Trump proponuje: 1200 dolarów (prawie) dla każdego! Nowy sposób na ekonomiczne skutki koronawirusa? A ile my powinniśmy dostać?

Trump proponuje: 1200 dolarów (prawie) dla każdego! Nowy sposób na ekonomiczne skutki koronawirusa? A ile my powinniśmy dostać?

Świat stoi na krawędzi recesji. Całe branże stoją, banki centralne na wyścigi ogłaszają obniżki stóp procentowych, a rządy myślą o coraz bardziej niestandardowych sposobach ratowania gospodarki. Wielka Brytania i USA proponują… gotówkowe przelewy do swoich obywateli i przedsiębiorców. Dochód podstawowy i „helicopter money” dla każdego – czy to może być lek na koronawirusa? Czy nasz rząd też mógłby taką „finansową bazookę” wprowadzić? Mógłby, gdyby wcześniej, w dobrych czasach, nie rozdał miliardów złotych za wyborcze głosy. Liczymy na jaki przelew w obliczu kryzysu mógłbyś liczyć, gdyby budżet zgromadził pieniądze na złe czasy

Odroczenie i rozłożenie na raty płatności podatków i składek ZUS, odroczenie spłaty rat kredytowych i leasingowych, dopłaty do wynagrodzeń… być może nie ma dziś czasu na takie subtelne działania. Może czas wdrożyć pomocową „opcję atomową”? Wielka Brytania i USA mają receptę na doraźną pomoc dla obywateli, przedsiębiorców i gospodarki. Chcą dać ludziom i firmom… pieniądze do ręki.

Zobacz również:

Rząd w Londynie ogłosił, że firmom z najbardziej potrzebujących branż przekaże od 10.000 do 25.000 funtów (czyli równowartość do 120.000 zł), żeby miały z czego zapłacić rachunki. Za to w USA zrodził się pomysł – i jest już całkiem bliski realizacji – by przekazać każdemu dorosłemu Amerykaninowi, który miał w zeszłym roku mniej, niż 75.000 dolarów przychodu  czek do dowolnego wykorzystania w wysokości 1200 dolarów.  Koszt tego programu ma wynieść 350 mld dolarów. W tym sensie hasło o „zrzucaniu pieniędzy z helikoptera” nabiera nowego znaczenia. Jeśli to będzie mało, administracja prezydenta Trumpa nie wyklucza, że dojdzie do drugiej rundy „operacji czek”.

Dochód podstawowy skuteczniejszy w walce z konsekwencjami koronawirusa, niż obniżki stóp i programy stymulujące gospodarkę?

Co to za pomysł? Wbrew pozorom nie taki niedorzeczny. „Zamrożenie” gospodarki powoduje tak drastyczne konsekwencje dla wielu branż (turystyki, gastronomii, handlu), że w opinii coraz liczniejszych liderów państw nie ma czasu na budowanie skomplikowanych konstrukcji i czekanie, aż np. obniżka stóp procentowych przełoży się na tańszy kredyt i aż ludzie po niego przyjdą, a potem pójdą wydawać pieniądze w sklepach. Nowy pomysł jest taki: dać ludziom pieniądze natychmiast, że zaczęli je wydawać od razu.

To miałby być taki zdecentralizowany program stymulacyjny, którego „nośnikiem” byłby każdy konsument, obdarowany gotówką przez rząd i poproszony, żeby poszedł z nią na zakupy. Czy takie rozdawanie gotówki ma sens? W Afryce testowano takie systemy i efekt był taki, że każdy dolar przekazany obywatelom generował od 1,27 do 2,60 dolara obrotu w gospodarce.

Czy takie przelewy gotówki do obywateli mogłyby pomóc zrekompensować szkody gospodarcze spowodowane przez COVID-19? Ze względu na uniwersalny charakter wirusa (jest wszędzie), niektóre kraje rozważają uniwersalne transfery, by w zdecentralizowany sposób stymulować gospodarkę. Zapewnienie określonej kwoty gotówki każdemu i bez żadnych zobowiązań – według zwolenników tej metody pieniądze są zazwyczaj wydawane przez beneficjentów rozsądnie, wspomagając gospodarkę.

My tu w Polsce w zasadzie nie mamy czego zazdrościć miłośnikom dochodu podstawowego. Jedni dostają co miesiąc 500+, inni trzynastą emeryturę… Tyle, że dziś sytuacja jest kryzysowa i potrzebujemy czegoś ekstra. Może to powinien być ekstra-przelew dla każdego? Tylko czy rząd ma jeszcze pieniądze, by pójść tą drogą? Sprawdzam!

Czytaj też: NBP rusza na pomoc w walce z koronawirusem. Jest ostre cięcie stóp. Ale czy ta decyzja nie przyniesie więcej szkód, niż pożytku?

Czytaj więcej o tym: Koronawirus zarazi polskie firmy. Na śmierć. Jak ratować je przed bankructwem? Oto mój pomysł. Co pan na to, Panie Premierze?

Przespaliśmy dobry czas. Ile miliardów „poszło z dymem”?

Rząd Zjednoczonej Prawicy trafił na wyśmienitą koniunkturę gospodarczą. Wielu osobom poprawiło się życie – zarobki rosły średnio o 6-7% rocznie, rząd miał więcej pieniędzy, które transferował z powrotem do ludzi, by mogli je wydawać w sklepach. Wydatki budżetu państwa zwiększyły się w ciągu ostatnich pięciu lat o 92 mld zł!

Jeszcze w 2015 r. budżet państwa był wart 343 mld zł, teraz ma wartość ponad 435 mld zł! Na ten rok rząd po raz pierwszy uchwalił budżet bez deficytu (pomogły w tym jednorazowe przychody – zysk NBP, opłata przekształceniowa z OFE).  Teraz, gdy gospodarka stoi, zmniejszenie wpływów z podatków jest więcej, niż pewne.

Czytaj też: Co zrobić z pieniędzmi, gdy koronawirus atakuje gospodarkę? Kupować akcje, złoto, waluty, nieruchomości? Podpowiadam 

Czytaj więcej: Oto najlepsze antyinflacyjne inwestycje dla oszczędności w długim terminie

Problem polega na tym, że w ramach wielkiej „akcji redystrybucja” zostały wydane pieniądze, które tak bardzo by się teraz przydały, by wpompować je w gospodarkę, której grozi recesja. Sam tylko sztandarowy program socjalny PiS, „Rodzina 500+” kosztował do tej pory 93 mld zł. Po rozszerzeniu go na pierwsze dziecko, korzysta z niego 6,8 mln dzieci. Wydatki w poszczególnych latach kształtowały się tak:

  • 2016 r. – 17,1 mld zł
  • 2017 r. – 23 mld
  • 2018 r. – 22,5 mld zł
  • 2019 r. – 22 mld zł + od lipca 500 zł na pierwsze dziecko (9 mld zł) – 31 mld zł
  • 2020 r. – 41 mld zł

Drugi program socjalny to „Dobry Start”czyli 300 zł wyprawki dla każdego uczącego się dziecka do 20 roku życia. W sumie od 2018 r. kiedy go wprowadzano kosztował on prawie 3 mld zł. Trzynasta emerytura?  W 2019 r. Sejm uchwalił ustawę o wypłacie emerytom dodatkowego świadczenia w zryczałtowanej kwocie 1100 zł brutto ( 940 zł netto). Trzynastą emeryturę dostają też renciści – koszt dla budżetu – 10,7 mld zł. A przecież są jeszcze takie programy jak Mama+, program tańszych leków dla seniorów, czy obniżka PIT dla najmłodszych.

Nie uważam, że każda z złotówka z tych miliardów była wydana źle. Trudno zaprzeczyć, że wcześniej „owoce wzrostu gospodarczego” nie były równo dzielone, a rządowi Zjednoczonej Prawicy udało się zlikwidować ubóstwo wielu rodzin. Według Banku Światowego stopa skrajnego ubóstwa spadła w Polsce w ostatnich latach o 21%, zaś ubóstwa wśród dzieci do lat 18 – aż o 41%.

Jest jednak bezsprzecznym fakt, że większość z 93 mld zł z 500+ trafiło nie tam gdzie powinno. Bank Światowy i Forum Obywatelskiego Rozwoju oszacowały, że gdyby wypłaty 500+ trafiały jedynie do najuboższych rodzin, taki sam efekt udałoby się osiągnąć wydając 12% pieniędzy, czyli 11,2 mld zł. Oznaczałoby to, że 82,4 mld zł zostało wydane przez państwo zbyt lekką ręką.

A co z trzynastą emeryturą? Czy rzeczywiście była i jest tak bardzo potrzebna? Choć wiele mówi się o trudnym losie emerytów, a mediana emerytur w Polsce wynosi 1612 zł netto, to emerycki dochód na osobę jest wyższy, niż w przeciętnej czteroosobowej rodzinie.  Można byłoby wypłacić te pieniądze tylko tym emerytom, których świadczenia są poniżej przeciętnej. Załóżmy więc, że połowa, czyli 5 mld zł  z 13 emerytury była wydana bez głębszego sensu. Program wyprawki szkolnej też przypomina raczej kiełbasę wyborczą. Przecież młodociani i tak dostawali 500+, więc po co dublować zasiłki?

Gdyby zoptymalizować te wydatki, mielibyśmy dziś w budżecie państwa 90 mld zł dodatkowych pieniędzy, których można by użyć do walki z kryzysem. Gdyby minister finansów miał te pieniądze i chciałby podjąć takie działania, jak szefowie rządów Wielkiej Brytanii i USA, to na jaki przelew moglibyśmy liczyć, zakładając, że mamy 15 mln gospodarstw domowych, w których mieszka 31,4 mln dorosłych obywateli?Jednorazowa „antykryzysowa” wypłata dla gospodarstwa domowego wyniosłaby 6000 zł, a jednorazowa wpłata dla każdego dorosłego Polaka – 2866 zł 

Czy to duże pieniądze? Gdybym obudził się któregoś dnia z taką sumką na koncie, to na pewno dałbym impuls gospodarce, idąc na jakieś większe zakupy. Ktoś inny miałby pieniądze na zapłatę rachunków za media,  jeszcze inny – na spłatę raty kredytu, a kolejny mógłby dołożyć pieniędzy rodzinie, która wydałaby je na swoje potrzeby. Niestety, tych pieniędzy już nie ma. Zostały beztrosko wydane przez rządzących w dobrych czasach.

źródło zdjęcia: PixaBay

Subscribe
Powiadom o
23 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Damian
7 miesięcy temu

ani słowa o inflacji która powstanie z rozdawania świeżo wydrukowanych pieniędzy?

E.G
7 miesięcy temu

I tak kończy się bal na Tytanicu a Duda-orkiestra dalej gra .

Grzegorz
7 miesięcy temu

Tutaj pojawia się pytanie czy inflacja to zła rzecz w wypadku w którym Państwo zadłuży się na xx miliardów ?
Jeżeli inflacja będzie rosła z siłą nabywczą oraz realną podwyżką pensji to w konsekwencji nasze zadłużenie będzie niższe…

Co za tym idzie rozdanie pieniędzy określonej grupie nie najlepiej zarabiających ludzi może stymulować gospodarkę bez wielkich inwestycji odgórnych.

Admin
7 miesięcy temu
Reply to  Grzegorz

Dla państwa to dobrze, dla posiadaczy oszczędności w walucie tego państwa – źle

Otco
7 miesięcy temu

Panie Macieju!
Rozdawnictwo 500 plus złe a rozdawnictwo helicopter money dobre? Tu i tu mamy rozdawnictwo. Nasz rząd jest w rozdawaniu dobry. Kto mógł zakładać taką epidemię?

Admin
7 miesięcy temu
Reply to  Otco

W dobrych czasach trzeba rozdawać oszczędniej, żeby móc rozdawać szczodrzej w złych

krzyszp
7 miesięcy temu
Reply to  Otco

„Kto mógł zakładać taką epidemię?”
Każdy rozsądny człowiek?
Naukowcy od lat powtarzają, że to było kwestią czasu. Od dwóch lat mówi się o pojawieniu malarii w Czechach.

Za 5 lat takie samo zdziwienie będzie w Polsce jak malaria zaatakuje…

gosc
7 miesięcy temu
Reply to  Otco

Trump również powtarza, że tej epidemii nie dało się przewidzieć. Wczoraj oglądałem dyskusje ekspertów w CNN i dowiedziałem się, że kiedy administracja Trumpa przejmowała obowiązki od administracji Obamy w USA trwały ćwiczenia/symulacje, które zakładały wystąpienie w USA epidemii grypy podobnej do epidemii hiszpanki z 2018 roku. Ćwiczenia te pokazały jakie słabości/braki ma system ochrony zdrowia w USA – nie wyciągnięto z nich żadnych wniosków – nie zwiększono np zapasów materiałów medycznych. Dodatkowo osoby w administracji Trumpa, które przejęły obowiązki po administracji Obamy i pamiętały te ćwiczenia zostały przez Trumpa usunięte ze swoich posad, więc nikt nie pamięta lekcji wynikających z… Czytaj więcej »

gosc
7 miesięcy temu
Reply to  gosc

Trump dismisses report on early coronavirus warnings as ‚inaccurate’
https://www.theguardian.com/world/2020/mar/21/trump-us-coronavirus-warning-china
US intelligence agencies raised concerns in January and February, while the president minimized the risk, the Washington Post said

emil
3 miesięcy temu
Reply to  gosc

Washington Post jest gazeta nalezaca do Bezosa (od Amazona) wiec wiadomosci sa tak samo stronnicze jak z CNNu. W styczniu i poczatku lutego USA zyly impiczmentem. To jest rok wyborczy i Trumpowi caly czas rzucaja klody pod nogi. LiJak Trump zamknal granice dla chinczykow i wlochow to tez byl glupkiem (moze dlatego ze zrobil to jako pierwszy 😉

emil
3 miesięcy temu
Reply to  gosc

Rzad federalny nie jest odpowiedzialny za wszystko. Kazdy stan ma swojego Gubernatora kazde miast Mayora. To oni sa odpowiedzialni za rzadzenie na lokalnym szczeblu. Od tego sa miejskie i stanowe podatki. Rzad federalny jest odpowiedzialny za armie, polityke zagraniczna i tylko wtedy wspomaga stany gdy sa jakies nadzwyczajne wydarzenia. To jest lewacka propaganda zeby wszystko zrzucac na Trumpa. Jak w lutym zakazal lotow do/z Chin i z Wloch to tez byl niedobry ;). Gubernator Cuomo z Nowego Jorku wysylal chore osoby do domow starcow gdzie zarazali sie inni starzy ludzie. Wiele tysiecy zmarlych w stanie Nowy Jork jest na jego… Czytaj więcej »

Krzysiek
7 miesięcy temu

Panie Macieju a moze czas odejsc od lansowania teori ze dla spoleczenstwa najszczesliwsze jest pompowanie gospodarki, pusta konsumpcja z marnotrawstwem zasobow naturalnych. Czas na refleksje ze za nominalnym wzrostem pkb kryje sie realne zuzywanie kolejnych telefnow i gadgetow. Prosba o przestanie promowania obrotu za wszelka cene. Wrocmy do parytetu zlota i prawdziwych wartosci ekonomicznych dla dobra swiata i czlowieka. Niech ten kryzysu nas w koncu czegos nauczy…
Wolniej z jakoscia a nie z pustym obrotem ktorego przemial plywa w oceanach w formie plastiku….

Admin
7 miesięcy temu
Reply to  Krzysiek

Kto wie, może ten kryzys – o ile będzie poważniejszy, niż wszystkie inne – doprowadzi do powrotu do standardu złota. Jestem za. Jedynym współcześnie krajem, w którym to ostatnio rozważano (bez sukcesu) była Szwajcaria.

gosc
7 miesięcy temu

Polski rząd w czasach dobrej koniunktury zamiast spłacać długi zaciągnięte przez państwo cały czas powiększał zadłużenie rozdając coraz więcej pieniędzy (500+, 300 zł wyprawki, 13 emerytura). Przez to ma teraz ograniczone pole manewru.
Wydaje mi się ten kryzys może być większy niż Wielki Kryzys z lat 30-tych. Czeka nas wielkie zaciskanie pasa.

Artur
7 miesięcy temu

Doszukiwanie się antologii w wpompowaniu do gospodarki krajowej 2866 zł w rozdawnictwie 1200 USD – co za myśl. Auto tekstu zdaje się nie dostrzegac, że USD jest globalną rezerwą walutową, za to o PLN nie można tego powiedzieć.

Admin
7 miesięcy temu
Reply to  Artur

A to też prawda. USA mogą sobie tego „zielonego” wydrukować ile wlezie, a świat i tak go od nich odkupi

gosc
7 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Wszystko się kiedyś kończy. USA też mogą zbankrutować.

Artur
7 miesięcy temu
Reply to  gosc

Spadek z pozycji hegemona na bankruta, uanbolivible

MrT
7 miesięcy temu

Uważam, że koszty walki z COVID-19 spowodują więcej ofiar niż ten wirus, o stosunkowo noskiej śmiertelności i jego medialna pandemia.

Jak upadną firmy, jak updanie gospodarka koszty społeczne będą wielokrotnie, WIELOKROTNIE wyższe niż gdyby tej kwarantanny nie ogłoszono.

Czy ktoś z Was podziela ten pogląd?

Don Q.
7 miesięcy temu
Reply to  MrT

„koszty walki z COVID-19 spowodują więcej ofiar niż ten wirus” — ofiar śmiertelnych? „Jak upadną firmy, jak updanie gospodarka koszty społeczne będą wielokrotnie, WIELOKROTNIE wyższe niż gdyby tej kwarantanny nie ogłoszono” — ale jak to wycenić dla porównania? Skoro mówisz o wielokrotności, to musimy mieć konkretną wartość, którą można porównać — typu: w jednym wariancie tracimy x miliardów, w drugim y, czyli w razy więcej. Jeśli chodzi Ci tylko o koszty stricte ekonomiczne i możliwe do przedstawienia wartością finansową, to niemal na pewno masz rację. COVID-19 zabija głównie osoby starsze, które przeważnie już nie pracują, więc przynoszą niewielkie korzyści gospodarcze,… Czytaj więcej »

anonymous
7 miesięcy temu

1200$ wystarczy co najwyżej na trumnę lub urnę, na pogrzeb może zabraknąć. Natomiast z perspektywy czasu 500+ wcale nie było takie złe. Dzięki temu że świadczenie głównie jest przeznaczane na alkohol ludzie regularnie dezynfekują sobie gardła i nie łapią koronawirusa…

Radek
7 miesięcy temu
Reply to  anonymous

I ze względu na akcyzę i VAT z alkoholi pieniądze w sporej ilości trafiają do budżetu i państwa i mogą iść na zasilenie służby zdrowia. Albo pokaz dane albo szach mat!

Marek
7 miesięcy temu
Reply to  Radek

Pranie dodrukowanych pieniędzy…nieładnie…

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss top-search top-menu