19 grudnia 2021

Kupić mieszkanie bez udziału pośrednika nieruchomości? Mission (prawie) impossible. Tylko czy pośrednik jest wart swojej ceny? Za i przeciw

Kupić mieszkanie bez udziału pośrednika nieruchomości? Mission (prawie) impossible. Tylko czy pośrednik jest wart swojej ceny? Za i przeciw

Pośrednik nieruchomości to zawód jak każdy inny. Można trafić na osobę z powołaniem, która kocha tę robotę i jest gotowa na poświęcenia, albo na przeciętniaka, który odlicza czas do wyjścia z pracy. Akurat kupiłem mieszkanie z wydatną (ale przymusową) pomocą pośrednika. Na gorąco spisałem swoje wrażenia oraz najważniejsze „za” i „przeciw” korzystaniu z tego typu usług. I bardzo jestem ciekaw, co Wy myślicie o przydatności agenta nieruchomości przy kupowaniu mieszkania

„Pośrednik nieruchomości? Dziękujemy”. Od takich słów zaczyna się wiele ogłoszeń. Rok temu opisaliśmy, jak „Ekipa Samcika” kupuje mieszkanie. To była przykrywka – ostatecznie nic nie kupiliśmy, ale sprawdziliśmy, czy i jakie rabaty dają deweloperzy. Ale ten rok jest inny – właśnie dopełniłem formalności związanych z zakupem mieszkania. Uprzedzając pytania: zakup był na zaspokojenie potrzeb życiowych, a nie z myślą o inwestycji. Czy ceny spadną czy wzrosną – to średnio mnie interesuje, przynajmniej przez kilka najbliższych lat.

Zobacz również:

Każdy kto przechodził przez procedurę zakupu mieszkania, wie jaka to orka. Z najnowszego badania firmy EY wynika, że tylko 14% kredytobiorców hipotecznych nie spotkało się z żadnym problemem podczas starania się o finansowanie nieruchomości. Mogę się tylko pod tym podpisać. Nie było łatwo.

Ostatnie miesiące spędziłem na poznawaniu osobowości pośredników nieruchomości. Jak kupować mieszkanie? Na własną rękę czy z pośrednikiem? A może to los za nas i tak zdecyduje?

Czytaj też: Nadchodzi przesilenie na rynku nieruchomości? Oto pięć patologii, które się w ostatnim czasie na nim pojawiły. Czy zostaną na dłużej?

Pośrednik nieruchomości: wygoda dla sprzedającego?

Z punktu widzenia właściciela mieszkania, który je sprzedaje, porządny pośrednik niesie sporo wygód. Nie trzeba stawiać się na każde „okazanie” mieszkania (o ile sprzedaje się „pustostan”), agencja nieruchomości dba o dobrej jakości zdjęcia, ekspozycję ogłoszenia na portalach ogłoszeniowych, no i oczywiście też o treść samej oferty. Tak to sobie przynajmniej wyobrażam, będąc po drugiej stronie lustra, czyli w roli kupującego.

Zakładam, że profesjonaliści wiedzą, co się sprzedaje, na co kupujący zwracają uwagę i jakie treści w ogłoszeniu wybić, a jakie przemilczeć. Według danych portalu Morizon sprzedanie mieszkania na rynku wtórnym zajmuje średnio 3-6 miesięcy. Domu – nawet 9 miesięcy. Jeśli ktoś nie chce się „bujać” pół roku z kupującymi, mieszka w innym mieście niż wystawione na sprzedaż mieszanie, to w zasadzie nie ma wyjścia i musi zdać się na pośrednika. Mieszkanie może znaleźć klienta po 2 miesiącach od wystawienia, ale następne dwa miesiące trwa załatwiania formalności.

W moim przypadku od wyboru mieszkania do przekazania kluczy minęły prawie 4 miesiące. Długo. Ale to dlatego, że właściciel przez 20 ostatnich lat nie znalazł czasu, żeby zrobić porządek w księgach wieczystych, a miejscy urzędnicy, którzy mieli dostarczyć komplet zaświadczeń potrzebnych do finalizacji transakcji, ruszali się jak muchy w smole.

Czytaj też: Stopy procentowe idą w górę, a indeks cen akcji deweloperów… ostro w dół. Czy to zapowiedź spadku cen nieruchomości? Jak to bywało w przeszłości?

Rynek w Polsce jest tak skonstruowany, że jeśli na wstępie chcielibyśmy pominąć pośredników, to na kilkanaście wybranych przez nas mieszkań w danej lokalizacji, zostałoby nam do oglądania co najwyżej jedno. Zerknąłem na dane Otodom – liczba ofert prywatnych wynosi ok. 7300. Liczba ofert od biur nieruchomości – prawie 86 000.

Czytaj też: WIBOR w górę, zdolność kredytowa w dół. O ile mniej można pożyczyć na mieszkanie? Dwa mocne zwiastuny końca boomu na rynku nieruchomości

Pośrednik jak konsjerż: może zapracować na swoje wynagrodzenie

A czy pośrednik nieruchomości jest wart swej ceny z punktu widzenia kupującego? Statystycznie większość osób kupi jedno mieszkanie w życiu. Nie dość, że jest to największe i najtrudniejsze zobowiązanie finansowe, to same formalności naszpikowane są różnymi pułapkami. Lepiej, żeby pieczę nad tym sprawował ktoś, dla kogo to nie pierwszyzna.

Jakie dokumenty dotyczące swojej kondycji finansowej przygotować? Co zanieść do urzędu miasta? A co dostarczyć do banku? Które dokumenty zeskanować i wysłać notariuszowi? W zamian za prowizję dla pośrednika mamy też naszego osobistego konsjerża. Przypomni o tym, co nam może umknąć, albo o czym nie pomyśleliśmy, a jest ważne.

Wyjaśni też „świeżakom” nieruchomościowy alfabet: czy w razie, gdybyśmy nie dostali kredytu, dostaniemy zwrot zadatku? Czy klucze możemy dostać od razu po podpisaniu aktu notarialnego, bez czekania, aż bank wypłaci nasz kredyt na rachunek bankowy sprzedawcy? Czy notariusza wybiera kupujący, sprzedający, pośrednik – a może to bez różnicy? To wszystko dużo łatwiej jest negocjować, kiedy między nami a sprzedającymi jest „zderzak” w postaci pośrednika.

Pośrednik odbiera dokumenty, skanuje, upomina właściciela, ponagla i pilnuje dat. Oczywiście ma w tym (spory) interes – oczami wyobraźni widzi przelew z pokaźną prowizją od wartości transakcji, więc chce na nią zapracować.

Czytaj też: Czy nieruchomości będą nadal drożeć? Jakie mogą być najbliższe lata, a jakie dziesięciolecia? Dylematy tych, którzy chcą zainwestować w mieszkanie na wynajem

Pośrednik to drogi „zawodnik”. Nawet 5% prowizji. Czy to nie przesada?

To nie przypadek, że wiele ogłoszeń o sprzedaży nieruchomości zaczyna się od słów „pośrednikom dziękujemy”. Sprzedający uznają, że sami sprzedadzą mieszkanie i nie będą musieli dzielić się ceną z osobami trzecimi. Zwłaszcza, że za pośrednikami ciągnie się zła sława – że są namolni, że stosują nieczyste triki (słynne karteczki zostawiana na klatce „młode małżeństwo kupi mieszkanie w tej okolicy”), że nic nie robią poza wrzuceniem ogłoszenia na portale ogłoszeniowe.

Ale głównie chodzi o pieniądze. Jak duże pieniądze? Kupujący za usługę pomocnika nieruchomościowego płaci z własnej kieszeni. I to mimo że sprzedający, który zdecydował się na skorzystanie z jego usług, również płaci mu wynagrodzenie. Agencje pośrednictwa stosują prowizje od 2% do 5% wartości kupowanej nieruchomości. Przeważnie mówimy o kwotach rzędu 20 000 – 30 000 zł. Plus VAT.

Oficjalnie pośrednicy kokosów nie zarabiają. Według publikowanego w styczniu 2020 r. raportu wynagrodzenia.pl mediana miesięcznych zarobków agenta wynosi 4690 zł brutto miesięcznie. Ale – jak w życiu – są wśród agentów szare myszki i gwiazdy, które potrafią zaaranżować kilka transakcji w miesiącu.

Czytaj też: Tak pan Michał na kredyt mieszkanie remontował. Bank pyta: „A gdzie faktury?”. Klient na to: „dłubałem sam”. Czy tak wolno?

Czytaj też: Kredyt mieszkaniowy bez ruszania się z fotela? Już dwa fintechy to obiecują. No, prawie. Ale czy to przełom czy tylko „nakładka” na pośrednika?

Pośrednik, nieruchomości i kruczki w umowach

Niektórzy pośrednicy zastrzegają sobie, że połowę swojego wynagrodzenia inkasują już po podpisaniu umowy przedwstępnej. I jest ona bezzwrotna – nawet jeśli albo my albo sprzedający rozmyśli się i finalnej umowy nie będzie (bo np. bank odmówił kredytu) i nie będzie w tym naszej winy, pieniądze przepadną. Teoretycznie pośrednik nie może pobierać pieniędzy od umowy przedwstępnej. W praktyce, to się często ciągle dzieje.

Na szczęście coraz rzadziej pojawiają się takie kwiatki jak „opłaty za prezentację” mieszkania. Sprzedający są często zobowiązani do podpisania umowy na wyłączność – czyli mogą sprzedać mieszkanie tylko za pośrednictwem jednej firmy, z którą podpisują umowę. Chodzi o to, by nie doszło do sytuacji, w której pośrednik przyprowadza klienta, a właściciel dogaduje się z kupującym za plecami pośrednika. Pośrednicy na forach przyznają – dopiero umowa na wyłączność daje klientom gwarancje rzetelnej obsługi. Do realizacji umów niewyłącznych pośrednicy przykładają się trochę mniej.

Oficjalnie takie zapisy są niedozwolone – umowę na wyłączność można podpisać, ale gdyby ktoś poszedł z nią do sądu, to zostałaby unieważniona. Ale zdarza się to bardzo rzadko (to zbyt błaha podstawa na długi proces).

Powszechne jest za to podkradanie ogłoszeń – ze zdziwieniem odkryłem, że nieruchomość, której ogłoszenie powinno zostać wycofane, pojawiło się na stronie konkurencyjnego biura nieruchomości. Pośrednik wyjaśnił: „firmy podkradają sobie ogłoszenia, a kiedy dzwoni klient, mówią, że oferta jest nieaktualna, ale mają podobną, a nawet lepszą”.

Nieczyste chwyty

Po podpisaniu jakiejkolwiek umowy poza siedzibą firmy konsument ma 14 dni na odstąpienie od niej bez podania przyczyny. Żeby obejrzeć mieszkanie musiałem podpisać umowę. Formalności zostały dopełnione pod drzwiami mieszkania – pośrednik nie mógł otworzyć drzwi zanim nie podpiszę cyrografu. Podpisałem, mieszkanie było średnie, więc dwa dni potem chciałem umowę wypowiedzieć – żeby mieć porządek w papierach.

Jakież było moje zdziwienie, gdy okazało się, że nie mogę tego zrobić. To znaczy mogę, ale… zapłacę odstępne. Bo widziałem już mieszkanie i nie mogę w związku z tym odstąpić od umowy bez konsekwencji. Odczekałem grzecznie kolejnych kilkanaście dni i zakończyłem współpracę z biurem.

Jestem przekonany, że na rynku są osoby, które zarówno sprzedały, jak i kupiły samodzielnie mieszkanie, bez żadnej pomocy. I spora grupa osób, która powierzyła ten proces pośrednikowi. Napiszcie, jakie mieliście doświadczenia i czy pośrednik nieruchomości jest – Waszym zdaniem – wart pieniędzy, które inkasuje.

źródło zdjęcia: PixaBay/kadr z filmu „American Beauty” – bohaterka jest pośredniczką nieruchomości

Subscribe
Powiadom o
88 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Michał
9 miesięcy temu

U mnie posrednik spie.. na całej linii. Rozmawiałem z wieloma i zawsze zatajali lub bagatelizowali poważne wady. Dla mnie to była jak próba oszukania mnie i naciągnięcia, a 1 błąd kosztuje 30lat kredytu i brak tego co chcieliśmy. Mało tego, było ogromne ryzyko, że nie dostanę kredytu, o czym dowiedziałem się już po jego dostaniu, bo później wszyszła wada, taka, że mi nie przeszkadzała, ale na otrzymanie kredytu, już tak. Najważniejsze w tym wszystkim, że pośrednik nie ustalił ze sprzedawcą zwrotu zadatku, w razie niedostania kredytu, o czym dowiedziałem się na końcowej fazie umowy przed notariuszem, że sprzedawca nie zgadza… Czytaj więcej »

Stef
9 miesięcy temu
Reply to  Michał

Jedynym plusem pośrednika jest to że posiada OC w życiu zawodowym, pytanie przed czym to oc chroni kupującego a przed czym sprzedającego?
Np jak kupujący nie zapłaci to oc to pokryje? Inna sytuacja jak sprzedający sprzeda jednego dnia mieszkanie dwum osobom?

Pan Krzysztof
9 miesięcy temu
Reply to  Stef

OC chroni posiadacza OC 😉

Jerzy
9 miesięcy temu
Reply to  Michał

Zadatek jest bezzwrotny, taka jest jego istota. Po to on jest, zobowiązuje obie strony., ma konsekwencje również dla sprzedającego (w razie nie dokonania sprzedaży zwrot zadatku razy dwa). Nie jest rolą sprzedającego zabawa w detektywa i ustalanie czy aby na pewno ktoś nie dostał kredytu, czy może się rozmyślił. Jakiś czas temu sprzedałem mieszkanie, grzecznie dziękowałem entuzjastom takich pseudo zadatków.

Pibloq
9 miesięcy temu

Proporcje ogłoszeń bezposrednich i przez agencje na portalach są zakrzywione. Mnóstwo jest przypadków, kiedy Sprzadający zgadza się wystawić ogloszenie przez agencję (a czasem nawet nie ma swiadomosci, a agencja i tak kopiuje i wystawia jako swoje). Chociażby na odczepne, żeby przestali nękać telefonami. Tak więc realnych, unikalnych ofert agencji jest znacznie mniej. Sprzedawalem w zyciu kilka nieruchomosci. Mimo, iż zawsze piszę, że nie życzę sobie kontaktu z agencji, one dzwonią… Wartosci dodanej z pracy agenta nie widzę żadnej. Agent nie bierze w praktyce zadnej odpowiedzialnosci za wybór, a sprawdzenie mieszkania w ogolnodostepnych bazach to żadna weryfikacja, sam to mogę zrobić,… Czytaj więcej »

Maxxx
9 miesięcy temu
Reply to  Pibloq

To zakrzywienie wynika także z faktu że jest wysyp fałszywych ogłoszeń z biur obrotów nieruchomości. Dajmy na to taki otodom czy olx. W sobotni wieczór gdy następuje wysyp ogłoszeń z tymi samymi zdjęciami w kilkunastu miastach polski. Jedyny kontakt to podejrzany nr telefonu typu premium.
Ogłoszenia te sa dopiero usuwane w poniedziałek rano… a jest ich setki

Olek
9 miesięcy temu

Szczerze to dziwi mnie fakt istnienia zawodu pośrednika w dobie internetu. Pierwsze mieszkanie, w 2007 roku, kupiłem z pomocą pośrednika. Nie pamiętam większej aktywności tej Pani poza sprawdzeniem mieszkania w księdze wieczystej (wtedy nie można było tego zrobić przez internet) chociaż nie jestem pewien czy to sprzedający nie dostarczył jej wypisu. Przy sprzedaży innego mieszkania pozwoliłem pośrednikom skopiować moje ogłoszenie, ale tylko tym, co zaoferowali prowizję 0% dla mnie (od kupującego brali zdaje się 2,5%). Finalnie mieszkanie sprzedałem za pomocą jednego z biur i tu pamiętam, że chcieli ode mnie numer księgi i zaświadczenie ze spółdzielni o braku zaległości. Miałem… Czytaj więcej »

Pibloq
9 miesięcy temu
Reply to  Olek

Podpisuje się. Niestety korzystanie z uslug posrednika to dla leniwych i…bogatych. Tylko jak policzyć, ile wynosi (kwotowo) prowizja posrednika, to pytanie, czy sami zarabiamy aż tyle (w sensie wiecej niz posrednik), że mozemy pozwolić sobie na taki komfort? Dla mnie to przepalenie kasy. Lepiej wydac je na dobre wczasy po zakupie/sprzedazy nieruchomości… Albo remont/urzadzenie mieszkania

Admin
9 miesięcy temu
Reply to  Pibloq

No, tu trzeba zbilansować czas potrzebny do zakupu/sprzedaży mieszkania (ile go trzeba zainwestować) i za ile można go „kupić” od pośrednika. Tzn. ile pieniędzy możemy zarobić w tym czasie, kiedy (dobry) pośrednik będzie oszczędzał nasz czas na transakcji

Ania Pośrednik
9 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

I to jest sensowna odpowiedź, brawo!

Michał
9 miesięcy temu
Reply to  Pibloq

Problem motywacji pośredników jest fajnie opisany w książce Freakonomics. Pośrednikowi bardziej zależy na szybkiej sprzedaży i liczbie transakcji w miesiącu niż na wyciskaniu najlepszej ceny.

Sosna
9 miesięcy temu
Reply to  Michał

Pośrednikowi, jak każdemu innemu pracownikowi (no, 95% pracownikom, odliczam pracujących z pasji czy dla własnej samooceny), zależy na optymalizacji proporcji zarobek/czas. Więc to co napisałeś, jest „oczywistą oczywistością”.

alex
9 miesięcy temu
Reply to  Pibloq

Pytanie tylko, czy sprzedaż mieszkanie w takiej samej cenie co pośrednik?
Nie stoję tu po stronie pośredników ale w moim przypadku pośrednik uzyskał wysoką kwotę za moje mieszkanie i właściwie jego usługa była za free.

Dr Hayd
9 miesięcy temu
Reply to  Olek

Nie wiem jak obchodzą to pośrednicy, ale jest problem z dostępnością do podstawowych informacji. Pytałem w spółdzielni o zaległości, „nie jest pan właścicielem mieszkania, nie mogę udzielić takich informacji”. W ratuszu ta sama odpowiedź na pytanie o zameldowane osoby.
Zamiast pośrednika można wziąć adwokata, który pomoże od strony prawnej. Warto skorzystać z pomocy budowlańca/elektryka/hydraulika przy ocenie technicznej mieszkania.

Max
9 miesięcy temu
Reply to  Dr Hayd

To nie są podstawowe informacje, tylko informacje poufne do których dostęp ma jedynie właściciel nieruchomości. Może on upoważnić pośrednika do pozyskania tych informacji, w jego imieniu. I tyle. Ty dla spółdzielni czy UM, jesteś osobą obcą w stosunku do nieruchomości. Adwokat też nie uzyska tych informacji.

stef
9 miesięcy temu
Reply to  Dr Hayd

Prosto, proszą właściciela o dostarczenie zaświadczeń lub uzyskują pełnomocnictwo.

Olek
9 miesięcy temu
Reply to  Dr Hayd

W moim przypadku pośrednik poprosił mnie o przygotowanie tych informacji. Także oni w zasadzie to robią niewiele.

Jak samemu chce się uzyskać takie informacje to trzeba zgłosić się do sprzedającego.

Łukasz
9 miesięcy temu
Reply to  Dr Hayd

Posrednicy mają do tego umocowanie wynikające z Ustawy o Gospodarce Nieruchomościami i wystarczy im do tego tylko podpisana umowa pośrednictwa. Oczywiście jeśli nie mamy doczynienia z pseudo-agentem co takich umów nie zawiera.

Stef
9 miesięcy temu

Nie jest warty ceny, bo w Polsce jest patologia, że bierze prowizję od sprzedającego i od kupującego, więc nie reprezentuje rzetelnie żadnej ze stron.

Admin
9 miesięcy temu
Reply to  Stef

Tak, też tego nigdy nie rozumiałem jak można doić dwa cycki naraz

Wald
9 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Zawsze można zaproponować system amerykański: płaci tylko sprzedający, a pośrednik sprzedającego dzieli się prowizją z pośrednikiem kupującego. Tyle tylko, że sprzedający płaci tam minimum 6%, jakoś nie wydaje mi się, żeby w Polsce tak chętnie tyle płacono. I proszę nie zapominać, że prowizja dla pośrednika nie jest równoznaczna z prowizją dla człowieka.

Admin
9 miesięcy temu
Reply to  Wald

Jak się rynek pogorszy, to może i sprzedający będzie płacił 6%, ale i tak wrzuci to w cenę 😉

Pan Krzysztof
9 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Pokorne cielę dwa cycki ssie 😁

ALa
9 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

To nie jest dojenie, to jest swatanie. Ktoś chce sprzedać, inny chce kupić. Dobrowolność, żadne tam dojenie.

Admin
9 miesięcy temu
Reply to  ALa

A na marginesie: ile procent od wartości posagu/wiana bierze zawodowa swatka? 🙂

Ala
9 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

To jest dobre pytanie, bardzo bym chciała wiedzieć, jak rozliczane są tego typu usługi.

Wracając do artykułu, rozumiem, że wielu z Was jest rozczarowanych pośrednikiem-patałachem. Ale przypominam, że podobnie działa to wypadku wielu zawodów świadczących usługi. Nawet szukając lekarza specjalisty, przepytujemy znajomych i internet, żeby znaleźć tego najlepszego. Zepsuty komputer jesteśmy w stanie zawieść na drugi koniec miasta, byle ktoś zaufany się nim zajął.

Mówisz o wysokiej prowizji, koszty samego marketingu są bardzo wysokie (żebyście potem mogli mówić, że przecież sami znaleźliście w sieci :))

Admin
9 miesięcy temu
Reply to  Ala

Z usługami tak jest, że za dobrą warto zapłacić dużo, a za kiepską nie warto płacić w ogóle 😉

Kasia
9 miesięcy temu
Reply to  Ala

A konkretnie…ile płaci pośrednik za promocję nieruchomości?

Programista40k
9 miesięcy temu
Reply to  Stef

To jest plaga dla chcących nająć mieszkanie. Pośrednik życzy sobię połowę miesięcznego czynszu, mimo że jego umowa z landlordem jasno określa, że to jedna strona (właściciel mieszkania) opłaca prowizję. Taka kasa dla pośrednika jest w dodatku na czarno (gotówką), tak żeby skarbówka się nie dowiedziała. No faktycznie, uczciwy i potrzebny zawód ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Marek
9 miesięcy temu
Reply to  Programista40k

Prowizja za wynajem to jednak są grosze w porównaniu z prowizjami od kupna/sprzedaży. Tego typu prowizje to jeszcze są do zaakceptowania.

pkl
8 miesięcy temu
Reply to  Programista40k

A jaki problem poprosić fakturę?

Stef
9 miesięcy temu

Podobny artykuł można napisać o hipotecznych pośrednikach kredytowych. Tam też są super rzetelni albo tacy co reprezentują swój interes i tak pokierują procesem ze dostaniesz kredyt w „ich ulubionym” banku.
Przykład z życia pośrednik nie lubił BOŚ i jakoś mi się nie udało tam złożyć dokumentów, a to się system zawieszał a to coś innego.
Inny np. lepiej się orientował w bieżącej ofercie mBanku niż ich infolinia i czat hipoteczny i znał wszystkie kruchki z promocji.

Admin
9 miesięcy temu
Reply to  Stef

Jezuuuu, co to znaczy, że „pośrednik nie lubił BOŚ”? Rozumiem, że miał od takiego kredytu niższą prowizję, ale jeśli oznaczało to działanie na szkodę klienta, to już jest mały skandal

Andrzej
9 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Tylko jak ma tego dowieść klient z ulicy? Przecież są setki sposobów aby utrudnić pozytywne przeprocesowanie wniosku w banku. A po drodze jest przecież firewall w postaci doradcy ;).

NieKupujPrzezPośrednika
9 miesięcy temu

Kupiłam mieszkanie bez pośrednika, ale oglądając nieruchomości nauczyłam się alfabetu agencji. 10 minut do metra = 1,5 km do metra. Forma własności: własność = brak księgi wieczystej. 10 minut jazdy do centrum = w nocy, samochodem. Zdjęcia robione zawsze długimi obiektywami, że pomieszczenia wydają się duże. Dopiero w ogłoszeniu dowiaduję się, że zakup miejsca postojowego (mi niepotrzebne!) za 40 tys. jest obowiązkowy i nie wliczony w cenę. Pomijane istotne fakty, np. woda z piecyka gazowego i w tym celu umiejętnie robione zdjęcia. Oczywiście pośrednik chciał wszystko zorganizować, notariusza, brokera kredytowego, bo oni mają od niego prowizję. Pośrednik nie powie ci,… Czytaj więcej »

Admin
9 miesięcy temu

Ciekawe z tym alfabetem 😉

Sosna
9 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Dodam: „okna wychodzące na wschód” – wychodzące na zachód (w ogłoszeniu zdjęcie budynku, więc wiadomo, że na wschodzie podwórze, na zachodzie główna arteria dzielnicy). Ta sama okolica, agencja inna: okna wychodzące na „ciche podwórze” – okna wychodzące na betonowy placyk z ławkami i monopolowym 24h, zaraz za placykiem główna arteria dzielnicy.

Admin
9 miesięcy temu
Reply to  Sosna

Słodkie 🙂

Andrzej
9 miesięcy temu

Niestety idealna definicja polskiego serwisu. Bez względu na branżę.

Marek
9 miesięcy temu

Szukając kiedyś nieruchomości, ok. 10 lat temu w wielkim mieście, nie mieliśmy dobrych doświadczeń. Każdy jeden (duże firmy) to było byle co, byle opchnąć. Zero zbieżności z prezentowanych ofert z tym czego szukaliśmy – wszystko po łebkach. Najlepsza była jedna pani Mariolka, która przedstawiała nieruchomości swoich znajomych. Patologia i naciągactwo za grube pieniądze. Trzeba być cierpliwym, czy to kupując czy sprzedając i wszystkich pośredników gonić kijem bo są bardzo natrętni. Da się, tylko nie można się szybko zniechęcać.

Paweł
9 miesięcy temu

Tak jak ktoś już wspomniał proporcje ogłoszeń na portalach są zakrzywione bo często to samo ogłoszenie można znaleźć po kilka razy wystawione przez różne agencje, a oprócz tego nieraz prywatnie. Jak szukałem mieszkania to przeglądałem ogłoszenia zarówno z agencji jak i prywatne, jednak ze względu na duże prowizje pośredników, w przypadku ogłoszeń prywatnych miałem zwyczajnie większy budżet na sam zakup. I często okazywało się, że interesujące ogłoszenia wystawione przez agencje udawało mi się znaleźć wystawione także przez właściciela. Załóżmy że takie ogłoszenie zostanie wystawione przez właściciela i 3 agencje. Już mamy stosunek ogłoszeń na portalu 3:1 dla agencji. Co ciekawe… Czytaj więcej »

Krzysztof
9 miesięcy temu

W okresie ostatniego roku sprzedałem z żona dom i kupiliśmy dwa mieszkania. Dla siebie i wakacyjne nad morzem. Doświadczenia z pośrednikami mamy złe, ale często trudno ich ominąć. Na ogół są nieprzygotowani od strony prawnej. Proponowane projekty umów to kiepskie kopie z internetu, bez zapisów dających poczucie bezpieczeństwa, obu zreszta stronom. Czasem nawet nie sprawdza stanu księgi wieczystej, a tam okazuje się ze nie ta wielkość albo jest jeszcze współwłaściciel. Trzeba, zwłaszcza przy kupnie, dużo czasu poświecić na samodzielne polowania. A przy sprzedaży dobra opcja jest zamieszczanie własnych ogłoszeń na portalu dla samodzielnych Adresowo. Tam tez są pośrednicy, ale czasem… Czytaj więcej »

Przemo
9 miesięcy temu

Sprzedawałem niedawno. O pośrednikach mógłbym chyba napisać książkę, dzwoniło ich więcej niż klientów. Byli różni, ostatecznie nic nie załatwili. A podpisałem 11 umów bez wyłączności. Sprzedałem normalnym ludziom z ogłoszenia na OLX, którzy chcieli kupić i po prostu kupili. Drożej nieco i bez prowizji. 20 k zostało w kieszeni. Przy okazji poznałem też całą rzeszę kupców, których nigdy więcej nie wpuściłbym za próg. To, do czego zdolni są ludzie chcący kupić jest niewyobrażalne, Zapewne jest cała rzesza podobnych sprzedających, tylko że ja od początku starałem się działać inaczej. I reasumując: skoro moje ogłoszenie było wystawione przeze mnie na dwóch portalach… Czytaj więcej »

Marta
9 miesięcy temu

W moim przypadku kupna mieszkania pośrednik niekompetentny, w życiu więcej bym nie skorzystała z jego usług i uważam że pośrednicy to zło konieczne. Ten który mnie obsługiwał nie znał podstawowych pojęć z zakresu rynku nieruchomości (np. świadectwo energetyczne), nie dbał o dane wrażliwe (przesyłał wersję umowy nieszyfrowanym mailem), miał mętna znajomość przepisów (informował że coś jest wymogiem ustawowym, a wcale nie było) i jeszcze parę innych kwiatkow. Ogólnie dno, a zainkasował 2,5% wartości transakcji jako prowizje (i podobna stawkę od sprzedającego). Za co zapłaciłam – naprawdę nie wiem, w zasadzie za załatwienie kilku papierków , (mieszkanie mialo czysta sytuację prawną),… Czytaj więcej »

Karolina
9 miesięcy temu

Stek bzdur, najlepiej mówić tylko o tym ile bierze pośrednik nie wiem skąd zdanie, że prowizja z dwóch stron od wielu, wielu lat to już nie funkcjonuje bynajmniej w naszym biurze, a działamy na rynku od 13 lat jesteśmy małym lokalnym biurem, a prowizja ktorą pobieramy jest w granicach 2% z vat. Proszę soboe policzyć jakie są koszty miesięczne- utrzymanie pracowników, biura, a przede wszystko opłaty za portale, ktorę są kolosalnie wysokie! Nie wspominajàc o sprzętach, dron, lustrzanka, programy do obróbki. Oczywiście niewiele mówi się o tym ile musimy się napracować jak trzeba coś klientowi wyprostowac w urzedzie skarbowym, urzedzie… Czytaj więcej »

Przemo
9 miesięcy temu
Reply to  Karolina

Dobre, dobre. To może opiszę trochę z moich doświadczeń? Prowizja z obu stron to norma. Po mojej stronie netto miałem najmniej 1,5% a najwięcej 2,75%. Pośrednicy nie są dyskretni, miałem przypadki oprowadzania licznej grupy kupujących po posesji (budynek wielorodzinny) jak wycieczki po Wawelu. Zero dyskrecji. Głośne rozmowy z potencjalnymi klientami podczas wchodzenia po schodach na drugie piętro to norma. Przecież wszyscy muszą wiedzieć, że Przemo sprzedaje… Pośrednicy są na tyle niekompetentni (a było ich 11!), że żaden z nich nie wiedział iż umowa warunkowa (mamy niestety strefę rewitalizacji) nie obejmuje własnościowego spółdzielczego prawa do lokalu. W US czy ZUS pośrednik… Czytaj więcej »

Tajniak
9 miesięcy temu
Reply to  Karolina

Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Może Twoje biuro jest rzetelne i przystępne cenowo, ale z mojego doświadczenia najczęściej oferowana prowizja to było 1,5% netto od każdej ze stron.

Nigdy też nie miałem wielkiej udręki administracyjnej z kupnem/sprzedażą nieruchomości, ale zawsze miałem jasna sytuację prawną.

Większość nieruchomości na rynku też nie ma jakichś wad prawnych a aktywność pośrednika ogranicza się po wstawienia ogłoszenia i pokazania mieszkania.

Ps. Skąd pomysł by pobierać wynagrodzenie za usługę liczona jako % od wartości transakcji?

Dociekliwy
9 miesięcy temu
Reply to  Tajniak

> Ps. Skąd pomysł by pobierać wynagrodzenie za usługę liczona jako % od wartości transakcji?

Natchnieniem może być lektura większości ustaw podatkowych ;p

Raider
9 miesięcy temu
Reply to  Karolina

Nie zapomnę tak beznadziejnie zrobionych zdjęć i ogłoszenia., jak te zrobione przez Panią od nieruchomości. Po ponad miesiącu ciszy wziąłem sprawy w swoje ręce. Okazuje się, że i zdjęcia samemu można zrobić ładniejsze i dobre ogłoszenie, tak żeby mieszkanie wynająć bez obniżenia ceny, co Pani wtedy mi doradzała. Lustrzanka niestety nie rekompensuje braku talentu do robienia zdjęć. Chyba zacznę prowadzić kursy dla pośredników nieruchomości. Pierwsza rada – nie wylewać swojej życiowej frustracji na forach.

Ralf
9 miesięcy temu
Reply to  Karolina

Było się uczyć i zostać inżynierem…

Marek
9 miesięcy temu
Reply to  Karolina

Tak, stek bzdur… pani pisze. Spotkałem się z sytuacją, kiedy pośrednik miał umowę na wyłączność i mimo to warunkiem jego pokazania było podpisanie umowy pośrednictwa również przez kupującego. W ten sposób pośrednik mocno ogranicza liczbę potencjalnych klientów do tych co też zgodzą się mu zapłacić za pośrednictwo.
Finalnie źle na tym wyszedł, sprzedający się poirytował nieudolnością pośrednika, wypowiedział mu umowę i podpisał z innym, mniej zachłannym.

Maja
9 miesięcy temu
Reply to  Karolina

Warszawa – ceny mieszkań od 350k, nikt z pośredników nie bierze poniżej 3%, zwykle netto. Od obu stron. To daje ok. 7% brutto. Mało? Prawie 25k dla pośrednika. Z czego ja płacę 12k Plus PCC. Plus notariusz. Plus remont. Zdjęcia robione w większości przez właścicieli nieruchomości w nocy aparatem 3 piksele. Proszę nie gadać bzdur o dronach i lustrzankach, bo lustrzanka to może 1%, a dron 1 promil ogłoszeń. Pośrednicy nie znają parametrów mieszkania, poproszeni o plan i zdjęcia kuchni / łazienki mówią, że w mieszkaniu nigdy nie byli, a właściciel nie udostępnił. Wg pośredniczki z Łomianek własnościowe prawo do… Czytaj więcej »

Andy
9 miesięcy temu

Również uważam, ze pośrednicy nie warci są swojej ceny i jest to w większości rak i patologia. Co w zasadzie oni robia?: robią zdjęcia, i wystawiają ogłoszenie na ogólnodostępnych portalach i następnie przyjeżdżają z klientem, klientem którego nie oni znaleźli, tylko klientem który sam znalazł ogłoszenie i się do agenta zglosil. Czyli mamy usługę wystawienia ogłoszenia, za coś takiego to się powinno płacić 500 może 1000 PLN i tyle. Co innego jak to klient zglosil by się do agenta proszę znaleźć mi takie a takie mieszkanie i to agent by szukał w ogłoszeniach, jeździł i weryfikował i oglodal z kilkanaście… Czytaj więcej »

Sosna
9 miesięcy temu
Reply to  Andy

W pełni zgoda, ale z jednym zasadniczym uzupełnieniem. 300plus za każdego dowiezionego potencjalnego klienta na oględziny mieszkania (a może kupić 1 na 20).
Jedyną realną korzyścią dla właściciela mieszkania, który zdecyduje się na korzystanie z usług pośrednika, jest właśnie czas poświęcony na obsługę klientów.
Dla kupujących (z mojej perspektywy, szukałam mieszkania przez ok. 15 miesięcy) zysk jest zerowy. Tak, uczciwie mówię, że zerowy, a nie ujemny, bo też różne sytuacje napotkałam.

Tajniak
9 miesięcy temu

Przede wszystkim prowizja może być nawet wyższa ale od jednej strony – raczej sprzedającego bo to w jego interesie jest pośrednictwo, kupujący raczej pośrednika chciałby ominąć. Jeżeli już pośrednik bierze prowizje od kupującego, to prowizja ustalana procentowo jest konfliktem interesu. Tzn. jeśli jako kupujący decyduje się skorzystać z pośrednictwa (np. zamiast przeglądać oferty samodzielnie idę do biura nieruchomości) to oczekuje że dostanę najlepiej dopasowana do mnie ofertę w najniższej możliwej cenie, ale interesem pośrednika jest jak najwyższa kwota transakcji – konflikt. Poza tym prowizje procentowe mogą prowadzić do wzrostu cen na rynku, więc uważam że kwota za pośrednictwo powinna być… Czytaj więcej »

Dociekliwy
9 miesięcy temu
Reply to  Tajniak

> Całkowitym absurdem jak dla mnie jest sytuacja kiedy sprzedający jest na miejscu.

Ale wiesz, nie każdy rodzi się z kilkoma lokalami, albo nie każdy ma blisko do kina, żeby spędzić w nim cały dzień.

Calipso
9 miesięcy temu

Zarówno kupowałem i sprzedawałem mieszkania. W zasadzie na odpowiedź czy z pośrednikiem czy bez powinna brzmieć – to zależy… Jeśli kupuję dla siebie w okolicy którą znam a nie na drugim końcu polski to pośrednik jest zbędny. Nawet jeśli sprzedający ma jakaś trudną sytuację własnościową to serio za dodatkową opłatą notariusz lub prawnik przeprowadzą nas przez temat ( ja kupowałem z dożywociem – powodzenia z takim tematem u pośrednika) Duże lepiej nas przeprowadzą i zabezpieczą prawnie niż pośrednik – koszt parę stówek lub dolne parę tysięcy Przy sprzedaży może być warto – ale na własnych zasadach. Jak sprzedawałem i pośrednicy… Czytaj więcej »

Sosna
9 miesięcy temu
Reply to  Calipso

Ad.2. „Nikt nie powiedział, że nie możecie mieć własnego wzoru umowy z pośrednikiem.” Powiem to samo jako kupujący. Ogłoszenie wystawione przez dwóch pośredników. Cena dość atrakcyjna (w trakcie dowiedziałam się, że przyczyną była sytuacja osobista właścicieli*), parametry samego mieszkania spełniały prawie idealnie moje oczekiwania (mieszkanie dla siebie). Dysponowałam gotówką. Z treści ogłoszenia i zamieszczonych zdjęć od ręki namierzyłam adres z dokładnością co do numeru mieszkania i w zasadzie brakowało mi tylko bezpośredniego numeru telefonu do właściciela. Umowy pośrednictwa dla kupującego zazwyczaj (z tego, co obejrzałam w latach 2013-2014) obejmują prezentację nieruchomości (tej dzisiejszej i innych przyszłych), poszukiwanie nieruchomości wg preferencji… Czytaj więcej »

Joanna
6 miesięcy temu
Reply to  Calipso

Wnioski od pośrednika. Pośrednik pracuje dla zleceniodawcy. Negocjuje i pracuje w imieniu zlecającego i dla jego dobra. Może nim być kupujący ( wtedy szukamy według jego oczekiwań, ceny , lokalizacji czy innych parametrów ). Kiedy jest to sprzedający, to tez nie tylko cena gra rolę (może jest zadłużenie na nieruchomości, może długi czas wyprowadzki, może braki w dokumentacji, których nie jest świadomy…co może skutkować utratą zadatku, jeśli podpisze umowę przedwstępną i np. nie wyrobi się w określonym czasie przez swoje niedopatrzenie). Rzetelny pośrednik, to taki który chce być na rynku. Będzie na nim, jeżeli będzie polecany. Często jest tak, że… Czytaj więcej »

Krzysiek z MojeNoweM
9 miesięcy temu

Słuchajcie, jestem pośrednikiem. Od ok. 5 lat. Wcześniej byłem Klientem, albo sam pracowałem w portalach ogłoszeniowych (nieruchomości). Wszystko co tutaj piszecie – racja. Taki właśnie możecie mieć odbiór pośrednika. Takie macie doświadczenia. Znajdujecie ogłoszenie na portalu ogłoszeniowym, dzwonicie do pośrednika, chcecie obejrzeć mieszkanie, a on Wam nie chce pokazać mieszkania, jeśli nie podpiszecie z nim umowy pośrednictwa (1-5%). Tak właśnie to wygląda, pewnie w większości przypadków. Jedni pośrednicy uzależniają pokazanie mieszkania od podpisania umowy, inni nie. Sam jestem pośrednikiem, który działa w inny modelu niż ten, który tu opisujecie. Reprezentuję interesy Klienta – albo Sprzedającego albo Kupującego / Poszukującego. Dużo… Czytaj więcej »

Sosna
9 miesięcy temu

Daję plusa, mimo moich w większości zdecydowanie negatywnych doświadczeń z pośrednikami (lata 2013-2014). Bo mam nadzieję – na podstawie Twojego opisu – że wiesz, na czym polega ta praca. Bo ona rzeczywiście kosztuje. Szukałam mieszkania dla siebie przez ponad rok. Szukałam – to znaczy _codziennie_ poświęcałam na tę pracę jakieś 2 godziny dziennie. W tym czasie nauczyłam się o mieszkaniach, prawie dotyczącym mieszkań, ryzykach z tym związanych – chyba prawie wszystkiego. Może to dobrze, że na początku chciałam kupić zbyt tanio i to przedłużyło moje poszukiwania, a zatem i czas na naukę. A zatem, szanowni kupujący/sprzedający: tak, praca dobrego, uczciwego,… Czytaj więcej »

Krzysiek z MojeNoweM
9 miesięcy temu
Reply to  Sosna

Tak. Podpisuję się pod tym co piszesz.
Jak wybrać dobrego pośrednika?
Mogę pomóc – znam ten rynek w skali ogólnopolskiej.

AGNIESZKA KAWKA
9 miesięcy temu

W punkt! Również jestem pośrednikiem nieruchomości, pracuję w takim samym modelu jaki opisujesz. Zawsze reprezentuję tylko jedną stronę transakcji, co nie oznacza że nie jestem wsparciem dla drugiej strony (jeśli tej nie reprezentuje inny pośrednik), ale nigdy nie pobieram wynagrodzenia z dwóch stron, bo za co? Za wskazanie adresu?… to nie o to w tym chodzi. Jeśli zatrudnia mnie sprzedający to wykonuję pracę dla niego, jeśli kupujący to dla niego i to o jego interes dbam. Ktoś napisał że dziwi go zawód pośrednika w dobie intetnetu. Jedną sprawą jest to ile poszukiwanie zajmuje czasu, a drugą to, że pośrednicy, którzy… Czytaj więcej »

Krzysiek z MojeNoweM
9 miesięcy temu

Perfect!!

Ewelina Uljanicka
9 miesięcy temu

Jestem pośrednikiem. I tak, sama mam wiele złych doświadczeń z innymi pośrednikami – zarówno zanim sama zostałam agentem, jak i obecnie. Pamiętajcie jednakże, żeby nie wrzucać wszystkich do jednego worka, gdyż jest sporo pośredników pracujących zupełnie inaczej niż tutaj opisano. Ja pracuję dla tego, kto chce skorzystać z mojej usługi – jeśli sprzedający mi ją zleca, to on ponosi koszt mojego wynagrodzenia. Co robię dla sprzedającego? Z ostatniego czasu, a to tylko przykłady tego, co warto zrobić, aby sprzedać dobrze: zamawiam usługę home stagingu, aby mieszkanie czy dom dobrze się prezentowało – nie chodzi o ukrywanie wad, ale o to,… Czytaj więcej »

Marek
9 miesięcy temu

Następnym razem proponuję dać tytuł i tyle. Jeśli Pan kupował faktycznie mieszkanie to może by warto opisać dokładniej zdarzenia, nie tylko ogólnikowe. Dotychczas kupowałem/sprzedawałem 6 nieruchomości. 2 przez pośrednika, 4 bez. Wnioski? Pośrednik z reguły nie daje nic wartości dodanej, podaje adres i niewiele więcej. Podaje listę potrzebnych dokumentów, ale to to samo co podaje notariusz. Z reguły nie informuje kupującego o możliwych wadach mieszkania, nie zaważysz, twoja strata. Czy zatem należy unikać pośredników? Przy sprzedaży zwykle wnoszą od siebie tylko prowizję, więc są utrudnieniem w dogadaniu się z kupującym wnosząc pomiędzy strony swój „klin” prowizyjny. Często się okazywało, że… Czytaj więcej »

Wojtek
9 miesięcy temu

Interesem pośrednika jest wysoka cena bo jest na procencie . Jeśli sprzedajesz i znajdziesz głupka ze wsi który da się obciążyć kosztem pośrednictwa to pośrednik to twój przyjaciel

Michał
9 miesięcy temu

Zgadzam się z poprzednikami, którzy uważają że pośrednik nie wnosi żadnej wartości dodanej. Z moich doświadczeń ze sprzedaży mieszkania wynika, że pośrednicy kopiują prywatne ogłoszenia i prezentują jako swoje. W rezultacie potencjalni nabywcy zamiast bezpośrednio do sprzedającego trafiają do pośrednika. Dając ogłoszenie prywatne, wydałem kilka stówek na porządne ogłoszenia z dobrymi fotkami na czołowych portalach. I warto było. Ważne by ogłoszenie było regularnie odświeżane i nie zaginęło w gąszczu ogłoszeń pośredników.

Szymon
9 miesięcy temu

Cześć wszystkim, Od ponad roku przeglądam ogłoszenia z domami na sprzedaż i z moich doświadczeń wynika, że pośrednicy działają na szkodę sprzedających. # Nie chcą podawać lokalizacji bez podpisania umowy( przy czym ja potrafię przez Google mapa stwierdzić czy jest zainteresowany czy nie, po co marniwac czas na podpisywanie umow itp.) #jakość i kadr zdjęć to porażka w niektórych ogłoszeniach, przeważnie są robione tylko tak żeby kupujący nie zorientował się gdzie stoi dom zamiast pokazać jak najwięcej. #jezeli chcą ode mnie np.5 % prowizji to oczekuje, że w ogłoszeniu albo na telefon, będzie informacja gdzie dokładnie jest przyłącze gazu, wody,… Czytaj więcej »

Agnieszka Kawka.
9 miesięcy temu
Reply to  Szymon

Zapraszam do przejrzenia ofert agencji nieruchomości RE/MAX Polska. W nich zawsze znajdzie Pan dokładny adres nieruchomości i wszystkie najważniejsze informacje.

Szymon
9 miesięcy temu

Zgadzam się, ogłoszenia tej firmy wyróżniają się pozytywnie na tle konkurencji 😉

Marek
9 miesięcy temu
Reply to  Szymon

Myślę, że jest jeszcze gorzej. Pośrednicy czasem specjalnie podają sąsiednią ulicę w lokalizacji, może aby nie znaleźć danego mieszkania przed podpisaniem umowy. Spotkałem się z ofertą renomowanego ogólnopolskiego pośrednika, który tak zrobił, znalazłem jednocześnie ogłoszenie prywatne (z adresem) i pośrednika (zdjęcia te same, metraż ten sam, inna ulica, inne osiedle, inny rok budowy).

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!