28 lutego 2026

Znów wojna na Bliskim Wschodzie? Ropa naftowa, frank szwajcarski i złoto ostrzegły, że „coś się święci”. Co dalej? Będą skutki dla portfeli?

Znów wojna na Bliskim Wschodzie? Ropa naftowa, frank szwajcarski i złoto ostrzegły, że „coś się święci”. Co dalej? Będą skutki dla portfeli?
Współautor: Maciej Samcik

Izrael „prewencyjnie” zaatakował Iran. Czy to odnowi wojnę na Bliskim Wschodzie? Czas zapiąć pasy. Aktywa uchodzące za bezpieczne przystanie zgodnie sygnalizowały w ostatnich dniach, że „coś się święci”. Inwestorzy, którzy część kapitału lokują w „bezpiecznych przystaniach”, stali przed nie lada dylematem: strach przed nową wojną kontra szanse na „geopolityczną odwilż”. Rosnące notowania ropy naftowej, franka szwajcarskiego i złota zwiastowały nadchodzącą eskalację

Ceny aktywów uznawanych za „bezpieczne przystanie” w ostatnich dniach systematycznie szły w górę. I to było dość nietypowe, bo niewiele było czynników, które wskazywałyby na to, że nad rynek powinien nadejść „risk off”, czyli skłonność do uciekania od ryzyka.

Zobacz również:

Tymczasem złoto w piątek wspięło się już powyżej 5 250 dolarów za uncję (historyczny rekord notowań sprzed kilku tygodni to 5595 dolarów za uncję). Srebro też czuło, że „cos się święci”, bo na koniec tygodnia uncja kosztowała już 94 dolary. Ten kruszec jest już w połowie drogi od dna korekty (ok. 70 dolarów za uncję) do historycznych rekordów (ok. 120 dolarów za uncję).

W ostatnich dniach widzieliśmy efekty kruszącej się coraz bardziej równowagi sił  między dwoma poglądami inwestorów na najbliższą przyszłość. A sytuacja wydawała się być jak rzadko kiedy postawiona „na ostrzu noża”. Im bliżej było końca tygodnia, tym większą przewagę na rynku osiągali ci, którzy nie mają dobrych przeczuć. I – jak widać po wydarzeniach weekendu – mieli rację.

Bezpieczne aktywa „prognozowały” geopolityczne drgawki

Przedmiotem „zakładów” inwestorów było oczywiście przeczucia w sprawie wyniku rozmów amerykańsko-irańskich. Polski rząd w piątek ostrzegł rodaków przebywających w Iranie (ale też w Izraelu), by natychmiast wyjechali, najwyraźniej spodziewając się niepowodzenia negocjacji. Donald Trump groził atakiem na Iran lub przyłączeniem się do takiego ataku, co mogłoby rozpocząć nową wojnę na Bliskim Wschodzie.

Trumpowi chodzi oczywiście o to, żeby reżim rządzących Iranem Ajatollahów nie pozyskał zdolności budowy bomby atomowej. Nie wiadomo jak bardzo jest tego bliski. Na razie realizuje się najlepszy z najgorszych scenariuszy. Iran został zaatakowany, by zniszczyć jego potencjał nuklearny, ale przez Izrael, nie bezpośrednio przez USA. Formalnie jest to kolejna wymiana ciosów pomiędzy dwoma wrogimi państwami, bez fizycznego udziału mocarstw. A więc eskalacja, ale wciąż niepełna.

Notowania ropy naftowej wydawały się przygotowywać do wybuchu konfliktu, który – jeśli się rozszerzy – zapewne zaowocuje blokadą Cieśniny Ormuz i wywołał zaburzenia w dostawach surowca do różnych zakątków świata. Ropa WTI zbliżyła się w piątek do 68 dolarów za baryłkę (gdy jeszcze w grudniu była po mniej więcej 55 dolarów za baryłkę). A ropa typu Brent już przekroczyła 73 dolary za baryłkę. I to jest najwyższa cena tego surowca od pół roku.

W Genewie w piątek zakończyły się rozmowy wysłanników Donalda Trumpa z politykami Iranu, ale nie wygląda na to, żeby zbliżyły oba kraje do porozumienia. Kolejna runda miałaby odbyć się za tydzień w Wiedniu, ale nie wiadomo czy w ogóle do niej dojdzie. Ryzyko geopolityczne nie tyle pozostaje na wysokim poziomie, co rośnie. Eskalacja może skokowo podnieść notowania wszystkich aktywów, które są uznawane za „bezpieczne przystanie”, a więc złota, srebra, czy franka szwajcarskiego.

Ten ostatni też w ostatnich dniach ruszył w górę. Za jednego franka znów trzeba płacić ponad 1,3 dolara i już całkiem niedaleko jest rekordowy poziom ze stycznia. Frank szwajcarski rośnie w siłę zawsze wtedy, gdy rośnie popyt na niskorentowne „zaparkowanie” pieniądza w neutralnym kraju z powodu wojennych nastrojów na świecie. Wygląda więc na to, że inwestorzy czuli w kościach, że „coś się święci”.

Ta niepewna sytuacja powodowała też w ostatnich dniach napływ pieniędzy do ETF-ów kupujących złoto w sztabkach. Fundusze przyjmujące pieniądze od inwestorów od tygodnia były po stronie kupujących, a nie sprzedających złoto, chociaż nie można powiedzieć, żeby skala tego procesu była szczególnie wielka. To wystarczyło, by utrzymywać notowania złota na wysokich poziomach, choć nie zapewniało warunków to tego, by te podrygi przekształciły się w nowy trend wzrostowy.

Co jest na drugiej szali tej wagi? Głównym ograniczeniem wzrostu cen bezpiecznych aktywów była do tej pory możliwość odwilży geopolitycznej w powiązaniu z wciąż dobrymi możliwościami zarabiania na odsetkach. Inflacja w USA utrzymuje się powyżej celu Rezerwy Federalnej, co nie pozostawia dużo miejsca na obniżki stóp procentowych. A jeśli stopy nie spadną, a za to na świecie spadnie napięcie geopolityczne (to jest coraz mniej prawdopodobne), to zarobek na bezpiecznych obligacjach pozostałby przyzwoity i nie byłoby wielkich powodów, by skupiać się na zakupach „bezpiecznych przystani”.

Prawdopodobieństwo takiego scenariusza wzrosło po zakwestionowaniu przez Sąd Najwyższy USA podstawy prawnej do wprowadzania ceł. Prezydent Donald Trump zareagował zapowiedzią wprowadzenia nowych ceł, w oparciu o inną podstawę prawną (bardziej tymczasową). To wystarczyło, żeby rozwiać nadzieje inwestorów na spadek inflacji. Kolejna odsłona wojny celnej USA z całym światem raczej nie jest powodem do spadku inflacji.

Coś się święci. Nowa wojna czy tylko wymiana ciosów?

Zatem jesteśmy w dość ważnym dla „bezpiecznych przystani” momencie. Z jednej strony negocjacje USA z Iranem chyba zakończyły się fiaskiem i doszło do eskalacji. Trudno odpowiedzieć na pytanie jak dużej, ale na pewno niepewność na świecie wzrośnie. Napięcia geopolityczne nie ustąpiły, raczej są bliskie wybuchu. Z drugiej strony chyba nieco oddala się moment, w którym inwestorzy zobaczą kolejny spadek oprocentowania bezpiecznych aktywów, co jest argumentem na rzecz spokojnego inwestowania w obligacje.

Patrząc na rosnące notowania ropy naftowej i franka szwajcarskiego można było zakładać w ostatnich dniach przewagę tych, którzy spodziewają się kolejnych geopolitycznych drgawek. Aby uniknąć szoków i gwałtownych zmian cen aktywów, przeważnie militarne „akcje” rozgrywają się w weekendy, gdy giełdy są zamknięte i inwestorzy mają więcej czasu na przemyślenie sytuacji.

Analitycy w ostatnich dniach mówili, że wybicie cen złota w kierunku kolejnych rekordów wymagałoby silnego impulsu. Albo silnego spadku rentowności inwestowania w obligacje, albo eskalacji geopolitycznej. Już wiemy, że ta druga rzecz się wydarzyła. Rośnie prawdopodobieństwo ataku na historyczne szczyty przez metale szlachetne. Ale wiele zależy od tego czy pod koniec weekendu będzie wciąż słychać wybuchy na Bliskim Wschodzie. Czy to wymiana ciosów między Izraelem i Iranem czy do gry „na pełnej” wejdą USA, zmuszając „antyamerykańską” koalicję państw globalnego Południa do jakiejś reakcji.

Patrząc na ostatnie wskazania rentowności obligacji amerykańskich notowanych na giełdzie – wygląda na to, że popyt na te papiery rośnie, bo inwestorzy akceptują znów ich coraz niższą rentowność. To z jednej strony potwierdza, że inwestorzy zaczęli uciekać od ryzyka. Niższa opłacalność inwestowania w obligacje może stymulować popyt na złoto i srebro jako alternatywny sposób bezpiecznego lokowania pieniędzy. Poniżej wykres opłacalności inwestowania w obligacje, którym do końca „życia” pozostał tylko jeden rok. Widać, że po zamieszaniu z cłami rentowność wzrosła, ale teraz znów spadała na fali rosnącego ryzyka geopolitycznego.

Jakie mogą być konsekwencje dla naszych portfeli?

Składając wszystkie części tego obrazka w całość – a więc rosnące notowania ropy naftowej, rosnącego w siłę franka szwajcarskiego, spadającą rentowność inwestowania na rynku wtórnym w krótkoterminowe obligacje amerykańskiego rządu oraz rosnące ceny złota (oraz znacznie szybciej rosnące notowania srebra) – widać obraz rosnącego niepokoju inwestorów przed weekendem. Wszystkie sygnały zdają się pokazywać to samo: kapitał szukał zabezpieczenia przed ewentualnym geopolitycznym wybuchem.

Teraz ów geopolityczny wybuch nie jest już „ewentualny”, tylko realny. Mamy weekend na przemyślenie sytuacji, a przede wszystkim na to, by rozpoznać, na ile to kolejna krótka eskalacja, a na ile początek dłuższej destabilizacji, która może uderzyć w globalną gospodarkę. Co robić z pieniędzmi, gdyby okazało się, że weekendowy atak na Iran jest sygnałem czegoś większego, czyli wojny na Bliskim Wschodzie z bezpośrednim udziałem mocarstw po obu stronach?

CZYTAJ TEŻ:

rosyjska ropa tania jak barszcz

cena ropy naftowej a wojna na bliskim wschodzie

Patrząc w dużym uproszczeniu na sytuację na Bliskim Wschodzie można się spodziewać trzech rzeczy, o ile wzrośnie ryzyko rozszerzenia konfliktu. Po pierwsze: trzeba będzie odłożyć na półkę myśli o nowych rekordach i kolejnej fali hossy na rynku akcji. To nie byłyby czasy, które preferowałyby ryzykowne aktywa.

Po drugie: trzeba będzie spodziewać się wzrostu obaw o globalną inflację, co może powstrzymać banki centralne przed obniżkami stóp procentowych (ze wszystkimi tego konsekwencjami dla rynku obligacji i dla funduszy obligacji). Ceny ropy naftowej na pewno przez jakiś czas będą podwyższone, co przełoży się na ceny paliw na stacjach i na inflację.

Po trzecie: trzeba się spodziewać przyspieszenia nowej fali wzrostów na rynku złota, wzrostu kursu franka szwajcarskiego i innych „antykryzysowych” aktywów. Po czwarte: być może trzeba się spodziewać odwrócenia trendu osłabiania się dolara (dobra wiadomość dla posiadaczy „zielonego” i inwestycji w tej walucie). W dalszym ciągu jest prawdopodobieństwo, że to wszystko się nie wydarzy. Wszystko rozstrzygnie się w ciągu najbliższych kilkudziesięciu godzin.

Geopolityka znów wspiera złoto

Co będzie dalej ze złotem i srebrem? O tym Michał Tekliński, ekspert rynku metali szlachetnych z Goldsaver.pl (sklep internetowy, w którym można kupić złoto w częściach) oraz Goldenmark (sieci salonów ze złotem, srebrem, inwestycjami alternatywnymi i dziełami sztuki).

Nie ma co kryć, że na rynek metali szlachetnych mocno wpływać będzie w najbliższym czasie sytuacja geopolityczna, szczególnie rosnące napięcia wokół Iranu. Stany Zjednoczone zwiększały ostatnio obecność wojskową w regionie, a Iran prowadzi wspólne manewry z Rosją i Chinami w strategicznej Cieśninie Ormuz. Obecna sytuacja przypomina moment po poprzednich igrzyskach olimpijskich, po których doszło do inwazji Rosji na Ukrainę.

Inwestorzy bardzo uważnie obserwują rozwój wydarzeń na Bliskim Wschodzie, bo to był w przeszłości jeden z kluczowych czynników wspierających cenę złota. Niepewność polityczna zwiększa popyt na aktywa bezpiecznej przystani, a złoto pozostaje najważniejszym z nich. Inwestorzy traktują je jako zabezpieczenie przed ryzykiem, którego nie da się przewidzieć ani kontrolować.

Istotnym czynnikiem jest również sytuacja w Azji. W Wietnamie zainteresowanie złotem osiągnęło rekordowe poziomy. Widzimy sytuacje, w których ceny produktów są wyrażane bezpośrednio w złocie, a nie w walucie krajowej. To pokazuje skalę zaufania do kruszcu jako środka przechowywania wartości.

Złoto pozostaje też ostatnio szczególnie wrażliwe na zmiany realnych stóp procentowych. Każdy sygnał sugerujący możliwość ich obniżenia zwiększa atrakcyjność metali szlachetnych jako alternatywy dla aktywów finansowych denominowanych w dolarze.

Polityka monetarna prowadzona przez amerykańską Rezerwę Federalną pozostaje jednym z najważniejszych czynników wpływających na rynek złota. Z jednej strony inwestorzy zakładają możliwość obniżek stóp procentowych w tym roku, z drugiej pojawiają się sygnały, że inflacja może utrudnić ten proces. Obniżki stóp procentowych tradycyjnie wspierają złoto, ponieważ obniżają atrakcyjność aktywów oprocentowanych i zwiększają popyt na aktywa materialne.

Złoto pozostaje jednym z najlepiej performujących aktywów ostatnich lat, a jego znaczenie w globalnym systemie finansowym systematycznie rośnie.  Optymistyczne pozostają również prognozy największych instytucji finansowych. Bank inwestycyjny UBS prognozuje osiągnięcie poziomu 6200 dolarów za uncję, natomiast bank ANZ wskazuje na możliwość wzrostu do około 5800 dolarów w najbliższych kwartałach.

Część analityków idzie nawet dalej i wskazuje na możliwość osiągnięcia 10 000 dolarów za uncję do końca dekady. Mówi o tym choćby Louis Navellier, prezes i założyciel Navellier & Associates, firmy profesjonalnie zajmującej się prognozami ceny złota. Najważniejsze fundamenty rynku złota pozostają niezmienne. Banki centralne nadal zwiększają swoje rezerwy, napięcia geopolityczne nie znikają, a inwestorzy coraz częściej szukają stabilnych aktywów. Konsolidacja, którą obserwujemy obecnie, może być jedynie przystankiem przed kolejną falą wzrostów.

Rosnący popyt ze strony banków centralnych, utrzymująca się niepewność geopolityczna oraz potencjalne zmiany w polityce monetarnej największych gospodarek świata wskazują, że metal szlachetny może pozostać kluczowym elementem strategii zabezpieczania kapitału w nadchodzących latach.

———————————-

ZOBACZ ROZMOWĘ O ROLI ZŁOTA W PORTFELU:

———————————-

ZAPOZNAJ SIĘ Z ARTYKUŁAMI Z CYKLU „STAĆ CIĘ NA ZŁOTO”:

>>> Dla niezbyt doświadczonych inwestorów najbezpieczniejszą strategią są zakupy w częściach. Dotyczy to akcji, obligacji i… złota też. Zwłaszcza teraz. Jak robić to wygodnie?

>>> Złoto w monetach lub sztabkach czy w ETF-ach, funduszach i akcjach spółek? Jakie są wady i zalety lokowania pieniędzy w fizyczny kruszec?

>>> Popularność zakupów złota w Polsce rośnie, więc… wraca patent na kupowanie złota po kawałku. Czy tym sposobem złote sztabki trafią pod strzechy? Czy to bezpieczne? Testuję

>>> Od czego zależy cena złota? Kiedy zyskamy dzięki ulokowaniu w nim części oszczędności, a kiedy niekoniecznie? Zdecyduje o tym kilka czynników

>>> Po co banki centralne kupują złoto? I czy my też powinniśmy? Czy dla bankierów złoto staje się alternatywą dla „papierowego” pieniądza?

>>> Złoto czy nieruchomości? Ten odwieczny spór od lat rozgrzewa zwolenników inwestycji alternatywnych na całym świecie. Kto ma więcej racji?

>>> Złoto jako „ubezpieczenie od końca świata”? Nie tylko. Sprawdzam, jak złoto się sprawdza w kryzysowych momentach na rynku. Bo kryzysów ci u nas dostatek

————————

Odbierz za darmo e-book o lokowaniu w złoto. Zastanawiasz się, czy złoto jest dla Ciebie? Zobacz raport specjalny „Jak lokować oszczędności w złocie?”, który ekipa „Subiektywnie o Finansach” przygotowała wspólnie z firmą Goldsaver. Co w raporcie? Jak złoto w przeszłości chroniło wartość? Trzy formy, w których można kupić złoto. Jak bezpiecznie kupować złoto fizyczne? Jak sprawdzić autentyczność złotej sztabki lub monety? Dlaczego złoto zawsze miało i będzie miało wartość? Raport możesz pobrać zupełnie bezpłatnie – wystarczy zarejestrować się w sklepie Goldsaver.pl tutaj lub zapisać się do newslettera Goldsaver.

————————

ZAPROSZENIE 

Zapraszamy do zapoznania się z ofertą sklepu Goldsaver, który jest Partnerem komercyjnego cyklu edukacyjnego „Stać cię na złoto” w Subiektywnie o Finansach. W Goldsaver każdy może kupić sztabkę złota po kawałku we własnym tempie i bez zobowiązań. Kliknij ten link, załóż konto i kupuj złoto w częściach. W jakiej cenie kupujesz złoto? W Goldsaver zawsze jest to kurs złota w NBP powiększony o 6,9% (koszt przechowywania, pakowania, wysyłki oraz marża sprzedawcy). Z kolei cena złota w NBP odzwierciedla kurs z londyńskiej giełdy metali.

Za marką Goldsaver stoi – należący do tej samej grupy kapitałowej – Goldenmark, czyli wiodący na polskim rynku dystrybutor metali szlachetnych, posiadający 24 salony premium w największych miastach. W ciągu 15 lat działalności dostarczył Polakom ponad 600 000 uncji, czyli około 20 ton fizycznego złota. Goldenmark współpracuje z renomowanymi producentami, posiadającymi akredytację LBMA (London Bullion Market Association), takimi jak niemiecki C.HAFNER, United States Mint czy Rand Refinery z RPA.

——————————–

Goldsaver i Goldenmark są Partnerami komercyjnego cyklu edukacyjnego „Stać cię na złoto” w „Subiektywnie o Finansach”. W Goldsaver każdy może kupić sztabkę złota po kawałku we własnym tempie i bez zobowiązań. W sklepach Goldenmark – także fizycznej sieci placówek – można kupić kruszce i inne aktywa alternatywne. Autor komentarza – Michał Tekliński jest ekspertem rynku złota Goldsaver i Goldenmark.

 

Subscribe
Powiadom o
61 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
BadaczTalmudy
11 dni temu

[CENZURA-red, płatny hejt]

Ppp
11 dni temu

Z drugiej strony wiosną 2025 mieliśmy duży spadek na giełdach USA, które nie przeszkodziły rocznym wzrostom rzędu 20%. Wojna z Iranem też była – i to w innym terminie, niż te spadki – trwała dwa tygodnie. Zatem myślę, że wstrząsy będą KRÓTKOTERMINOWE – tydzień, może dwa. A do drogiego złota i dość wysokich stóp procentowych można się było przyzwyczaić – trwają już od kilku lat. Chociaż stóp w okolicach 4% wysokimi nawet bym nie nazywał. Wpłaca się 10.000, by dostać 400 – to w sumie nie jest wielki zysk, czy to w PLN, EUR, czy USD.
Pozdrawiam.

Admin
11 dni temu
Reply to  Ppp

Może być tak, że rynki się uodparniają i „krótkie wojny” już nie będą rzutowały na ceny aktywów.

Rafał
11 dni temu

Zastanawiałem się wczoraj czy nie sprzedać wszystkich akcji na IKE i IKZE żeby poczekać na rozwój sytuacji. Nie zrobiłem tego, zobaczę teraz czy słusznie=)

Admin
11 dni temu
Reply to  Rafał

Panie Rafale, może być tak, że rynek się „przyzwyczaił” do takich wojenek i reakcja będzie ograniczona. Bitcoin – a to jedyny otwarty teraz rynek – spada raptem o 2,5%, czyli tyle co nic, biorąc pod uwagę jego typowe reakcje

Koc
10 dni temu

„Performujący” piękne słowo

Admin
10 dni temu
Reply to  Koc

Ładniejsze niż „perforujący” 😉

Koc
10 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

tenkuje

Niko
10 dni temu

Zakładam że jeżeli bedą spadki to bedzie to okazja do kupna na długi termin ,nie pogardze np.Pzu czy Orlenem😉lub jakimṣ̌ bankiem.

Ola
10 dni temu

Wszyscy sie juz przyzwyczaili, luty/marzec od 5 lat tradycyjnie cos wybucha, jak nie pandemia to wojna albo kryzys bankowy. Dla mnie to zadne zaskoczenie, oczekiwalam tego.

Admin
10 dni temu
Reply to  Ola

Przesilenie wiosenne 😉

RafałX
10 dni temu

Ja od stycznia stopniowo schodzilem z akcji. Zostali mi ok 20%. Zobaczymy czy będą mocniejsze korekty.

Freak
10 dni temu

Wszystko fajnie, ale teraz niech ktoś powie czym to się różni od rosyjskiej napaści na Ukrainę? Wg mnie trzeba szykować pakiet sankcji na Izrael – co oczywiście się nie wydarzy bo oni wszystko mogą mogą nawet atakować „prewencyjnie” – Rosja zrobiła to samo. Czym różnią się te dwa kraje ?
Ps. Różnią się jednak – Izrael zrobił ludobójstwo na masową skalę w Gazie

Admin
10 dni temu
Reply to  Freak

Hmmm… No, może tym, że Ukraińcy nie zamordowali 20 000 młodych ludzi, którzy nie chcieli żyć w dyktaturze Ajatollahów. Ale oczywiście nie mam złudzeń, że uwolnienie ludzi z jarzma islamskiej dyktatury jest jakąkolwiek motywacją dla tego ataku.
Proszę natomiast nie „podprowadzać” tutaj pierwszego punktu z listy przekazów dnia rosyjskiej propagandy, który brzmi: „przekonuj znajomych, że Putin nie jest taki zły, bo inni też tak robią”. Tego nie zdzierżę.

PawełS
10 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

To nie jest kwestia, że „Putin nie jest taki zły”, tylko że przywódcy USA/Izraela są dokładnie tacy sami – czyli równie paskudni 😉 i bynajmniej nie ma to nic wspólnego z rosyjską propagandą.

Ale ja już dawno stwierdziłem, że jeśli chodzi o rdzeń, to zachodnią propagandą niewiele się różni od rosyjskiej. Owszem, ma inną formę – ale tak samo jest gotowa zrzucać „demokrację i ratunek dla uciśnionych” spod skrzydeł bombowców i robić to bez mrugnięcia okiem 😉

Admin
10 dni temu
Reply to  PawełS

To jest właśnie rdzeń rosyjskiej propagandy. A Pan chodzi na jej krótkiej smyczy.

PawełS
10 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Z całym szacunkiem, ale chyba zaczyna Pan mieć jakąś obsesję na punkcie tej ruskiej propagandy.

To, że działania USA uważam za zbrodnicze, to w żaden sposób nie wybiela Putina i nie powoduje, że chodzę na jego smyczy 😉

Admin
10 dni temu
Reply to  PawełS

Owszem, bo Putin właśnie tego pragnie: żeby Pan chodził po świecie i opowiadał: „przecież oni wszyscy są tacy sami”. I wtedy Putin powie – „to dlaczego przeciwko nam są jakieś sankcje? Dlaczego my nie możemy zajmować terytoriów, które uważamy za stosowne, a inni mogą? Skoro wszyscy są tacy sami, to się od nas odstosunkujcie”.
Dlatego właśnie uważam, że to są poglądy ruskich trolli. I nie jest to wynik jakichś moich fobii, tylko wiedzy dotyczącej celów strategicznych propagandy Putina. On potrzebuje na Zachodzie zdalnie sterowanych intelektualnie trolli, którzy dokładnie to będą mówili. A drugą część zdania Putin dopowie już sam.

PawełS
10 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Biorąc pod uwagę, że SoF jest jednym z niewielu miejsc, na które poświęcam czas (i statystycznie najważniejszym), to skoro ja jestem „zdalnie sterowany rosyjskim trollem” to wychodzi na to, że Pan jest tubą przekaźnikową Kremla … 😉 I niestety, ale opowiada Pan bzdury. Ruska propagandą NIGDY nie mówi „robimy tak samo źle, jak USA”. Ruska propaganda zawsze ma na sztandarach wartości pozytywne – oni niosą „pokój”, „wyzwolenie”, „ratunek mniejszościom” i inne tego typu „przyjemności”. Ruskiemu propagandyście prędzej kaktus na dłoni wyrośnie, niż będzie się cieszył z tego, że ktoś go porównać do USA – nawet, gdyby wynik takiego porównania miał… Czytaj więcej »

Admin
10 dni temu
Reply to  PawełS

W porządku, ale żeby powiedzieć, że się niesie „wyzwolenie”, najpierw trzeba przestać być osią zła. A więc postawić na drugiej szali inne zło. A poza tym oni też walczą o zniesienie sankcji. A do tego Pańska (i być może moja też, ale nieświadoma ;-)) działalność jest niezbędna.

RafałX
10 dni temu
Reply to  PawełS

Pełna zgoda. W aspektach atakowania innych narodów Rosja, Izrael i USA niczym się nie różnią. Uwaga 1 z 47 prezydentów USA nie prowadził wojny lub na inny kraj nie napadł.
Oczywiście Rosja czy USA różnią się kwestiami wolnosciowymi dla swoich obywateli.

Panie Macieju muszę powiedzieć szczerze ma Pan obsesję na punkcie tzw propagandy rosyjskiej:)

Admin
10 dni temu
Reply to  RafałX

Nawet jeśli to to jest dobra obsesja. BadaczTalmudu potwierdzi 😉

Яцек
9 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

No nie może potwierdzić, bo ktoś ma na Pana haka i każe kneblować.

Admin
9 dni temu
Reply to  Яцек

Przykre, pewnie to dlatego, że trwa akcja wyrzucania ruskich śmieci 😉

das
9 dni temu
Reply to  RafałX

Różnica jest zasadnicza, USA w XX i XXI wieku nie prowadziła ani jedenj wojny, która miałaby prowadzić do powiększenia terytorium lub likwidacji innego państwa. Tego nie można powiedzieć o Rosji/ZSRR ani o Izraelu, chociaż w przypadku tego ostatniego to faktycznie walka o przestrzeń życiową. Mało kto wspomina, że Izrael oddał Synaj Egiptowi by zapewnić sobie pokój z tym krajem – rzadki przypadek i godny zaśladowania.

Admin
9 dni temu
Reply to  das

No, chociaż ktoś nie łyka ruskiej propagandy jak młody pelikan 😉

Nowy
9 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

A pan na jakiej smycz chodzi. Putin i Trump są siebie warci

Admin
9 dni temu
Reply to  Nowy

Może i są siebie warci, ale jeden sprzedaje nam broń, a drugi marzy, żeby nas zniszczyć. Widać różnicę? Zamykam dyskusję.

Яцек
10 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Ma Pan jakąś obsesję na punkcie Putina.
Nie odnoszę wcale wrażenia, że Freak próbuje go w jakikolwiek sposób wybielać – chodzi o to, że nie da się nie zauważyć podwójnych standardów.

Admin
10 dni temu
Reply to  Яцек

Oj tam, od razu obsesję. Po prostu uważam, że ch… trzeba bezwzględnie zlikwidować. I każdego następnego, bo ich tam jest na pęczki. Cały kraj jest do likwidacji jako zbędny.

Monika
10 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Uuuu, to Pan pojechał. W tym całym kraju żyją też niewinni ludzie. Na tej samej zasadzie można by zlikwidować Koreę bo przecież ten Kim i ci jego ludzie…

Admin
10 dni temu
Reply to  Monika

Obawiam się, że w Rosji już nie ma „niewinnych” ludzi, tacy już wyjechali. Ci, którzy zostali, mają wyprane mózgi

RafałX
9 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Widzę, że u Pana wszystko jest czarno białe, mało szarości:
Nie każdy i nie zawsze może uciec/wyjechać, czy każdy Polak żyjący w PRL miał wyprawy mózg, skoro nie uciekł/wyjechał? Nie zawsze żyjąc w kraju totalitarnym da się uciec, nie każdy będzie chciał.

Dla mnie jest jasnym, że krytykowanie USA czy Izraela za ataki nie równa się łykanie propagandy rosyjskiej. Dla jasności Iran święty nie jest.

Admin
9 dni temu
Reply to  RafałX

Wiadomo, że są wyjątki. Ale jestem przeciwny uznawaniu, że naród nie ma nic do powiedzenia w kwestii kto nim rządzi. Każdy bandyta niestety wygrał kiedyś w miarę demokratyczne wybory. Trump niestety też.

Яцек
9 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Wielu obywateli krajów azjatyckich, które niegdyś wchodziły w skład ZSRR pracuje w Rosji, ponieważ nie potrafią w swoich ojczyznach osiągnąć zarobków pozwalających im na podobny standard życia.
Również co do samych Rosjan – oni nie muszą być miłośnikami Putina. Przełożę to na USA: czy mamy uznać, że wszyscy obywatele to Trumpeterzy i powinni razem ze swoim idolem zostać postawieni pod ścianą? A gdyby o Polakach ktoś się tak wypowiedział, bo w swojej ignorancji uznał, że mamy tu tylko Kaczora lub Donalda? To nie Sodoma i Gomora – trochę sprawiedliwych znajdzie się w każdym kraju.

Admin
9 dni temu
Reply to  Яцек

Co do zasady oczywiście ma Pan rację, ale jak zaczniemy wchodzić w szczegóły to dojdziemy w końcu do wniosku, że Hitler i Putin to w sumie też są ofiarami, bo mieli trudne dzieciństwo. Nie, k… nie! ;-). Tak samo, jak naród Ukraiński dzisiaj płaci cenę za to, że nie potrafił – tak jak my – przynajmniej na chwilę wybrać do władzy mądrych ludzi, którzy popchnęli kraj na Zachód. To wyłącznie Polacy – swoimi wyborami – zdecydowali, że Polska ma to, co ma, a Ukraińcy zdecydowali, że mają to, co mają. Z tego punktu widzenia nie widzę powodu, żeby rozgrzeszać Rosjan.

Nowy
9 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Trumpa i nataniahu też trzeba zlikwidować? A co z kinem, z xi. Ich też trzeba zlikwidować? Putin to jedno wielkie g… Rosja też. Ale USA i Izrael to też bandyci. A jakbym napisał że Izrael też trzeba zlikwidować to kiedy wpadnie do mnie policja polityczna że nawołuję do przestępstwa. Jeżeli Rosja jest zbędna to Izrael jest zbędny i USA. Nie ładnie tak pisać o jakimkolwiek kraju.

Admin
9 dni temu
Reply to  Nowy

USA raczej nie są zbędne, bo to 70% światowych rynków kapitałowych, 8 na 10 największych spółek na świecie, pewnie ze 25% światowego PKB. Rosja natomiast jest wyłącznie wrzodem na d… ludzkości. Zamykam dyskusję, szkoda czasu.

Pieczony jeż
9 dni temu
Reply to  Яцек

Dokładnie podwójne standardy M.S. i do niego to nie dociera gdy inni mu stronniczość udowadniają. Jestem starej daty więc w szkole oprócz angielskiego nauczyłem się rosyjskiego i propagandę oglądałem w oryginale na tv dopóki rusofoby nie zlikwidowali kanałów .Teraz jest jakże słuszna i prawdziwa propaganda ukr. Fakt jest taki że Polska ma granicę czyli dalej są potencjalni wrogowie więc wroga trzeba znać a nie słuchać własnej propagandy bo będziemy ogłupieni.Zbrodnie trzeba nazywać zbrodnią .Byłem w Izraelu i Palestynie i widziałem na własne oczy co tam się dzieje. Szok do kwadratu dlatego jak widzę że media pomijają niewygodne fakty dla USA… Czytaj więcej »

Admin
9 dni temu
Reply to  Pieczony jeż

Na szczęście w wolnym kraju każdy może sobie wybrać źródła informacji. Co do stronniczości, to jeśli chce mi Pan udowadniać, że krzywdzę swoimi wypowiedziami Putina to się nie dogadamy 😉

Freak
10 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Putin jest zły – nie mam co do tego żadnych wątpliwości. To, że były jakieś prześladowania ludności rosyjko języcznej na terenach wschodniej Ukrainy nie upoważnia nikogo do wojny, a teraz co gorsza do atakowania bloków mieszkalnych i obcinania zwykłym ludziom podstawowych mediów. Sankcje zostały wprowadzone – my też na nich ucierpoeliśmy. Teraz wróćmy do Izraela to państwo jest dosłownie zbrodnicze od samego początku – gdy przydzielono im tereny ówczesnej Palestyny to ich zachowanie wobec lokalnej ludności było gorsze niż Niemców w obozach koncentracyjnych. W 2025 roku dokonano ludobójstwa w strefie Gazy – nikt nawet się słowem nie odezwał, dziś atakują… Czytaj więcej »

Admin
10 dni temu
Reply to  Freak

Zgadzam się co do Izraela, choć trzeba pamiętać z czego to wyrosło. Prawdopodobnie wyrosło z Holocaustu. Po takiej próbie eksterminacji narodu, który w żadnym zakątku świata nie mógł czuć się bezpiecznie, zapewne reakcją obronną jest agresja jako jedyna gwarancja przetrwania. To oczywiście nie usprawiedliwia ludobójstwa, którego Izrael się dopuszcza, aczkolwiek rzuca jakiś kontekst.

Freak
9 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Na takiej samej zasadzie można usprawiedliwić zbrodnię w buczy, zbrodnię w srebrnicy. NIE ZGADZAM się z Panem. To całe zakłamane państwo jest do likwidacji, gdy znałem tylko część historii, czyli holokaust w Europie było mi ich szkoda. Gdy poznałem historię co robili Ci ludzie ocaleni z holokaustu na ziemiach Palestyny to [CENZURA-red]

Freak
9 dni temu
Reply to  Freak

Ale prawdę o Norymberdze mógł Pan zostawić. Przecież niezaprzeczalnym faktem jest, że tam zbrodniarze sądzili zbrodniarzy. To po której stronie ławy sędziowskiej siedzieli zależało tylko od militarnego zakończenia wojny. Strona, która poniosła porażkę została osadzoną, wyroki wykonane (słusznie, powiedziałbym, że nawet zbyt łagodnie – wielu nie osądzono, bo państwa zachodnie miały interes w pozyskaniu tych ludzi). A strona, która wygrała – „zwycięzców się nie sądzi”

Admin
9 dni temu
Reply to  Freak

Wniosek reklamacyjny przyjęty 😉

das
10 dni temu
Reply to  Freak

To nie jest takie proste. Konflikt Izraela z Palestyńczykami ciągnie się od setek lat a jeśli uznać tych ostatnich za potomków Filistyńczyków to od tysięcy. Jednak w największym stopniu na obecną sytuację miały działania i masakra Hamasu (sponsorwanego przez Iran) na ludności cywilnej.
Co do Putina 100% zgody.

Freak
9 dni temu
Reply to  das

To jest bardzo proste. Poczytaj co robili ci „ocaleni z holokaustu” na ziemiach Palestyny, gdy je zajmowali. Dla mnie dosłownie to był szok, gdy dowiedziałem się co oni tam robili – trzeba jasno powiedzieć robili to ci którzy uniknęli śmierci w obozach, robili to ci których rodziny zostały zamordowane. Oni byli jeszcze gorsi od nazistów, a nie ponieśli żadnej odpowiedzialności i jeszcze udają jacy to oni sprawiedliwi nie są. Osobną kwestią jest to jak traktowali „swoich braci w wierze” , którzy nie mieli pochodzenia europejskiego – jak drugi sort.

das
9 dni temu
Reply to  Freak

To co przeżył ten naród trudno do czegokolwiek porównać. Mieli okupację m.in. rzymską, osmańską, perską, arabską, egipską, krzyżowców … i każda z nich z osobna była dużo dłuższa niż rozbiory Polski. Później holokaust… Ich tragiczna walka o wolność też zasługuje na szacunek i pamięć (niewola balilońska, Masada) W 1947r. rezolucja ONZ nr 181 chciała utworzyć 2 państwa: Izrael i Palestynę. Izrael się zgodził a Palestyna odrzuciła tą wyjątkową okazję do uznania oficjalnie ich państowości po raz pierwszy w historii. Można by długo pisać. Nie, nie jestem jakimś przeciwnikiem Palestyńczyków. Byłem i w autonomii i w Izraelu (zdecydowanie lepiej Polaków traktują… Czytaj więcej »

Admin
9 dni temu
Reply to  das

Pełna zgoda, trzeba się wgryźć w historię Bliskiego Wschodu (co nie jest trudne, jest kilka świetnych seriali dokumentalnych o tym) żeby zrozumieć źródło tego, co oni tam dzisiaj wyprawiają

Яцек
9 dni temu
Reply to  das

Hamas był utworzony i wspierany, aby Autonomia Palestyńska nie była zdolna kontrolować własnego terytorium. Hodujemy więc terrorystów, aby pod tym pretekstem eksterminować Palestyńczyków i nie dopuścić do rozwiązania dwupaństwowego.
Ostatni głośny atak to nie był żaden przypadek – radzę się zainteresować choćby śledztwem dotyczącym tego, że nie podjęto w porę działań mimo wiedzy, że z bardzo dużym prawdopodobieństwem coś takiego nastąpi.

das
8 dni temu
Reply to  Яцек

1. Hamas nie został utworzony przez Izrael (tak, był wspierany jako organizacja charytatywna w czasie gdy OWP było ewidentnie terrorystyczne)
2. to są grube teorie spiskowe nie poparte dowodami, na logikę to trudno byłoby zrozumieć by chcieli wymordować tylu swoich obywateli

Wojciech
10 dni temu

A dolar w poniedziałek umocni się względem złotego, czy osłabi?

Admin
10 dni temu
Reply to  Wojciech

Jak się zachowa wobec złotego to dobre pytanie. Nie założyłbym się, że na pewno się umocni. Chociaż w książkach piszą, że powinien. Jeśli się nie umocni to się okaże, że jesteśmy safe haven 😉

Hieronim
9 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Jeśli USD się umocni, to ja upłynnię nadwyżki ciułane przez ostatnie miesiące 😉

Admin
9 dni temu
Reply to  Hieronim

Powinien się umocnić (teoretycznie) do innych walut

Marcin Kuchciak
9 dni temu
Reply to  Wojciech

Nie obserwuję tej pary.
Moim zdaniem z pozostałych EUR/USD w dół, ale niewiele.
Większych ruchów spodziewam się:
-w dół na USD/BRL, USD/ZAR, USD/CLP. USD/COP, USD/MXN, USD/AUD, USD/CAD, i
– w góre na USD/TRY, USD/ARS,USD/JPY, USD/KRW i USD/INR.

Łukasz
9 dni temu

Czemuś mam wrażenie, że to może być ratowanie mocno osłabionego (petro)dolara. Ogólnie uważam ten atak za obrzydliwy i godny pogardy tak samo, jak ten ruski – Iran mógł mieć swoje wewnętrzne problemy ale to żaden argument do takiej akcji

Premier Izraela juz dawno powinien wisiec, teraz jest jeszcze więcej powodów. O cheetosie to już nawet trudno się w jakikolwiek cywilizowany sposób wypowiadać..

Admin
9 dni temu
Reply to  Łukasz

No, ale Trump ostatnio werbalnie starał się osłabić dolara, więc nie ma żadnego interesu, by go takimi akcjami wzmacniać

Łukasz
9 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Nieco cytując tutaj nasz świetny OSW: próby racjonalizowania pewnych działań naprawdę nie mają większego sensu. A trump to już wielokrotnie udowodnił

Admin
9 dni temu
Reply to  Łukasz

Tym bardziej warto zapiąć pasy 😉

NieposłusznyGOJ
9 dni temu

Czy 6 milionów jest wystarczającym usprawiedliwieniem aby podpalić cały świat?

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu