Są dwa sposoby, żeby uniknąć podwyżek cen energii. Pierwszy to budowa wehikułu czasu, żeby cofnąć się o jakieś dwa lata. Drugi to budowa własnego źródła prądu, np. taniej elektrowni słonecznej. O ile znalezienie wykonawcy do budowy wehikułu czasu może być problematyczne, to własna elektrownia słoneczna jest w zasięgu ręki. Dowód? 22 zł miesięcznie, zamiast 250 zł płaci nasz czytelnik, który zdecydował się korzystać z prądu ze słońca. Być może w kolejnych latach […]
