17 kwietnia 2019

Zakupy według Microsoftu: podejdź do ekranu, a on cię „rozpozna” i sprzeda to, co lubisz. Tylko komu opłaci się ten „inteligentny” shopping?

Microsoft otworzył w Warszawie testowy sklep przyszłości. Poza rzeczami, które już widzieliśmy – choćby przy okazji zapowiedzi szpikowania nowymi technologiami sklepów „Żabka” – zobaczyłem interaktywny kiosk, który „rozpoznał” mnie po wyglądzie i sprzedał to, co lubię, a także kolektomat, w którym odebrałem zakupy jednym swipem

Od czasu do czasu zapędzam się w niedaleką przyszłość, by sprawdzić co nam szykują firmy technologiczne i handlowcy w dziedzinie ułatwiania nam kupowania i płacenia. Jesienią opisywałem Wam sklep nowej generacji sieci „Żabka”, który co prawda jeszcze w całości jeszcze nigdzie nie działa, ale w ciągu kilku, kilkunastu miesięcy w wybranych sklepach powinniśmy ujrzeć poszczególne rozwiązania, takie jak inteligentne półki, ekrany rozpoznające klienta, czy samoobsługowe kasy.

Tutaj czytaj: Inteligentne półki, dynamiczne ceny i ekrany, które „rozmawiają” z każdym klientem z osobna. Widziałem „Żabkę” przyszłości 

Teraz swój testowy sklep przyszłości, naszpikowany nwooczesnymi technologiami, pokazał w Warszawie Microsoft, który – jako integrator różnych rozwiązań informatycznych – macza palce m.in. w innowacjach „Żabki”. Technologiczny gigant chce połączyć największe sieci handlowe, producentów (współpracuje m.in. z L’Oreal, Pepsico, czy Bosch) oraz producentów nowoczesnych urządzeń, by na tej bazie stworzyć idealne połączenie sklepu sprzedającego online i w realnym świecie.

Microsoft dobrze czyta obawy największych sieci handlowych, które z jednej strony są bombardowane informacjami o tym, że wkrótce pochłonie je handel internetowy, a z drugiej strony widzą excela, w którym 80-90% przychodów pochodzi ze sprzedaży w tradycyjnej sieci sklepów. I proponuje handlowcom rozwiązania łączące sprzedaż w sieci z tą realną.

Nie przegap nowych tekstów z „Subiektywnie o finansach”zapisz się na mój newsletter i bądźmy w kontakcie!

Czytaj też: Na stacjach Orlenu zapłacisz już przy dystrybutorze, bez wchodzenia do sklepu! Testowałem Orlen Pay

Czytaj też: Idzie era ekranów, które z nami „rozmawiają”. Sprzedadzą nam to, co pokazują i z nami poćwiczą

Microsoft pokazał sklep przyszłości. Ale najpierw odwiedziłem… kiosk

Najciekawszym wehikułem łączącym te dwa światy, który miałem okazję przetestować w sklepie przyszłości Microsoftu, są kioski samoobsługowe, które można rozmieszczać w uczęszczanych miejscach, by były emanacją fizycznych sklepów i przyciągały do nich klientów. Taki kiosk to w zasadzie interaktywny ekran wyposażony w sztuczną inteligencję. Gdy się do niego zbliżamy, on nas „lustruje” i ustala naszą płeć, przybliżony wiek, cechy wizualne (np. czy nosimy okulary) i na tej podstawie może pokazać takie lub inne produkty.cał

Jeśli przy ekranie pojawi się stały klient danego sklepu, posiadający smartfona z zainstalowaną aplikacją mobilną sieci i mający już jakąś historię zakupów, ekran pokaże jeszcze dokładniej sprofilowaną ofertę. Na ekranie można przeglądać rzeczy do kupienia, porównywać je ze sobą i oczywiście wybrać oraz zapłacić kartą, smartfonem lub aplikacją.

Dostawę można zamówić kurierem lub do wybranego sklepu. Jeśli sieć chce ściągnąć klienta do fizycznego sklepu, to w zamian za ten sposób odebrania zakupów ekran „obieca” dodatkowe bonusy i prezenty. Odbór w sklepie jest też cyfrowy, bo kupione przez interaktywny ekran zakupy czekają w urządzeniu przypominającym paczkomat, ale znacznie łatwiejszym w obsłudze, niż ten tradycyjny. Otwiera się go jednym dotknięciem ekranu smartfona (jeśli mamy aplikację mobilną sklepu) albo QR kodem.

Czytaj: Carrefour jak multimedialne centrum rozrywki. Coś dla tych, których męczą zakupy

Czytaj: Zakupy bez karty i kasy. Skanujesz towary smartfonem, zaliczasz check-point i gotowe. Piotr i Paweł prawie jak Amazon

Czytaj też: Zamów coś w aplikacji, robot dostarczy za pięć minut. Kurier już niepotrzebny?

Jeśli już znajdziemy się w sklepie to – o ile jest to sklep przyszłości – cała technologia zostanie zaangażowana w to, żebyśmy przy okazji coś jeszcze kupili. Przed wejście powita nas ekran przedstawiający spersonalizowane promocje (o ile nas „rozpozna”, bo korzystamy z aplikacji mobilnej).

Obok półek będą ekrany „rozmawiające” z klientem (jeśli biorę czipsy paprykowe spółki, to ekran zareklamuje mi jeszcze cebulowe w pakiecie – po promocyjnej cenie). Ceny będą dynamiczne (specjalne czujniki będą sprawdzały terminy przydatności towarów i automatycznie obniżały ceny na specjalnych wyświetlaczach), a kasa samoobsługowa (wystarczy pokazać w kamerze towar).

Kiosk samoobsługowy rozpoznający potencjalnego klienta po wyglądzie lub za pomocą aplikacji mobilnej (po lewej)

Interaktywne ekrany sprzężone z czujnikami na półkach. Biorąc jeden towar z półki widzimy reklamę promocji towaru pokrewnego

Kasa, która skanuje towary tylko na podstawie ich wyglądu

Kolektomat, w którym można jednym „swipem” na ekranie smartfona odebrać towar zamówiony i opłacony w kiosku

Komu opłacą się inteligentne ekrany i samoobsługowe kasy?

Kłopot jest tylko taki, że te wszystkie technologie słono kosztują. Aby miały szanse się „spłacić”, ich zainstalowanie musiałoby przynieść znaczący wzrost sprzedaży w sklepach. A przecież np. sklepy spozywcze funkcjonują przy bardzo niskich marżach. I chyba tylko dlatego wciąż oglądamy sklepy przyszłości tylko w warunkach loboratoryjnych, nie zaś w realu.

Czytaj więcej o tym: Wybrałem się w przyszłość (niedaleką). I dotknąłem zakupów przyszłości

Czytaj też: Kolejna bitwa na rynku płatności odbędzie się w… naszych samochodach

Nowoczesne technologie mogą jednocześnie przynieść oszczędności (lepsze zarządzanie półkami, cenami, zapasami w magazynach, ograniczenie strat, mniej pracowników potrzebnych do obsługi klientów), ale opłacalność „ucyfrowienia” sklepów jest wciąż jedną wielką zagadką.

Tym większą, że wciąż nie wiadomo w jakim stopniu handlowcy będą mogli połączyć te wszystkie technologiczne wodotryski z wiedzą o swoich klientach. Bo tylko takie połączenie sprawi, że te wszystkie interaktywne ekrany, spersonalizowane reklamy, kioski samoobsługowe będą w stanie zaoferować na tyle trafne sugestie, by klient nie umiał się im oprzeć.

Czytaj też: Nowy pomysł handlowców. Zamów zakupy spożywcze online i odbierz w ulicznej lodówce. Czy to się może udać?

Czytaj też: Automat z przekąskami i napojami ma już sztuczną inteligencję. I co?

Czytaj też: Zmora niedopasowania, czyli co zrobić, byśmy nie błądzili między półkami?

 

14
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment threads
9 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
RegnardJakubMaciejMaciej SamcikPaweł Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Hanna
Gość
Hanna

Sprzedaż przyszłości,,,,hm,mniej obsługi mniej osób pracujących to mniej zarabiających czyli więcej biednych więc jak sprawić by biedny kupił czyżby dodatkowo były plany ufinansowania każdego? A może przy okazji dodamy plan menu wg zarobków lub bony do przeżycia a może to a może tamto a może każdy będzie miał robota do pracy by ten gdzieś się nadał tak s-f staje się rzeczywistością ale czy jesteśmy na to przygotowani?

Paweł
Gość
Paweł

Czy te ekrany są odpowiednio duże aby każdy obok zobaczył, że często kupuję alkohol? Czy może są filtry nałożone aby postronni nie podpatrywali?

Ciekawi mnie czy przetwarzanie danych pójdzie w kierunku: 50% znajomych z fb kupiło paczkę chipsów tego typu o smaku. Kup i ty – teraz 10% mniej.
Lub
Tydzień temu twoja żona/kochanka (po numerze telefonu w kontaktach) kupiła to i to. Teraz mamy promocję 2 za 1…

Maciej
Gość
Maciej

A jak rozwiązano sprzedaż alkoholu, w kontekście aktualnych przepisów ustawy o wychowaniu w trzeźwości… ?

Jakub
Gość
Jakub

A można samemu wybrać się do tego sklepu i potestować?

Regnard
Gość
Regnard

Jak wiele tego typu cudownych wynalazków pomysł wydał mię się na początku nieco przedwczesny i oderwany ale dopasowałem go do swoich rutynowych cotygodniowych zakupów. I może wcale tak nie jest? O ile system nie będzie wciskał z uporem drwala mało a właściwie w ogóle niepotrzebnych rzeczy to proces wyżej wspomnianych zakupów może uprościc radykalnie: – O, pan M, dzień dobry, to co zawsze? – Tak stary tylko dorzuć pastę do zębów i tabletki do zmywarki. – Oczywiście. Zysk na czasie niewątpliwy. Swoją drogą – i to już część mniej serio – ciekawe mogłyby być dialogi z taką AI w poniedziałkowy… Czytaj więcej »

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Zamknij
social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss