22 czerwca 2026

Absurd. Pan Roman ma akcje spółki, której… nie może sprzedać. Nie może więc zamknąć konta maklerskiego. Spółka „nie wstanie”, konto zostanie?

Absurd. Pan Roman ma akcje spółki, której… nie może sprzedać. Nie może więc zamknąć konta maklerskiego. Spółka „nie wstanie”, konto zostanie?

„Nie mogę zlikwidować konta maklerskiego, bo są na nim akcje, ale nie mogę sprzedać akcji, bo spółka jest wykluczona z obrotu” – skarży się czytelnik. Przyznajcie – kuriozalna sytuacja. Kto zawinił? Czytelnik, Erste Biuro Maklerskie, Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych, a może jeszcze ktoś inny? Wyjaśniam, co tu się „odinwestowało”

Zobacz również:

Coraz więcej Polaków myśli o samodzielnym inwestowaniu, ale obawia się efektu. Rozumiem to. Wielokrotnie pisaliśmy o rozwiązaniu tego problemu, jakim może być inwestycja za pomocą ETF-ów. Niektórzy jednak wolą samodzielnie dobierać spółki do portfela. To też rozumiem. Problem w tym, że – gdy decydujemy się na zakup akcji jakiejś spółki, to – najczęściej mamy przed oczami wizję wzrostu cen akcji i wypłaconej dywidendy. Znacznie rzadziej bierzemy pod uwagę to, że spółka może po prostu… upaść. A to może skutkować trudnymi do przewidzenia problemami.

Kiedyś akcje, dziś kartki papieru

Zgłosił się do nas Pan Roman, który od dobrych kilkudziesięciu lat ma konto maklerskie w biurze maklerskim Erste. Zakładał je jeszcze w 1997 roku i wiele razy przechodził przez zmiany właścicielskie: WBK, BZWBK, Santander Bank i ostatnio Erste Bank. Od kilku lat bezskutecznie próbuje zamknąć to konto, ale nie może. Zgłosił się więc do nas po pomoc.

„Co kilka lat zgłaszam się do biura maklerskiego Erste w celu zlikwidowania konta, ale za każdym razem otrzymuję informację, że to niemożliwe, gdyż mam tam akcje Ganta (która to spółka od dawna chyba nie istnieje). Biuro maklerskie twierdzi, że jest bezsilne”

– relacjonuje czytelnik. Gant Development, jeżeli dobrze myślę, to spółka po upadłości likwidacyjnej. Firma zaczynała od sieci kantorów, a potem zmieniła profil na branżę deweloperską (wtedy był na to boom). Kurs akcji szybko wywindował i równie szybko runął.

Gant notowania
Gant Development notowania, źródło bankier.pl

W wyniku ogłoszenia przez sąd upadłości spółka została wykluczona z obrotu na GPW w maju 2015 roku. Po drodze było też kilka afer (jakieś pranie pieniędzy, jakieś działanie na szkodę spółki, jakieś nielegalne zgromadzenia akcjonariuszy), ale nie to jest istotą tego tekstu. Ważne, że spółka upadła, a pan Roman został z jej akcjami w portfelu.

„Co mam zrobić, aby ostatecznie zlikwidować to martwe w istocie konto maklerskie”

– pyta czytelnik, który nie potrafi pozbyć się bezwartościowych akcji. Gant Development nie jest pierwszą i nie jest ostatnią spółką giełdową, której się „upadło”. Natomiast biuro maklerskie Erste nie jest jedynym miejscem, w którym są takie akcje. Dlatego poniższe wskazówki potraktujcie ogólnie: do różnych spółek i do różnych biur maklerskich.

Warto czytać dalej, szczególnie jeżeli lubicie inwestycje w spółki w trudnej sytuacji finansowej (tzw. distressed asset). Nie będę w tym miejscu omawiał takiej strategii, ale wiem, że są inwestorzy, którzy szukają okazji w takich sytuacjach. Przyciąga ich zwykle niska wycena i wysoki, potencjalny zysk w przypadku „uratowania się”.

Czytaj też: Nie tylko Erste biuro maklerskie. Kebabem w inflację, czyli zachęcają młodych, aby nie zwlekali z inwestycjami. Czy systematyczne inwestowanie już od 10 zł się „sprzeda”?

Co się dzieje z akcjami po upadłości?

W tym miejscu trzeba oddzielić dwie kwestie. Po pierwsze ewentualny zysk lub ograniczenie straty. Masa upadłościowa, czyli majątek dłużnika, najczęściej nie jest zbyt wiele warta, a do tego akcjonariusze nie są wierzycielami, więc znajdują na szarym końcu, jeżeli chodzi o jej podział.

Taka inwestycja w upadłą spółkę jest więc co do zasady „stracona” i nic niewarta. Pan Roman zdaje sobie z tego sprawę. Już dawno pogodził się ze stratą pieniędzy, a teraz po prostu chciałby pozbyć się tej „martwej pozycji” w portfelu. Zwyczajnie ma zamiar zlikwidować akcje i zamknąć konto maklerskie. Niestety to nie takie proste.

I tutaj dochodzimy do drugiej kwestii – do możliwości pozbycia się takich akcji. Zgodnie z regulaminem świadczenia usług maklerskich przez biuro maklerskie Erste, a pewnie podobne zapisy są też w innych biurach maklerskich, klient może zamknąć rachunek i rozwiązać umowę, jeśli na rachunku nie ma żadnych aktywów. Wydaje się to zrozumiałe.

Gdyby było inaczej, to biura maklerskie i tak musiałby przetwarzać dane użytkowników, którzy zamknęli konto, bo akcje muszą być gdzieś zaksięgowane. Zrobiłby się straszny bałagan. Akcje spółek nie mogą „zniknąć”. Nawet jeżeli jakaś spółka upadnie, to jej akcji ciągle są gdzieś zapisane.

Co to oznacza? Jeżeli pan Roman chce zamknąć rachunek maklerski w Erste, to powinien najpierw jakoś pozbyć się z niego wszystkich instrumentów finansowych. Jak to zrobić, skoro spółka upadła i nie jest już notowana na giełdzie? Zaraz do tego dojdę.

Pamiętajcie, że kupując akcje, zawsze warto brać pod uwagę najgorszy scenariusz. Każda spółka może stać się niewypłacalna i upaść. Nie ma spółek zbyt dużych, by upaść. To oczywiście nie oznacza, że zachęcam do rezygnacji z inwestycji. Bardziej zwracam uwagę, aby nie myśleć tylko o zysku oraz aby regularnie śledzić swoje inwestycje. Pan Roman mógł np. pozbyć się akcji Gant Development, zanim spółka została wykluczona z obrotu. Tak wiem – mądry Polak po szkodzie.

Czytaj też: Paliwo lotnicze podrożało ponad dwukrotnie. Czy i kiedy podrożeją bilety lotnicze? Spojrzałem w dane publikowane przez linie lotnicze i…

Biuro maklerskie Erste radzi, co zrobić z martwymi akcjami

Zapytałem o historię pana Romana biurze prasowym Erste Banku i otrzymałem odpowiedzi, które przygotował Kamil Kalemba, dyrektor Erste Biuro Maklerskie. Niestety nie mam dobrych wiadomości.

„Inwestor nie może handlować na GPW akcjami wykluczonymi z obrotu. Zachowuje jednak prawa związane z tymi akcjami. Są to zdematerializowane instrumenty finansowe, które nie mają formy fizycznego dokumentu i są zdeponowane na rachunku maklerskim. Akcje te są także zarejestrowane w Krajowym Depozycje Papierów Wartościowych S.A. (KDPW). Jako biuro maklerskie nie mamy wpływu na ich wyrejestrowanie z KDPW”

– pisze Kamil Kalemba. Zapytałem więc i w Krajowym Depozycje Papierów Wartościowych o to, co musi się stać, aby takie akcje zostały wyrejestrowane z ichniejszego rejestru. Dariusz Marszałek, szef Zespołu ds. Promocji i Marketingu KDPW, przyznaje, że sprawa nie jest prosta.

„Ustawa o ofercie publicznej daje KDPW możliwość rozwiązania umowy o rejestrację akcji w drodze jednostronnego oświadczenia woli złożonego spółce po upływie 6 miesięcy od dnia uprawomocnienia się postanowienia sądu o ogłoszeniu jej upadłości albo o oddaleniu wniosku o ogłoszenie jej upadłości z uwagi na brak majątku, który umożliwiałby przeprowadzenie tego postępowania. Wpisy w KRS wskazują na to, że w tym przypadku nie zachodzą przesłanki uprawniające nas do skorzystania z tego uprawnienia (nie ma odpowiednich wpisów w KRS)”

– wyjaśnił mi Dariusz Marszałek i dodaje, że aby pozbyć się akcji z rachunku maklerskiego, spółka musi zostać rozwiązana i wykreślona z KRS. Co więc może zrobić pan Roman i inni czytelnicy, którzy znajdą się w podobnej sytuacji. Prawo nie znosi próżni, więc są pewne sposoby na pozbycie się takich „martwych” akcji.

Po pierwsze można takie akcje sprzedać na drodze umowy cywilnoprawnej. W tym celu trzeba we własnym zakresie znaleźć kupca (poza giełdą) i uzgodnić z nim warunki sprzedaży. Zapewne w powyższym przypadku cena będzie zbliżona do zera. Nie będzie to łatwe, ale nie zdziwię się, jeżeli są takie osoby/firmy, które przyjmują takie „śmieci”.

Po drugie można przeksięgować takie akcje na nasz inny rachunek maklerski. Jeżeli pan Roman ma jeszcze gdzieś konto maklerskie, to – jeżeli akcje Ganta mogą zostać na nim zapisane – może je tam przenieść. Wtedy przynajmniej będzie można zamknąć rachunek maklerski w Erste.

Taka operacja niestety nie jest darmowa, bo biura maklerskie pobierają prowizje za takie transfery. Kamil Kalemba, dyrektor Erste Biuro Maklerskie, wyjaśnił mi, że u nich opłata wynosi „0,50% wartości przenoszonych instrumentów finansowych, nie mniej niż 50 zł”. Jeżeli pan Roman naprawdę chce pozbyć się tego konta, to da radę.

Czytaj też: Sześciokilometrowy spacer, by wypłacić gotówkę. Operetkowa historia czytelnika z nieudanym cashbackiem w tle. Ostatecznie: sukces czy klapa?

Tak naprawdę trudno winić biuro maklerskie Erste za to, że nie chce rozwiązać umowy rachunku, na którym są jakieś akcje. Trudno też winić KDPW, który nie może jednostronnie wypowiedzieć umowy spółce bez odpowiednich wpisów w KRS. Nie krytykowałbym też czytelnika, który po prostu źle zainwestował. To gdzie są winni? Niestety najbardziej zawinili zarządzający spółką Gant Development, którzy nie dopilnowali rozwiązania spółki. Spółka nie tylko upadła, ale też dostarczyła na rynek serie afer. Oby jak najmniej takich tworów.

Zdjęcie główne: DC Studio / Magnific

Subscribe
Powiadom o
52 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Artur
20 dni temu

Dodatkowo dla upadłych spółek w PIT36 nie ma ma możliwości odliczenia straty, bo jak twierdzi US nie było sprzedaży. Ja zostałem akurat z baholding. Dobrze aby to także uwzględniono w jakiś zmianach.

Admin
20 dni temu
Reply to  Artur

No to już w ogóle masakra

Lech
17 dni temu
Reply to  Artur

No ale możesz chyba sprzedać przez umowę cywilnoprawną koledze?

Macki
20 dni temu

Mógłby Pan Redaktor poruszyć podobną sprawę spółki INTERAOLT,. Myślę, że niejednemu z nas ciąży toto w portfelu.

Admin
20 dni temu
Reply to  Macki

Niniejszym poruszam. To nie jest kwestia spółki, tylko procedur w biurach maklerskich lub krzywego prawa

Jan
20 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Może mógłby Pan odpytać po kolei wszystkie biura maklerskie w Polsce czy oferują jakąś pomoc swoim klientom w takich sytuacjach? A jakby udało się Panu jeszcze sprawić, aby można było ten problem jakiś rozwiązać, to miałby Pan kolejny sukces na swojej liście. Tak, tak, to taka mała marcheweczka 🙂

Admin
20 dni temu
Reply to  Jan

Poproszę Michała, żeby zapytał

Jan
20 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Dziękuję.

Jan
20 dni temu

Warto na te akcje znaleźć kupa chociażby za 1 grosz. Wtedy będzie można rozliczyć stratę w PIT, po sprzedaniu akcji.
Szkoda, że domy maklerskie nie dają takich możliwości, czyli odkupu akcji spółek-duchów za tego grosza.

Admin
20 dni temu
Reply to  Jan

No właśnie, proste rozwiązanie

Stef
20 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Tylko jeśli obrót akcjami spółki jest zawieszony to krajowy rejestr papierów wartościowych nie rozliczy takiej transakcji?

Ale powinien umorzyć akcje?

RAFAL
20 dni temu

Z Mostostalem Export chyba sprawa wygląda podobnie .

Jarosław
20 dni temu

Wina jest tylko i wyłącznie Erste. Powinien w takiej sytuacji odkupić za jakąś drobną opłatą takie śmieci i przechowywać na swoim koncie technicznym. Ale Erste ma klientów w Arsch. Mam konto to wiem.

Admin
20 dni temu
Reply to  Jarosław

Nieładnie. Śmieci.
No to może trzeba nie mieć tam konta? 😉

Gregory
20 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

O właśnie czytelnik nie chce tam
mieć konta i… nie może go nie leć 😉 paragraf 22 trochę

Admin
20 dni temu
Reply to  Gregory

Nie będzie nam mówił klient czego chce. My to wiemy lepiej

Włodek
20 dni temu
Reply to  Jarosław

Nic biuro maklerskie nie jest winne, dopoki spolka ma akcje/obligacje zarejestrowane w KDPW to widnieja na rachunku.. dlaczego Erste mialo lub inne biuro mialoby bankruta kupywac za grosz? Przeciez to powoduje dla nich wiele problemow, zarzuty o niegospodarnosc i dzialanie na szkode swoja i swoich akcjonariuszy

Przemek
13 dni temu
Reply to  Jarosław

To samo jest w mBanku

Tomek
20 dni temu

Mam podobną sytuację na koncie ikze w mBank, na którym posiadam akcje Interaolt, spółki „rosyjskiej” którą to handel został zawieszony na skutek agresji Putina na Ukrainę. Problem tym większy, że żeby wypłacić środki z tego konta trzeba zamknąć je w całości. A nie zanosi się na szybkie zakończenie wojny i jakiekolwiek rozwiązanie problemu z tą spółką. Pozostaje chyba tylko tu jedno rozwiązanie, o którym była mowa w tekście, a mianowicie sprzedaż na umowę notarialną poza giełdą.

Admin
20 dni temu
Reply to  Tomek

Czyli to nie tylko to konkretne biuro maklerskie ma dziwne zwyczaje…

Stef
20 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Może autor powinien zapytać w krajowym rejestrze papierów wartościowych /GPW/KNF czy maja pomysł, bo zawiesic obrót akcjami łatwo ale co dalej nikt nie pomyślał?

Admin
20 dni temu
Reply to  Stef

Słusznie, zapytamy

Janek
20 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Trzymamy kciuki i czekamy na odpowiedź. W przypadku unikania odpowiedzi i braku jasności jeszcze w TYM ROKU zamienię IKZE maklerskie w mBanku na IKZE z obligacjami SP gdzie indziej. Wiem, mogę nie nadążyć za inflacja ale lepsze -2% rocznie niż brak dostępu do swojego IKZE bo jakiś FOJ1111 został zdelistowany przez KDPW.

Admin
20 dni temu
Reply to  Janek

Damy znać

Gabriela
20 dni temu
Reply to  Tomek

Ale to ciekawy wątek odnośnie kont IKE i IKZE, że nie możesz swoich pieniędzy dostać przez jedną taką spółkę. A ponieważ inwestycyjne wersje tych kont są szeroko promowane, to za parę lat może to być naprawdę duży temat, bo i z czasem spółek takich może być więcej. A że to potrafi trwać, znam spraw ciagnące się po 20 lat. Nie wiem, czym się skończyło, ale zakładam, że przeciętny świeżo upieczony emeryt raczej chciałby mieć swoją kasę szybciej.

Admin
20 dni temu
Reply to  Gabriela

Słuszna uwaga, z tym nie ma żartów

Tomek
19 dni temu
Reply to  Gabriela

W tym przypadku widać jak na dłoni wadliwą konstrukcję konta ikze. Brak możliwości zamknięcia konta i wypłaty moich własnych pieniędzy, choćby tych w postaci środków pieniężnych, a nie tych nieszczęsnych akcji zawieszonej spółki, no to po prostu ręce opadają. Chyba nawet ustawodawca nie przewidział takiej sytuacji, choć te konta już trochę czasu istnieją i są mocno promowane w tym naszym światku finansowym. Mnie osobiście taka sytuacja zniechęciła do dalszych wpłat i ikze przestało się dla mnie liczyć. Na szczęście jest jeszcze ike i będzie oki wkrótce. Mam nadzieję, że z lepszym skutkiem…

ARTi
20 dni temu
Reply to  Tomek

W INTERAOLT coś się ruszyło. Mają podzielić spółkę na część „sankcyjną” i „niesankcyjną”, Oczywiście ładnych parę lat to potrwa.

Яцек
20 dni temu

To już nie jest rachunek maklerski, lecz harónek klamerski!

Admin
20 dni temu
Reply to  Яцек

Ładnie powiedziane 😉

robert
20 dni temu

Obligacje korporacyjne bankrutów również nie pozwalają zamknąć konta.

Admin
20 dni temu
Reply to  robert

Auć

BOHUN
20 dni temu
Reply to  robert

Tak potwierdzam ..sam probowalem zamknąć rachunek a były tam obligacje korporacyjne ktore nie zostały wykupione i . ..jest to „techniecznie ” niewykonalne ..

Pieczony jeż
20 dni temu
Reply to  robert

W przyszłości będzie powtórka z rozrywki. Premier powie że to nie wasze środki bo nie możecie nimi dysponować co potwierdza,że nie możecie zamknąć konta !!!

Rafał
20 dni temu

ECard w biurze maklerskim mBanku. Nie do zamknięcia, ni ma jak.

Marcin
20 dni temu

Wszystko ok, póki prowadzenie konta jets darmowe. Jeśli jest pobierana opłata, a nie można go zlikwidować – to mamy problem, który dotyka większej ilości płaszczyzn niż tylko zwykłe inwestowanie i jego konsekwencje.

Admin
20 dni temu
Reply to  Marcin

W sumie racja

kris
20 dni temu

Coś się chyba ostatnio w tej kwestii pozmieniało i takie papiery może odkupić instytucja, natomiast Kowalski z Nowakiem to chyba nadal takimi papierami wymienić się nie może. Idealnie dla biur maklerskich: możliwość wyjścia klientom naprzeciw i odkupienia od nich problematycznych papierów. Tylko być może opłacałoby się to biuru maklerskiemu do którego klient się przenosi a nie temu, z którego się klient wynosi. Ale nie słyszałem, że by jakieś BM na to wpadło. Rzecz dotyczy nie tylko akcji, ale też — a być może przede wszystkim — niewykupionych obligacji na Catalyst. Sam mam takie, które zapadły ponad 10 lat temu i… Czytaj więcej »

Admin
20 dni temu
Reply to  kris

Tak, kwestia polityki GPW to bardzo dobry punkt w tej dyskusji

Aleksander
20 dni temu

Mnie się fuksło z Plaza Centers – poleciały w dół, więc zacząłem szukać informacji i okazało się, że najprawdopodobniej się nie podniosą… Byłem najszczęśliwszym człowiekiem na Ziemi, kiedy jakimś cudem udało mi sie je sprzedać… Warto sprawdzać informacje o spółkach, w które inwestujemy. Tym bardziej, że jest trochę portali, które publikują wszystkie obwieszczenia tych spółek.

Admin
19 dni temu
Reply to  Aleksander

Bardzo dobra rada – warto sprawdzać komunikaty ze spółek, w które się inwestuje. A jak się nie ma czasu, to są fundusze i ETF-y

robert
19 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Religa Development S.A. weszła na giełdę wyemitowała kolejną serie obligacji i wkrótce zbankrutowała.

Gregory
19 dni temu

A, teoretycznie, nie można z tych śmieciowych papierów zrobić darowizny na rzecz Skarbu Państwa?

~marcin
16 dni temu
Reply to  Gregory

Darowizna to umowa dwustronna, obie strony muszą się na nią zgodzić.

Yannek
19 dni temu

A co jeśli kiedyś biuro maklerskie zmieni cennik, co da konsumentowi bezwzględne prawo do wypowiedzenia umowy? Jak BM się z tego wykręci?

Mikołaj
18 dni temu

Jestem w podobnej sytuacji. Chciałem zrobić zwrot całkowity z konta ike na xtb lecz niestety w portfelu mam kilka akcji spółki Rafako warte całe 2zl. Sprawa wygląda tak że muszę się ich pozbyć żeby wyciągnąć wszystkie pieniądze a sprzedać tego z poziomu platformy maklerskiej się nie da. Po drodze był rollercoaster z supportem i raz zapewniano mnie że dostanę formularz w którym się będę mógł zrzec tych akcji gdzie na następny dzień inny konsultant mówił że takiego formularza mi nie wypiszą. Wysyłałem im screeny że najpierw mówią że wypiszą a teraz odwracają kota ogonem. Kazali podać imię i nazwisko osoby… Czytaj więcej »

Admin
18 dni temu
Reply to  Mikołaj

Ewidentna luka w prawie

Bob
17 dni temu

Proste niech przeniesie do kogoś co się nadal bawi giełda.

Krzysztof
15 dni temu

Mam podobną sytuację ze spółką pc guard. Nie mogę zamknąć konta maklerskiego bo akcje sa na koncie , a nie mozna ich sprzedać.

Admin
15 dni temu
Reply to  Krzysztof

Współczujemy…

Darek
14 dni temu

„Mam tak samo jak Ty”. Tyle że że spółką Próchnik. AI sugeruje następujące rozwiązanie: „Znalezienie kupca: Najczęściej umawia się z kimś zaufanym (znajomym, członkiem rodziny) na symboliczną kwotę (np. 1 zł za cały pakiet). Kupujący musi mieć świadomość, że kupuje akcje bezwartościowej, upadłej spółki. Umowa kupna-sprzedaży: Sporządzacie prostą, pisemną umowę cywilnoprawną sprzedaży akcji. Musi zawierać: dane stron, nazwę spółki (Próchnik S.A. w upadłości), liczbę akcji, cenę oraz numer Twojego rachunku maklerskiego. Zgłoszenie do biura maklerskiego: Z podpisaną umową udajesz się do swojego biura maklerskiego (lub wysyłasz dokumenty zgodnie z procedurą Twojego brokera). Na tej podstawie dom maklerski dokonuje transferu akcji… Czytaj więcej »

Admin
14 dni temu
Reply to  Darek

Czyli można to załatwić metodą „na słupa” 😉

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu