędnościowych, a także zestawienie dostępnych dziś okazji bankowych (czyli 200 zł za konto, 300 zł za kartę…). I zacznij zarabiać na bankach:

>>> Ranking najwyżej oprocentowanych depozytów

>>> Ranking najlepszych kont oszczędnościowych. Gdzie zanieść pieniądze?

>>> Przegląd aktualnych promocji w bankach. Kto zapłaci ci kilka stówek? I co trzeba zrobić w zamian?

————

POSŁUCHAJ NASZYCH PODCASTÓW:

Ekipa „Subiektywnie o Finansach” co środę publikuje nowy odcinek podcastu „Finansowe Sensacje Tygodnia” (w skrócie: FST). Rozmawiamy o tym co nas zbulwersowało albo zaintrygowało w minionym tygodniu i zapowiadamy przyszłe sensacje wokół naszych portfeli. Do tej pory ukazało się 130 odcinków podcastu, zaprosiliśmy też kilkudziesięciu gości.

Poza cotygodniowym podcastem możesz też posłuchać tekstów z „Subiektywnie o Finansach” czytanych przez ich autorów. Ten cykl podcastowy nazywa się „Subiektywnie o Finansach do słuchania” (w skrócie: SDS)Wszystkie podcasty znajdziesz pod tym linkiem, a także na wszystkich popularnych platformach podcastowych w tym Spotify, Google Podcast, Apple Podcast, Overcast, Amazon Music, Castbox, Stitcher)

Subscribe
Powiadom o
47 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Matt
14 dni temu

No i teraz owi klinenci za czas jakiś zapłacą skumulowaną podwójną ratę za kilka miesięcy (+ gratis opłatę do Ferkowski i spółka) i będą dalej spłacać co zaciągnęli

Przemysław
14 dni temu
Reply to  Matt

Albo nadpłacą kredyt z odsetek i nie wyjdą na tym źle.

mko
13 dni temu
Reply to  Matt

Jeśli jest nieprawomocny wyrok, to na razie płaca po staremu. Jak się uprawomocni, to będą mieli niższa ratę. Porządna kancelaria nie weźmie wynagrodzenia za nieprawomocny wyrok

Admin
13 dni temu
Reply to  mko

Nie wyrok tylko postanowienie

Pawceluto
13 dni temu
Reply to  mko

Większość kancelarii bierze wynagrodzenie z góry i do tego wielotorowo: stawki liczone są od wartości pozwu, od ewentualnego udziału w rozprawach, od zakresu porady itd. Tak więc tam nikt nie będzie czekał aż do prawomocności tylko na dzień dobry wystawi fakturę. Co do samego postanowienia: jeśli ktoś wierzy w mityczną niezawisłość sędziowską wzorem Temidy z opaską na oczach ten niewiele wie o życiu. Niezależnie kto rządził tym krajem sądownictwo zawsze było podatne na wpływy z zewnątrz. Wystarczy aby orzekający sam miał kredyt na jedno ze swoich mieszkań, albo żeby jego dzieci podczas wigilii użalały się na to jak ich raty… Czytaj więcej »

fajny
13 dni temu
Reply to  mko

Chłopie, weź się ogarnij i zastanów zanim coś napiszesz. Po pierwsze, to jest postanowienie, a nie wyrok i jest wykonalne od chwili wydania, a nie uprawomocnienia. Po drugie, wyroki się uprawomocniają (najczęściej) po przejściu drugiej instancji, a nic nie stoi na przeszkodzie by pierwszą prowadziła jedna kancelaria, a drugą inna. Po trzecie, wynagrodzenie za obsługę prawną nie ma nic wspólnego z wyrokiem i należy się niezależnie od tego, czy się proces wygrało czy nie (ew. może być success fee, ale jako dodatek do wynagrodzenia, a nie ono samo). Często jest zresztą płatne z góry, jeszcze przed napisaniem i złożeniem pozwu.

Beata
12 dni temu
Reply to  fajny

Idąc tym tokiem rozumowania to bardzo blisko do „czy się stoi czy się leży to wypłata się należy”. I potem taki klient nie dość, że dał się wkręcić „banksterom” teraz dostanie powtórkę od prawników. Nakręci się ludzi , że to przecież takie proste sprawy, prawie, że identyczne jak frankowe a tam … wygrywają;) Jeszcze dorzucić można tych mądrze brzmiących prawniczych słów i sukces murowany, tyle że niekoniecznie dla klienta. Przy takich sprawach to dobrą praktyką i podstawą wynagrodzenia powinien być właśnie success fee a nie na odwrót.

Zuza
11 dni temu
Reply to  Beata

Tyle, że przepisy obowiązujące profesjonalnych pełnomocników nie pozwalają na to, aby success fee stanowiło podstawę wynagrodzenia, ponieważ mogłoby to stanowić motywację do nieetycznych działań wyłączenie celem wygrania sprawy. Nie jest to dobra praktyka. Jest to praktyka niezgodna z przepisami korporacyjnymi.

Admin
11 dni temu
Reply to  Zuza

To samo w funduszach inwestycyjnych – niby powinno być success fee, ale to źle działa na zarządzających, którzy „grają” nie swoimi pieniędzmi

Tomasz
14 dni temu

Panie Macieju sąd nie może wskazywać abuzywnosci wyliczania wskaźnika bo od tego jest inna instytucja, GPW benchmark. Jeśli jakiś sędzia uważa że GPW benchmark popełniła przestępstwo, dopuszczając manipulacje stawką WIBOR ma obowiązek natychmiastowego zgłoszenia tego do organu ścigania. Jednocześnie ten sam sędzia powinien nakazać spółkom emitującym obligacje oparte na stawkach WIBOR 3m czy 6m natychmiastowego zaprzestania płacenia odsetek w całości a wyłącznie w oparciu o marżę. Tak samo skarb państwa natychmiast powinien zaprzestac wypłacać jakichkolwiek odsetek obligatariuszom z tytułu wyemitowanych obligacji serii WZ tam mamy WIBOR 6m + zero marży, zostaje więc zero. Czekam zatem na informację że sędzia poczynił… Czytaj więcej »

Admin
14 dni temu
Reply to  Tomasz

Też chętnie bym się dowiedział w jaki sposób roszczenie zostało uprawdopodobnione, bo to bardzo ciekawe – jeśli tego typu orzeczenie ma być precedensem, to warto, żebyśmy dowiedzieli się możliwie jak najwięcej

mko
13 dni temu
Reply to  Tomasz

GPWBenchmark to nie żadna instytucja, tylko sp. z o.o.
WIBOR może być zatwierdzony do używania w umowach między profesjonalistami (i tak obowiązywać bez przeszkód), ale być niedopuszczalny w relacjach B2C.
No i wszelkie abuzywności są zastrzeżone na korzyść konsumenta – on decyduje, czy chce je utrzymać w mocy (z przepisów wynika, ze są one nieważne od początku umowy, z mocy prawa, a konsument może je „wskrzesić”, jeśli uzna, ze to jest dobre dla niego).

Paweł
13 dni temu
Reply to  mko

Jestem za tym żeby kredytobiorcom, którym nie podoba się wibor w umowach kredytowych zmieniać w ostateczności ten wskaźnik na stopy NPB. Jeśli nadal się nie podoba to zmieniać na wskaźnik inflacji.

Hieronim
13 dni temu
Reply to  Paweł

A ja jestem za tym, żeby przedsiębiorcy odpowiadali za swoje działania. BTW, wysokość stóp NBP jest ustalana na podstawie kryteriów głównie politycznych, a niekoniecznie ekonomicznych.

NT2023
13 dni temu
Reply to  Tomasz

@Tomasz, żartowniś z Ciebie 🙂
Udzielanie „kredytu” bez ważnej umowy jest przestępstwem ( to fałszowanie pieniądza wg kodeksu karnego). Niezależnie czy bank miał taką świadomość, czy nie.
A czy KNF, który ma uprawnienia prokuratora, i tysiące prawomocnych nieważności kredytow frankowych, cokolwiek zrobił? Zgłosił choć jedną sprawę do sądu? Kogoś oskarżył?

Naiwnością jest Twoja wiara w reakcję odpowiednich instytucji …

fajny
13 dni temu
Reply to  Tomasz

A to dopiero ciekawe. Myślałem, że to sędzia w konkretnej sprawie cywilnej, gdzie są określone strony i ich roszczenia, a tu się okazuje, że ma on szukać po całej Polsce emitariuszy obligacji, chwytać za telefon i dzwonić do nich z… zakazem spłacania swoich zobowiązań 😀 Nawet jak chcą 😉

Konrad
14 dni temu

Mamy klienta podpiętego pod umowę długoterminowa, gdzie cena będzie się zmieniać w czasie… Firma w tym wypadku bank sama sobie wymyśla jakie będzie to wynagrodzenie … Jak dla mnie to duża szansa, ze skończy się jak z kredytami frankowymi… kluczowe jest to czy wskaźnik wibor faktycznie wynika z realnych transakcji czy z decyzji banku…

Admin
14 dni temu
Reply to  Konrad

Tu jest jedna cienkość – to nie bank wymyśla sobie cenę, bo tam jest cały panel. Oni by się musieli zmówić, ale to – nawet gdyby się działo, a wykresy mówią, że raczej się nie działo – dość trudno byłoby udowodnić. Chociaż w przypadku manipulacji LIBOR-em się udało

Jaroslaw
14 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Czyli mamy zmowę iluś bankow

Admin
13 dni temu
Reply to  Jaroslaw

Gdyż? :-))

Laszlo Kret
13 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Gdyż po 10 latach niskich stóp procentowych i uczciwie liczonego WIBORu, banki się zmówiły i zaczęły liczyć WIBOR nieuczciwie. To jest chyba oczywiste? 🙂

Admin
13 dni temu
Reply to  Laszlo Kret

Na wykresie (WIBOR vs stopy procentowe NBP) nie widać, żeby to inaczej „chodziło”, czyli teza o tym, że teraz akurat się zmówili, jest trudna do obrony

Laszlo Kret
13 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Wiem, to był żart. Tak samo jak żartem jest to podważanie WIBORu.

Admin
13 dni temu
Reply to  Laszlo Kret

Aaa, czyli można się śmiać 😉

Jaroslaw
13 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Gdy na rynku paru producentów lub sprzedawców umówi cenę to jest zmówi cenowa gdy banki to jest ustalenie wiboru;)

Admin
13 dni temu
Reply to  Jaroslaw

Ale nikt nie umawia ceny, każdy oferent ustawia osobno i się wyciąga średnią 😉

Stef
12 dni temu
Reply to  Konrad

Nie do końca bo Wibor jest wyliczany z rynku, przy czym faktycznie jeśli banki zaczną sobie pożyczać pieniądze na 33 % to wibor może tyle wynosić mimo dowolnej wysokości stóp NBP.

Admin
12 dni temu
Reply to  Stef

Ale dlaczego miałyby tak robić skoro do tej pory WIBOR nie różnił się znacząco od stopy NBP? Sposób jest na stole i nie widzę powodu, żeby go nie stosować, jeśli rzeczywiście jest możliwy. Skoro tego nie zrobiono, to znaczy, że nie ma takiej możliwości. Co zresztą osłabia argument o manipulowaniu WIBOR-em.

Jaroslaw
14 dni temu

. 384. KC Wzorzec umowy, ochrona konsumenta § 1. Ustalony przez jedną ze stron wzorzec umowy, w szczególności ogólne warunki umów, wzór umowy, regulamin, wiąże drugą stronę, jeżeli został jej doręczony przed zawarciem umowy. § 2. W razie gdy posługiwanie się wzorcem jest w stosunkach danego rodzaju zwyczajowo przyjęte, wiąże on także wtedy, gdy druga strona mogła się z łatwością dowiedzieć o jego treści. Nie dotyczy to jednak umów zawieranych z udziałem konsumentów, z wyjątkiem umów powszechnie zawieranych w drobnych, bieżących sprawach życia codziennego. To wystarczy umowa kredytu nie jest w drobnej sprawie I nie można się powołać na jakiś… Czytaj więcej »

Admin
14 dni temu
Reply to  Jaroslaw

W sprawie katowickiej rzeczywiście chodzi o kwestię nieprzekazania klientowi dokumentacji, ale w tych opisywanych dzisiaj – o ile mi wiadomo – o inne sprawy

Michał
14 dni temu

Wiadomo jakich banków tyczy się to?

Admin
13 dni temu
Reply to  Michał

Ja nie wiem, ale maciej.bednarek@subiektywnieofinansach.pl powinien wiedzieć, proszę do niego napisać

Jan
14 dni temu

Co się dzieje kiedy sędzia przyjmie zabezpieczenie, klienci będą płacić mniejsze raty, a później przegrają. Czy nie muszą przypadkiem odać różnicę + odsetki ustawowe?

Admin
13 dni temu
Reply to  Jan

Wtedy będą musieli oddać różnicę, a i może wchodzić w grę naliczenie odsetek za ten okres, gdy nie spłacali. Więc to jest jak w pokerze – podwyższenie stawki

Ppp
13 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Chociaż Przemysław zaproponował nadpłacanie kredytu.
A ja bym dodał zaoszczędzenie na odsetki, bo zanim się sprawa skończy – minie kilka lat i można zarobić na te wyższe raty.
W obu przypadkach porażka może być wyjściem na zero!
Przy okazji:
W piątkowym „Dzienniku Gazecie Prawnej” (wkładka z okazji SFE) jest wywiad, tym razem z prezesem ING – czytanie wynurzeń bankowca lejącego krokodyle łzy nad straszliwym losem banków jest coraz zabawniejsze!
Pozdrawiam.

Risen
11 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Prawniczka, której kancelaria specjalizuje się w reprezentowaniu banków i instytucji bankowych nie widzi argumentów za tym, aby bank przegrał spór? Cóż za niesamowity przypadek! xD

Admin
11 dni temu
Reply to  Risen

No, podobnie jak prawnicy reprezentujący klientów nie widzą argumentów za tym, że WIBOR nie jest zmanipulowany :-). Bo jednej stronie lobbyści i po drugiej stronie lobbyści. Tylko „Subiektywnie o Finansach” stara się zachować chłodny umysł 😉

Risen
11 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Próbuje Pan przedstawiać stronę konsumencką i instytucjonalną jako występujące „na równi”? Big brain moment.

Admin
11 dni temu
Reply to  Risen

Na poziomie konkretnych prawników to nie jest „strona”, tylko człowiek, który chce zarabiać pieniądze. Jeden zarabia na opowiadaniu, że WIBOE jest dobry i żaden konsument nic w sądzie nie wygra, a drugi zarabia na opowiadaniu, że WIBOR to oszustwo i jak się pozwie bank, to nie będzie trzeba spłacać odsetek.
W momencie, w którym nie ma wytyczonej linii orzeczniczej – prawnicy są po prostu lobbystami dwóch stron. Jedni ciągną kasę od banków, które mają nadzieję, że nie będą musiały oddawać to, co zarobiły, a drudzy od ludzi, którzy mają nadzieję, że nie będą musieli spłacać swoich kredytów.

Laszlo Kret
13 dni temu

O tym jak grubymi nićmi jest to szyte świadczy, że kredytowych się obudzili dopiero jak WIBOR wzrósł. A wcześniej to co? Banki was nie chciały „oszukiwać” i dopiero teraz nabrały apetytu?

To wykasować WIBOR z umów i wstawić tam stopę inflacji GUS 🙂

Admin
13 dni temu
Reply to  Laszlo Kret

Sęk w tym, że TSUE nie bardzo lubi, żeby mu coś wsadzać „zamiast”…

Hieronim
13 dni temu
Reply to  Laszlo Kret

Co znaczy „wstawiać”? Umowa to umowa, nielegalne zapisy wykreślamy i nie wprowadzamy żadnych zmian bez zgody obu stron.

Jacek
13 dni temu
Reply to  Laszlo Kret

Kiedyś to frankowicze nabijali się z frajerstwa złotówkowiczów i widać, że w końcu osiągnęli sukces w tym, co robili 😉

Stef
12 dni temu

Ja mam inna ciekawostkę. Kredyt w ING, po każdej nadpłacie nowy harmonogram wariuje, tzn, w miesiącach które mają po tyle samo dni część odsetkowa i kapitałowa raty się mocno różni. Bank zbywa problem. Ma ktoś też tak w ing?

Admin
9 dni temu
Reply to  Irek

Jak się okazało, że NIK-u można nie wpuszczać, to nikt nie będzie wpuszczał. Ale myślę, że NIK i tak by nic z tego WIBOR-u nie zrozumiał, więc po prostu wszyscy zaoszczędzili czas 😉

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!