8 czerwca 2020

Wakacyjne 500+, czyli nowy bon turystyczny, ale tylko dla dzieciatych. Prześwietlam pomysł prezydenta. I mam cztery wątpliwości

Wakacyjne 500+, czyli nowy bon turystyczny, ale tylko dla dzieciatych. Prześwietlam pomysł prezydenta. I mam cztery wątpliwości

Miał być bon turystyczny 1000 zł dla każdego etatowca, teraz prezydent obiecuje 500 zł, ale… na każde dziecko. Bon ma być cyfrowy, a pieniądze mają trafiać bezpośrednio do ośrodka wypoczynkowego, w którym rodzina się urlopuje. Wiadomo, że tu chodzi o „kupowanie” głosów wyborczych, ale… niezależnie od tego warto zapytać: to apetycznie dobry pomysł, czy… wyjątkowo głupi? Porównuję siłę argumentów

Wygląda na to, że 1000 zł na wypoczynek dla każdego pracownika na etacie – z czego 100 zł miał dopłacić pracodawca – to już przeszłość. Obietnica wicepremier Jadwigi Emilewicz została zastąpiona nową, firmowaną przez walczącego o reelekcję prezydenta Andrzeja Dudę. Jej pierwsze szczegóły głowa państwa ogłosiła właśnie w Ustce. Co wiemy?

Zobacz również:

Wakacyjne 500+, czyli co wiemy o nowym bonie turystycznym?

Kto dostanie pieniądze? Każda rodzina z dziećmi. Na każde dziecko będzie przypadało jednorazowo 500 zł, co oznacza, że bon turystyczny, czyli „bilet” do pieniędzy, dostanie 2,4 mln polskich rodzin, które wychowują 7 mln dzieci. W sumie podatnicy wyłożą na ten cel ponad 3 mld zł.

Kiedy i na co można będzie wykorzystać pieniądze? Bon będzie miał termin realizacji do końca 2021 r., więc nie będzie trzeba go wykorzystać już tego lata. Będzie obowiązywał tylko w Polsce i – jak wszystko na to wskazuje – będzie można nim „zapłacić” tylko za wypoczynek w miejscu wpisanym na specjalną listę. Kto tę listę będzie tworzył i według jakich kryteriów – nie wiadomo.

Jak będzie wyglądał bon? W ogóle nie będzie wyglądał, bo będzie miał postać cyfrową. Nie dostaniemy pieniędzy do ręki, przelew z tytułu bonu pójdzie bezpośrednio do ośrodka wypoczynkowego, w którym chcemy zrealizować nasze uprawnienie. My tylko powiemy w recepcji, że chcemy skorzystać z bonu.

Co będzie trzeba zrobić, żeby dostać bon? Zarejestrować się na platformie elektronicznej ZUS (PUE ZUS), gdzie potwierdzą nasze uprawnienia do uzyskania pieniędzy i poinformują, że przyznano nam bon. Prawdopodobnie zostanie on przypisany do numeru PESEL dziecka.

Na razie wiemy tylko tyle. Pomysłem Sejm ma się zająć na jednym ze swoich czerwcowych posiedzeń, a jeśli dobrze pójdzie, to jeszcze w lipcu tego roku ustawę podpisze prezydent. Kiedy będzie można się rejestrować, żeby dostać bon – nie wiadomo, to pewnie zależy od tempa prac informatycznych.

Czy to dobry pomysł, czy też wyjątkowo głupi (bo przecież nawet głowa państwa ma prawo mieć głupie pomysły)? Na pierwszy rzut oka to brzmi, jak jedna z koncepcji pompowania pieniędzy do kieszeni konsumentów, by napędzili gospodarkę. O tym, że potrzebna jest taka część Tarczy Antykryzysowej pisałem już na „Subiektywnie…”. Co z tego, że firmy dostają pieniądze na utrzymanie płynności, skoro niekoniecznie będzie popyt na ich produkty lub usługi? Nawet prezydent Trump daje ludziom pieniądze, żeby poszli na zakupy. A nas ma być nie stać? Może nie jest to dochód podstawowy, lecz tylko „wakacje podstawowe”, ale…

Fakt, że bon będzie „celowany” i że nie będzie miał postaci ani papierowej (czyli nie będzie trzeba drukować żadnych pakietów), ani plastikowej (nie będzie można handlować nim na „rynku wtórnym”) to na pewno rzecz godna pochwały. Chyba po raz pierwszy w programach z plusem rządzący zaczynają myśleć o tym, żeby pomóc w konkretnym miejscu, a nie pompować kasę, gdzie popadnie i bez żadnej kontroli (inna sprawa, czy dobrze kierują ten strumień).

Czytaj też: Koronawirus zabił już ponad 1000 osób w Polsce. Dlaczego krzywa zachorowań nie spada? Czy rząd popełnił kosztowny błąd? Co będzie, jeśli popełnił? A może wszystko jest wciąż pod kontrolą? Analizuję dane

Czytaj też: Rezerwacja zagranicznej podróży przypomina teraz kupowanie kota w worku. Bo nie wiadomo czy i na jakich warunkach polecimy w lipcu lub sierpniu do ciepłych krajów. Ale za to ceny… bardzo przyjemne

Czy bon turystyczny ma sens (ekonomiczny)? Cztery wątpliwości

Są jednak również pytania, w tym te jątrzące, które budzą wątpliwość co do geniuszu pomysłu z bonem turystycznym.

Po pierwsze: dlaczego dopłacać akurat do wypoczynku? Czy wypoczynek jest najważniejszą potrzebą konsumpcyjną, na której zaspokojenie muszą się znaleźć pieniądze w państwowej kasie? Może należałoby raczej wspomóc tymi pieniędzmi dostęp do ochrony zdrowia, albo do zakupu mieszkań przez ludzi, których na to nie stać (ewentualnie na budowę mieszkań czynszowych)? Albo na pomoc dla osób, które straciły pracę w czasie pandemii?

Przekazując „żywy pieniądz” obywatelowi w czasie kryzysu rządzący powinni kierować się jedną z dwóch motywacji: pchać pieniądz tam, gdzie efekt mnożnikowy dla gospodarki jest największy (czyli jedna wpompowana złotówka uruchomi najwięcej złotych dodatkowego popytu), albo tam, gdzie najbardziej potrzebują tego ludzie (w ramach solidarności społecznej). Czy usługi turystyczne spełniają któryś z tych warunków? Wydaje mi się, że nie, ale poprawcie mnie, jeśli się mylę.

Po drugie: dlaczego dopłacać zamożnym rodzicom? Podobnie, jak w „klasycznym” 500+ wygląda na to, że nie będzie kryterium dochodowego. A zatem znów moja mama, pracująca w szpitalu za najniższą krajową będzie „sponsorowała” mnie, świetnie radzącego sobie w życiu człowieka, który 1000 zł na koncie może nawet nie zauważyć (choć oczywiście zawsze można się na bon nie „zapisać”).

Czytaj też: O ile więcej będzie nas kosztowała „nowa normalność”? Wyższe ceny u fryzjera, kosmetyczki, w hotelu i u dentysty. Oto Covid-podwyżki

Po trzecie: dlaczego sponsorować wypoczynek tylko „dzieciatym”? Po raz kolejny okazuje się, że nieposiadanie dzieci wiąże się pewnego rodzaju dyskryminacją. W nowym pomyśle bezdzietni znów będą płacili za wypoczynek „dzieciatym” (podobnie jak w 300+, czy 500+). Część ludzi już się wkurzyła…

Nawet twardy elektorat już się chyba nastawił na dopłaty do wypoczynku, a tu się okazało, że najpierw prokreacja, a potem myślenie o wakacjach…

Z jednej strony można to traktować jak kolejny element systemu wynagradzającego finansowy trud wychowywania dzieci (każdy, kto ma gnoma wie, jak finansowo nieopłacalne jest to zajęcie), a tym samym przyszłych podatników i „dawców” emerytury dla nas wszystkich (także niedzieciatych). Z drugiej strony można się zastanawiać czy 45-letni motorniczy bez dziecka rzeczywiście mniej potrzebuje wypoczynku, niż jego kolega z dzieckiem? Osobiście przychylam się do hipotezy, że ten z dzieckiem potrzebuje urlopu bardziej, ale…

Po czwarte: dlaczego jeszcze bardziej pompować ceny wypoczynku? Wiecie od czego zależały jakiś czas temu ceny większości usług związanych z pogrzebem? Od wartości zasiłku pogrzebowego. Wszystko było tak skalibrowane, żeby wypłacany przez państwo zasiłek w całości został zanihilowany przez usługi okołopogrzebowe. Gdyby był dwa razy wyższy – ceny usług też byłyby dwa razy wyższe.

Jest ryzyko, że to samo może zdarzyć się na rynku turystycznym. Jeśli rośnie popyt, to rosną i ceny. A za pieniądze „sponsora” Polak bawi się huczniej (pamiętacie swoje imprezy firmowe sprzed kryzysu?). Właściciele pensjonatów, hoteli i ośrodków wypoczynkowych, widząc współpłacenie państwa za wypoczynek, mogą podnosić jego ceny. Oczywiście, ceny nie pójdą w górę na tyle, by „zjeść” 100% dopłaty państwowej. Ale bon na pewno się zdewaluuje. Co gorsza, drożej będą płacili za wakacje także ci, którzy żadnego bonu nie dostaną.

Czytaj więcej: Wakacje 2020 w Polsce z… biurem podróży? Touroperatorzy masowo wykupują miejsca w ośrodkach wypoczynkowych, żeby nam je odsprzedać. Komu to się opłaci? Liczymy!

Jest pewien sposób: na liście organizatorów turystyki, z których usług będzie można skorzystać płacąc bonem, mogą się znaleźć tylko te ośrodki, które zaproponują cenę do określonej wysokości. Ale to z kolei będzie oznaczało bardzo głęboką ingerencję państwa w nasz wypoczynek. Na pierwszy rzut oka: państwo płaci, państwo pilnuje. Ale na drugi… moja mama (pracująca w szpitalu za minimalną krajową) nie po to będzie finansowała mi (krezusowi, jak na polskie warunki) i moim dzieciom wakacje, żeby rząd dyktował, gdzie te wakacje mają być. Chcę jasno i wyraźnie powiedzieć: moja mama się na to nie zgadza! (chyba)

———————

Nie przegap nowych tekstów z „Subiektywnie o finansach” i korzystaj ze specjalnych porad Macieja Samcika na kryzysowe czasy – zapisz się na newsletter i bądźmy w kontakcie!

———————

Czy mając bon turystyczny nie będziesz urlopowiczem drugiej kategorii?

To pytania strategiczne o bon turystyczny. Ale są i wątpliwości techniczno-organizacyjne.

Po pierwsze: w jaki sposób i kiedy będzie weryfikowany fakt, że to dziecko skorzystało z wypoczynku, a nie tylko jego rodzice, podczas gdy gnom został „zdeponowany” u babci na wsi? Będę musiał w hotelowej recepcji okazać gnoma? A może będzie jak z kwarantanną covidową – będę musiał raz dziennie uruchomić specjalną aplikację w smartfonie i zrobić gnomowi zdjęcie, jak wypoczywa ze mną na plaży w Ustce?

Po drugie: kiedy i w jaki sposób będzie opłacana „bonowa” część pobytu? Czyli ta część, którą zasponsoruje mi moja mama na minimalnej krajowej za pośrednictwem pana prezydenta i ZUS? Bo jeśli odzyskanie tych pieniędzy będzie dla właściciela pensjonatu lub hotelarza trudne, obarczone dużą biurokracją, to może on mieć skłonność, by raczej dać rabat komuś, kto zapłaci mu gotówką, niż przyjąć mnie z gnomami. I może się okazać, że uprawnieni do bonu turystycznego będą traktowani przez organizatorów turystyki jak trędowaci.

Czytaj też: Majówka, piwo i koronawirus. Imprezy i koncerty odwołane, puby i hotele zamknięte, grill rodzinny w wersji demo. Ile piwa w tym roku nie wypijemy?

Czytaj też: Koronawirus spowodował gigantyczny wzrost cen sprzętu sportowego. Dwa razy więcej zapłacisz za orbitrek i bieżnię. Kluby fitness już niepotrzebne?

Po trzecie: co z rodzinami niepełnymi, dziećmi osób znajdujących się w związkach nieformalnych? Czy będzie jeden bon i tylko jeden rodzic będzie mógł pojechać z dzieckiem na wakacje? Czy nie „wyprodukujemy” sytuacji, w której przed wakacjami rodzice nie żyjący w przyjacielskich relacjach zaczynają sobie wyrywać dzieci?

Przyznam, że nie mam jeszcze wyrobionej stanowczej opinii o pomyśle bonu turystycznego. Choć, jak widzicie, mam kilka poważnych wątpliwości, które w zasadzie skłaniają mnie do bycia większością mojego jestestwa na „nie”. Chociaż przecież nie powinienem, bo też będę beneficjentem. Ale trochę żal mi moich dzieci, bo przecież bon turystyczny na będzie finansowany długiem – czy to jawnym, czy ukrytym – który będą spłacały w podatkach lub spadku wartości swoich oszczędności… właśnie moje dzieci. 

Ale dzieląc się z Wami swoimi wątpliwościami mam nadzieję na to, że namówię Was do wymiany poglądów lub pomysłów na ulepszenie bonu (o ile – Waszym zdaniem – tutaj jest co ulepszać). Piszcie! Bon turystyczny: jesteście za czy przeciw?

—————————-

Sprawdź „Okazjomat Samcikowy” – aktualizowane na bieżąco rankingi lokat, kont oszczędnościowych, a także zestawienie dostępnych dziś okazji bankowych (czyli 200 zł za konto, 300 zł za kartę…). I zacznij zarabiać:

>>>  Ranking najwyżej oprocentowanych depozytów

>>> Ranking kont oszczędnościowych. Gdzie zanieść pieniądze?

>>> Przegląd aktualnych promocji w bankach. Kto zapłaci ci kilka stówek?

—————————-

POSŁUCHAJ NAJNOWSZEGO PODCASTU „FINANSOWE SENSACJE TYGODNIA”

W kolejnym odcinku podcastu „Finansowe sensacje tygodnia” ekipa serwisu „Subiektywnie o finansach” – w galowym składzie – nawija m. in. o:

>>> wakacjach kredytowych 2.0 w ramach tarczy antykryzysowej 4.0 (od 1:15)

>>> chaosie w odmrażaniu gospodarki i o tym jak to się skończy (od 10:30)

>>> o tym jak będziemy podróżowali autobusami i samolotami w erze Covid-19 (od 15:40)

>>> o efektach wojny gotówki z bezgotówką w czasach zarazy (od 25:40)

>>> o brzydkim zachowaniu firmy ubezpieczeniowej, która szuka dziury w całym (od 31:00)

Aby posłuchać kliknij w baner powyżej albo wejdź w niniejszy link

———————–

58
Dodaj komentarz

avatar
23 Comment threads
35 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
33 Comment authors
KarolAnnawwwAnnakali Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
BdB
Gość
BdB

Czyli niedobra Baba Jaga (tzn. Jadwiga) okłamała niemal wszystkich pracujących, którzy mają mniej niż 4 dzieci. Singiel miał dostać 1000 PLN, a dostanie 0. Bezdzietne małżeństwo miało dostać 2000 PLN, a dostanie 0. Samotny rodzic z dzieckiem miał dostać 1000 PLN, a dostanie 500 PLN. Małżeństwo z 1 dzieckiem miało dostać 2000 PLN, a dostanie 500 PLN. Małżeństwo z 2 dzieci miało dostać 2000 PLN, a dostanie 1000 PLN. Małżeństwo z 3 dzieci miało dostać 2000 PLN, a dostanie 1500 PLN. Małżeństwo z 4 dzieci oraz samotny z 2 dzieci dostaną tyle co im obiecywali. Zyskają natomiast ci co mają… Czytaj więcej »

Asia
Gość
Asia

Nie do końca. My mamy dwójkę dzieci, płacimy 32% podatku i zusy takie, że pewnie z 4 emerytów utrzymujemy, a nie dostalibyśmy przy wcześniejszym wyliczeniu nic. Wszystko opodatkowane i oskadkowane, a becikowego nie i bonu też miało nie być. Też mogłbym powiedzieć, że z jakiej paki mam wiecznie sponsorować tych co pod stołem biorą, albo dorabiają na czarno za granicą?

Andrzej
Gość
Andrzej

Asia nie denerwuj się.
Mam tak samo.
Po prostu idź na wybory

Zabierz ze sobą wszystkich znajomych.
Damy radę odspawać notariusza od długopisa.

stary
Gość
stary

Problem jest takich, że takich jak my, z gorszego sortu (drugiego progu podatkowego), jest za mało w stosunku do madek z bombelkami, i zawsze przegramy.

Piotrek
Gość
Piotrek

Ja idę i zagłosuję na Krzysztofa Bosaka tak w pierwszej, jak i w drugiej turze 😀
Tylko BOSAK2020!

Ewa
Gość
Ewa

Trzaskowski da 70 +.

Pan Krzysztof
Gość
Pan Krzysztof

Oby nie kolejna postać tego samego układu, który doi nas od ’89.

Joanna
Gość
Joanna

Żadnych emerytów nie utrzymujesz. Oni odkładali składki całe życie. To, że państwo je roztrwoniło i musza je oddawać z podatków, to nie znaczy, że ty i twoje bach***ry mają coś do tych pieniędzy.

kali
Gość
kali

To, że oni swoje odłożyli na emerytury nic mnie nie obchodzi, niech mają pretensje do rządzących że ich kasę przeputali.
Ja po prostu jestem wściekły, że teraz moja kolei na nich zarabiać zamiast na swoją emeryturę…

Grzegorz
Gość
Grzegorz

A ja, utrzymujący dwójkę dzieci i żonę, zarabiając ponad średnią krajową w pierwotnej wersji nie dostałbym nic, teraz dostanę 1000. Co nie zmienia faktu, że jest to po raz kolejny kupowanie głosów za nasze pieniądze. Aczkolwiek i tak chyba druga wersja jest lepsza, bo w poprzedniej część (z roku na rok coraz większą) bezpośrednio finansować miał pracodawca. Jednak nie łudziłbym się, że zmiana projektu podyktowana jest dobrem przedsiębiorców. Po prostu ktoś w partii przeanalizował, że aktualna wersja lepiej trafia w ich elektorat i może dać więcej głosów, a że wybory przed wakacjami, to dają bon na wypoczynek. Jakby były we… Czytaj więcej »

Andrzej
Gość
Andrzej

Ciebie to jeszcze dziwi? Gadać se można co się chce.
1000 zł każdemu na wakacje
milion samochodów elektrycznych.
300 000 mieszkań
PANIE MORAWIECKI.
ILE CENTYMETRÓW PANA NOS DZIŚ MIERZY?

Lena
Gość
Lena

Wydaje mi się, że to chodzi o to, że dziecko samo na wakacje nie pojedzie. Tak więc jakby dać taki bon bezdzietnemu singlowi/singielce to jedynie on/ona ewentualnie dokupi dodatkowe usługi, noclegi, opłaci przejazd itp. A tak jak pojedzie cała rodzina, np 2+2 lub 2+1 to wiadomo, że wyda więcej i na jedzenie w restauracjach i na pamiątki i na dodatkowe atrakcje dla dzieci ( i nie tylko), chociażby wejścia do parków rozrywki, zabytków, muzeów, bilety. Chociażby już taki tygodniowy pobyt rodziny 2+1 sprawi, że na same posiłki „zwróci się” na pewno ta pomoc w postaci 500zł bonu. No i dzieci… Czytaj więcej »

Grzegorz
Gość
Grzegorz

Nie. Chodzi o to, że bezdzietni i single i tak raczej nie zagłosowaliby na Andrzeja.

Andrzej
Gość
Andrzej

Lena.
to bzdura.
Ten tysiąc miał być tylko na noclegi
I dostałabyś go tylko jeśli masz mniej niż średnia krajowa.
Ale jak mędrcy z rządu policzyli po czasie na co się porwali,to stwierdzili,że im braknie w szkatułce, mimo,że Glapiński,z glonojadami dorzucili bonus.
Powiem wam krótko Pinokio z Handlarzem maseczkami. Gdzieś mam wasze zdradzieckie bony i talony. Nie kupicie mnie nigdy.
Otwórzcie w końcu granicę to pojadę sobie tam,gdzie jeżdżę co roku.
I taniej mnie to wyjdzie niż dwa tyg nad Bałtykiem bez waszych zasrany….ch bonów.

Radek
Gość
Radek

Można równie dobrze powiedzieć, że rodzina i tak by pojechała w Polskę i te pieniądze wydała, więc nie ma sensu im dopłacać. A bezdzietny singiel dzięki bonowi, mógłby zostać w kraju i wydać pieniądze tu na miejscu zamiast lecieć jak co roku do Grecji, Hiszpanii, Turcji czy Tajlandii.

Piotrek
Gość
Piotrek

Zależy. Ja jestem bezdzietnym singlem, ale zagranicą byłem tylko dwa razy: w 1988 1989 w ZSRR. Zagranicą nie jest chyba zbyt fajnie, język polski nie działa…

Zenek
Gość
Zenek

można by powiedzieć że rodzina pojechała by na wieś albo została w domu żeby nie wydawać za dużo. A tak się zapożyczą bo 1tys to wiadomo ze nie wystarczy albo wykorzystają pieniążki na czarną godzinę

Radek
Gość
Radek

Skąd mam wiedzieć ile zarabiasz? Sam powiedz.

Ale każdy może sobie policzyć ile płaci się podatku dochodowego od np 20 000 miesięcznie na etacie a ile na DG z liniowym.
I warto sprawdzić ile haraczu idzie na ZUS.

To już nawet nie trzeba bawić się w generowanie kosztów a jest przyjemnie.

Joanna
Gość
Joanna

A od czego maja odpoczywać dzieci które nie chodziły do szkoły i ich niepracujące matki? Czemu ja mam sponsorować wasz wypoczynek, kiedy ja musiałam chodzić do pracy cały czas podczas epidemii narażając zdrowie?

Lena
Gość
Lena

Jaki wasz wypoczynek?:D Kto powiedział, że nie pracuję, siedzę w domu i wychowuję gromadkę dzieci:D Akurat żaden z bonów nam się nie należy ani mi ani mężowi. I oboje pracujemy, czasem po 12h dziennie i w weekendy…Osobiście uważam, że każdy pracujący Polak powinien dostać taki bon, bez zbędnej biurokracji, wyliczania dochodów, jakiś dziwnych dopłat czy różnicowania ludzi ze względu na typ umowy itp. Po prostu zastanawiałam się nad logiką tego pomysłu. Być może nie ma żadnej.

Asia
Gość
Asia

Chciałam jeszcze odnieść się do wciąż powracającego tematu 500+ i zamożnych. Jest on dość enigmatycznie przytaczany, tak że pewnie co poniektórym wydaje się, że zestawiamy przedsiębiorce zarabiającego milion rocznie i Panią na kasie zarabiającą 2 tys miesiecznie. Pomijając kwestie, że na kasie obecnie zarabia się więcej, to proszę zwrócić uwagę, że tymi zamożnymi nazywa sie też (w kontekście takich rodzinnych zapomóg) osoby zarabiające 4-6 tys zlotych miesiecznie. Jest to zarobek.dwukrotnie wyższy, ale umówmy się kolosalnej różnicy w majetności tych osób nie ma (ci drudzy niejednokrotnie mająna karku kredyty na 30lat, bo mieszkają w większych miastach gdzie ceny za metr są… Czytaj więcej »

Radek
Gość
Radek

Brawo!
Jak ktoś robi na DG, płaci liniowy a samochód i iPhony wrzuca w koszty to łatwo może zapomnieć o etatowcach, śmiesznej kwocie wolnej od podatku i żałośnie niskim (nie zmienianym od lat) 2. progu podatkowym. Z daleka wygląda jak bogactwo, a jak się przyjrzeć bliżej to się okazuje, że to ambitne słoiki uciekłe ze wsi i małych miast, z kredytem na apartament po 10 tys zł za każdy z 50ciu m2 i 1500-2000 zł opłaty za żłobek za każdego gnoma płatne osobno.
A przecież 500+ powinno być tylko dla tępiej kasjerki na prowincji, prawda?

Pan Krzysztof
Gość
Pan Krzysztof

500+ nie należy się nikomu. Jedyny zdrowy socjal to taki dla potrzebujących: chwilowo bezrobotny, osoba niepełnosprawna itd. Dając kasę za darmo robi się krzywdę całemu społeczeństwu. Choduje się cwaniaków, rabuje się oszczędzających, obniża motywację do rozwoju i uczy bezradności, która jest znanym zjawiskiem wśród wiecznie bezrobotnych klientów mopsu. Społeczeństwa są jak dzieci, którym rodzice dają wszystko czego zapragną. Później przybywa coraz więcej ćpunów, samobójców, zwyrodnialców, roszczeniowych leni i zwykłych nieogarniętych życiowo lemingów. Jak bym został szefem wszystkich szefów, to bym zebrał całe te „elyty”, posłał na jakąś wyspę i wprowadził im socjalizm i kibuce 😀

Radek
Gość
Radek

Zgadzam się w pełni. Jeśli chcemy wspierać to ulgami podatkowymi bo zachęcamy do pracy i dodatkowo do zwiększania przychodów.
Wsparcie socjalne tylko na chwile, żeby pomóc przetrwać i stanąć na nogi. Tak jak dbamy o chorego w rodzinie: robimy zakupy, podajemy herbatę i leki żeby szybko wyzdrowiał i sam się już sobą zajął.

Natomiast tu dyskutujemy o stanie obecnym i stawianych pytaniach czy nawet tezach dziennikarzy. Wobec powyższych staram się pokazać fragment otaczającego nas świata, który wydaje się być pominięty w rozważaniach. Taka wymiana spostrzeżeń powinna być wartościowa dla obu stron.

Zenek
Gość
Zenek

ach te mityczne koszty powiedz, powiedz ile to kasy dzięki nim zarabiam extra. Bo iphone to kupuje raz 4 lata, jeżdżeęteż 10 letnim autem tak jak większość moich znajomych na dg nie widze sensu wydawać kasy jeśli coś działa tylko po to żeby zaoszczędzić na podatku

Grzegorz
Gość
Grzegorz

Ja bon 500 PLN wymienie na usługę wysłania mi kilkunastu flaszek wódki z Gdańska przez restaurację hotelową. Myślę, że napewno znajdzie się takowa.

Lub na usługę wysłania 300PLN w gotówce na mój adres domowy.

Piotr
Gość
Piotr

Jak to sie ma do prawa UE o rownouprawnieniu podmitow w obrocie gospodarczym ? Wyjazd dotowany ale tylko w Polsce to ewidentna pomoc publiczna dla rodzimych hotelarzy.

krzysztof
Gość
krzysztof

kolejny geniusz: niech budzet doplaca do wakacji w Grecji…co z tego polska gospodarka bedzie miala? trzeba troche myslec…

Radek
Gość
Radek
E.G
Gość
E.G

Prezes wie że Polacy to naród w znacznej mierze sprzedajny. Taka jest smutna prawda . No to kupimy Adrianowi zwycięstwo. Polityka plusów przyniosła sejmowe zwycięstwo . A skąd pieniądze ? Z naszych oszczędności. Stopy mogą być ujemne , Glapiński o to zadba. Jest tylko mały problem. Pandemia dopiero się rozkręca , za 2 tygodnie mogą być codziennie tysiące zarażonych , pełne ręce roboty będą mieć zakłady pogrzebowe a nie hotele czy pensjonaty . Otwarcie gospodarcze kilka dni temu, już zaowocowało rekordami zakażeń. Teraz wesela , kina, siłownie, baseny, restauracje będą dla COVID-19 pożywką . Nieważne ofiary ,byle Adrian został w… Czytaj więcej »

Adam
Gość
Adam

Poniekąd zgoda ale jeżeli Pan nie zauważy wpływu 1000 PLN na konto to proszę mi go przelać. Pozdrawiam

Kamil
Gość
Kamil

Od dawien dawna Korwin-Mikke proponuje takie rozwiązanie, które jego zdaniem miało podnieść jakość szkolnictwa: zamiast płacić szkołom, należałoby pieniądze z budżetu państwowego przeznaczone na edukację wypłacać rodzicom w ramach „bonu edukacyjnego”, który mogliby wydać jedynie na oświatę. Tym samym szkoły konkurowałyby poziomem nauczania o bony rodziców. Korwina wyśmiano — że pomysł głupi, że się nie da zrealizować itd. Bon na wyjazd wakacyjny jakoś się da (widać, że edukacja nie jest priorytetem narodu). A teraz spójrzcie na wpis tej pani Małgorzaty w odpowiedzi na wpis pani marszałek. Abstrahując od problemów z koniugacją i deklinacją — pani Małgorzata zakłada (na swoim przykładzie?),… Czytaj więcej »

~marcin
Gość
~marcin

„dlaczego dopłacać zamożnym”

Dlatego, że to głównie oni sfinansują w swoich podatkach tenże program socjalny – jak i zresztą wszystkie inne programy socjalne.

A jeśli już chcemy wprowadzać kryterium dochodowe to tylko takie, że bon przysługuje ***powyżej*** pewnych zarobków.

Ryszard
Gość
Ryszard

Przy liniowym de facto podatku (a chwilami realnie degresywnym) w Polsce. Jeśli chodziło o rekord idiotyzmu, to się udało.

Jurek
Gość
Jurek

Albo przysługuje tym, którzy płacą podatki, a nie korzystają z MOPS.

Andrzej
Gość
Andrzej

Wiecie co niech ten notariusz, tfu sorry tzw. prezydent już przestanie się ośmieszać i rozdawać nie swoje pieniądze. Dlaczego nikt nie protestuje? Czy w tym kraju normalny człowiek pracujący całe życie na etacie coś od tego pożal się Boże państwa dostanie czy ma tylko płacić podatki na cudze bąbelki? VATy Pity i inne mandaty. Dość tego do jasnej cholery. Duda dosyć qwa tego rozdawnictwa rachunek wystawię ci przy urnie. Jeszcze się zdziwisz,bo nie jestem jedyny który tak myśli. CAŁE ŻYCIE PRZEZ WAS JESTEM SKUBANY Z KASY. DOŚC TEGO Ty myślisz, że patologia pojedzie na wakacje za 500???! A za co… Czytaj więcej »

Kamil
Gość
Kamil

Jak to nikt nie protestuje? Protesty w Warszawie się odbywają regularnie od jakiegoś czasu. Protestujący trafiają do aresztów 🙂

krzysztof
Gość
krzysztof

piszesz o tych kilkudziesieciu kolesiach z KOD-u? i paru innych zadymiarzach od niejakiego Tanajno?
faktycznie straszne prostesty, podobne moge na mojej ulicy zorganizowac jak skrzykne kilku kumpli z rodzinami…

Kamil
Gość
Kamil

To skrzyknij – sprawa jest chyba słuszna?
A skoro tych protestujących jest tak kilku (wszystko mi jedno czy z KODu, czy z czegokolwiek innego), to czemu w ostatni weekend samochody policyjne zajmowały całą Agrykoli?

Krzysztof
Gość
Krzysztof

bo organizatorzy zapowiadali większy protest?bo ostatnio robili zadymę?

anonymous
Gość
anonymous

Panie Macieju, to jest kolejna, trzynasta w roku wypłata 500+. Czyli (nie)rząd dba o (przyszłych) emerytów wypłacając już im za wczasu trzynastkę…

Radek
Gość
Radek

Po pierwsze: dlaczego dopłacać akurat do wypoczynku? Bardzo dobre pytanie, które jest zasadne niezależnie od branży, która jest dotowana. Po drugie: dlaczego dopłacać zamożnym rodzicom? 1. Bo już teraz w ramach sprawiedliwości społecznej mają 32% podatku od części dochodów. Wykluczenie ich z grona beneficjentów rodzi pytania natury: co trzyma mnie w tym kraju? co łączy mnie z resztą narodu? w imię czego płacić uczciwie podatki? 2. Koszt wydawania i obsługi zaświadczeń zniweluje oszczędności wynikłe z wykluczenia części osób. Po trzecie: dlaczego sponsorować wypoczynek tylko „dzieciatym”? To jest problem wszelkiej maści rozdawnictwa. Dlaczego tylko etatowcom? Dlaczego tylko tym do 5200 zł… Czytaj więcej »

Leszek
Gość
Leszek

Fakt, problem jest. I to wyborczy – do niedawna nawet zatwardziały elektorat bezdzietny (w tym z dziećmi, które mają już własne dzieci) ucieszony był, że im władza dopłaci do wypoczynku. Nawet w sanatoriach czy innych tego typu przybytkach nabrania sił i witalności. A tu figa. Z dopłat do wypoczynku dla (prawie) wszystkich zrobiły się dopłaty do dziecięcego wypoczynku. Czy właściwie… dodatek celowy do 500+. Co wcale aż tak głupie nie jest, żeby wydawać te 500+ na określone cele. A przynajmniej ich część. Abstrahując od tematu, to autor nieco przegina z tymi „gnomami”. Jakoś to brzmi za bardzo pejoratywnie. Przynajmniej dla… Czytaj więcej »

Jurek
Gość
Jurek

Skoro będą konkretne ośrodki mogły z tego skorzystać to przecież tworzy idealne warunki do nadużyć.
Bo nagle okaże się, że dany przedsiębiorca może pobierać opłaty w bonach, a inny już nie (bo nie lubi jeździć na nartach czy takie tam).
Zresztą sama idea to taki trochę powrót do FWP.
Czemu nie może to działać prościej- pojechałeś z dzieckiem na wakacjem wysłałeś na obóz – odejmij 500 od podatku. Kupiłeś podręczniki, zeszyty czy tornister – odejmij 300 zł. Nie pracujesz , nie płacisz podatków nie odejmujesz nic, bo twój wkład w budżet państwa jest zerowy.

Marcin
Gość
Marcin

Pytanie: ile tak naprawdę będzie kosztował bon (ile zabierze się z naszych podatków). Stworzenie aplikacji + weryfikacja i tworzenie listy ośrodków wypoczynkowych + kontrola + ściganie i karanie za „przekręty” – krótko mówiąc BIUROKRACJA. A może by tak obniżyć podatki – ha ha taki sobie żarcik.

Robert
Gość
Robert

W tym tanim populizmie, najbardziej martwi, iż głowy ludzi zostały zainfekowane programami +. Rola państwa to stworzenie warunków by obywatel-podatnik te 500 pln dochodu mógł wygenerować dziennie świadcząc wykwalifikowaną pracę czy usługę. Państwo wyrabia niestety nawyki pańszczyźniane w społeczeństwie, ucząc obywateli braku samodzielności i robiąc z nich niezaradnych życiowo beneficjentów programów z plusem. Przestawić głowy ludzi na azymut samodzielności oraz odpowiedzialności za własne życie – najważniejsze wyzwanie dla Polski na dziś Panie Maćku!!! Warunek sine qua non – przyszłości naszej, inaczej ‚ch… dupa i kamieni kupa”, cytując klasyka: biedny kraj – biednych mentalnie ludzi – na biednych świadczeniach plus.

krzysztof
Gość
krzysztof

Po pierwsze: dlaczego dopłacać akurat do wypoczynku? bo ta branza mocno dostala w czasie kryzysu, bo zatrudnia duzo ludzi, generuje wiele uslug pobocznych itp itd…dlatego idealnei wpisuje sie w postulowany przez Pana pomysl pompowania pieniedzy w konsumpcje, dlaczego nie doplaty do budownictwa? nie ta skala, dotyczyc bedzie max procenta czy dwoch obywateli,za 3 miliardy za wiele sie nie zdziala, itp itd Po drugie: dlaczego dopłacać zamożnym rodzicom? hmmm, niedawno postulowal Pan dawanie kasy do reki na cokolwiek( vide USA)zeby rozkrecic gospodarke a teraz problem,ze kasa trafi do bogatych? tak trafi, i zawsze, jakie by nie byly kryteria, byloby ale, zreszta… Czytaj więcej »

Adrian
Gość
Adrian

Czy dziecko mogłoby same wykorzystać ten bon czy musi być z rodzicem przy rejestracji?

Adrian
Gość
Adrian

Czy dziecko mogłoby skorzystać z bonu bez obecności rodzica przy rejestracji?

Anna
Gość
Anna

Jestem osobą bezdzietną i mam dość tego, że jestem traktowana jako obywatel gorszego sortu tylko i dlatego, że nie mam dzieci. To z podatków takich osób jak ja nieroby 500+ mają pensje większe niż moja siedząc w domu i nic nie robiąc. Wystarczy oficjalnie być na bezrobociu mieć 3 dzieci i życie jak w Madrycie. MOPS płaci za Ciebie rachunki no bo Ciebie nie stać a masz dzieci więc nie możesz wylądować na bruku ; dodatkowo dostajesz zapomog oraz 3x500zł co miesiąc i bierzesz pod stołem wypłatę. Nie raz już słyszałam jakże dumnych z siebie PIS’owców, że oszukują Państwo jak… Czytaj więcej »

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss top-search top-menu