21 września 2018

Kolejna część imperium Leszka Czarneckiego chwieje się w posadach. Gigantyczne straty Idea Banku. Co się stało? I jaka będzie przyszłość?

Idea Bank – w poprzednich latach kreujący się na bank „inny niż wszystkie”, przyjazny drobnym przedsiębiorcom i wprowadzający innowacyjne usługi – ogłosił dziś, że w pierwszym półroczu miał… prawie 380 mln zł straty netto. To kolejna część finansowego imperium Leszka Czarneckiego, która zachwiała się w posadach. Wcześniej głęboki kryzys przechodziły Getin Bank i Open Finance. Co się stało z Idea Bankiem i jaka będzie jego przyszłość? Analizuję

Z raportu półrocznego, który przekazał Idea Bank wynika, że koszty przestawiania banku na nowe tory po erze agresywnego wzrostu będą wyższe, niż ktokolwiek się mógł spodziewać. Oferowanie drobnym przedsiębiorcom łatwych do uzyskania, lecz drogich kredytów, „ubieranie” ich w dodatkowe ubezpieczenia i plany inwestycyjne, a ostatnio wiodąca rola banku w nieetycznej – jak wszystko na to wskazuje – sprzedaży obligacji Getbacku teraz przynosi „krwawe żniwo”.

Czytaj też: Leszek Czarnecki obiecał zrekompensować klietom misselling. Prawnik w liście do miliardera pisze jak jest naprawdę

Idea Bank w pół roku stracił 380 mln zł. „To przejściowe”

Bank, który jeszcze do niedawna uchodził za względnie najzdrowsze „dziecko” w rodzinie miliardera Leszka Czarneckiego, zaczął akcję ratunkową. Już kilka tygodni temu Tobiasz Bury, nowy szef Idea Banku – poprzedni prezes Jarosław Augustyniak został usunięty w niejasnych okolicznościach kilka kwartałów temu – ogłosił utworzenie 130 mln zł rezerw (m.in. na odszkodowania za misselling) i spisanie na straty inwestycji wartych 190 mln zł. Teraz dodatkowo bank ogłosił 60 mln zł rezerw, głównie na mniejsze przychody z pośrednictwa w sprzedaży polis inwestycyjnych, z których klienci przedwcześnie rezygnują.

Czytaj też: Kryzys zaufania wobec spółek Leszka Czarneckiego. To chwilowe czy początek dramatu?

Zobacz: raport okresowy Idea Banku

Efekty tych wszystkich „działań sprzątających” wytrawni analitycy mogli przewidzieć, a teraz zobaczyliśmy je już oficjalnie, gołym okiem. Bank, którego kapitał własny wynosi obecnie 1,8 mld zł, ogłosił zakończenie pierwszego półrocza stratą wynoszącą 380 mln zł. To szokujący zjazd, bo przecież mówimy o instytucji, która jeszcze w zeszłym roku miała 230 mln zł zysku, zaś dwa lata temu pokazała nawet 440 mln zł zarobku.

Być może część rezerw jest utworzona nieco na wyrost. Zawsze, gdy przychodzi nowy zarząd, to zaczyna urzędowanie od założenia rezerw przy zastosowaniu najbardziej konserwatywnych zasad rachunkowości, jak to tylko możliwe. Później część rezer można rozwiązywać i pokazać się analitykom w dobrym świetle. Czy tak jest w tym przypadku? Pokaże czas.

Tak czy owak w raporcie półrocznym widać drastyczny spadek dochodów z odsetek, który wyniósł 306 mln zł (ponad 100 mln zł mniej, niż rok temu) oraz ponad 144 mln zł strat z opłat i prowizji. Prawdopodobnie bank – którego szefowie muszą mieć duży problem z patrzeniem na pogarszającą się jakość portfela kredytowego – przyhamował machinę sprzedażową. Mniej kredytów i depozytów to mniejsze zyski z marży odsetkowej, których nie odrobi nawet wzrost liczby klientów zakładających w banku konta (podobno w pierwszym półroczu bank pozyskał 60.000 nowych klientów).

Jeśli patrzymy na biznes Idea Banku, to martwi struktura pieniędzy zdeponowanych w banku – aż 15 mld zł to depozyty terminowe, a tylko 3 mld zł – konta osobiste i oszczędnościowe (to oznacza, że bank nie ma zbyt wielu lojalnych klientów – 350.000 ROR-owców – i musi dużo płacić za depozyty).

A straty prowizyjne to zapewne w przeważającej mierze efekt utworzonych rezerw. Idea Bank miał bardzo agresywną politykę sprzedażową i mało który klient przychodzący po kredyt wychodził z oddziału bez dodatkowych produktów, których nie potrzebował (a czasem i nie rozumiał). Część klientów dziś może się z takich produktów dodatkowych wycofywać (niewykluczone, że stąd rezerwy).

Pisałem o tej sprawie: Ubezpieczenie-widmo, czyli gdzie zniknęło 205.000 zł?

Czytaj też: Wysoka cena zniszczonej reputacji. Wiedziałem, że Open Finance zapłaci za grzechy. Ale nie przypuszczałem, że aż tak bardzo

Najgorszy moment na kryzys

Bank musi jednocześnie zmieniać politykę kredytową (co niesie niebezpieczeństwo mniejszych przychodów), zapanować nad pogarszającą się jakością „starego” portfela kredytowego (a więc na horyzoncie widać coraz wyższe rezerwy na nie spłacane pożyczki) oraz płacić cenę za przypadki missellingu z przeszłości, których skali nie sposób oszacować.

Nowy zarząd Idea Banku uspokaja, że ma sytuację pod kontrolą i gdyby wyłączyć koszty operacji jednorazowych miałby po półroczu 14 mln zł zysku netto. Cóż, nawet to nie byłby wcale dobry wynik, biorąc pod uwagę kwotę 230 mln zł zysku z 2017 r.

Kłopot w tym, że nie wiemy jaki poziom osiągną finalnie straty na „starych” kredytach i ile wyniesie ostateczny rachunek za misselling. A nowy model biznesowy, oparty na konserwatywnym podejściu do ryzyka, to zupełnie nowe tory, po których bank nigdy wcześniej się nie poruszał. Dlatego jest wątpliwe, by – przynajmniej na razie – potrafił jechać po nich szybko (czyli dochodowo). Według nowego prezesa sprzedaż kredytów w nowym modelu jest raptem o 15-20% niższa, niż w poprzednim (i wynosi ok. 2 mld zł kwartalnie)

Plan naprawczy przewiduje przede wszystkim upłynnienie udziałów w spółce leasingowej Getin Leasing, sprzedaż części portfela nie spłacanych kredytów (sekurytyzacja), dodatkowa emisja obligacji oraz warta 50 mln zł emisja obligacji, którą ma zagwarantować Leszek Czarnecki.

Tutaj: więcej o planie naprawczym Idea Banku

Współczynnik wypłacalności banku, który jeszcze na koniec zeszłego roku wynosił 13,3%, dziś spadł do 9,8%. Zaś kapitał własny grupy kapitałowej – czyli to, co jest gwarancją stabilnej działalności każdego banku, czyli handlowania pieniędzmi – w ciągu ostatnich 12 miesięcy spadł z 2,6 mld zł do 1,8 mld zł. Rentowność grupy kapitałowej już na koniec zeszłego roku była taka sobie (wskaźnik ROE na poziomie 5,8%) i spadała. Teraz już nawet po wyjęciu jednorazowych operacji oscylowałaby wokół zera.

To już koniec niezależnego Idea Banku? Przejmie go Getin?

W dalszej perspektywie Idea Bank zapewne będzie przyłączony do Getin Banku i w ogóle zniknie z rynku jako samodzielny bank. Getin ma zresztą za sobą podobnie bolesną restrukturyzację i „sprzątanie” efektów po stosowanym przez wiele lat modelu biznesowym pt. „liczy się tylko szybki zarobek za wszelką cenę”. Wydaje się, że w Getinie operacja się udała i pacjent żyje, ale zajęło to bite dwa lata i kosztowało dziesiątki, a może i setki milionów złotych.

Czytaj też: Czy Getin Bank to już zombie? Trzy problemy, które go wykańczają

Czytaj też: Spowiedź Leszka Czarneckiego w Karpaczu. Co poszło nie tak z Getin Bankiem?

Połączenie banków, pod warunkiem, że uda się akcja ratunkowa w Idea Banku, wydaje się być jedynym sensownym rozwiązaniem. W dzisiejszych czasach szansę na przetrwanie mają silne, duże banki, zaś Idea Bank to dziś „bankowe zombie”, któremu trudno będzie wrócić do gry jako lider w swojej niszy – finansowania małych firm. Szansę na samodzielne przetrwanie chyba bezpowrotnie stracił.

O ile Getin, gdy dopadł go kryzys finansowy i zaufania klientów  nie miał innego wyjścia i musiał walczyć o powrót do gry (choćby dlatego, że to bank „zbyt duży, by upaść”) , o tyle Idea Bank spokojnie może stać się linią biznesową w ramach Getinu. O ile oczywiście uda się „posprzątać”. Bo bank dziś przypomina mieszkanie po wybuchu bomby. Wstępnie jest już pozamiatane, ale nie wiadomo czy w sąsiednim pokoju jutro tynk nie odpadnie.

Idea Bank to dziś portfel depozytów w okolicach 16-17 mld zł i nieco mniejszy portfel klientowskich depozytów. Czekają go najmarniej dwa chude lata w warunkach zmniejszania skali działalności, restrukturyzacji działalności, trupów wypadających od czasu do czasu z szaf oraz kolejnych roszczeń odszkodowawczych, których skalę trudno dziś przewidzieć. A swoje może dołożyć spadek koniunktury w gospodarce.

źródło zdjęcia: Pikio.pl/”Idea Bank runął”

 

24
Dodaj komentarz

avatar
8 Comment threads
16 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
15 Comment authors
Marcin D.JoshepDarekMaxMarcin Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
GRZEGORZ
Gość
GRZEGORZ

To prawda ,bank ktory liderem byl w naciąganiu klientow. Sprzedaz absurdalnych polis za duze pieniadze i matactwa .

Marcin
Gość
Marcin

I tak i nie dużo zależało od doradcy na którego trafiliśmy. Dzięki temu ze miał zupełnie inne podjscie do liczenia zdolności bardzo dużo małych firm mogło otrzymać finansowanie na poziomie 30-40% rocznych przychodów co pozwalało na podwojenie wyniku w następnych latach dzięki czemu klient mógł rozmawiać o lepszych parametrach w tradycyjnych bankach mających tańsza ofertę. Bank nie umie ich utrzymać np. aneksując umowy wiec odchodzą a portfel się pogarsza wiec ograniczają ryzyko efekty widzimy. W chwili obecnej wolumen robi Idea Leasing to około 75% wszystkich transakcji – rynek leasingu rośnie około 15% rok do roku ale rząd już kombinuje jak… Czytaj więcej »

Maro
Gość
Maro

Skad informacja ze trupy w getinie juz sie wyczerpaly i to getin bedzie pelnil wiodaca role w polaczonym banku ? 🙂

Max
Gość
Max

Czy to czas aby zerwać lokaty i uciekać z depozytami?

czarneckitosb
Gość
czarneckitosb

CZARNECKI LECH SB PSEUDONIM ERNEST MORDERCA W JASKINIACH UKRĘCAŁKRĘGOSŁUPY UWAŻAJ CZARNECKI BO MASZ NIENORMALNY WYGLĄD W TYM WROCŁAWIU BO JESTEŚ OD ZEROWNY BARDZO ZADŁUŻONY CZŁOWIEK KOMOROWSKI TO SPRAWDZIŁ ZA FREE

Jola
Gość
Jola

Próbuje zamknąć kredyt a ich naciąganie mnie na niby jeszcze jakieś kaucję które mam zapłacić i do tego na konto którego nie widzę wygląda na kreatywna księgowość

Max
Gość
Max

Kolejny trup, który za chwilę eksploduje, to Lions Bank, część Idea Banku. Ociekające ‚pseudoprestiżowością’ naciągactwo najwyższych lotów.

Darek
Gość
Darek

Rozpatrywanie ryzyka depozytów świadczy o kompletnym braku znajomości tematu. Po to została powołana KNF żeby czuwać nad bezpieczeństwem systemu i wypłacalnością banków. One muszą do Komisji co miesiąc raportować o swojej sytuacji. Idea Bank ma na razie kapitały niższe od wymaganych progów przez KNF, ale nadal spełnia minima europejskie, więc jego sytuacja wcale nie jest taka zła – ona jest raczej niekomfortowa. Wysokie straty pokazana w tym kwartale to efekt jednorazowy, wynikający z czyszczenia portfela i dostosowania modelowania finansowego. Teraz przez parę kwartałów Urząd będzie monitorował postępy w restrukturyzacji biznesu. W razie braku oczekiwanej poprawy zostanie wprowadzony zarząd komisaryczny. Do… Czytaj więcej »

Joshep
Gość
Joshep

GetBack będzie długo ciążył na wynikach IdeaBank. Problem „zasadnych” reklamacji nie zakończył się na tych kilkudziesięciu osobach z którymi podobno IdeaBank chce się dogadać. Po pierwsze to „dogadanie się” z tymi osobami to bardzo mętna sprawa, znam temat z drugiej ręki i wiem że tam nie padły żadne konkretne propozycje, tylko że oferta zostanie zaproponowana klientowi po ogłoszeniu warunków układu z GetBack. Aby nie było wątpliwości, IdeaBank nie uznał nikomu żadnej reklamacji dot. obligacji GetBack, jedyne co deklaruje to że chce sprawę rozwiązać polubownie z tymi kilkudziesięcioma klientami ale to nie oznacza że uznał reklamację. Sporo klientów którzy nie zostali… Czytaj więcej »

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Zamknij
social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss