Już za pół roku inwestowanie bez podatku Belki. Gdzie „zaparkować” pieniądze do tego czasu, żeby przeczekać z nimi do startu OKI? Przegląd opcji!

Już za pół roku inwestowanie bez podatku Belki. Gdzie „zaparkować” pieniądze do tego czasu, żeby przeczekać z nimi do startu OKI? Przegląd opcji!

OKI, czyli Osobiste Konto Inwestycyjne, które umożliwi lokowanie oszczędności bez podatku Belki, wystartuje już od początku przyszłego roku (o ile ustawę, która jest na etapie poprawek w Senacie, podpisze prezydent). Gdzie przeczekać tych sześć miesięcy, żeby zarobić jak najwięcej, a nie mieć problemu z „przesiadką” do OKI? Przegląd opcji „parkingowych” na pół roku!

Zobacz również:

Sejm przegłosował Ustawę o osobistych kontach inwestycyjnych (tzw. OKI). Teraz ustawa trafi do senatu i na biurko prezydenta, ale – patrząc na skalę poparcia tego pomysłu w Sejmie – raczej trzeba liczyć się z tym, że ustawa – w tej czy podobnej formie – wejdzie w życie od przyszłego roku. Tutaj możecie śledzić proces legislacyjny i zapoznać się z ustawą. Część z Was już nie może się doczekać, choć inni są sceptyczni.

Ten, kto poważnie bierze pod uwagę możliwość oszczędzania w OKI – nawet większych pieniędzy niż 25 000 zł w przypadku bezpiecznych lokat i obligacji oraz 100 000 zł w przypadku inwestycji na rynku kapitałowym – ma przed sobą spory dylemat. Gdzie przeczekać z kapitałem te pół roku, żeby wejść do OKI bezboleśnie i nie musieć w tym celu zrywać długoterminowych inwestycji, tracić odsetek i ponosić innych kosztów „przesiadkowych”. Ta analiza jest dla tych z Was, którzy już się nad tym zastanawiają.

Nowy dylemat: oszczędności a Osobiste Konto Inwestycyjne

Wyobraźmy sobie dwie osoby z oszczędnościami w wysokości 10 000 zł. Osoba A kupuje obligacje EDO z aktualnej, lipcowej oferty (5,35% w pierwszym roku, marża ponad inflację 2% w kolejnych latach). Osoba B czeka na Osobiste Konto Inwestycyjne i przechowuje te 10 000 zł na nieoprocentowanym rachunku oszczędnościowym. Później, w styczniu 2027 roku kupuje obligacje EDO, ale… już w ramach OKI (pomijam zmiany oprocentowania obligacji).

Powiedźmy, że inflacja średnio wynosi 4% w skali roku. W lipcu 2031 roku okazuje się, że pieniądze są pilnie potrzebne i trzeba je wypłacić. Obie osoby płacą opłatę za wcześniejszy wykup w wysokości 3 zł od sztuki. Jakim zyskiem mogą pochwalić się inwestorzy? Osoba A otrzyma przelew w wysokości 12 430,16 zł (po potrąceniu podatku Belki), a osoba B w wysokości 12 623,77 zł.

Jak widzicie, Osobiste Konto Inwestycyjne powinno się opłacać nawet wtedy, jeśli przez te pół roku – które prawdopodobnie pozostało do wdrożenia programu – pieniądze będą leżały bez oprocentowania. Szczególnie jeżeli inwestycja ma być długoterminowa i ograniczycie się do limitów zwolnienia z podatku od aktywów (chociaż nie tylko, co liczył Maciek Samcik tutaj). Ale oczywiście nie zawsze opłaci się trzymać pieniędzy bez oprocentowania przez pół roku, żeby doczekać z nimi do startu OKI.

Problem jest taki, że najprawdopodobniej nie będzie można przenosić żadnych inwestycji z dotychczasowych rachunków na OKI. To oznacza, że aby skorzystać z dobrodziejstw nowego konta trzeba będzie albo sprzedać posiadane aktywa i kupić je na nowo, albo wygospodarować nowe pieniądze. Jest też opcja pośrednia: można spróbować przygotować swój portfel do OKI i gromadzić tzw. płynność. Czyli czekać z wolnymi pieniędzmi aż OKI wystartują i będzie można je tam wpłacić. Bo wpłacić je tam może się opłacić.

CZYTAJ WIĘCEJ O TYM:

konto oki czy opłaci się jeśli nie chcesz inwestować

W rezultacie część z Was w najbliższym czasie będzie mieć poważny dylemat – co począć z pieniędzmi przez najbliższe pół roku? Inwestycja w długoterminowe instrumenty finansowe może nam opóźnić lub uniemożliwić otwarcie OKI. Albo sprawić, że OKI będzie znacznie mniej opłacalne.

Postanowiłem sprawdzić, w jaki sposób najlepiej zabezpieczyć kapitał „pod” osobiste konto inwestycyjne. Pod uwagę wziąłem dwa gospodarstwa domowe – pierwsze z kapitałem w wysokości 25 000 zł i drugie z wolną kwotą 100 000 zł. Kwoty nie są przypadkowe – to progi zwolnienia na OKI z podatku Belki odpowiednio dla bezpiecznych inwestycji i tych bardziej ryzykownych. Przyjąłem też sześciomiesięczny okres inwestycji, bo mniej więcej za pół roku będziemy zakładać pierwsze OKI. A więc wówczas będziemy potrzebowali pieniędzy.

Czytaj też: Sejm przegłosował ustawę o OKI. Przeczytałem. Co w niej nowego? Komu opłaci się zamiana podatku Belki na podatek od aktywów?

Czekasz na osobiste konto inwestycyjne? Znajdź bank, który płaci najwięcej

Z danych Narodowego Banku Polskiego wynika, że polscy konsumenci zgromadzili w bankach około 1,4 biliona złotych. Część umieściliśmy na lokatach terminowych (około 400 mld zł), ale wciąż ogromna część tej kwoty spoczywa na rachunkach bieżących (z których większość jest prawdopodobnie nieoprocentowana lub mizernie oprocentowana).

A przecież nie jest tak, że w bankach nie ma możliwości zapewnienia sobie wyższego oprocentowania. Są banki, które płacą naprawdę przyzwoite odsetki (szczegóły w moim lipcowym rankingu depozytów). A każdy dodatkowy 1% oprocentowania po pół roku przyniesie nam 101,25 zł z ulokowanych 25 000 zł i już dodatkowe 405 zł z każdych ulokowanych 100 000 zł.

CZYTAJ O TYM:

najlepsze konta oszczędnościowe lipiec 2026

Najlepiej oprocentowane sześciomiesięczne lokaty oferuje obecnie Nest Bank (6,1% do 25 000 zł), VeloBank (6% do 50 000 zł), Inbank (4,5% do 50 000 zł) oraz Erste Bank (4,5% do 50 000 zł). Są to oferty dla nowych klientów, którzy będą aktywnie bankować. Zwróćcie też uwagę na kwotę maksymalną – nie wystarczy, aby ulokować 100 000 zł.

Jeżeli chodzi o lokaty „dla wszystkich”, to najwyżej oprocentowane lokaty oferuje Toyota Bank (4,3% do 1 mln zł), BFF Banking Group (4,25% do 12 mln zł) i Volkswagen Bank (4,2% do 2 mln zł). Te trzy banki pozwolą nam też ulokować znacznie większe oszczędności, niż wynosi limit zwolnienia z podatku od aktywów na OKI.

Alternatywnie możemy spróbować połączyć dwie oferty lokat trzymiesięcznych – z pierwszej korzystamy teraz, z drugiej w połowie października. Jeżeli założymy, że oprocentowanie niewiele się zmieni do jesieni, to możemy dwukrotnie złapać oprocentowanie w okolicach 5%. To zapewni nam jakieś 508,81 zł odsetek (dla kwoty 25 000 zł).

 

Jeżeli chodzi o lokaty dla bardziej majętnych klientów, to kwotę 100 000 zł na sześć miesięcy ulokujemy jeszcze w Raiffeisen Digital Banku (4,2% do 150 000 zł – oferta dla nowych klientów) i w Inbanku (4,05% do 1 mln zł – oferta dla wszystkich). Kilka banków ma natomiast oprocentowanie w okolicach 3-3,5% (ewentualna lokata na 3% zakończy się zyskiem w wysokości 1215 zł).

Czytaj też: Ministerstwo Zdrowia przedstawiło plan na ukrócenie patologii w wynagradzaniu lekarzy i… na krótsze kolejki do tych lekarzy. Recenzuję!

Najbardziej elastyczne rozwiązanie? Konta oszczędnościowe!

Jeszcze lepszym rozwiązaniem mogą być konta oszczędnościowe. Korzystając z takich rachunków, w ogóle nie mrozimy pieniędzy na określony czas, bo są to super płynne produkty. Ich płynność w zasadzie jest równa płynności środków zgromadzonych na zwykłych ROR-ach. W dowolnym momencie można zlecić wypłatę bez utraty odsetek (chociaż niektóre banki za taki transfer mogą pobrać opłatę). Plusem takiego przechowywania kapitału jest też kapitalizacja odsetek co miesiąc (najczęściej) i to, że inwestycja nie zakończy się równo za pół roku, a w dogodnym dla nas momencie (a nie wiemy jeszcze, kiedy dokładnie banki wystartują z OKI).

Obecnie najwyższe oprocentowanie standardowych (a więc bez konieczności bycia nowym klientem czy deponowania nowych środków) kont oszczędnościowych oferują niemiecki neobank Trade Republic (6% do odwołania bez kwoty maksymalnej), Volkswagen Bank (4% do odwołania bez kwoty maksymalnej) i Toyota Bank (WIBOR 3M – obecnie 3,85% – do 400 000 zł).

Pierwsze dwa konta są bezwarunkowo darmowe. Natomiast Indeksowane Konto Oszczędnościowe w Toyota Banku kosztuje 30 zł, jeżeli zlecimy jakąś wypłatę w danym miesiącu. Drugi i każdy kolejny przelew wychodzący w Volkswagen Banku kosztuje 2 zł. Zakładając brak zmian w ofercie i w wysokości stawki WIBOR3M, wpłacając na te konta 25 000, zarobimy po pół roku 613,68 zł w Trade Republic, 407,74 zł w Volkswagen Banku lub 392,35 zł w Toyota Banku. Dla kwoty 100 000 zł odsetki wyniosą odpowiednio: 2454,74 zł, 1630,97 zł i 1569,42 zł.

 

Jak widzicie, najwięcej można zarobić w oddziałach banków zagranicznych lub w bankach „samochodowych”. Jeżeli powyższe banki Was nie satysfakcjonują, to można jeszcze spróbować skorzystać z promocji bankowych. Jest kilka dużych banków, które dadzą przyzwoitą stawkę (powyżej 5%) na 3 miesiące w promocji dla nowych klientów lub nowych środków.

Jeżeli uda Wam się złapać dwie takie promocje ze stawką 5%, to łącznie, po pół roku, z zainwestowanych 25 000 zł uzyskacie jakieś 510,54 zł, a ze 100 000 zł 2042,16 zł odsetek. A jeżeli w ogóle nie chce Wam się bawić w takie rzeczy, to sprawdźcie chociaż, ile wynosi oprocentowanie u Was w banku. Każdy 1% oprocentowania da po pół roku około 101,42 zł z 25 000 zł lub 405,68 zł ze 100 000 zł.

Czytaj też: Srebro niczym Ikar: skrzydła metalu przypaliła… fotowoltaika. Czy spadek uncji srebra do 60 dolarów zwiastuje koniec złych czasów dla tego metalu?

Czy w oczekiwaniu na OKI obligacje będą OK?

A może skorzystać z propozycji Ministerstwa Finansów? Problem w tym, że w ofercie nie ma w tym momencie sześciomiesięcznych obligacji oszczędnościowych. To oznacza, że jeżeli chcemy zamrozić pieniądze na pół roku w oczekiwaniu na osobiste konto inwestycyjne, to musimy albo nabyć dwukrotnie obligacje trzymiesięczne, albo skusić się na obligacje o dłuższym horyzoncie i je wcześniej wykupić.

Jeżeli wybierzemy pierwszą opcję, to sprawa jest prosta. 25 000 zł zainwestowane w obligacje OTS przyniesie za pół roku około 202,91 zł odsetek. Natomiast inwestycja w kwocie 100 000 zł wypłaci 811,64 zł odsetek. Zakładam oczywiście, że oferta obligacji OTS (obecnie 2% w skali roku) nie pogorszy się do października.

A dłuższe obligacje? W tym wypadku trzeba liczyć się z opłatą za wcześniejszy wykup, która zależy od typu obligacji i wynosi od 0,50 zł do nawet 3 zł od sztuki. Policzyłem, ile odsetek otrzymamy z różnych typów obligacji. Zakładam brak zmian w stopie referencyjnej NBP.

Po sześciu miesiącach obligacje ROR wypłacą nam łącznie około 273,75 zł za każde zainwestowane 25 000 zł (nie ma górnego limitu zakupów obligacji, więc analiza jest identyczna dla obu kwot). W przypadku obligacji DOR będzie to 239,53 zł (wyższe oprocentowanie nie rekompensuje wyższej opłaty za wcześniejszy wykup). Zakładam też, że nie reinwestujemy odsetek, które w przypadku ROR i DOR są wypłacane co miesiąc.

Trzyletnie obligacje TOS zapłacą nam po pół roku jakieś 243 zł. Czteroletnie obligacje COI jakieś 75,94 zł, a dziesięcioletnie obligacje EDO… 0 zł. Dlaczego? Po prostu obligacje z dłuższym terminem wiążą się ze zbyt wysoką opłatą za wcześniejsze zakończenie oszczędzania, aby wkładać tam środki, których będziemy potrzebować za pół roku.

 

Jak widzicie, obligacje oszczędnościowe przynoszą teoretycznie mniej odsetek niż lokaty i rachunki oszczędnościowe w bankach, ale diabeł tkwi w szczegółach i wszystko zależy od oferty konkretnego banku. Jeżeli chcecie przechować w obligacjach oszczędności, które za pół roku będą Wam potrzebne, aby otworzyć osobiste konto inwestycyjne, to zdecydowanie obligacje ROR wydają się najlepszym wyborem. Ze względu na stosunkowo niską opłatę za wcześniejsze zakończenie inwestycji.

Jeśli jesteście zaznajomieni z inwestowaniem na rynku kapitałowym, to możecie też wziąć pod uwagę „zaparkowanie” pieniędzy w jednym z bardzo bezpiecznych ETF-ów, które są uznawane za „parkingi” dla wolnych pieniędzy czekających na okazję do zainwestowania.  Takie ETF-y lokują w krótkoterminowe obligacje i przynoszą dochód porównywalny z ceną pieniądza na rynku międzybankowym (minus opłata za zarządzanie pobierana przez ETF i ewentualnie opłaty transakcyjne).

Takie ETF-y mają tę przewagę nad lokatami bankowymi, że można z nich wypłacić pieniądze w każdym momencie bez utraty odsetek. A więc idealnie nadają się do realizowania strategii stopniowego gromadzenia pieniędzy z myślą o ich zainwestowanie w OKI. Jeśli niedługo kończą Wam się jakieś lokaty albo długoterminowe obligacje, może warto zamiast je rolować (czyli przedłużać) po prostu kupić za tę kasę udziały takiego właśnie ETF-u? Najpoważniejszą opcją dla polskiego inwestora jest ETFBCASH (czyli ETF inwestujący w krótkoterminowe obligacje).  W ostatnich dwóch latach przyniósł 10,2% stopy zwrotu.

CZYTAJ WIĘCEJ O TYM:

gdzie bezpiecznie zaparkować gotówkę

Dla polskich ciułaczy są też dostępne bezpieczne fundusze inwestycyjne, które lokują pieniądze mniej więcej tak, jak wyżej wspomniane ETF-y. Różnią się od nich tym, że o ile ETF inwestuje w indeks obligacji, o tyle fundusz inwestycyjny wybiera takie obligacje, które pozwalają najwięcej zarobić. Fundusz pobiera nieco wyższą opłatę za zarządzanie (przeważnie, ale nie zawsze) i również w każdej chwili można się z niego wycofać. A więc też świetnie nadaje się na półroczny „parking” dla pieniędzy.

CZYTAJ WIĘCEJ O TYM:

bezpieczne lokowanie pieniędzy

A może złoto, waluty, ETF-y?

Niektórym z Was prawdopodobnie przyjdą do głowy jeszcze inne sposoby na ulokowanie takiego kapitału. Może złoto, może waluty obce, może jakiś ETF, może nieruchomości czy fundusze inwestycyjne. W przypadku długoterminowej inwestycji dywersyfikacja jest jak najbardziej wskazana.

Weźcie jednak pod uwagę, że nie mówimy o długoterminowej inwestycji. Osobiste konto inwestycyjne będziecie zakładać (prawdopodobnie) za jakieś pół roku. Nie ma żadnej gwarancji, że za sześć miesięcy złoto, waluty czy akcje będą wyceniane wyżej niż dzisiaj. Nie ma też gwarancji, że chociaż utrzymają obecną wycenę. Nie znam aktywa, które wyłącznie rośnie, a jeżeli ktoś Wam mówi, że zna, to bierzcie nogi za pas!

Muszę więc Was rozczarować. Jeżeli mówimy o oszczędnościach, których będziemy potrzebować w przewidywalnej przyszłości, to najlepszym rozwiązaniem jest ograniczenie się do najbezpieczniejszych i najbardziej płynnych form oszczędzania, a więc do lokat bankowych, kont oszczędnościowych i obligacji skarbowych. I tak właśnie jest z kapitałem gromadzonym pod ewentualność OKI – będzie potrzebny za około 6 miesięcy.

Jeżeli planujecie wykorzystać w pełni osobiste konto inwestycyjne, a więc inwestować na nim również w bardziej ryzykowne instrumenty do kwoty 100 000 zł, to teoretycznie jakimś rozwiązaniem mógłby być zakup tych samych aktywów, w które będziecie chcieli inwestować za pośrednictwem OKI. Wtedy, po wejściu w życie ustawy, po prostu wszystko sprzedacie i od razu kupicie to samo w ramach OKI.

Widzę jednak słabe punkty takiej strategii. Po pierwsze, nastąpi przesunięcie czasowe między sprzedażą, transferem środków a zakupem instrumentów. Jeżeli będziecie mieć pecha, to podczas takiego przesunięcia mogą nastąpić znaczne spadki. Po drugie, większość transakcji wiąże się z opłatami, które przy tak krótkim okresie będą rzutować na wynik.

Spójrzcie na to w ten sposób – jeżeli wycena spadnie lub będzie porównywalna, to stracicie na tym eksperymencie. Jeżeli ceny wzrosną, to będziecie musieli zapłacić podatek i opłaty, co ostatecznie nie musi przebić wyniku osiągniętego na lokacie (musiałby być znaczny wzrost, a mamy tylko 6 miesięcy). Wydaje mi się więc, że horyzont czasowy rzędu pół roku to zdecydowanie zbyt krótko, aby narażać pieniądze na ryzyko.

Czytaj też: Absurd. Pan Roman ma akcje spółki, której… nie może sprzedać. Nie może więc zamknąć konta maklerskiego. Spółka „nie wstanie”, konto zostanie?

Osobiste Konto Oszczędnościowe: czy na pewno już za pół roku?

Na koniec kilka ważnych informacji. Po pierwsze, nie traktujcie, proszę, 1 stycznia jako jakiejś granicznej daty, po której pojawią się legendarne możliwości inwestowania bez podatku. Prace nad ustawą trwają – nie możemy być pewni chociażby tego, czy prezydent ją podpisze. A jeżeli podpisze, to nie wiemy, które instytucje finansowe, kiedy i na jakich warunkach wdrożą OKI.

Nie mamy pewności ani jaka będzie oferta, ani jakie będą opłaty. Niektóre instytucje pewnie wykorzystają osobiste konto inwestycyjne i zaproponują dobre warunki, aby przyciągnąć do siebie majętnych klientów. Inne prawdopodobnie spróbują zgarnąć część podatku Belki dla siebie i dadzą gorszą ofertę, niż mają w standardzie. Jeszcze inne w ogóle zleją temat i dadzą mikroskopijne oprocentowanie. Znając życie, będzie dużo promocyjnych ofert na trzy miesiące, a konto OKI Obligacje pojawi się tylko w ofercie PKO BP.

Po drugie, zawsze powinniście się starać, aby Wasze oszczędności „pracowały”. Nie ma znaczenia wysokość inflacji, Wasze przyszłe cele ani to, że akurat rząd zapowiada jakieś zmiany. Będzie więc kiepskim pomysłem trzymanie pieniędzy na zwykłym, nieoprocentowanym ROR-ze w oczekiwaniu na OKI.

Po trzecie, wygląda na to, że osobiste konto inwestycyjne będzie się opłacać. Jeżeli planowaliście zainwestować teraz większą kwotę, to dobrym pomysłem może być przeczekanie kilku miesięcy na jakimś krótkoterminowym, ale jednak oprocentowanym produkcie.

Po czwarte, weźcie pod uwagę Wasze przyszłe zarobki. Nie trzeba z dnia na dzień mrozić wszystkich wcześniejszych planów inwestycyjnych, bo może banki dadzą niezłą ofertę na OKI. Jeżeli odkładacie, dajmy na to, 2000 zł miesięcznie, to do stycznia zaoszczędzicie jeszcze jakieś 12 000 zł.

Pamiętajcie też, że nie rozwiązujecie testu jednokrotnego wyboru. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby wykorzystać możliwości, jakie dają różne instrumenty. Przykładowo za obecne oszczędności zakładacie 6-miesieczną lokatę, a bieżące dochody spływające z każdym kolejnym miesiącem umieszczacie na rachunku oszczędnościowym.

Zdjęcie główne: wygenerowane w Gemini

Subscribe
Powiadom o
49 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Skipper
1 miesiąc temu

Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, żeby w każdej chwili te pieniądze opodatkować.
Jeśli chodzi o lokaty to już w każdym banku byłem nowym klientem. A że banków zostało niewiele…. Teraz niestety mogę jedynie korzystać ze standardowego (czyt. prawie zerowego) oprocentowania.

Skipper
1 miesiąc temu

Jest i owszem, ale za długa jak na te kilka banków na rynku.
Poza tym to trzeba mieć trochę czasu na taką zabawę, bo o ile otwiera się konto szybko to już zamknąć nie tak łatwo.
No i te limity czasowe i kwotowe. ogólnie nasz rynek kont oszczędnościowych jest słaby. Nie ma się co dziwić, że tyle kasy lezy nieoprocentowane.

Norek z Tworek
1 miesiąc temu
Reply to  Skipper

To było prawdą 10 lat temu. Teraz praktycznie wszędzie online umowę konta wypowiesz. Kwestia dwóch, trzech minut.

Bob
1 miesiąc temu
Reply to  Skipper

W Trade Republic masz chyba 6% niezależnie od stażu

Xxx
1 miesiąc temu
Reply to  Skipper

Dziwne ja systematycznie mam w jakimś banku promocyjne oprocentowanie. Przyznaje nie tezymam e bankach więcej niz 300 000 zł, a zazwyczaj jedynie do 150 000 zł, a resztę mam zainwestowaną. Więc jakbyś chciał upchnąć pol miliona albo więcej po promocyjnych kontach/lokatach to masz racje, raczej się nie uda systematycznie tego zrobić. Ale drobne w postacii poduszki bezpieczenstwa rzędu 150 tys na luzie się da, myślę ze w kwarta płace za to tak z 20 minut pracy średnio, włącznie z czasem na znalezienie oferty i jej zawarcie.

Xxx
1 miesiąc temu
Reply to  Skipper

Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, żeby w każdej chwili te pieniądze opodatkować.”
Dokładnie tak samo jak w przypadku pieniędzy trzymanych, na lokatach, depozytach, obligacjach, betonowym złocie, szczególnych umiejętnościach itd. Niemniej na dziś to decyzja czy wolisz z podatkiem czy bez podatku, a pójście „bez podatku” z nadzieją że kiedyś ktoś dowali tam taki podatek, że się przestanie opłacać i całą korzyść podatkową to strawi, to czysta spekulacja, a może nawet głupota.

Ppp
1 miesiąc temu

Mocno zdziwił mnie ten artykuł. Jeśli ktoś już oszczędza, to istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że jakaś lokata i tak mu się skończy w ciągu najbliższych kilku miesięcy – co najwyżej nieco spóźni się z przeprowadzką. Akurat 8 Lipca na „Analizy.pl” opublikowali wyniki sprzedaży obligacji – ponad połowę stanowią max. 2-letnie. Sami też nie raz pisaliście o tym, że w bankach dominują lokaty krótkoterminowe. Plus ETFy i fundusze, które można sprzedać w każdej chwili.
Wniosek: w znakomitej większości przypadków nic nie trzeba robić – po prostu poczekać.
Pozdrawiam.

Niko
1 miesiąc temu
Reply to  Ppp

Dokładnie ,ale podobno czekanie to nie inwestowanie ,wiec może zamiast czekac juz lokować w etfy na akcje 🤔lub firmy dywidendowe.

Ppp
1 miesiąc temu
Reply to  Niko

Tylko, że te pieniądze są już zainwestowane – nie miałem na myśli człowieka, który zaczyna odkładanie od zera i trzyma pieniądze na nieoprocentowanym lub minimalnie oprocentowanym koncie.
Pozdrawiam.

Jeremiasz
1 miesiąc temu
Reply to  Ppp

Ja również nie jestem zwolennikiem takich kombinacji alpejskich żeby mieć równo 100k do zainwestowania o północy 01.01.2027. Mam zamiar inwestować tak, jak inwestowałem do tej pory, a jak wprowadzą OKI to zacznę inwestować poprzez OKI zamiast regularnego konta maklerskiego.

Piotr
1 miesiąc temu

od pól roku mam detaliczne obligacje COI. opłaca się zerwać, żeby na OKI wrzucić?

Hipolit
1 miesiąc temu
Reply to  Piotr

Rządowi na pewno opłaca się…

Alf/red/
1 miesiąc temu

Zaskoczył mnie ten przykład z odkładaniem 10k w obligacje teraz albo za pół roku w EDO, i czekaniem pięć lat. Zysk z tego ma być 2400-2600 zł. I od razu pojawił mi się scenariusz „nadpłacam kredyt„. Wymyśliłem taki już żyjący kredyt hipoteczny (sporo z nasz ma) z saldem 300k, na 7% i zostało 5 lat, żeby było porównywalne z wypłatą z tych obligacji. Nadpłata 10k ze zmniejszeniem raty by dała spadek raty miesięcznej 198 złotych. Po roku uzbiera się 2376 zł więc praktycznie tyle, co tamte obligacje na sam koniec. Po pięciu jest prawie 12k razem – prawie tyle, co… Czytaj więcej »

Niko
1 miesiąc temu
Reply to  Alf/red/

A opcja inwestycje i nie mieć kredytu 🤔

RAFAL
1 miesiąc temu

[CENZURA-red, bełkot]

KRZYSZTOF
1 miesiąc temu

Ja tam dam na Oki nowo zarobione pieniądze beż kombinacji

Leo
1 miesiąc temu

Oj tam, oj tam. Normalnie inwestować, byleby posiadane zasoby przyniosły (jakikolwiek, najlepiej spory) zysk. Po uruchomieniu OKI przenieść do OKI (i zapłacić podatek belki od zysku).
Jakbym liczył na bankowe kilka procent w oczekiwaniu na zwolnienie do 100 tys. PLN, to dostałbym nieźle po kieszeni.

Szymon
1 miesiąc temu

Trade Republic ma oprocentowanie 6 % od sald gotówkowych do 200 000 zł

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Szymon

Jest Pan pewny? Jeszcze do niedawna komunikowali, że bez limitu kwotowego

Mario
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Aktywowałem 6% w aplikacji TR 15.05.2026. Po kliknięciu w „Roczna stopa” albo w „6%” pojawia się u mnie okienko z informacją, ze 6% dotyczy całego mojego salda. Może limit dotyczy „nowych” klientów aktywujących odsetki w ostatnim tygodniu – jakoś od tego czasu pojawiają się wzmianki o limicie. Ale generalnie słabo TR to komunikuje – nie lubię się domyślać w banku :/ Pozdrawiam

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Mario

Dziwne, zapytam ich o to

Szymon
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Tak, na ich stronie internetowej jest ta informacja

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Szymon

Ciekawe kiedy wprowadzili to ograniczenie. Bo na pewno go nie było

Mario
1 miesiąc temu
Reply to  Szymon

Jest informacja, ale konkretnie u mnie odsetki są cały czas naliczane od całego salda – jakby mnie ten limit (pewnie jeszcze) nie dotyczył. Stąd te moje spekulacje o „starych” i „nowych” klientach TR. Do tej chwili w aplikacji nie widzę u siebie limitu, ani mailowo nie otrzymałem info o takiej zmianie.

Michał
1 miesiąc temu

To całe OKI jest tak samo słabe jak ten rząd.

Niko
1 miesiąc temu
Reply to  Michał

To czy rząd jest słaby to moim zdaniem pokaże jak rozliczą mafie lekarską😉może jestem naiwny ale daje im jeszcze szanse…

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Niko

A jeden cwaniak w kitlu napisał na czacie, że z lekarzami jeszcze nikt nie wygrał 😉

Niko
1 miesiąc temu

Ciekawe czy ” jestem Adam (z ujami nie gadam 🤣)” z Nbp dalej bedzie za obniżką stóp procentowych ,patrząc jak sie dolar umacnia i ropa idzie w góre🤔🙃

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Niko

Dwa dni minęły i już się skompromitował 😉

Magdalena Bród
1 miesiąc temu

Świetny przegląd, bo faktycznie wiele osób zamarło w oczekiwaniu na OKI. Dorzucę jedną myśl: zanim ktoś na pół roku wrzuci pieniądze na „parking”, warto pamiętać, że IKE i IKZE już dziś pozwalają inwestować z korzyścią podatkową — IKE bez podatku Belki, a IKZE z ulgą w PIT. Dla osób z długim horyzontem to często sensowniejsze niż przeczekiwanie z gotówką, bo te sześć miesięcy poza rynkiem też ma swój koszt. OKI pewnie będzie świetnym uzupełnieniem, ale nie jedynym sposobem na ucieczkę przed Belką. Ciekawa jestem, jaki wyjdzie limit wpłat — bo to przesądzi, dla kogo będzie to realna zmiana. Pozdrawiam Magda

Admin
1 miesiąc temu

Pani Magdo, słuszna uwaga, dzięki za uzupełnienie!

Wiesław
1 miesiąc temu

Nie zgadzam się, żeby trzymać na koncie oszczędnościowym w oczekiwaniu na OKI. Nasze inwestycje nie mogą być uzależnione od decyzji lub nie decyzji polityków. Nie liczy się moment wejścia tylko czas spędzony na rynku. Ja właśnie zainwestowałem swoje pieniądze w ETFy amerykańskie. Raz, że z tego co zrozumiałem, nie będą one objęte zwolnieniem z podatku, ze względu na brak denominacji w złotówkach. Więc tak czy owak będą objęte podatkiem od aktywów. Więc naprawdę trzeba porządnie przeliczyć, czy to się opłaca. Jeśli rzeczywiście bardziej opłacać się będzie płacenie co roku, bez względu na wzrost czy spadek, podatku od aktywów, zamiast zwykłego… Czytaj więcej »

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Wiesław

W przypadku inwestycji na rynku kapitałowym – pełna zgoda. W przypadku bezpiecznych lokat – już niekoniecznie

Smq
1 miesiąc temu

Chciałem wrzucić na coś bezpiecznego na tym OKI, czyli np. ETF na świat na siebie i żonę pod korek, ale czytam, że to głównie polskie spółki. Tzn. jakieś ETFy mają niby być, ale do 70% polskiego kapitału chyba. No to kiepsko trochę to wygląda dla mnie ;/

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Smq

Być udziałowcem największych polskich firm – moim zdaniem to nie jest takie złe

Smq
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Tylko w pojedyncze akcje z GPW to ja sie nie chce bawic. Chcialem jakis fundusz akumulujacy bezpieczny, jak ten all world, a polski… no zobaczymy co dadza. Jak drogie tez to bedzie przy okazji.

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Smq

PZU ma fajny ETF – na 60 największych polskich firm. A Beta ma na polskiej giełdzie ETF na spółki dywidendowe

Smq
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Dziekuje, sprawdze na pewno. Zobaczymy tez w jakiej ostatecznie formie dostaniemy OKi. Wtedy zapewne przyda sie tez art z przegladem opcji. Mysle, ze warto bedzie cos wrzucic, bo brak podatku to spory plus. Z tego co rozumiem to tez bedzie mozna wyplacac wczesniej. Wiele osob obawia sie IKE czy IKZE przez dlugi horyzont inwestycji.

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Smq

Będzie przegląd opcji na pewno

Smq
1 miesiąc temu

Dodam, ze mam na siebie IKE i IKZE obligacje, a chciałbym jednak zdywersyfikować teraz portfel bardziej w stronę ETFów. Mogę więc założyć żonie IKE pod ETFy, ale tam dość mało kasy wejdzie. Na OKI tak jak napisałem kiepsko to wygląda, bo nie będzie ETFa All World, tylko jakiś pewnie nasz droższy i groszy odpowiednik w najlepszym razie. Czy da się coś poradzić? Wiem, że mogę zrobić transfer IKE, ale to zerwie mi obligacje i po 3zł zapłacę od każdej, co da kilka tysięcy kary. Można zrobić chyba bezpłatny transfer do Super IKE, ale tam są chyba spore opłaty i też… Czytaj więcej »

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Smq

Jeśli nie ma Pan 55-60 lat, to jeszcze Pan się zdąży zdywersyfikować po prostu poprzez dopłaty – niech każdy nowy pieniądz idzie w większości na ETF-y

Smq
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Mam ponizej 50 lat nawet, ale to boli jeszcze bardziej, ze mam ike obligacje i albo przez nascie lat musze ladowac kolejne obligacje, albo zerwac je ze strata paru tysiecy.
Za bardzo nie mam alternatywy. Moge kupowac etfy przez zwykle konto maklerskie, ale to z podatkiem. Chcialem przez oki, ale wlasnie tam beda w wiekszosci polskie.

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Smq

Jeszcze jest OIPE, ale to oferuje tylko jedna firma w Polsce. Pozwala podwoić limit IKE.
Problem w tym, że w ramach IKE Obligacje nie można inwestować w tak zróżnicowany sposób jak mając np. IKE maklerskie czy funduszowe…

Basia
1 miesiąc temu
Reply to  Smq

W przypadku wypłaty transferowej z IKE-Obligacje czy IKZE-Obligacje opłata za wcześniejszy wykup obligacji nie jest pobierana. Jest o wpisane w liście emisyjnym (pkt 26.5)). W maju robiłam transfer z IKE-Obligacje na IKE maklerskie więc mogę to potwierdzić, opłata za wcześniejszy wykup nie została pobrana.

Smq
1 miesiąc temu
Reply to  Basia

Na pewno? Z ike czy ikze? Bo w ikze to moze miec sens, bo tam przy likwidacji calkowitej bedzie pit
Do jakiego maklera przenioslas? PKO ma cos takiego jak Super Ike i tam faktycznie nie bedzie kary, bo ten sam bank, ale tam sa dosc wysokie oplaty i glownie GPW. Moze do PKO przenosilas wlasnie?

Basia
1 miesiąc temu
Reply to  Smq

Przenosiłam IKE-Obligacje na IKE eMakler w mBanku.
Co do opłaty za wcześniejszy wykup to sprawdź list emisyjny dla posiadanych obligacji. Np. dla EDO0736 jest zapis:
„należność wypłacona z tytułu przedterminowego wykupu jednej obligacji jest pomniejszana
o kwotę narosłych odsetek, ale nie wyższą niż 3,00 zł (trzy złote); potrącenia nie dokonuje się
wobec posiadaczy obligacji dokonujących wypłaty lub wypłaty transferowej z IKE lub IKZE.”

Smq
1 miesiąc temu
Reply to  Basia

Napisalem do PKO i o dziwo odpisali, ze oplaty nie bedzie. Moj lokalny doardca (kierownik biura maklerskiego PKO) twierdzil, ze bedzie. Mam teraz na mailu potwierdzenie, co powinno byc wystarczajacym dowodem. Jeszcze tylko podpytam jak dlugo trwal transfer? Srodki sa przez jakis okres nieoprocentowane czy da sie to w miare plynnie zrobic?

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu