20 sierpnia 2021

Jaka będzie ta inflacja? I czy jeszcze możemy na niej… zarobić? Jak lokować pieniądze w erze rosnącego zadłużenia państw, druku pieniądza i inflacji?

Jaka będzie ta inflacja? I czy jeszcze możemy na niej… zarobić? Jak lokować pieniądze w erze rosnącego zadłużenia państw, druku pieniądza i inflacji?

Jakie okazje inwestycyjnie niesie za sobą ożywienie gospodarcze po erze COVID-19 i towarzysząca mu podwyższona inflacja? Jak inwestować pieniądze, żeby na tym skorzystać?

W ostatnich dniach sporo mówiliśmy o rosnącej inflacji. Martwi ona posiadaczy oszczędności nie tylko w Polsce (i jest już na tyle wysoka, że zaczyna martwić także tych, którzy oszczędności nie mają, ale ich wynagrodzenia nie potrafią dogonić wzrostu cen). Co więcej, niektórzy ekonomiści zaczynają mieć wątpliwości, czy to tylko przejściowy efekt zasypania gospodarki światowej pieniędzmi przez banki centralne, czy też podwyższona inflacja zostanie z nami na długie lata, a może i dekady?

Zobacz również:

Tylko w okresie między styczniem 2020 r. i marcem 2021 r. rządy krajów Strefy Euro wypuściły obligacje za 1,3 bln euro. Te emisje zostały w 98,5% wykupione przez Europejski Bank Centralny (czyli zostały wydrukowane nowe pieniądze o takiej wartości. Z kolei administracja amerykańskiego prezydenta Joe Bidena chce dodatkowego programu wydatków w wysokości 4 bln dolarów.

Ekonomiści zastanawiają się, czy jest możliwe odwrócenie tej polityki (czyli „odessanie” z rynku nadmiaru pieniądza) bez powodowania załamania gospodarki. I czy jeśli ów tapering nie nastąpi (bo banki centralne będą się obawiały, że wywołają recesję), to inflacja nie wyrwie się spod kontroli i też nie zatopi światowej gospodarki.

Czytaj też: Kto ma nas nauczyć rynku kapitałowego? Doradca od inwestowania? (subiektywnieofinansach.pl)

Jaka będzie ta inflacja?

Ostatnio analitycy F-Trust, platformy pomagającej inwestować oszczędności (łączącej zdalne pośrednictwo w zakupie funduszy inwestycyjnych przez internet z konsultacjami offline) wypuścili raport pod znamiennym tytułem „Jaka będzie ta inflacja?”. A w nim znajduje się kilka ciekawych porad dotyczących tego jak powinniśmy – zdaniem analityków F-Trust – lokować w tym czasie oszczędności.

Trochę już o tym było w poprzednich artykułach z cyklu „Fundusze bez tajemnic”. Zastanawialiśmy się m.in., jak żyć, gdy fundusze obligacji przestały zarabiać pieniądze (to ważne pytanie, bo właśnie do tych funduszy najszerszym strumieniem płynęły pieniądze, gdy oprocentowanie pieniędzy w bankach spadło niemal do zera).

Pytałem też ekspertów F-Trust, jak zabezpieczyć się przed taką sytuacją, w której banki centralne zaczną sygnalizować podwyżki stóp procentowych, wywołując spadki cen akcji na giełdach (czyli będziemy mieli jednocześnie kiepską sytuację na rynku akcji i obligacji). Było też o tym, czy na tę okoliczność lepiej mogą nadać się fundusze inwestujące w benchmark czy takie, które obstawiają wąską grupę spółek.

Zaś w kolejnym tekście – już spoza cyklu „Fundusze bez tajemnic” – jest sporo informacji o tym, czy w przypadku złych czasów dla akcji lepiej mieć fundusze pasywne lub ETF-y czy fundusze zarządzane aktywnie. Polecam, bo niewykluczone, że niedługo będziemy mieli taką sytuację. Będziemy? A może nie?

„Rządowi ekonomiści w wielu krajach uspokajają, że olbrzymie fundusze uruchomione do wsparcia gospodarki światowej mają mieć ograniczony wpływ na inflację. Ich zdaniem wraz z powrotem wzrostu gospodarczego i jego stabilizacji znikną efekty statystyczne zmian cen. Jednak widzimy, jak brak zbalansowania popytu z podażą, trudności w transporcie i przerwy w dostawach wpływają na zwyżkę cen. Wąskie gardła w gospodarce będą utrzymywać presję na wzrost cen i poziom inflacji. Dlatego banki centralne dyskutują, czy gospodarka jest już wystarczająco silna, aby unieść ciężar wyższych kosztów kredytu, czyli podwyżkę stóp”

– czytam w raporcie F-Trust, którego głównym autorem jest Andrzej Miszczuk, główny strateg firmy. Zdaniem analityków F-Trust jeden z problemów polega na tym, że popyt konsumentów odbudowuje się bardzo mocno (czasem osiągając poziom znacznie wyższy niż przed COVID-em, co wynika z niewystarczająco dokładnego zaadresowania pomocy finansowej dla firm i konsumentów), a nakłady firm na rozbudowę mocy produkcyjnych są niskie – nie da się ich rozbudować w kilka miesięcy.

„Będzie to skutkowało wydłużonym okresem dopasowania się popytu i podaży, w szczególności na rynku surowcowym”

– przewidują analitycy. Od tego, jak długo potrwa to dostosowanie oraz czy będzie pełne czy tylko częściowe zależy m.in. to, jak długo będziemy walczyli z inflacją. Albo kiedy w ogóle zaczniemy z nią walczyć. Podwyższona inflacja to bowiem element tego etapu cyklu gospodarczego. F-Trust publikuje bardzo pouczający barometr rozwoju światowej gospodarki, z którego wynika, że wciąż jeszcze nie jesteśmy na etapie, w którym ktoś (banki centralne) na poważną skalę próbuje inflację poskromić.

Jeśli to się stanie – a nieuchronnie zbliżamy się do tego momentu – to najbezpieczniej będzie (jeśli mówimy o inwestycjach na rynkach finansowych) uzbroić się w gotówkę. Bo kiedy już będziemy w inflacyjnej fazie spowolnienia gospodarczego, to akcje już nie będą tak atrakcyjnym instrumentem pomnażania oszczędności (bo inwestorzy słusznie zaczną się obawiać pogorszenia ich wyników finansowych), a obligacje jeszcze nim nie będą.

Barometr inwestycyjny F-Trust, sierpień 2021
Barometr inwestycyjny F-Trust, sierpień 2021

Podwyższona inflacja? Jak inwestować pieniądze?

Ale to dopiero przed nami. Na razie jeszcze jesteśmy na takim etapie, na którym trwa rozpędzanie pociągu światowej gospodarki, a na horyzoncie nie widać semafora, nad którym świeci się żółte lub czerwone światło. Jak więc inwestować pieniądze dziś?

Jeśli chodzi o inwestycje w fundusze obligacji to analitycy zalecają szukanie tych, o których pisałem w jednym z poprzednich artykułów w cyklu „Fundusze bez tajemnic” – czyli mających możliwie jak najwięcej krótkoterminowych obligacji.

„Wśród wszystkich obligacji 10-letnich udział tych o ujemnych rentownościach spadł z 50% do 20%, a tych dających poniżej 1% rentowności spadł z 90% do 60%. Naszym zdaniem w części dłużnej warto postawić na obligacje z oprocentowaniem powiązanym z inflacją oraz na fundusze mające obligacje o krótkim terminie zapadalności, by uniknąć ekspozycji na ryzyko wzrostu stopy procentowej”

– radzi Jędrzej Janiak, analityk F-Trust. A co z akcjami? Jeśli chodzi o tę grupę inwestycji, to rada jest następująca: szukamy nisko wycenianych spółek, które nie były do tej pory doceniane przez inwestorów. Czyli odpuszczamy fundusze spółek technologicznych, a skupiamy się na funduszach inwestujących w „spokojne” spółki dywidendowe.

„Ostatnie miesiące to dużo lepsze zachowanie się małych i średnich spółek względem dużych, a także spółek cyklicznych względem technologicznych. Inwestorzy inkasują zysk na tym, co dało zarobić i poszukują „tańszych” sektorów gospodarki. Portfele mniej skoncentrowane na sektorach wzrostowych w ostatnim czasie zyskują. W ramach dywersyfikacji na pewno warto zaakcentować sektor surowcowy. A także rynki europejskie kosztem amerykańskich, bo te na Starym Kontynencie zyskują na popycie na dobra inwestycyjne”

– mówi Jędrzej Janiak. To oznacza, że trzeba poszukać takich funduszy inwestycyjnych, które większą część pieniędzy klientów inwestują w spółki typu value – nisko wyceniane, „nudne”, niemające dużych prognoz przyrostu zysków, ale wypłacające dywidendę. No i na pewno w najbliższym czasie nie zaszkodzi mieć trochę pieniędzy w funduszach, które mają spółki surowcowe i z innych branż korzystających na niedopasowanie popytu i podaży.

F-Trust, rekomendowana alokacja
F-Trust, podwyższona inflacja i rekomendowana alokacja pieniędzy

Czy cenom akcji też grozi bańka spekulacyjna?

Niektórzy analitycy uważają, że realna inflacja w USA (i nie tylko tam) jest znacznie wyższa niż ta pokazywana przez urząd statystyczny. I przypominają, że skoki inflacji niekiedy zapowiadają… znaczne spadki cen akcji. Rzeczywiście, tak było w przypadku dwóch z trzech ostatnich kryzysów: bańki technologicznej (w 2000 r.) i krachu na rynku mieszkaniowym (w 2008 r.).

Chodzi o to, że inwestorzy – mając problem z oceną „prawdziwej” wartości spółek w czasie wysokiej inflacji, wykazują tendencję do odrywania wycen od rzeczywistości. To powoduje, że wycena akcji może osiągać w tym okresie poziomy znacznie przekraczające związek z podstawowymi zasadami ekonomii. A potem następuje przecena. Stąd zbyt wysoka inflacja przestaje być korzystna dla cen akcji. I o jest jeden z dylematów, które będą w przyszłości męczyły ludzi inwestujących część pieniędzy na rynku kapitałowym.

—————————

SPRAWDŹ INWESTYCJE ZE ZNAKIEM JAKOŚCI SAMCIKA:

Zainwestuj w fundusze z całego świata bez prowizji. Chcesz wygodnie – przez internet – oraz bez żadnych opłat lokować pieniądze w funduszach inwestycyjnych z całego świata? Skorzystaj z platformy F-Trust rekomendowanej przez „Subiektywnie o Finansach”. Inwestowanie bez opłat dystrybucyjnych na F-Trust jest możliwe po wpisaniu kodu promocyjnego ULTSMA. 

Czytaj też: Wszyscy przez lata śmiali się z tych funduszy. A tymczasem tylko one teraz nie zawodzą

Czytaj też: Strach przed inflacją zachęca do inwestowania. A co, jeśli czeka nas korekta cen akcji? Jak przygotować portfel na turbulencje?

Czytaj też: Jak niezależne platformy oferujące inwestowanie w funduszach pomagają nam w inwestowaniu?

——————–

Niniejszy artykuł jest częścią rubryki „Fundusze bez tajemnic”, której Partnerem jest F-Trust, jedna z największych w Polsce niezależnych platform pozwalających kupować w jednym miejscu tysiące funduszy inwestycyjnych (lokalnych i z całego świata). F-Trust zapewnia z jednej strony wygodną obsługę transakcji online, bazę wiedzy o funduszach i statystyki ich wyników, a z drugiej strony „żywych” doradców, do których można zadzwonić i którzy – w ramach poważniejszych potrzeb klienta – dojadą we wskazane miejsce, żeby pomóc live.

zdjęcie tytułowe: Foto-rabe/Pixabay.com

Subscribe
Powiadom o
23 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Michał
3 miesięcy temu

Fundusze? Phah!

Iza
3 miesięcy temu

Witam Panie Maćku ja z innej beczki podobno pracuj. pl wejdzie na giełdę jak Pan to widzi pod kątem zainwestowania w te akcje. Pozdrawiam.

Don Q.
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Fajnie, z takich IPO-ciekawostek jeszcze Desa się pojawia…

Krzysztof M.
3 miesięcy temu

Duże firmy z USA już gromadzą gotówkę bądź skupują własne aktywa. Praktycznie na rynkach akcji wszystko już jest w cenie. Mieszkania przewartościowane, działki też. Nawet złoto w korekcie- rok temu w maju czy czerwcu pisałem na tym blogu, że cena 2000 dol. to maks. Za co część forumowiczów mnie zbeształa. Nadszedł czas, że łatwiej utopić gotówkę w niepewne biznesy niż stracić na inflacji. Powiem szczerze, też gromadzę gotówkę i czekam.
PS. te mało wyceniane spółki wymienione przez analityka w artykule często bez paliwa stoją na bocznym torze od lat.

Ppp
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Raczej powtórka z okresu Wrzesień-Październik rok temu – wysoka zmienność, a po niej wzrost wolniejszy od dotychczasowego. FED będzie zaostrzał politykę tak, by nie zaszkodzić giełdzie.
W tym momencie akcji USA (lub funduszy) bym już nie kupował, ale kto je już ma – spokojnie może je trzymać.
Pozdrawiam.

Dawid
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Inaczej!Mamy cichą III Wojnę Światową pod płaszczykiem medialnego wirusa.Cel Globalistów:Mamy być Bankrutami – robi się to stopniowo.O normalności jaką pamiętacie do 12.2019 r już zapomnijcie.Światem rządzą Kartele Farmaceutyczno/Finansowe.Pani Macieju Teorie Spiskowe już dawno się skończyły – cała Wiejska urządza nam piekło w kraju

Andrzej
3 miesięcy temu
Reply to  Dawid

Nie ma to jak obudzić się w świecie dorosłych i uświadomić sobie takie coś jak lobbing. Rozumiem że takie epitety jak kartele, mafia, teorie spiskowe ułatwiają to przełknąć?

Lesko
3 miesięcy temu
Ralf
3 miesięcy temu

Czasy takie, że jak zapłacisz, to główny ekonomista napisze Ci dowolny komentarz. Mój ulubiony – Zuber – w każdym wywiadzie mówi co innego. Coś zawsze się sprawdzi 🙂
A ja Wam powiem, całkiem za free, że zapas cukru, smalcu, Lego i hektar ziemi pozwoli Wam przetrwać kryzys.

Wald3k
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

I koza, zawsze będzie mleko a w najgorszym wypadku można ją zjeść…

Krzysztof M.
3 miesięcy temu
Reply to  Wald3k

Koza ma naprawdę dużo więcej przeznaczeń, do jednego z nich trzeba mieć gumaki.

Migomat
3 miesięcy temu

Na pewno nie lokować pieniędzy w :

  • kryptowaluty (ani bitcoin ani shitcoiny – no chyba że jesteście przyjaciólmi „developera shitcoina”).
  • ETF
  • złoto

Najrozsądniej:

  • kupić dużo obcej waluty EUR, USD, CHF, GBP
  • kupić mieszkanie (dla siebie lub dla dzieci)
  • godnie żyć i sobie nie żałować
  • kupić srebro

Pozdrawiam

Jacek
3 miesięcy temu
Reply to  Migomat

(…)kryptowaluty (ani bitcoin ani shitcoiny – no chyba że jesteście przyjaciólmi „developera shitcoina”).(…)
Nie to co GetBack, SKOK’i czy mołdawski system bankowy… https://www.bankier.pl/wiadomosc/Moldawia-biznesmen-skazany-na-18-lat-za-skok-stulecia-3681955.html
Ja już wolę powierzyć się się chęci utrzymania stabilności amerykańskiego rynku kokainy.

Antek
2 miesięcy temu

A jak ma się inflacja do wskaźnika LIBOR (bądź jego następcy)? Przy WIBOR kredyty na pewno zdrożeją

jsc
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

A co do tych umów ma inflacja… jak się strony umawiały się na wskażnik LIBOR na wskażnik LIBOR, a nie wskażnik inflacji w Polsce czy wskażnika inflacji w Szwajcarii.

jsc
2 miesięcy temu
Reply to  Antek

Powinno zostać LIBOR, bo gały tak brały…

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!