Nadchodzi naprawdę tanie tankowanie? Dzięki promocjom organizowanym przez sieci stacji paliw będziecie mogli napełnić bak w cenie, której się nie spodziewaliście w najśmielszych snach. Być może sporo poniżej 6 zł za litr? Którą aplikację stacji paliw najbardziej opłaci się ściągnąć? W tym przypadku warto ściągnąć każdą, bo… promocje się łączą. Póki jeszcze są
Od wtorku ceny na stacjach paliw spadną o mniej więcej 1,20 zł na każdym litrze. To efekt decyzji premiera o obniżeniu podatku VAT zawartego w cenie benzyny (stawka spadnie z 23% do 8%, co wpłynie na spadek ceny o 90 gr na litrze) oraz obniżenia stawki akcyzy mniej więcej o połowę (co da kolejne prawie 30 gr na litrze). Rządowy projekt 0ustawy został błyskawicznie zatwierdzony w parlamencie (sprzeciwiła się tylko część posłów Konfederacji), podpisany przez prezydenta oraz opublikowany w Dzienniku Ustaw.
- Tak Duńczycy przygotowują się na kryzys? Bank centralny wydał nowe zalecenie dotyczące form płatności w sklepach [POWERED BY EURONET]
- Przesiadka na mniejszego konia da zarobić? Akcje polskich małych i średnich spółek mogą przejąć pałeczkę hossy od gigantów [POWERED BY UNIQA TFI]
- Jest nowy ETF oparty na polskich indeksach akcji! I to… dwóch naraz! Czy to ma sens? TFI PZU chce ściągnąć polskie pieniądze na polską giełdę [POWERED BY PZU]
Tanie tankowanie. Jak bardzo minister przykręci śrubę?
Obniżone ceny paliw wejdą w życie we wtorek (zaś sama ustawa wchodzi w życie w poniedziałek). Jakie zobaczymy tego dnia „kursy” na stacjach? Trudno powiedzieć. Biorąc pod uwagę średnie detaliczne ceny paliw z piątku (7,33 zł w przypadku E-95 oraz 8,78 zł w przypadku oleju napędowego), można by liczyć na spadek ceny w okolice 6,10 zł w przypadku E-95 oraz 7,60 zł w przypadku oleju napędowego. Ale niewykluczone, że obniżka będzie większa.
Dlaczego? Bo rząd wprowadza dodatkowy mechanizm – maksymalne ceny paliw na stacjach ustalane codziennie przez ministra. Mają być one uzależnione od hurtowych cen powiększonych o „standardową” wysokość kosztów stacji paliw w przeliczeniu na każdy litr sprzedawanego paliwa. Pomysł z jednej strony przypomina ręczne sterowanie rynkiem, które znamy z PRL-u, a z drugiej strony – daje dodatkowy czynnik niepewności. Które stacje będą „benchmarkowe” dla ministra? Duże (sprzedające sporo parówek i hot-dogów) czy małe?
CZYTAJ O SKUTKACH UBOCZNYCH:
A może okaże się, że przy okazji wprowadzenia mechanizmu ceny urzędowej minister spróbuje powalczyć z napompowanymi ostatnio marżami na wielu stacjach? Tuż przed wybuchem wojny na Bliskim Wschodzie hurtowa cena paliwa w Orlenie (a to tam zaopatruje się większość stacji paliw w Polsce) wynosiła 4,46 zł za litr w przypadku E-95 bez VAT (po doliczeniu VAT – 5,48 zł). W tym samym czasie detaliczna średnia cena litra tego paliwa wynosiła 5,61 zł. Różnica między hurtem i detalem wynosiła 1,15 zł, a po uwzględnieniu VAT – 13 gr. Dziś hurtowa cena litra paliwa E-95 w Orlenie wynosi 5,71 zł (po doliczeniu VAT – 7,02 zł), zaś cena detaliczna – to średnio 7,33 zł. Różnica między hurtem i detalem wynosi 1,62 zł, a po uwzględnieniu VAT 31 gr.
Od razu nadmienię, że te ceny są nie do końca porównywalne (nie cała różnica jest zyskiem stacji), ale z całą pewnością nastąpił rozjazd średniej ceny hurtowej i detalicznej. Bardzo jestem ciekaw, czy minister energii przypadkiem nie ustali „modelowej” marży detalicznej na poziomie sprzed wojny. To oznaczałoby, że cena maksymalna paliwa może być ustawiona na takim poziomie, że przynajmniej najdroższe stacje zostaną „złapane na spalonym” i będą musiały obniżyć ceny znacznie bardziej, niż o 1,2 zł.
Gdyby „spread” między hurtem i detalem miał spaść do wartości przedwojennych, to do obniżki 1,20 zł można by dodać jeszcze jakieś 20 gr na litrze. A więc cena – w przypadku E-95 – mogłaby spaść nie z 7,33 zł do 6,10 zł, ale… nawet w okolice 5,90 zł. To wariant mało prawdopodobny (oznaczałby przyciśnięcie do muru właścicieli stacji), ale pomarzyć wolno. To jednak nie koniec „zabawy”. Każdy kierowca może liczyć na dodatkowe rabaty oferowane przez niektóre sieci w ramach promocji. A korzyści z tych promocji łączą się z „państwową” obniżką ceny!
Dodatkowe 35 groszy rabatu do wzięcia na każdym litrze
Już kilka tygodni temu – gdy rząd dopiero się zastanawiał czy trzeba interweniować na rynku paliwowym – specjalną akcję promocyjną ogłosił Orlen. Od 12 marca każdy kierowca korzystający z aplikacji Orlen Vitay przez kolejnych osiem weekendów (od piątku do niedzieli) może kupić nawet 50 litrów benzyny lub oleju napędowego w cenie obniżonej o maksymalnie 35 groszy na każdym litrze.
Warunkiem jest aktywacja kuponu w aplikacji oraz zakupy w sklepie na stacji paliw (trzeba kupić coś z oferty pozapaliwowej za przynajmniej 5 zł). Trzeba się będzie zmieścić z tankowaniem między piątkiem i niedzielą. W ramach promocji przez osiem weekendów można kupić o 35 groszy taniej do 400 litrów paliwa.

Podobne promocje ogłosiło kilka innych sieci. W aplikacji BP.me klienci brytyjskiej sieci BP w każdą środę (od 11 marca do 5 maja) znajdą nowy kupon na tankowanie ze zniżką 35 gr na litrze. Można tankować dowolnego dnia (nie tylko w weekend) i nie trzeba nic kupować w sklepie. Wystarczy zeskanować przy kasie kupon promocyjny. Tutaj również maksymalna ilość paliwa w ramach całej promocji to 400 litrów, ale nie wykorzystane w danym tygodniu kupony wygasają (w chwili, gdy piszę ten tekst zostało jeszcze pięć).
W sieci CircleK od 27 marca czekają na klientów kupony – też dostępne tylko w aplikacji Circle K – dające możliwość zatankowania aż o 50 gr taniej paliwa miles+ (95-oktanowe z dodatkami) lub o 30 gr taniej paliwa standardowego. Do wyboru jest też możliwość skorzystania z myjni za 5 zł, otrzymania za darmo dowolnego hot-doga z oferty stacji lub „zatankowania” darmowej kawy. Nowe kupony „wpadają” do aplikacji co miesiąc (właśnie wpadł marcowy). W chwili, gdy piszę ten tekst, klienci mogą oczekiwać jeszcze na kupon kwietniowy, który zakończy akcję. Z rabatem można zatankować 50 litrów paliwa.

Sieć stacji Moya ma promocję obowiązującą tylko w weekendy (od piątku do niedzieli) między 20 marca 2026 r. a 3 maja 2026 r., przy czym rabat wynosi 35 gr w przypadku jednoczesnego zakupu czegoś w sklepie na stacji i 20 gr w przypadku zakupu tylko paliwa. W czasie promocji do wykorzystania będzie siedem kuponów, a w każdym „podejściu” można zatankować 50 litrów (łącznie – jak łatwo policzyć – 350 litrów).
Każda z tych promocji łączy się z „rabatem państwowym”. A więc każda oznaczać może nadspodziewanie tanie tankowanie – 30-50 litrów paliwa (czasem tylko od piątku do niedzieli, a czasem przez cały tydzień) jeszcze o 35 gr taniej, niż wynikać to będzie z oficjalnego cennika na stacjach. We wtorek, gdy „wjedzie” obniżka ceny hurtowej o 1,20 zł na litrze oraz cena maksymalna ogłoszona przez ministra, być może zacznie się „wielka kumulacja” promocji.
Nadspodziewanie tanie tankowanie? Czy może być aż tak dobrze?
Przy założeniu, że wskutek interwencji rządu ceny spadną w okolicach 6,10 zł za litr E-95, dzięki promocjom będzie można zatankować po 5,75 zł za litr. Gdyby zaś stał się konsumencki cud i minister postanowił jednocześnie „zdeptać” rozszerzone marże stacji paliw do poziomu sprzed wojny – to jestem sobie w stanie wyobrazić tankowanie po… 5,55 zł za litr. To by już było dość blisko ceny 5,19 zł, obiecanej swego czasu przez premiera Donalda Tuska.
Nie zdziwiłbym się jednak, że stacje paliw zawieszą akcje promocyjne, wychodząc z założenia, że tak tanie tankowanie to już przesada. Skoro nie mogą już swobodnie kształtować marż (a ich rozszerzenie po wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie mogło się częściowo wiązać z walką na promocje i rabaty), to obniżanie cen jeszcze bardziej nie jest już możliwe. Ceny urzędowe paliwa (ustalane w oparciu o „ryczałtowe” koszty funkcjonowania stacji) nie uwzględniają przecież specjalnych rabatów.
Oj, będzie się działo. Jeśli będzie możliwość skorzystania z „wielkiej kumulacji” rabatów na stacjach – radzę się streszczać, bo łaska Pańska…
——————————-
ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTERY
>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.
>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.
——————————-
CZYTAJ WIĘCEJ O ORLENIE:
——————————
CZYTAJ O SKUTKACH WOJNY:
Źródło zdjęcia: FinanceVisual






