12 września 2022

Płatności na jeden klik: nie tylko BLIK? Startuje Revolut Pay. I chce podbić rynek płatności w internecie. Czy to rewolucja czy zwykły „pay”?

Płatności na jeden klik: nie tylko BLIK? Startuje Revolut Pay. I chce podbić rynek płatności w internecie. Czy to rewolucja czy zwykły „pay”?

Revolut chce włączyć się do walki o rynek płatności internetowych. Uruchomił w Polsce usługę Revolut Pay, która pozwala posiadaczom tej aplikacji płacić „na jeden klik” za zakupy w internecie (a klientom biznesowym oferować płatności via Revolut w ich sklepach internetowych). Czy to ma sens, gdy bramki płatnicze w sklepach internetowych uginają się już od przeróżnych opcji płatności? 

Zakupy internetowe to co prawda góra 10% polskiego rynku sprzedaży detalicznej, ale wszyscy wiedzą, że ich udział w naszych portfelach będzie rósł. Dlatego rywalizują o ten rynek pojedyncze sklepy internetowe, walczą platformy e-commerce (Allegro, Shopee czy Amazon) oraz walczą dostawcy płatności (organizacje płatnicze, banki i pośrednicy finansowi ze swoimi bramkami do szybkich przelewów, platformy e-commerce, platformy mobilne takie jak BLIK czy PayPal…). Mały procencik prowizji od gigantycznego wolumenu transakcji to nagroda nie do pogardzenia dla każdego pośrednika finansowego.

Zobacz również:

W Polsce największym sukcesem jest dziś pod tym względem BLIK. W odróżnieniu od przelewów ekspresowych i płatności kartami jest szybki i do ogarnięcia przez największych „tradycjonalistów” (logowanie do aplikacji bankowej, podanie sześciocyfrowego kodu na stronie sklepu i zatwierdzenie transakcji). Prawdopodobnie pod względem wygody zbliży się do niego Visa Mobile (ten nowy system płatności ruszył w ING).

Teraz swój system do płacenia uruchamia Revolut, czyli największy w Europie fintech z licencją bankową, obsługujący 20 mln klientów (co dziesiąty z nich – w Polsce). Nazywa się to Revolut Pay i jest oparte – podobnie jak BLIK – na autoryzacji w aplikacji. Ale zamiast sześciocyfrowego kodu złożonego z cyferek skanuje się QR kod, podawany na stronie sklepu po wybraniu Revolut Pay jako formy płatności. Kto chce przetestować, może już to zrobić np. na stronie sklepu steelblue.pl (gadżety i pamiątki).

Trzeba powiedzieć, że klikania od momentu wybrania w e-sklepie Revolut Pay jako formy płatności do uregulowania rachunku nie ma dużo. Jeden klik po zeskanowaniu QR kodu smartfonem (żeby przekierować się do Revoluta), drugie żeby zalogować się do apki (nie tyle kliknięcie, co przyłożenie palca do czytnika w smartfonie lub pokazanie twarzy – w zależności od tego, jaką technologię udostępnia smartfon), a trzecie, żeby zatwierdzić transakcję. A jeśli korzystam ze sklepu internetowego w smartfonie, to nie ma nawet etapu skanowania QR kodu, tylko przechodzi się od razu do aplikacji.

Z punktu widzenia klientów firmowych – tych którzy nową formę płatności mogliby chcieć dołączyć do swojej bramki płatniczej – zaletą mają być niskie opłaty (ok. 1%, indywidualnie negocjowane) oraz szybka dostawa pieniędzy do właściciela sklepu (czyli błyskawiczne rozliczenia). Nie wiem, jak wygląda integracja usługi z popularnymi platformami sklepowymi.

Ale, prawdę pisząc, zapewne kluczem do sukcesu będzie przypięcie Revolut Pay do najpopularniejszych bramek płatniczych w internecie. Albo – to druga opcja sukcesu – sporządzenie własnej platformy e-commerce, na której z jednej strony będą klienci Revolut, a z drugiej – firmy, które za pomocą Revolut prowadzą swoje sklepy internetowe.

Nie mam pojęcia, czy przy 20 mln klientów rozsianych po całej Europie (i w kawałku reszty świata) można już pokusić się o budowanie własnej platformy e-commerce, ale jestem dziwnie przekonany, że prędzej czy później to nastąpi. O tym, że takie ciągoty w Revolucie mają, świadczy postawienie jakiś czas temu usługi Revolut Stay, czyli platformy z ofertami turystycznymi online.

Ogólnie rzecz biorąc, to pomysł na budowę ekosystemu, w którym wszystko jest urzeźbione własnymi rękami, a więc będzie „chodziło” bez zgrzytów, nie jest zły. Jeśli Revolut chce przeciągnąć do siebie klientów tradycyjnych banków i stać się usługą pierwszego wyboru (a nie rezerwową, która przydaje się tylko w przypadku wyjazdów zagranicznych), to musi dostarczać jak najwięcej usług i umiejętnie je ze sobą łączyć. I zapewniać większą wygodę niż banki.

Ten ekosystem w Revolucie nie jest wąski. Karta wielowalutowa z kontami w różnych pieniążkach (i kantorkiem online) plus usługi kredytowe, a do tego odroczona płatność BNPL (Revolut Pay Later), program cashback pozwalający oszczędzać na zakupach, oszczędzanie na resztówkach transakcji w skarbonkach Vault oraz możliwość inwestowania pieniędzy w ETF-y czy surowce (o kryptowalutach nie piszę, bo za to Revoluta nie lubię). Są i porażki. Nie wyszło Revolutowi np. z usługami concierge. Nobody’s perfect.

Pośredniczenie w płatnościach to zapewne lepszy sposób na zarabianie pieniędzy niż usługi kantorowe (czyli spread walutowy przy wymianie pieniędzy), dochody z interchange (przy płatnościach kartowych) czy prowizje od udzielonych kredytów. Pytanie brzmi: czy uda się złapać taką skalę tej działalności, żeby wydatek na zbudowanie Revolut Pay się zwrócił. W sytuacji gdy kartę Revolut mogę włożyć do Apple Pay lub Google Pay i płacić nią w ten sposób – niekoniecznie muszę potrzebować Revolut Pay.

Z drugiej strony nowa usługa Revoluta jednak przebija ergonomią i płynnością większość usług płatności w necie. Kilka dni temu znajomy nie mógł się nadziwić, że żeby klient mBanku mógł zapłacić za zakupy internetowe z pomocą bramki płatniczej mBanku o nazwie Pay Now, musi kliknąć… sześć razy. Na tym tle Revolut Pay wygląda jak pojazd kosmiczny w porównaniu z furmanką (tą, która występuje w reklamie mBanku).

—————-

Zaproszenia:

>> Przetestuj aplikację ZEN.COM, czyli fintech do zarządzania pieniędzmi, który posiada w swojej ofercie konto wielowalutowe, polski IBAN (co pozwala na błyskawiczne przelewy również międzynarodowe), a także oferuje natychmiastowy cashback, przedłużoną gwarancję i ochronę ubezpieczeniową zakupów). Jeśli chcesz zacząć robić zakupy i zarządzać swoimi finansami w duchu ZEN i bez niepotrzebnego stresu – link do aplikacji dla urządzeń Apple jest tutaj, a link do Google Play- tutaj. Za ok. 4 zł miesięcznie masz jedną z najbardziej wypasionych aplikacji finansowych na rynku. Przeczytaj też recenzję ZEN.

>>> Kupuj waluty z aplikacją CINKCIARZ.PL i korzystaj z portfela walutowego oraz kart walutowych. Na Cinkciarz.pl kupisz dolary i euro – i kilkadziesiąt innych walut – po bardzo dobrych kursach, w ofercie są też karty walutowe. Dostępna jest fizyczna karta (15 zł za wydanie, bez opłat za obsługę) lub wirtualna karta (za darmo, służy do płatności w internecie oraz zbliżeniowych płatności telefonem czy zegarkiem). W obu wariantach kartą można płacić w złotych i 160 innych walutach – bez spreadów, prowizji i ukrytych opłat. Zapraszam do wypróbowania karty. Konto na Cinkciarz.pl oraz wielowalutową kartę można zamówić pod tym linkiem. A pod tym linkiem więcej o możliwościach, jakie oferuje Cinkciarz.pl tym wszystkim, którzy pewniej się czują, gdy mają pod ręką trochę „twardej waluty”

—————————————–

Zapraszam do nowego newslettera „Subiektywnie o świ(e)cie”

Ekipa Samcika uruchamia nowe przedsięwzięcie. „Subiektywnie o świ(e)cie” – to poranny newsletter, z którego w przyjaznej, acz skondensowanej formie dowiesz się wszystkiego, co musisz wiedzieć, żeby Twoje pieniądze rosły zdrowo. Najważniejsze wydarzenia, zapowiedzi, historie i polecenia najciekawszych tekstów o finansach i ekonomii w światowych mediach. Do poczytania przy porannej kawie.

Zapraszam w imieniu Ekipy, formularz zapisu na newsletter znajdziesz pod tym linkiem, zaś pierwszy newsletter – żebyś mógł ocenić czy fajny – jest pod tym linkiem.

Posłuchaj nowych odcinków podcastu „Finansowe sensacje tygodnia”

podcast samcik-bednarekNauczyciele żądają podwyżek o co najmniej 20%. Ile faktycznie dziś zarabiają, a ile powinni? Dlaczego dodatek motywacyjny nie spełnia swojej roli? Skąd szkoła bierze pieniądze na pensje, remonty, pomoce dydaktyczne i jak dyrektorzy łatają dziury w szkolnym budżecie? O problemach polskiego szkolnictwa w 119. odcinku podcastu rozmawiamy z Danutą Kozakiewicz, dyrektorką Szkoły Podstawowej nr 103 w Warszawie. Do odsłuchania pod tym linkiem!

A 120. odcinek podcastu poświęcamy przedsiębiorcom. W pierwszej części Maciek Samcik próbuje wyjaśnić, dlaczego firmy dostają od PGNiG gigantyczne rachunki za gaz. To efekt pazerności gazowego monopolisty czy innych czynników? W drugiej części Maciek Bednarek rozmawia z Michałem Bogielem z firmy z branży materiałów budowlanych. Jak nadchodzący kryzys gospodarczy wygląda z perspektywy przedsiębiorcy? Czekają nas chude lata, bezrobocie, bankructwa firm? Zapraszamy do odsłuchania pod tym linkiem!

Subscribe
Powiadom o
28 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Mike
12 dni temu

moim zdaniem to bez sensu, wszystkie moje i znajomych transakcje to mieszanie karty, gotówki i blika. Po co kolejne metody, co to zmieni?

Cassandra
12 dni temu

Pytanie brzmi w czym ten sposób płatności miałby być lepszy od innych? Bo trochę tego nie rozumiem.. Jeśli Revolut pay miałby działać tylko na poziomie płatności w necie, to osobiście wolę BLIKA (szybkość) albo płatność kartą (duże transakcję – mamy charge back). Dokonanie płatności kartą w necie przyspieszają zresztą takie agregaty jak np masterpass czy gpay (nie trzeba wbijać wszystkich danych karty, dane karty mamy zapisane, czasem trzeba podać np. PIN lub cvv karty). Dla Polaków karta revolut chyba głównie funkcjonuje jako alternatywna (główna lub zapasowa) karta do wyjazdów za granicę i płatności w tamtejszych sklepach, i tu RevoPay nic… Czytaj więcej »

Cassandra
12 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Rzadko kupuję w necie na telefonie, więc biorę na wiarę pana zapewnienia 🙂
Bardziej jednak chodziło mi o zasięg i popularność tego rozwiązania wśród przeciętnych ludzi… póki to rozwiązanie dot. ma jedynie sklepów internetowych, a nie stacjonarnych to zasięg wydaje się średni (wiem wiem, e-commerce ciągle rośnie)… Poza tym jeśli ktoś ma Revo jako dodatek do karty w swoim „zwykłym” (polskim) banku, to raczej codzienne płatności i zakupy będzie dalej robił za pomocą karty tego banku (np. w telefonie) i ew. BLIKa….

Alf
12 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Dobrze, że powstają nowe rozwiązania, bo to wymusza konkurencję.
Jednak jeśli chodzi o praktyczną stronę, to GooglePay jest tak samo wygodne, a uniwersalne.

Sylwester
12 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Tylko, że mniej kliknięć często równa się słabszym zabezpieczeniom.
Coś kosztem czegoś, a czy to dobrze, czy źle, niech każdy sam oceni.

maciej
12 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Przecież jak się raz zapamięta przeglądarkę przy płatności Blikiem to się już nic nie klika. Powiadomienie samo wyskakuje na telefonie, przyłożenie palca lub pin i tyle.

Przemo
12 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

W sumie tak, ale robienie poważniejszych zakupów za pomocą smartfona jest mocno uciążliwe.

Przemo
12 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Cóż, wszystko kwestia przyzwyczajenia. Ja potrzebuję nie tylko lapka, ale także staromodną myszkę. Bez tego nie funkcjonuję 🙂

matt
12 dni temu
Reply to  Cassandra

Sądzę, że revolut również służy do unikania egzekucji komorniczych.

Mateusz
12 dni temu

Płaciłem przez paynow BLIKiem – kod wpisywałem na stronie sklepu. Nie wiem czemu autor mówi o 6 kliknięciach, gdy ja musiałem kliknąć tylko raz.

Michał
12 dni temu

Od kilku dni z aplikacji Revolut zniknęły polskie numery konta IBAN. Zgłaszane na czacie… odpisują że przyjrzą się sprawie i nic więcej.

Paul
12 dni temu

musi kliknąć… sześć razy”
No dramat. Ja wybieram w pierwszej kolejności usługi budzące największe zaufanie (a revolut nie ufam), a dopiero później przejmuje się takimi głupotami jak ilość kliknięć. No ale rozumiem zabieganych ludzi, dla których te kilka sekund (przepraszam: kliknięć) jest na wagę złota.

Dominik
11 dni temu

Dopóki BLIK nie będzie miał czegoś na kształt chargeback, to dla mnie osobiście nie nadaje się do transakcji powyżej 20 zł. Wolę wyższe bezpieczeństwo okupione dodatkowymi 30 sekundami potrzebnymi na przepisanie numeru karty kosztem wygody. Czy RevolutPay oferuje odpowiednik chargeback? ZEN również wprowadza swoje płatności działające na tej samej zasadzie. Aby sfinalizować transakcję należy zeskanować w aplikacji kod QR wygenerowany podczas finalizowania zakupu, albo podać numer telefonu użyty podczas rejestracji w usłudze. Następnie potwierdzić zakup w aplikacji. Aktualnie ta forma płatności dostępna jest chyba tylko na platformie G2A (prawdopodobnie pilotażowo), która należy do twórców ZEN. W ramach promocji oferują 10%… Czytaj więcej »

Kuba
10 dni temu

Trochę jak bramka od ZEN (z tym QR), tylko że gorsza, bo bez BLIKa, Apple Pay, Google Pay i reszty.

Marta
1 dzień temu

Cześć! Czy rachunek bankowy w Revolut jest rachunkiem rozliczeniowym w rozumieniu prawa bankowego? Pytam się gdyż chcemy korzystać z R w spółce zoo. Nie wiem czy wtedy trzeba zgłaszać numery rachunków czy nie 🙂 niby bank a nie bank 🙂

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!