28 czerwca 2020

Popularny konkurent Revoluta niespodziewanie wyłączył wszystkie usługi. Co mówią kłopoty Curve o branży fintech?

Popularny konkurent Revoluta niespodziewanie wyłączył wszystkie usługi. Co mówią kłopoty Curve o branży fintech?

Popularna aplikacja Curve, pozwalająca uniknąć przewalutowań przy zagranicznych płatnościach, niespodziewanie wyłączyła swoje usługi. W liście do użytkowników tłumaczy przyczyny i obiecuje szybką reaktywację. Ten przykład – ale i mniejsze wpadki fintechów – ujawniają ich największą wadę. Mam wrażenie, że po zachłyśnięciu się taniością i przyjaznością fintechów wielu z nas dozna iluminacji: nie da się oferować maksymalnie niezawodnej usługi totalnie low-costowo

Chyba niemal wszystkim nam się zdarza – jednym częściej, innym rzadziej – zachłystywać się usługami fintechów, które działają prawie, jak banki, oferując usługi związane z płatnościami na lepszych warunkach, niż banki. A ich aplikacje mobilne są zwykle bardziej ergonomiczne, niż bankowe. I jak tu nie kochać fintechów? Najpopularniejszy z nich, Revolut, ma już milion użytkowników w Polsce.

Zobacz również:

Kochać ich za bardzo – i zbyt bezkrytycznie – nie można, ze względu na to, że nie oferują takiej niezawodności, jak banki. Przykłady? Mam ich na pęczki. Ostatnią skargę na „zgubiony” przelew bankowy dostałem chyba ze dwa lata temu. Skargi na „zgubione” przelewy od i do Revoluta mam mniej więcej raz na dwa tygodnie. Wypłaty z bankomatów za granicą? Nie pamiętam, żebym miał z tym problem przy użyciu bankowej karty, a w przypadku fintechu – zdarzyło mi się to kilka razy.

Nie wspominam już nawet o procedurach reklamacyjnych, które nierzadko przypominają bicie głową w mur zbudowany z bezdusznych i niemówiących po polsku botów, czy o braku gwarancji bankowej dla pieniędzy zgromadzonych na kontach klientów (nawet jeśli pieniądze klientów są zdeponowane na koncie prowadzonym przez bank, to z punktu widzenia tego banku gwarancją są objęte jako własność fintechu, a nie jego klientów).

Czytaj też: Nie taki Revolut idealny, jak go malują? Użytkownicy mają sporo pretensji do aplikacji

Kolejnym dowodem na to, że fintechom jeszcze daleko do tego, by uzyskać niezawodność – a co za tym idzie, wiarygodność – którą cieszą się banki, jest to, co spotkało klientów popularnej aplikacji Curve, służącej jako „przedłużacz” do płatności bez prowizji za przewalutowanie.

Niezorientowanym od razu wyjaśnię: do aplikacji Curve, zainstalowanej w smartfonie, można przypiąć dowolną kartę płatniczą. A potem płacić tym smartfonem – albo plastikową kartą Curve – w sklepach na całym świecie mając gwarancję braku kosztów przewalutowań. Curve przewalutowuje transakcje w swoim „wewnętrznym kantorku”, a do banku-wydawcy naszej karty wysyła już np. złote.

Czytaj też: Revolut, Curve, DiPocket, Monese, N26, bankowa bezspreadówka… Wszystko jedno której używasz?

Rewelacja, dopóki się… nie popsuje. A właśnie się popsuło. I to jak! W piątek po południu dostałem od Curve – jako użytkownik tej aplikacji – niepokojący komunikat, w którym przeczytałem, że…

„Twoja karta Curve i wszystkie powiązane z nią usługi – w tym płatności i przelewów – zostaną tymczasowo zawieszone. Zapewniamy, że wkrótce znów zaczniemy działać, ale przerwa może potrwać kilka dni. Twoje pieniądze i dane karty przechowywane w Curve są bezpieczne”

Czyli: po prostu wyłączyli bez ostrzeżenia swoje usługi. Powód? Bankructwo firmy, która wydaje karty dla klientów tej firmy oraz innych fintechów – Wirecard. Ta plajta to efekt wielkiego skandalu: z ksiąg rachunkowych firmy zniknęły 2 mld euro. Audytor ich nie znalazł, prezes firmy został zatrzymany, zaś ona sama ogłosiła niewypłacalność po tym, jak brytyjski nadzór cofnął firmie licencję na działalność.

Co prawda karty Curve mają logo organizacji płatniczej Mastercard, ale wydawał je i obsługiwał na zlecenie Curve właśnie Wirecard. A teraz nagle przestał, a klienci Curve zostali na lodzie. Oby na krótko. Aplikacja zapewne w ciągu kilku, kilkunastu dni znajdzie nowego wydawcę i operatora kart, ale zatrzymanie usług u rogu lata, gdy ludzie zaczynają się przemieszczać i podróżować, to skandal nie lada.

Przypadek Curve pokazuje jeszcze jedno: że w świecie nowoczesnych finansów – a zwłaszcza fintechów – działają głównie „lekkie” konstrukcje, oparte na zewnętrznych dostawcach usług. Oczywiście: cały świat finansów już tak działa, ale w fintechach outsourcing jest znacznie bardziej rozwinięty, niż w bankach. Fintechy częściej korzystają z tzw. alternatywnych dostawców (nowych firm, oferujących bardziej elastyczne i tańsze rozwiązania) i częściej stawiają na jednego dostawcę (a nie np. na dwóch-trzech, żeby się nie uzależniać).

Dlatego fintech może być tani dla klienta, bo maksymalnie zbija kosztów stałe własnej działalności. Trochę jak Ryanair w lotnictwie, który ma tylko jeden typ samolotu i oszczędza w ten sposób na serwisowaniu.

A jakie jest ryzyko – wiadomo. Takie, jak w przypadku zerwania łańcuchów dostaw w czasie pandemii. Firmy odzieżowe, które chciały mieć najniższe koszty, zamawiały szycie w Azji i w czasie pandemii przegrały. Te, które zamawiały szycie blisko Europy – mogły szybciej i sprawniej zareagować, choć przez to oferują rzeczy w wyższych cenach.

Pęd do obniżania kosztów i tym samym jakości obsługi klienta trwa w całej branży finansowej. Ale prędzej czy później spotka się ze ścianą. Pytanie brzmi: czy banki prędzej będą na siłę starały się być jak najbardziej „fintechowe”, pogarszając jakość usług, czy klienci prędzej zaczną rozumieć, że za gwarancję niezawodności wyższej, niż taka „a la fintech” (choć wiem, że to brzmi krzywdząco, fintech to przecież nie jest synonim „tanie badziewie”, często wręcz przeciwnie, a w kontroli kosztów literalnie nie ma nic złego) warto i trzeba zapłacić.

Czytaj też: Revolut wprowadza bolesne ograniczenia w swojej podstawowej usłudze. Będzie drożej

Pytał mnie ostatnio znajomy, który musi wymienić walutę i przerzucić kwotę 100.000 euro z Polski do Hiszpanii, z jakiej usługi powinien skorzystać, żeby było najtaniej. Po kilku minutach wymiany różnych zasłyszanych doświadczeń rozmowa zeszła na inny wątek – jak przesłać te pieniądze, żeby nikt ich po drodze nie zgubił. Wydaje mi się, że dla fintechów nadchodzą trudniejsze czasy. Ludzie już się nacieszyli ich taniością, a teraz będą zadawali pytania o niezawodność.

A w sprawie Curve w już po 24 godzinach od publikacji niniejszego tekstu nastąpił przyjemny epilog:

Subscribe
Powiadom o
50 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Michał
2 miesięcy temu

Curve już znalazł sobie nową firmę – siebie. Pod koniec kwietnia ogłosili, że chcą sami obsługiwać swoje karty i planują zakończyć migrację z końcem czerwca. Więc kilku dni im zabrakło.

Xaxaxav
2 miesięcy temu

Oś 28 czerwca xirve miał zakończyć i tak współpracę z wirecardem.
To ludzie przeproszą się z bankami ponownie. Za jakości i niezawodność się płaci, a przy okazji oferta np revo robi się coraz bardziej skomplikowana jak topi w bankach, podwyższając opłaty gdzie się da i zmniejszając limity, zachęcając usilnie do przejścia na plan płatny.

Bart
2 miesięcy temu

Używam Curve, ale nie trzymam na nim pieniędzy. Bo po co? Przecież podłączone są pod nią inne karty a płatności są ściągane prosto z wybranej aktualnie. Trochę irytujące, że nie działa prze kilka dni, ale nie odczuję szkody. Revoluta akurat nie używam, tylko Monzo, podobna zdaje się usługa. Obie są zarejestrowane w UK jako banki, więc podlegają chyba pod inne, ostrzejsze przepisy niż karty jak Curve?

Eustachy
2 miesięcy temu

Curve już w kwietniu znalazł nowego dostawcę, proces przeniesienia miał się zakończyć 28 czerwca. Przez zawieszenie licencji wirecard dzień wcześniej i ten skandal wszystko się przedłuży. Poniżej treść maila od curve z 29 kwietnia:
Curve is growing up and bringing its e-Money services in-house and moving away from Wirecard Card Solutions, your e-money issuer under the current terms. This change has no impact on how you currently use Curve, however we are required to inform you of this operational change which we expect will take effect 28 June 2020(…)

Przemek
2 miesięcy temu

Panie Macieju Curve nie tylko znajdzie szybko ale już znalazł zastępce za Wirecard, ma nim być… Curve, już od jakiegoś czasu migruje z wirecard na własne rozwiązanie, mieli zakończyć to do końca czerwca, teraz pracują ‚around the clock’ żeby szybciej skończyć migrację. Btw Curve świetnie sprawdza się nie tylko za granicą, korzystam na codzień i w Polsce, przydaje się przy wielu kontach 🙂

BdB
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Tym przeczy Pan więc głównej tezie tego tekstu, że to przypadłość fintechów. Każdy gracz musi mieć kogoś kto im obsługuje karty, Curve miało Wirecard, taka Igoria czy Pekao mają SIA, a Alior ma ex-PolCard. Zwyczajnie Curve źle trafił i to wszystko, nie miał jak sam temu zapobiec. Brak backupu? Ależ to nie tylko domena fintechów. Wiele banków korzysta z procesu STIP czyli outsource’ingu sald i autoryzacji gdy ich systemy są niedostępne. Ale wielki mBank ani myśli tego robić i podczas każdych głębszych prac w systemach, ich karty po prostu nie działają. Prawdą jest natomiast, że fintechy to przede wszystkim przedsięwzięcia… Czytaj więcej »

BdB
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Ale na czym ma polegać bylejakość? Tak oni źle trafili i nic więcej. Jeśli z dnia na dzień padnie SIA, to odcięci od kart zostaną klienci Pekao, jeśli padnie First Data to klienci Aliora i jeszcze kilku banków. Padł Wirecard to przestały działać karty Curve (i nie tylko, a także bardzo dużo POS-ów) i niby jak miało się Curve przed tym zabezpieczyć? Budowa u siebie własnego systemu do obsługi kart jest bardzo droga i jak pokazują podane przykłady nawet banki często nawet nie próbują się na to porywać. Wybór Wirecardu to też nie był wybór taniochy, bo to wielka firma,… Czytaj więcej »

ioewyriwuyr
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

No wychodzi na to że niespecjalnie. Z tym, że nie zawsze jest to nagłaśniane.

gosc
2 miesięcy temu

Osobiście wolę korzystać z usług dużych banków nawet jeśli kosztuje to trochę więcej. Korzystanie z usług fintechów, które współpracują z wieloma pośrednikami/podwykonawcami jest ryzykowne ponieważ w przypadku problemów często następuje przerzucanie winy na inne podmioty mające swój udział w dostarczeniu danej usługi finansowej. Na łamach SoF mamy przykłady takich sytuacji. W przypadku fintechów zagranicznych dochodzi jeszcze problem dostępu do informacji. Jeśli jest jakiś problem z firmą krajową znacznie szybciej się o tym dowiemy. Problemy Wirecard spowodowały zawieszenie świadczenia usług przez kilka firm: Wirecard Collapse Drags Down Online Banking Services https://www.forbes.com/sites/barrycollins/2020/06/26/wirecard-collapse-drags-down-online-banking-services/ The banking services currently known to be suspended because of… Czytaj więcej »

gosc
2 miesięcy temu

Osobom, które są zafascynowane inną nowinką – kryptowalutami polecam reportaż Superwizjera na temat giełdy BitBay:
Giełda kryptowalut i milionowa łapówka. Kto i dlaczego próbował uciszyć dziennikarzy
https://tvn24.pl/premium/superwizjer-tvn-gielda-kryptowalut-i-propozycja-milionowej-lapowki-dla-dziennikarzy-4622435

Sherlock
2 miesięcy temu

Panie Macku nie bede filozofowal, oby wszystko dobrze dla Pana finansow sie skonczylo, i dla innych osob ktore korzystaja z tego typu uslug, widac takze ze jest to nauczka dla nas wszystkich na przyszlosc ze w zyciu i w tych czasach warto byc bardzo ostroznym i nie isc tylko w nowoczesnosc, osobiscie zawsze szedlem w prostote dzialania, moze dla tego ze nie jezdze za granice, zapewne gdybym jechal to nie placilbym karta tylko zaopatrzylbym sie w walute w kantorze, nigdy nie ufalem, nie ufam i nie bede ufal zadnym instytucjom, nawet ostatnio mam brak zaufania do bankow, moze czasami jest… Czytaj więcej »

Sherlock
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Panie Macku tak dla jasnosci to nie sa zlosliwe komentarze z mojej strony!! wiem ze mozna to tak odebrac, bo gdy sie czyta a czlowieka sie nie slyszy i nie ma emotow to roznie z tym jest, gdybym byl zlosliwy to bym pisal inaczej, jestem wiernym czytelnikiem Pana strony, i przez mysl by mnie nie przeszlo zeby sie z czegos takiego nabijac, wszyscy w cos inwestujemy, wszyscy interesujemy sie i jaramy roznymi rzeczami, nowinkami, szkoda by mi bylo gdyby Pan akurat ucierpial finansowo przez Wirecard, wiec mam dobre intencje ale nie zawsze uzywam odpowiednich slow do danej sytuacji, taki moj… Czytaj więcej »

Anna
2 miesięcy temu
Reply to  Sherlock

Dobrze,że zastrzegł się Pan,iż nie jeździ za granicę,Bo ja już w 2014r czułam się w Paryżu w wielkim centrum handlowym niczym bohaterka „Pretty Woman”.Po prostu nie mogłam zapłacić kilkunastu euro banknotem 100 eurowym,bo …nikt nie miał tyle gotówki,by wydać resztę.Rozumieli,współczuli,bo nie było problemu językowego ale…
Dopiero w naprawdę duzym Carfourze wydali resztę ale… z dwóch kas…I to wszystko wokół Gare du Nord ;-)…A formy płatności akceptowali takie,że ja w swojej o nich niewiedzy 😉 nie potrafiłam nawet zapamiętać nazw…

Ddf
2 miesięcy temu

Oczywiście, to co pisze pan to bzdura.. użytkuję revoluta od ponad roku..robiłem nim wiele przelewów, użytkowałem wiele razy kartę w bankomacie, i płaciłem tą kartą za usługi między innymi bilety lotnicze na terenie Indii… Żadnych problemów. Płatności na przykład przy płatności za bilet 500 zł, gdy porównałem koszt płatności kartą Visa z banku credit Agricole, to płatność revolutem była tańsza o 40 zł!!! więc o czym my tu mówimy. Wydaje mi się że chodzi tutaj o naganianie klientów do banków które czeszą z ludzi pieniądze… Ja akurat mam revoluta i będę go używać…

mat
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Co dokładnie nie działa w Revolucie?

Don Q.
2 miesięcy temu
Reply to  mat

„Co dokładnie nie działa w Revolucie?”
— z tego, co słyszałem, największym problemem jest blokowanie przez nich konta (mogące się wiązać się z utratą dostępu do środków, jeśli ktoś je tam wtedy miał).
O ile mi wiadomo, to istnieją tam dwa rodzaje blokady:
• standardowa, związana z unijnymi regulacjami dotyczącymi prania pieniędzy i finansowania terroryzmu, polega na konieczności potwierdzenia źródła swoich środków; ja już dawno to robiłem, przesłałem chyba PIT-8C i konto zaraz było odblokowane;
• związana z wykryciem nadużyć, przede wszystkim chodzi o zamienianie środków z limitów kart kredytowych na gotówkę (zakazuje tego regulamin Revoluta).

Adam
2 miesięcy temu

Nie do końca tak, Panie Macieju. Znaczy – efekt taki ale trochę Pan uprościł. Wniosek o bankructwo dotyczy niemieckiej firmy Wirecard AG. To z niej wyparowała kasa i tym się Niemcy zajmują. Karty dla Curve (i paru innych, np. Payoneer) wydawała spółka zależna Wirecard Card Solution Ltd, będąca oddzielną brytyjską spółką. Nie jest ona, póki co przynajmniej, objęta żadnym postępowaniem likwidacyjnym, dysponuje też (przynajmniej teoretycznie) odrębnie środkami. Co więcej, środki spółki a środki klientów zgromadzone na kartach są teoretycznie „safeguarded”, czyli powinny być – zgodnie z wymogami organizacji nadzorującej czyli brytyjskiego FCA – przetrzymywane na oddzielnych kontach. FCA nie cofnął… Czytaj więcej »

Ryszard
2 miesięcy temu

Hmmm, regularnie czas po którym przychodzi przelew z Milenium (dzień obciążenia rachunku na potwierdzeniu) to tydzień! Są banki, fintechy i wyroby bankopodobne lub fintechopodobnme. BTW jestem użytkownieiem Curve i kupuję od nich wyjśnienia, customer service jest na nadzwyczajnie wysokim poziomie. A niedogodności… akceptuję, jak mówił klasyk „nie ma darmowych obiadów”

2 miesięcy temu
Reply to  Ryszard

Potwierdzam komentarz wyżej. Opóźnienia w millennium są coraz częstsze. Ostatnio przepychałem się o raty…

Kamil
2 miesięcy temu

Robię cztery przelewy zagraniczne Revolutem miesięcznie; czasem zdarza mi się zrobić ten sam przelew przy użyciu ING — zawsze przelew Revolutem robiony później (ten sam dzień inna godzina) jest zaksięgowany wcześniej niż ten z ING. Do tego potwierdzenie na maila, sprawdzenie statusu itd. A co do niezawodności banków to taki trochę mit — odnośnie ING np. wypuścili ostatnio filmik na YT o obligacjach (pisał Pan o tej usłudze) i w tym filmiku matematyka istnie bankowa: 1% z 1000 to 1 zł, 2% z 1000 to 2 zł itd. Oczywiście to jakiś rodzaj reklamy, a nie usługa, ale albo się robi… Czytaj więcej »

Loki
2 miesięcy temu
Reply to  Kamil

„fintechy zatrudnią trochę więcej ludzi, a banki przejdą w większym stopniu na boty i poziom będzie podobnie słaby”
A to ciekawe, bo akurat z botów słynie revolut. Każdy kto miał styczność z ich pomocą techniczną wie o czym piszę.

2 miesięcy temu

Mowa tutaj o milionie użytkowników revoluta w Polsce, czy znamy średnią wartość depozytu? Wydaje mi się, że będzie kilkaset razy mniejsza niż w „klasycznym” banku.

2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Świetny wpis, dziękuję:)

Vargraf
2 miesięcy temu

No i dzisiaj karty Curve działają już normalnie, akurat to co się wydarzyło nie było bezpośrednio od nich zależne, ale widać dali radę.
A w bankach wcale nie jest lepiej, z doświadczenia wiem że nie raz w BZWBK (Santander) zdarzały się awarie, przez co karty nie działały. Dlatego nie można polegać na jednym dostawcy i warto mieć w portfelu drugą kartę od innego dostawcy.

Andrzej
2 miesięcy temu

Witam ja właśnie walczę z revolutem od tygodnia zablokowane konto niby w celu weryfikacji. Konto założone 6 tygodni temu i już problemy.Sprawa zgloszona do rzecznika praw konsumentów i do interwencji. Proszę wszystkich aby wypłacili środki z tego para banku żeby nie mieli podobnych problemów

Don Q.
2 miesięcy temu
Reply to  Andrzej

Ale na czym polega problem?
Na tym, ze nie wiedziałeś, że trzeba będzie zweryfikować swoją tożsamość i pochodzenie swoich środków?
Czy na tym, że ta weryfikacja się nie powiodła?
A może jesteś gangsterem i nie możesz legalnego źródła posiadanych środków wskazać?

Adam
2 miesięcy temu

I, niespodzianka, FCA znosi „ban” dla Wirecard Card Solution Ltd. od 0:01 czasu londyńskiego karty mają znów działać. Zaskoczenie ogromne, ale i ulga 🙂 https://www.fca.org.uk/news/news-stories/requirements-imposed-wirecard-authorisation

Max
2 miesięcy temu

„Od bitcoina trzymam się z daleka” – a jakieś uzasadnienie to potrafi pan wysupłać czy tak po prostu bredzi pan bez uzasadnienia lub z chęci czystej spekulacji?

Don Q.
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Jeszcze uzupełnię, że waluta emitowana (jako pieniądz) przez państwo, nawet słabe (choć bez przesady), zawsze będzie miała jakąś wartość, bo z definicji służy do płacenia podatków temu państwu. Nawet jeśli za jedzenie lub mieszkanie trzeba będzie płacić w USD lub barterem.
Tymczasem BTC nie ma nawet takiego zastosowania, ma wartość tylko spekulacyjną (choć szkoda tej energii zużytej na wygenerowanie). Pewnie, spekulować można, ale można też np. na ropie, która jednak jest czymś konkretnym i nierzadko przydatnym.

Max
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Cieszy mnie pana odpowiedź lecz się z nią zupełnie nie zgadzam. A czy ktoś oczekuje realnego stosowania bitcoina do płacenia w sklepie? Nie sądzę aby większości użytkowników na tym zależało. Tak, to mało odkrywcze – bitcoin służy do spekulacji! To znakomite narzędzie do gry na „walucie”, pomnażania środków, na realnych walutach tak szybko nie da sie2 zarobić. Przecież gros przypadków to ludzie którzy zbili niemałe fortuny na bitcoinie – bynajmmiej nie mają wirtualnych zysków tylko szybko wymienili je na dolary czy złotówki za które kupują swoje dobra. Spodziewałem się że krytykuje pan bitcoina bo wie coś więcej niż przeciętny zjadacz… Czytaj więcej »

Slavekk
2 miesięcy temu

A tymczasem
„Systemy: Kantor Walutowy, Alior Online, BusinessPro oraz aplikacja mobilna Kantoru Walutowego, Alior Mobile są aktualnie niedostępne. Oddziały i placówki partnerskie prowadzą obsługę w ograniczonym zakresie. Transakcje kartowe działają bez zakłóceń.
Trwają prace nad przywróceniem prawidłowego działania. Przepraszamy za utrudnienia.”
A przecież to porzadny bank.
Tolerujemy bylejakość? 😀

lech
2 miesięcy temu

Wypłaty z bankomatów za granicą? Nie pamiętam, żebym miał z tym problem przy użyciu bankowej karty…

A ja tak. Z kartą Alior w Meksyku. Przed wyjazdem poinformowalem bank, że tam będą transakcje, a mimo to od razu w pierwszym bankomacie zablokowali mi kartę.
Nigdy więcej karta Alior Banku !

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss top-search top-menu