5 listopada 2019

Masz miejsce parkingowe, ale z niego nie korzystasz? Udostępnij je innym, a jeszcze na tym zarobisz! Czy aplikacja ParkCash rozwiąże problem z parkowaniem?

Na razie w Krakowie i w jednej dzielnicy testowana jest aplikacja łącząca właścicieli miejsc parkingowych z osobami, które chcą zaparkować samochód na kilka godzin lub kilka tygodni. Czy to recepta na rozwiązanie problemu braku miejsc parkingowych w coraz bardziej zatłoczonych miastach?

Co mnie irytuje jako kierowcę i czy na te frustracje są jakieś lekarstwa? Cztery rzeczy. Po pierwsze, drogie paliwo, ale na to wpływu nie mam. Mogę nie tankować na autostradach i wyrobić sobie nawyk szukania tańszych stacji benzynowych, ale oszczędności będą groszowe. Chyba że rząd obniży podatki doliczane do każdego litra. Kiedy obecna partia rządząca była w opozycji, właśnie taki miała pomysł na paliwową drożyznę. Dziś, kiedy jest u władzy, to nierealne.

Po drugie – korki na autostradach. Ten problem mogę już częściowo rozwiązać instalując aplikację Autopay i przejeżdżać specjalnymi bramkami na autostradach bez płacenia (płatność pobierana jest w tle). Piszę „częściowo”, bo system na razie działa tylko na wybranych odcinkach autostrad. Po trzecie – korki w miastach. Marne szanse na jakąkolwiek poprawę.

I po czwarte – brak miejsc parkingowych. Czy ten problem można jakość rozwiązać? Władzom niektórych miast wydaje się, że wystarczy kij, czyli drastyczne podniesienie opłat za parkowanie. Jak będzie drożej, to więcej kierowców dwa razy zastanowi się czy pchać się autem do centrum. Ale problem z parkowaniem nie dotyczy tylko serc miast. Coraz trudniej znaleźć miejsce na osiedlach znajdujących się na ich obrzeżach. Czy jest na to recepta?

Przeczytaj też: Planują drakońskie podwyżki opłat za parkowanie w centrum Warszawy. Ale strategia kija to za mało. Mam pomysł na marchewkę

Przeczytaj też: Klient w klatce niedziałającego systemu. Jak wyłączyć usługę płatnego parkowania w SkyCash, gdy aplikacja ma awarię?

Aplikacja połączy parkingową podaż z popytem

Właśnie dowiedziałem się o aplikacji ParkCash. Inspirację do stworzenia aplikacji przyniosło samo życie, czyli coraz większy problem z zaparkowaniem samochodu połączony z obserwacją, jak wiele miejsc parkingowych stoi pustych: zarówno w środku dnia, jak i na dłużej. Piotr Nizio i Piotr Żak – pomysłodawcy aplikacji – postanowili połączyć osoby lub firmy, które dysponują wolnymi miejscami parkingowymi z osobami, które tych miejsc szukają.

„Przed południem sprawdziliśmy jakie jest obłożenie na zamkniętych parkingach w budynkach niedawno oddanych do użytku na Zabłociu. To jedna z najbardziej zatłoczonych dzielnic Krakowa. Okazało się, że ponad połowa miejsc parkingowych była pusta”

– opowiada Robert Król z ParkCash. Idea aplikacji jest prosta: nie korzystasz z parkingu w ciągu dnia, udostępnij miejsce komuś, kto go potrzebuje. Wyjeżdżasz na wakacje, udostępnij komuś miejsce parkingowe na dłużej.

Aplikacja (można już ją ściągnąć) ma więc parować właścicieli miejsc parkingowych i szukających kilku metrów kwadratowych na zaparkowanie auta. W ten sposób parkingi mogą udostępniać osoby prywatne, ale też instytucje takie jak szkoły, przedszkola, szpitale. Grupą docelową mogą być też hotele (mogą dość precyzyjnie określić, kiedy mają wolne miejsca na swoich parkingach) czy zarządcy nieruchomości komercyjnych. Wiadomo, że w dni robocze parkingi w biurowcach pękają w szwach, ale w weekendy świecą pustkami. A jeśli kompleks biurowców znajduje się w pobliżu osiedla mieszkaniowego, gdzie cienko z miejscami parkingowymi, to z pewnością znajdą się na nie chętni, np. osoby, które planują w sobotę czy niedzielę odwiedzić bliskich.

W ten sposób można nie tylko pomóc potrzebującym, rozładować „parkingowe korki”, ale też zarobić. Po włączeniu aplikacji (wcześniej trzeba się zarejestrować i podłączyć źródło płatności, np. kartę płatniczą) określamy, czy miejsca parkingowego szukamy czy chcemy je udostępnić. Osoba szukająca parkingu wpisuje adres, gdzie chciałaby zaparkować, godzinę rozpoczęcia parkowania oraz czas postoju. Następnie na mapie pojawiają się wolne miejsca w najbliższej okolicy. Siłą rzeczy obecnie jest to tylko kilka „testowanych” miejsc na krakowskim Zabłociu. Niestety, żeby przetestować aplikację, musiałbym pojechać do Krakowa (kiedy tam będę samochodem, z przyjemnością sprawdzę, jak działa ten system).

Cenę za parkowanie ustala właściciel miejsca. Ile zarabia na tym ParkCash? Nie wiem. Nie wiedzą tego też twórcy aplikacji, bo jest ona jeszcze w fazie testów. Pomysłodawcy ParkCash cały czas szukają złotego środka – czy ma to być procent od transakcji, czy też zryczałtowana opłata. Otwartą kwestią jest ustalenie konkretnych stawek – mówi mi Robert Król. Ale podkreśla, że zarabianie na tym biznesie jest na drugim miejscu. Główny cel aplikacji to realizacja idei współdzielenia.

 

 

Przeczytaj też: Car-sharing zamknięty dla najmłodszych? Kontrowersyjne posunięcie InnogyGo! Ale czy słuszne? I jak zareagują inni? Sprawdzam!

Przeczytaj też: mPay nie składa broni po prestiżowej porażce ze SkyCash’em. W aplikacji pojawią się nowe usługi i nowe sposoby płacenia – mVouchery

Jak pokonać lęk sąsiadów?

Pierwsze, co przyszło mi do głowy, gdy dowiedziałem się o tej aplikacji, to kwestie techniczne. Jeśli mówimy o miejscach parkingowych, które ktoś mógłby podnająć, to zazwyczaj chodzi o parkingi zamknięte, znajdujące się w podziemiach budynków mieszkalnych lub biurowców. I tu pojawia się pytanie: w jaki sposób osoba, która nie mieszka w danym budynku lub nie pracuje w danym biurowcu, mogłaby swobodnie wjechać i wyjechać z parkingu. Niektórym mieszkańcom może się nie spodobać, że ktoś obcy kręci się po ich terenie.

W ParkCash też mają tego świadomość. Dlatego aplikacja w założeniu nie będzie tylko platformą łączącą właściciela parkingu z osobą szukającą miejsca do zaparkowania. Na osiedlu, gdzie jest testowana, zainstalowano specjalny sterownik, który skonfigurowany jest z systemem bezpieczeństwa obiektu.

Wjazd na taki parking wymagać będzie – używając bankowej nomenklatury – dwuskładnikowej autoryzacji. Pierwsza to np. elektroniczna karta dostępu na parking, którą właściciel miejsca parkingowego będzie musiał przekazać wynajmującemu. Druga zapora „otwierana” będzie za pośrednictwem aplikacji.

Kraków, Wrocław, a potem…

„Współdziel swoje miejsce parkingowe, kiedy go nie używasz. Korzystaj z miejsc innych, kiedy tego potrzebujesz” – to motto i zarazem idea aplikacji ParkCash, które wydaje się być jasna. Ale jak będzie działać w detalach, tego jeszcze nie wiedzą nawet jej pomysłodawcy. Na razie trwają testy na terenie Krakowa, ale projekt ma potencjał ogólnokrajowy, jeśli nie ogólnoświatowy (może stąd jej anglojęzyczna nazwa?). Prawdopodobnie kolejnym po Krakowie miastem , gdzie będzie testowana i wdrażana, ma być Wrocław, a potem inne duże miasta.

Co o tym sądzicie? Czy idea kryjąca się za ParkCash może być receptą na deficyt miejsc parkingowych?

Źródło zdjęcia: Pixabay.com

14
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
10 Thread replies
2 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
10 Comment authors
xassa211AnnaPibloqEbePiotrek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Krzysztof
Gość
Krzysztof

Ten pomysł był już gdzieś, kiedyś opisywany. Dobrze, że ktoś się odważył za to zabrać.
Sam wynajmuję ludziom kilka miejsc. Najbardziej oporni są członkowie wspólnot. Nie chcą, aby ktoś obcy kręcił się po osiedlu.
Posiadając jednak akt własności mamy prawo takie miejsce dziedziczyć, sprzedać i przede wszystkim wynająć. Chyba nikt nie ma prawa nam tego utrudnić.

xassa211
Gość
xassa211

masz prawo tak i jeszcze wpuszczaj tych ludzi do garaż upodziemnego kiedy oni tylko będą chcieli tzn kiedy wynajmą miejsce. Skoro masz tyle czasu, by latać po mieście za np. 25 zl to ok. Za szkody, uszkodzenia ponosisz ty odpowiedzialnośc, tak każda wspolnota powinna pozwolić ale też wymagać dodatkowego ubezpieczenia od szkod wyrządzonych przez naemcę krótkoterminiwych parkingów podziemnych . I po sprawie.
Zresztą takie krótkie terminy najmu są fajną okazją dla potencjalnych dziupli i osob robiących rozpoznanie przez kradzieżą danego auta.

anonymous
Gość
anonymous

To się nie sprawdzi. Przyjedziemy na takie miejsce a tu już inne auto zaparkowane bo miejsce było wolne. Musiały by być zamontowane indywidualne zapory parkingowe otwierane z aplikacji.

Radek
Gość
Radek

czy Autor tekstu albo aplikacji wie, w jaki sposób pozbyć się delikwenta którego wpuścimy na parking i nie będzie chciał odjechać przez cały weekend wbrew deklaracji?
Straż miejska twierdzi, że nie jest w stanie odholować auta zaparkowanego na prywatnym miejscu postojowym w garażu podziemnym. Może uda się podrążyć temat i wrócić z sugestią?

Wacław
Gość
Wacław

Samemu na własny koszt przy ryzyku procesu o uszkodzenie auta.

Można auto wypchnąć na drogę publiczną i wtedy służby zareagują.

Piotrek
Gość
Piotrek

W regulaminie aplikacji jest zapis o karach za takie zachowanie (1000 PLN) i zgodzie na odholowanie auta na najbliższy wolny parking strzeżony na koszt użytkownika, który podpina kartę do aplikacji.

Ebe
Gość
Ebe

Przeczytaj przepisy o naruszeniu posiadania. Masz prawo opróżnić miejsce (pod warunkiem niestosowania przemocy) i zażądać zwrotu kosztów. Ryzyka odszkodowania nie ponosisz jeśli zlecisz holowanie profesjonalistom. Tyle teorii. W praktyce może po kilku latach procesowania odzyskasz poniesione koszty.

anonymous
Gość
anonymous

Jaki jest najlepszy sposób na kaca? Należy nie pić dzień wcześniej. Analogicznie należy nie wpuszczać nikogo na nasze miejsce postojowe i nie będzie problemu.

Pibloq
Gość
Pibloq

Pomysł rewelacyjny jak dla mnie. Tylko to montowanie dodatkowych czytników elektronicznych bedzie problemem i rozwali caly business case.
Tam, gdzie jest czytanie tablic rejestracyjnych, mozna pewnie zrobic jakis interfejs, który będzie dodawal do dozwolonych numerów auto, ktore zarezerwuje dane miejsce park.via aplikacja.
Widzę duże szanse dla biurowców zlokalizowanych w centrum. Z drugiej strony firmy kupujące / najmujace biura w prestizowych lokalizacjach nie beda zainteresowane, by jacys obcy ludzie krecili się po ich biurowcu np.w weekendy.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Zamknij
social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss